Dodaj do ulubionych

Zapalenie oskrzeli wirusowe a bakteryjne

08.02.11, 12:24
Jak rozpoznać i leczyć dwa rodzaje zapalenia oskrzeli: wirusowego i bakteryjnego? Na forum wielokrotnie czytałam, że można leczyć wirusowe bez antybiotyku. Jeśli tak to w jaki sposób? I po czym rozpoznać z jakim rodzajem zapalenia ma się do czynienia (objawy)?
Pytam w kontekście zasadności przepisywania antybiotyków przez lekarzy i tym samym osłabiania odporności organizmu dziecka.
Obserwuj wątek
    • gajmal Re: Zapalenie oskrzeli wirusowe a bakteryjne 08.02.11, 13:30
      Rozróżnienie infekcji wirusowej i bakteryjnej robi się na podstawie badania krwi (morfologi z rozmazem i CRP) na które kieruje nas zawsze lekarz pediatra. Wynik jest szybko i na jego podstawie można podjąć decyzję o sposobie leczenia
      • irishprinces Re: Zapalenie oskrzeli wirusowe a bakteryjne 08.02.11, 16:23
        Niestety ,problem w tym że lekarz pediatra nie zawsze ,a NAJCZĘSCIEJ przepisuje leki bez takich badań,tylko też jestem ciekawa na jakiej podstawie róznicuje infekcje bakteryjną od wirusowej.Lekarze nawet na wymaz z gardła nie dają skierowania ,tylko jak gardło czerwone to od razu antybiotyk,a przecież gardło może być czerwone i bolące jak jest wirusówka.Owszem jeżeli jest konieczne to trzeba dać ten antybiotyk-jako ostateczność a nie na każdy kaszel,katar i czerwone gardło.Niedługo nie będziemy mieli się czym leczyć bo organizm wyrobi oporność.
        • neptunka Re: Zapalenie oskrzeli wirusowe a bakteryjne 08.02.11, 21:20
          lepiej zapłacić za prywatne, bez skierowania crp, niż pchać niepotrzebny antybiotyk w i tak osłabione chorobą dziecko
          • s.ivona Re: Zapalenie oskrzeli wirusowe a bakteryjne 09.02.11, 09:15
            a co zrobic w sytuacji kiedy powiedzmy na 90 % widac ze to wirusówka, crp niskie choc powyżej normy a poprawy nie ma pomimo leczenia. podaje wszystko co mozliwe - inhalacje, syropy rozrzedzajace, do nosa mukofluid, i dzien za dniem mija a katar jak byl gesty i zolty tak jest. dzieko sie meczy, nie spi w nocy bo kaszel jest bardzo mocny i bardzo mokry.
            bylismy u kilku lekarzy i kazdy co innego mowi. kazda infekcja przebiega tak samo, z takim samymym natezeniem. corka ma tak niska odpornosc ze nie daje rady sama walczyc, do tego obciazenie ciezko anemia......czuje sie taka bezradna.....
      • dorek3 Re: Zapalenie oskrzeli wirusowe a bakteryjne 09.02.11, 09:59
        To nie zawsze jest takie proste i oczywiste. Czasami wyniki wskazują na infekcje bakteryjną a organizm sam sobie radzi, a czasami crp niskie a infekcja się ciągnie, gorączka nie spada i dopiero po antybiotyku następuje natychmiastowe ozdrowienie.
        • neptunka Re: Zapalenie oskrzeli wirusowe a bakteryjne 09.02.11, 10:39
          crp NATYCHMIAST reaguje na zakażenie/nadkażenie bakteryjne
          jak na wyjściu crp jest w normie, po jakimś czasie poprawy nie ma, to trzeba powtórzyć crp - jesli nadal świadczy o wirusówce, zmienić leczenie
          • dianaro Re: Zapalenie oskrzeli wirusowe a bakteryjne 09.02.11, 12:48
            Właśnie, stąd moje pytanie. Uważam, że wcale nie tak łatwo i jednoznacznie określić jaki to rodzaj infekcji. Co się zaś tyczy badań z krwi, to nie wyobrażam sobie miesiąc w miesiąc kłuć mojego dziecka, aby sprawdzić poziom CRP i morfologię, a tak niestety często choruje.
            Mój syn ma podejrzenie astmy z racji częstych zapaleń oskrzeli i alergię z uwagi na nieprzerwany katar (raz mniejszy raz bardziej nasilony lub z niewielkimi tygodniowymi przerwami, kiedy nos w miarę czysty). W ubiegłym roku syn wziął 2 sumie 10 antybiotyków, 2 razy był w szpitalu z zapaleniem płuc. Obecnie (w niedzielę byliśmy w szpitalu na osłuchaniu) lekarz stwierdził zapalenie oskrzeli. Jednak poza gęstym katarem, który przy pierwszym wydmuchaniu z rana jest żółty, a potem biały oraz kaszlem nie ma żadnych objawów świadczących o tak poważnej chorobie. Apetyt jak, zawsze, żywość i energiczność bez zmian. Lekarz dał antybiotyk, bo stwierdził, że zapalenia oskrzeli nie da się wyleczyć inaczej, i nieważne czy to wirusowe czy bakteryjne, bo bez antybiotyku może doprowadzić do zapalenia płuc. Jednak diagnoza lekarza z SOR-u (nie był to ani pediatra, ani alergolog ani pulmonolog) nie do końca nas przekonywała. W poniedziałek (po dwóch dawkach Zinnatu) pojechaliśmy na wizytę do pulmonolga, który stwierdził, że w oskrzelach czysto i żadnego zapalenia nie ma. Lekarz zdiagnozował nieżytową, wirusową infekcję. Na wieść o antybiotyku pokręcił głową. A że katar gęsty, to spływa, podrażnia gardło i dziecko stąd kaszle, bo organizm się broni.
            Dodał też, że niemożliwe, aby po 2 dawkach antybiotyku, oskrzela były czyste, nic w nich nie było.
            Po wizycie doszłam do wniosku, że skoro większość przypadków zachorowań mojego syna miała taki przebieg (szybko gęstniejący katar, poprawa po podaniu antybiotyku praktycznie na drugi dzień) to wątpliwe były niektóre zapalenia oskrzeli i konieczność podania antybiotyku.
            Lekarz ten potwierdził, że da się wyleczyć wirusowe zapalenie oskrzeli bez antybiotyku, stosując inhalacje wziewami. Ponadto większość zapaleń ma podłoże wirusowe i niestety też powszechne jest przepisywanie antybiotyków przez lekarzy, gdyż większość rodziców będzie się obawiała sprzeciwić diagnozie lekarza oraz wizji zapalenia płuc. A co się tyczy osłuchania, to naprawdę trzeba być dobrym specjalistą, aby to co słychać w oskrzelach było naprawdę tym, czy jest. Ponadto są też przypadki, że nawet zapalenie pluc nie wyjdzie na RTG a wyjdzie osłuchowo lub objawy świadczące o przeziębieniu już są oznaką zapalenia oskrzeli. Tak samo jest z astmą, którą ciężko zdiagnozować.
            • s.ivona Re: Zapalenie oskrzeli wirusowe a bakteryjne 09.02.11, 13:10
              moja corka choruje identycznie jak Twoje dziecko. nawet ilosc antybiotykow sie zgadza:( dzis wymieklam i dalam antybiotyk.
              przy kazdej infekcji podaje pulmicort/ventolin. wszelkiej masci syropy i spreje do nosa i nie ma poprawy. z dnia na dzien jest bardziej zmeczona choroba.
              zmiany osluchowe w oskrzelach mogly byc a za chwile po odkaszlnieciu juz ich nie byc i tak w kolko.
              po wizycie u pulmonologa (z ktora wiazalam taaaakie nadzieje) widze ze nasz pediatra leczyc chyba dobrze. zaproponowal to samo co pulmonolog, no moze z ta roznica zeby kupic pikflometr i codziennie sprawdzac wydech.
              • dianaro Re: s.ivona 09.02.11, 13:52
                A ile Twoja córka ma lat? Mój syn ma obecnie 3 lata i 9 miesięcy. Do ukończenia 2 roku życia na nic nie chorował, nie brał żadnych antybiotyków. W 2009 roku miał 2 razy zapalenie krtani, z których drugie skończyło się podaniem Summamed. Lekarka już wtedy powiedziała, że może to oznaczać początki alergii wziewnej i możliwość zapaleń oskrzeli w przyszłości. Niestety miała rację. Po tygodniowym katarze i domowym leczeniu syna syropami, w marcu 2010 roku trafił on z obustronnym zapaleniem płuc i dusznościami do szpitala. Lekarze przy wypisie zalecili inhalacje z Berodulu i Pulmicortu oraz leczeniem pod kątem astmy i alergii. Od tamtej pory,, czyli przez cały 2010 rok, przeziębienie syna kończyło się antybiotykiem i diagnozą lekarską - zapalenie oskrzeli, na które zawsze podawali antybiotyk. W październiku 2010 roku po 3-dniowym pobycie w przedszkolu znów trafił do szpitala - i ten sam schemat leczenia. Niestety, za każdym razem nie wzbraniałam się przed podaniem leku, gdyż bałam się powtórki z marca, kiedy to stan zdrowia mojego dziecka, mimo leczenia domowego, pogarszał sie. Nie mogę podważać diagnozy lekarzy, bo po to do nich chodzę, aby prowadzili leczenie, ale po ostatniej wizycie u renomowanego pulmonologa, dochodzę do wniosku, że pewnie większość chorób, nie była w rzeczywistości zapaleniem oskrzeli,a wirusową infekcją przebiegającą w zaostrzonym stanie. Zawsze moje dziecko ma niewielkie objawy choroby, świadczące właśnie bardziej o przeziębieniu aniżeli o zapaleniu dróg oddechowych - katar i do tego kaszel lub sam katar. Nigdy syn, a chorował kilkanaście razy w ubiegłym roku, nie miał gorączki, a że stan zdrowia za każdym razem się pogarszał, to jeździłam na osłuchanie, bo obawiałam się najgorszego. Pewnie też i lekarze, woleli dać antybiotyk, który ma szersze spektrum działania niż bawić się w syropki, które mogą doprowadzić (ich zdaniem oczywiście) do zapalenia płuc. A ja zawsze słuchałam lekarzy, tym bardziej, że brał już Pulmicort i Berodual, do tego Singulair i syropy antymistamione więc niejako jest naznaczony pod kątem alergicznym i astmatycznym. Tyle, że do dnia dzisiejszego nie udało nam sie zrobić testów skórnych, gdyż po odstawieniu leków, w przeciągu tygodnia, syn od nowa zaczyna chorować i pojawia się ten sam schemat - katar, kaszel, czerwone gardło, wizyta u lekarza, osłuchanie i diagnoza - zapalenie oskrzeli = antybiotyk. Oczywiście większość z tych lekarzy mówiła, że to raczej wirusowe, na badania z krwi nie kierowała, patrząc na stan zdrowia mojego cherlawego syna, ale zawsze antybiotyk dawali, mówiąc, że inaczej nie da się wyleczyć.
                • s.ivona Re: s.ivona 09.02.11, 14:18
                  identycznie u nas! Po prostu identycznie!
                  moja corka ma teraz 4,5 roku. Zdaniem pulmonolog na testy skorne jest za mala, wiec jeszcze poczekamy z rok, moze nawet dwa.
                  u mojej corki dodatkowo jest ciezka choroba ukladu krwionosnego. ona nie ma wlasnej krwi a orgaznim wytwarza przeciwciala na krew produkowana przez siebie. jak wiec corka ma miec sily do walki z byle katarem kiedy jest poziom Hb jest tak niski, ze to wlasciwie nie krew tylko woda! Raz w miesiacu transfuzja!
                  z drugiej strony dawanie antybiotykow powoduje ze traci calkowicie odpornosc (choc badania immunologiczne pokazuja ze nie jest tak zle jakby sie wydawalo). i takie bledne kolo od zeszlego roku do dzis. i pewnie na tym sie nie skonczy!

                  corka przestala chodzic do przedszkola a i tak choruje . mam jeszcze starszego syna ale u niego wszystko zaczyna i konczy sie na katarze.

                  szczerze myslalam, ze jak pojdziemy do pulmonologa to da jakies leczenie na dluzej, nie wiem...
                  ale pulmicort i berodual czy wentolin to ja znam od lat i efektu nie ma! teraz dostala taki lek Symbicort Turbuhaler ale jakos nie wierze, ze przyniesie efekt. poza tym boje sie stosowac sterydow biorac pod uwage jej problemy z krwia.


                  rok temu bylam na turnusie w Wieliczce. tam powiedzieli ze powinnysmy byc pod opieka pulmonologa ale jak widac oprocz starych tzn znanych mi lekow, nic innego nie mamy.

                  u nas podobnie, lekarze boja sie zostawic corke bez antybiotyku, bo boja sie jeszcze wiekszej anemii (przy kazdej infekcji corka traci Hb) a ja czuje sie kompletnie bezsilna.
                  • dianaro Re: s.ivona 09.02.11, 15:01
                    Widzę, że nie jestem sama z takim kłopotem, choć u Ciebie jest jeszcze sprawa krwi. Współczuję sytuacji. U nas także, o dziwo, wszystkie badania są w normie, a nawet zaskoczyły lekarza. Tym bardziej, że syn drobny, blady i często choruje. Wizyty u lekarzy: alergolog, laryngolog, gastrolog, neurolog, psycholog zakończone stwierdzeniem - dziecko zdrowe, musi się wychorować. Badania: posiewy i wymazy z nosa i gardła, ła na pasożyty i lamblie w porządku. Morfologia, elektrolity, żelazo, ASO, cynk, witamina D3, B12, na odporność, chlamydię powyżej oczekiwań. Trzeci migdał wykluczony, słuch i wzrok w porządku. Już chyba nie ma lekarza, którego nie odwiedziliśmy i badania, którego nie wykonaliśmy. Czy syn w przedszkolu, czy w domu to i tak choruje.
                    Jak przy ostatniej wizycie w szpitalu spytałam się czy można bez antybiotyku to lekarz spojrzałam na mnie takim wzrokiem, że zmalałam na krześle. A jak powiedziałam, że drugi antybiotyk w tym roku po miesięcznej przerwie osłabi i tak niską odporność syna to skwitował, że inaczej nie da się tego wyleczyć, bo trafimy na oddział z zapaleniem płuc. Wahałam sie przed podaniem, ale bałam się, że jak nie podam, to rzeczywiście dziecko wyląduje w szpitalu, tym bardziej, że kaszel się nasilał, dziecko słabło na rękach,a w końcu w niedzielę wieczorem zwymiotowało flegmą.
                    W poniedziałek pulmonolog stwierdził, że zapalenia nie, na antybiotyk nie był zadowolony, ale kazał wybrać dawkę, bo nie można przerywać leczenia.
                    W sumie tak sobie myślę, że mogłabym naciskać lekarzy na leczenie bez antybiotyków, ale obawiam się, że tylko mogłabym pogorszyć tym swoją sytuację (potem nie chcieliby nas przyjąć) lub doprowadzić do ciężkiego stanu mojego dziecka. Dlatego tak jak pisałam, teraz z perspektywy patrząc mogło być tak, że kilka ubiegłorocznych zapaleń nimi nie było, a i antybiotyk był zbędny. na pewno w kilku przypadkach był niezbędny, ale tego właśnie jednoznacznie określić się nie da.
                    • irishprinces Re: s.ivona 09.02.11, 15:30
                      Dinaro a czy przy takiej ilości antyboli dajesz coś osłonowo-mam tu na myśli probiotyk.Bo po tylu kuracjach antybiotykami miał prawo rozrosnąć się grzyb candida na jelitach.Może zrób w tym kierunku badania.A na pasożyty i lamblie warto powtórzyć bo cięzko trafić,wynik masz ujemny a pasożyty są i mają się dobrze ,zaburzają odporność dziecka i nie ma się jak bronić organizm.Te wszystkie objawy które opisujesz mogą powodować pasożyty.Jeżeli ma anemie w wynikach to lamblie może mieć na bank,bo zaburzają wchłanianie żelaza,wit.b12,kw.foliowego,a jak jest anemia to nie ma odporności i błędne koło się zamyka.Skoro chodzi do przedszkola lub chodził to mógł stamtąd przywlec,80 procent dzieci w przedszkolu ma pasożyty,ale o tym się głośno nie mówi-temat tabu.Mówie ci-zbadaj jeszcze raz w dobrym labolatorium-najlepszy to Felix ,bo to lab.parazytologiczny ,który widział na oczy cycty lamblii i innych stworzeń.Najgorsze że lekarze jak się o tym wspomni to patrzą na ciebie jak na wariata i nie chcą dawać skierowań bo wolą leczyć alergie i astme która nie jest przyczyną zachorowań dziecka.Ja badałam córkę sama ,na własną ręke,bo lekarze wmawiali alergie.Polecam forum pasożyty,kandida gazeta .pl
                      • dianaro Re: s.ivona 09.02.11, 16:39
                        Pisałam wcześniej, że dziecko ma wszystkie wyniki OK, a o anemii nie ma żadnej mowy. Jeśli chodzi o pasożyty to mogły nie wyjść w jednej próbce, natomiast w laboratorium zapewniano mnie, że wynik na lamblie jest jednoznaczny i nie trzeba powtarzać. Badania na odporność też robiłam i nie ma jej zaburzonej. Co do osłony, to podczas jak i po kuracji daję dwa razy dziennie LacidoBaby. A z przedszkola to raczej nic nie przyniósł, bo ciężko aby po 3 dniach pobytu coś złapał, tym bardziej, że za każdym razem objawy choroby są takie same i przebieg też. Poza tym był już odrobaczany profilaktycznie, mimo, żę z 3 kolejnych prób wynik wyszedł ujemny, a i tak potem chorował tak jak i przed leczeniem.
                        Co do forum pasożytów, to korzystam z niego, ale jak czytam opinie o Felixie, to czasem wnioskuję, że może specjalnie niektóre wyniki zapisują jako dodatnie, skoro większość matek wcześniej robi badania i nic nie wychodzi, a w Felixie prawie zawsze coś "znajdą".
                        • neptunka Re: s.ivona 09.02.11, 20:29
                          będę bronić Felixa - syn miał tam badania na przestrzeni 4 lat, w sumie pewnie z 6-7 razy i NIGDY nie wyszły mu w wynikach pasożyty
                          ludzie nie chcą się pogodzić z posiadaniem życia wewmętrznego i koniecznością leczenia, więc zganiają to na podejrzaną wykrywalność Felixa
                          • s.ivona Re: s.ivona 09.02.11, 20:38
                            a ten Felix to gdzie? Warszawa?
                            co prawda ja z Krakowa i mam juz sprawdzone labolatorium ale czy mozecie podac jakies namiary? orientujecie sie czy mozna tam wysylac poczta probki?
                            • neptunka Re: s.ivona 09.02.11, 21:01
                              pocztą nie, kurierem się wysyła
                              tu masz info
                              www.laboratoriumfelix.com/analizy.html
                        • dorek3 Re: s.ivona 09.02.11, 21:28
                          Korzystałam z Felixa kilkukrotnie i nigdy poza candidą na ++ nie wyszło u żadnego z synów. Tak więc nie u każdego coś znajdują.
                          • s.ivona Re: dorek3 10.02.11, 09:27
                            a przed wynikami pozytywnymi na candide, Twoi synowie mieli jakies objawy?
                            U nas pasozyty sa ujemne ale nigdy nie robilam badan na grzyby. przy takiej ilosci antybiotykow to chyba byloby dorze zrobic? corka nie skarzy sie na bole brzucha, ma apetyt )co prawda je tylko wybrane rzeczy wiec dieta raczej monotonna. nabialu nie je, slodycze tak). mamy spory problem ze skora ale wydaje mi sie ze to raczej od czekolady, choc moge sie mylic.

                            a tak na marginesie - jedziesz do Bochni?
                            • dorek3 Re: dorek3 10.02.11, 10:02
                              Tak, młodzi z dziadkami jadą do Bochni, od 28 lutego; prosto z nart a więc maja mocno przedłużone ferie :-)

                              Badania w kierunku pasożytów robiłam bo mocno chorowali z takimi przewlekłymi kaszlami. Ale nie był to problemy z przewodem pokarmowym jako takim. Szukałam różnych przyczyn, ale w żaden sposób nie upatruję tego w candidzie. Nasz wynik nie jest jakiś zły, raczej powszechny. Okresowo na dłużej daje probiotyk. odstawiam cukier buraczany i zamieniam na ksylitol
              • go-jab Re: Zapalenie oskrzeli wirusowe a bakteryjne 10.02.11, 04:41
                gwoli wyjasnienia - pulmicort to tez steryd...

                i w nawiazaniu do jednej z twoich odpowiedzi wyzej - to nie organizm uodparnia sie na antybiotyk tylko bakteria...

                ja po prostu lubie jasnosc w temacie :)

                powodzenia i zdrowka zycze :)
                • dianaro Re: Zapalenie oskrzeli wirusowe a bakteryjne 10.02.11, 11:23
                  Oczywiście, że Pulmicort to steryd, ale lekarz nas prowadzący mówił nam, że dawka jaką syn przyjmuje w niewielkim stopniu ma negatywny wpływ na organizm. Gdyby to był steryd w tabletkach lub syropie i w ten sposób przenikałby do układu pokarmowego, byłoby gorzej.
                  Co się zaś tyczy uodpornienia, tak to bakteria uodparnia się na antybiotyk. Tyle, że po pierwsze - mój syn dostaje różne antybiotyki, a po drugie - robione badania nie wykazały obecności bakterii. Lekarze większość zachorowań mojego syna upatrywali w wirusie, ale i tak dawali antybiotyk twierdząc, że inaczej wyleczyć zapalenia oskrzeli (które teraz stało się dla mnie wątpliwe) nie da.
                  A co do mojej wątpliwość w Felixa to podaję linka do tematu na forum Alergie, który ktoś zamieścił i nie jest to w żaden sposób powiązane z moim odczuciem:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,578,121834182,121834182,labolat_Felix.html
                  • martasz123 Re: Zapalenie oskrzeli wirusowe a bakteryjne 09.03.11, 09:26
                    U mojego trzyletniego dziecka własnie wczoraj znowu zostało stwierdzone zapalenie oskrzeli i to przez pulnologa. Ostatnio miala dwa tygodnie w lutym antybiotyk na zapalenie oskrzeli i teraz znowu. Jestem załamana tymbardziej, ze lekarka powiedzial, ze za bardzo bez antybiotyku się nie obejdzie, tymbardziej, ze w zeszłym tygodniu przeszła żołądkówkę. Dostała mucosolvan do picia, dexaven do inhalacji i zinnat. Poniewaz stan ogolny corki jest bardzo dobry, nie ma gorączki, nie ma kataru, kaszle sporadycznie postanowilam robic same inhalacje i podawac mucosolvan, w piątek umówie się do poradni rodzinnej na osluchanie. Poprostu mam już dosyc tych antybiotykow, ktore wyniszczają organizm i takie błędne koło.
    • kretka04 Re: Zapalenie oskrzeli wirusowe a bakteryjne 09.03.11, 12:16
      Mi jedna lekarka pediatra na wizycie domowej powiedziała (kaszel i katar u córki), że diagnozuje infekcję bakteryjną na podstawie czasu wylęgania się choroby... Ale ponieważ w klatce piersiowej nic nie słyszała przepisała baktrim, na który krzywili się później wszyscy lekarze, u których konsultowałam małą... Z kolei lekarka w szpitalu od razu chciała ją kłaść na oddział i podawać antybiotyk dożylnie... W końcu pulmonolog zdiagnozował wirusowe zapalenie oskrzeli. NIe wiem, na jakiej podstawie, ale dokładnie, bardzo dokładnie osłuchał i opukał małą. Zalecił pulmicort, berodual i deflegmin. No i pomaga:-) Tylko nie pozwolił wychodzić na dwór, co mnie trochę dziwi i martwi, bo zawsze wydawało mi się, że świeże powietrze jest dobre na wszystko, zwłaszcza, że mała nie gorączkuje. Zastanawiam się też, czy da się jakoś zapobiegać takiemu zapaleniu, ale na to może założę już nowy wątek:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka