Dodaj do ulubionych

Orły, sokoły...

10.01.17, 17:04
... czyli dyplomaci i ministrowie rządu "dobrej zmiany. smile

Nasz orzeł dyplomacji, minister spraw zagranicznych, Witold Waszczykowski, chwali się spotkaniem z ambasadorem kraju, który... nie istnieje!

https://cdn.natemat.pl/e1b3a7b2c8f56931e52b2036e4d053dd,640,0,0,0.jpg

Polityk powinien wiedzieć, z kim się spotyka. Szczególnie minister spraw zagranicznych. Ale Witolda Waszczykowskiego albo to przerasta, albo nie przywiązuje do tego wagi. Polityk PiS właśnie pochwalił się spotkaniem z przedstawicielem San Escobar. Problem w tym, że takie państwo nie istnieje.

Oto szef polskiej dyplomacji jednoosobowo dokonał rewolucji w ONZ. To bezsprzeczny dowód na to, że zgodnie z obietnicami Prawa i Sprawiedliwości, polska dyplomacja wstała z kolan.

Witold Waszczykowski jest w Nowym Jorku, gdzie walczy o członkostwo Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. O początku tego wyścigu i jego niewielkim znaczeniu pisaliśmy już w naTemat. Mimo tego minister walczy i spotyka się z kolejnymi dyplomatami. Jak sam się chwali w ciągu dwóch dni odbędzie ponad 20 rozmów.

Oby tylko ilość nie odbiła się na jakości. A jest takie niebezpieczeństwo, bo Waszczykowski nie do końca pamięta z przedstawicielami jakich państw się spotykał. Dziennikarzom pochwalił się m.in. spotkaniem z ambasadorem San Escobar. Problem w tym, że takiego państwa nie ma wśród 193 członków ONZ – zauważają dziennikarze Polsat News.
/ źródło: Polsat News /


Ręce opadają...
Obserwuj wątek
    • 1zorro-bis Re: Orły, sokoły... 10.01.17, 17:35
      nie tylko rece, nie tylko rece!!!!big_grinbig_grinbig_grin
      • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły... 10.01.17, 19:14
        https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/15965540_1908482296052456_1936631394983410626_n.png?oh=59b89f429c35e0c2cac20e889f7ce568&oe=58E2ADD7
        • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły... 10.01.17, 19:24
          https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/15895216_264519323966627_4077833340763771128_n.jpg?oh=299c807bc36292cd12e2bb25ce919af5&oe=59249A04

          El Presidente de República Popular Democrática de San Escobar
        • ulisses-achaj Re: Orły, sokoły... 10.01.17, 19:24
          Koleejny Misiewicz. Lat 25. Z "właściwej rodziny" pochodzący.

          m.krakow.wyborcza.pl/krakow/1,106511,19438857,25-letni-syn-janusza-kurtyki-szefem-rady-nadzorczej-agencji.html#ixzz3wZmKf9S9
          • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły... 10.01.17, 20:20
            natemat.pl/198869,jak-to-san-escobar-nie-istnieje-odnalazlo-sie-panstwo-o-ktorym-mowil-waszczykowski

            Tyle było śmiechu z Prezydenta Bronisława Komorowskiego.
            Ale pisięce bydło wyniosłym milczeniem przyjęło kolejną kompromitację rzondową.
            • 1zorro-bis Re: Orły, sokoły... 11.01.17, 07:34
              taka dyplomacja jak kurdupel naczelnik.....Zalosne pajace.big_grin
              • k.karen Re: Orły, sokoły... 11.01.17, 08:47
                Wczoraj wieczorem dołączył naczelnik do tych "orłów, sokołów..."
                Coraz mniej wyznawców sekty smoleńskiej, chyba nawet setki beretów nie było. Ale za to coraz więcej protestujących Obywateli RP i ochraniających ich policjantów, na szczęście ci ostatni (policja) tym razem bez prześcieradeł i anielskich skrzydeł.
                Naczelnik skutecznie zagłuszany, wygwizdany, próbował wypiszczeć co drugie słowo: zwyciężymy, zwyciężymy, ale bardziej to przypominało klasyka Pawlaka z jego "zwyciężymy".
                Brawo, Obywatele RP!
                • sorel.lina Re: Orły, sokoły... 11.01.17, 12:33
                  San Escobar na długo przyklei się do Witolda Waszczykowskiego. Zrozumiałe więc, że minister spróbował wytłumaczyć, o które państwo mu chodziło. Niestety misja się nie udała, bo polityk znowu pokręcił nazwę. Wyszło jeszcze śmieszniej. A władze San Escobar będą miały z kim zawrzeć sojusz.

                  Kiedy ktoś próbuje naprawić przejęzyczenie, wypada zrobić to dobrze.
                  Tymczasem Witold Waszczykowski, próbując wytłumaczyć się z wpadki z "San Escobar" poplątał się jeszcze bardziej. Polityk próbował wytłumaczyć, o które państwo mu chodziło. Najpierw podał angielską nazwę, czyli "Saint Kitts and Nevis" – wynika z rozmowy z dziennikarzami wyemitowanej w TVN24. I na tym wystarczyło się zatrzymać, bo to kraj anglojęzyczny.
                  Ale Ale minister Witold Waszczykowski postanowił podać jeszcze drugą nazwę, czyli "San Cristobal y Nieves". No i kompletnie się posypał, mówiąc coś o "San Kristofer". (...)

                  San Escobar to niewątpliwie najpopularniejszy temat w sieci ostatniej doby.
                  Stworzone przez ministra państwo ma już swój profil na Twitterze, a także stronę na Facebooku. Wkrótce pewnie ogłosi na nich zawarcie sojuszu z San Kristofer.

                  /źródło: na:Temat /
                  • sorel.lina Re: Orły, sokoły... 11.01.17, 13:06
                    Orły, sokoły i... bohatyry! smile

                    Pamiętacie niejakiego pana Krasulskiego, przyjaciela prezesa? Tego, który po chamsku zrugał dziennikarkę i zatrzasnął przed nią drzwi gabinetu?
                    Okazuje się, że ten "bohatyr" opozycji lubił sobie wypić, a i ukraść co nieco. smile

                    Bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego Leonard Krasulski zataił 7-letnią służbę w Ludowym Wojsku Polskim. Zakończyło ją nie wsparcie dla "Solidarności", ale... kradzież beczki spirytusu. To za nią Krasulski został zdegradowany do stopnia szeregowca i wyrzucony z wojska.

                    Kiedy okazało się, że jeden z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego Leonard Krasulski zataił karierę w Ludowym Wojsku Polskim, na ratunek ruszyło Ministerstwo Obrony Narodowej i prawicowi publicyści. Przekonywali, że polityk Prawa i Sprawiedliwości został usunięty z armii i zdegradowany za wspieranie działalności opozycyjnej.


                    http://i63.tinypic.com/i6076p.jpg

                    Jak było w rzeczywistości? "Fakt" dotarł do świadków, którzy służyli z Krasulskim. – Poszło o defraudację 20-litrowej beczki spirytusu i innego mienia – mówił emerytowany pułkownik, który podpisał zobowiązanie, że jest gotów powtórzyć to w sądzie.

                    Kolejny świadek dodaje, że poseł stanął przed wewnętrznym sądem oficerów z jednostki, w której służył. Dzięki temu nie przysłano do niej zewnętrznej kontroli. Co nie zmienia faktu, że przeszłość Krasulskiego jest mniej chlubna, niż próbuje to przedstawiać PiS.

                    źródło: "Fakt"

                    • 1zorro-bis Re: Orły, sokoły... 11.01.17, 13:40
                      Sorell.....ale to bylo za PRLu! Taka kradziez to w PISie jest uwazana za bohaterska dzialalnosc opozycyjna!big_grinbig_grinbig_grin
                      No, bohater przeciez.....big_grinbig_grinbig_grin
                      • sorel.lina Re: Orły, sokoły... 11.01.17, 14:53
                        Styl to człowiek! Nawet jeśli to nie do końca prawda, to jednak styl może zdradzić wiele "tajemnic" osobowości, a językoznawcy i psychoanalitycy - analizując styl wypowiedzi - potrafią wiele powiedzieć o ich autorze.

                        Oto, co odkryli na temat Andrzeja Dudy:

                        "Przy okazji analizy wystąpienia Andrzeja Dudy, w którym uzasadnił podpisanie ustaw edukacyjnych, rzuciła się „Oku” w oko pewna skłonność językowa prezydenta, na pozór błaha. Ale jak mówili historycy szkoły Annales, często fakty drobne więcej potrafią powiedzieć niż sążniste dokumenty, a psychoanalitycy odkryli wartość poznawczą przejęzyczeń.

                        Otóż w niedługim w końcu wystąpieniu – liczącym 66 zdań – prezydent Andrzej Duda aż osiem razy użył określenia „ja jako Prezydent Rzeczpospolitej”, co zostało zapisane z odpowiednio dużych liter na stronie prezydent.pl.

                        Zaczyna niby oficjalnie jako Prezydent RP:

                        "Decyzję, na którą ja, jako Prezydent Rzeczypospolitej, miałem konstytucyjne 21 dni”

                        ale potem, jako prezydent RP dokonuje kilku osobistych wyznań:

                        „nie będę ukrywał: był to dla mnie jako Prezydenta Rzeczypospolitej trudny czas, a zarazem pracowity”

                        a także

                        „słowa zwątpienia, a również protesty dotarły również i do mnie jako Prezydenta Rzeczypospolitej”.


                        a także

                        jako prezydent mam tutaj wielkie oczekiwania”


                        Także jako prezydent RP umieszcza się w jednym szeregu z rodzicami, co świadczy o demokratyzmie Dudy jako prezydenta

                        „rodzice bardzo chcą, tak samo zresztą jak i ja, Prezydent Rzeczypospolitej, aby ten system funkcjonował dobrze”.

                        Czasem Duda jako prezydent przywołuje ulubiony zwrot, by uniknąć dwuznaczności:

                        „Zwracam tutaj szczególną uwagę na dzieci, bo one są przede wszystkim przedmiotem mojego ogromnego zainteresowania jako Prezydenta”.


                        Duda jako prezydent podkreśla też, że to, co dla wielu nauczycieli (zwłaszcza gimnazjów), rodziców i dzieci jest końcem świata, dla niego ledwie początkiem:

                        dla mnie jako Prezydenta Rzeczypospolitej ta sprawa nie kończy się absolutnie. Dla mnie ona na tym podpisie w zasadzie się zaczyna”.

                        Na koniec przemówienia okazuje się, że ramię Andrzeja Dudy też jest „jakoprezydenckie”

                        „powołuję pana profesora Andrzeja Waśko, który z mojego ramienia jako Prezydenta Rzeczypospolitej będzie współpracował z Ministerstwem Edukacji Narodowej”.

                        Powtarzanie tego ceremonialnego zwrotu ma dodać Andrzejowi Dudzie powagi, której nie dała mu jego własna biografia, ani dotychczasowy sposób sprawowania prezydentury.

                        Powtarzanie przed Dudę jako prezydenta, że jest prezydentem służy wznoszeniu wieży własnego poczucia wartości. Z tych samych powodów Duda często mówi o sobie w trzeciej osobie, zwłaszcza, gdy na wiecu chce pokazać, że jest silny i nikogo a także niczego się nie boi:

                        Prezydent nie boi się kalumni ludzi odstawionych od stołków!”.

                        Albo gdy w wywiadzie zapowiada, że „prezydent Andrzej Duda nie będzie siedział pod żyrandolem”.

                        Jest w przemówieniach Dudy, jakiś rodzaj autentycznej żarliwości, co bezspornie jest ich siłą, nawet jeżeli zawartość intelektualna bywa mizerna, a tok wywodu gubi się.
                        Jak pisał Gombrowicz: „Gdy człowiek jest podniecony, kocha własne podniecenie, podnieca się nim i wszystko poza tym już nie jest dla niego życiem”.

                        Ale wyczuwa się w tym raczej słabość i niepewność Dudy jako prezydenta (jak redaktor naczelny zaczyna powtarzać, że to on jest redaktorem naczelnym, to znaczy, że jego pozycja jest niepewna).

                        cdn.
                        • sorel.lina Re: Orły, sokoły... 11.01.17, 14:57
                          W tym samym przemówieniu Duda jako prezydent ośmiokrotnie użył formuły „nie mam żadnych wątpliwości”, 14 razy używał słowa „bardzo”.

                          W mowie A. Dudy jako prezydenta wszystko, co go dotyczy jest „duże”, „bardzo duże”, a nawet „ogromne”:

                          „jest przedmiotem mojego ogromnego zainteresowania jako Prezydenta;
                          „Chciałbym, ogromnie chciałbym, aby polski system edukacyjny kształcił dobrze;
                          „Jest zatem moją ogromną troską, aby potencjał polskich nauczycieli był jak najlepiej wykorzystywany;
                          Moją ogromną troską jest, aby nauczyciele gimnazjalni…


                          Mniejsza tutaj o to, czego dotyczą te „ogromne troski” prezydenta i co nie budzi jego „żadnych wątpliwości”.

                          Tutaj A. Duda jako prezydent zainteresował nas jako casus językowy, jako forma polityczna.

                          Robi wrażenie formy nadmiernej, przesadzonej, ostentacyjnej, ale podszytej niepewnością. Aż komicznej, bo sama siebie nie jest pewna.
                          "

                          • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły... 11.01.17, 15:08
                            Nie przypuszczam, żeby bezmuzgowa łemigracja szydząca z Lecha Wałęsy skomentowała to choć jednym krytycznym słowem.
                            Po prostu: im wolno!
                            • 1zorro-bis Re: Orły, sokoły... 11.01.17, 15:34
                              ta tzw. "emigracja" szydzi z wszystkiego i wszystkich, ktorzy cos dla Polski i Polakow osiagneli. Walesa i Wajda teraz sa " na tapecie " tych znawcow sztuki, polityki i kultury....smirk
                              • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły... 11.01.17, 16:24
                                Prawda jak oliwa, zawsze na wierzch wypływa.

                                Joachim Brudziński (PiS) i Jarosław Kaczyński (prezes PiS):
                                Cała Polska z was się śmieje, komuniści i złodzieje!


                                "Poseł PiS Pięta przyznał się do stu włamów do samochodów w latach 80. Skazali go za jeden, do auta sklepikarki, której buchnął dzienny utarg. Na potrzeby kariery w PiS wymyślił bajkę o akcji włamywania się do milicyjnych samochodów w poszukiwaniu broni, którą mieli obalić komunę.
                                Poseł Krasulski wypisał sobie w biogramie udział w demonstracjach roku 1970 na Wybrzeżu. Pominął dyskretnie, że uczestniczył w nich jako dowódca drużyny ewakuacji 1. Warszawskiego Pułku Czołgów w stopniu sierżanta. Co robił w Trójmieście ten pułk, wszyscy wiedzą, choćby z filmu „Czarny czwartek” Antoniego Krauzego (tego od „Smoleńska”). Pan karierowicz z PiS opowiada o odmowie udziału w pacyfikacji, nie zaprzecza, że manifestował wśród robotników, a tymczasem pana sierżanta w nagrodę skierowano zaraz potem na kurs podoficerski. Macierewicz z Misiewiczem rozkręcają kampanię wybielania, publikując opinię negatywną dowódcy o plutonowym Krasulskim, która ma być dowodem prześladowań opozycjonisty w 1976.
                                Tymczasem nie minął tydzień, a prawda - jak oliwa - wypłynęła sama. Pan poseł wyleciał na zbity pysk z taką opinią, zdegradowany do szeregowca, nie za „postawę niepodległościową”, ale dlatego, że podpisił z magazynu beczkę spirytusu. Są świadkowie. A jeszcze nie tak dawno groził dziennikarzom procesami.
                                Co za partia? Co za ludzie? Cała Polska z was się śmieje…"

                                /z netu/
                                • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły... 11.01.17, 16:50
                                  Pisięce bydło - co widać - rekrutuje się nie tylko z zatwardziałych komuchów (kaczelnik, piotrowicz, jasiński i wielu innych byłych partyjnych aktywistów lub zdziecinniałych kabareciarzy - niejakie pietrzak) ale nade wszystko ze zwykłych doliniarzy: brudzińskie atakujace kolegów z technikum i pasażerów, pięta kradnące utarg sklepikarkom i staruszkom, a teraz ten ubogi pijaczyna, który zwędził galonik spirtu a dziś gra bojownika o wartości.
                                  To gówno trzeba jak najszybciej pozbawić wadzy i spuścić do rynsztoka historii - następnie zdemaskować wszystkie malwersacje (w tym SKOKI) i PRAWNIE ROZWIĄZAĆ PISIĘTA RAZ NA ZAWSZE.
                                  Bydlak brudzińskie wyzywało z podestu nie nas, ale własne gniazdo
                                  Gniazdo komuchów i zwykłych bandziorków-złodziejaszków.
            • sorel.lina Re: Orły, sokoły... 11.01.17, 19:33
              Ale wstyd! I to na cały świat.
              Tak obciachowego ministra spraw zagranicznych, to trzeba powtórzyć: ZAGRANICZNYCH!!! Oprócz naszego, żaden inny kraj sobie nie zafundował.

              http://i68.tinypic.com/f0nf42.jpg
              http://i65.tinypic.com/1zfqt09.jpg
              http://i64.tinypic.com/9rr3fs.jpg
              http://i64.tinypic.com/9rr3fs.jpg
              http://i64.tinypic.com/15oe74i.jpg
              • sorel.lina Re: Orły, sokoły... 11.01.17, 19:47
                Dzięki "dobrej zmianie" mamy polskiego Kolumba!

                http://i63.tinypic.com/fdy3uu.jpg
                • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły... 11.01.17, 20:07
                  Cały świat rechocze z powodu debila, a tymczasem okazuje się, e ten kraj ISTNIEJE i ma nawet flotę powietrzną!


                  https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/15894682_1460166040683246_9118677288819361904_n.jpg?oh=08553ead9b875538a3646209fcf54da1&oe=591911CB
                  • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły... 11.01.17, 20:30
                    Tu się zaszyje łódzki debil.

                    https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-0/s480x480/15965741_264626930622533_3860987993516921160_n.png?oh=65ad9eb415021a11fb331434a97041bf&oe=58D9C660
                    • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły... 11.01.17, 20:32
                      Ewentualnie w jakiejś niech się jaskini zaszyje ten łódzki debil pisięcy.

                      https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/15994571_10154399406863985_5317069055129264157_o.jpg?oh=46765b0028f446a5d2becd43a4ff487d&oe=58E05B59
                      • 1zorro-bis Re: Orły, sokoły... 12.01.17, 08:37
                        duren pobil Fotyge na glowe. I to dziesieciokrotnie. Skad kurdupel takich idotow bierze?big_grin
                        • sorel.lina Re: Orły, sokoły... 12.01.17, 11:18
                          Tak potwornie głupi, podli ludzie decydują dziś o Polsce...

                          http://i68.tinypic.com/98c4z4.jpg
                          http://i67.tinypic.com/345mwm0.jpg
                          • sorel.lina Re: Orły, sokoły... 12.01.17, 11:55
                            Memento dla orłów

                            http://i64.tinypic.com/5n87l1.jpg

                            http://i65.tinypic.com/mvghap.jpg
                            • sorel.lina Re: Orły, sokoły... 12.01.17, 12:17
                              To jest "orzeł", którego PiS umieścił na liście osób mających promować kulturę polską za granicą...
                              Cezary Gmyz, korespondent TVP, który ostatnio zasłynął wyjątkowo nieprofesjonalną relacją na temat zamachu w Berlinie, napisał na Twitterze jak PiS mógłby poprawić swoje notowania.
                              Kilka dni temu na pokazie "Smoleńska" tłum powitał go okrzykami "kurwizja!".

                              http://i63.tinypic.com/2v2xfa0.jpg
                              http://i67.tinypic.com/169gd9t.jpg

                              • 1zorro-bis Re: Orły, sokoły... 12.01.17, 12:43
                                glupota tych ludzi jest przerazajaca....smirk
        • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły... 12.01.17, 14:37
          https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/15965277_1813872395533681_175515538924471839_n.jpg?oh=ae9a729677560c4bf32b0fff9f6f8f4c&oe=58D759A9
          • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły... 12.01.17, 14:41
            www.goeuro.pl/blog/san-escobar/?utm_id=580a0c40b9449fdd568b4568+&utm_source=facebook&utm_medium=cpc&utm_campaign=eng-post_PL_1565_BP_2_50_flights_travel+destinations_Ryanair_WizzAir_last+minute_deals_cheap+travel_airports_Warsaw+Chopin_Ok%C4%99cie_Poznan+airport_travel_holidays_trains_buses_Summer+holiday_Eurotrip_summer_sea_beach
            • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły... 12.01.17, 15:06
              https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/15972805_1384069048301068_7302774700864837903_o.jpg?oh=140831802e83a01281d863057c697885&oe=58DCEED6
              • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły... 12.01.17, 17:37
                https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/15977469_1873168919594962_4340441993119456440_n.jpg?oh=6043131ea192fbe0c3bc7b409e164129&oe=58E007D0
                    • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły...CHICOS 13.01.17, 18:27
                      https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-0/s480x480/15965463_1221480624566252_6418021308501837235_n.png?oh=66b366c848bab80ee2cd950e7722ffdb&oe=59134405
                      • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły...CHICOS 13.01.17, 18:40
                        https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/15977161_1861881927356994_8597569385813078369_n.jpg?oh=e135617279818e08bc1ab15e26aabc4f&oe=591417EC
                        • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły...CHICOS 13.01.17, 18:45
                          https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-0/s480x480/16002774_10158120155855078_8771712628941807826_n.jpg?oh=a4e346f4a1038ea63f7cf53982565db2&oe=58DD1A8A
                          • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły...CHICOS 13.01.17, 20:53
                            https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-0/s480x480/15940652_1310729082336459_7479415744634878240_n.jpg?oh=19459e7a7e49da9a632b3124aa6cb261&oe=5913D460
                            • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły...CHICOS 13.01.17, 21:29
                              https://memnews.pl/upload/ac53e8ac70994bfee0ea6e34f27e6d3d.png
                              • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły...CHICOS 13.01.17, 21:37
                                https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-0/p480x480/15977983_1310814838994550_5799584280700941063_n.jpg?oh=d76c51731e134063196b38f2f8e297c9&oe=591FC4C8
                                • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły...CHICOS 13.01.17, 22:00
                                  https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-0/s480x480/15965928_593261750867076_9161273774446051459_n.jpg?oh=cf5736efc19286db38238dafa2c679a8&oe=58E0F690
                                  • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły...CHICOS 14.01.17, 07:25
                                    https://memnews.pl/upload/a83a6c5063d35dc219c29c9f03994c03.JPG
                                    • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły...CHICOS 14.01.17, 07:28
                                      TYDZIEŃ KOŃCZY PIĄTEK. W San Escobar typowym elementem krajobrazu są palmy. Do góry nogami zwisają z nich pispistros (zwierzątka, co wszystko robią w nocy, i odwrotnie). Wszędzie też słychać kaczkę karłowatą. Jej smutny krzyk wraca do niej odbity echem od gęstej ściany lasu palmowego (palma za palmą jej odbija).
                                      • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły...CHICOS 14.01.17, 07:28
                                        San Escobar znaczy Święte Zamiatanie. I w San Escobar jest pozamiatane. Władzę nad rzeczywistością sprawuje Partia Poprawy i Naprawy, która swymi uchwałami np. cofa czas. Dzięki temu zawsze może naprawić, co wcześniej poprawiła. A potem poprawić, co naprawiła. Największe sukcesy w cofaniu czasu obserwujemy w edukacji. Rząd cofnął ją do 1993 r., żeby dzieci uczyły się o 1944 r. według metod z 1930 r., co zrobi z nich modelowe dzieci z XIX w.
                                        • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły...CHICOS 14.01.17, 07:29
                                          Jest też el parlamiento. Ale nie służy do obradowania, tylko do ogłaszania przerwy. Jak również do upamiętniania zmarłych w krótkich przerwach między przerwami. Ważne ustawy są przegłosowywane w tzw. Sali Pobocznej przez najsilniejszych deputowanych i personel biurowy.

                                          Jaki jest stosunek parlamentu do innych organów władzy? Taki sam jak do siebie - przerywany. Zgromadzenie zasadniczo dzieli się na Izbę Głośną i Niemą. Gdy deputowani z tej drugiej izby próbują przemówić, mikrofon się wyłącza. Gdy deputowany protestuje, sam zostaje wyłączony.

                                          Wejście do Sali Pobocznej na wszelki wypadek zabite jest sprasowanymi włóknami palmy pazdierito. Tak samo brzmiącym przydomkiem - El Pazdierito - nazywany jest przewodniczący parlamentu. Można to familiarnie przetłumaczyć jako „Marszałek Pilśniowy”.

                                          Ostatnio niektórzy deputowani z Izby Niemej przestali się godzić na taki system. I własnymi ciałami zaczęli blokować wspólną mównicę obu izb, zapowiadając, że będą to robić aż do skutku. Ale minister spraw wewnętrznych Don Mario de Blasco uczynił aluzję do wieloletniego pobytu na kamienistych wysepkach Casamatos. Wtedy zbuntowani deputowani stwierdzili, że będą robić aż do skutku, ale coś innego. Nie sprecyzowali co.

                                          Głównym problemem państwa są uchodźcy z Mongolii Wewnętrznej. Co prawda jest ich tu mało ze względu na oceany, kontynenty i znowu oceany między Mongolią a San Escobar. To zasługa Don Mario, który usypał te kontynenty. A przy każdej przemowie wylewa oceany wody.

                                          W ramach lania wody Don Mario poddaje imigrantów procedurze wyróżnienia zwrotnego (zwanego także rozdwojeniem bojaźni). Don Mario wyróżnia ich publicznie jako groźnych terrorystów. A potem daje do zrozumienia, że nie można ich wyróżniać, np. chroniąc przed biciem. W subtelnej harmonii z tym dysonansem patriotyczna młodzież wita przybyszów tulipanami, ale szklanymi.

                                          Podstawowym zajęciem mieszkańców jest robienie dzieci, a następnie ich przejadanie. Jednak wszelkie plotki o kanibalizmie w San Escobar to kłamstwa wrogiej propagandy wenezuelskiej (lub meksykańskiej, zależnie od bieżących sojuszy). Wzajemne pożeranie się, prawo dżungli? Rząd to zlikwidował, wypłacając wielodzietnym rodzinom jedno plusito miesięcznie.
                                          • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły...CHICOS 14.01.17, 07:30
                                            Plusito to podstawowa jednostka monetarna w San Escobar, składa się zwykle z pięciu stuvas. Dzięki hojności rządu dzieci są całe i zdrowe. Wzrosła też sprzedaż używanych aut na kredyt. A razem z nią - obłok carbonito, który wisi nad krajem, nadając mu szczególny koloryt lokalny i zapach. Broniąc tego kolorytu, Partia Poprawy i Naprawy walczy z wiatrakami (mogłyby rozproszyć carbonito).

                                            Nie zrozumie San Escobar, kto nie zna panującej tu religii. A kto ją zna, też nie zrozumie (i dobrze: tajemnica jest przyprawą egzystencji). W kraju panuje kult Santa Muerte, czyli Świętej Śmierci, wzbogacony o cześć dla Ninito Pequenito Muy Santito. Ten ostatni bożek to Święty Embrion, który przechodzi różne fazy.

                                            Jako Dziecko Poczęte Wyklęte musi się narodzić, by zaraz potem umrzeć jako Mały Powstaniec. Dlatego mieszkańcy zwalczają przerywanie ciąży, obnosząc wielkie obrazy rozszarpanych płodów. Tak w ogóle to aborcja jest zakazana - ale z wyjątkami, które też odgrywają cenną obrzędową rolę. Co jakiś czas zapowiada się likwidację wyjątków i całkowity zakaz.

                                            Wtedy nadchodzą Deszczowe Żałobnice. Ich pochód przejmuje deputowanych dreszczem. Mówią: „To Projekt Wyklęty!”. Tu może wyjaśnijmy: w miejscowym dialekcie „Wyklęty” znaczy „coś bardzo złego, ale przez to dobrego i właśnie dlatego skazanego na unicestwienie w celu rozpamiętywania chwalebnego”. Zatem Projekt Wyklęty upada, ale towarzyszą temu krzyki rzadkiej piękności. A palma za palmą odbija.

                                            Do niedawna ten rytuał odprawiany był co kilka lat. Teraz - co kilka miesięcy. Projekt zakazu, na jesieni odrzucony przez deputowanych, właśnie do nich wrócił. Wszystko wskazywałoby na to, że poroniony pomysł znowu zostanie poroniony. Pewien niepokój budzi jednak osoba Najwyższego Naczelnika, zwanego z brazylijska Jaroslao (z akcentem na „ao”). Dygnitarz ten od pewnego czasu coraz słabiej odróżnia projekty rytualne od rzeczywistych. Zapadł też na miejscową chorobę, tzw. głuchotę palmową (słyszy tylko swój odbity głos - gdy palma za palmą mu odbija).

                                            W San Escobar istnieje Kościół katolicki, który czynnie włącza się w kult Santa Muerte i Ninito Pequenito. A przede wszystkim zwalcza Dzień Jałmużny. Podczas tego święta mieszkańcy wspierają datkami chore dzieci, co doprowadza do szału księży. Być może dlatego, że są to dzieci już urodzone. Zwalczane są także dzieci ze sztucznego zapłodnienia. Co bardziej religijni notable krytykują je jako pozbawione smaku. Jednak wszelkie plotki o kanibalizmie w San Escobar to kłamstwo wrogiej propagandy wenezuelskiej, dawniej meksykańskiej.
                                            • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły...CHICOS 14.01.17, 07:31
                                              Skoro mowa o tych wrogach, to wspomnijmy o ministrze wojny. Trwa spór o to, czy jest on szpiegiem Meksyku, czy jednak raczej Wenezueli. Ale Naczelnik Jaroslao utrzymuje go na stanowisku. Prawdopodobnie dlatego, że nic tak nie gwarantuje równowagi geopolitycznej jak podwójny agent na strategicznym stanowisku.

                                              Innym wybitnym ministrem jest Zobrro Sprawiedliwy, który w tym tygodniu postanowił unieważnić Sąd Najważniejszy. A dokładnie, postanowił unieważnić jego sędziów wybranych przez parlamiento. Ministrowi nie można odmówić pomysłowości: gdzieś w piwnicach ministerstwa znalazł stary egzemplarz konstytucji. I przeczytał, że każdy z tych sędziów powinien zostać wybrany indywidualnie. A jako że parlamiento jest zgromadzeniem, to siłą rzeczy wybrało ich zbiorowo... Nie wdając się w kruczki: na pewno sytuacja będzie jaśniejsza, gdy sędziów wybierze indywidualnie Jaroslao.

                                              Dodatkowym smaczkiem jest to, że przed nastaniem Partii Poprawy i Naprawy to Sąd Najważniejszy cofał czas, żeby naprawić błędy polityków. Teraz wszystkie te cofnięcia stają się nieważne, skoro nieważny był sąd, który ich dokonał. W ten sposób Zobrro cofnięciem ostatecznym cofnął San Escobar w czas sprzed wszelkiego cofnięcia. To czas sprzed czasu, to chaos i hałas, w którym każdy głos krzyczy przez nos: „San Escobar! San Escobar!”. A palma za palmą odbija.

                                              Proszę Państwa, nieraz język daje nam ujrzeć całą rzeczywistość w jednym zdaniu, w jednym słowie. Główny dyplomata wraca z Nowego Jorku. Twierdzi, że spotkał się z ministrem nieistniejącego państwa o narkotycznej nazwie. Potem zaczyna się „prostowanie”: nie w Nowym Jorku, ale w Grenadzie. Nie teraz, ale „przed dwoma miesiącami”. Oj, przed trzema: w październiku. I nie San Escobar, tylko San Cristof... Crost... Cristobar... (Waszczykowski łamie sobie język, tłumacząc się przed kamerą). Według jego rzeczniczki - San Cristobal y Nieves. A tak w ogóle to Saint Kitts and Nevis.

                                              Jak widać, Partia Poprawy i Naprawy nie jest w stanie naprawić tego, co poprawiła. Choćby nie wiem jak czas cofała - nawet najmniejszej wpadki. Nawet wtedy, gdy chce.

                                              Staliśmy się San Escobar. Gdy raz się stanie, San Escobar już nie umie się odstać.

                                              źródło GW
                                              • 1zorro-bis Re: Orły, sokoły...CHICOS 14.01.17, 08:53
                                                o tym kretynie Waszczykowskim to wczoraj bylo na pierwszych stronach gazet w Niemczech....big_grinbig_grinbig_grin
                                                Normalnie to taki debil powinien sam sie podac do dymisji, bo z takim polglowkiem to chyba nikt juz powaznie rozmawiac nie bedzie....big_grin
                                                • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły...CHICOS 15.01.17, 20:07
                                                  https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-0/s480x480/15966213_1538712736143179_5466539436972452284_n.jpg?oh=6079bdec1b63d9fa31a5d09deadd4abb&oe=590BFCCB
                                                  • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły...CHICOS 17.01.17, 18:25
                                                    https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/15977809_10154289318228946_3084531136552081274_n.jpg?oh=80172f63b87e03a3d8dc2cfce2214937&oe=5908DB81
                                                  • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły...CHICOS 18.01.17, 18:58
                                                    https://memnews.pl/upload/ecaa6823b000ce1b2595e01062390f5e.png
                                                  • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły...CHICOS 18.01.17, 19:19
                                                    www.facebook.com/1693182204285794/videos/1830859457184734/
                                                  • wscieklyuklad Re: Orły, sokoły...CHICOS 21.01.17, 19:45
                                                    No tu akurat ja osobiście biorę to w obronę - na tle 99% pisięcych elyt naukAwych toż to GOŁĘBICA!

                                                    polityczek.pl/index.php/uncategorised/2701-przylebska-zdala-egzamin-sedziowski-na-troje-konstytucja-mowi-ze-w-tk-maja-byc-sedziowie-wyrozniajacy-sie-wiedza-2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka