teklat
21.03.05, 08:48
"Naplotkowała sosna,
że już się zbliża wiosna.
Kot skrzywił się ponuro:
przyjedzie pewno furą...
Jeż się najeżył srodze:
Raczej na hulajnodze.
Wąż syknął: ja nie wierzę,
Przyjedzie na rowerze.
Kos gwizdnął: - wiem cos o tym,
Przyleci samolotem.
- Skąd znowu - rzekła sroka -
- Ja z niej nie spuszczam oka
i w zeszłym roku w maju
widziałam ją w tramwaju.
- Nieprawda ! Wiosna zwykle
przyjeżdża motocyklem.
- A ja Wam tu dowiodę,
że właśnie samochodem.
- Nieprawda, bo w karecie!
- w karecie? Cóż pan plecie?
Oświadczyć mogę krótko,
Że płynie własną łódką!
A wiosna przyszła pieszo.
Już kwiaty za nią spieszą,
Już trawy przed nią rosną
I szumią - witaj wiosno !"