13.03.05, 13:11
To w sumie ciekawe jakie intencje kierowaly ręką anonima, gdy siedzial(a) nad
kartka i wylewał(a) na papier swoje frustracje. Zdaje sie, ze próbował(a) w
ten "dziwny" sposób coś sobie udowodnić, ale zastanawiające jest dlaczego
wybrał adres do Pani, a nie jakiegoś psychologa? nastapnym razem
potraktowałabym taki list jak najzwyczajniejszą pomyłke...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka