aaaniula
13.10.12, 08:31
Mój dwumiesięczny maluch przeziębił się dwa tygodnie temu. Miał katar, kaszel, ból gardła, lekką temperaturę. Lekarka zleciła wykonanie morfologii i crp. Wyniki w normie. Postanowiła zastosować leczenie objawowe, bez antybiotyków: tantum verde do gardła, maść majerankową pod nosek, napary z tymianku i rumianku, oklepywanie, oczyszczanie noska, bio gaię i nasivin w razie potrzeby. Jeździmy się osłuchiwać co dwa dni. Osłuchowo jest czysty. Katar nie przechodził więc lekarka wprowadziła maść do nosa z antybiotykiem: bactroban. Nic nie pomaga. Katar trwa nadal, mały się męczy. Jest już zmęczony ciągłym odciąganiem, zakraplaniem i inhalacjami. Temperatury nie ma, lekarka każe czekać. Nie wiem co o tym myśleć...