Dodaj do ulubionych

MAM DOŁA!!!

17.02.09, 18:19
JA SIĘ CHYBA COFAM.MINĘŁO 9 MCY ODKĄD NIE MA MOJEGO MĘŻA I ZACZYNAM
ŁAPAĆ TAKIEGO DOŁA JAK NA POCZĄTKU.CO SIĘ DZIEJE?
Obserwuj wątek
    • fiambala Re: MAM DOŁA!!! 17.02.09, 18:52
      Sysiu, niestety to tak często wygląda. Ja też tak mam. Są dobre i
      złe chwile, dni, tygodnie. Żałoba to trudny proces. Ta trudność
      wiąże się między innymi z tym, że kiedy wydaje Ci się, że już sobie
      z nią poradziłaś, wraca żeby Ci dać znać, że jeszcze wcale nie.
      Będzie lepiej. Spróbuj o tym pamiętać, choć wiem, że trudno...
      • sysia29 Re: MAM DOŁA!!! 17.02.09, 18:57
        a no właśnie cholercia,myślałam,ze już ,juz po malutku jakoś wracam
        do świata żywych ,a tu bach!Normalnie mam dość!Ja nie wiem chyba
        jestem jakaś nienormalna.
        • statek63 Re: MAM DOŁA!!! 17.02.09, 19:13
          Sysiu, to chyba wszyscy tutaj tak mamy, wydaje się że jest trochę
          lepiej - a jakiś sen, przypomniane zdarzenie, nieświadoma myśl
          że jak coś się udało, to powiem Jej/Jemu... i nagle wszystko
          się znowu rozsypuje...

          Po jakimś czasie miejsce bólu i niepogodzenia się, myślenia
          że to nieprawda, że obudzę się i będzie jak zawsze..
          - zaczyna zajmować wielka tęsknota... co jest potem
          to jeszcze nie wiem, może się kiedyś dowiem...
          • b.wicia Re: MAM DOŁA!!! 17.02.09, 20:50
            ja po ponad roku nadal to samo. Nie wierzę, nie wierzę i nigdy chyba nie
            uwierzę, a już na pewno się nie pogodzę!!jejciu,jak mi jest źle;(jak mi się żyć
            nie chce!Najchętniej to bym zasnęła i już nigdy się nie obudziła..a tu jest Jego
            cząstka i wiem, że muszę żyć...ale nic nie poradzę, że to moje życie sprzed
            roku, tęsknota za Nim, jest mocniejsza niż wola życia:(a potem patrzę na dziecko
            i myślę, jak Ona by się czuła, gdyby wiedziała, co ja teraz myślę;((czuję się
            jak wyrodnaa mama";(
            • b.wicia Re: MAM DOŁA!!! 17.02.09, 20:53
              wiecie..jakoś mnie to teraz przeraziło jak przeczytałam jeszcze raz swój
              wcześniejszy post..jeszcze niedawno jak weszłam na to forum, myślałam, że to
              dopiero miesiąc czy to było 2 miesiące..a teraz rok, już rok...i tylko
              rok;((boli,boli,boli!!!
    • aneta39.misia Re: MAM DOŁA!!! 17.02.09, 21:24
      Raz dół,raz górka...wolę to niż same doły.
      Pozdrawiam
      • 0czarna74 Re: MAM DOŁA!!! 18.02.09, 11:07
        Dokładnie tak,raz dół,raz górka.Z czasem górek jest więcej. Czekam kiedy będę
        miała "z górki",ale to pewnie za jakieś 20 lat, jak dzieci odchowam...jeszcze
        trochę.Dam radę.Również pozdrawiam.
        • gosiula74 Re: MAM DOŁA!!! 18.02.09, 11:14
          Cholera ,ja mam tak samo.
          Nie wiem skąd wczoraj sie to wzięło ,ale przeryczałam pół nocy ,aż padłam.
          Właściwie cały weekend był kiepski ,a wczoraj tylko dałam upust łzom.Mija ósmy
          miesiąc ,a w cale nie jest lepiej.
          Co dziwne ,to nie tylko ja ,ale i córcia ma takie fazy i co jakis czas
          przypomina sobie pewne rzeczy ( chociaż miała rok i 10 m-cy jak Adam odszedł) I
          nie sa to historie które ja opowiadam,ale takie które sama sobie przypomina.Nie
          mówiąc już o rzeczach,które były jego .ostatnio chciałm poskładac ubrania ,to
          usłyszałam - nie ruszaj to tatusia.
          • mariola008 Re: MAM DOŁA!!! 18.02.09, 16:33
            Doła to ja mam ale największego wtedy gdy trafiam na ludzi-głupków.
            Niestety coraz częściej mi się to zdarza. W pracy, urzędach itp
            Nie jestem już tak cierpliwa jak kiedyś. Coraz częściej muszę się
            powstrzymywać żeby nie powiedzieć co myślę o ich beznadziejnie głupich
            poczynaniach. Chyba po tym co się stało inaczej postrzegam świat.
            I tylko ten żal , że nie mogę się mu poskarżyć. Zawsze pocieszył i dodał sił :)
            • nuxxx Re: MAM DOŁA!!! 19.02.09, 11:20
              ja też zauważyłam że inaczej postrzegam świat - już nic gorszego mi
              się nie mogło przytrafić i wszystkie inne problemy to "light" -
              zobojętniałam na większość rzeczy i sytuacji jakie mi się
              przytrafiają - szkoda tylko małej - bo się uczy od mamy :(
              • kirkke7 Re: MAM DOŁA!!! 19.02.09, 18:14
                Od śmierci mojego Miśka mnięło 10 lat:( wspomnienia są i czasami bardzo bolą....
                pamiętam,że wówczas nie miałam już siły płakac..wyłam z bólu,który przeszywał mi
                duszę i rozdzierał serce...żal,gorycz,nienawiśc,agresja,pretensja do losu,boga i
                tysiące,miliony pytań kłębiących się po głowie...byliśmy tacy młodzi,szczęśliwi
                z malusim dzieckiem. Marzyłam by nie czuc,nie myślec,nie istniec...wychodziłam z
                domu ...by do niego nie wrócic..czasami udawało mi się odnależc Go w snach:) po
                przebudzeniu na siłę zamykałam oczy by jeszcze przez chwilkę pobył ze
                mna..teskniłam i nadal bardzo tęsknie.Z prespektywy czasu mój ból złagodniał ale
                nigdy o Nim nie zapomnę ponieważ bardzo skrupulatnie pielęgnuje wspomnienia o
                moim ukochanym, by przetrwac ten trudny okres żyję w przeświadczeniu że Misek
                tam na mnie - nas czeka.Tak łatwiej:)- odszedł bo ratował życie innym...
                • b.wicia Re: MAM DOŁA!!! 19.02.09, 18:42
                  aż się ciepło na serduszko robi, gdy się tak czyta takie historie...gdzie mi do
                  10 lat!ale mam nadzieję, że córeczka da mi tyle sił, abym również po takim
                  czasie mogła powiedzieć, że udało mi się tak dobrze pielęgnować to, co
                  stworzyliśmy przez te wspólne lata...
                  • dakam751 Re: MAM DOŁA!!! 19.02.09, 19:01

                    --Tak , takie przeżycia zminiają nasze poglądy na świat , na życie diametralnie.Wiecie , jak teraz sobie pomyślę , jakimi rzeczami się przejmowałam , co dla mnie kiedyś staniowiło problem , to się zastanawiam jak można być tak pustym(?),beztroskim.A kiedy dziecko ma problem , bo gra w komputerze się zawiesiła, czy pokłócił się z kolegą w szkole , staram się mu tłumaczyć , że są większe tragedie.Nie wiem czy dobrze robię , mam nadzieję że tak.
                    Danka
    • inquisitive Re: MAM DOŁA!!! 19.02.09, 19:39
      Ech, u mnie od paru dni masakra. Mlody chodzi i placze, ze on chce tatusia
      spowrotem, co dzien - rano i wieczor, ostatnio nawet nie chce mnie na krok
      odstapic, chce zebym zostawala z nim w przedszkolu, u logopedy uczepil sie mojej
      nogi i nie chcial puscic, caly czas placze, ze on tak kocha swojego tate i chce
      zeby on wrocil, chodzi oglada zdjecia z tata i pozniej znow placze. Problem w
      tym, ze on swojego taty wogole nie pamieta, mial tylko 10 miesiecy. Skad nagle
      ten bol i tesknota? Przez to wszystko mi sie chce plakac, bo juz nie wiem jak
      moge pocieszyc wlasne dziecko. Dola mam od paru dni, takiego prawdziwego, ze
      trace ochote do zycia.
      • kam-ta Re: MAM DOŁA!!! 20.02.09, 15:16
        Tak to chyba musi już być, że raz jest lepiej raz gorzej. Wczoraj byłam na pogrzebie, był to pierwszy pogrzeb od pogrzebu męża i czuję się okropnie.
        Czuję się tak jakby zeszła ze mnie cała energia.
        Trochę znowu potrwa nim zdołam uspokoić moje poszarpane nerwy.
        I jak na złość w pracy też jakby się powściekali. A najgorsze jest to,że nie ma tego kogoś z kim można by było o wszystkim tym pogadać, wyżalić się, usłyszeć słowa zrozumienia, pocieszenia ...........
        • aneta39.misia Re: MAM DOŁA!!! 20.02.09, 16:33
          Chodzenia na pogrzeby jeżeli naprawdę nie jest to ktos bliski nie
          polecam.Po drugim wylądowałam w szpitalu,bo dla mnie to był kolejny
          pogrzeb Darka.
          Ja miałam spokojny tydzień,poprzedni bardzo słaby.Jutro 21-szy,17
          miesiąc bez Niego..
          Edytka tylko spokój nas uratuje,ale gdzie go znależć...
          Pozdrawiam Was dziewczyny
        • statek63 Re: MAM DOŁA!!! 20.02.09, 19:16
          > I jak na złość w pracy też jakby się powściekali.

          ..dokładnie, w wielu firmach ludzie zachowują się
          jak stada wilków, bo a nuż coś i trzeba będzie wytypować
          tzw. najsłabsze jednostki - no i wszelkie zasady idą w kąt,
          tylko łokcie i kopanie pod stołami. Jak na Wyścigu Pokoju,
          gdzie przed kamerami było cacy a w tunelu na stadion
          z linią mety - szło naparzanie się pompkami na całego..

          A tu jeszcze jakieś wdowy/wdowcy coś gadają że mają doła,
          przecież to już tak dawno, pewnie już więcej niż miesiąc minęło,
          więc o co im jeszcze chodzi...

          ...przepraszam za sarkazm, ale to całe człowieczeństwo
          to w rzeczywistości tylko taki nalot - a jak przychodzi
          co do czego to często jest jak wyżej..

          I wtedy jak wsiadam do samochodu i jadę do domu, to chciałbym
          chociaż móc zadzwonić... porozmawiać jeszcze z drogi, zapytać
          jak Jej minął dzień..
          • nuxxx Re: MAM DOŁA!!! 20.02.09, 21:50
            tak, choć przez chwilę porozmawiać... cholera jak to strasznie brakuje zwykłej
            rozmowy - kilku słów, paru zdań... ehhhhhh
          • iga-r Re: MAM DOŁA!!! 14.04.09, 15:36
            Niestety problemy w pracy potegują ten ból, bo w domu nie ma komu
            się wyżalić. W pracy nie pokazuję, że mam doła, jest to niesamowicie
            trudne, bo wszystko wychodzi w domu i mój syn to widzi. Bardzo
            zawiodłam się na ludzich, których kiedyś uważałam za przyjaciół lub
            życzliwych. Ciągłe plotki i jątrzenie dobijaja mnie, a ja nie mam
            siły na takie rozgrywki. Może dlatego, że zmienił się mój zakres
            obowiązków, a niektórym to bardzo nie pasuje (było wielu
            zainteresowanych) i każde moje potkniecie jest komentowane i
            wyolbrzymiane (oczywiście za moimi plecami). Nie potrafię sobie
            radzić z tym. A ja w swojej naiwności sądziłam, że skoro moje
            relacje z ludźmi zawsze były dobre to tak już pozostanie. Niestety
            zrezygnować nie mogę, bo trzeba z czegoś żyć. Tylko jak sobie
            radzić z "życzliwymi"?
            • kam-ta Re: MAM DOŁA!!! 15.04.09, 07:44
              u mnie dzisiaj też mija 9 miesięcy i jak jest, czy jest loepiej nie
              wiem, boli cały czas boli.
              Iga, pod Twoimi wypowiedziami, mogę sie podpisać obiema rękami.
              te same problemy w pracy, te same odczucia co do znajomych,
              wszystko, wszystko to samo.
              Gdybyś chciała porozmawiać, moje gg 11138254.
    • magdatysz Re: MAM DOŁA!!! 23.03.09, 00:00
      a dzisiaj to ja mam doła i jeszcze się psychicznie dobijam ... w
      myśl zasady że może sięgnę dna i się zdołam odbić od niego
      czas jednak nie ma znaczenia

      • jo39 Re: MAM DOŁA!!! 23.03.09, 14:57
        niestety, to prawda, czas jest bez znaczenia - tylko te ciekawskie
        wypytywanie, 'no co, otrzasnelas sie juz', jakby co najwyzej o ospe
        wietrzna chodzilo...Wyswiechtany frazes, ze zycie toczy sie dalej
        jest prawdziwy - ale tylko dla innych, bo do nieobecnosci
        najblizszej osoby przywyknac sie nie da, ani z nia oswoic.
        A jaka byla sensacja wsrod znajomych, jak wyweszyli, ze pojechalam
        jednym samochodem z kolega i dziecmi na narty (bo tak wygodniej i
        taniej) - to, ze on ma kobiete, ktora po prostu na nartach nie
        jezdzi, a ja nie jestem nim zainteresowana, bylismy zreszta wieksza
        grupa na tym wyjezdzie - to juz nikogo nie obchodzi - Boszsz, jacy
        ludzie sa wredni...
    • malgosiamarcin Re: MAM DOŁA!!! 27.03.09, 14:16
      mega dol...lez miliony, mysli tysiace...a zero sil i checi...na
      cokolwiek....
      moze jak wroce do domu,do dzieci bedzie lzej...ale jak co weekend
      pustka zostaje...

      • kasik2222 Re: MAM DOŁA!!! 27.03.09, 15:04
        trzymaj się Gosiu... przed Tobą trudne dni... dasz radę, pamiętaj o
        tym
        • corka.bossa Re: MAM DOŁA!!! 27.03.09, 21:27
          Nooo,to jest najgorsze...Spotykają mnie znajomi i mówią "widzę że już doszłaś do
          siebie?" Dlaczego tak myślą, nie wiem? Pewnie dlatego że dla nich już po
          wszystkim-pogrzeb i już,załatwione.Jak wytłumaczyć że mam chore serce? Nie
          twarz? Szczeście w nieszcześciu że na NK odnalazła mnie koleżanka ze
          szkoły-rozmowy z nią trochę mi pomagają-jej pewnie też...No ale ona jest
          chora,bardzo.Choć przyznam szczerze że na "sabacie"jak rozmawiałam z Anula-o tym
          co mam w głowie zaznaczam że wtedy naprawdę miałam bardzo dobre dni :)Nawet Ona
          uwierzyć nie mogła-choć takie same przeżycia mam za sobą..
    • majka.1984 Re: MAM DOŁA!!! 01.04.09, 09:50
      doskonale Was rozumię ja już mam od ponad 2 tygodni.... po pracy
      zamykam się w domu i płaczę.... nie potrafię w nocy spać... nawet
      nie raz w pracy zdarzyło mi się płakać... dobrze, że mnie
      rozumieją....

      Też sądziłam że mam już to za sobą... ale wszystko wróciło... czuję
      się tak ja na początku... izoluję się od innych... wiem że tak nie
      można ale jakos nie potrafię tego przezwyciężyć...

      do tego wszystkiego jak już gdzieś pisałam poznałam kogoś.. a on
      niestety z pracy wyjechał na delegację nie ma już go 5 tyg i nie
      będzie do maja... to jeszcze mi się dołożyło....




      .....mineło 15 miesięcy.....
      • malgosiamarcin Re: MAM DOŁA!!! 01.04.09, 10:09
        majka.1984 bardzo mocno ciebie przytulam! Ja na chwile pewnie sie
        odbilam od dolu,ale Ty masz nowa polowke,nie bedzie jej do maja,
        jedynie do maja...zacisnij zeby a czas zleci.
        • majka.1984 Re: MAM DOŁA!!! 01.04.09, 19:34
          Zaciskam zeby... ale wiecie co bardzo bradzo tęsknię za moim meżem
          to za nim wylewam łzy.... znowu zaczełam przybierać czarne szaty...
          tak bardzo bym chciała by wrócił.... nie rozumię tego piepszonego
          świata... nie dowierzam, że to już koniec... to nie możliwe by się w
          taki sposób skończyło...

          nie umię iść innymi drogami... wychodzę z domu do pracy... z pracy
          na cmentarz.... z cmentarza do domu... i tak w koło... ciągle wydaje
          mi się że ludzie na mnie się gapią i że mnie wytykują... a jak
          jestem z nowym partnerem, że mnie ganią za to... wiem nie powinnam
          się przejmowac tym co ludzie mówią co robią... ale obcuję z nimi...

          gdybym mogła cofnąć czas do 01.01.2009 roku to poszłabym razem z
          nim...




          sama 01.01.2009
      • b.wicia Re: MAM DOŁA!!! 01.04.09, 19:15
        ile bym dała by poczekać na Niego tylko do maja...;(((nie chce mi się już żyć
        bez Niego;(((
        • majka.1984 Re: MAM DOŁA!!! 01.04.09, 21:10
          rozumię Cię mi się też nie chce... ale żyję dla bliskich... nie chce
          by za mną cierpieli ja ja dotychcas cierpie..... chcemy czy nie
          musimy żyć.... Trzmajcie się... mnie na nogach teraz trzyma to
          forum... to że moge tu napisac i że wam nie jest obojetne to i że
          mnie rozmumiecie... tak jak ja rozumiem was....
          • majka.1984 Re: MAM DOŁA!!! 08.04.09, 08:19
            kurcze nawet daty mi się mylą... bo jestem sama od 01.01.2008...
            może dół jest wynikiem tego, że zbliżają się święta... po nich zaras
            moje urodziny... i co za tym idzie spotkania rodzinne.... 30
            rocznica ślubu rodziców... na początku maja komunia mojej
            chrześnicy.... a ja chciałabym się zaszyć w swoim mieszkaniu....
            jakoś nie mam ochoty z nikim się widzieć...

            po śmierci Dominika... byłam tylko raz u psychiatry... teraz
            zastanawiam się czy nie pójść.... jakoś nie widzę tego, że mógłby mi
            pomóc.... ale czuję, że coraz bardziej sobie nie radzę....bardziej
            zamykam się w sobie.... przed i po pracy wylewam łzy... nie raz w
            pracy mi się zdarzy.... czuję, że tracę grunt...
            • dakam751 Re: MAM DOŁA!!! 08.04.09, 09:17

              --U mnie znowu listopad.Jeden wielki bezsens.


              "...wiatru powiewem,
              liści szelestem
              Ktoś szepcze do ucha
              Nie odszedłem...Jestem..."
            • justynakm1 Re: MAM DOŁA!!! 08.04.09, 12:59
              Maju, ja mam tak samo- ciągle leki, Hydroksyzyna mnie nie odstępuje
              na krok, ale po niej jestem ospała i jak robot.
              Od wczoraj znow leki na sen, bo wieczory są koszmarne, wycie w
              poduszkę, spanie ze swetrem Kubusia, wąchanie Jego, żeby poczuć sie
              jak przy NIm.. i wyczekiwanie, że przyjdzie we śnie, albo na jawie,
              że cos mi powie - jak 3 tyg temu, że tęskni... Ludzie radzą, aby nie
              myśleć, nie rozważać, nie wspominać, bo na razie za wczesnie, ale ja
              nie umiem, nie umiem tak poprostu przestań o NIm myśleć.
              Jutro idę do psychologa. Muszę, bo wiem, że nie daję rady. Zabija
              mnie tęsknota, pustka, smutek...dziś jakoś lepiej, przysiadłam do
              pracy i staram się skupić tylko na tym. Ale w realną pomoc
              psychologa wątpię. codziennie jeżdże na cmentarz, odwiedzam Kubusia,
              tam mi jest tak dobrze, tak blisko Niego.. ta wiosna mnie dobija,
              każda para, gdy ją widzę, łamie mi serce.. ehc, nie pisze juz bo sie
              znow rozkleje.
              Mimo wszytko zyczę siły. I Wam, i sobie.
              Justyna
    • gosiula74 Re: MAM DOŁA!!! 10.04.09, 09:08
      Nie wiem ,co się dzieje czy to wizja świąt ,czy wiosna za oknem powodują u mnie
      tak kiepskie samopoczucie. Przecież powinno iśc ku lepszemu ,a tu -znowu coraz
      gorzej.
      Mega dół i morze łez ,jak długo tak jeszcze będzie. To pierwsza wiosna bez niego
      , a jak przeżyć każdą kolejną .Chce być silna ,ale nie daję rady.Zbira sie to
      wszystko we mnie i dusi.
      • justynakm1 Re: MAM DOŁA!!! 10.04.09, 18:30
        Ja tez tak mam, do mnie nadal nie dociera,ze Kubus odszedl na
        zawsze. lekarz stwierdzil,ze jestem w okresie negacji tego co zaszlo
        i ma racje. Mnie te doly dopadaja wieczorami, w ciagu dnia wszytsko
        odciaga moja uwage, albo ja sama ciagle cos robie,zeby nie myslec.
        Wiosna tez mnie dobija, wszyscy szczesliwi ludzie wylegli na dwor, a
        ja widze te pary i spuszczam oczy, bo serce mi peka, ze my juz tak
        nigdy razem....
      • e_l30080 Re: MAM DOŁA!!! 11.04.09, 20:08
        witam jestem sama z 2 dzieci juz(az)7 miesiecy-ta wypowiedz dokładnie jakby moje
        myśli i doznania.Pozdrawiam
        • martuskad Re: MAM DOŁA!!! 12.04.09, 17:51
          Ja dziś mam mega doła!Mam dość bo święta a ja sama z dziećmi.Wkoło
          mam dużą rodzine ale w te święta wszyscy o mnie zapomnieli więc
          siedze i wyje.Zawsze jak był Wojtus to święta były takie radosne a
          dziś są przepłakane.Czy kiedykolwiek zaczne normalnie życ?Czy wkońcu
          nadejdzie dzien w którym nie będe płakała?
          nie ma go juz/albo aż 3 miesiące.
          • gosiula74 Re: MAM DOŁA!!! 14.04.09, 09:46
            Bardziej mnie dobiły te święta niż Boże Narodzenie ,którego się bałam.
            wszystko przez te ładną pogodę ,spacery ,tłumy ludzi ,no i ja z córcia na
            rowerku ,a przecież to tatuś miał uczyć ją jeździć .
            Wczoraj byłam u teściów ,był grill ,miło i sympatycznie ,tylko czemu ja wciąz
            zerkam na bramkę do ogrodu ,czemu...
            W sobote wystraszyłam swoim płaczem syna ,przyszedł z podwórka ,kiedy ja
            usypiałam córkę .Dopadł mnie taki straszny żal ,ze nie mogłam się uspokoić .
            Nie mam siły nawet teraz wyjśc na spacer z dziećmi ,jak ja zazdroszczę wszystkim
            ,którzy mają przy sobie -te druga ,ukochaną osobę
    • iga-r Re: MAM DOŁA!!! 14.04.09, 15:11
      Od śmierci mojego męża również minęło 9 miesięcy i podobnie jak ty
      coraz gorzej sobie radzę. Myslałam, że juz jakoś zaczełam
      funkcjonować, ale jest gorzej niz krótko po jego śmierci. Nie mogę
      poradzic sobie z płaczem i brak mi motywacji do działania. Mój
      dwunastoletni syn patrzy na ciągle płacząca mamę. A ja nie mam siły
      na nic. Strasznie dnerwują mnie osoby, które może i w dobrej wierze
      powtarzaja, że czas leczy rany. Codzienne praca jest koszmarem,
      gdzie muszę się trzymać. Zaczynam rozpamiętywać każdą chwile i
      zastanawiam się czy rzeczywiście wszystko zrobiłam żeby go ratować
      (mial nowotwór), czy dobrze o niego dbałam gdy umierał i że nie
      powiedziałam mu prawdy, że już nie ma ratunku, moje poczucie winy
      staje się coraz większe. Jedynym chyba wyjściem będą leki i zaczynam
      dojrzewać do decyzji wizyty u psychiatry. Gdyby nie syn byłoby mi
      wszystko jedno.
      • dakam751 Re: MAM DOŁA!!! 14.04.09, 15:54

        --/iga/ przeczytaj moją historię.Ja kilka dni po śmierci Męża
        trafiłam do psychiatry , mama mnie zaprowadziła.Leczę się do tej
        pory.Wiem ,że bez pomocy nie radziłabym sobie zupełnie.
        Najdziwniejsze jest to ,że kiedy Mój Mąż trafił do szpitala (1
        listopada) byłam z nim cały czas , mieszkałam z Nim w szpitalu , w
        izolatce , zmarł 5 listopada.Ja przez ten czas byłam spokojna , nie
        mogłam jeść , spać , ale byłam spokojna .Lekarze patrzyli na mnie i
        chcieli mi coś dać , żebym jakoś przetrwała.Nie chciałam.Udało mi się
        bez leków.Za to po śmierci Męża wszystko puściło.Przeżyłam załamanie
        i trafiłam do psychiatry.Nasz syn w tym roku w lipcu skończy 11 lat i
        tylko on w tej chwili trzyma mnie przy życiu.


        "...wiatru powiewem,
        liści szelestem
        Ktoś szepcze do ucha
        Nie odszedłem...Jestem..."
    • sysia29 Re: MAM DOŁA!!! 16.04.09, 20:00
      NORMALNIE ZYĆ SIĘ NIE CHCE!!!
      • kasik2222 Re: MAM DOŁA!!! 16.04.09, 20:47
        ze mną dziś też "nie tak". Znowu wyrzyłam się na rodzicach,
        krzyczałam na córkę i ogólnie jestem na nie.Za tydzien 18 miesięcy,
        moze to jest przyczyna? mam sama siebie dość:((
        • dakam751 Re: MAM DOŁA!!! 16.04.09, 20:55

          --Dzisiaj zamówiłam nagrobek,będzie gotowy za dwa tygodnie.Źle mi z
          tym .Dziecko siedzi i ryczy bo nie potrafi grać na flecie , a ja
          zaraz wyjdę z domu i nie wrócę.


          "...wiatru powiewem,
          liści szelestem
          Ktoś szepcze do ucha
          Nie odszedłem...Jestem..."
    • justynakm1 Re: MAM DOŁA!!! 17.04.09, 00:42
      Ja juz nie dam rady.. a obecny stan jest niemozliwy do opisania...
      to mieszkanina wszytskiego - zalu, smutku, wsciekosci, rozpaczy,
      strachu, rozcazrowania, zwatpienia, otumanienia, prawie oblakania.
      ja juz nie chce tu byc. nie mam sily, a jestem na poczatku. tak za
      NIm tesknie, ze chce zasnac i obudzic sie jak bede miala 80lat, zey
      juz mi malo zostalo.
    • malgosiamarcin Re: MAM DOŁA!!! 17.04.09, 10:01
      dol moze to nie jest,ale brak kompletnie sil<br />

      jak z kazdej strony jest sie wystawianym na proby,jak to dzwignac?
      nie bede moze wymieniac problemow co i jak,kazdy pewnie ma ich cala
      mase, tylko jak je dzwigac,jak rozwiazywac.<br />
      Jeszcze do nie dawna widzialam swiatelko w tunelu, teraz kazdy dzien
      to znowu walka,ze slabosciami,z okolicznosciami ktore mi niestety
      nie sprzyjaja..walka zeby pokazac ze jestem silna,ale czy sluszna?
      <br />
      <br />
      wstyd moze sie przyznac...ale sil brak..... jak wychowywac
      dzieci,zeby nie czuly ze mama ich jest zmeczona zyciem...<br />

      dobrze moc sie wygadac do kompa(na forum) dobre i to..a chcialam sie
      zegnac z Wami...
      • gosiula74 Re: MAM DOŁA!!! 17.04.09, 10:09
        Magda -nawet tak nie pisz. Ja zawsze pogardzałam kobietami ,które zostawiają
        dzieci dla mężczyzny. Nie ważne dla jakiego , ważne ,ze dzieci zostają same.
        Dlatego dziękuje losowi ,ze mam dzieci ,bo bez nich to droga byłaby prosto za
        Adamem.

        Ja od dwóch tygodni nie spałam ani jednej nocy normalnie. Jestem w trakcie
        załatwiania rożnych spraw sądowych i nie jest łatwo.
        Dobrze ,ze mam oparcie w teściach.
        Ale wbrew pozorom,to często drobiazgi typu cieknący kran ,czy zaciety zamek w
        drzwiach mnie dobijają bardziej niz jakieś wielkie problemy.
    • 22suzi Re: MAM DOŁA!!! 25.04.09, 12:25
      Po dwóch latach wróciłam do punktu wyjścia.Czas niczego nie leczy a jutro nie
      będzie lepiej.Nie mam już siły bo to się nigdy nie skończy,to tylko
      samooszukiwanie że można zapomnieć.Najgorsza i najbardziej upokarzająca jest
      litość ludzi którzy mówią że jutro będzie lepiej.
      • an.go Re: MAM DOŁA!!! 25.04.09, 18:04
        Dokladnie dzisiaj druga rocznica,myslalam ,ze jest lepiej, a czuje sie tak samo
        jak suzi napisalas ,i moze nawet jeszcze nizej
    • smutniutka21 Re: MAM DOŁA!!! 28.04.09, 23:43
      Dzisiaj mielibyśmy 3 rocznicę naszego związku... nie ma go ze mną od ponad roku... czuję się jakby ktoś zabrał mi serce i pozostawił wielką dziurę... płaczę gdy dowaduję się o ślubie, zaręczynach znajomych, płaczę nad swoim losem, nie potrafiąc się cieszyć, że chociaż im jest lepiej, że im się układa... tak bardzo mi go brak;(
    • angel259l Re: MAM DOŁA!!! 29.04.09, 21:40
      Właśnie siedzę w tym pokoju, ale sama,jak przysłowiowy palec. I dziś
      będę sama spała w Naszym łóżku,już raz sama spałam tutaj tego
      dnia ,kiedy odszedł i szczerze boję się dzisiejszej nocy.. Dziś
      dostrzegłam, tak mi się może tylko zdaje, że Oni wszyscy normalnie
      żyją, a ja jakbym była w innym świecie.. "Nie można myśleć,
      wspomniać" a ja? ja dzięki temu jeszcze żyję, dzieki temu,że
      pamiętam, jak można przejść do porządku dziennego , ja jestem na to
      za młoda.. nie dam sobie z tym wszystkim rady.. Oni myślą,że mi
      teraz matura w głowie.. a ja , nawet nie wiem czy tam pójdę, bo po
      co , to wszystko miało być dla Nas.. Kiedy On da mi znać, przecież
      zawsze mogłam na Nim polegać.. Przepraszam za te słowa, ale ja
      naprawdę nie mam z kim rozmawiać o tym, a czuję się coraz gorzej..
      • mariola008 Re: MAM DOŁA!!! 30.04.09, 06:49
        Angel nie ma potrzeby uciekać od wspomnień. Wiem po sobie, że im częściej myślę
        tym mniej to boli. Tzn przyzwyczajam się do bólu i z biegiem czasu jest coraz
        łatwiej. To wszystko trzeba przerobić w swojej głowie.Jeżeli czujesz, że nie
        radzisz już sobie i nie masz nikogo kto może Ci pomóc zwróć się do psychologa.
        Nie rezygnuj z walki o siebie,o swoje wykształcenie. Jesteś taka młodziutka i
        całe życie przed Tobą. Pomyśl czego On by chciał - na pewno wszystkiego co
        najlepsze dla Ciebie i maleństwa.
        Przykro strasznie, że w tak młodym wieku doświadczyłaś takiego ciosu.
        Przytulam
        • kasik2222 Re: MAM DOŁA!!! 30.04.09, 08:23
          Angeliko, maturę MUSISZ zrobić, dla dziecka chociażby, żeby miało
          dobre życie, mądrą mamusię. Twój mąż też ty tego chciał. Nie możesz
          zaniedbać tego, na czym Wam tak zalezało. Jesteś bardzo młodziutka,
          to straszne, ze taki cois spotkał Cie na początku dorosłego życia. A
          On będzie przy Tobie, i na maturze i przy porodzie, i cały czas.
          Będzie patrzył na Was i będzie Z Ciebie baaaardzo dumny.
        • dakam751 Re: MAM DOŁA!!! 30.04.09, 08:29
          W poniedziałek popsuł mi się samochód.Pierwsze co pomyślałam , jak
          się 'rozkraczył' - to zadzwonić do Mojego Męża.Dopiero po chwili do
          mnie dotarło ,że nie mogę.I wtedy panika.Nie wiedziałam co
          robić.Zadzwoniłam do teściowej , ona kazała mi się uspokoić i
          pomyśleć logicznie.
          Ciągle do mnie nie dociera ,że Go nie ma, a 5 maja minie pół roku.
          • justynakm1 Re: MAM DOŁA!!! 30.04.09, 15:08
            Ja tez mam. Znow wróce do pustegego mieszkania, szybko pobiegne na
            rower, a na rowerze bede myslec tylko o Kubie...a weczotem bede piła
            nasze ulubione piwo i beczec, scenariusz znam na pamięć. Ogarnia
            mnie taka żalość, taka czarna rozpacz. Rok temu na majówke
            jechaliśmy nad morze... dziewczyny, jak pozwalam mojej glowie myśleć
            o tym, że Kubusia nie ma - to mam cohote rzucić się do rzeki.
            naprawdę.
            Kochana, a Ty idz na mature i zdaj ja, edukacja to kluczowa sprawa w
            dziesiejszych czasach. Zrób to dla siebie, dla waszego dziecka, dla
            Twojego Ukochanego! ja wiem, ze on trzyma za Ciebie kciuki i smutno
            by Mu było, gdybys sie poddała! Ja staram się zyć i byc dzielna, bo
            to we mnie Kubus kochal tak bardzo. Te siłe, ktora obojgu nam
            pomagala prtzetrwać najtrudniejsze chwile.
            Usciski.
            • angel259l Re: MAM DOŁA!!! 30.04.09, 15:32
              Tak, kluczowa... miałam zostać stomatologiem, obiecałam,że będę
              leczyć Jemu zęby..a dziś nie jestem w stanie o niczym myśleć, nad
              niczym się skupić i pójdę tam ,ale co z tego, zapewne będzie
              tak ,jak na ostatniej próbnej z matematyki ( przedmiot ,który był
              moją pasją) ,że oddałm pusty egzemplarz..
              A Oni wszyscy żyją tak, jakby się nic nie stało. Boli ,gdy Jego
              siostra mówi o swoim ślubie, że mam być świadkiem, że właśnie
              załatwiła kucharkę .. a co z moim, przecież miałam zostać żoną Jej
              brata, przecież Jego nie ma od niespełna dwóch miesięcy..
              • wdowa120309 Re: MAM DOŁA!!! 30.04.09, 23:43
                I ja dołączam się dziś do grona zdolinowanych...(((((
                angel259l...musisz być silna 9 wiem że te słowa nigdy nie powinny paść) ale ja
                moge to powiedzieć bo przezywam to samo co ty. Musisz zdać mature dla siebie,
                dla niego i dla dziecka..... Twój kochany napewno czuwa nad wami.

                Ja tez mam dzis doła za dwa dni będą urodziny mojego męza ....bez niego co to za
                urodziny...((( Chetnie poszła bym na cmętarz i tam spedziła cały dzień ale nie
                moge bo mam dziecko o które musze zadbac i którym musze sie zając.
                Jest mi ciężko ...bo płakac przy niej nie moge bo odrazu pyta " mamusiu a
                dlaczego płaczesz i jestes smutna...choc otre łezki i przytulę" czasami
                zaskakuje mnie takimi tekstami że serce mi odrazu pęka. Czasami pyta dlaczego
                zgubiłam jej Tatusia i doadaje mamusiu wiesz a ja już go nigdy nie zobaczę i
                bardzo tęsknie" sama nie wiem co powiedzieć bo ona ma dopiero 2,5 roczku.
                Staram sie tłumaczyć ale łzy mi kapią i zaczyna sie od poczatku...a dlaczego
                płaczes......(((
                Wiecie w ustach tak małego dziecka takie słowa są jak ostre noże wbijające się w
                serce.

                Mam doła bo wkurza mnie wszystko....to że jest wiosna , że kwitna kwiaty ,
                denerwują mnie zapachy kwitnących kwiatów i wszystko co radosne. Ludzie radują
                się że jest długi majowy weeckend i można poszaleć na wyjazdach..... a ja rycze
                i zostaje w domu bo z kim i gdzie mam sie podziac...(((((
                Tak naprawde to najchetniej zamkła bym oczy i przeczekała to wszystko...lub
                cofneła czas ale tego sie nie da.
                A mówia że nie ma rzeczy nie możliwych....hmmm i gdzie tu prawda...????
    • angel259l Re: MAM DOŁA!!! 04.05.09, 12:31
      Kolejny poniedziałek, nigdy ich nie lubieliśmy, a teraz ja ich wręcz
      nienawidzę, mija 7 tyg. I ta matura..On zawsze uważał mnie za
      inteligentną, a dziś zawiodłam.. ja już nie chcę żyć, nie mam tylu
      sił. Może ja jestem w śpiączce,a On mnie obudzi i będę mogła
      opowiedzieć Jemu jaki miałam głupi sen, złapać tak mocno i
      powiedzieć "Jak dobrze, że już jesteś" ...
    • wdowa120309 Re: MAM DOŁA!!! 04.05.09, 13:21
      I ja mam dziś doła...wczoraj samotne urodziny pojego męza, dzis problemy z
      załtwieniem sprzedarzy samochodu. Problemy z przejęciem konta na allegro.....a
      do tego moja siostra popędzająca mnie że mam cos tam załatwić ....kiedy ja nie
      mam sił chociaz wiem że czas mnie goni...((((((((((( i ogólnie dolina. Dlaczego
      bez niego to wszystko staje się trudniejsze...(((((((((((((( Juz czasam brakuję
      mi sił a gdzie tu jeszcze kilka lub kilkanaście lat zycia bez niego......((((
      • czarna715 Re: MAM DOŁA!!! 07.05.09, 11:33
        Mam dziś doła,od rana...Dzisiaj są moje urodziny,kolejne bez męża.Wstałam z płaczem,bo przyśnił mi się mąż..poprostu zostawił mnie dla innej..jak mógł???????????Dzień zaczął się okropnie a co dalej.Obejrzałam zdjęcia męża..wyłam...film na którym jest..wyłam....usłyszałam jego głos ...znowu wyłam....czy ze mną jest coś nie tak??????POMOCY!!!
        • justynakm1 Re: MAM DOŁA!!! 07.05.09, 16:53
          Moja Droga, mysle, ze to normalne. Ja moje urodziny w licpu tez
          spedze sama,bez Kubusia.. i wiem,z ebedzie strasznie. Pewnie wezme
          urlop i pojadenad Zegrze, gdzie lubilismy czasem pojechac...ja jakos
          sie trzymam tylko dlatego, ze w pracy mlyn a w domu remont..ale
          wymiekam wieczorami...samotnosc mnie dobija. a o tym, ze Kubus nie
          wroci, nawet myslec nie chce bo mam chce zalozyc petle na szyje.
          doslownie.
          przytulam mocno
          • wdowa120309 Re: MAM DOŁA!!! 07.05.09, 23:04
            Ja chdze często na cmentarz , byłam przy smierci mojego męża trzymałam go za
            ręke i zamykałam mu oczy po smierci ale nadal nie wierzę w to wszystko....dolina
            sie pogłębia i problemy życia codziennego staja sie coraz bardziej uciązliwe.
            Czy wy tez mamcie czasami takie uczucie że nie dacie rady juz dłużej ,że to
            wszystko jest nic nie warte a do tego wszystkiego jak mam cos zrobic to czuje
            okropny ból w kościach....rak bym przeorała pole...(((
            Dużo mysli mnie wykańcza fizycznie i psychiczne powoli zaczynam ogarniac rzeczy
            które należało pozałatwieć ( banki, ubezpieczenia itd...) Jeszcze zosłao mi
            kilka między innymi kupno samochodu i powtórka jazdy...bo zawsze miałam
            kierowcę.... a teraz będe musiała sama....(((((
            • justynakm1 Re: MAM DOŁA!!! 08.05.09, 09:09
              [u]Zna to uczucie, bezsensu wszystkiego...bezcelowosci... jak
              obserwuje ludzi wokół mnie, to zal mi ich, siedzą po godzinach dla
              lepszych pieniędzy, samochodów, materialnych rzeczy. Pusty smiech
              mnie ogarnia.. co ci dadzą pieniadze, ani zycia, ani zdrowia za nie
              nie kupisz...
              Beato, ja tez byłm przy Kubusiu gdy odchodził, też trzymałam Go za
              rękę.. i pamietam każdą straszną sekundę tamtej nocy...
              Kubusiu, tak strasznie za Toba tęsknię...taka jestem samotna i sama
              bez Ciebie.
    • justynakm1 Re: MAM DOŁA!!! 11.05.09, 13:05
      Ja mam doła. Wyjchałam na wknd do innego miasta z koleżanka, o Kubie
      mówiłam bez przerwy, tam było tak pieknie a ja bez Niego!!!! :-(((
      załamka! tak mi brakowało, żeby pogadc, podyskutować, poprzytulać
      się...a wwczoraj to już całkiem, spać nie mogłam wyłam i wyłam i
      gadałam sama do siebie, tzn do Kuby.. ogarnęlo mnie takie straszne
      poczucie samotności, tęsknoty, wyobcowanie...uświadomiłam sobie, że
      tak naprawde nikt mnie nie rzoumie (oprócz Was), żadna koleżanka,
      rodzice, NIKT.. ze bez Kuby nic nie cieszy, nie ma sensu...i czułam
      sie taka opuszczona... tak mi zle i smutno, wkur... mnie wszystko i
      wszyscy, porażka..w pracy nie kumam dziś nic.mam
      DOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • b.wicia Re: MAM DOŁA!!! 11.05.09, 17:45
      15 miesięcy, a ja nadal siedzę i wyję i pytam dlaczego!!nie wierzę, i nigdy w to
      nie uwierzę!!jejciu,nawet nie da się opisać, jak to bardzo boli!!jak mi bardzo
      tęskno za Tobą Bartusiu!!:((( gdyby nie córka już dawno by mnie tu nie było. Nic
      więcej mnie tu nie trzyma.
    • wdowa120309 Re: MAM DOŁA!!! 11.05.09, 23:35
      Czuje się dzis okropnie..... wyć mi sie chce i nie mogę znaleśc sobie miejsca.
      Jutro sa dwa miesiące od smierci mojego męża ....to aż dwa miesiące, lub tylko
      dwa...sama nie wiem bo zgubiłam poczucie czasu żyje jak w amoku funkcjonuję bo
      musze usmiecham sie bo musze i staram się myslec trzeźwo bo mam dziecko....ale
      ilez to godzin upłyneło...ile minut i lie sekund już bez niego...((((

      W sobotę byłam z mężem mojej siostry na cmentarzu uporządkować grób Jarka,
      ciesze się że mi pomógł bo właściwie to nikt się do tego nie poczuwa..... a mąz
      miał dwójkę już dorosłych dzieci z pierwszego małżeństwa....ale jak zadzwoniłam
      że jadę i czy przyjadą pomóc to stwierdzili że maja inne plany...juz więcej o
      nic ich nie poprosze.
      Szfagier jest dobrym i pomocnym człowiekiem ...tylko ja jestem teraz "
      upierdliwa" i wkurzał mnie tekstami jaka oni sa szczęśliwą rodzinką, że pojada
      gdzieś tam.....a ja....???? Ja chyba jestem zazdrosna ....(((((
      • czarna715 Re: MAM DOŁA!!! 13.05.09, 10:36
        Wcale nie jesteś zazdrosna-wdowa120309,nam poprostu bardzo brakuje <<TEJ>>drugiej połówki,czujemy się samotne i to nas dołuje.U mnie minął juz rok jak nie ma przy mnie mojego męża i wciąż popłakuję wkącie.Staram się nie płakać przy dzieciach bo krzyczą na mnie ,że znowu płaczę:(...a ja bardzo tęsknię za mężem!!!!!!!!!!!!!!!
        My nie jesteśmy<<upierdliwe>>tylko wszyscy wkoło nam PRZESZKADZAJĄ......Podobnie jak Ty muszę trzeźwo myśleć,dla dzieci i wiesz co!!!!!!!!...........,najlepszą nagrodą na moje łzy i smutek są słowa.....
        -Tak bardzo Cię kochamy mamusiu,dobrze że jesteś!!!!!.......
        I dla tych słów trzeba stawiać czoła codziennym obowiązkom.Pozdrawiam i ściskam cieplutko........
        • wdowa120309 Re: MAM DOŁA!!! 13.05.09, 12:25
          Dziekuje za ciepłe słowa otuchy, pisze tu bo wiem że rozumiecie mnie doskonale
          jak nikt inny. Dla mnie najtrudniejsze jest to borykanie się z problemami ....te
          Urzędy, Ubezpieczenia....załatwienie tych milonów spraw kiedy nic się nie chce.
          Ja po prostu nie mam siły .... a jeszcze mam stale cos do załatwienia, niby
          takie nic ale jak mam gdzieś dzwocić cos załatwieć to ..... wymiotowac mi się
          chce i najchętniej to bym dała sobie spokój...((((

          Czarna ...masz racje nic tak teraz nie cieszy jak miłośc dziecka kiedy
          przychodzi i sie przytula mówiąc ....Kocham cie mamusiu.

          Mam dzis dolinę....(((((((((((
          • czarna715 Re: MAM DOŁA!!! 14.05.09, 09:52
            Wiem coś na temat Urzędów,Ubezpieczeń,Banków......Po śmierci męża banki upomniały się o swoje(mąż miał parę kredytów)a że nie miałam z czego spłacać to...KOMORNIK....Oczywiście zajął mi wynagrodzenie i zablokował konto w banku.W marcu przed świętami nie mogłam wziąść nawet grosza z banku bo nie było nic na koncie(wpływała tam renta dzieci i rodzinne).Zostałam bez grosza.Nikt nie chciał mi pożyczyć!..Zastawiłam więc w lombardzie wszystko złoto jakie miałam i parę groszy było na życie.Teraz pieniądze przynosi mi listonosz ale znowu brak.Mały ma 8miesięcy i ostatnio mi choruje,leki są drogie,a ja nie mam juz nawet grosza!!!Dzisiaj muszę gdzieś pożyczyć(tylko gdzie i od kogo...NIE WIEM!!!.... bo nie mam już na chleb,ale myślę,że jakoś to przetrwam.Mały podrośnie to pójdę do pracy i jakoś będzie.............MUSI tak być bo ta<<bezradność>> mnie zbije....
            • justynakm1 Re: MAM DOŁA!!! 14.05.09, 22:36
              Ja tez mam dola- nie chce wchodzic w szczegoły, ale dzis tak sie
              zdenerowalam rano, ze od razu wzielam leki... jak mozna "pozamiatac"
              po zmarłym?? jak mozna oddac jego ubrania, wynajac mieszkanie??? i
              mowic, ze sie po Nim placze...!! farsa!!! nie moge im tego darowac i
              nie daruje, to przelalo czare goryczy!
              Kubusiu, ja Ciebie kocham na zawsze i bedziesz dla mnie zawsze
              najwieksza miloscia i moim najiekszym skarbem. Tak starsznie mi
              Ciebie brakuje... razem byloby latwiej stawiac czola przeszkodom!
              Justyna
            • justynakm1 Re: MAM DOŁA!!! - do Czarna 14.05.09, 22:38
              Moja Droga, moze jakos Ci pomoc??? duzo nie moge, ale moze jakies
              artykuly chemiczne, moze jakies produkty dla dziecka?? jakby cos,
              napisz na prov.
              JK
              • czarna715 Re: MAM DOŁA!!! 15.05.09, 10:53
                Bardzo dziękuję za miłe słowa,które choć trochę mnie podniosą na duchu.Moi rodzice mieszkają ode mnie 250km i muszę naprawdę sama borykać się ze wszystkimi problemami,nawet nie mam do kogo się wyżalić.Dobrze,że jest to forum to chociaż w ten sposób mogę napisać jak mi źle;(....Dzisiaj znowu mam doła bo nie dość że mojego męża urodziny to na dodatek znowu mały mi kasłał całą noc.Byłam z nim już rano u lekarza,dostał leki i ostatnie pieniądze wydałam dla malucha,ale jego zdrowie jest najważniejsze...............Nie mogę liczyc na pomoc teściów,bo wiecie jak to się mieszka pod jednym dachem z <<TEŚCIOWĄ>>a tutaj nie mam nikogo kto by mnie poratował.Bardzo chętnie skożystała bym z waszej pomocy,to naprawdę mnie poratuje.Do końca miesiąca muszę jakoś przetrwać bo mam wtedy i rodzinne i rentę,ale nia mam pojęcia jak????????..........Jest mi naprawdę ciężko,czasem mam dość tego pokręconego życia.Cały czas tylko kłody pod nogi,jak nie choroba to śmierć,teraz komornik i problemy w szkole u dzieci.Naprawdę mam czasem taki dzień że wyję bez końca....nie bo znowu zacznę wyć!!....
                • wdowa120309 Re: MAM DOŁA!!! 15.05.09, 11:29
                  Czarna715..... przytulam cie mocno. To okropne jak wiele musimy jescze po
                  śmierci naszych kochanych wycierpieć. Ja jestem sama z moją córeczką ( mam
                  rodzine i moge zawsze na nich liczyć) ale mi chodzi o wsparcie takie duchowe,
                  powiedziec do męża ..." mam dość wszystkiego" ...ale to moge zrobic tylko na
                  cmentarzu.
                  Ja mam ochote wyjść na ulice i krzyczeć w głos ...ale nie mogę bo ludzie patrzą,
                  Płakać mi się chce chętnie wyła bym w głos ale nie mogę...bo dziecko...(((
                  Płaczę cichutko do poduszki...ale to nie to samo. Bradzo bym chciała się
                  przytulic do mojego Jareczka.
                  Czarna...mój mąż tez miał niedawno urodziny....było smutno i źle.

                  Napisz prosze jake duże ciuszki kupujesz małemu i rozmiar bucika....to może coś
                  poszukam po mojej córeczce co było by dobre dla chłopczyka. Nie moge zaofiarować
                  ci pieniędzy ....bo niestety tez mam problemy....((( ale postaram ci się choc
                  troche pomóc.

                  Pozdrawiam Bea
                  • czarna715 Re: MAM DOŁA!!! do wdowa120309 15.05.09, 11:42
                    Dzięki za ofiarowanie pomocy.Małemu kupuję ubranka na 86 a buciki 19-20 ale jakby któraś mogła wspomóc mnie choc pare groszy to proszę o kontakt na gg 6379899 lub maila czarna8828@poczta.fm.
                    • dakam751 Re: MAM DOŁA!!! do wdowa120309 15.05.09, 13:00
                      /czarna/ wysłałam Ci maila.Odezwij się.Pozdrawiam.
    • wdowa120309 Re: MAM DOŁA!!! 16.05.09, 12:42
      Bardzo bym chciała żeby teraz przy mnie był mój Jarciu....on zawsze wiedział ja
      rozwiązywać urzędowe sprawy, a ja mam juz dość....(((((((((
      co chwila coś do załatwienia, czy to się nigdy nie skończy.
      Kochanie tak mi ciebie brakuje........... i jeszcze ten deszcz za oknem a tak
      bardzo chciałam iść na cmentarz.
      • e_l30080 Re: MAM DOŁA!!! 16.05.09, 13:30
        W tym "klubie" to wszyscy mamy pod górkę i doły-oby było choć trochę po prostej.
        Wyjęłam ze skrzynki 3awiza-jedno z sądu-ciekawe kiedy sprawa spadkowa(passat
        pupilek Andrzeja),reszte zobacze co kto chce.Jeszcze naprawa i przegląd
        auta-czarna magia.
        Ja wierze,ze i z tym sie uporam bo Andrzej mi pomoze.
        Całe szczęscie,ze mój osobisty "przeglad"wypadł pomyślnie 1problem
        mniej.Pozdrawiam życze spokoju i prostych
        • dakam751 Re: MAM DOŁA!!! 16.05.09, 13:50
          Jeżeli chodzi o mechanika i przegląd samochodu , to my zawsze
          wszystko robiliśmy w jednym zakładzie.Od lat.Znają nas tam bardzo
          dobrze.Mam do nich zaufanie.Jak dowiedzieli się ,że Mąż zmarł to
          przegląd zrobili , olej wymienili , powiedzieli co by jeszcze zrobić
          trzeba.Mechanik naprawił , na kartce wyszczególnił mi co robił i ile
          to kosztowało.Mnie zresztą zawsze sprawy zawiązane z samochodem ,
          mechanika , sprzętem interesowały.Potrafię sama kolanko przy umywalce
          wymienić,kabel przylutować,sama odkurzacz naprawiłam jak mi
          wysiadł.Mi Męża brakuje bardziej do rozmowy,przytulenia.Chciałabym
          znowu po obiedzie siedzieć z Nim na tapczanie i oglądać
          telewizję,zrobić razem jakiś pyszny obiad,usłyszeć Jego głos.Bardzo
          mi Go brakuje.
    • wdowa120309 Re: MAM DOŁA!!! 16.05.09, 18:03
      Też potrafię naprawić sobie kilka rzeczy w domu, ale tez najbardziej brakuje mi
      towarzystwa Jarka. Brakuje mi wieczornego oglądania sportu i filmów, brakuje mi
      spacerów , brakuje mi czułości przytulania pocałunków.....i w soboty i
      niedziele śniadanka i kawki do łóżka.
      Jest wiele rzeczy których mi strasznie brakuje....((((
      Okropnie sie czuję jak pomysle że juz nigdy więcej tak nie będzie....(((((((((
      • dakam751 Re: MAM DOŁA!!! 16.05.09, 20:03
        Też tak miałam w weekendy.Kawka do łóżka , leżenie do 10 , potem
        wpadał do sypialni nasz syn z pytaniem :"Kiedy wstajemy?".W piątki
        wieczorki przy piwku.
        Ale do mnie jakoś to NIGDY nie dociera.Przestało to mieć
        znaczenie.Wiele rzeczy przestało mieć znaczenie.
        • justynakm1 Re: MAM DOŁA!!! 16.05.09, 21:13
          Wiem dziewczyny, ja mam to samo... Kubus zawsze w wknd (jesli nie
          mial dyzuru) piekl w piekarniku buleczki, takie gotowe, do
          podpieczenia i w calym domu pachnialo pieczywem..a potem bylo
          sniadanko i wyjscie na rower.. Kubus zawsze tak slodko wygladal jak
          spal, a jak sie obudzil specjalnie robil slodkie minki,zebym nie
          mogal sie od Niego odkleic... u mnie jeszcze gorzej, bo ja teraz
          mieszkam u siebie, a Jego mieszkanie juz wynajete - nie przeze mnie,
          tylko Jego rodzicow. Nie moge im tego darowac i nie daruje, ze jakas
          para spi w naszym lozku, na naszej nakapie oglada TV, przutla sie.
          Je sniadania tam gdzie my.... jak tak mozna?? serce krwawi mi tym
          bardziej. dzis poklocilam sie z moim kochanym tata i bylo mi jeszcze
          smutniej, ze nie moge do KUbusia zadzwonic, ze jestem taka sama jak
          palec... bo jestem i tak sie czuje... nikt nie jest w stanie mi Go
          zastapic. Kocham Cie KUbusiu.
          • e_l30080 Re: MAM DOŁA!!! 17.05.09, 18:10
            witam mnie brakuje obecności Andrzeja na każdym kroku i w każdej
            chwili-przeżyliśmy wspólnie 20lat-On był serwisantem w pracy i domu.ja miałam
            rachunki i urzędy,resztę robiliśmy wspólnie(jak był w domu,nie gdzieś w
            Polsce).obiecałam być dzielna i taka staram się być na co dzień-a morza wylanych
            łez to już inna sprawa.pozdrawiam 3majcie się
            • wdowa120309 Re: MAM DOŁA!!! 19.05.09, 11:45
              Jak to dobrze że mamy miłe wspomnienia. Tylko szkoda że czasu cofnąć nie można.
              A mówią że nie ma rzeczy nie możliwych.....((((( a jednak są..(((
              • czarna715 Re: MAM DOŁA!!! 20.05.09, 11:04
                Macie rację! Dobrze,że chociaż mamy wspomnienia!!!!!!:(((
                Jest tyle rzeczy które chciałabym opowiedzieć mężowi,ale niestety mogę tylko przy grobie.Czasami przyłapuję się,że mówię sama do siebie.Dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak??????
                Bardzo tęsknię za mężem,nic mi Go już nie wróci.Zostały tylko wspomnienia i myśl,że kiedyś się spotkamy!!!!!!!!!!:((((((((((((
                • dakam751 Re: MAM DOŁA!!! 20.05.09, 11:52
                  /czarna/ daj znać czy "przesyłka" dotarła.
                  • gosiula74 Re: MAM DOŁA!!! 20.05.09, 14:26
                    Myślałam,że najgorsze już za mną ,a tymczasem od Wielkanocy wszystko wraca.
                    Jutro będzie 11 m-cy ,a ja widze jak Adam żegna sie ze mną w kuchni przed
                    wyjazdem ,jak pokazuje mi z dołu ,ze nie wziął obraczki. I znowu wraca ten
                    telefon i wszystko co było potem.Chociaż akurat tutaj to mam tylko jakieś
                    urywki w pamięci. Znowu sie łapię na tym,ze czekam aż wróci ,aż podjedzie na
                    parking ,otworzy drzwi.
                    Gdyby nie dzieci to najchętniej nie wracałabym z cmentarza.
                    Jestem tam znowu codziennie ,a już udawało mi się jeździc raz na tydzień.
                    Co sie dzieje ,do cholery.
                    • wdowa120309 Re: MAM DOŁA!!! 20.05.09, 16:16
                      Nasza tęsknota jest tak ogromna że wspomnienia nie dają o sobie zapomnieć, u
                      mnie to dopiero ponad dwa miesiące..... (((( Ja tez rozmawiam z męzem na jego
                      grobie gadam i głaskam na odejście zawsze krzyż i jakos tak mi cieplej na sercu
                      robi co nie oznacza łatwiej. Tez chętnie siedziała bym tam cały dzień ale nie
                      można tak , ja mam cmentarz na drugim końcu miasta tak że sporo muszę dojechać
                      ale staram sie byc tam przynajmniej co drugi dzień. Nie wiem jak pogodzę to
                      wszystko ja wrócę do pracy...latem to długo cmentarz otwarty a zimą...(((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka