gabrysia516
06.02.14, 11:30
Moja trzyletnia corka, szosty dzien goraczkowala. Goraczka zaczela sie wieczorem 38.2 w dzien spada do 37,8. Dopiero trzeciego dnia podalam czopek, bo goraczka przekroczyla 39 stopni. W czwarty znow spadek do 37.6, nadchodzi wieczor i znow goraczka rosnie. W piaty dzien, to jak minelo dzialanie czopka, to nawet przez trzy godziny nie goraczkowala, a pozniej znow wraca stan podgoraczkowy, ale nie przekracza 38.
Kaszle tylko troche, osluchowo czysta, gardlo ok, mocz ok. Ale niestety crp szostego dnia wyszlo 56 norma do 5. Lekarz przepisal zinnat, ale sam nie wie na co.
Niestety mala dwa miesiace temu miala przepisany antybiotyk, ktory okazal sie niepotrzebny. Stad moje wielkie obawy, ze podaje jej znowu antybiotyk, ale tym razem crp jest dosc wysokie.
Wczoraj byl szosty dzien i goraczka nie przekroczyla 37.8- 37.6, o dwudziestej podalam antybiotyk, goraczka w nocy ustabilizowala sie na poziomie 36.8. Pomyslalam, ze moze to jednak wirusowka i dzisiaj mierzylam jej od rana temperature, miala 36.7, a po dwoch godiznach 36.9 no i podalam kolejna dawke antybiotyku.
Czy to faktycznie infekcja bakteryjna?!