m.maska 09.11.09, 13:47 no przeciez nie mozecie nas tak zostawiac bez slowa.... HAUER!!!! chociaz jeden znak W JAKIMKOLWIEK MIEJSCU KKK- co z Toba???? Ludzie, tak nie mozna Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ulisses-achaj Re: HAUER ...KOSMITO.... 09.11.09, 16:40 Kosmita pisał, że wyjeżdża, o ile dobrze pamiętam... Ale co do Hauera pełna zgoła.. Szanowny Panie Hauer, proszę przynajmniej zawiadomić, że u Pana wszystko ok... Pozdrowienia przesyłam wspólne.. Odpowiedz Link
m.maska Re: HAUER ...KOSMITO.... 09.11.09, 16:52 Ulissesie... KKK pisal, ze wyjezdza, ale nie bylo mowy, ze na caly weekend - zrozumialam, ze w zwiazku z praca - a tu taka cisza. Pan Hauer... hmm... to juz zmartwienie nie lada. Null kontaktu Odpowiedz Link
1agfa Re: HAUER ...KOSMITO.... 09.11.09, 17:11 Ja się przyłączam z wołaniem wielkim!!Gdyż bez porad kosmicznych (a bez uśmiechu Kosmity to juz całkiem! ), ciężej jest funkcjonować, i jak po grudzie grudniowej wszystko u mnie idzie, choć listopad dopiero. Ot, jaka jest wielka rola Kosmosu w życiu Ziemianina... Mruczka poszukuje Grysia! (A dlaczego poszukuje, to juz niech sama mu opowie! -- agfa Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: HAUER ...KOSMITO.... 12.11.09, 01:56 KOCHANI!!! Jestem! Będę! Pisałem przecież, że wyjeżdżam. Wróciłem na święto do domu... i dopiero teraz mogę tu zajrzeć. Znów mnie nie będzie jakiś czas. Jutro muszę kilka spraw w robocie (bardzo pilnych) załatwić... i znów będę jechał. Tęsknię za Wami... ale tak się złożyło. Nie dam rady tego inaczej przeskoczyć! No i jak mam tu wkleić tysiąc całusów???? Zaraz poszukam, jeśli je mam zachomikowane ... to znajdę szybko... ooo... tak Was wszystkich ściskam! I tyyyle serduszek daję!...... ile mi się tylko w mackach pomieści. ooo tyyyle! Jak wrócę, to jeszcze będziecie mieć dosyć mojego pisania! zobaczycie... dorwę się wyposzczony do klikania... i ha ha ha... wszyscy będą wiać przede mną aby tylko nie czytać tego co wypisuję! Zobaczycie!!!!!!! Gryś mi zrobił awanturę. Zaczął niszczyć nowe krzesło, to do którego nie wolno mu się dotykać. Patrzył mi wymownie w oczy, i nie dał się od krzesła odpędzić. Kurczę! Zniszczy mebel po złości, jak nic! Odpowiedz Link
m.maska Re: HAUER ...KOSMITO.... 12.11.09, 03:05 Uffff... KKK no i swietnie, ze sie odezwales... nie znudzimy sie, nie bedziemy mieli dosyc i... ja tam rozumiem Grysia. Kot ma swoje potrzeby i dal Ci to rownie niewymownie do zrozumienia, ze przyjaciol nie porzuca sie na tak dlugo... Dobrej Nocy KKK Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: HAUER ...KOSMITO.... 12.11.09, 15:54 Kosmito miły Liczysz na to, że uda Ci się spacyfikować Syna i dorwać się do kompa bez ograniczeń? Entuzjazm przez Ciebie przemawia...Niestety...Ale dobrze bedzie Cię choć w dawnym wymiarze poczytać Podróżuj bezpiecznie i wracaj szybko Odpowiedz Link
hardy1 Re: HAUER ...KOSMITO.... 12.11.09, 16:01 Oooo...kosmita przyjął postać człeka...taki nobliwy, milutki W Jak Ty to robisz, mój Ty KKK?! Odpowiedz Link