rs_gazeta_forum
09.08.11, 08:10
Heh, a z kim ten wywiad jest prowadzony?
Swoją drogą nasza bezimienna 'pani profesor' ma miłą, jakże jednolitą wizję społeczeństwa przedwojennego i żadnych oporów przed dość prostackim porównywaniem.
Prostackim, bo trzeba przed takimi porównaniami najpierw wszystko prostacko uprościć.
I jakże miła jest wizja szczęśliwego życia małżeńskiego - kobieta do garów, dzieci i plotek, mężczyźni do zarabiania i grania w karty. A jak już jakiejś odbije i chce studiować, to wara od dzieci.
Tyle, że świat ma gdzieś takie wizje i w ten sposób mamy nie tylko sfrustrowane dzieci, ale także sfrustrowaną panią profesor.