23.08.05, 14:03

Ale nie psychologiczne przemiany po obu stronach są teraz najważniejsze, lecz
to, co stanie się w Gazie nazajutrz po ewakuacji. Jeżeli na gruzach żydowskich
domów rozwinie się Hamasistan - strefa terroru i bezprawia - to Palestyńczycy
będą musieli liczyć się nie tylko z tym, że nikt w Izraelu rozmawiać z nimi
nie będzie, ale także, że mogą utracić poparcie świata.

**************************************

Proces rozpadu struktur, które wyrosły na tym konflikcie, będzie trwał
dziesięciolecia. Hamas zamieni się legalną partię polityczna, z której później
wyłoni się jakiś odłam radyklany itd.

Dużo bardziej niekorzystne mogą się okazać podziały i antypatie, których
znaczenia jeszcze nie doceniamy. Bo to zazwyczej przyzwolenie społeczne -
większe lub mniejsze pozwala radykałom (po obu stronach) egzystować.

Radykalne ugrupowania będą chciały zaznaczać swoje istnienie - najczęściej w
brutalny sposób. Być może zaistnieją ugrupowania żydowskie poza Izraelem,
które będą chciały dochodzic sprawiedliwości.



Obserwuj wątek
    • homophob_and_racist Nazajutrz 23.08.05, 14:06
      Niby Zydzi tacy madrzy i cwani, a popelnili chorendalna glupote !
      Jak mozna bylo oddac za NIC teren arabstwu ?
      Nie zyskali nic a tylko wzmocnili pozycje Hamasu, teraz zobacza taka kampanie
      terroru jakiej jeszcze nie widzieli. 'paljestynczycy' maja juz port i
      lotnisko i czekaja juz na swiezutki Semtex i naoliwione kalachy z Iranu...

      I nie chce slyszec pie..o 'antysemityzmie' bo Zydzi sami wyrzucali siebie
      z domow, parodia !
      • baat-man Niezupelnie 23.08.05, 15:37
        To nie prawda, ze nic z tego nie beda mieli. Po cichu wyburzane sa
        palestynskie czesci Jerozolimy i Palestynczycy wywalani sa stamtad. Powstanie
        tam mur, ktory odetnie jak najwieksza ilosc Palestynczykow od miasta. Docelowo
        cala Jerozolima ma sie znalezc w Izraelu. Obecne dzialania maja na celu tylko
        odwrocenie uwagi.
        • kamyk39 Re: Niezupelnie 23.08.05, 16:05
          Dawid W.: "W Izraelu, gdzie potomkami uchodźców są niemal wszyscy, "

          Po wedrowkach ludow, w kazdym kraju mieszkaja potomkowie uchodzcow.
          (Palestynczykom zarzuca sie, ze sa zbyt swiezi w uchodzctwie.)
          • piotr.kraczkowski Re: Niezupelnie 23.08.05, 19:22
            kamyk39 napisał:

            > Dawid W.: "W Izraelu, gdzie potomkami uchodźców są niemal wszyscy, "
            >
            > Po wedrowkach ludow, w kazdym kraju mieszkaja potomkowie uchodzcow.
            > (Palestynczykom zarzuca sie, ze sa zbyt swiezi w uchodzctwie.)

            Palestynczycy nie wyrazili nigdy zgody na to, by
            uzbrojeni po zeby syjonistyczni uchodzcy z Europy
            "uchodzili" akurat do nich, czyli by zawiniony
            przez Zachod problem syjonistycznego "uchodztwa"
            rozwiazany zostal ich kosztem. Inaczej mowiac,
            aby Zachod wymusil na nich splacanie moralnego dlugu
            Zachodu wobec Zydow.

            Dlaczego nie podpisuje sie pan
            jako "prymityw"? Przeciez
            to to samo co "homofob i
            rasista", a jest mniej do pisania?

            Jesli jest pan taki dumny z bycia
            "homofobem i rasista", jak
            pan od czasu do czasu wrecz
            histerycznie wykrzykuje w
            forum, to dlaczego
            wystepuje pan anonimowo?

            Powoluje sie pan na osiagniecia
            Zachodu jako podstawe swego rasizmu,
            ale nie dostrzega, ze te osiagniecia
            tworzyli takze wybitni homoseksualisci,
            np. bajki pisarza Andersena, lub muzyka
            Czajkowskiego.
            Zabawne, ale nie dorasta pan do piet
            ludziom, ktorymi pan, "z duma", pogardza.

            Cos mi wyglada na to, ze dokonuje pan
            syjonistycznej prowokacji, by sprowokowac
            polskich uczestnikow forum do nasladownictwa
            i kompromitowania sie jako "homofobi i rasisci",
            by moc to wykorzystac przeciw Polsce.
        • homophob_and_racist jak najbardziej 23.08.05, 16:11
          Wsiekle islamskie psy o krwawych slepiach najlepiej trzymac za murem, wysokim i
          zakonczonym drutem kolczastym podlaczonym do pradu 10 000 VAC.
          Wtedy nie beda gryzly, a najwyzej gryzly siebie nawzajem.

          > cala Jerozolima ma sie znalezc w Izraelu<

          A gdzie indziej ma byc ? Moze drugim 'wolnym miastem Gdanskiem ?'
          • piotr.kraczkowski Re: jak najbardziej 23.08.05, 19:23
            Dlaczego nie podpisuje sie pan
            jako "prymityw"? Przeciez
            to to samo co "homofob i
            rasista", a jest mniej do pisania?

            Jesli jest pan taki dumny z bycia
            "homofobem i rasista", jak
            pan od czasu do czasu wrecz
            histerycznie wykrzykuje w
            forum, to dlaczego
            wystepuje pan anonimowo?

            Powoluje sie pan na osiagniecia
            Zachodu jako podstawe swego rasizmu,
            ale nie dostrzega, ze te osiagniecia
            tworzyli takze wybitni homoseksualisci,
            np. bajki pisarza Andersena, lub muzyka
            Czajkowskiego.
            Zabawne, ale nie dorasta pan do piet
            ludziom, ktorymi pan, "z duma", pogardza.

            Cos mi wyglada na to, ze dokonuje pan
            syjonistycznej prowokacji, by sprowokowac
            polskich uczestnikow forum do nasladownictwa
            i kompromitowania sie jako "homofobi i rasisci",
            by moc to wykorzystac przeciw Polsce
            • tombat_old Re: jak najbardziej 24.08.05, 09:22
              Panie Piotrze Kraczkowski, dlaczego pisze pan to samo wobec różnych wypowiedzi?
              Jeżeli nie chce pań polemizować z ludzmi niech pan po prostu zamilknie. Pańska
              wypowiedź nie wnosi nic do Naszej świadomości. Można nawet powiedzieć, że pan
              bełkocze jak pijany.
      • piotr.kraczkowski Re: Nazajutrz 23.08.05, 19:23
        Dlaczego nie podpisuje sie pan
        jako "prymityw"? Przeciez
        to to samo co "homofob i
        rasista", a jest mniej do pisania?

        Jesli jest pan taki dumny z bycia
        "homofobem i rasista", jak
        pan od czasu do czasu wrecz
        histerycznie wykrzykuje w
        forum, to dlaczego
        wystepuje pan anonimowo?

        Powoluje sie pan na osiagniecia
        Zachodu jako podstawe swego rasizmu,
        ale nie dostrzega, ze te osiagniecia
        tworzyli takze wybitni homoseksualisci,
        np. bajki pisarza Andersena, lub muzyka
        Czajkowskiego.
        Zabawne, ale nie dorasta pan do piet
        ludziom, ktorymi pan, "z duma", pogardza.

        Cos mi wyglada na to, ze dokonuje pan
        syjonistycznej prowokacji, by sprowokowac
        polskich uczestnikow forum do nasladownictwa
        i kompromitowania sie jako "homofobi i rasisci",
        by moc to wykorzystac przeciw Polsce
    • piotr.kraczkowski Re: Nazajutrz 23.08.05, 19:11
      maruda.r napisał:

      > Dużo bardziej niekorzystne mogą się okazać podziały i antypatie, których
      > znaczenia jeszcze nie doceniamy. Bo to zazwyczej przyzwolenie społeczne -
      > większe lub mniejsze pozwala radykałom (po obu stronach) egzystować.

      No wie pan! Czy Polacy dazac do odzyskania swej
      panstwowosci i odebrania zarabowanych Polsce
      ziem byli radykalami? Czy AK to byli radykalowie?

      Warszawski:
      "Niektórzy palestyńscy sąsiedzi żydowskich osadników w Gazie nie potrafili, mimo
      wszystko, stłumić współczucia. Widok żołnierzy siłą usuwających ludzi z domów,
      gdzie nierzadko urodziło się już trzecie pokolenie żydowskich gazańczyków,
      płaczące kobiety, buldożery rozwalające budynki - wszystko to musiało przywodzić
      im na myśl ich własne cierpienia: palestyńscy gazańczycy sami są w większości
      potomkami uchodźców."

      Acha, Palestynczycy "wspolczuja" syjonistycznym "osadnikom
      w Gazie" okupujacym od 1967r. brutalna wojskowa przemoca ziemie
      palestynskich "gazanczykow", ktorzy
      **long before the recent intifada, lost a third of their fertile land and most
      of their water to Jewish settlers. In order to protect Israeli producers the
      government imposed export taxes and restrictions on Palestinian trade that cut
      Gaza’s fishing and citrus industries almost in half. House demolitions have left
      tens of thousands of Gazans homeless. An article by Daniel Day Lewis in the
      Sunday Times of London on March 20 reported that the Israelis have bulldozed
      half the arable land owned by Palestinians in Gaza, including citrus and olive
      groves and other crops. In places where there had once been homes and shops,
      Lewis saw “wastelands, strewn with broken glass and nails, books and abandoned
      possessions.”**
      www.wrmea.com/archives/July_2005/0507007.html
      Warszawski pisze tak, ze mozna by pomyslec, ze
      Palestynczycy zaluja, ze izraelscy okupanci wynosza sie
      z czesci ich ziemi. Bardzo to jednak musza byc "niektorzy"
      Palestynczycy, skoro az 78% z nich popiera wrecz zamachy
      samobojcze na izraelskich cywilow (wg: Spiegel Spezial, 2/2003,
      str. 74). Miedzy innymi za to co Izraelczycy zrobili z ich Gaza.
      Naturalnym ludzkim uczuciem "przywodzacym im na myśl ich
      własne cierpienia" bylaby wiec raczej satysfakcja.

      Palestynczycy w Gazie nie sa tez "potomkami uchodźców", lecz
      wypedzonych przez syjonistow z Europy przy pomocy
      bestialskiego syjonistycznego terroru:

      Premier Izraela Yitzak Shamir o terrorze, moralnosci i Izraelu:
      "Ani etyka zydowska, ani tradycja zydowska nie moga odmowic
      terrorowi jego wartosci jako metody walki."
      Nastepnie, w tym samym artykule:
      "Terroryzm jest dla nas w pierwszym rzedzie elementem
      skladowym walki politycznej toczonej w obecnych
      warunkach (...)."

      "Weder die jüdische Ethik noch die jüdische Tradition können dem Terror als
      Mittel des Kampfes seinen Wert absprechen", und weiter "Der Terrorismus ist für
      uns in erster Linie Bestandteil der politischen Schlacht, die unter den
      gegenwärtigen Bedingungen geführt wird (...)."
      W: Y. Shamir, Hehazit (LEHI, >>Grupa Stern´a<<), 1943,
      wg: N. Chomsky, "Offene Wunde Nahost", 2002, str. 250.

      O tym, ze Izrael nie moglby powstac, ani istniec bez
      terroru przeciw wypedzonym Palestynczykom swiadczy
      takze fakt, ze rzad Izraela, uczcil izraelskich
      terrorystow poswiecajac im znaczki pocztowe.
      Wlasny terror "uchodzi w Izraelu za godne
      szacunku zajecie."

      Der eigene "Terrorismus gilt in Israel als ehrenhafte
      Beschäftigung"
      W: N. Chomsky, "Offene Wunde Nahost", 2002, str. 97.

      Zalozyciel Izraela Ben Gurion, ktory osobiscie wydal
      rozkaz wypedzenia Palestynczykow:
      "Blowing up a house is not enough. What is necessary is
      cruel and strong reaction. We need precision in time,
      place, and casualties. If we know the family - [we must]
      strike mercilessly. Women and children included."
      Z Dziennika Ben Gurion´a

      Warszawski:
      "Żydowski terror towarzyszył wprawdzie Izraelowi od bardzo
      dawna, ale zawsze był dziełem nielicznej mniejszości."

      To nieprawda. Tylko syjonistycznym terrorem panstwowym
      mozna bylo z maksymalnie 30%-towej syjonistycznej mniejszosci
      zrobic wiekszosc i tylko terrorem, czyli wojna, az po terror
      w postaci grozby uzycia broni atomowej przeciwko milionom
      arabskich cywilow, mozna utrzymywac syjonistyczny projekt w
      Palestynie do dzis od ok. 1884r., gdy Palestynczycy dowiedzieli
      sie o planie syjonistow, by w drodze terroru, mordu
      i wypedzen pozbawic ich, ich ziemi:
      Yusuf Diya Al-Khalidi, palestynski naukowiec z Jerozolimy,
      pisal listownie w 1884 roku do zalozyciela syjonizmu Herzl´a,
      gdy widzial jaka zbrodnie przeciw ludzkosci planuja syjonisci:
      "Drogi Boze, swiat jest wystarczajaco wielki,
      istnieja jeszcze kraje, w ktorych mozna osiedlic
      miliony Zydow. W imie Wszechmogacego, zostawcie
      Palestyne w spokoju!"
      "Lieber Gott, die Welt ist gross genug,
      es gibt noch immer unbewohnte Länder,
      wo man Millionen von Juden ansiedeln
      könnte. Im Namen des Allmächtigen,
      lässt Palästina in Frieden!"
      Wg: Stern, 21/2002, str. 174.

      Opis tego syjonistycznego terroru podal wycinkowo
      Ziaja w: "DEIR YASSIN - ANATOMIA ZBRODNI"
      www.bezuprzedzen.pl/historia/deiryassin01.shtml
      oraz Rokach w: ISRAEL'S SACRED TERRORISM
      www.chss.montclair.edu/english/furr/essays/rokach.html
      Nie ulega dla mnie watpliwosci, ze ateistyczni syjonisci i
      tworcy Izraela po to organizowali terror przeciw min. palestynskim
      "gazanczykom", aby Warszawski mogl dzis pisac o syjonistycznych
      "gazanczykach". Czy jednak rosyjscy zaborcy stawali sie po jakims
      czasie "Warszawiakami"?

      Roznica sytuacji osadnikow wobec wypedzenia Palestynczykow jest
      tak olbrzymia, ze mowic trzeba o manipulacji czytelnikiem i wyborca
      przez syjonistycznego "dziennikarza" Warszawskiego, ktory choc
      sam nizej w tekscie zaznacza, ze "Żydzi zaznali wypędzenia i
      dopuścili się terroru. W obu wypadkach na skalę wprawdzie
      nieporównywalnie mniejszą niż Palestyńczycy, (...).",
      ale zaczyna dokonujac wlasnie takiego porownania kreslac obraz
      nieutulonych w zalu po syjonistycznych okupantach "palestynskich
      sasiadow" syjonistycznych osadnikow.

      Polski Zyd Henryk Broder widzi to wzruszajace
      "sasiedztwo" nieco inaczej, piszac o "security fences",
      "armored cars and constant stress" und "armored bus",
      um "nach Izrael" zu fahren. Wg Broder´a ci "sasiedzi"
      Warszawskiego **were from the United States and France
      and a surprising number were recent converts to Judaism.
      "Real" Israelis were in the minority.** Za to rzad subsydiowal
      osadnikom wszystko: "the rents, the jobs, the income and the
      costs". Choc nie jeden lamentowalby co sil w nadzieji na wyzsze
      odszkodowanie, to Broder ocenia osadnikow inaczej:
      "All hell has broken loose in the madhouse. I have never experienced
      so many crazy people in such a small space as in the Gaza Strip."
      Dlatego zaproponowal, by pozwolic tym kilkuset lamentujacym
      aktywistom pozwolic zostac - jako obywatelom Palestyny,
      ale nie Izraela.
      service.spiegel.de/cache/international/spiegel/0,1518,370033,00.html
      Aby Izraelczycy zostali "wypedzeni" z Gazy musieliby najpierw
      miec prawo ja okupowac. Izraelscy osadnicy doskonale wiedzieli,
      ze sa bezprawnymi okupantami w Gazie, ze bez masowej ochrony
      wojska nie mogliby w niej zyc. Zaden izraelski osadnik nie musial
      obawiac sie bestialskich mordow, lecz - w przeciwienstwie do
      Palestynczykow - najpierw otrzymywal hojne subsydia, a teraz za
      opuszczenie Gazy dostaje kilkaset tysiecy € olbrzymiego
      odszkodowania (od podatnikow USA):
      **The settlers who are scheduled to leave their
      • piotr.kraczkowski Re: Nazajutrz - cd. 23.08.05, 19:14
        Aby Izraelczycy zostali "wypedzeni" z Gazy musieliby najpierw
        miec prawo ja okupowac. Izraelscy osadnicy doskonale wiedzieli,
        ze sa bezprawnymi okupantami w Gazie, ze bez masowej ochrony
        wojska nie mogliby w niej zyc. Zaden izraelski osadnik nie musial
        obawiac sie bestialskich mordow, lecz - w przeciwienstwie do
        Palestynczykow - najpierw otrzymywal hojne subsydia, a teraz za
        opuszczenie Gazy dostaje kilkaset tysiecy € olbrzymiego
        odszkodowania (od podatnikow USA):
        **The settlers who are scheduled to leave their subsidized homes and greenhouses
        in Gaza have been guaranteed 18 months free housing in Israel and cash payments
        of between $200,000 and $500,000. There is no question of compensation, however,
        for the Palestinians in Gaza who, long before the recent intifada, lost a third
        of their fertile land and most of their water to Jewish settlers.**
        www.wrmea.com/archives/July_2005/0507007.html
        O tym jednak, ze opuszczenie Gazy przez syjonistycznych okupantow
        oznacza nie tylko "buldozery", ale przede wszystkim olbrzymie
        pieniadze dla lamentujacych "demokrata" Warszawski ani sie nie
        zajaknal.
        • jan_r_k Życiorys Piotra K. 23.08.05, 19:27
          Z zamieszczonych w Pana listach zsyłek wynika, ze jest Pan w Niemczech na
          socjalu od 20 lat. Czy to ma związek z ułomnościami fizycznymi czy też
          umysłowymi?

          Tak przy okazji, niemiecki urząd od socjału powinien się zastanowić, czy warto
          Panu płacić zasiłek przez 500 lat, bo Pan oświadcza, że tyle Pan będzie żył.

          Jan K.
          • amhu Re: Życiorys Piotra K. 23.08.05, 20:01
            Umyslowymi. Od czasu do czasu ma reemisje i raczy nas swymi wypocinami.
          • timoszyk Re: Życiorys Piotra K. 23.08.05, 21:24
            To sie chyba nazywa pomowieniem? Nawet, gdyby to byla prawda, to co z tego?
            Duskutujemy, zdaje sie, o Palestynie i jej problemach, a nie o personaliach
            dyskutantow. Ulomnosci ich charakteru nie zmieniaja jednak sily, lub braku
            sily, przytaczanych przez nich argumentow.

            Wac
            • jan_r_k Jaki pomówienie? 23.08.05, 21:30
              timoszyk napisał:

              > To sie chyba nazywa pomowieniem? Nawet, gdyby to byla prawda, to co z tego?
              > Duskutujemy, zdaje sie, o Palestynie i jej problemach, a nie o personaliach
              > dyskutantow. Ulomnosci ich charakteru nie zmieniaja jednak sily, lub braku
              > sily, przytaczanych przez nich argumentow.
              >
              > Wac


              To wcale nie jest pmówienie. Pan Kraczkowski podaje w podpisie swoich listów
              zsyłki do jego stron z życiorysem oraz z "płodami intelektu".

              Ale, nasuwa mi się spostrzeżenie, że gdyby pisał pod pseudonimem i nie znałbym
              jego życiorysu i "dokonań" to też miałbym wątpliwości do jego poczytalności.

              Swoją drogą, Niemcy przyciągają polskich antysemitów jak lampa ćmy...

              Jan K.
              • yurek11111 [...] 24.08.05, 04:44
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • piotr.kraczkowski Re: Życiorys Piotra K. 23.08.05, 21:38
            jan_r_k napisał:

            > Z zamieszczonych w Pana listach zsyłek wynika, ze jest Pan w Niemczech na
            > socjalu od 20 lat. Czy to ma związek z ułomnościami fizycznymi czy też
            > umysłowymi?
            >
            > Tak przy okazji, niemiecki urząd od socjału powinien się zastanowić,
            > czy warto Panu płacić zasiłek przez 500 lat, bo Pan oświadcza, że
            > tyle Pan będzie żył.
            >
            > Jan K.

            Obelgi pozostawiam panu. Najwyrazniej ich pan
            potrzebuje. Widac to nie tylko po panskiej niezdolnosci do
            odparcia moich argumentow, lecz takze po panskiej niezdolnosci
            do wewnetrznie zbornego rozumowania:
            Jesli jestem wg pana chory, to mam prawo do socjalu,
            chocby i 1000 lat.
            Choc obawiam sie, ze sie tu myle:
            pan jako zwolennik modelu USA/GB oczywiscie
            odebralby pomoc spoleczna ludziom chorym,
            nie sobie zdychaja...

            Tak czy inaczej ja wystepuje pod nazwiskiem,
            a pan rzuca na mnie obelgi anonimowo.
            To postawa nedznego, podstepnego tchorza.
            Nic dziwnego, ze ukrywa pan w publicznej,
            obywatelskiej swoj zyciorys...
            • piotr.kraczkowski Re: Życiorys Piotra K. - korrekta 23.08.05, 21:40
              Tak czy inaczej ja wystepuje pod nazwiskiem,
              a pan rzuca na mnie obelgi anonimowo.
              To postawa nedznego, podstepnego tchorza.
              Nic dziwnego, ze ukrywa pan w publicznej,
              obywatelskiej dyskusji swoj zyciorys...
              • grunwald11 Re: Życiorys Piotra K. - korrekta 23.08.05, 21:56
                Pytanie do Radia Erywań:
                Czy to prawda że Piotr Czajkowski był "strasznym pedałem" ?
                Odpowiedź:
                Tak, to prawda ale nie tylko za to Go cenimy

                Jan Piskalski
              • markv501 Re: Życiorys Piotra K. - korrekta 23.08.05, 23:19
                Ja tez zastanawialem sie nieco czemu p.P.K. rozglasza swoje CV.
                Widze dwa powody: A) poszukuje pracy, B) chce swoje wywody podbudowac
                autorytetem.
                ad A) zyciorys jak zyciorys. Kiedys juz wypomnialem p.P.K. nielogicznosci
                (wrecz zabawne). Z tego co pisze wynika iz p.P.K. moglby byc przewodnikiem
                wycieczek turystycznych, zna jezyki, umie tanczyc i jest towarzyski.jesli tak
                jest, a tego nie wiem bo p.K. w swoim CV nie napisal czego by chcial. Ale jesli
                moje przypuszczenia sa sluszne to umieszczannie na forum swojego CV ma
                uzasadnienie (moze jakis kierownik biura turystycznego przeczyta i zatrudni).
                Ale jeden warunek koniecznie nalezy spelnic: niech pan poprosi znajomych albo
                forumowiczow aby przepisali panskie CV
                ad B) nie zna pan jezykow bliskowschodnich, nigdy pan tam nie byl. Dla nikogo i
                nigdy nie bedzie pan autorytetem. Wiec poco pan sie meczy przepisujac
                palestynskie materialy propagandowe.

                Z panskiego CV wynikaloby za na poczatku lat 80-tych byl pan w wojsku i juz nie
                pamietam czy pan walczyl czy tez zakladal S. ALe zastanawiajace jest skad pan
                opanowal tak biegle slownictwo propagandy PZPR z konca lat 60-tych.(nie mial
                pan wiecej niz 10 lat). Czy nie potrafi pan napisac zdania bez
                slowa "sjonista" (lub pochodnych).?

                Jeden z oponentow p.K. powiedzial (-la) ; ze do Niemiec jak cmy do swiatla
                ciagna antysemici.
                Moze byc odwrotnie, to Niemcy poszukuja polskich antysemitow.
                pzdr.
                • yurek11111 Uderz w stol, a zydki sie odezwa... :-)))) 24.08.05, 04:47
                  markv501 napisał:

                  > Ja tez zastanawialem sie nieco czemu p.P.K. rozglasza swoje CV.
                  > Widze dwa powody: A) poszukuje pracy, B) chce swoje wywody podbudowac
                  > autorytetem.
                  > ad A) zyciorys jak zyciorys. Kiedys juz wypomnialem p.P.K. nielogicznosci
                  > (wrecz zabawne). Z tego co pisze wynika iz p.P.K. moglby byc przewodnikiem
                  > wycieczek turystycznych, zna jezyki, umie tanczyc i jest towarzyski.jesli tak
                  > jest, a tego nie wiem bo p.K. w swoim CV nie napisal czego by chcial. Ale
                  jesli
                  >
                  > moje przypuszczenia sa sluszne to umieszczannie na forum swojego CV ma
                  > uzasadnienie (moze jakis kierownik biura turystycznego przeczyta i zatrudni).
                  > Ale jeden warunek koniecznie nalezy spelnic: niech pan poprosi znajomych albo
                  > forumowiczow aby przepisali panskie CV
                  > ad B) nie zna pan jezykow bliskowschodnich, nigdy pan tam nie byl. Dla nikogo
                  i
                  >
                  > nigdy nie bedzie pan autorytetem. Wiec poco pan sie meczy przepisujac
                  > palestynskie materialy propagandowe.
                  >
                  > Z panskiego CV wynikaloby za na poczatku lat 80-tych byl pan w wojsku i juz
                  nie
                  > pamietam czy pan walczyl czy tez zakladal S. ALe zastanawiajace jest skad pan
                  > opanowal tak biegle slownictwo propagandy PZPR z konca lat 60-tych.(nie mial
                  > pan wiecej niz 10 lat). Czy nie potrafi pan napisac zdania bez
                  > slowa "sjonista" (lub pochodnych).?
                  >
                  > Jeden z oponentow p.K. powiedzial (-la) ; ze do Niemiec jak cmy do swiatla
                  > ciagna antysemici.
                  > Moze byc odwrotnie, to Niemcy poszukuja polskich antysemitow.
                  > pzdr.
                • piotr.kraczkowski "Jak cmy do swiatla ciagna antysemici" 24.08.05, 10:01
                  panska slaboscia jest sadzenie innych po sobie.

                  Poniewaz nie jest pan wstanie odeprzec choc jednego
                  z moich argumentow, pisze pan, zupelnie bez sensu,
                  o mnie i, pozornie, zasmieca forum. Normalnie, to nikomu by
                  sie nawet nie chcialo postawic kropki, a pan sie wysila
                  by mnie - anonimowo - zdyskredytowc. Trudno to odebrac
                  inaczej jak swoisty wyraz uznania dla przewagi mojej
                  argumentacji. Dzieki i za to :-)

                  Z uwagi na mniej zorientowanych odpowiadam:

                  markv501 napisał:

                  > Ja tez zastanawialem sie nieco czemu p.P.K. rozglasza swoje CV.
                  > Widze dwa powody: A) poszukuje pracy,

                  Gdyby "rozglaszanie CV" na forach dawalo jakas
                  szanse na prace, to tysiace ludzi bralyby
                  udzial w dyskusji i "rozglaszaly" swe zyciorysy.
                  Bezsens panskiego domniemania jest tak wielki, ze
                  po takim pokazie oderwania od zycia rzadko kto
                  bedzie czytal panskie B). Niemniej jestesmy
                  wszyscy zobowiazani by pomagac sobie wzajemnie w
                  rozwoju, a panskie brednie maja taki szczegolny
                  posmak, wiec odpisuje i na pozostale.

                  > B) chce swoje wywody podbudowac autorytetem.

                  Bezsensu. Ze tez nie przyjdzie panu na mysl, ze
                  ja, podajac swe nazwisko, telefon, adres itd.
                  postepuje normalnie, typowo, choc robie to jako jedyny,
                  a pan, choc wszyscy poza mna dyskutuja anonimowo,
                  odbiega od demokratycznej normy?
                  To obywatelska dyskusja, a norma w demokracji jest, ze
                  obywatele wystepuja z otwarta przylbica. Jedynym
                  powodem dla anonimowosci w demokracji bylby brak
                  poczucia wlasnej wartosci, obawa przed osmieszeniem sie.
                  Wowczas jednak anonimy bylyby mniejszoscia.

                  Otoz podaje wyzej argumenty, ktore zupelnie przecza argumentom
                  Warszawskiego, ktory publikuje swoje w milionowym nakladzie.
                  Gdybym sie az tak mylil, przyszloby panu i innym bardzo latwo
                  wykazac, ze nie mam racji wystepujac przeciw prawdom uznawanym
                  publicznie za oczywiste. Tymczasem jest zupelnie na odwrot:
                  Ani pan, ani anonimowi syjonisci, nie sa w stanie, w najmniejszym
                  nawet stopniu, podwazyc mojej argumentacji. Narzuca sie wobec
                  tego wyjasnienie, ze Warszawski swiadomie manipuluje opinia
                  publiczna w Polsce (i na Zachodzie), a poniewaz mu to w
                  spoleczenstwie uchodzi bezkarnie, demokracja w Polsce ma charakter
                  raczej formalny. To tlumasczy tez, ze forumowicze wystepuja
                  anonimowo. Unger wytyka im zle zachowanie:
                  serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2879796.html
                  ale czyz nie jest czyms gorszym zastraszanie ludzi do tego
                  stopnia, ze sie boja dyskutowac pod nazwiskiem? W tym zastraszaniu
                  bierze udzial takze Unger, biorac swiadomie udzial w szerzeniu
                  propagandy proizraelskiej i proamerykanskiej.

                  Dlatego publikuje - w miare czasu - napotkane, szczegolnie
                  ciezkie wykroczenia przeciwko dziennikarstwu pod:
                  spaces.msn.com/members/PiotrKraczkowski/
                  Kazda gazeta musi podawac swe impressum. Podajac w
                  dyskusji swe CV spelniam jedynie swoj obywatelski
                  i demokratyczny obowiazek, a niczego nie "glosze".

                  > ad A) zyciorys jak zyciorys. Kiedys juz wypomnialem p.P.K. nielogicznosci
                  > (wrecz zabawne).

                  Ma pan racje, panskie teksty o moim zyciorysie sa zabawne.

                  > Z tego co pisze wynika iz p.P.K. moglby byc przewodnikiem
                  > wycieczek turystycznych, zna jezyki, umie tanczyc i jest towarzyski jesli tak
                  > jest, a tego nie wiem bo p.K. w swoim CV nie napisal czego by chcial.

                  No, gdzie tu panska logika? W jaki sposob podanie, lub nie, czego bym
                  chcial mialoby swiadczyc o prawdziwosci moich danych z zyciorysu?
                  Pomijajac bezsens wyliczania jakie zawody moglbym wg pana obrac
                  i panskiej sugesti, ze powinienem podawac w zyciorysie czym chialbym byc.

                  > Ale jesli moje przypuszczenia sa sluszne to umieszczannie na forum
                  > swojego CV ma uzasadnienie (moze jakis kierownik biura turystycznego
                  > przeczyta i zatrudni).
                  > Ale jeden warunek koniecznie nalezy spelnic: niech pan poprosi
                  > znajomych albo forumowiczow aby przepisali panskie CV

                  Panskie przypuszczenie jest oczywista brednia, a domniemanie, ze
                  kierownicy biur turystycznych czytaja forum GW i mnie na sile, wbrew
                  mojej woli zatrudnia, potwierdza opinie, ze jest pan zupelnie
                  oderwany od rzeczywistosci.

                  > ad B) nie zna pan jezykow bliskowschodnich, nigdy pan tam nie byl.
                  > Dla nikogo i nigdy nie bedzie pan autorytetem.

                  Tez ma pan zmartwienia...

                  > Wiec poco pan sie meczy przepisujac palestynskie materialy
                  > propagandowe.

                  Pan wolaby najwyrazniej, abym przepisywal syjonistyczne
                  "materialy propagandowe".
                  Gdybym jednak "przepisywal palestynskie materialy propagandowe",
                  a nie podawal prawdy, ktora moga sobie przeczytac w Der Spiegel,
                  Stern, lub w ksiazce obywatele Niemiec, to nie wypisywalby pan
                  bredni o mojej osobie, lecz z latwoscia podwazyl moja argumentacje.

                  > Z panskiego CV wynikaloby za na poczatku lat 80-tych byl pan w
                  > wojsku i juz nie pamietam czy pan walczyl czy tez zakladal
                  > S. ALe zastanawiajace jest skad pan opanowal tak biegle
                  > slownictwo propagandy PZPR z konca lat 60-tych.(nie mial
                  > pan wiecej niz 10 lat). Czy nie potrafi pan napisac zdania bez
                  > slowa "sjonista" (lub pochodnych).?

                  Czyzby byl pan jednym z syjonistow, ktorzy anonimowo obsiedli
                  forum? W Forum Der Spiegel lub Die Zeit przynajmniej czesc
                  syjonistow wystepuje otwarcie, pod swymi nazwiskami, a inni
                  anonimowo, jako zwykli forumowicze - taka taktyka.

                  Zna pan jednak tak biegle slownictwo PZPR z lat 60tych?
                  Czyli jest pan osoba starsza?
                  Ja nie znam, zbeznosc bylaby przypadkowa i nawet
                  przypuszczam, ze zupelnie nie istnieje. Slowo syjonista
                  pojawia sie w moich wypowiedziach tylko wtedy, gdy
                  jest to po prostu uzasadnione budowa zdania.

                  > Jeden z oponentow p.K. powiedzial (-la) ; ze do Niemiec
                  > jak cmy do swiatla ciagna antysemici. Moze byc odwrotnie,
                  > to Niemcy poszukuja polskich antysemitow.
                  > pzdr.

                  Utozsamia pan syjonizm, czyli doktryne polityczna znana od
                  ok. 150 lat, z Zydowstwem jako religia istniejaca ok.
                  4000 lat. Typowy chwyt propagandowy syjonistow.
                  Poniewaz przepisalem ta panska propagande, wiec jest pan
                  teraz chyba zadowolony?

                  Ciekawe, czy te panskie wywody o moich szansach na
                  rynku pracy maja byc w pana zamierzeniu grozba,
                  ze syjonisci postaraja sie by mi przekreslic szanse
                  zawodowe? Jako wytrawny znawca mojego zyciorysu wie pan
                  przeciez, ze jako ekonomista znajacy jezyki raczej
                  nie szukalbym pracy w biurach turystycznych?
                  Czy chce pan w ten sposob, sugerujac istnienie
                  syjonistycznego spisku, ktory rzadzi swiatem, na moim
                  przykladzie, zastraszyc takze innych forumowiczow?

                  Piotr Kraczkowski
                  www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                  www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
                  www.geocities.com/pkraczkowski/politik/gisrael.htm#jaz
                  • markv501 Re: "Jak cmy do swiatla ciagna antysemici" 24.08.05, 14:58
                    forumm jest dla kazdego, moze pan glosic swoje poglady. chce panu zwrocic
                    uwage, ze tu nie ma autorytetow i na pewno pan autorytetem nie bedzie bo z
                    panskiego CV wynika, ze nie ma pan zadnych podstaw. Zapewniam pana, iz nawet
                    panscy obroncy nie czytaja pana. Jest pan poznaniakiem to czemu pan nie napisze
                    o ruchu uchodcow niemieckich. Przeczytam z zainteresowaniem.
                    CO DO PANSKIEGO cv. Moze pan mnie nie ufac, ale na forum jest kilka osob o
                    podobnych do panskich pogladow i te osoby moglyby pomoc w napisaniu CV.
                    Pan nie napisal jakiej pan szukal pracy, wiec podpowiedzialem idee o karierze
                    przewodnika turystycznego. Zadna praca nie hanbi. Sam zreszta w latach
                    studenckich bylem przewodnikiem i nie przyszlo mi do glowy, ze
                    moja "podpowiedz" pana obrazi.
                    Niech pan cos napisze o sprawach Polska - Niemcy, przeczytam.
                    pzdr
                    • piotr.kraczkowski Re: "Jak cmy do swiatla ciagna antysemici" 24.08.05, 15:55
                      markv501 napisał:

                      > forumm jest dla kazdego, moze pan glosic swoje poglady.

                      Typowe dla pana odkrycie

                      > chce panu zwrocic uwage, ze tu nie ma autorytetow i na pewno
                      > pan autorytetem nie bedzie bo z panskiego CV wynika, ze nie
                      > ma pan zadnych podstaw.

                      Dzieki za laskawe objasnienie.
                      Ale swoja droga: Co pan ma z tymi autorytetami?
                      Gdzie pisalem o jakims autorytecie, poza odpowiedzia na
                      panskie brednie?

                      > Zapewniam pana, iz nawet panscy obroncy nie czytaja pana.

                      No, chociaz pan mnie czyta...

                      > Jest pan poznaniakiem to czemu pan nie napisze
                      > o ruchu uchodcow niemieckich. Przeczytam z zainteresowaniem.

                      Co mnie, lub kogokolwiek innego obchodzi,
                      co pan poczytalby z zainteresowaniem?
                      Mnie w kazdym badz razie nic.

                      > CO DO PANSKIEGO cv. Moze pan mnie nie ufac, ale na forum
                      > jest kilka osob o podobnych do panskich pogladow i te
                      > osoby moglyby pomoc w napisaniu CV.

                      No i co z tego, ze moglyby?
                      To niech pomoga panu, moze wreszcie
                      odwazy sie pan wyjsc z cienia anonimowosci.
                      Ja ze swojego jestem zadowolony,
                      a panska opinie o moim CV mam gdzies.

                      > Pan nie napisal jakiej pan szukal pracy, wiec
                      > podpowiedzialem idee o karierze
                      > przewodnika turystycznego. Zadna praca nie
                      > hanbi.

                      Moze panu to umknello, ale ja nigdy nie napisalem,
                      ze szukam pracy, a juz zupelnie nie prosilem
                      pana o tady. Mam je tam, gdzie panskie rady,
                      co do mojego CV.

                      > Sam zreszta w latach studenckich bylem przewodnikiem

                      Co to kogo obchodzi?
                      Ten watek Forum nie jest ani o mnie, wiec proponuje
                      przestac zasmiecac go postami nie do rzeczy.
                      Nie musi pan pisac w forum. Moze pan przeciez
                      wypisywac co pan zechce gdzeis na scianie, na plocie,
                      albo gdzie indziej.

                      > i nie przyszlo mi do glowy, ze moja "podpowiedz" pana
                      > obrazi.

                      Dlaczegoz mialby byc pan wstanie mnie obrazic?

                      > Niech pan cos napisze o sprawach Polska - Niemcy, przeczytam.
                      > pzdr

                      Jak wyzej.
          • yurek11111 Caly Izrael na "socjalu" z USA , i co z tego? :-)) 24.08.05, 04:54
            jan_r_k napisał:

            > Z zamieszczonych w Pana listach zsyłek wynika, ze jest Pan w Niemczech na
            > socjalu od 20 lat. Czy to ma związek z ułomnościami fizycznymi czy też
            > umysłowymi?
            >
            > Tak przy okazji, niemiecki urząd od socjału powinien się zastanowić, czy
            warto
            > Panu płacić zasiłek przez 500 lat, bo Pan oświadcza, że tyle Pan będzie żył.
            >
            > Jan K.
            • piotr.kraczkowski Re: Caly Izrael na "socjalu" z USA , i co z tego? 24.08.05, 10:18
              yurek11111 napisał:
              Re: Caly Izrael na "socjalu" z USA , i co z tego?

              Pomijajac, ze nie otrzymuje "socjalu",
              w rzeczy samej, tu pan swietnie trafil :-)
              Pomoc podatnikow USA dla Izraela (nawet tego nie
              wiedza, bo Bush ciagle im opowiada, jak
              to zmniejsza on im ich podatki):
              www.washington-report.org/us_aid_to_israel/index.htm
              Przecietnie Izraelczyk otrzymuje ok. 320,- €
              pomocy zagranicznej rocznie, mimo, ze Izrael jest krajem
              rozwinietym a np. przecietny Hindus ok. 2,- €.

              W kalkulacji USA pomoc dla Izraela wchodzi jednak w
              cene ropy i amerykanskiego way of life. Co daje
              wglad w prawdziwe relacje cen na rynku ropy.

              > jan_r_k napisał:
              >
              > > Z zamieszczonych w Pana listach zsyłek wynika, ze jest Pan w Niemczech na
              >
              > > socjalu od 20 lat. Czy to ma związek z ułomnościami fizycznymi czy też
              > > umysłowymi?
              > >
              > > Tak przy okazji, niemiecki urząd od socjału powinien się zastanowić, czy
              > warto
              > > Panu płacić zasiłek przez 500 lat, bo Pan oświadcza, że tyle Pan będzie ż
              > ył.
              > >
              > > Jan K.
      • markmig Re: Nazajutrz 26.08.05, 14:55
        piotr.kraczkowski napisał:

        > maruda.r napisał:
        >
        > > Dużo bardziej niekorzystne mogą się okazać podziały i antypatie, których
        > > znaczenia jeszcze nie doceniamy. Bo to zazwyczej przyzwolenie społeczne -
        > > większe lub mniejsze pozwala radykałom (po obu stronach) egzystować.

        Znowu cymbale porównujesz zbrodniarzy, mordujących bogu ducha winnych ludzi, w
        ty, kobiety idzieci do bohaterów, którzy walczyli o ojczyznę...
        >
        > No wie pan! Czy Polacy dazac do odzyskania swej
        > panstwowosci i odebrania zarabowanych Polsce
        > ziem byli radykalami? Czy AK to byli radykalowie?
        >
        > Warszawski:
        > "Niektórzy palestyńscy sąsiedzi żydowskich osadników w Gazie nie potrafili, mim
        > o
        > wszystko, stłumić współczucia. Widok żołnierzy siłą usuwających ludzi z domów,
        > gdzie nierzadko urodziło się już trzecie pokolenie żydowskich gazańczyków,
        > płaczące kobiety, buldożery rozwalające budynki - wszystko to musiało przywodzi
        > ć
        > im na myśl ich własne cierpienia: palestyńscy gazańczycy sami są w większości
        > potomkami uchodźców."
        >
        > Acha, Palestynczycy "wspolczuja" syjonistycznym "osadnikom
        > w Gazie" okupujacym od 1967r. brutalna wojskowa przemoca ziemie
        > palestynskich "gazanczykow", ktorzy
        > **long before the recent intifada, lost a third of their fertile land and most
        > of their water to Jewish settlers. In order to protect Israeli producers the
        > government imposed export taxes and restrictions on Palestinian trade that cut
        > Gaza’s fishing and citrus industries almost in half. House demolitions ha
        > ve left
        > tens of thousands of Gazans homeless. An article by Daniel Day Lewis in the
        > Sunday Times of London on March 20 reported that the Israelis have bulldozed
        > half the arable land owned by Palestinians in Gaza, including citrus and olive
        > groves and other crops. In places where there had once been homes and shops,
        > Lewis saw “wastelands, strewn with broken glass and nails, books and aban
        > doned
        > possessions.”**
        > www.wrmea.com/archives/July_2005/0507007.html
        > Warszawski pisze tak, ze mozna by pomyslec, ze
        > Palestynczycy zaluja, ze izraelscy okupanci wynosza sie
        > z czesci ich ziemi. Bardzo to jednak musza byc "niektorzy"
        > Palestynczycy, skoro az 78% z nich popiera wrecz zamachy
        > samobojcze na izraelskich cywilow (wg: Spiegel Spezial, 2/2003,
        > str. 74). Miedzy innymi za to co Izraelczycy zrobili z ich Gaza.
        > Naturalnym ludzkim uczuciem "przywodzacym im na myśl ich
        > własne cierpienia" bylaby wiec raczej satysfakcja.
        >
        > Palestynczycy w Gazie nie sa tez "potomkami uchodźców", lecz
        > wypedzonych przez syjonistow z Europy przy pomocy
        > bestialskiego syjonistycznego terroru:
        >
        > Premier Izraela Yitzak Shamir o terrorze, moralnosci i Izraelu:
        > "Ani etyka zydowska, ani tradycja zydowska nie moga odmowic
        > terrorowi jego wartosci jako metody walki."
        > Nastepnie, w tym samym artykule:
        > "Terroryzm jest dla nas w pierwszym rzedzie elementem
        > skladowym walki politycznej toczonej w obecnych
        > warunkach (...)."
        >
        > "Weder die jüdische Ethik noch die jüdische Tradition können dem Terror als
        > Mittel des Kampfes seinen Wert absprechen", und weiter "Der Terrorismus ist für
        > uns in erster Linie Bestandteil der politischen Schlacht, die unter den
        > gegenwärtigen Bedingungen geführt wird (...)."
        > W: Y. Shamir, Hehazit (LEHI, >>Grupa Stern´a<<), 1943,
        > wg: N. Chomsky, "Offene Wunde Nahost", 2002, str. 250.
        >
        > O tym, ze Izrael nie moglby powstac, ani istniec bez
        > terroru przeciw wypedzonym Palestynczykom swiadczy
        > takze fakt, ze rzad Izraela, uczcil izraelskich
        > terrorystow poswiecajac im znaczki pocztowe.
        > Wlasny terror "uchodzi w Izraelu za godne
        > szacunku zajecie."
        >
        > Der eigene "Terrorismus gilt in Israel als ehrenhafte
        > Beschäftigung"
        > W: N. Chomsky, "Offene Wunde Nahost", 2002, str. 97.
        >
        > Zalozyciel Izraela Ben Gurion, ktory osobiscie wydal
        > rozkaz wypedzenia Palestynczykow:
        > "Blowing up a house is not enough. What is necessary is
        > cruel and strong reaction. We need precision in time,
        > place, and casualties. If we know the family - [we must]
        > strike mercilessly. Women and children included."
        > Z Dziennika Ben Gurion´a
        >
        > Warszawski:
        > "Żydowski terror towarzyszył wprawdzie Izraelowi od bardzo
        > dawna, ale zawsze był dziełem nielicznej mniejszości."
        >
        > To nieprawda. Tylko syjonistycznym terrorem panstwowym
        > mozna bylo z maksymalnie 30%-towej syjonistycznej mniejszosci
        > zrobic wiekszosc i tylko terrorem, czyli wojna, az po terror
        > w postaci grozby uzycia broni atomowej przeciwko milionom
        > arabskich cywilow, mozna utrzymywac syjonistyczny projekt w
        > Palestynie do dzis od ok. 1884r., gdy Palestynczycy dowiedzieli
        > sie o planie syjonistow, by w drodze terroru, mordu
        > i wypedzen pozbawic ich, ich ziemi:
        > Yusuf Diya Al-Khalidi, palestynski naukowiec z Jerozolimy,
        > pisal listownie w 1884 roku do zalozyciela syjonizmu Herzl´a,
        > gdy widzial jaka zbrodnie przeciw ludzkosci planuja syjonisci:
        > "Drogi Boze, swiat jest wystarczajaco wielki,
        > istnieja jeszcze kraje, w ktorych mozna osiedlic
        > miliony Zydow. W imie Wszechmogacego, zostawcie
        > Palestyne w spokoju!"
        > "Lieber Gott, die Welt ist gross genug,
        > es gibt noch immer unbewohnte Länder,
        > wo man Millionen von Juden ansiedeln
        > könnte. Im Namen des Allmächtigen,
        > lässt Palästina in Frieden!"
        > Wg: Stern, 21/2002, str. 174.
        >
        > Opis tego syjonistycznego terroru podal wycinkowo
        > Ziaja w: "DEIR YASSIN - ANATOMIA ZBRODNI"
        > www.bezuprzedzen.pl/historia/deiryassin01.shtml
        > oraz Rokach w: ISRAEL'S SACRED TERRORISM
        > www.chss.montclair.edu/english/furr/essays/rokach.html
        > Nie ulega dla mnie watpliwosci, ze ateistyczni syjonisci i
        > tworcy Izraela po to organizowali terror przeciw min. palestynskim
        > "gazanczykom", aby Warszawski mogl dzis pisac o syjonistycznych
        > "gazanczykach". Czy jednak rosyjscy zaborcy stawali sie po jakims
        > czasie "Warszawiakami"?
        >
        > Roznica sytuacji osadnikow wobec wypedzenia Palestynczykow jest
        > tak olbrzymia, ze mowic trzeba o manipulacji czytelnikiem i wyborca
        > przez syjonistycznego "dziennikarza" Warszawskiego, ktory choc
        > sam nizej w tekscie zaznacza, ze "Żydzi zaznali wypędzenia i
        > dopuścili się terroru. W obu wypadkach na skalę wprawdzie
        > nieporównywalnie mniejszą niż Palestyńczycy, (...).",
        > ale zaczyna dokonujac wlasnie takiego porownania kreslac obraz
        > nieutulonych w zalu po syjonistycznych okupantach "palestynskich
        > sasiadow" syjonistycznych osadnikow.
        >
        > Polski Zyd Henryk Broder widzi to wzruszajace
        > "sasiedztwo" nieco inaczej, piszac o "security fences",
        > "armored cars and constant stress" und "armored bus",
        > um "nach Izrael" zu fahren. Wg Broder´a ci "sasiedzi"
        > Warszawskiego **were from the United States and France
        > and a surprising number were recent converts to Judaism.
        > "Real" Israelis were in the minority.** Za to rzad subsydiowal
        > osadnikom wszystko: "the rents, the jobs, the income and the
        > costs". Choc nie jeden lamentowalby co sil w nadzieji na wyzsze
        > odszkodowanie, t
    • chris12 "maruda.r" znowu bredzi... 23.08.05, 22:34
      Większość ugrupowań palestyńskich uważa, wycofanie się Żydów z Gazy to
      skutek "intyfady" a więc trzeba iść za ciosem aż do zwycięstwa.
      Natomiast bredzenie że: "Być może zaistnieją ugrupowania żydowskie poza
      Izraelem, które będą chciały dochodzic sprawiedliwości." to gadanie
      Maciarewicza w malignie.
    • yurek11111 Re: Nazajutrz- a wczoraj to bylo moje... :-))) 24.08.05, 04:34
      <>To tak ,jakby sasiad oddal mi stodole, nie mogac jej upilnowac, ktora pare
      lat temu BEZPRAWNIE zagarnal i teraz oczekuje ode mnie przejawow WDZIECZNOSCI,
      a nie zebym go klonica przez leb zdzielil za to ,ze przez tyle lat MOJA sodole
      bezprawnie uzytkowal...
      <>Pocieszny ten autorzyna.... :-)))))))))))))))
      • brunschwick Re: Nazajutrz- a wczoraj to bylo moje... :-))) 24.08.05, 09:45
        Dlaczego ciągle powtarza się twierdzenie, że okupacja tych terenów przez żydów
        była bezprawna? Oni zdobyli je w wojnach których nie wywołali. To palestyńczycy
        i inne państwa Arabskie były agresorami normalną praktyką w takim wypadku jest
        zajęcie przynajmniej części terytorium agresora. Równie dobrze można by
        powiedzieć że Polska nielegalnie okupuje "ziemie odzyskane".
        • piotr.kraczkowski Re: Nazajutrz- a wczoraj to bylo moje... :-))) 24.08.05, 10:34
          brunschwick napisał:

          > Dlaczego ciągle powtarza się twierdzenie, że okupacja tych terenów przez żydów
          > była bezprawna? Oni zdobyli je w wojnach których nie wywołali. To palestyńczycy
          > i inne państwa Arabskie były agresorami normalną praktyką w takim wypadku jest
          > zajęcie przynajmniej części terytorium agresora. Równie dobrze można by
          > powiedzieć że Polska nielegalnie okupuje "ziemie odzyskane".

          Sugeruje pan, ze Izrael zostal zalozon przez ludzi miejscowych.
          Tak nie jest. Izrael powstal w wyniku agresji syjonistow z
          Europy, ludzi, ktorzy od blisko 2000 lat zyli w Europie.
          Agresja ta rozpoczela sie od znanego juz w 1884r. planu
          wymordowania i wypedzenia Palestynczykow pod zaklamanym
          syjonistycznym haslem "Ziemia bez ludzi, dla ludzi
          bez ziemi". Zaklamanym, bo syjonisci mieli paszporty
          Polski, Niemiec, Rosji, Anglii, Francji, a Palestyna
          byla zamieszkana.
          Yusuf Diya Al-Khalidi, palestynski naukowiec z Jerozolimy,
          listownie w 1884 roku do zalozyciela syjonizmu Herzl´a,
          gdy widzial jaka zbrodnie przeciw ludzkosci planuja
          syjonisci:

          "Drogi Boze, swiat jest wystarczajaco wielki,
          istnieja jeszcze kraje, w ktorych mozna osiedlic
          miliony Zydow. W imie Wszechmogacego, zostawcie
          Palestyne w spokoju!"

          "Lieber Gott, die Welt ist gross genug,
          es gibt noch immer unbewohnte Länder,
          wo man Millionen von Juden ansiedeln
          könnte. Im Namen des Allmächtigen,
          lässt Palästina in Frieden!"
          Wg: Stern, 21/2002, str. 174.

          Lacznie z miejscowymi Zydami syjonisci tworzyli
          w momencie wypedzenia Palestynczykow i zalozenia
          Izraela mniej niz 30% ludnosci Palestyny.
          Ich agresja trwa zatem od 1884r. do dzis, a to co
          pan okresla jako agresje Arabow jest taka sama
          agresja jak powstania Polakow przeciw zaborcom.

          Podczas gdy Palestynczycy utracili swa ziemie jako
          ofiary agresji, to Niemcy utracili ziemie zachodnie
          jako agresorzy. Panskie porownanie jest jednak
          kapitalnym przykladem rezultatu robienia ludziom
          wody z mozgow takze dlatego, ze te panstwa arabskie,
          ktore wg pana rzekomo napadlyby na Izrael, nie
          stracily wlasnego terytorium. Terytorium stracili
          tylko Palestynczycy, czyli ofiary syjonistycznej
          agresji na Palestyne w latach 1884-1948-2005.
        • yurek11111 Re: Nazajutrz- a wczoraj to bylo moje... :-))) 24.08.05, 16:36
          brunschwick napisał:

          > Dlaczego ciągle powtarza się twierdzenie, że okupacja tych terenów przez żydów
          > była bezprawna? Oni zdobyli je w wojnach których nie wywołali. To
          palestyńczycy
          > i inne państwa Arabskie były agresorami normalną praktyką w takim wypadku jest
          > zajęcie przynajmniej części terytorium agresora. Równie dobrze można by
          > powiedzieć że Polska nielegalnie okupuje "ziemie odzyskane".
          *****************************************************************
          <>A dlatego ze problem sie zaczal od powolania do zycie przez Rocke-felernych i
          innych Zydow amerykanskich i brytyjskich, rekoma Brytyjczykow i NZ ,sztucznego
          tworu-panstwa ktoremu nadano imie Izrael.
          <>A twor ,jak to twor, dostal "palec" to ma "chrapke" na wiecej ,zgodnie
          z "dumnym" a raczej durnym haslem umieszczonym w Knesecie.
          <>Zainteresowani znaja to haslo, a ciekawscy niech se znajda... :-)))))
    • robertpk analizy, analizy.. 24.08.05, 09:04
      ..Panie Konstanty

      Palestyńczycy w ogromnej większości nienawidzą Żydów pewnie bardziej niż jestem
      to sobie w stanie wyobrazić, nawet jeśli niektorzy mówią coś innego - to kłamią.

      Arabowie z sąsiednich krajów - pewnie również niewiele mniej.

      Palestńczyków, Egipcjan, Syryjczyków - przybywa w ogromnym tempie..

      ziemi i wody nie

      Izreael to dobry "integrator" - wróg zewnętrzny dla tych społeczeństw.
      Nawet jeśli Amerykanom uzda się jakimś cudem zaszepic lokalną forme demokracji
      (czego im życzę) - to Izrael pozostanie wrogiem bo w demokracji wygrają
      ugrupaowania - "hamasopodobne".

      Ameryka w końcu zajmie się swoimi naprawdę strategicznymi interesami w Eurazji-
      jeśli tylko choć uniezależni się od surowców naftowych (co niedługo się zdarzy).


      po co te analizy, rozdrabnianie się, złudne nadzieje ?

      - szykuje się rzeź

      życzę Żydom - aby ich państwo przetrwało to co się szykuje.
      • yurek11111 Re: analizy, analizy..A Zydzi ulatwiaja "robote".. 24.08.05, 16:59
        robertpk napisał:

        > ..Panie Konstanty
        >
        > Palestyńczycy w ogromnej większości nienawidzą Żydów pewnie bardziej niż
        jestem
        >
        > to sobie w stanie wyobrazić, nawet jeśli niektorzy mówią coś innego - to
        kłamią
        > .
        >
        > Arabowie z sąsiednich krajów - pewnie również niewiele mniej.
        >
        > Palestńczyków, Egipcjan, Syryjczyków - przybywa w ogromnym tempie..
        >
        > ziemi i wody nie
        >
        > Izreael to dobry "integrator" - wróg zewnętrzny dla tych społeczeństw.
        > Nawet jeśli Amerykanom uzda się jakimś cudem zaszepic lokalną forme
        demokracji
        > (czego im życzę) - to Izrael pozostanie wrogiem bo w demokracji wygrają
        > ugrupaowania - "hamasopodobne".
        >
        > Ameryka w końcu zajmie się swoimi naprawdę strategicznymi interesami w
        Eurazji-
        >
        > jeśli tylko choć uniezależni się od surowców naftowych (co niedługo się
        zdarzy)
        > .
        >
        >
        > po co te analizy, rozdrabnianie się, złudne nadzieje ?
        >
        > - szykuje się rzeź
        >
        > życzę Żydom - aby ich państwo przetrwało to co się szykuje.
        **********************************************************************
        <>Skupili sie na malym obszarze i jeszcze ogradzaja sie murem...

    • kilpikonna Kraczkowski ściga syjonistów po całej galaktyce 24.08.05, 09:27
      Polecam jeszcze jeden link naszego dzielnego kapitana floty międzyplanetarnej:

      www.geocities.com/CollegePark/Union/1060/starflee.htm
      • yurek11111 Po co po galaktyce?Wiekszosc z nich w Izraelu i US 24.08.05, 16:38
        kilpikonna napisał:

        > Polecam jeszcze jeden link naszego dzielnego kapitana floty międzyplanetarnej:
        >
        > www.geocities.com/CollegePark/Union/1060/starflee.htm
    • canadol Roznica miedzy terrorystami? Ha, ha , ha..... 24.08.05, 18:33
      Zapomnial dodac, ze jedni sa "zwyciezcami", maja swoje panstwo, prawo, za soba
      potezna armie, a drudzy sa okupowani i nie maja nic.
      Tak, ci zydzi, ktorzy zabili palestynczykow byli terrorystami.
      Dajcie palestynczykom normalne panstwo gdzie moga w pelni kontrolowac sprawy -
      dopiero wtedy bedziemy mogli mowic o palestynskich terrorystach....
      Bo teraz maja prawo wsadzac kulke w leb kolonistom i okupantom.
    • canadol Jaki ruch maja wykonac palestynczycy????? 24.08.05, 18:45
      Trzeba byc kompletnym idiota i frajerem by wierzyc w ich zapewnienia:
      jak bedzie spokoj i nie bedzie atakow terrorystycznych to oddamy wam ziemie i
      damy panstwo.
      Przeciez jest spoko - Hamas juz od kilku miesiecy zawiesil ataki, i co?
      Ma racje izraelski, ze to, ze oddali te kilka osiedli to w samoobronie i
      nieefektowne. Przy okazji chcieli pokazac swiatu jak to "cierpia", no i
      oczywiscie maja nadzieje, ze teraz zacznie sie mlynek od nowa (nowe ataki
      palestynskie i wjazd do Gazy).
      Ta "droga pokojowa" mialaby moze szanse, gdyby byl rzeczywisty nacisk
      miedzynarodowy przez sankcje, sily rozjemcze, itp.
      Ale kazdy sie boi Usraju, nawet samo USA....ha, ha, ha.
    • presentation1 WSTRZASAJACE SCENY Z REPORTAZY 25.08.05, 00:06
      o biednych izraelskich rodzinach oraz placz dzieci ze musza opuscic ukochany
      pokoj ,pozegnac plac zabaw w ktorym sie bawili.Naprawde wstrzasajace.A teraz z
      innej beczki.Wygnane z tej samej ziemi rodziny palestynskie przez okupantow
      izraelskich.Ich placz i rozpacz.I szli prosto do obozow dla przesiedlencow bez
      wody i pradu.Ci piersi wyladowali w hotelach a za kilka miesiecy w nowych
      domach.Ci drudzy przez kilkadziesiat lat koczuja jak to w wypadku wygnancow bywa
      • jankowski1960 Re: WSTRZASAJACE SCENY Z REPORTAZY 28.08.05, 18:49
        DANIEL WARSZAWSKI, TY NIE JESTES OBIEKTYWNY...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka