17.08.06, 08:24
Rada Etyki Mediów jast pogrobowym, zbrojnym ramieniem Mysiej czego nie raz
dała dowody. Słuchałem autora tekstu i stwierdzam, że miał on prawo napisać
to co napisał. Z trwającej akurat teraz dyskusji w TOK FM wynika, że zdania
na bulwersujący temat współpracy Herberta z SB są różne i każdy przy nich
pozostanie. Mającym inne zdania, niż pozostającym na klęczkach prawicowym
chwalcom, nie pozwilimy założyć kagańca. Jeszcze raz się pytam dlaczego
będący na świeczniku komentatorzy nie mający pojęcia o pracy operacyjnej, w
zależności od sympatii politycznych, jednych podejranych o współpracę skazuja
a drugich wybielają?
Obserwuj wątek
    • vazz Re: Herbert 17.08.06, 09:10
      Jestem młodym człowiekiem,ale juz zmęczyła mnie ta całą lustracja, nagonka,
      tropienie agentów. Chciałbym widzieć jaki ma cel oskarżanie (słuszne lub nie) o
      bycie agentem kogos, kto już umarł i zapisał sie w naszej swiadomości jako
      wspaniały poeta.
      Nie chce osądzać czy ktoś był agentem lub nie, boje sie jednek widząc,ze śmierć
      człowieka nie jest przeszkoda, żeby dalej babrac sie w jego zyciorysie, czyli
      wniosek taki,ze lustracja sie nigdy nie skończy bo za np.20 lat bedą
      artykuły,ze czyjś ojciec lub dziadek był agentem (juz mielismy namiastke z
      Wermachtem).
      Przypadek Herberta skłania mnie coraz bardziej ku stanowisu,ze mam gdzieś to
      czy ktoś był agentem czy nie...mam poprostu tego dość, tym powinni zająć sie
      historycy w zacszu swoich gabinetów. Teraz coraz bardziej zaczynam rozumiec
      filozofie grubej kreski T.Mazowieckiego.
      • pozarski Re: Herbert 17.08.06, 09:29
        Ciebie fakty z zycia znanych i cenionych osobistosci moga nie interesowac, ale
        sa fakty, takie jak donoszenie na przyjaciol po to, by uzyskac paszport, ktore
        warte sa wyjasnienia. Wystarczy porownac postawe Solzenicyna z ta Herberta i od
        razu zauwazam te podstawowa roznice: Solzenicyn wierzyl, ze rezym sowiecki
        nalezy zniszczyc i dlatego nie prowadzil "gry" z KGB. Wg slow prof.
        Chrzanowskiego (nie jest sam zadnym moralnym autorytetem) Herbert wierzyl, ze
        prl bedzie zawsze. Dlatego "gre" prowadzil.
        • veronika62 Re: Herbert 17.08.06, 10:03
          tak jest.
          dobrze, ze wspomniales Solzenicyna.
          poezji Herberta nigdy nie lubilam -ciezkim falszem i wznioslym wodolejstwem
          mnie to tracilo, natomiast " Archipelag GUALG " lepszy niz wszystkie dysertacje
          pozal sie Boze- politoligiczne...
          jest tam taki passus- co powinienes robic jesli Cie aresztuja ? powinienies
          krzyczec, wyrywac sie, protestowac i nigdy IM nie wierzyc. I wina narodu
          rosyjskiego- pisal Solzenicyn- bylo brak takiej reakcji.
          W ogole facet, ktory siorbiac balande zapamietal swoja ksiazke... Genialny.
          • pozarski Re: Herbert 17.08.06, 12:17
            Co to jest: siorbac balande? Podoba mi sie, ale nie wiem. Tak, dokladnie. Tez
            wole normalnego Rozewicza od tych wszystkich "antycznych" analogii.
            • veronika62 Re: Herbert 17.08.06, 12:23
              ja tez...Rozewicza znaczy
              balanda- zupa obozowa, glownie na bazie pokrzyw i ochlapow , jakis kartofel-
              kasza, na swieto rewolucji - kawalek padliny. siorbali prosto z miski, nie
              kazdy mial lyzke
              • pozarski Re: Herbert 17.08.06, 12:25
                Dzieki. Przyda sie.
        • vazz Re: Herbert 17.08.06, 11:10
          pozarski napisał:

          > Ciebie fakty z zycia znanych i cenionych osobistosci moga nie interesowac, ale
          > sa fakty, takie jak donoszenie na przyjaciol po to, by uzyskac paszport, ktore
          > warte sa wyjasnienia. Wystarczy porownac postawe Solzenicyna z ta Herberta i
          od
          > razu zauwazam te podstawowa roznice: Solzenicyn wierzyl, ze rezym sowiecki
          > nalezy zniszczyc i dlatego nie prowadzil "gry" z KGB. Wg slow prof.
          > Chrzanowskiego (nie jest sam zadnym moralnym autorytetem) Herbert wierzyl, ze
          > prl bedzie zawsze. Dlatego "gre" prowadzil.

          Widze,ze już wydałeś wyrok, po jednej publikacji coraz mniej wiarygodnego
          tygodnika, gratulacje. Ja mówiłem o tym,ze taka lustracja nigdy sie nie
          skończy, pozatym dla mnie lustracja to temat zastepczy.
          Mnie bardziej obchodzi ustawa na temat reformy podatkowej i finansów panstwa
          niz ustawa na temat lustracji.
          Pozatym to,ze ktos nie lubi poezji Herberta nie musi oznaczac,ze był on
          agentem ;)
          • veronika62 Re: Herbert 17.08.06, 11:18
            a mnie nawet nie obchodzi, czy On byl agentem czy nie. Robienie z czlowieka
            krysztalu mnie w ogole nie obchodzi. Jeden krysztal nazywal sie Longinus
            Podbipieta- i moje zapotrzebowanie w kwestii idealu w pelni zaspokaja)
          • pozarski Re: Herbert 17.08.06, 12:18
            Wyrok? Kto tu mowi o wyrokach? A jesli cie interesuja podatki, to pisz o podatkach.
            • vazz Re: Herbert 17.08.06, 12:51
              pozarski napisał:

              > Wyrok? Kto tu mowi o wyrokach? A jesli cie interesuja podatki, to pisz o
              podatk
              > ach

              Rozumiesz chociaż kontekst w jakim to pisałem? Powiedz mi łaskawie w takim
              razie o czym ta dyskusja o sołżenicynie? o guagu? o lustracji? ;)

              Chodzi o to,zeby znać priorytety i zająć się tym co jest wazniejsze, na
              historie zawsze bedzie czas,a na reformy nie zawsze.
              Nie chce robic takze z Herberta kryształu, wyraźnie napisałem,ze nie chce go
              oceniać.

              • pozarski Re: Herbert 17.08.06, 13:12
                Herbert zostal pasowany na sumienie narodu. Solzenicyn za takiego sie ma. Obaj
                mieli spotkania z bezpieka, tyle ze Solzenicyn odmowil wspolpracy, a Herbert
                nie. Ot i cala dyskusja.
      • symploke Re: Herbert 17.08.06, 11:44
        I o to właśnie chodzi UB-ekom.
        Zmęczyć wszystkich tematem lustracji i pokazać, że w sumie to każdy gdzieś
        kiedyś współpracował, wspierał i że nie ma człowieka który by nie był "umoczony"
        w tym gó..e. To w sumie tak jakby chcieli powiedzieć, że jest to sprawa, której
        nie można już wyjaśnić ...
        Jestem za całkowitą lustracją i ujawnieniem wszystkich agentów, kapusi
        (duchownych także!) i całkowitym zakazem piastowania przez te osoby stanowisk
        publicznych.
        Jeśli udało by sie tego dokonać to w kraju gdzie większość obywateli jest
        chrześcijanami nie powinno być problemów z wybaczeniem i zgodą ... ale wara im
        od urzędów!
        Zaznaczam, że nie jestem wielbicielem PiSu,PO itp. organizacji, ani tym bardziej
        toruńskiej radiostacji!
        Co do sprawy Zbigniewa Herberta i art. "Wprost" to mam nadzieję, że autor i
        redakcja wytłumaczą się przed sądem z tego co zostało opublikowane. O wymogach
        rzemiosła dziennikarskiego szkoda wspominać. Dla mnie to wielkie nieporozumienie
        i żenada! DNO!
        • karwoj8 Re: Herbert 17.08.06, 13:58
          Jakiś bełkot. To przecież ty i twoi pobratymcy w wierze wyciągają te tematy i
          czynią z nich publiczną dyskusję na poziomie szamba. Kieryjesz się przy tym
          złodziejską zasadą: uciekając krzycz "łapać złodzieja".
        • rmstemero Zastanawiajace jest dla mnie... 17.08.06, 17:33
          symploke napisał:

          > I o to właśnie chodzi UB-ekom.
          > Zmęczyć wszystkich tematem lustracji i pokazać, że w sumie to każdy gdzieś
          > kiedyś współpracował, wspierał i że nie ma człowieka który by nie był "umoczony
          > "
          > w tym gó..e. To w sumie tak jakby chcieli powiedzieć, że jest to sprawa, której
          > nie można już wyjaśnić ...

          ...skad bierzesz swa pewnosc na temat o co chodzi ubekom? Doswiadczenia wlasne?
          Rozmowy z nimi? Jesli Ci sie tylko tak wydaje to spokojnie napisz ze tak
          przypuszczasz. Mala roznica a podnosi wiarygodnosc wypowiedzi.
          Z drugiej strony to co poczac jesli jest rzeczywiscie tak jak piszesz ze oni sadza?
      • wiktoriaka Re: Herbert 17.08.06, 15:00
        vazz napisał:> Jestem młodym człowiekiem,ale juz zmęczyła mnie ta całą
        lustracja, nagonka,
        > tropienie agentów.

        > Nie chce osądzać czy ktoś był agentem lub nie, boje sie jednek widząc,ze śmierć
        > człowieka nie jest przeszkoda, żeby dalej babrac sie w jego zyciorysie, czyli
        > wniosek taki,ze lustracja sie nigdy nie skończy bo za np.20 lat bedą
        > artykuły,ze czyjś ojciec lub dziadek był agentem (juz mielismy namiastke z
        > Wermachtem).

        Ja, również mam poważne wątpliwości związane z lustracja. Najgorsze jest to, że
        w ogóle jest możliwe oczernienie niewinnego człowieka, zaglądając tylko w teczki
        IPN-u. Nie potrafiono stworzyć mechanizmów zabezpieczających, choć pewnie
        starano się.
        Kiedy widzę sędziego uważanego za autorytet, który publicznie głosi konieczność
        rezygnacji z sądu, bo ten wątpliwości ocenia na korzyść oskarżonego i uwalnia od
        winy agentów ,to czegoś tu nie rozumiem. To Stalin mówił, że lepiej ukarać 99
        niewinnych ze 100 podejrzanych niż uwolnić 1 winnego. Wszyscy w koło mówią o
        cywilizacji łacińskiej, a w niej się tego nie robi. Jedynym usprawiedliwieniem
        mogłaby być wojna, ale wojny nie mamy, próbujemy tylko wyjaśnić swoją
        przeszłość. W dodatku tu chodzi o donosicieli, a nie o seryjnych morderców.
        Najgorszy bandzior dostaje do wglądu dowody zebrane przeciwko niemu i pytają go
        czy może je obalić, a jeżeli nie to może ma coś na swoją obronę, jakieś
        okoliczności łagodzące. Dopiero po wysłuchaniu go wyrokuje sie.
        Nie mówcie też, że nikt nikogo nie wsadza do więzienia. Śmierć cywilna jest
        straszną karą.
        Jest coś wysoce niemoralnego w tym, że lustratorzy pytani o pomyłki beztrosko
        mówią o koniecznych "wiórach". Uważają, że dla szybkiego ujawnienia iluś tam
        agentów warto podjąć największe nawet ryzyko pomyłek. Tylko, że to nie oni
        ryzykują, nie o ich dobre imię chodzi.
        Chciałabym powiedzieć też coś do młodych nieprzejednanych. Ktoś w związku z tą
        sprawą napisał, że byli tacy, których rodziny zapłaciły najwyższą cenę za to, że
        nie chcieli donosić i dlatego nie ma litości dla kapusiów. Nie stanęliście nigdy
        przed takim wyborem, więc nie macie prawa sądzić innych. Myślę, że ci
        nieszczęśliwcy do dziś sami mają wątpliwości.
        I jeszcze jedno. Mniej bym w tym wszystkim martwiła się o Herberta, bo jak widać
        choćby na forum jest masa ludzi, ktorzy go bronią. Bardziej martwiłabym się o
        jakiegoś sfrustrowanego dziadka z sąsiedztwa, którego nikt nie lubi. Kto takich
        bedzie bronił? Nie przemawiają za nimi jakieś wielkie dokonania, a jedyne co im
        zostało to dobre imię.
        Pomijam już problem ujawniania nazwisk ludzi, którzy już nie żyją, bo uważam to
        za nieprzyzwoite.
        • rmstemero Re: Herbert 17.08.06, 17:47
          wiktoriaka napisała:

          zgadzam sie z Toba i podzielam Twoje obawy. Istotnie: jesli sie pomysli ze w
          mysl obecnie zaakceptowanej definicji OZI (po rezygnacji z TW)rowniez np.
          Kardynal Wyszynski podpada pod ta kategorie to ciarki chodza po plecach. To tak
          jakby w celu wyjasnienia mechanizmow przestepczosci zrezygnowac z niepotrzebnego
          medrkowania na temat sprawcow i ofiar i opublikowac liste zamieszanych w
          przestepstwa. Np. kradziezy. Jeslis ukradl - jestes zamieszany w kradziez, jesli
          Ciebie okradziono - rowniez. To przeczy elementarnym zasadom przyzwoitosci. I
          nasowa podejrzenie ze jedynym celem tego zabiegu jest chec instrumentalizacji
          posiadanej przez "straznikow pamieci" wiedzy.
          Szczegolnie bolesny jest fakt, ze (choc czesto nie miesci sie to w glowach
          lustracyjnych hunwejbinow ze swierzsza data urodzenia) ta sama osoba mogla byc
          wpierw sprawca a potem ofiara. Albo na odwrot. I nie jest bynajmniej
          (przynajmniej dla mnie) rzecza obojetna czy kogos wzywano i prowadzono z nim
          rozmowy piecdziesiat lat temu a potem ten ktos sam byl przez cale zycie ofiara
          represji czy tez bylo na odwrot. Taka lustracja nie ma nic wspolnego ze
          sprawiedliwoscia lecz jest igrzyskiem dla ludzi ubogich duchem i nie
          rozumiejacych zlozonosci tamtych czasow. Jest zla i jak wszelkie zlo zasluguje
          na odrzucenie.
      • vazz Wprost przeprasza za artykuł 17.08.06, 19:28
        W TVN zakomunikowano,ze tygodnik wprost przeprasza za artykuł o Z.Herbercie.To
        powinno dać troche do myslenia różnym zapaleńcom.
        Oczywiście dla niektórych i tak bedzie to znak,ze wywierano naciski na wprost i
        bedzie to dowodem siły UBecji
        • pozarski Re: Wprost przeprasza za artykuł 17.08.06, 19:30
          Glupcy.
          • vazz Re: Wprost przeprasza za artykuł 18.08.06, 08:37
            pozarski napisał:

            > Glupcy.
            Może realiści?
            • pozarski Re: Wprost przeprasza za artykuł 18.08.06, 09:02
              Dali sie wpedzic w malyny. Zakompleksieni glupcy.
    • ayn1 modlitwa Pana Cogito - podroznika (fragment) 17.08.06, 09:41
      "- pozwol o Panie abym nie myslal o moich wodnistookich szarych niemadrych
      przesladowcach kiedy slonce wschodzi w Morze Jonskie prawdziwe nieopisane"

      niemadrych - tak jak Ci obecni lustratorzy...
    • arjuna1 Wprost to ubecka gazeta 17.08.06, 11:46
    • rsrh Wysyp "muchomorków" majacych blade pojecie 17.08.06, 11:50
      o czym pisza ! Porównywanie postawy Herberta z Sołżenicynem jest
      absurdalne.Partyjny kapitan Sołżenicyn dopiero po aresztowaniu i pobycie w
      obozie nabrał odrazy to tego systemu.Przezył zreszta dzieki temu że był wiezniem
      funkcyjnym bo tylko unikajac "robót ogólnych" miał taka szansę.Jego dzieło
      "Archipelag" było dokłądnie -próba analizy literackiej-opartą głównie na
      relacjach wieżniów.
      Natomiast pracą naukowa jest "Gułag" Anne Applebaum -potwierdzajacą to co wyżej
      napisałem.
      Herbert-to zupełnie inna osobowość nie idąca na jakiekolwiek układy z "organami"
      i zawsze wierzący w nieuchronny upadek tej utopii!!Czytaj "Hańba domowa"Jacka
      Trznadla.
      Celem autora w "Wprost" była taktyka umaczania prawdziwego autorytetu dla
      zrównoważenia postawy "autorytetów" czerwonej braci .
      A juz zupełnie śmieszny jest wasz bełkot "paszportowy"!
      • veronika62 Re: Wysyp "muchomorków" majacych blade pojecie 17.08.06, 12:16
        nie rozumiemy sie
        nie wymagam od socjologa badajacego patologie spoleczne zeby zostal alfonsem
        czy dziwka, nie wymagam od Herberta pobytu w Lubiance, chodzi o to, ze
        Solzenicyn byl wiarygodny a Herbert nie. ...no dla mnie ! taka mam
        woluntarystyczna wizje.
        Partyjny Solzenicyn- no ales walnal, jak grzywka. A jaki mial wtedy byc ?A nie
        interesuja mnie fantasmagorie poetyckie tylko opis brudnych scierek , kurestwa
        obozowego i Magadanu, i nie z prac " naukowych " tylko z doswiadczen.
        Jak chce poczytac o cnotach ewangelicznych to czytuje Ewangelie.
        • doggod Re: Wysyp "muchomorków" majacych blade pojecie 17.08.06, 13:06
          veronika62 napisała:

          > nie rozumiemy sie
          > nie wymagam od socjologa badajacego patologie spoleczne zeby zostal alfonsem
          > czy dziwka, nie wymagam od Herberta pobytu w Lubiance, chodzi o to, ze
          > Solzenicyn byl wiarygodny a Herbert nie. ...no dla mnie ! taka mam
          > woluntarystyczna wizje.
          > Partyjny Solzenicyn- no ales walnal, jak grzywka. A jaki mial wtedy byc ?A
          nie
          > interesuja mnie fantasmagorie poetyckie tylko opis brudnych scierek ,
          kurestwa
          > obozowego i Magadanu, i nie z prac " naukowych " tylko z doswiadczen.
          > Jak chce poczytac o cnotach ewangelicznych to czytuje Ewangelie.
          Pogratulowac!Retoryka godna oficera politycznego. Cos Ci ta woluntarystyczna
          wizja przeslonila zdrowy rozsadek. Moze dlatego,ze to tez
          fantasmagoria,tyle ,ze filozoficzna?
          • veronika62 Re: Wysyp "muchomorków" majacych blade pojecie 17.08.06, 13:11
            mow mi Nadiezda, jak ci to sklei paradygmat.
            i nie mnie epatowac - mniejszym zlem, za staram na tricki.
            • doggod Re: Wysyp "muchomorków" majacych blade pojecie 17.08.06, 13:23
              veronika62 napisała:

              > mow mi Nadiezda, jak ci to sklei paradygmat.
              > i nie mnie epatowac - mniejszym zlem, za staram na tricki.
              Ja nie epatuje, mysle tylko, ze za duzo w twoim zyciu brudnych
              szmat,kurestwa,dziwek i alfonsow.
              • veronika62 Re: Wysyp "muchomorków" majacych blade pojecie 17.08.06, 13:31
                tak darling- " Blood , sweat and tears" ale milo, ze wpadles...
                • doggod Re: Wysyp "muchomorków" majacych blade pojecie 17.08.06, 13:45
                  My pleasure.
      • pozarski Re: Wysyp "muchomorków" majacych blade pojecie 17.08.06, 12:21
        No, hanba domowa Trznadla...Tez najpierw byl szmatka (sam sie przyznaje), ktora
        w mlodosci chciala miec na scianie portret Stalina z fajka, a dopiero po latach
        stal sie...i dalej jak w twoim tekscie o Solzenicynie. Anne Apfelbaum swoja
        ksiazka juz rewolucji w mysleniu Zachodu nie zrobi. Zrobil ja Solzenicyn.
        • rsrh Panie/i "pozarski" - Pomyliły ci się nazwiska!! 17.08.06, 12:53
          Autorka "Gułagu" to Anne Applebaum -natomiast nazwisko Apfelbaum nosił tow
          Zinowiew,lub Ananda Apfelbaum -specjalistka od "Masażu tajskiego".Nie wiem z
          czyją z tych postaci miałes ostatni kontakt!
          Natomiast dalsza wymiana zdań z tobą czy (patrz wyżej Weronka) jest jak mawial
          prof Kępiński-sprzeczna z higieną osobistą!!
          Pa czerwonki!!
          • pozarski Re: Panie/i "pozarski" - Pomyliły ci się nazwiska 17.08.06, 13:15
            No, tak.Przepraszam, pomylily mi sie nazwiska. Jeszcze dobrze, ze nie mieszam
            tego Herberta z angielskim poeta Herbertem. Co do Kepinskiego, to nie uwazam
            psychiatrow za autorytet w sprawach higieny, chocby i umyslowej. Biedak Kepinski.
            • veronika62 Re: Panie/i "pozarski" - Pomyliły ci się nazwiska 17.08.06, 13:36
              no nie...Kepinski to byl Ktos...tak juz bedzie w restituta poloniae..kto nie z
              nami, temu kondemnatke..wszyscy zwartym szeregiem, marsz !
              co poniektorzy krzycza -precz!- albo -niech zyje!...masa drepcze w miejscu..
      • besserwisser ostatni gasi światło 17.08.06, 16:15
        rsrh napisał:
        >Herbert-to zupełnie inna osobowość nie idąca na jakiekolwiek układy z "organami
        > "
        > i zawsze wierzący w nieuchronny upadek tej utopii!!Czytaj "Hańba domowa"Jacka
        > Trznadla.

        chyba jesteś ostatni,który jeszcze wierzy w mit "księcia niezłomnego"
        Herbert to był mitoman (chociażby jego"służba"w AK...),człowiek dość labilny -
        raz odważny,raz tchórzliwy,
        szedł na układy z PRLem,jak każdy kto we nim żył - był redaktorem,starał się
        o paszport,wydawał książki
        jednym słowem,był człowiekiem,a nie spiżowym pomnikiem antykomunisty...

        • rsrh Podaj przykłady tej "labilności" jak piszesz! 17.08.06, 17:25
          Nie "każdy " jak piszesz szedł na "układy" z prlu.Może wyrastałes lub żyłeś w
          takim środowisku "labilnym"! Ja nie i swoje odsiedziałem!!
          • pozarski Re: Podaj przykłady tej "labilności" jak piszesz! 17.08.06, 17:26
            Pewnie za handel dewizami.
            • rsrh Nie pozarski.Nie za dewizy? Tobie jak sierżantowi 18.08.06, 09:17
              areszt kojarzy sie z waluta (jemu z d..ą)!Plunałeś tą "labilnościa" Herberta i
              nie wiesz citeraz zrobić jak cie proszą o przykład.A może najpierw sprawdzisz co
              to słowo oznacza ?!
              • pozarski Re: Nie pozarski.Nie za dewizy? Tobie jak sierżan 18.08.06, 09:25
                Odpowiadalem na jakis post i nic o "labilnosci" nie mowilem. Ale: uderz stol a
                nozyce sie odezwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka