Dodaj do ulubionych

problem z teściami

18.08.09, 09:57
witajcie mamy.mam problem z teściami.otóż zmienili się i odkąd
urodziła się moja córka strasznie działają mi na nerwy.
jak przychodzą do nas to chyba tylko po to żeby posiedzieć i
zobaczyć małą.jak ona śpi to idą bo co niby będą robić a jak nie śpi
to posiedzą i ją ponoszą na rękach.jak mała płacze to ja próbuję ją
uspokoić(chodzi o to że tylko w ostateczności używam smoczka) a
teściowa pcha jej ten smoczek na siłę.jak przyszli do mnie na
urodziny to zajmowali się tylko małą,a to jeden dzień w roku kiedy
ja powinnam zasługiwać na uwagę.jak przychodzimy do nich na obiad to
ledwo wejdę a już mi ją z rąk wyrywają.na moje dzień dobry słyszę
cześć maluszek(do oliwii ja mam na imię justyna).jedno położy do
wózka to już drugir leci żeby wziąć na ręce. i tylko noszą i
noszą.oliwia poznaje świat( ma 6 miesięcy)ja jej nie noszę czytam
jej bawię się opowiadam.a oni tylko by ją trzymali na rękach.jak
oliwia je zupkę(je w ciszy gapiąc się w tv albo w bajeczkę ktorą
włąśnie czytamy)to teściowa przyłazi i siedzi nade mna i ciągle coś
gada do małej.zachowują się tak jakbyśmy byli osobami którzy
przyprowadzają im wnuczkę a nie jak byśmy przychodzili w trójkę.mój
mąż twierdzi że jemu to nie przeszkadza,ale on wogóle mało się
zajmuje oliwią.może ja też powinnam dać na luz?w końcu to ich
pierwsza wnuczka?! ale jak to zrobić kiedy każda wizyta u nich to
nerwy i koszmar???
Obserwuj wątek
    • roza5000 Re: problem z teściami 19.08.09, 13:24
      Witaj!
      u mnie jest dokładnie to samo...gdzy sie widzimy z teściami, to mam
      wrażenie, że ja jestem przezroczysta...mogłoby mnie w ogóle nie
      być..liczy się tylko dziecko...Wyrywanie z rąk, "pomaganie" na siłę
      gdy karmię etc. są to nieodzowne zachowania przy każdym
      spotkaniu...Najgorsze, że nie tylko teściowa, a oboje, więc koszmar
      totalny...Takie sytuacja powodują,że mam ich totalnie dosyć, ale
      niestety żyć z nimi trzeba.. A do tego jeszcze pytania z
      cyklu: "kiedy nam wreszcie przwieciecie małego na noc" przyprawiają
      mnie o ból głowy...mam ochotę wtedy odpowiedzieć i wykrzyczeć, że
      NIGDY, ale sie powstrzymuję...tylko ze względu na męża...On
      oczywiscie problemu nie widzi..stały motyw :(
      • kaszanka85 Re: problem z teściami 19.08.09, 14:56
        no właśnie co z tymi facetami?czy oni tego nie widzą?w sumie moja
        matka też tak robi ale ja ją potrafię utemperować,mówie nie i koniec
        a mój super mąż jeszcze mnie ochrzania,że jestem przewrażliwiona,że
        oni chcą nią się tylko nacieszyć.ale cieszyć się można w inny sposób
        też.boże....dochodzę do wniosku że nie ma na to rady,a im bardziej o
        tym myślę tym gorszy trafia mnie szlag
    • pszczolkaaa_1982 Re: problem z teściami 21.08.09, 20:59
      kochana!
      jak bym o sobie czytała
      wyrywanie małej, nie słuchanie tego co mówię, ignorowanie moich uwag i zakazów rodzicielskich, dawanie durnych przestarzałcyh i niezdrowych dla dziecka porad, przeszkadzanie w karmieniu, nie kładzenie spać, żeby się pobawić z małą, prowadzenie za rękę, noszenie, branie małej po zapaleniu peta (teściowa stara ropucha pali nie umyje rąk i taka cuchn ąca bierze moje dziecko na ręce i się przytula i daje buziaki)

      moja mała u teściowej nigdy nic nie je, pół banana i finito!
    • kaszanka85 Re: problem z teściami 22.08.09, 09:13
      a jak sobie z nimi poradzić?
      oczywiście moja sytuacja polepszyła się,gdyż przekonałam męża żeby
      zwrócił im uwagę.
      a wczoraj zadzwonił teść.zapytał się męża (bo z nim rozmawiał)jak w
      pracy i kiedy mu wnuczkę przyprowadzi bo się stęsnił.zasrany
      dziadek.ani razu mnie w szpitalu nie odwiedził.czy tylko ja
      zauważyłam że nie zapytał się co u mnie?jak urodziłam to przylazł
      tylko po to żeby oczywiście małą zobaczyć i nawet nie zapytał jak
      się czuję.i głośno mówił o tym jak to on chce mieć wnuka.a teraz
      nagle się dziadziuś kochany zrobił.boże na samą myśl że moje dziecko
      ma takiego dziadka krew mi pulsuje w żyłach.
      jak sobie z tym poradzić żeby dać na luz.w końcu to dziadek.no i
      babcia.
      macie jakieś sposoby?
    • ninkita79 Re: problem z teściami 25.08.09, 08:33
      Łączę się z Wami w bólu, sytuacja znana mi doskonale i te ciągłe
      dopominania się o wnuczkę…. ciągle to samo „kiedy i kiedy” Tak
      jakbyśmy my nie mogli czasem spędzić wolnego czasu inaczej niż z
      nimi bo oni chcą wnuczkę, ale żeby sami wpaść to NIE no trafia mnie
      Rozmowa z mężem też taka sama czepiasz się !!! Zgroza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka