Dodaj do ulubionych

Optymistycznie?

17.02.05, 17:18
Tak mi się skojarzyło przez motto Teresy.
WISŁAWA SZYMBORSKA

JAK JA SIĘ CZUJĘ?
Kiedy ktoś zapyta jak ja się czuję,
Grzecznie mu odpowiem, że „dobrze, dziękuję”.
To, że mam artretyzm, to jeszcze nie wszystko,
astma, serce mi dokucza i mówię z zadyszką,
puls słaby, krew moja w cholesterol bogata...
Lecz dobrze się czuję, jak na moje lata.
Bez laseczki teraz chodzić już nie mogę,
choć zawsze wybieram najłatwiejszą drogę.
W nocy przez bezsenność bardzo się morduję,
ale przyjdzie ranek... znów dobrze się czuję.
Mam zawroty głowy, pamięć „figle” płata,
lecz dobrze się czuję, jak na swoje lata.
Z wierszyka mojego ten sens się wywodzi,
że kiedy starość i niemoc przychodzi,
to lepiej zgodzić się ze strzykaniem kości,
i nie opowiadać o swojej starości.
Zaciskając zęby z tym losem się pogódź!
I wszystkich chorobami nie nudź.
Powiadają: „Starość okresem jest złotym”,
Kiedy kłaść się kładę, zawsze myślę o tym...
„Uszy” mam w pudełku, „zęby” w wodzie studzę
„oczy” na stoliku zanim się obudzę...
Jeszcze przed zaśnięciem ta myśl mnie nurtuje:
„Czy to wszystkie części, które się wyjmuje?”
Za czasów młodości (mówię bez przesady)
łatwe były biegi, skłony i przysiady.
W średnim wieku jeszcze tyle sił zostało,
Żeby bez zmęczenia zatańczyć noc całą...
Ale teraz na starość czasy się zmieniły,
spacerkiem do sklepu, z powrotem bez siły.
Dobra rada dla tych, którzy się starzeją:
Niech zacisną zęby i z życia się śmieją.
Kiedy wstaną rano, „części” pozbierają,
niech rubrykę zgonów w prasie przeczytają.
Jeśli ich nazwiska tam nie figurują,
to znaczy, że ZDROWI I DOBRZE SIĘ CZUJĄ.
Obserwuj wątek
    • teresa50 Re: Optymistycznie? 17.02.05, 17:49
      To chyba jakaś nowsza Szymborska... Wydaje mi się, że jej poziom spada,
      przyzwyczajona jestem do lepszych wierszy pani noblistki. Ale w sumie niezły
      choć jakiś taki raperski... Może marudzę, nie przejmujcie się :-))
      • lubona Re: Optymistycznie? 17.02.05, 17:59
        To "stara" Szymborska. Znam ten tekst już dawno, ale to tylko taki jej poetycki
        żarcik. Można przymknąć oko na niedostatki, za treść. Mnie się podoba. ;D
        • teklat Re: Optymistycznie? 17.02.05, 18:58
          To ja - na takie dictum :)) - mam cytat z "Autobiografii" Agathy Christie,
          zawsze, nieodmiennie zachwyca mnie jej podejście do życia i przemijania - i
          chciałabym kiedyś mieć podobne... Ale na to pewnie trzeba sobie zasłużyć już
          teraz.. :)))

          "A tymczasem, dopóki wygodnie czekam w przedsionku Śmierci, wciąż cieszę się
          życiem. Jakkolwiek z każdym mijającym rokiem coś trzeba skreślić z listy
          przyjemności.
          Koniec z długimi spacerami i, niestety, z kąpielami morskimi, z befsztykami,
          jabłkami, surowymi jeżynami (zęby już nie te), z czytaniem drobnego druku.
          Mnóstwo jednak zostało. Opera, koncerty, lektura; ten rozkoszny moment, kiedy
          się pada na łóżko i zasypia, i śni o tym i owym; młodzi, którzy wcale często
          przychodzą w odwiedziny, którzy traktują staruszkę z zadziwiającą życzliwością.
          I bodaj najlepsze - słońce, łagodna senność... Oczywiście, jeszcze wspomnienia,
          znowu wspomnienia. 'Pamiętam, pamiętam ten dom, gdzie się urodziłam...' "
          • lemuriza Re: Optymistycznie? 17.02.05, 20:01
            Mnie się wierszyk Szymborskiej bardzo podoba.
            Jak czytam to mam przed oczami jej pogodną twarz. Ten wiersz do niej pasuje.
            Co sie zaś tyczy słów Aghaty Ch. to hmmm.... jako zywo przypomniały mi słowa
            pewnego młodego cżłowieka, któremu choroba odbiera powoli drobne przyjemności
            zycia.
            Powiedział, ze trudno jest pogodzić się z tym, że nie mozna już robić tego co
            kiedyś się lubiło. Z miesiąca na miesiąc tych rzeczy przybywa.
            A on ma tylko 37 lat...
            ech, źle...
            miało nie być pesymistycznie.
            No to będzie optymistycznie: słuchajcie to jest tak cudownie optymistyczny
            człowiek....
            tak pogodny, że własciwie o nim Szymborska mogłaby napisać taki wierszyk.
            Bo on może i nie godzi się z tym, ze choroba odbiera mu tak wiele ale nigdy,
            nigdy nie narzeka.
            Jest ogromnym wsparciem ( tak, tak ten chory właśnie) dla swojej żony i
            córeczki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka