Dodaj do ulubionych

Cud świętego Ignacego

01.02.11, 21:51
Chyba ma Pani racje. To cud zwiazany z dodaniem jeszcze jednego swieta. A moze oglaszajac wszystkie dni swiatecznymi (patronow wystarczy) , sprawimy, ze Polska bedzie krajem, przepraszam rajem, gdzie nic oprocz cudow dziac sie nie bedzie?
Obserwuj wątek
    • aekielski Cud świętego Ignacego 01.02.11, 21:52
      Jest pani ateistką i nie boi się pani do tego przyznać? Toż to gorsze niż być komunistą,Żydem,gejem czy lesbijką. Zostanie to pani zapisane na wieczne czasy. Nawet pani dzieci i wnuki mogą mieć przechlapane z tego powodu. Czyżby odwaga prowadząca do samozagłady?
      • nocozabrednie Cud świętego aekielskiego 02.02.11, 07:22
        aekielski napisał:

        > Jest pani ateistką i nie boi się pani do tego przyznać? Toż to gorsze niż być k
        > omunistą,Żydem,gejem czy lesbijką. Zostanie to pani zapisane na wieczne czasy.
        > Nawet pani dzieci i wnuki mogą mieć przechlapane z tego powodu. Czyżby odwaga p
        > rowadząca do samozagłady?

        -------------------------------------------------------------------------------------------------------------

        Gdybyś miał ciemniaku trochę więcej rozumu i wrażliwości sam może zostałbyś ateistą. Tak to będziesz się smażyć w wyobrażeniach nieba, raju, jakiegoś tam czyśca i wiecznie doskonałego w swojej wieloznaczności boga. Że też trzeba być idiotą, aby wierzyć w takie zabobony. Odważ się myśleć, analizować i czuć, a sam w końcu odkryjesz, iż boga, bogów i tym podobnych stworzonek naszego dziecięcego umysłu nie ma.
        • erte2 Re: Cud świętego aekielskiego 02.02.11, 09:32
          nocozabrednie napisał:

          Gdybyś miał ciemniaku trochę więcej rozumu i wrażliwości sam może zostałbyś ateistą. itd...


          Chłopie, wyhamuj !! Naprawdę nie zrozumiałeś ironii ? (nie mylić z aronią).
          • mnbvcx a ja cie ciesze... 02.02.11, 19:39
            .., ze bedzie beatyfikowany 1 maja. przynajmniej nie znosa swieta w tym dniu. jak ktos bedzie chcial isc do kosciola to niech idzie. gdyby swieto trzech kroli (medrcow czy astrologow) obchodzono kilka miesiecy pozniej (czyli wtedy kiedy prawdopodobnie dotarli do betlejem) tez by bylo dobrze, ale 6 grudnia to ni w piec ni w dziesiec.
    • sakral art.196 Kodeksu Karnego 01.02.11, 22:12
      czy nie zostały obrażone uczucia religijne ?

      przestępstwo z art.196 Kodeksu Karnego.

      gdzie jest prokurator ?

      Boże,do czego prowadzi demokracja.
      • nocozabrednie Re: art.196 Kodeksu Karnego 02.02.11, 07:34
        sakral napisał:

        > czy nie zostały obrażone uczucia religijne ?
        >
        > przestępstwo z art.196 Kodeksu Karnego.
        >
        > gdzie jest prokurator ?
        >
        > Boże,do czego prowadzi demokracja.

        -------------------------------------------------------------------------------------------------------------


        Uczucia czy otumanienie religijne?
    • sedaluk Cud świętego Ignacego 01.02.11, 22:22
      A ja bym sobie takiej rozmowy z lekarzem nie odpuscil. Tak dlugo sie pytam, az mi powie.
      W koncu ten problem dotyczy osoby, ktora bardzo kocham-czyli mnie.
      • koloratura1 Powie czy pogoni? 02.02.11, 08:19
        sedaluk napisał:

        > A ja bym sobie takiej rozmowy z lekarzem nie odpuscil. Tak dlugo sie pytam, az
        > mi powie.

        Taki z publicznej służby zdrowia?
    • erte2 Cud świętego Ignacego 01.02.11, 22:27
      Ja bym sobie takich żartów nie stroił. Bo mogą rzucić urok, albo wykląć, albo jeszcze co gorszego.....
    • rychoku Niestety! 01.02.11, 22:43
      Doznania takie jak np. zmultiplikowane widzenie przedmiotów, tudzież inne odloty pod wpływem środków psychotropowych, nie są przy rozpatrywaniu cudów brane pod uwagę.
    • frah Cud Jana-Pawla II... 01.02.11, 23:19
      to dla mnie nie jakies tam uzdrowienia, pal je licho. Prawdziwy cud, to powrot naszej wolnosci, ktorego nie doczekalibysmy, jestem tego pewien, bez Jego slow "Nie lekajcie sie". Bez tego cudu Pani tez, Pani Kingo, nie moglaby pisac czego zapragnie, nawet tych niesprawiedliwych zdan o Jego obojetnosci na niegodziwosc Kosciola. Choc przepraszam, tak sie akurat wtedy dalo pisac...
      • bene_gesserit Re: Cud Jana-Pawla II... 01.02.11, 23:30
        Az strach pomyslec, co by sie dzialo, gdyby powiedzial 'Abrakadabra'.
        • koloratura1 Re: Cud Jana-Pawla II... 02.02.11, 08:22
          bene_gesserit napisała:

          > Az strach pomyslec, co by sie dzialo, gdyby powiedzial 'Abrakadabra'.

          Albo: "Buzi, buzi!"
      • zwf Jakiej wolności? 02.02.11, 08:52
        Jakiej wolności? Wyleczenie czerwonej dżumy czarną cholerą to ma być wolność? Dopóki kler będzie ponad prawem, a stolica w Watykanie ten kraj nie bedzie wolny, niestety...

        Ja się "nie lękam" odkąd przestałem wierzyć w cholerne religijne bajki. A przedtem sie bałem jak cholera, bo tak mnie mamusia i ksiądz nauczyli, a wielki czarny pies z przeźroczy pokazywanych na lekcjach religii długo mi śnił po nocach:(
        • koloratura1 Jezusmaria!!! 02.02.11, 09:22
          zwf napisał:

          > a wielki czarny pies z przeźroczy pokazywanych na lekcjach religii długo mi śnił po nocach:(

          Jaki pies?
          I czemu się bać psów, nawet czarnych?

          • zwf Re: Jezusmaria!!! 02.02.11, 10:06
            Ogromny czarny pies symbolizujący szatana szczerzył wielkie kly na chorego, leżacego na łóżku św. Stasia Kostkę. Jezu, jak ja się bałem! Nawet bicia sie tak nie bałem, a ksiądz lał nas po rękach plecionką z plastikowych żyłek. Bolało...

            Ale po wielu, wielu latach wymodliłem sobie cud u JPII i juz się tych bredni nie lekam. Nawet mogę zjeść wafelek na mszy (bez spowiedzi), jak mama bardzo nalega, a kiedys wierzyłem, ze pojde za to prosto do piekła, biedny miś:)
            • koloratura1 Biedaku... 02.02.11, 20:49
              zwf napisał:

              > Ogromny czarny pies symbolizujący szatana szczerzył wielkie kly na chorego, leż
              > acego na łóżku św. Stasia Kostkę.

              Ja, szczęśliwie, takich przeżyć nie miałam.

              Zresztą i rodziców miałam "średnio - wierzących", którzy zbytnio nie upierali się przy moim "katolickim wychowaniu", tak że już w wieku +/- 12-tu lat dałam sobie spokój z całą tą mitologią i nikt mnie do niczego nie zmuszał, może dlatego, że byłam zawsze dzieckiem, tzw., nad wiek rozwiniętym...

              Dodatkowo - ciężko chorowałam na serce (wada wrodzona, operacja na otwartym sercu, jedna z wcześniejszych w Polsce, która w młodości uratowała mi życie), a dzieckiem byłam wrażliwym i mój - jedyny zresztą - udział w dzieciństwie w drodze krzyżowej skończył się atakiem serca, pogotowiem wezwanym do kościoła i parodniowym pobytem w szpitalu. Odtąd miałam kategoryczny zakaz udziału w kościelnych obchodach tzw. Męki Pańskiej.
          • maritt.g Re: Jezusmaria!!! 02.02.11, 19:43
            Takie psy były w filmie pt. "Omen". Nie były to zwykłe psy czarne, ale wcielone szatany. Polecam film wszystkim, co lubią się bać :)
            • koloratura1 Re: Jezusmaria!!! 03.02.11, 10:20
              maritt.g napisała:

              > Takie psy były w filmie pt. "Omen". Nie były to zwykłe psy czarne, ale wcielone
              > szatany. Polecam film wszystkim, co lubią się bać :)

              Dzięki, ale ja nie lubię...
    • stach-poraj Podpisz jesli sie z nami zgadzasz! 02.02.11, 00:51
      POdpisz jesli sie z nami zgadzasz

      poparcie-znak.blog-bobika.eu/
    • szampans Cud świętego Ignacego 02.02.11, 03:05
      Cuda się zdarzają !
      Jednemu panu, któremu pociąg uciął nogę, kiedy się spił, bo kradł spirytus z cysterny na bocznicy, ODRASTA NOGA ! Tak się modlił do Naszego Papieża, że już podobno pół nogi mu odrosło.
      No to ja też się modlę od dwóch dni do JP II, żeby mi włosy odrosły. Żona mówi, że już wyraźnie widać różnice.
      No to ja się pytam: po co lekarze? Mylą się, a forsę biorą...
      Nam, katolikom, WYSTARCZY TYLKO MODLITWA !!!
      LECZENIE TYLKO DLA ATEISTÓW !
      To BÓG decyduje o wszystkim: czy i kiedy mamy cierpieć, a kiedy mamy odejść.
      LECZENIE, TO SPRZECIWIANIE SIĘ JEGO WOLI, czyli CZYSTE BLUŹNIERSTWO !!!
      Rząd musi zabronić katolikom korzystać ze służby zdrowia.
      Modlitwa NIC nie kosztuje i znikną kolejki w przychodniach.
      A ateiści będą się cieszyć i dadzą nam święty spokój.
      • koloratura1 Ochrona życia... 02.02.11, 08:33
        ...od poczęcia do naturalnej śmierci!

        szampans napisał:

        > Cuda się zdarzają !
        (...)
        > No to ja się pytam: po co lekarze? Mylą się, a forsę biorą...
        > Nam, katolikom, WYSTARCZY TYLKO MODLITWA !!!
        > LECZENIE TYLKO DLA ATEISTÓW !
        > To BÓG decyduje o wszystkim: czy i kiedy mamy cierpieć, a kiedy mamy odejść.
        > LECZENIE, TO SPRZECIWIANIE SIĘ JEGO WOLI, czyli CZYSTE BLUŹNIERSTWO !!!
        > Rząd musi zabronić katolikom korzystać ze służby zdrowia.
        > Modlitwa NIC nie kosztuje i znikną kolejki w przychodniach.
        > A ateiści będą się cieszyć i dadzą nam święty spokój.

        YES! YES! YES!!!
    • tehuana Cud świętego Ignacego 02.02.11, 07:32
      Cuda mnie nie interesują, niekompetencja lekarzy i niechęć do komunikacji z pacjentem to chleb powszedni. Jednak coś mnie niepokoi w tym felietonie. Miała Pani szczęście, że to coś sobie zniknęło bez śladu po wakacjach. Ja jednak mam gorsze doświadczenia. Mojej Mama też coś odkryła, a lekarz powiedział, że to nic takiego, bo guz jest ruchomy. I Mama pojechała na wycieczkę. A gdy wróciła tego było już więcej. I cudu nie było. Tylko wiele miesięcy chemio- i radioterapii.
      Tak więc nie podchodźmy do spraw swego zdrowia tak lekko, jak do wypowiedzi większości naszych polityków. A mieszanie do tego JPII-uważam za niestosowne. To był skromny człowiek, z którego życia robione są szopki.
      • koloratura1 Re: Cud świętego Ignacego 02.02.11, 08:41
        tehuana napisała:

        > [JPII] To był skromny człowiek,

        Ładny mi "skromny człowiek", któremu było w to graj kiedy jeszcze za życia budowano mu - nie przymierzając - pomnik na pomniku, a ten i ów czołgał się do niego na kolanach, jak, na przykład, ten jakiś ważny oficjel w Zakopanem.
    • maczimo Cud świętego Ignacego 02.02.11, 07:42
      Cud to będzie jak u tej paniusi zaniknie głupota.
      • koloratura1 Re: Cud świętego Ignacego 02.02.11, 08:42
        maczimo napisał:

        > Cud to będzie jak u tej paniusi zaniknie głupota.

        Zanikła już dawno.
        A ja nawet wiem na kogo przeszła...
    • zwf Kolejny cud JPII... 02.02.11, 08:17
      Ja się gorąco modliłem do JPII, że by mnie wyzwolił z okowów wiary i religijnej ciemnoty. I stał się cud! Jestem wolny i juz się nie boję. Czy faceci w kolorowych sukienkach z Watykanu mogą mu to zaliczyc jako drugi cud do kanonizacji? Do kogo mam o tym napisać? Jakie mam przedstawic dowody? Czy wpisy na tym forum wystarczą?

      Wczoraj w TV znów pokazywali cięzko chore, okrutnie cierpiące dzieci. Czemu JPII ich nie uzdrawia, skoro potrafi? A jakąś francuską zakonnicę uzdrowił? Beats me:(

      Miałem podobny przypadek, jak opisany w artykule, ale mnie nic samo nie zniknęło i trzeba bylo wycinąć wraz z kawałkiem tyłka. JPII się nie zainteresował, ale wtedy własnie umierał i pewnie byl bardzo zajęty. Ja przeżyłem, choć w kilka godzin po zabiegu myślałem, że jednak mi się to nie uda.

      Zauważyłem wielokrotnie, ze lekarze nie wierzą w ból pacjenta i czasem po cichutko im zyczę, zeby sami tego spróbowali. Doświadczenia najlepiej nabiera sie przez doświadczenie...
    • romaro111 Modlić się na koszt ateisty i pluć na niego. 02.02.11, 09:31
      Oto tajemnica wiary.
      Mordować myślących inaczej i nie ponieść konsekwencji
      Oto tajemnica wiary.
      Robić niegodziwości i nazywać to wartościami, miast przestępstwem
      Oto tajemnica wiary.
      Działanie komisji majątkowej i...
      Oto tajemnica wiary.
      A przecież wystarczyłby miast "boga" uczciwy prokurator i sędzia i rozwiałby tą tajemnicę

      Absolutnie nie obchodzi mnie do ilu i jakich cudaków "wierni" się modlą.Chciałbym aby te gusła klechy na własny rachunek czynili.
    • zwf Cud bankowy... 02.02.11, 10:12
      Gdyby wam jakiś bank zaproponował świetny interes, tj. wpłacanie pieniędzy na konto przez całe zycie z obietnicą, że całą kwotę wraz z naleznymi odstetkami otrzymacie po śmierci na tamtym swiecie (wy, nie rodzina) to, w najlepszym wypadku, popukalibyście sie w czoło. A cóż innego robi KK i inne podobne sekty religijne? A ciemny lud (cytując klasyka) to kupuje...
    • tow_rydzyk Cuda nad Wislą 02.02.11, 10:43
      Miły panie, my prostacy,
      A coż wiemy, nieboracy?
      To mamy za wszytko zdrowie,
      Co on nam w kazanie powie ..."
      Mikolaj Rej


      Zawsze mnie zastanawialo jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas “studiujac” bezpodmiotowa pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej - tak jak w medycynie, naukach scislych czy nawet humanistycznych - mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc. Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest sprzyjajac tym samym utrzymaniu porzadku publicznego.Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka.
      Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan.
      Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej.
      Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen bede oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w.
      • same.zalety Re: Cuda nad Wislą 02.02.11, 11:40
        szanowny towarzyszu-rydzyku:

        internet to jest miejsce, w którym można wyrażać swoje opinie.

        zasadniczo idea jest taka, żeby ktoś je przeczytał.

        jeśli ktoś pisze tylko po to, żeby się wyżalić, to się zakłada pamiętnik, względnie bloga, a nie pisze na forach

        twój post jest za długi. szanuj czas innych użytkowników forum:)

        Pani Kingo, lubię luzackie podejście do KK, zwłaszcza w kraju w którym wszyscy mają odmę płucną od wstrzymywania oddechu na samą myśl o Kościele;)

        Z bogiem/witaminami/72 dziewicami/UFO/Darwinem*

        *niepotrzebne skreślić zgodnie ze światopoglądem

        M.
      • maczimo Re: Cuda nad Wislą 02.02.11, 17:28
        Wy towarzyszu szmaciak, się nie zastanawiajcie. To nie na wasz móżdżek.
    • tampa Cud świętego Ignacego 02.02.11, 13:54
      Głupawe. Niestosowne. Smutne, że sie pani chce tracić czas, na sprawy, które pani nie dotyczą. Obraźliwe w stosunku do pamięci o człowieku, który jednak był ważniejszy dla ludzi niż pani dyrdymały i obraźliwe w stosunku do tych, którzy wierzą. Wolterem pani nie zostanie, niestety. A z ironią radziłbym się wstrzymać, bo różnie w życiu może być. Wykrzykujemy róźne hasła, a jak przychodzi co do czego, to malutcy się robimy i zaczynamy śpiewać inaczej. Już chyba pani tak raz miała w życiu, prawda?
    • ajakzupa cud Dunin 02.02.11, 14:38
      Cud to byłby wtedy, gdyby Pani Autorka zapytała Tuska, czemu jego rządząca partia wspiera finansowo proboszczów (zob. list działaczy PO do proboszczów) i oczekuje poparcia w wyborach za tę finansową pomoc. PO forsę przekazuje proboszczom z budżetu, a więc z publicznej kasy.

      Natomiast to, że ktoś tam sobie wierzy w cuda i kanonizuje swego (bo przecież nie ateistę czy buddystę), to jego sprawa. Jest wolność i każdy może sobie wierzyć, w co tam zechce. Pani Dunin ma odwagę kpić z cudzej wolności, ale takiej odwagi brak jej, gdy chodzi o pieniądze, o których piszą działacze z PO. I taka postawa pani Dunin to już nie cud, a norma.
      • bene_gesserit Re: cud Dunin 02.02.11, 17:13
        Oj czlowieku - co racja, to racja.
        Jest jeszcze tyle spraw, ktorymi pani Dunin sie nie zajmuje! Suma swiatowego cierpienia jest przeogromna - poczynajac od ofiar wojen, ktorych w tej chwili toczy sie na swiecie kilkadziesiat, przez wykluczonych ze wszystkiego nędzarzy po ofiary barbarzynskich obrzędów na ekologii konczac... Tylko nie bardzo rozumiem, czemu tym wszystkim plus niuansami rządów PO mialaby sie zajmowac pani Dunin w swoich felietonach? Tzn czemu pretensje do niej, a nie innych felietonistow rowniez : Kofty, Passent, Stommy, Pilcha? Bo jak do niej, to i do nich, czemu nie, oni tez nie zajmuja sie tym, co uwazasz za istotniejsze.
        • ajakzupa Re: cud Dunin 02.02.11, 18:30
          Ok, człowieku, co racja, to racja.

          Czemu Pani Dunin miałaby zajmować się twoimi i moimi podatkami wydawanymi przez władzę na proboszczów w zamian za poparcie przez tych proboszczów w wyborach? Przecież jest o wiele ciekawiej i odważniej wyśmiać cudzą wiarę niż upomnieć się o to, aby władza nie rzucała w błoto podatków.

          Mój błąd polega na tym, że pytam, skoro wyśmiewa wiarę, czemu nie wyśmieje rządu sponsorującego tę wiarę. Wolno każdemu wierzyć, w co chce, ale nie wolno rządowi za poparcie dawać forsę ludziom określonej wiary. Teraz, po twojej jakże celnej ripoście pojąłem swój błąd. Wyśmiewanie cudzej wolności jest istotniejsze od tego, na co rząd daje podatki. Przepraszam, więcej tak horrendalnego błędu nie popełnię.

          Ps. Passent, Pilch itd.? Czyżby oni też nie patrzą władzy na ręce, ale kpią z wolności ludzi? O, jeśli tak, to nie mam po co sięgać po ich teksty. Wystarczy jedna Pani Dunin.
          • bene_gesserit Re: cud Dunin 02.02.11, 18:54
            To jest chyba zbyt skomplikowane na moja sliczna glowke, bo nadal nie rozumiem, czemu Dunin w swoich (nie twoich) felietonach mialaby pisac to, czego ty sobie zyczysz albo co uwazasz za stosowne i nie pisac o tym, co ty uwazasz za niestosowne.

            Felieton nie wysmiewa wiary, poddaje jedynie w aluzyjny, a wiec subtelny sposob krytyce procedury KK dotyczące dopuszczenia do beatyfikacji.
            • ajakzupa Re: cud Dunin 02.02.11, 19:57
              To nie jest zbyt skomplikowane.

              Pani Dunin wolno wyśmiewać innych, to i mnie wolno wyśmiewać Panią Dunin.

              Nigdzie nie piszę, co ma pisać Pani Dunin w swoich felietonach, ale wyśmiewam to, o czym pisze. Chyba mi wolno wyśmiewać tę pisaninę Panią Dunin?
              • bene_gesserit Re: cud Dunin 02.02.11, 21:24
                ajakzupa napisał:

                > To nie jest zbyt skomplikowane.
                >
                > Pani Dunin wolno wyśmiewać innych, to i mnie wolno wyśmiewać Panią Dunin.

                Otoz mylisz sie przerazliwie, bo sytuacja nie jest symetryczna. Po pierwsze - wysmiania w felietonie nie bylo, chociaz ciekawe, ze je zobaczyles. Po drugie - pani Dunin pisze pod wlasnym nazwiskiem, ty kryjesz sie tchorzliwie pod nickiem. Jestes wiec jak przydrozny kundelek za plotem raczej niz krytyk.
                • ajakzupa Re: cud Dunin 02.02.11, 22:09
                  To było jasne - przydrożny kundelek tchórzliwie kryjący się pod nickiem "bene_gesserit" zarzuca innemu tchórzliwemu kundelkowi to, co sam robi.

                  Ps. Jeśli ci zabraknie inwencji w wyzwiskach, to służę, np. możesz mnie nazwać onucką zjadaną przez pchły i tak cuchnącą, że nawet zawszony kundelek omija ją z daleka.
                  • bene_gesserit Re: cud Dunin 03.02.11, 01:42
                    Znowu ci sie system zawiesil.
                    Ja cie owszem, moge obrazac, bo miedzy nickami sytuacja jest jak najbardziej wyrowana. Idz do drugiego pokoju i przemysl swoje postepowanie.
                    • ajakzupa Re: cud Dunin 03.02.11, 10:08
                      Znowu ci się coś zawiesiło, może w systemie.

                      Ale nie idź do drugiego pokoju i nie rozmyślaj nad swoim postępowaniem. Po co masz rozmyślać, skoro nic z tego rozmyślania nie wyniknie.

                      I ty nie jesteś w stanie mnie obrazić, bo ktoś, kto o kimś innym pisze, że jest kundelkiem, a sam postępuje identycznie, budzi tylko mój śmiech. Bawisz mnie i tylko to udaje ci się dość dobrze. Baw mnie więc dalej albo nie baw. Twój zakichany problem.
            • ajakzupa Re: cud Dunin 02.02.11, 20:25
              Jeszcze raz, bo nie rozumiem, czemu Pani Dunin w swoich felietonach może pisać, o czym uzna za stosowne, a ja w swoich (nie jej) komentarzach nie mogę pisać o tym, co uznam za stosowne.

              Dlaczego jednej osobie dajesz prawo, aby w swoim tekście pisała, o czym chce, a drugiej osobie adekwatnego prawa nie dajesz? Jak na moją brzydką łepetynę, to nazbyt skomplikowane.
              • bene_gesserit Re: cud Dunin 02.02.11, 21:28
                > Dlaczego jednej osobie dajesz prawo, aby w swoim tekście pisała, o czym chce, a
                > drugiej osobie adekwatnego prawa nie dajesz? Jak na moją brzydką łepetynę, to
                > nazbyt skomplikowane.

                Najwyrazniej jednak forumujesz z alternatywnej rzeczywistosci, bo w mojej nie przypominam sobie, abym komukolwiek dawala lub zabierala jakies prawo. Ja jedynie na swoj subtelny sposob probowalam ci uswiadomic, ze piszesz bzdury - jesli nie dotarlo, to trudno, nie moj problem.
                • ajakzupa Re: cud Dunin 02.02.11, 22:10
                  Ja także jedynie na swój subtelny sposób próbowałem ci uświadomić, ze piszesz bzdury - jeśli nie dotarło, to trudno, nie mój problem.
    • sedaluk Cud świętego Ignacego 03.02.11, 01:35
      A cudowne uzdrowienie Wandy Poltawskiej? Ta silna kobieta, ktora do konca stala przy JPII,
      byla kiedys smiertelnie chora i poprosila swego przyjaciela , wtedy jeszcze Karola W., o wstawiennictwo u Ojca Pio-mial tam bowiem dojscie. Ojciec Pio obiecal i slowa dotrzymal.
      To ze pani W.Poltawska pojechala na operacje i leczenie do USA ,jest czescia tego cudu, bo za
      PRL-u byla to absolutna rzadkosc.
      Ten cud jest ale zaliczony juz przy beatyfikacji Ojca Pio, ktory oprocz tego mial stygmaty, czyli niekiedy krwawil z ran jak Jezus.
      A pani Wanda Poltawska,juz duzo pozniej, dowiedziala sie o niecnych uczynkach poznanskiego biskupa Dziwisza i nagadala na niego JPII-na takie cos byla bowiem pies.
      I tu dochodzimy do najwiekszego cudu-nie wiadomo czy JPII juz czasami dawno o tym wiedzial-w kazdym razie Wandzie nie odmowil i poslal Dziwisza na rente.
    • sedaluk Cud świętego Ignacego 03.02.11, 04:42
      Sorry, Dziwisz-tym poznanskim biskupem byl oczywiscie Paetz.
      Kapciowy ma na sumieniu inne rzeczy-chocby tylko skompromitowanie JPII
      tym meksykanskim macherem Legionow Chrystusa.
    • e_tasiemka Cud świętego Ignacego 08.02.11, 23:25
      Proponuje Pani zapoznanie sie z istota choroby Parkinsona, ktora jak wiadomo jest nieuleczalna i niedwracalna. Kazdy lekarz to potwierdzi i dlatego komisja badajaca uzdrowienie zakonnicy, badala te sprawe pod kazdym katem. Wiadomo ze niektore leki moga powodowac podobne symptomy i znikac po zaprzestaniu leczenia. Ale jak widac teza ( nieprawdopodobna) cofniecia sie choroby zostala potwierdzona. Przez najwiekszych sceptykow. Co do opisywanego przez Pania zdarzenia, to cudowne ze zniknal Pani pryszcz z nosa przez ferie. Tylko czy mozna to porownywac? Jaki sens ma pisanie takiego artykulu? Moze niech spyta pani te znajoma co zachorowala na Parkinsona w dniu smierci Papieza czy Panski artykul ja smieszy? Bo mnie wcale.
    • tretenmerth Re: Cud świętego Ignacego 10.02.11, 15:58
      Jakby Pani coś takiego napisała w stosunku do Muzułmanina to by Pani wisiała na najbliższym drzewku, a w stosunku do Katolika to niby można?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka