Świat futbolu cmoknął z zachwytu. Niedoceniany w Barcy brazylijski kopacz nazwiskiem Neymar zacznie wreszcie zarabiać godnie (skarżył się bowiem, iż Messi z niewiadomych względów czesze większą kasiorę) został właśnie wykupiony przez żabojadów za kwotę satysfakcjonujacą wszystkie strony, tudzież stosowną pensyjkę - 850 tys jurasów... TYGODNIOWO.
To komentarz z francuskiej prasy, nie z ASZ dziennika.
Wiem, wiem, to kolejne umierające dziecko, fascynacja śmiercią, pogranicze lub jawna pedofilia i takie tam pieprzenie bezmuzgofcuf-demaskatorów...