Dodaj do ulubionych

czy my mamy jechać do szpitala?

15.12.09, 16:39
od soboty rano: w sobotę i wczoraj wymioty, kupki ładne i raz
dziennie - jak zwykle, bączków wyjątkowo dużo, jeść córcia (prawie 3
latka) nie chce, jeśli juz, to mało, bawi się, biega, żwawa, ale
kilka razy dziennie w niedzielę zlapała się za brzuszek - "boli" w
okolicy pępka, wczoraj sie rozpłakala z tego bólu, pobiegłyśmy do
przychodni: mamy wyniki - crp 0.20, leukocytoza w normie, AST 44,
ALT 26,2, EO w.b. 0.06, MPV 8,3, PDW 8,4, P-LCR 11,6.
USG - wszystko w normie, choć trochę zalegania treści w żołądku i
jelitkach, badanei chirurgiczne - napięcie brzuszka w okolicy pepka,
skierowanie na chirurgię dzieicęcą...

zaś pediatra stawia na jelitówkę

córcia bawi się, jest żywiołowa, ale mało je, woła co prawda
ulubione pokarmy (ale zakazane, np, czekoladę, więc podjadamy
biszkopty - tyle że mało)
za to momentami traci zapał i zaczyna mruczeć, pojękiwać - to
przechodzi i jest znowu ok
żadnej gorączki

jak to Pani oktor wygląda dla Pani? leczyć wirusa na chirurgii czy
to nei wygląda na jelitówkę i gnać do szpitala? czy jeszcze poczekać?
Obserwuj wątek
    • 1anyzek Re: czy my mamy jechać do szpitala? 15.12.09, 19:23
      Witam ja lekarzem nie jestem , ale uważam że wirtualnie nikt ci nie
      doradzi na100% jeżeli lekarz który oglądał dziecko dał skierowanie
      to chyba nie po to żeby leczyć wirusa?
    • kasiaalbrecht Re: czy my mamy jechać do szpitala? 15.12.09, 21:54
      a pełne wyniki? czy gorączkuje czy nie?nie badałam małej ale może jelitówka
      warto obserwować a w razie niepokojacych objawów chirurgia dziecięca a najpierw
      pediatra
      • alfika Re: czy my mamy jechać do szpitala? 16.12.09, 14:46
        nie gorączkuje
        nadal nie skarży się na brzuszek - wczoraj tylko raz, wieczorem, ale
        po 10ciu sekundach już skakała radośnie po łóżku, brzuszek był
        miękki - pytana mówi z akażdym razem, że nei boli
        zjad ajuż pełne butelki kaszki, ale pozostałe pokarmy w malutkich
        ilościach - choć zaczyna wołać np. nalesnika czy mięsko

        reszta wyników:
        wbc 5,8
        rbc 4,62
        hgb 13.0
        hct 36,2
        mcv 78,4
        mchc 35,9
        mch 28,1
        rdw-cv 12,7
        rdw-sd 36,0
        plt 239
        mpv 8,3
        pdw 8,4
        p-lcr 11,6
        pct 0.2
        leukogram:
        lymph w.b 2,76
        lymph 47,8%
        neut w.b 2.15
        neut 37,3%
        mono w.b 0,79
        mono 13,7%
        eo w.b 0,06 (zaniż, norma: 0,3 - 0,8)
        eo 1%
        baso w.b 0.01
        baso 0,2%

        biochemia:
        alfa-amylaza-surowica 82,1
        aminotransferazy alt 26,2 zawyż (norma <23)
        aminotransferazy ast 44 zawyż (norma <32)
        crp 0,20 (norma 0.01 - 0.28)

        2.września w kale nei stwierdzono jaj pasożytów, teraz dopiero
        zrobimy znowu

        wyrostek zasugerowało dwóch lekarzy, chirurżka wyrostek wykluczyła,
        dopytałam, czy na pewno, odparła stanowczo, że tak, że o to możemy
        być spokojni, zwiększona perystaltyka jelitek i te bóle ją
        zastanowiły i dlatego skierowanie, jak powiedziała - na obserwację

        my ze szpitali zwykle przynosiłyśmy dodatkowe zarażenia i naprawdę
        staram się uniknąć póki można...

        czy ew. wyrostek czy inna sprawa w jelitkach może się uśpić na parę
        dni czy raczej by się rozwijało? teraz wygląda to dużo lepiej, w
        zasadzie dziecko zachowuje się już całkiem zdrowe, tylko mało je

        (w sobotę ja tez zwracałam, potem doszedł lekki ból brzucha, ale ja
        bardzo panikuję przy jej chorobach i mam wtedy zwykle sensacje
        żołądkowe - niemniej to pewnie też nieco przemawia za jelitówką)
    • protozoa Re: czy my mamy jechać do szpitala? 16.12.09, 10:18
      Zdarzało mi się operować "wyrostki" bardzo nietypowe - badania były prawie w
      normie, a proces zapalny się toczył. W medycynie jak w kinie wszystko mozliwe.
      Ktoś badał dziecko, ktoś dał skierowanie na chirurgię - tam nie leczy się
      infekcji wirusowych. Miał jakis powód, coś zobaczył.
      Nie badając pacjenta nikt nie może miec pewności z czym mamy do czynienia.
      Ja optowałabym za zgłoszeniem sie na chirurgię.
      • alfika Re: czy my mamy jechać do szpitala? 16.12.09, 14:59
        w zasadzie wiem, że nei leczy się wirusówek na chirurgii...
        lekarka zobaczyła zwiększoną perystaltykę jelit i ten ból, nie
        widziała jeszcze wyników krwi ani usg, sama mówiła, że skierowanie
        wypisze dla świętego spokoju, na obserwację - i ja jestem wdzięczna,
        bo lepiej zrobić za dużo niż za mało - ale chcę córce oszczędzic
        kłuć w szpitalu i dodatkowych infekcji, które zwykle w szpitalach
        łapałyśmy
        pierwsza bym popędziła na oddział, bo wolę mieć opiekę lekarzy, ale
        Maja naprawdę normalnie się zachowuje

        teraz po dwóch dniach dziecko 1 raz poskarżyło się na ból wczoraj
        wieczorem, po czym fikała (dosłownie) po łóżku, brzuszek wczoraj i
        dziś miękki, Maja nadal mniej je, ale już woła swoje ulubione dania -
        czy wyrostek albo inny stan zapalny - nei wiem, co tu jeszcze można
        podejrzewać - może się uśpić bez antybiotyku i bez leczenia?

        Maja jedynie co dostaje to biogaię, probiotyk
        (smecta nie przeszła jej zbytnio przez gardło)

        i co zrobić, żeby się upewnić, czy Maja jest zdrowa, czy jeszcze nie?
        badanie moczu? kał na pasożyty?
        • protozoa Re: czy my mamy jechać do szpitala? 16.12.09, 18:20
          O sposobie leczenia, o diagnostyce decyduje lekarz, który bada pacjenta.
          Może dojść do podrażnienia wyrostka, które mija bez leczenia - czasem na wiele
          lat, czasem na zawsze, czasem na 2-3 dni/tygodnie/miesiące. W medycynie jak w
          kinie- wszystko mozliwe.
          • alfika Re: no, dobrze... 17.12.09, 10:35
            wczoraj, piąty dzień, Maja mało jadła, po południu napięcie w
            okolicy pępka
            woła jeśc, ale je mało

            pojechałyśmy, 200 km w sumie
            chirurżka dziecięca zbadała, uanała, ze jak nei ma badań kału i
            moczu, to na pewno to będzie to, brzuch na razie chirurgiczny nie
            jest, gwarancji nei da, że nadal będzie niechirurgiczny, ale na
            obserwacji nei zostawi, bo mocz i kał zrobimy ambulatoryjnie u siebie

            konsultowała jeszcze ichnia pediatra, przepisała syropek
            rozkurczowy, poparła badanie moczu i kału, zasugerowała połknięcie
            klocka czy czegoś, pocieszyła, że do szpitala zdążymy dojechać, a na
            razie dziekco w świetnym stanie (co jest prawdą, jak najbardziej, bo
            Maja omal sobie głowy w gabinecie nei rozbiła skacząc)
            poradziła też wrócić do normalnego jedzenia i obserwować,a przy
            stałym bólu udac się do szpitala miejscowego
            wieczorem znowu ból, ciepły kompres, bączki jak wystrzały armatnie,
            wyraźna ulga, po czym dziecko zawołało jeść i zjadło niemal całą
            kromkę chleba z fetą

            dzis poszedł do badania kał, mocz uciekł - nadal nie mamy diagnozy
            • ksanthippe Re: no, dobrze... 17.12.09, 14:08
              Alfa, a co lekarze mówią o trzustce?

              skłaniałabym się jednak za obserwacją w szpitalu...

              Tobie spokoju (wiem, łatwo mówić), a Majeczce szybkiego powrotu do zdrowia życzę :)
              • alfika Re: no, dobrze... 18.12.09, 01:17
                dziękuję ogromnie
                też byłam za obserwacją i zdiagnozowaniem chociaż, ale oddziały
                przepełnione zapaleniami płuc i grypopodobnymi, do tego
                rotawirusami...

                na usg trzustka ok, poza uwagą, że wyniki czasów są za podrażnieniem
                wątroby lub trzustki właśnie

                wczoraj lekarka jednak podpowiedziała, żeby odpuścić dietę i zacząć
                Maję karmić czym ona chce (może poza czekoladą), jak ma się coś
                wykluć, to się wykluje
                dziś jest m.in. po naleśnikach, fecie, szyneczce, lizaku... - i na
                razie raczej dobrze

                dziękuję

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka