caperucita Kochając księdza 27.10.10, 09:16 Doczytałam tylko do czwartej strony. Jeszcze jeden dowód na zakłamanie i podwójną moralność kościoła katolickiego. Fuj. Wszystko można sobie wytłumaczyć i poukładać, ksiądz nie rezygnuje z posługi (co to za miłość, proszę pani), bohaterka uważa go za niemal wcielenie Chrystusa (ach jaki on biedny i zapracowany, ba nawet niedożywiony), sama jest wcieleniem zmysłowości, ach z ilu adoratorów dla niego zrezygnowała! Albo wariatka albo na dobrej drodze do takiego stanu. No chyba że sobie to wszystko ot tak wymyśliła... Odpowiedz Link Zgłoś
eleona Re: Kochając księdza 27.10.10, 09:35 Zgadzam się a całej rozciągłości z Pani wypowiedzią! Odpowiedz Link Zgłoś
trotro Re: Kochając księdza 27.10.10, 09:52 caperucita napisała: > Doczytałam tylko do czwartej strony. > Jeszcze jeden dowód na zakłamanie i podwójną moralność kościoła katolickiego. > Fuj. > Wszystko można sobie wytłumaczyć i poukładać, ksiądz nie rezygnuje z posługi (c > o to za miłość, proszę pani), bohaterka uważa go za niemal wcielenie Chrystusa > (ach jaki on biedny i zapracowany, ba nawet niedożywiony), sama jest wcieleniem > zmysłowości, ach z ilu adoratorów dla niego zrezygnowała! Albo wariatka albo n > a dobrej drodze do takiego stanu. No chyba że sobie to wszystko ot tak wymyślił > a... > Ta, a jeden adorator, ten najprzystojniejszy i najbogatszy to chcial ja nawet do samej Warszawy sprowadzic!!! ;PPPP No, wariatka. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Kochając księdza 27.10.10, 11:33 Fakt, ze coś sie nei wydarzylo w twoim zyciu, nie znaczy, ze nie wydarzyło się w zyciu innej osoby. Mozna załozyc, ze to sobie wymysliła, ale równei dobrze mozna zalozyć, ze jest uzaleniona od tego człowieka emocjonalnie . Bo to mało takich sytuacji, ze fajną,madra kobitka, ciągnie zwiazek z kompletnym palantem i jeszcze pijakiem, bo wbiła sobie do głowy, ze go zmieni i kocha go chora miłością ? Takie kobiety nie maja najmniejszego problemu, zeby odmówić zmiany pracy na dwa razy lepeij płatną jelsi wiaze się to z wyjazdem lub rozjazdami , z równą determinacjąodmówią facetowi, chocby zakochał sie w nich i proponował wyjazd nie tylko do Warszawy, ale do Hamburga , Londynu czy cholera wie gdzie . Top jest po prostu uzalezneinie emocjonalne od jednego neurotycznego obiektu, jesli wreszcie dostana kopa w tylek, wejdą w podobny zwiazek - z meżczyzną zonatym, albo innym ksiedzem Odpowiedz Link Zgłoś
echfranka Kochając księdza 27.10.10, 09:24 Według Biblii Jezus ogłosił Piotra głową kościoła a Piotr był żonaty .Wprowadzenie celibatu to był wymysł biskupów.Cierp ciało kiedyś chciało.Ksiądz sam sobie winny ,bo Bóg jest jeden i jak chce żyć w związku to powinien przejść do innego kościoła.Skoro takim dobrym jest księdzem to niech przejdzie do Ewangielików .Będzie wykonywał swoją pracę i miał normalną rodzinę,chyba że woli oszukiwać ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
eleona Kochając księdza 27.10.10, 09:31 Jeśli adwokat czy lekarz złamie zasadę lojalności wobec klienta - traci uprawnienia do wykonywania zawodu. Jeśli pracownik złamie zasady lojalności - wylatuje. Czemu ksiądz ma być mierzony inną miarą? zgadzał się na życie w celibacie, będąc kochankiem łamie zasady. To problem jego zakładu pracy. Bohaterka nie widzi żadnego problemu: godzi się na wszystko, wszystko ma przemyślane, na wszystko ma odpowiedź. Ksiądz oszukuje wiernych i kościół, ona oszukuje bliskich. Ksiądz kocha ją, ona jego. Obojgu nie przeszkadza w ogólnym rozrachunku takie życie. Bo przecież jeśli przeszkadza, jeśli sumienie nie daje spać, to dorosły człowiek coś z tym robi,prawda? oczywiście,że takie decyzje nie są łatwe, ale kto powiedział,że ma być łatwo? Ma być dorośle, dojrzale i uczciwie.Wtedy jest wartościowe. Odpowiedz Link Zgłoś
peryklejtos Re: buahahaha! 27.10.10, 10:00 A ten księżulo to oczywiście anioł, który uległ przemocy :)) Typowo katolska hipokryzja! Odpowiedz Link Zgłoś
pj.pj Kochając księdza 27.10.10, 10:00 Jak jej z tym dobrze, to jej sprawa, ale jak dla mnie jest to przede wszystkim opowieść o wygodnickim, rozpuszczonym egoiście, który sobie bardzo sprytnie poukładał życie. Odpowiedz Link Zgłoś
lewis_1970 Kochając księdza 27.10.10, 10:03 Z całym szacunkiem, myślę, że jeśli pani go naprawdę kocha, to powinna pani odejść. Przez panią on nie jest księdzem. Odpowiedz Link Zgłoś
hellish.monster Re: Kochając księdza 28.10.10, 20:47 lewis_1970 napisała: > Z całym szacunkiem, myślę, że jeśli pani go naprawdę kocha, to powinna pani ode > jść. Przez panią on nie jest księdzem. jak nie tą, to inną będzie pukał. ot, cała prawda ;) Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku lub odwrotnie - przez bycie księdzem nie jest ... 30.10.10, 17:42 lub odwrotnie - przez bycie księdzem nie jest z kobietą jesteś pewien/wna co ważniejsze? Odpowiedz Link Zgłoś
sus231 Kochając księdza 27.10.10, 10:15 Myślę, ze to jest bardzo niedojrzały związek, widać tu kompletny brak odpowiedzialności za drugą osobę. Pani zakłada, ze nigdy nie zajdzie w ciąże, bo nie chce urodzić księdzu dziecka. Ale życie uczy, że czasem najlepsze zabezpieczenia potrafią być zawodne. I myśle, że prędzej czy pózniej zdarzy się sytuacja, nawet jeśli nie bedzie to ciąża, w której tej kobiecie będzie brakowało wsparcia ukochanej osoby. Dobry kapłan ? To hipokryzja, przecież ten człowiek dokonał wyboru, udziela sakramentów. Zastanawiam się, jak wyglada jego spowiedz, czy może za każdym razem oszukuje, postanawiając poprawę. Myślę ze to on powinien dokonać wyboru i pójść za głosem serca. Przecież traktuje kapłaństwo jak pierwszą lepszą pracę, a tą można pzrecieć zmienić. Zastanawiam się, czy gdyby zniesiono celibat, czy zmieniłoby to sytuację tej pary. Myślę, że nie. Myślę, że Pani trafiła na osobę, która nie potarfi wziąć odpowiedzialności za drugą osobę. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Kochając księdza 27.10.10, 11:21 Pani zakłada, ze nigdy nie zajdzie w ciąże, bo nie chc > e urodzić księdzu dziecka. Ale życie uczy, że czasem najlepsze zabezpieczenia p > otrafią być zawodne. Ale co to ma do rzeczy? Polska to chyba jedyny kraj, w którym wpadka ma się równać urodzenie. Jak kobieta nei chce dziecka, to zadna wpadka ją nie przekona do urodzenia. Nawet w kraju tak popieprzonym pod tym wzgledem jak Polska. Inaczej sporo moich znjomych miałoby już nie dwójkę, ale trójkę dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
sus231 Re: ::: Pacewicz, miales orgazm? ::: 27.10.10, 10:41 alicja.30.tysiecy Ach biedni Ci nasi księża, ciągle narażeni na pokusy i romanse. Tylko nikt nikomu nie każe składać ślubów. A jak się jest księdzem i nawiązuje "romans" z drugą osobą, to moim zdaniem, trzeba się liczyć z konsekwencjami i wziąć odpowiedzialność za drugą osobę, chyba że jest się zwykłym "śmieciem". Myślę, że to dobrze, że opisuje się takie historie, trochę ku przestrodze...! A może trzeba też mówić o tym dlaczego jest negatywna selekcja do kapłaństwa. Ilu księży tak naprawdę jest z prawdziwego powołania, a ilu udaje przed parafianami swą pobożność i oddanie? Mam wrażenie, że ogólnie księża nie budzą zaufania społecznego i nie jest to bynajmniej zasługa mediów. alicja.30.tysiecy napisała: > Pacewicz, miales orgazm z radosci, ze znow obnazyles grzechy ksiezy? > > Czy rozmowa ze zwykla dziwa sprawila ci duzo radosci? > > Ktos kto nawiazuje romans z zonatym mezczyzna, mezatka, ksiedzem czy siostra za > konna to zwykly smiec. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Kochając księdza 27.10.10, 10:52 Widzę, że nikt z komentujących nie zauważa, że ten związek jest dla nich dwojga po prostu wygodny. Nie ma u nich prozy dnia codziennego, która często zabija związki (kto wie, czy nie przyczyniła się do jej rozwodu), mogą więc z daleka rozkochiwać się w wyidealizowanym partnerze, szeptać czułe słówka i od czasu do czasu umawiać na krótkie spotkanie, w czasie którego nie zdążą zauważyć swoich wad. Ciekawe, co by babka napisała po roku wspólnego mieszkania z tym księdzem, gdyby to jego uporządkowanie, które ją tak "słodko denerwuje" miała 24h na dobę? Co do samego celibatu - jak już niektórzy pisali, jest to chory wymysł watykańskiej administracji, który miał ograniczać rozpływ dóbr kościelnych wśród biskupich spadkobierców. Typowy dla katolicyzmu sposób "wpędzania w grzech", który tylko matka kościół może odpuścić. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_moneypenny Kochając księdza 27.10.10, 11:16 Jedno slowo: H-I-P-O-K-R-Y-Z-J-A A potem ten sam KK narzuca mi jak zyc, pomimo iz nie jestem w jego szeregach. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa11 Kochając księdza 27.10.10, 11:34 A ja mam wątpliwości, czy ten "wywiad" jest wogóle prawdziwy. Dlaczego? kilka razy pada pytanie o spowiedź. I okazuje się, ze pani nie chodzi do spowiedzi od kiedy jest w związku z księdzem. A przedtem i owszem, po swoim rozwodzie jak najbardziej. przecież to bzdura- w kk osoby rozwiedzione nie otrzymują rozgrzeszenia, wiec w jakim celu miałby chodzić do spowiedzi???? Odpowiedz Link Zgłoś
sroka75 Re: Kochając księdza 27.10.10, 11:39 >w kk osoby rozwiedzione nie otrzymują rozgrzeszenia, wiec w > jakim celu miałby chodzić do spowiedzi???? może brała tylko cywilny..;) Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaa11 Re: Kochając księdza 05.11.10, 09:53 Nie, musiała brać kościelny, ponieważ wyraźnie powiedziała, ze nie chce już slubu bo zna to wszystko, białą suknię i całą ceremonię. A przy cywilnym nie ma żadnej ceremonii, uroczystości, wiec napewno miała kościelny. o ile wogóle istniej, w co wątpię. Uważam, ze wywiad jest zmyślony. Choc oczywiście podobne historie zdarzają się jak nabardziej(tzn związki księży) Odpowiedz Link Zgłoś
takze_tego Re: Kochając księdza 27.10.10, 12:08 > przecież to bzdura- w kk osoby rozwiedzione nie otrzymują rozgrzeszenia, wiec w > jakim celu miałby chodzić do spowiedzi???? Bzdury to pisze pani szanowna. Osoby porzucone, także po rozwodzie, nie mają przeszkód do otrzymania rozgrzeszenia. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy ktoś żyje w kolejnym związku. Odpowiedz Link Zgłoś
asiazlasu Re: Kochając księdza 27.10.10, 13:24 przecież to bzdura- w kk osoby rozwiedzione nie otrzymują rozgrzeszenia, wiec w jakim celu miałby chodzić do spowiedzi???? czy ja snie ? przeciez nawet morderca otrzymuje rozgrzeszenie !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
snellville Re: Kochając księdza 27.10.10, 15:16 dorotaa11 napisała: > A ja mam wątpliwości, czy ten "wywiad" jest wogóle prawdziwy. Dlaczego? > kilka razy pada pytanie o spowiedź. I okazuje się, ze pani nie chodzi do spowi > edzi od kiedy jest w związku z księdzem. A przedtem i owszem, po swoim rozwodzi > e jak najbardziej. > > przecież to bzdura- w kk osoby rozwiedzione nie otrzymują rozgrzeszenia, wiec w > jakim celu miałby chodzić do spowiedzi???? On ja sam spowiada,grzechomiez ma. Jesli ta panienka chce z siebie wypierdziec o swojej milosci powinna zrobic to jawnie i z nim. Jakies pier...nie bez nazwiska z pewnego polskiego miasta. Jesli chce sie obnazac to za kase i z pompa np.w telewizji. Ten wywiad jest bajka typu z "Przyjaciolki". Jesli chodzi o temat tego artykulu to jestem pewien ze takich panienek w Polsce sa tysiace. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek-gdansk Osoby rozwiedzione otrzymują rozgrzeszenie 29.10.10, 13:24 ... sam rozwód nie jest grzechem" nieusuwalnym", dopiero nowy związek po rozwodzie jest takim stanem. Innymi słowy osoba po rozwodzie powinna żyć "w celibacie". Odpowiedz Link Zgłoś
mlody.polski.kartofel Re: Kochając księdza 27.10.10, 12:28 Fantastyczny układ. Dla księdza. Darmowe utrzymanie, ru...ko, a w niedzielę moralizowanie: nie cudzołóż, precz z in vitro, nie kłam, wrzuć na tacę. Nie doczytałem do końca artykułu, bo mnie mdliło od tej miłości. Postępowanie księdza jest tak samo przykre, jak postępowanie zdradzającego żonę męża. Trzeba się w życiu na coś decydować. Wybrał miłość do Bozi, to niech jej wierny będzie. Albo rybki albo akwarium. Odpowiedz Link Zgłoś
knock.out.4 Gazeta od dawna ma obsesję na punkcie 27.10.10, 12:31 miłości do księży. Aż dziw że jeszcze sobie kapelana nie sprawili. Odpowiedz Link Zgłoś
izaa64 Kochając księdza 27.10.10, 12:50 Sympatyczna babka, samodzielna i elokwentna kocha faceta, który wie, jak się korzysta z biblioteki i gdzie w jego parafii jest najlepiej zaopatrzona księgarnia. Który wie, do czego służą mydło, pasta do zębów i dezodorant, a mentosy to nie jest środek na kaca. Który wie, że składnia języka polskiego nie polega na wstawianiu co drugie słowo k... Faceta, który z pasją i zaangażowaniem wykonuje zawód księdza a do pracy chodzi z radością. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek.epoki Re: Kochając księdza 27.10.10, 15:50 izaa64 napisała: > Faceta, który z pasją i zaangażowaniem wykonuje zawód księdza a do pracy chodzi > z radością. wszystko pieknie, z wyjatkiem tego wlasnie. calkiem niedawno w zupelnie innej dyskusji podnoszono argument, ze ksiadz to nie jest "zawod jak kazdy inny" - no to jest, czy nie jest? dla tego ksiedza to akurat niewiele zmienia, tak czy inaczej lamie zasady. zeby uzyc obrazowego porownania, jest policjantem, ktory kradnie. Odpowiedz Link Zgłoś
fxvi jak rodzą się herezje... 03.11.10, 14:57 No właśnie: easycat2: [i]"Aj, Pacewicz, udało Ci się udowodnić namacalnie raz jeszcze, to co tu u nas w Stanach jest jasne, dlaczego kobiety nie powinny być rabinami i księżmi. My kobiety, wiesz, mamy hormony i jak one nas wezmą w euforię to każde g ó w n o jesteśmy w stanie usprawiedliwić miłością. Ta miłość nic nie ma wspólnego z miłością, to euforia hormonów (a Twoja Mimika jest w wieku przejściowym, gdzie i lęków dużo i hormony bardziej rozchwiane). Taki kobieta-rabin czy kobieta-ksiądz to by produkował herezje co już. Ile nowych religii by powstało, jak u protestanckich pastorów i pastorek. Bravo, Pacewicz, bravo. No, ale faceci też są często rąbnięci, nie tylko my, ale faktycznie, są bardziej wtedy cyniczni a nie osłupiali jak żona Lota na postronku tych euforycznych instynktów i emocji." [/i] Odpowiedz Link Zgłoś
antobojar Człowiek wierzy w BOGA ze strachu... i są religie 27.10.10, 13:24 które ten strach potęgują, jak katolicyzm, islam czy judaizm i takie które próbują ten strach złagodzić i zamienić w radość... jak buddyzm... czy ostatnio Kościół Anglikański... Zdolność człowieka do abstrakcyjnego myślenia jest, niestety ograniczona.... Samo roztrząsanie NIESKOŃCZONOŚCI, przyznaję, powinno przyprawić normalny umysł o szaleństwo... A nie każdy ma wykształcenie aby skorzystać z pomocy B. Pascala czy L. Wittgensteina... Więc terror religijny trwa od wieków... Gdyby to zamienić w zabawę w POSZUKIWANIE...? Niemożliwe... zabawa z natury jest wyzwoleniem, a jaki uzurpator i satrapa chciałby wyzwolonych poddanych...? Inteligentny ksiądz, z racji swojego wykształcenia, powinien wiedzieć lepiej wiedzieć niż szary człowiek że BÓG nie istnieje... i jeżeli swoje powołanie uważa za misje niesienia pomocy zagubionym owieczkom, powinien mieć prawo do okazjonalnego, jak w tym przypadku, a nawet do regularnego bzykania... Absolutnie nie potępiam księdza i jego kochanki... Mało tego... Uważam że są forpocztą nadchodzących zmian... Odpowiedz Link Zgłoś
mazqa1 Kochając księdza 27.10.10, 14:57 przeczytalam wszytkie posty i nasunal mi sie wniosek ,ze wiekszosc to experci od czegos!! a moze by tak normalnie ,po katolicku , albo lepiej bez tego, nienajlepiej kojarzacego sie slowa , zastanowic sie nad szerszym kontekstem , moim zdaniem bardzo dobrego wywiadu p.Pacewicza dobrego bo , zapoczatkowal PROCES MYSLENIA..... Odpowiedz Link Zgłoś
wypedzonyzziemodzyskanych Re: Kochając księdza 27.10.10, 15:20 Przeczytałem kiedyś post jak wyrwać na czacie laski na księdza. Tak z nudów postanowiłem zaryzykować i wdrożyć w życie ówczesne wskazówki. Może od razu napiszę,że z 10-15 (jakieś 50-60 czatogodzin) prób udało się 2 razy z 100% satysfakcją Panowie co to był za seks ,aż miło wspominać. Ogólnie metoda jest bardzo czasochłonna ,udajemy księdza :) Ale oczywiście nie logujemy się na czaterii pod nickiem wikary,zakonnik,pastor etc. Nick coś w stylu zwątpienia,ale zwyczajny : TOM_na_zakręcie ,zresztą każdy kto będzie chciał coś wymyśli. Nigdy sam nie zaczepiałem ,czekałem aż się sama zdobycz pojawi. Na początek sondowanie ofiary ,interesowały mnie kobiety ,może nieskromnie to powiem ,ale z górnej półki. Wykształcone ,inteligentne, najlepiej mężatki około trzydziestki. Dobra.Przechodzimy do konkretów. Złapaliśmy odpowiedni cel. Luźna rozmowa,broń Boże nie przyznajemy się na początku ,ze jesteśmy księdzem. Zawsze starałem się ,żeby to kim jestem zostało niejako wyciągnięte przez nią. Takie wymijające zdania typu bardzo fajnie mi się z Tobą rozmawia,ale pozwól mi nie odpowiadać na to pytanie . Powyższe zdanie działa na kobiecą ciekawość jak miód na misia. Stało się. Odkryła naszą tożsamość ,ale po wielkich bojach. :) Ma kobieta mieć świadomość ,ze zaufaliśmy jej (czytaj. zdobyła nasze zaufanie) Przechodzimy do fazy drugiej. Czyli wymieniamy się mailami,gg. Przez jakiś czas piszemy z nią o pierdołach i o tym,ze jesteśmy na rozdrożu. Wahamy się czy to ma sens (nasze życie,powołanie) Trzeba wyczuć moment kiedy można przeprowadzić frontalny atak :). W tym momencie kilka razy poległem. Oomawiamy jakieś spotkanie na live ,oczywiście wcześniej szukałem Pań z innych miast. Wiadomo,że przyjeżdżamy do niej .Prosimy o pomoc w załatwieniu hotelu. Sama wybiera ,bardziej pod swoim kontem :) Tak samo jak mnie jej też zależy na dyskrecji. Nawet można poprosić ,zeby Ona podała dane. A potem to już z górki. Aha Nie mówiłem,że jestem prawiczkiem.Coś w stylu ,że przed seminarium miałem dziewczynę ,ale niby seks mnie nie pociąga. Trochę przereklamowany. I tutaj Pani znowu stanie na uszach,żeby nam udowodnić ,że się mylimy. Nie ma sie też co martwić o pytania na temat kapłaństwa,rytuałów. Robimy się wtedy smutni i stanowczo ucinamy rozmowę. Zrozumie nasze rozterki ,a ona też ma cel. Pewnie ktoś się zastanowi po co tyle zachodu? Nie wiem? Może jako wyzwanie,może dla naprawdę dobrego seksu. Tak zauważyłem,że kobiety bardziej ,albo przynajmniej na równi pociągają księża niż George Clooney,Brad Pitt. Takie jest moje odczucie. Zerwać taki związek jest bardzo łatwo. Już po, w jakimś mailu piszemy,ze to był błąd itp....... Odpowiedz Link Zgłoś
snellville Re: Kochając księdza 27.10.10, 15:45 Masz cierlpliwosc,tyle zachodu dla jednego numerku? Jesli naprawde jestes ksiedzem gratuluje i zazdroszcze przedsiebiorczosci. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Seni, czy ty też Księdza odwrotnego kochasz? 27.10.10, 20:03 snellville napisał: > Masz cierlpliwosc,tyle zachodu dla jednego numerku? > Jesli naprawde jestes ksiedzem gratuluje i zazdroszcze przedsiebiorczosci. Ja mu nie zazdroszczę. Bab mamy więcej jak dość, a jak dla księżulka przyjdzie rozkaz z Watykanu - jaja wyciąć i powiesić w spowiedniku, kurde to boli. Odpowiedz Link Zgłoś
hwbaran wstydliwa tajemnica-finanse 27.10.10, 15:34 a jak z pieniążkami wiernych?, to zawsze wyjaśnia całą etykę Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Tajemnica?, poszedł do spowiedzi, wie gdzie Baba siedzi. 27.10.10, 21:16 Gdzie ma ksiądz łapy przy spowiedzi, w spodniach gdzie rozporek siedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jamgawel2 urojenia autora czy urojenia bohaterki :-) 27.10.10, 16:13 Zastanawiam sie czy autor wymyslil te kobiete, czy ta kobieta wymyslila sobie ksiedza. Gratuluje wielu komentujacym wspaniale trafnych komentarzy. Ubaw po pachy. Oto niektore: rozwodka z powodzeniem, odrzucala cale stada przystojnych, brakowalo jej tylko ksiedza, tylko on jej pasowal, zeszly sie dwie szmaty itp itd. W tym artykule jest tyle tandety, ze zal mi autora p. Pacewicza jak nisko upadl, jak niski standard mu odpowiada. Artykul, ktory nadaje sie jako spam wysylany z Chin :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jamgawel2 jeszcze jedna mysl 27.10.10, 16:47 A moze autorowi nie chodzilo o pokazanie istniejacej historii (bo nie wierze, zeby to byla prawdziwa historia) ale o sprowokowanie 100 osob do napisania tego co mysla...Generalnie jedni oceniaja negatywnie kosciol i jego prawa a inni oceniaja negatywnie te dwie osoby (autorke i jej kochasia). Widze taka mala regularna sinusoide na tym forum: pol nagie kobiety, modelki, artykuly o seksie, cos pikantnego w stylu ksiadz i kobieta, pozniej (albo wczesniej ) skandale w kosciele natury finansowej, moralnej, politycznej, jeszcze cos z seksu i mamony a pozniej znowu o seksie, o celibacie, o kobietach i kaplanach i tak dociagaja do drugiego cyklu naszej sinusoidy. A ludzie pisza komentarze, glowkuja co o tym sadzic :-). I maszyna sie kreci...jest czytelnik jest reklama, jest forsa na pensje dla redaktorow, technikow, na swiatlo i nowe komputery...i zeby jeszcze zostalo dla inwestorow... I chyba o to w tym artykule chodzi...trzecia kwarta sinusoidy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: jeszcze jedna mysl 27.10.10, 22:55 Mhm. Zaraz okaze sie, ze skandale w USA (10 667 przypadków wykorzystywania dzieci przez księży), w Irlandii (odszkodowania dla 12 tys. osób), w Niemczech, w Holandii, w Szwajcarii, w Belgii i zyciorys gwalciciela (miedzy innymi) wlasnych dzieci, ks. Marciala Degollado to tez wynik spisku Wyborczej, ktora w innym przypadku nie mialaby o czym pisac i czym bawic internautow. Bo przeciez w zadnym wypadku nie chodzi o informację, tym zajal sie juz Kosciol, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
aggula3 Kochając księdza 27.10.10, 16:47 Myślę , że historia zdarzyła się i nie jest wymyślona. Sama znam takie kobiety, egzaltowane, żyjące w płytkich pseudozwiązkach , przekonane, że ich miłość jest wyjątkowa, a przez to nie zrozumiała przez nikogo.Sama opowieść kiepska, jak z opowieści harlekinowej. Mam wrażenie, że autor sobie kpi z bohaterów świadomie lub może nie. Ale za inteligentny jest żeby robił to nieświadomie. Natomiast cały problem , że są tu,,muśnięte,, ważne problemy: celibat , uprawnienia kapłańskie, , zdrada ideałów i szukanie usprawiedliwień. Wszystko spieprzono w tym artykule, nie ma refleksji , jest irytacja. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Kochając życie ksiądz czy inny, ma tą samą kitę. 27.10.10, 19:27 Nie Chce wiedzieć co robi ksiądz z łapami u swej sprzątaczki. Krzyżacy; Rzym zabronił zatrudniania kobiet w Klasztorze w Malborku, nawet jako kucharki. Czyżby dlatego plują księża dziś na Krzyżaków?. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Co dzieje się w spowiedniku za kotarą, z twą kobietą?. 27.10.10, 19:53 Bez kastracji żaden za ambonę, i do wychowania dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
miroo Idiotyzm... to co ci ludzie w głowach mają... 27.10.10, 22:09 ..kretynizm... zera... tego nie da się właściwie skomentować... Odpowiedz Link Zgłoś
barbarach_pl Kochając księdza - to literatura 28.10.10, 10:21 Od początku wywiadu miałam odczucie, że jest on tylko literacką formą (a więc fikcją literacką) , i rzeczywiście! Były wpisy, Które potwierdziły moje mniemanie. W całej opisanej sytuacji jest tyle nieprawdopodobieństw psychologicznych i życiowych, że nawet trudno je wymienić. Żeby jeszcze w grę wchodziły egzaltowane nastołatki mogłabym uwierzyć w prawdziwość wywiadu. Osoby dojrzałe, doświadczone i taki wieloletni układ bez zastrzeżeń i zwątpień to chyba niemożliwe. Sądzę, że redaktorowi Pacewiczowi chodziło o pobudzenie dyskusji, no i udało się! Ponad 100 komentarzy i jeszcze listy to sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
kama272 Kochając księdza 28.10.10, 14:53 "Bóg wybacza nam nasze słabości, a człowiek człowiekowi wybaczyć nie może?" wymiotowac mi sie chce! ludzie rozwiedzeni, zyjacy w nowych zwiazkach nie dostaja rozgrzeszenia, nie moga przyjamowac komunii, bo wlasnie potkneli sie ''w drodze do swietosci'', a ksiadz i jego kochanka uwazaja, ze sa ok i ze ich -jakze ludzkie- potkniecia powinny byc wybaczone! wyglada na to, ze lamanie slubow malzenskich jest gorsze niz lamanie slubow czystosci. Jestem Ciekawa, co on mowi ludziom, ktorzy dopuscili sie zdrady, albo zostali zdradzeni. Poza tym kaplani maja obowiazek sie spowiadac, wiec co on mowi na spowiedzi? klamstwa czy tez moze stac go na prawde? czy spowiednik go rozgrzesza? Szczyt hipokryzji! Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: Kochając księdza 28.10.10, 18:44 Ksiądz księdzem, ale ta kobieta stworzyła sobie jakiś swój własny świat, gdzie facet i miłość do niego są na pierwszym miejscu, a ona (kobieta) na drugim. Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś