kate_b
05.12.08, 04:17
Mam mętlik w głowie, jesteśmy właśnie po kłótni i już nie wiem co
mam robić. Jesteśmy razem ponad 9 lat, od dwóch mieszkamy razem. Nie
mamy ślubu ani dzieci, prowadzimy razem firme.
Kłótnie są zawsze wywoływane przez niego, niby z mojej winy. Zwykle
rozchodzi się o drobiazgi - że go nie obudziłam na czas, że
pomyliłam się przy zamawianiu towaru, nie napisałam właściwie maila
do klienta. Przy awanturze on dostaje napadów agresji, niszczy coś w
domu, usiłuje wyżyć się na naszym króliku - gdy ja go bronię, obrywa
się mi (właśnie mam siniaki a on poszedł spać). Nic do niego nie
dociera, tłumaczyłam już milion razy, że nie powinien tak reagować.
Żyję w stresie, że coś źle powiem, źle zrobię, nie po jego myśli i
będzie awantura.
Marzę o normalnej rodzinie, ślubie, dziecku... Łączy nas wspolny
biznes, nie potrafię sobie wyobrazić życia samodzielnie po tylu
latach. Nie wiem już co robić, wciąż się łudzę, że dojdziemy d
porozumienia - zwykle ja przepraszam, obiecuję że się poprawie i nie
będę popełniać błędów, on mi łaskawie daje ostatnią szansę...
Przepraszam że się rozpisałam, ale jestem troche roztrzęsiona...