alfa36
03.10.08, 20:34
Od poniedzialku moj 3 latek mial katar, a ścislej zatkany nos, w srode dolączyl suchy kaszel, ale od czwartku juz był mokry kaszel i dośc duzy katar (ale nie zielony). Wczoraj poszlismy do pediatry, ktora dala tylko leki przeciwalergiczne i sinupret, bo i osłuchowo oki i gardlo czyste. Ale dziś synek po popoludniowej drzemce zaczał plakac, ze boli ucho. Pojechalismy wieczorem do ostatniego pediatry, ktory byl w przychodni i pani dr na podstawie slów mojego 3 latka stwierdzila, ze skoro dziecko mowi, ze boli i ma katar, to jest to zapalenie ucha. Dostalismy antybiotyk i krople do uszu (otinum). Poza tym, ze dziecko nie ma apetytu, no i rzeczywiscie męczy je katar, to jest pogodne i już nie mowi, ze ucho boli. Jak rozzpoznać czy rzeczywiscie z uchem jest problem? Moge poczekać do poniedzialkowej wizyty u laryngologa? A może podać krople do uszu? naprawdę moje dziecko nie wygląda, aby byl mu potrzebny antybiotyk, ale tez nigdy nie mielismy zapalenia usu.