scalaczek 04.03.11, 16:43 Wie Pani co, Pani Joanno, o czym by Pani nie pisała, zawsze lubię Panią czytać. Dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nie_czytaj_tego Re: Przed i po Dukanie 04.03.11, 16:59 Dieta dietą - jest dobrym dodatkiem, ale najważniejsze jest zmienić styl życia. Więcej ruchu mniej siedzenia na kanapie i oglądania ogłupiającej tv. Odpowiedz Link Zgłoś
taunus68 Re: Przed i po Dukanie 04.03.11, 17:08 Słodzika nie tknę nigdy,już chyba lepiej umrzeć grubasem niż na raka... Odpowiedz Link Zgłoś
pe1 Re: Przed i po Dukanie 04.03.11, 17:21 Nikt Ci nie każe używać rakotwórczej sacharyny. Jest wiele substancji słodzących, które są naturalne i całkowicie bezpieczne, np. cukier brzozowy (wbrew nazwie to nie cukier) oraz stevia (roślina peruwiańska, powszechnie używana przez Indian) Odpowiedz Link Zgłoś
taunus68 Re: Przed i po Dukanie 04.03.11, 17:23 A to cenna uwaga,serdeczne dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: Przed i po Dukanie 04.03.11, 19:21 Sacharyna a sacharoza (cukier) to inne sprawy pe1 napisał: > Nikt Ci nie każe używać rakotwórczej sacharyny. Jest wiele substancji słodzącyc > h, które są naturalne i całkowicie bezpieczne, np. cukier brzozowy (wbrew nazwi > e to nie cukier) oraz stevia (roślina peruwiańska, powszechnie używana przez In > dian) Odpowiedz Link Zgłoś
pe1 Re: Przed i po Dukanie 10.05.11, 21:28 a czy ktoś twierdzi inaczej? ja wyraźnie napisałem o rakotwórczej sacharynie. Odpowiedz Link Zgłoś
mal49 Re: Przed i po Dukanie 05.03.11, 07:53 pe1 napisał: >...cukier brzozowy (wbrew nazwi > e to nie cukier) oraz stevia (roślina peruwiańska, powszechnie używana przez In > dian) Cukier brzozowy to KSYLITOL, a stewia to zupełnie inna roślina, także używana jako substytut słodzików. -------------- ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pe1 Re: Przed i po Dukanie 10.05.11, 21:27 a czy ja napisałem, że to to samo? Może warto czytać ze zrozumieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
jbb-jbb Przed i po Dukanie 04.03.11, 20:42 Dieta jak dieta. Każdemu odpowiada co innego i każdy musi sam wybrać dietę jemu odpowiadającą. Ja próbowałam różnych diet i jedyny skuteczny sposób dla mnie to właśnie Dukan. Od grudnia jestem na diecie Dukana i schudłam 11 kilogramów, a do tego bez uczucia głodu wytrwałam bez problemu, co mi się nie udało na diecie 1000 kalorii, dietach z vitalii, kopenhaskiej, czy innych kuracjach, które miałam przyjemność w życiu testować. Stąd i mój entuzjazm do dukana i zabawa w publikowanie przepisów i innych rzeczy - może a nóż się komuś to przyda w walce z kilogramami. Moim zdaniem jak ktoś ma ten problem warto spróbować. zorganizuj.to/blog/ Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Przed i po Dukanie 04.03.11, 23:08 > Ja próbowałam różnych diet i jedyny skuteczny sposób dla mnie t > o właśnie Dukan. > Od grudnia jestem na diecie Dukana i schudłam 11 kilogramów Porozmawiamy za rok, wtedy się pochwalisz, ile kilogramów ci wróciło. Kolejna modna dieta, a ludzie bez zastanowienia łykają... Odpowiedz Link Zgłoś
pietnacha40 Re: Przed i po Dukanie 05.03.11, 11:57 the_dzidka napisała: > > Ja próbowałam różnych diet i jedyny skuteczny sposób dla mnie t > > o właśnie Dukan. > > Od grudnia jestem na diecie Dukana i schudłam 11 kilogramów > > Porozmawiamy za rok, wtedy się pochwalisz, ile kilogramów ci wróciło. > Kolejna modna dieta, a ludzie bez zastanowienia łykają... To porozmawiajmy - prawie dwa lata po diecie - nic nie wróciło Odpowiedz Link Zgłoś
pis-dryk Przed i po Dukanie 04.03.11, 21:56 probowalam roznych diet, najrozniejszych - niewiele dzialalo na mnie, a kg mam calkiem sporo na plusie :( przestudiowalam dunkana bardzo dokladnie i nie moge powiedziec, zeby to byla dieta dla wszystkich... ja na pewno nie moglabym jej stosowac, bo mam zaburzenia przemiany weglowodanow (w skrocie: wszystko idzie w tluszcz, a nic w energie, w tym cieplote ciala). jakbym odstawila wegle teraz w ogole, to przy moich lekach po kilku dniach mialabym hipoglikemie. radze sie bardzo dobrze przebadac i isc do dobrego lekarza, ktory zna sie na rzeczy (przeczytal o tym, wyrobil sobie zdanie i przeanalizowal to od strony medycznej!), bo mozna sobie zrobic niezle "ku-ku". protal, wbrew pozorom i tym, co pisze dr dunkan, jest dla ludzi zdrowych. i takich, ktorzy co miesiac pojda zrobic morfologie z rozmazem. Odpowiedz Link Zgłoś
iton_meszalem_li Re: Przed i po Dukanie 04.03.11, 23:16 Dukan, a nie Dunkan. I po drugie: ten lekarz wyraźnie zaznacza, że jak się chce schudnąć więcej (więcej niż 8 kg, więc już nie kosmetycznie), to należy to robić pod nadzorem lekarza. Nie wiem kto Ci wmawiał, że dieta Dukana jest dla wszystkich. W książce i na poważnych forach okołodietowych wyraźnie się zaznacza, że dieta jest tylko dla zdrowych, a stosowanie jej zbyt długie jest szkodliwe. Autorka artykułu z lekka chrzani. Dieta wcale nie jest trudna i ciężka - problematyczna jest chyba dla osób, którym się nie chce gotować i wolą kupić gotowce, albo zjeść w restauracji. Dukan jest o wiele zdrowszy od diet, które przywołano - 1000 kcal, kopenhaska są bardzo szkodliwe i są prostą drogą do utycia. Poza tym droga autorko, co Cię tak dziwi istnienie IV fazy na całe życie? Dieta powinna być jedna i po jej zakończeniu powinno się zmienić nawyki - proteinowe czwartki mają o tym przypominać. Każda dieta, jeśli ma być skuteczna, powinna być na CAŁE życie. Biedny nasz organizm, jeśli ciągle musiałby sobie radzić z tyciem, odchudzaniem, tyciem, odchudzaniem... Chyba, że autorka należy do grona osób wygodnych - jak się nazbierają dodatkowe kilogramy, wrzuci się dietkę i szybko zrzuci, a później hulaj dusza - wtedy na pewno starczy materiału na kolejne testy na nowych dietach :) Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Przed i po Dukanie 04.03.11, 23:44 iton_meszalem_li napisała: a poważnych forach okołodietowych wyraźnie się zaznacza, że dieta jest tylko dla zdrowych, a stosowanie jej zbyt długie jest szkodliwe. a zaraz niżej: co Cię tak dziwi istnienie IV fazy na całe życie? (...) Każda dieta, jeśli ma być skuteczna, powinna > być na CAŁE życie. Bez komentarzy. Z fanatykami nie da się walczyć logiką. Odpowiedz Link Zgłoś
watersnakes2 Re: Przed i po Dukanie 05.03.11, 07:52 > Bez komentarzy. Z fanatykami nie da się walczyć logiką. Ale w czym widzisz fanatyzm? W napisaniu ze dieta nie ma byc tylko jednorazowym zrywem, a zmiana sposobu odzywiania? Ja tu widze logike i zdroworozsadkowe podejscie. Zeby nie bylo, nie jestem na Dukanie, rogalik z dzemem i latte z rana byc musza;) Odpowiedz Link Zgłoś
iton_meszalem_li Re: Przed i po Dukanie 05.03.11, 12:28 lucusia3 napisała: > iton_meszalem_li napisała: > a poważnych forach okołodietowych wyraźnie się zaznacza, że dieta jest tylko dl > a zdrowych, a stosowanie jej zbyt długie jest szkodliwe. > a zaraz niżej: > co Cię tak dziwi istnienie IV fazy na całe życie? (...) Każda dieta, jeśli ma b > yć skuteczna, powinna > > być na CAŁE życie. > Bez komentarzy. Z fanatykami nie da się walczyć logiką. Doprecyzuję, bo jak widzę to duży problem, żeby przeczytać książkę. Którą można przeczytać także po to, żeby mieć dobre podstawy do krytykowania. Długotrwałe stosowanie II fazy MOŻE szkodzić - dlatego należy na tej fazie robić badania okresowe i pozostawać pod opieką lekarza. Faza IV nie polega na jedzeniu białka i warzyw - zakłada istnienie proteinowych czwartków (1 dzień na siedem, kiedy je się tylko białko) i tzw zdrowe odżywianie. Polecam po raz kolejny przeczytanie książki - można ją znaleźć w bibliotekach, albo pożyczyć od dietujących. Nie ma chyba żadnego rzetelnego artykułu na temat tej diety, który mówi o jej wadach i zaletach bez przekłamań i stereotypów (w stylu jajka z żurku na obiad). Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: Przed i po Dukanie 12.05.11, 11:44 Bzdury wacpanna prawisz. Otylosc bieze sie z tego, ze ktos mniej spala niz zjada i roznica sie odklada. Czyli po zejsciu do pozadanych parametrow albo odpowiednia dieta, dajaca zerowy bilans energertyczny, albo dostosowanie wydatkow energetycznych do pochlanianego pozywienia w tym samym celu. Jesli ktos zjadal przed dieta pol pizzy codziennie w pracy jako II sniadanie, w czasie diety zarzucil ten zwyczaj, a po diecie szczuplutki wraca do starych przysmakow...... Odpowiedz Link Zgłoś
pan_i_wladca_mx Przed i po Dukanie 04.03.11, 21:57 Wytrzymałam na tej diecie tydzień. od 2 miesięcy po prostu ograniczam węglowodany (na obiad np. grilowane bez tłuszczu mięcho i sałatki/surówki, czy zupy), dużo nisko tłuszczowych jogurtów, serków i trochę pełnoziarnistego chleba. Raz w tygodniu pozwalam sobie na jakiś grzech (makaron na obiad), odstawiłam alkohol i słodycze. Schudłam 8 kg, mój facet 10. Bez udziwnień, bez ćwiczeń. Cała garderoba do wymiany Odpowiedz Link Zgłoś
deathbelow Re: Przed i po Dukanie 04.03.11, 22:11 To musiałaś mieć sporo kg na plusie, ale gratuluję:) Ja nie schudnę nawet na 500kcal - w tym samo białko, przykładowa dieta: mały jogurt bez tłuszczu z płatkami owsianymi i otrębami, na obiad: duszona pierś z kurczaka i jedna tarta marchewka z sokiem z cytryny lub jeden kawałek ryby (mintaj, limanda żółtopłetwa, tilapia, rzadko łosoś) duszonej z surówką z kiszonej kapusty (kapusta, mała tarta marchewka, trochę posiekanej cebuli), na kolację: pomidor i dwa ogórki konserwowe z cebulą i przyprawami lub np. 100g białego chudego sera, otręby, dwie małe łyżeczki jogurtu, ogórek konserwowy posiekany w kostkę i siekana cebula- mieszane na taki twarożek. Taka dieta mojego autorstwa, zanim jeszcze ktoś o dukanie słyszał;) ale też w większości białko. Do tego codziennie 30 minut na stepperze i potem godzina ćwiczeń na siłowni. Praktykuję od poprzedniego weekendu - czyli tydzień, i nie poszedł ani jeden kilogram. I co ja mam zrobić?:/ Na Dukanie pewnie też bym nie schudła, pewnie na niczym. Nie mam nadwagi (59kg.170cm wzrostu), ale chciałabym schudnąć ze 4 kg:( Odpowiedz Link Zgłoś
pan_i_wladca_mx Re: Przed i po Dukanie 04.03.11, 22:25 wg mnie, miałam 8 kg na plusie, 68kg dla 164 cm. Chce zejść do 58kg. Najlepiej się wtedy czuje, W Twoim przypadku - tylko lekarz. Wygląda to na sprawy poważniejsze niż przypadkowe dodatkowe kg. Zycze powodzenia i trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.michalska Re: Przed i po Dukanie 04.03.11, 23:29 jak ćwiczysz to przybywa mięśni, nie chudniesz, ale poprawia się figura. Jak nie masz nadwagi to ciężko zrzucić szybko kilka kg. Efekty przyjdą po dłuższym czasie Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Przed i po Dukanie 05.03.11, 00:04 Lepiej przestan sie glodzic i idz do psychologa. to nie jest normalne, jesc 500 kalorii dziennie i cwiczyc codziennie 2 godziny. Albo juz masz anoreksje albo jestes na prostej drodze do anoreksji. To, ze masz wlasciwa wage (idealna!), to powod do radosci, a nie do rozpaczy. Idz lepiej dziewczyno do lekarza i sie przebadaj, bo taka dieta juz ci mogla zrujnowac hormony albo krew. Odpowiedz Link Zgłoś
deathbelow Re: Przed i po Dukanie 05.03.11, 00:16 W ciągu dwóch lat przytyłam ok. 5-6 kg, lepiej się czułam bez nich. Tym bardziej, że mam ostatnio problemy z kręgosłupem. Kiedyś ćwiczyłam bardzo dużo, mimo wszystko byłam lżejsza. Teraz mięśnie porosły tłuszczykiem i ważę więcej, a mam sporo mięśni mniej. Nie czuję się dobrze, nie chcę co roku tyć 3 kg, bo za kilka lat... :) Odpowiedz Link Zgłoś
turmalinka Re: Przed i po Dukanie 06.03.11, 07:46 Nie mam nadwagi (59kg.170cm wzrostu), ale chciałabym sc > hudnąć ze 4 kg:( Nie wiem ile masz lat, ale pamietaj ze wiek tez robi swoje, ja kilka lat temu wazylam 50-52 kg przy wzroscie 168, jadlam co chcialam, nie tylam, ale niestety z wiekiem przybylo i na dzis moja idealna waga to ok 58 kg Ty chcesz zejsc do dolnej granicy BMI, a to najmadrzejsze nie jest. No i dieta 500 kcal - najczystsza glupota, poczytaj o metabolizmie, o zdrowym odzywianiu itp, wtedy sama zobaczysz ze to co robisz prowadzi w prostej drodze do jojo, nie mowiac o wyniszczeniu organizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
klarak Przed i po Dukanie 04.03.11, 22:30 najlepsza droga do choroby jeden z licznych artykułów na ten temat: www.naturalnamedycyna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=324&Itemid=59 i tak zjadamy 500% wymaganej dawki białka, a ta dieta to jakaś katastrofa punktu widzenia zdrowego żywienia Odpowiedz Link Zgłoś
deathbelow Re: Przed i po Dukanie 04.03.11, 23:42 To fakt - ja nie znam nikogo, kto jest wegetarianinem i ma nadwagę. Wręcz przeciwnie, zazwyczaj to szczupłe osoby. na co dzień najbardziej lubię jeść dobry makaron, kaszę, chude mięso i warzywa. Ale niestety przytyło mi się;) Wiadomo, że stosowanie diety w której przeważa jeden składnik jest niezdrowe. W zasadzie od nadmiaru białka organizm jest "zatruty" i usiłując się go pozbyć z organizmu, uruchamia z naszego sadełka substancje, które pomagają to białko usunąć. Dlatego ja nie chcę stosować takiej diety, staram się jednak zachowac umiar. na co dzień najwięcej jem węglowodanów - zdecydowanie. Pieczywo, makarony z pszenicy durum, kasza jęczmienna, ryż basmati. Do tego pesto, jakis sos, kurczak z warzywami, czasami same warzywa w sobie pomidorowym. Ale pupa rośnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
turmalinka Re: Przed i po Dukanie 06.03.11, 07:39 deathbelow napisała: > To fakt - ja nie znam nikogo, kto jest wegetarianinem i ma nadwagę. a ja znam i nie jest to osoba z lekka nadwaga, a z otyloscia > na co dzień najwięcej jem węglowodanów - zdecydowanie. Pieczywo, makarony z psz > enicy durum, kasza jęczmienna, ryż basmati. Do tego pesto, jakis sos, kurczak z > warzywami, czasami same warzywa w sobie pomidorowym. Ale pupa rośnie:) bo to wlasnie glownie od nadmiaru weglowodanow tyjemy... Odpowiedz Link Zgłoś
klawiatura_zablokowana Re: Przed i po Dukanie 23.03.11, 12:50 A ja znam wegetarian grubych i chudych. Tak samo jak mięsożernych. Otyłych wegan, wbrew stereotypom, można spotkać również. Brak mięsa nie jest cudownym lekarstwem na otyłość. Nie musi oznaczać także zdrowej diety. Są też wege pakujący się czipsami, frytkami i bułami. Niestety panuje przekonanie, że jak będziesz jadać w Green Wayu, to schudniesz - nic bardziej mylnego, szczególnie jak się będzie zamawiać perogi ruskie. Diet nie stosuję, bo nie znoszę jeść pod dyktando, szczególnie, jak w przepisach są rzeczy, których nie lubię albo nie mam na nie ochoty. Wystarczy zmodyfikować nawyki żywieniowe według zaleceń dietetycznych. Do guru typu Dukan podchodzę twórczo, wybieram te zasady, z którymi się zgadzam (nie jestem w stanie stosować słodzików - to już lepiej przestać słodzić). Wcale nie trzeba jeść wszystkiego 0% i odtłuszczonego, żeby schudnąć i być zdrowym. Nie dałam też sobie wmówić, że mam zrezygnować z owoców i warzyw - po prostu jedzmy banana, a nie dosładzany jogurt bananowy czy słodki ulepek pod tytułem sok owocowy. Mniej zapychaczy typu ryż, kasza, makaron, chleb - i tylko pełnoziarniste. Dzięki Dukanowi nauczyłam się jednak robić znacznie lżejsze naleśniki, na skrobii i otrębach. Dieta - tak, ale jako pewien rodzaj stałych nawyków żywieniowych, założenie, że na co dzień jemy zdrowo, a różne smakowite "grzeszki" (ech, jak ja nie lubię tej religinej terminologii) są tylko wyjątkiem, pofolgowaniem sobie. W żadnym wypadku nie dwutygodniowy zryw, nie głodówka, nie wmuszanie w siebie wyłącznie zupy kapuścianej przez tydzień. Jedzenie powinno cieszyć, a nie męczyć! Odpowiedz Link Zgłoś
klawiatura_zablokowana Re: Przed i po Dukanie 23.03.11, 12:51 Dla porządku dodam, że zrzuciłam w zeszłym roku 12 kilo i utrzymuję, będąc na kuracji sterydowej. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: Przed i po Dukanie 12.05.11, 11:58 deathbelow napisała: > To fakt - ja nie znam nikogo, kto jest wegetarianinem i ma nadwagę. A Budda? www.domwschodzacegoslonca.pl/http://www.galleria.pl/dom/wp-content/uploads/2011/03/gruby_budda.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna.konecka Przed i po Dukanie 04.03.11, 23:08 W zeszłym roku schudłam na dunkanie 11 kg w 3 miesiące. Od tego czasu minął rok - ważę o kilogram więcej niż przed protalem i mam dolegliwości trzustki. Bilans ujemny. Diety nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Do zobaczenia na nefrologii, dunkanowcy! 05.03.11, 00:05 Kolejna dietka dla kretynów. Mniej żreć i więcej się ruszać, zamiast wierzyć co rusz w nową dietę cud! Ale nie, przecież to by było zbyt proste... skoro skończyła się moda na jedzenie czarnej kawy i rukoli, trzeba jeść samo białko - to przecież takie zdrowe, fantastyczne i - co najważniejsze - zgodne z obowiązującym trendem, można błysnąć wśród znajomych. No, to do zobaczenia na nefrologii, dunkanowcy! Odpowiedz Link Zgłoś
iton_meszalem_li Re: Do zobaczenia na nefrologii, dunkanowcy! 05.03.11, 12:35 JAk rozumiem mniej żreć to dieta nie dla kretynów? To hasło powtarzane na forach jest bzdurą - żadna dieta, która ma odchudzić nie może prowadzic do redukcji kalorii poniżej naszego dziennego zapotrzebowania. Dobra dieta musi polegać na jedzeniu, bo w przeciwnym razie wyhamuje metabolizm. Nastolatka jeszcze może "schudnąć" odmawiając sobie kolacji, ale kiedy to samo spróbuje zrobić kobieta 40-sto letnia, to jej nie wyjdzie, bo organizm pamięta o tym, jak będąc nastolatką głodziła się. I zachowuje się wtedy, jakby była epidemia głodu, a żywności brakowało - magazynuje co się da. I stąd drodzy Panstwo prosta droga do niechudnięcia nawet wtedy, kiedy się tnie kalorie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: Do zobaczenia na nefrologii, dunkanowcy! 05.03.11, 13:10 > JAk rozumiem mniej żreć to dieta nie dla kretynów? Mniej żreć, więcej się ruszać. Pomijając przypadki patologiczne (genetyka, zaburzenia hormonalne itp.), nadwaga się bierze z wpie...nia fury jedzenia i ciągłego siedzenia na dupsku. Biuro, auto, kanapa, TV, czipsy, alkohol, słodycze, no i klasyczne polskie obiadki, przygotowywane chyba z myślą o syberyjskich drwalach - cóż, trudno od tego schudnąć. > Dobra dieta musi polegać na jedzeniu, bo w przeciwnym razie wyhamuje metabolizm No tak. Jesz normalnie i prowadzisz rozsądny tryb życia. Kto mówi o głodzeniu się? "40-sto letnia" - jak byłaś łaskawa zapisać - kobieta też może darować sobie puste kalorie, za to od czasu do czasu poużywać sportów, prawda? Myślę, że w większości przypadków wystarczy. A jedzenie samego białka, wyłącznie białka i tylko białka to najlepsza droga do problemów zdrowotnych dużo większego kalibru niż parę kilo nadwagi. Może bym zmienił swoją opinię, ale te wszystkie proponowane diety są tak absurdalne, że głowa mała. Albo sam tłuszcz, albo samo białko, albo sama kawa... litości! kto w ogóle wpada na takie pomysły? Odpowiedz Link Zgłoś
iton_meszalem_li Re: Do zobaczenia na nefrologii, dunkanowcy! 06.03.11, 12:45 ikcort napisał: > Mniej żreć, więcej się ruszać. Pomijając przypadki patologiczne (genetyka, zabu > rzenia hormonalne itp.), nadwaga się bierze z wpie...nia fury jedzenia i ciągłe > go siedzenia na dupsku. Biuro, auto, kanapa, TV, czipsy, alkohol, słodycze, no > i klasyczne polskie obiadki, przygotowywane chyba z myślą o syberyjskich drwala > ch - cóż, trudno od tego schudnąć. > A co z osobami, które odżywiają się normalnie, a i nie należą do przypadków patologicznych? Mają obciąć jedzenie poniżej normy? Zgadzam się, że jak ktoś zjada masę kcal pustych, a obetnie i zacznie się odżywiać zdrowo to schudnie. Jednak przez takie hasło jak mniej żreć pojawiają się jednostki żyjące dosłownie na plasterku szynki, listku sałaty i ćwiczące kilka godzin dziennie. A później jest zdziwienie, że nie ma efektów na wadze. Był kiedyś dokument o dziewczynie z manią odchudzania - żywiła się mikroporcjami, suplementowała witaminami i ćwiczyła sporo - a waga rosła. Efekt tego hasła właśnie. > No tak. Jesz normalnie i prowadzisz rozsądny tryb życia. Kto mówi o głodzeniu s > ię? "40-sto letnia" - jak byłaś łaskawa zapisać - kobieta też może darować sobi > e puste kalorie, za to od czasu do czasu poużywać sportów, prawda? Myślę, że w > większości przypadków wystarczy. > Wystarczy jedynie osobom z normalnym metabolizmem. Wielokrotne stosowanie takiej "diety" rozwala metabolizm. Za którymś razem przestaje działać - nie dotyczy to li i jedynie kobiet 40-sto letnich, ale może dopaść każdego sporo wcześniej. > A jedzenie samego białka, wyłącznie białka i tylko białka to najlepsza droga do > problemów zdrowotnych dużo większego kalibru niż parę kilo nadwagi. Może bym z > mienił swoją opinię, ale te wszystkie proponowane diety są tak absurdalne, że g > łowa mała. Albo sam tłuszcz, albo samo białko, albo sama kawa... litości! kto w > ogóle wpada na takie pomysły? > A gdzie w Dukanie widzisz jedzenie tylko białka...? Tłuszczu można sporo, ale tylko tego z tłustych ryb (bo najzdrowszy), węglowodany są w każdym produkcie (poza czystochemicznymi słodzikami, które nie mają nic z trójcy TBW), więc nie ma bata i dziennie zjada się kilkadziesiąt gram węglowodanów. Ta dieta jest jedynie wysokobiałkowa. Dla osób zdrowych, które nie mają problemów. Zdrowej osobie ta dieta nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
klawiatura_zablokowana Re: Do zobaczenia na nefrologii, dunkanowcy! 23.03.11, 13:30 Znam trochę osób z nadwagą, w tym otyłych i oni wszyscy jedzą "normalnie", cokolwiek to znaczy. Osoba ważąca 100 kg może jeść to samo i tyle samo, co osoba ważąca 67 kg i nie chudnąć. Przy podobnym wysiłku fizycznym, a nawet większym. Moja znajoma k. 50 odchudza się chyba piąty czy szósty rok, je bardzo chudo, bez chleba, same warzywa, ale nic to nie daje, pupa rośnie. Za to jej syn prowadzi bardzo nieregularny tryb życia, często jada na mieście i właśnie mu zleciał kolejny kilogram, chociaż nie robi kompletnie nic w tym kierunku, a meczu z piwkiem sobie nigdy nie odmawia. Dla jasności, nie jest to nastolatek, tylko 30-letni facet, czyli teoretycznie w wieku, kiedy metabolizm zwalnia i gubi się chłopięcą figurę. Skoro jego matka tyje od powietrza, a on wręcz przeciwnie, to nikt mi nie powie, że to tylko kwestia genów! Nadwaga wcale się nie bierze od "wpie...nia fury jedzenia i ciągłego siedzenia na dupsku", to znaczy owszem, od tego też, ale nie oznacza to, że każdy gruby człowiek tak żyje. Bo to w żaden sposób nie tłumaczy, dlaczego jeden człowiek na diecie chudnie, a drugi nie. Albo dlaczego jeden w stresie zamienia się w pulpeta, a drugi przeciwnie, wysycha na wiór. Są tacy, co dużo się ruszają (ale i dużo jedzą) i mają nadwagę, a są tacy, co przy takim trybie życia pięknie się wyrzeźbiają. Tak samo jednym służy "studenckie życie", czyli żarcie byle czego i o różnych porach (np. pizza o 3 w nocy), imprezowanie do późna i pięknie na tym chudną (ja schudłam mieszkając w akademiku, mimo imprez, słodkich napojów, tłustych fastfoodów itd.), a inni tyją w oczach. I tak dalej, i tak dalej. Jednak > przez takie hasło jak mniej żreć pojawiają się jednostki żyjące dosłownie na p > lasterku szynki, listku sałaty i ćwiczące kilka godzin dziennie. A później jest > zdziwienie, że nie ma efektów na wadze. Iton ma 100% racji, efektem takiego myślenia są ludzie, którzy nie chudnąc na 1000 kcal, obcinają normę do 800 i zwiększają wysiłek fizyczny. Potem 800 też nie wystarcza, więc jedzą 600 (i oczywiście JESZCZE) większy wysiłek fizyczny. Prosta droga do szpitala i to na sygnale, ale co tam! Powtarzajmy dalej te głupoty o tym, że "mniej jeść" (czyli np. paczka czipsów ważąca 100 g jest lepsza od jabłka ważącego 140 g?) i ("więcej się ruszać") czyli np. przy wadze 130 kg należy zacząć regularnie biegać, nieważne, w jakim stanie są nasze stawy, płuca, serce?)! A przecież nie MNIEJ jeść, tylko LEPIEJ. Inaczej. Zdrowiej. Wysiłek fizyczny - tak, ale najpierw należy ruszyć głową, żeby sobie nie zrobić krzywdy (w myśl "przez sport do kalectwa", osoba z nadwagą nie zamieni się w supermena od fanatycznego robienia pompek). Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Do zobaczenia na nefrologii, dunkanowcy! 10.05.11, 21:47 , bo organizm pamięt > a o tym, jak będąc nastolatką głodziła się. Ale jeśli się nie głodziła jako nastolatka, to nie pamięta, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
listekklonu Re: Przed i po Dukanie 05.03.11, 07:26 Smutne, że ludzie wolą sobie niszczyć organizm dietą Dukana, zamiast po prostu zacząć się ruszać i jeść zdrowo. Odpowiedz Link Zgłoś
pssz Dieta ŻP 05.03.11, 07:39 ŻP oznacza żryj połowę, czyli można jeść wszystko, ale porcje pi razy drzwi 2x mniejsze. Można jeść nawet chałwę i fastfoody. To działa. Ca 24kg w trzy kwartały. Potem trzeba trzeba się trochę kontrolować- powrót do poprzednich nawyków żywieniowych powoduje powrót do dawnej wagi. Dobrą metodą jest ZTM= żryj trochę mniej, niż za dawnych 'wypasionych' czasów. Powodzenia:) Odpowiedz Link Zgłoś
klawiatura_zablokowana Re: Dieta ŻP 23.03.11, 13:32 I tak do końca życia niedojadać czy cieszyć się urokami jojo? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: Dieta ŻP 12.05.11, 12:11 klawiatura_zablokowana napisała: > I tak do końca życia niedojadać czy cieszyć się urokami jojo? A co to znaczy "niedojadac"? Wiekszosc laknienia ma podloze pszychiczne - "zjadlbym cos dobrego" - a nie wynika z potrzeb organizmu. Jesli bedziemy ignorowac takie wylacznie "checiowe" laknienia nie wiazace sie z rzeczywistym glodem, to bedzie mozna cieszyc sie i mniejszymi porcjami - do konca zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
wen_yinlu Re: Dieta ŻP 03.06.11, 21:18 Dokładnie tak. Jedna babeczka którą znam tyła na owocach i warzywach, jak zobaczyłam jej porcję na śniadanie... toż to było pełne koryto! :) Odpowiedz Link Zgłoś
money.pl Jak mozna byc tak GLUPIM ! 05.03.11, 09:41 Wystarczy kliknac w sieci i wychodza cale listy roznych diet ,wszystkie BEZ sensu i dawno zapomniane.tak samo i ta kolejna niedlugo zniknie,pozostawiajac mase chorych na nerki ludzi. Jest jedna ,elementarna zasada jedz MALO,w malych porcjach,ale maksymalnie urozmiacone i stosuj sie do piramidy zywienia a zadne diety nie beda ci potrzebne.W naszych rodzinach wszyscy,starzy i mlodzi sa szczupli,zdrowi i wspaniale sie trzymaja zyjac BEZ diet i lekarza. Czlowiek zostal zaprojektowany jako wszystkozerca a nie do diety i to tak GLUPIEJ!!! jak mozna zyc odmawiajac sobie mnostwa rzeczy i liczac wszystko bez konca.Opamietajcie sie !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ed-di Re: Jak mozna byc tak GLUPIM ! 05.03.11, 10:03 Bo w twojej rodzinie wszyscy mają genetycznie świetną przemianę materii. I wtedy to działa. Przy beznadziejnie wolnej przemianie, niedoczynności tarczycy - wszelkie diety można sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
iton_meszalem_li Re: Jak mozna byc tak GLUPIM ! 05.03.11, 12:39 A wiesz o tym, że znaną Ci piramidę żywienia jakiś czas temu obalono? Powiedz mi zatem jakie to węglowodany i skąd zjadał człowiek wszystkożerca żyjący tysiące lat temu? Miał uprawę buraków cukrowych, albo trzciny cukrowej? Na czym Twoim zdaniem polega głupota tej konkretnej diety? I czy widziałeś kiedykolwiek osobę, która w wyniku diety Dukana nabawiła się choroby nerek? Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Jak mozna byc tak GLUPIM ! 05.03.11, 13:44 >Powiedz mi zatem jakie to węglowodany i skąd zjadał człowiek wszystkożerca żyjący tysiące lat >temu? Przeróżne. Np. w Polsce podstawa węglowodanowa była kasza jaglana i gryka. Na Bliskim Wschodzie - soczewica, humus, podpłomyki. W Afryce - maniok i banany itp. - MIÓD z barci. Słodki sok z brzóz. Owoce. Orzechy. Jesli tobie weglowodany kojarzą sie tylko z białym cukrem, to masz problem... Odpowiedz Link Zgłoś
iton_meszalem_li Re: Jak mozna byc tak GLUPIM ! 06.03.11, 12:52 Mówiłam o etapie przedrolniczym, do którego to pierwotnie przyzwyczaiło się nasze ciało :) Tj mięso i tłuszcze. Kurcze, naprawdę tysiące lat temu hummus rósł na krzakach, a my zbieraliśmy i zajadaliśmy? Węglowodany w okresie rozwoju rolnictwa były dalej mniejszością w pożywieniu naszego praojca - bo niewiele można było wyhodować, albo znaleźć. Rolnictwo wysokorozwinięte, a w sumie to bardziej przemysł dopiero dały możliwość spożywania węglowodanów w większej ilości. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: Jak mozna byc tak GLUPIM ! 12.05.11, 12:18 ton_meszalem_li napisała: > Mówiłam o etapie przedrolniczym, do którego to pierwotnie przyzwyczaiło się nas > ze ciało :) Tj mięso i tłuszcze. He, he...dokladnie wedlug tego sie odchudzam. male pocje bardzo czesto, mieso,ryby warzywa, troche owocow (juz sa tanie pomidory!!!!!). Chleb, ziemniaki, ...paszol won (chociaz zdaza sie czasem na jakiejs uroczystosci zjesc ciasta itp). Dodalem kefiry naturalne, twarogi, serki typu grani - jaskiniowiec jakby spotkal na swojej drodze, napewno by zjadl ;) Odpowiedz Link Zgłoś
listekklonu Re: Jak mozna byc tak GLUPIM ! 05.03.11, 14:21 > I czy widziałeś kied > ykolwiek osobę, która w wyniku diety Dukana nabawiła się choroby nerek? Ja widziałam człowieka, któremu po takiej diecie wysiadł woreczek żółciowy. Głupio jest nie mieć woreczka zółciowego w wieku trzydziestu lat. Odpowiedz Link Zgłoś
turmalinka Re: Jak mozna byc tak GLUPIM ! 06.03.11, 08:22 > Czlowiek zostal zaprojektowany jako wszystkozerca a nie do diety i to tak GLUPI > EJ!!! I po co ten krzyk? Co cie tak porusza? Jakis skrywany kompleks czy co? Zgadzam sie, ze czlowiek to wszystkozerca, tylko ze zaprojektowano ten model wiele wiekow temu, wtedy nie bylo wszechobecnej chemii w jedzeniu, tylu stresow, siedzacej pracy, zamieczyszczonego srodowiska itp Tak krzyczycie jaka to dieta zla, niebezpieczna itp - a ja nie rozumiem jednego, co was to obchodzi? Otylosc tez jest niebezpieczna dla zdrowia/zycia, tak samo palenie, alkohol, zycie w stresie, nadmierne opalanie i wiele, wiele innych, ale kazdy dokonuje wlasnych wyborow. Ja na ten przyklad wole byc szczupla, powiecie, ze glupota, bo dieta taka siaka i owaka? A dla mnie glupota byloby nie zrobienie nic ze swoja nadwaga, bo za lat pare zaczelyby sie problemy z kregoslupem, stawami, sercem. Na Dukanie ( I i II faza) bylam 6 miesiecy, schudlam 18 kg (srednio 3 kg na miesiac - ani duzo ani malo) pozniej 6 miesiecy 3 fazy czyli duzo warzyw, owoce, chleb pelnoziarnisty, ryby, mieso i nabial + 1 dzien proteinowy. Reasumujac, przez rok bylam na diecie, przez ten rok wyksztalcily mi sie zdrowe nawyki zywieniowe, zwracam wieksza uwage na to co jem, jem duzo wiecej warzyw i owocow niz przed dieta, nie pije slodzonych napojow. No i cwicze regularnie, jako grubas nie mialam zwyczajnie sily, meczyzlam sie koszmarnie, bolalo mnie doslownie wszystko, teraz keidy moja waga jest prawidlowa cwiczenia to sama przyjemnosc :) Dieta to narzedzie, pozwala pozbyc sie nadwagi, ale jak je wykorzystamy zalezy od nas. Dieta jest poczatkiem zmiany sposobu odzywiania sie, zmiany sosobu zycia. Bo diety cud nie ma, i po dukanie bedzie mega jojo, jak osoba odchudzajaca sie nie zmieni stylu zycia czy nawykow zywieniowych. Czytuje fora dukanowe, slucham znajomych i moge smialo powiedziec, ze problemy z dieta/po diecie maja osoby ktore ja po swojemu modyfikowaly, np. zwiekszajac ilosc dni proteinowych kosztem protein i warzyw, osoby ktore ignorowaly syganly swojego organizmu ze cos jest nie tak i osoby, ktore chcialy zejsc do dolnej granicy badz ponizej prawidlowego BMI. We wszystkim potrzeba umiaru, jesli ktos rzuca sie na diete tylko po to zeby szybko zgubic zbedne kg, a pozniej zaczac wpieprzac az milo to co przed dieta to efektow nie bedzie (poza jojo), a rozwalic metabolizm i wyniszczyc organizm bardzo latwo. > jak mozna zyc odmawiajac sobie mnostwa rzeczy i liczac wszystko bez konca.Opami > etajcie sie !!!!! a co niby liczy sie na dukanie? bo kalorie to to nie sa... a i nie odmawia sie sobie bez konca, ino do osiagniecia prawidlowej wagi, a pozniej je sie rozsadnie Odpowiedz Link Zgłoś
nowa64 Przed i po Dukanie 06.03.11, 07:37 Ja też jestem na diecie proteinowej, ale jakże innej!!!! Jem pyszne, kolorowe obiady, śniadanie i kolacja to pożywny koktajl. Nie katuję się a chudnę!! Moja sylwetka nabiera kształtów. Polecam zdrowe odchudzanie. www.zdrowesniadanie.com/sik2 Odpowiedz Link Zgłoś
ladyjm Re: Przed i po Dukanie 07.03.11, 08:57 to byl baaardzo zabawny felieton :) niemniej jednak u mnie w pracy polowa dziwczyn jest na dukanie albo po dukanie i tylko 2 zauwazalnie schudly. moze reszta oszukuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
misself Ta dyskusja mnie zachwyca. 21.03.11, 12:03 Stańczyk udowodnił, że wśród Polaków najwięcej jest lekarzy - i to prawda. Jak widać, są oni jednocześnie dietetykami. Nie rozumiem tej burzy. Jak ktoś chce się odchudzać kopenhaską, to jego sprawa - wyniszczy organizm, może nawet umrze, dobór naturalny. Jeśli chce się żywić serkiem topionym i zupkami chińskimi z oszczędności, też jego sprawa - wyląduje w szpitalu na ostrym dyżurze, albo i nie. Co was to obchodzi, co inni robią ze swoim trybem życia? Póki to nie są krewni czy przyjaciele, a obcy ludzie, którzy nawet nie proszą o radę i opinię, lepiej zamknąć dziób. (Nie jestem na Dukanie.) Odpowiedz Link Zgłoś
milosnikbuldogow Przed i po Dukanie 22.03.11, 14:58 No wlasnie czy dziala ? ---------------------------------------------- Nie ma nic lepszego niz pies buldog angielski, fioletowe forum buldoga www.buldog-angielski.org.pl Odpowiedz Link Zgłoś
ewasuwek Przed i po Dukanie 11.05.11, 12:50 najlepszą dietą jest dieta zbilansowana, dostosowana do danej osoby... niestety nie ma ona tak szybkich i spektakularnych efektów, za to na pewno jest zdrowsza... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: Przed i po Dukanie 12.05.11, 12:31 ewasuwek napisała: > najlepszą dietą jest dieta zbilansowana, dostosowana do danej osoby... niestety > nie ma ona tak szybkich i spektakularnych efektów, za to na pewno jest zdrowsz > a... Taaa.... I taka, na ktora stac odchudzajacego sie. Jest takie przyslowie, ze w biednych krajach bogaci sa grubi a biedni chudzi, a w bogatych krajach jest odwrotnie. Najtansze jest niestety jedzenie wysokoprzetworzone, tluste i wysokoweglowadonowe. Chleb z pasztetem czy pasztetowa, pierogi mrozone z Biedronki czy inne kluchy, makaran , sterta ziemniakow polanych czyms itp. Sporo osob wlasnie w okresach zycia pozwalajacych finansowo wylacznie na powyzsze "diety" nabiera nadwagi, a pozniej nawet pomijajac inne sprawy, nie moze poradzic sobie kosztowo ze skuteczna dieta odchudzajaca. Zwykle poprawne odzywianie przewaznie jedynie hamuje postepy nadwagi ale jej nie zmniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Przed i po Dukanie 12.05.11, 16:20 > Chleb z pasztetem czy pasztetowa, pierogi mrozone z Biedronki czy inne kluchy, > makaran , sterta ziemniakow polanych czyms itp. > > Sporo osob wlasnie w okresach zycia pozwalajacych finansowo wylacznie na powyzs > ze "diety" nabiera nadwagi, a pozniej nawet pomijajac inne sprawy, nie moze por > adzic sobie kosztowo ze skuteczna dieta odchudzajaca. Zamiast tlustego miesa z niewiadomoczego mozna robic pasztety i pasty warzywne na bazie roslin motylkowych. Zamiast pierogow z biedronki zrobic swoje - z soczewicą, pelna wartosciowego bialka. Zamiast ziemniakow z tluszczem zrobic bigos bez miesa i tluszczu. Zamiast makaronu - jesc wartosciowe, dostarczajace zdrowej energii kasze. Bez przesady. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: Przed i po Dukanie 12.05.11, 21:58 bene_gesserit napisała: > > Chleb z pasztetem czy pasztetowa, pierogi mrozone z Biedronki czy inne kl > uchy, > > makaran , sterta ziemniakow polanych czyms itp. > > > > Sporo osob wlasnie w okresach zycia pozwalajacych finansowo wylacznie na > powyzs > > ze "diety" nabiera nadwagi, a pozniej nawet pomijajac inne sprawy, nie mo > ze por > > adzic sobie kosztowo ze skuteczna dieta odchudzajaca. > > Zamiast tlustego miesa z niewiadomoczego mozna robic pasztety i pasty warzywne > na bazie roslin motylkowych. Zamiast pierogow z biedronki zrobic swoje - z socz > ewicą, pelna wartosciowego bialka. Zamiast ziemniakow z tluszczem zrobic bigos > bez miesa i tluszczu. Zamiast makaronu - jesc wartosciowe, dostarczajace zdrowe > j energii kasze. Bez przesady. Taaaa...... Przypominasz mi francuzka arystolkratke, ktora dowiedziawszy sie, ze przyczyna rewolucji byl brak chleba, stwierdzila "To dlaczego nie jedli bulek?" Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: Przed i po Dukanie 12.05.11, 22:21 > Taaaa...... > Przypominasz mi francuzka arystolkratke, ktora dowiedziawszy sie, ze przyczyna > rewolucji byl brak chleba, stwierdzila "To dlaczego nie jedli bulek?" > Te słowa przypisuje się Marii Antoninie, ponoć nigdy tak naprawdę ich nie wypowiedziała. Jak nigdy, tak tutaj poprę bene. Można zdrowiej i lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: Przed i po Dukanie 12.05.11, 22:48 pochodnia_nerona napisała: > > Taaaa...... > > Przypominasz mi francuzka arystolkratke, ktora dowiedziawszy sie, ze przy > czyna > > rewolucji byl brak chleba, stwierdzila "To dlaczego nie jedli bulek?" > > > > Te słowa przypisuje się Marii Antoninie, ponoć nigdy tak naprawdę ich nie wypow > iedziała. > Jak nigdy, tak tutaj poprę bene. Można zdrowiej i lepiej. Wez 20 zl i zrob zakupy na 2-3 dni dla 3 osob - zeby bylo "zdrowiej i lepiej" - tzn., zeby wszyscy w rodzinie sie najedli tak, zeby nie czuc glodu. Podaj menu i kosztorys. Pamietaj, ze masz tylko 20 zl (pozyczone po raz kolejny "do pierwszego") i nie kupujesz nic hurowo, w "duzych opakowaniach" itp. Odpowiedz Link Zgłoś