minimum1 17.09.05, 12:04 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mo25 a gdzie jest salon p. Wróblewskiego? 17.09.05, 15:59 kto zna adres bo ja nie z Warszawy? Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynakurek Re: a gdzie jest salon p. Wróblewskiego? 18.09.05, 09:48 Gdzieś za dworcem zachodnim i podobno jest fajniutko Odpowiedz Link Zgłoś
jacusw Re: a gdzie jest salon p. Wróblewskiego? 18.09.05, 12:03 Salon niedawno zmienil adres. Teraz jest na ulicy Widok 8. Odpowiedz Link Zgłoś
scriptus Re: Fryzjer. Dlaczego tak drogo? 18.09.05, 09:51 Hehe, a czy on daje certyfikat strzyżenia do powieszenia w widocznym miejscu ?? Odpowiedz Link Zgłoś
malaise4 Re: Fryzjer. Dlaczego tak drogo? 18.09.05, 10:21 fryzjerzy byli bardzo waznymi ludzmi w nie-nor-mal-nych!!! panstwach i malarze pokojowi... uwazam takie ceny za "artystycznie" uslugi za wysoce przesadzone, ale jak sie nie w glowie, to trzeba z glowa cos zrobic, zeby wygladalo, ze sie ma i placic taaaaaaaaaaakie pieniadze za glupote. to jest niemoralne - zadac takich cen, placic i jeszcze tym chwalic sie - przy wyjsciu z takiego salonu mozna oczy otworzyc dopiero w samochodzie, zeby nie widziec biedy, bezrobocia, glodnych dzieci, bezdomnych... Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk To i tak nic przy smarowaniu tylka czekolada. W 18.09.05, 11:26 kraju, gdzie kupa dzieciakow nie tylko czekolady, ale i bulki nie widzi - jakis czas temu byl inny artykulik GW na ten temat. Chamstwo. A bogatym rumplom i tak niewiele to wszystko pomoze - z uroda trzeba sie urodzic, a o siebie systematycznie dbac chocby przy pomocy najtanszych kremow, domowych owocowych maseczek i zdrowego odzywiania (nie znam sie na tym, ale pamietam domowe zabiegi kosmetyczne wlasnej mamy, ktora i dzis wyglada swietnie). Swoja droga myslalem ze tekst o jakiejs nowej rewelacji na meska lysinke;) Odpowiedz Link Zgłoś
very_martini Re: To i tak nic przy smarowaniu tylka czekolada. 18.09.05, 11:50 czyli jednak komunizm, co? 16%VOL 22%VAT Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: To i tak nic przy smarowaniu tylka czekolada. 18.09.05, 12:09 Lewactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
bartekpawel Re: To i tak nic przy smarowaniu tylka czekolada. 18.09.05, 16:58 Dla ciebie lewactwo. Inni muszą tak żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: To i tak nic przy smarowaniu tylka czekolada. 18.09.05, 22:36 I co, uwazasz, ze jesli zarobie pieniadze wlasna praca, to nie moge ich wydawac na co chce, chocby na fryzjera za 600zl, bo inni maja gorzej? Wyobraz sobie ze w tym miesiacu na rower wydalem kolo 1000, i to tylko na tylna piaste i nowe pedaly plus montaz. Akurat mialem kase. Wg Ciebie powinienem byl te pieniadze oddac biedniejszym? Taki poglad to komunizm w czystej postaci. Odpowiedz Link Zgłoś
k_r_m Re: To i tak nic przy smarowaniu tylka czekolada. 19.09.05, 00:18 methinks napisał: > I co, uwazasz, ze jesli zarobie pieniadze wlasna praca, to nie moge ich wydawac > na co chce, chocby na fryzjera za 600zl, bo inni maja gorzej? Wyobraz sobie ze > w > tym miesiacu na rower wydalem kolo 1000, i to tylko na tylna piaste i nowe > pedaly plus montaz. Akurat mialem kase. Wg Ciebie powinienem byl te pieniadze > oddac biedniejszym? niekoniecznie, kupiłeś sobie jakąś sensowną rzecz, która być mozę nawet kilka razy uzyjesz a nie będzie tylko służyć przez góra tydzień do pokazywania znajomym ile to się ma kasy aby za obcięcie swoich włosów zapłacić miesięczną pensję połowy Polaków Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: To i tak nic przy smarowaniu tylka czekolada. 19.09.05, 11:16 Bzdura. Niech nikt nie decyduje na jakie kaprysy mam wydawac kase. Odpowiedz Link Zgłoś
k_r_m Re: To i tak nic przy smarowaniu tylka czekolada. 19.09.05, 21:10 to chociaż nie wnerwiaj zwykłych ludzi panie Niewiedzący Jak Żyją Zwykli Ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: To i tak nic przy smarowaniu tylka czekolada. 19.09.05, 22:38 Jestem zwyklym czlowiekiem, matka samotnie mnie wychowywala, nikt jej nie pomagal, wiec kokosow nie bylo - ale jakos sie zylo. Biedy nigdy nie klepalismy. Nienawidze komunizmu, czerwonych "rewolucjonistow" i innych lewakow, dlatego uwazam, ze ten kto zarobil kase, niech sobie nia nawet dupe pociera i pali w kominku. Wali mnie to, nie bedzie mi to spedzalo snu z powiek - jego kasa, sam zarobil, jego sprawa co z nia zrobi. Gdybys byl takim biedakiem, to po pierwsze nie mialbys kompa, a po drugie nie korzystalbys z Internetu (no bo za co), panie "Zwykly Czlowieku". Tylko nie wciskaj mi kitu o pisaniu z kawiarenek i uzywaniu grzecznosciowo komputera kolegi. Nie wiem, czym wnerwiam innych, wg Ciebie. Pogladami? Nie zamierzam siedziec cicho. Przyzwyczaisz sie. Tak jak i do tego, ze nie zabiera sie bogatym, zeby oddac biednym, tylko mobilizuje ich do zarabiania. To jest wlasnie paradoks tych wszystkich lewackich Live Aidow, Live 8, itd. Dajemy Afryce kase i przyzwyaczajamy biedne kraje do tego, ze wystarczy wyciagnac reke, a Zachod sypie forsa. Nic z tego. To wlasnie przez wysylanie np. takich uzywanych ubran, albo zywnosci do Afryki sprawiamy, ze rodzimym wytworcom nie oplaca sie produkowac. A to znaczy, ze nie powstaja nowe miejsca pracy i nikt na tym nie zyskuje. Mozemy tak w biednych pompowac kase ile wlezie, a i tak nie zrobimy z nich bogaczy. Dlatego uwazam, ze moja kasa to moja kasa i wydam ja tak, jak zechce. Inni, jesli chca ja miec, niech sie wysila. Pojda na studia, naucza. Gdybym nie poszedl do szkoly, albo skonczyl na podstawowce, teraz tez bym kopal rowy. Moze to i brutalne, ale wole to, niz powrot (na szczescie raczej malo prawdopodobny) komunizmu. Bo ten "sprawiedliwy" system sprawial, ze nikt nie mial szansy na godziwe zycie - tylko Ci, ktorzy poddali sie systemowi. W kapitalizmie - mimo tego, ze tez sa kretacze, ukladziki i cwaniaczki - kazdy ma szanse. O ile tylko sie wysili. Jestem tego przykladem - pierwsza prace dostalem po wyslaniu (pierwszego) CV na ogloszenie w gazecie - dostalem robote w sklepie turystycznym, niemal od razu 1500 na reke + znizki na towar. Mowilem, nie byly to kokosy, ale nie biedowalem. A wystarczylo wyslac CV. Odpowiedz Link Zgłoś
moggie Re: To i tak nic przy smarowaniu tylka czekolada. 20.09.05, 09:51 Popieram. Ja np. chodzę do pana Wróblewskiego i nie dlatego, aby poczuć atmosferę high - life'u, ale dlatego , że jest naprawde dobrym fryzjerem, a chodziłam do bardzo wielu(też nie designerskich) i nikt nie zrobił mi włosów tak dobrze jak on.Dlatego jestem gotowa płacić wysoką cenę za jego usługi, nawet kosztem wyrzeczeń. A do Was wszystkich, którzy oburzacie się wydawaniem kasy na takie rzeczy - zastanawiam się czy wy żyjecie tylko o chlebie ,wodzie i ziemniakach(bo to najtańsze)nosicie jedne spodnie, a resztą pieniędzy uszczęśliwiacie potrzebujących? Nie pewnie powiecie, że inwestujecie w siebie, swój rozwój, a co innego godziwe życie, a co innego kaprysy. Ale jeżeli ktoś ma więcej pieniędzy to czemu nie ma spełniać swoich zachcianek? Może uważacie, że skoro ktoś dorobił się ciężka pracą , to zamiast skorzystać z jej owoców(bo taka osoba ma i pieniądze na rzeczy ważne i kaprysy)to powinien się nimi z wami podzielić?! Kompleksy to straszna rzecz. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
feelhot respect:) 19.04.07, 09:11 i właśnie takiego cię popieram, powinny być szerzej rozwijane inicjatywy typu fair trade-co jest w Anglii niesamowicie popularne-i nie tylko kawę można kupić Fair Traide. Jest w tym troche oszustwa, bo za to że zapłacili normalnie rolnikom za kawę, banany czy cokolwiek-życzą sobie takich marż żeby dodatkowo więcej zarobić-ale zarabiasz ty i dajesz zarobic innym:) poza tym właśnie od każdego zalezy ile bedzie zarabiał-ty znalazłeś pracę w Polsce i super-ja nie znalazłem to pojechałem do pracy w Anglii i też jest OK-a taki facio, który każe ci wydawać kasę na biedne dzieci, zapomina, że państwo okrada wszystkich podatkami na wysokiej bardzo stopie i nic za to nie daje właśnie biednym dzieciom tylko przepuszcza na polityków i ich zachcianki oraz debilizmy wszelakie, co jak się zza granicy ogląda to człowieka smiech bierze i daje kolejny argument by do tego pełnego debilizmów kraju nie wracać, pozdrowionka:) Odpowiedz Link Zgłoś
plastikowy Re: To i tak nic przy smarowaniu tylka czekolada. 15.04.06, 16:00 jak kogoś nie stać na "smarowanie się czekoladą" to zawsze widiz biedne dzieci. Uważam, że kazdy powinien robić to na co ma ochotę, bo ciągłe sugerowanie się biednymi etc. w niczym nie pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
aszar Re: Fryzjer. Dlaczego tak drogo? 18.09.05, 10:38 załosne. od pewnego czasu fryzierzy staraja sie wmówic, iz są lekarzami duszy a nie po prostu przycinajacymi kłaki. kto da sie na to nabrac? moim zdaniem zagubione, szukajace sensu w zyciu nieco pustawe lole. Odpowiedz Link Zgłoś
goldie_locks Re: Fryzjer. Dlaczego tak drogo? 09.02.07, 18:55 No tak Brodzikowej to we wszystkim ladnie, przy sniadej cerze i ciemnej oprawie oczu to moze ona miec i czarne i kasztanowe i z pasemkami. Niestety wiekszosc Polek z blado-sina cera i wlosami mysi blond najlepiej wyglada z blond balejazem lub z wlosami rozjasnionymi o dwa trzy tony, a nie w ciemnych czy kolorowych ordynarnie wystrzyzonych wlosach, bez wzgledu na to co wizjoner Czajka i inni glosza. Odpowiedz Link Zgłoś
the.bill1 Re: Fryzjer. Dlaczego W WARSZAWIE LUDZIOM ODBIJA? 18.09.05, 10:59 Najwyraźniej niektórym Warszawiankom po prostu odbiło. Cieszę się że mieszkam w Szczecinie, bo jak wysłuchuję jacy tam sa ludzie, to mi sie troche smutno robi? Sprzedali sie już zupełnie pop kulturze czy co? Ostatnio było kilku osobowe towarzystwo w Szcecinie. Byli zszokowani jacy tu sa mili, sympatyczni, otwarci i ciepli ludzie. Nie chcieli wierzyć, że to ten sam kraj. Warszawianki dajcie już sobie luzu, bo stajcie sie chodzącymi ikonkami popkultury i jeszcze jakieś chore poczucie wartości z tego czerpiecie? Jak której brakuje poczucia wartości, to niech się do mnie zgłosi, a nie szuka go po fryzjerach... Hm... Takie to puste i nienasze. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
nikolaus2 Re: Fryzjer. Dlaczego W WARSZAWIE LUDZIOM ODBIJA? 18.09.05, 11:21 trzeba sie logowac, a to znaczy, ze nalezy zachowac umiar w wypowiedzi... nie ma sie co dziwic, przeciez to delikatny temat :) Dowcip polega na tym, ze w wawie mieszka duza ilosc panienek w srednim wieku, ktore zarabiaja dobre pieniadze, nie maja rodzin i na cos te biedactwa musza wydac owoce swojej, wielogodzinnej pracy. Z czegos tez trzeba czerpac radosc zycia. Skoro wiec nie ma sie nikogo, na kogo mialoby sie ochote lub koniecznosc poswiecic to, co sie uzyskalo... wydaje sie je na siebie. To z kolei kreuje rynek uslug jak ten, o ktorym mowa w artykule. Troche to puste, ale coz... w takim kierunku zmierza obecnie swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: Fryzjer. Dlaczego W WARSZAWIE LUDZIOM ODBIJA? 18.09.05, 12:18 Zazdrosc i kompleksy. Co Cie interesuje, kto i za ile obcina sobie wlosy? Ma kase? Zarobil ja i nie ukradl? To czemu sie wcinasz? Wezmiesz sie za robote to tez Cie bedzie stac - podstawowa zasada kapitalizmu. Co ma wspolnego bycie milym z chodzeniem do fryzjera? Nie watpie ze mili sa tez ludzie z Wroclawia, Skierniewic, Lomzy i pani Hania, moja sasiadka (mieszkam w Warszawie). Bylas kiedys w Warszawie? Trafilas na kogos niemilego? Mi tez sie zdarzylo trafic na niesympatycznych ludzi w Olsztynie i w kilku innych miastach, ale nawet nie przyszlo mi do glowy oceniac na tej podstawie wszystkich mieszkancow. Osobiscie nie znam nikogo, kto chodzi do fryzjera strzygacego za takie ceny. Czy to znaczy, ze w swietle Twojej opinii nie znam zadnych Warszawianek? Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Fryzjer. Dlaczego tak drogo? 18.09.05, 11:13 Może kogoś to rozsmieszy, ale ja nigdy w zyciu nie byłam u fryzjera:)))))Mam naturalne, jasne, długie, zdrowe włosy. Może wlasnie dlatego, że tam nie bywam? Przykro patzreć , jak oszpecają kobiety fryzury "stylistów"... Naiwne dziewczynki, niesmiałe do granic, zamieniają się u nich w ostre punkówy, a stateczne matki rodzin dostają w prezencie trójkolorowy wydziobany zestaw pasemek. Zawsze długie włosy trzeba sciąć, choć dziewczyna ma szklanke w oczach i zmienić kolor- na jak najmniej pasujący... Kogo obchodzi jak dziewczyna si w tej fryzurze czuje i jak bardzo się sobie nie podoba>?Szczytem takiej rozpaczliwej dzialalności jest oczywiście program z Hupałło i jej kolegą w tle, gdzie nie możesz powiedzieć, ak cie oszpecili, bo to wytną...Pozdrawiam stad eteryczną blondynke, której ostatnio zafundowali czarnego jeza - nie martw sie , odrosną... Odpowiedz Link Zgłoś
kiddy Re: Fryzjer. Dlaczego tak drogo? 18.09.05, 11:22 Strasznie mnie śmieszy to super poważne traktowanie "stylistów włosów" (bo nie daj Boże powiesz - fryzjer). Oni tak cudownie "tworzą nową kobietę" w swoich studio ;-))). Chodziłam kiedyś do Jean Louis David - co prawda klasę niżej niż Hupałło, Czajka czy Wróblewski, ale daje przedsmak snobizmu i zadęcia. Strzyżenie jak strzyżenie - jak się trafił dobry fryzjer, to było fajnie, jak niedouczona panienka to było gorzej. Ale mnie nie pasowała cena strzyżenia (60 zł na studencką kieszeń to trochę za dużo), to, że ZAWSZE strzygli inaczej, niż chciałam (mieli swoje WIZJE) i strzyżenie maszynką, która niemiłosiernie strzępi włosy, tak, że wyglądają jak wyskubane. Obecnie strzygę się za 20 zł u osiedlowej fryzjerki, mam wybrana przez siebie, prostą fryzurę, w której mi wygodnie (a nie tam jakieś "kreowanie") i jestem zadowolona, bo zawsze mam pieniądze, żeby podskoczyc na podcięcie końcówek czy grzywki (gratisowo - w JLD - 10 zł). A do tego nie spotykam się z tym irytującym "uduchowanieniem" pani artystki - fryzjerki, która niemal "płynie w zaświaty", bo też pracuje w TAKIM salonie... pardon - studio :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk I dobrze: 90% ostrzyzen w londynskim "Tony & Guy" 18.09.05, 11:29 to wlasnie klasyczny i ponadczasowy "bob" Odpowiedz Link Zgłoś
dzzziewczynka Re: I dobrze: 90% ostrzyzen w londynskim "Tony & 18.09.05, 12:07 Szczerze mowiac nie rozumiem waszej irytacji...niektorzy ludzie wydaja 600 zl na fryzjera, inni 6000 na wycieczke do Meksyku, jeszcze inni 600 000 na swoj ogromny dom. Amerykanie licza te kwoty w dolarach, Niemcy, czy Francuzi w Euro i czy to oznacza, ze powinni odmawiac sobie przyjemnosci i oddawac swoje pieniadze biednym Polakom??? Nasze wydatki zalezxa przede wsystkim od naszych dochodow, dlatego tez studentak moze pozwolic sobie na strzyzenie za 20 zl (na rzecz miesiecznych wydatkow na piwo wysokosci 50 zl), a osoba bardziej zamozna na to za 70. Ja za sciecie wlosow place 60zl, nie mam zadnych pasemek w kolorach teczy, tylko grzywke, postrzepione, czasem niesymetryzcznie obciete wlosy. Moj fryzjer mimo 1000 pomyslow zawsze pyta sie mnie czego nie zaakceptowalabym na swojej glowie i robi wszystko, zebym po wyjciu od niego nie byla "wqrzona"... poza tym nie zamienilabym go ani natakiego, ktory bierze 20zl, ani tego, ktorego stawka wynosi 350! Odpowiedz Link Zgłoś
bellicose Re: I dobrze: 90% ostrzyzen w londynskim "Tony & 18.09.05, 12:37 Ale wiesz, z taką paszczą to Ci najlepszy Żon Luji Dejwid nie pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
kiddy Re: I dobrze: 90% ostrzyzen w londynskim "Tony & 18.09.05, 14:01 Dzzziewczynka, tu nie chodzi o to, ile kto płaci. Mnie irytuje to, że fryzjerów kreuje się na ludzi, którzy "w jednej chwili zmienią twoje życie". Ciach! i już jesteś fajna, błyskotliwa, trendy, jazzy i cool ;-). Bardzo fajnie, jeśli fryzura podkreśla czyjąś urodę, nadaje twarzy ładniejszy wyraz. Ale większość "stylistów fryzur" strzyże na jedno kopyto - w "Idolu" normą była grzyweczka na prosto + postrzępione kosmyki do ramion. Jak już ktoś tu napisał te fryzury często oszpecają, są niepraktyczne, więc po co te zachwyty, uniesienia? Prowadzi to tylko do tego, że co druga dziewczyna nosi tę samą fryzurę, nie patrząc, czy jej pasuje - ale jest za to glamour. Fryzjerzy - zacznijcie tłumaczyć kobietom, że najważniejsze, to czuć się dobrze w swojej fryzurze i podkreślać nią atuty urody. Na razie zajmujecie się tylko lansowaniem własnych osób. P.S. Piwa nie pijam - masz stereotypowe wyobrażenia na temat studentów. Wolę iść do kina, ze znajomymi do kawiarni, albo kupić książkę (jam ci historyk :-). Odpowiedz Link Zgłoś
control Re: I dobrze: 90% ostrzyzen w londynskim "Tony & 18.09.05, 21:24 dzzziewczynka napisała: > Szczerze mowiac nie rozumiem waszej irytacji...niektorzy ludzie wydaja 600 zl > na fryzjera, inni 6000 na wycieczke do Meksyku, jeszcze inni 600 000 na swoj > ogromny dom. Za 600 000 to sobie mozesz zbudować najwyżej ogromny garaż. Za ogromny dom musisz fiknąc co najmniej 2-3 duze bańki Odpowiedz Link Zgłoś
k_r_m Re: I dobrze: 90% ostrzyzen w londynskim "Tony & 19.09.05, 00:25 chyba na księżycu, ewentualnie w tym chorym mieście - Warszafie Odpowiedz Link Zgłoś
kolejny_forumowicz Re: I dobrze: 90% ostrzyzen w londynskim "Tony & 04.04.07, 19:57 mały, stary domek to kupisz nawet za 90 000, a nowy wybudujesz i za 300 000 i to całkiem nowoczesny i sweet. więc nie udawaj takiego szpanera, że "precież tylko ty wiesz, że dom kosztuje 2 miliony i jeszcze to jest tanio, bo ty przecież śpisz na kasie". bo jakbyś spał na kasie to pewnie byś teraz siedział u 'stylisty fryzur' na Majorce i rozmawiał o nowym jachcie george'a clooney'a... a nie gadał na 'byle' forum ze 'zwykłymi, prostymi ludźmi';P Odpowiedz Link Zgłoś
ja-czyli-nie-ty fryzjer 18.09.05, 11:51 No cóż poszłam ostatnio do ekskluzywnego salonu ostrzyc włosy. nie chciałam ścinać, tylko podciąć rozdwajajace się końcówki. Najpierw był caly rytuał mycia (choc przyszłam z umytymi włosami)masaż, nalewanie 3 rodzajów szamponu... potem dostałam ciastko, którego nie zjadłam bo nie wyobrażam sie jedzenia ciastka kiedy pani szarpie moją głowę we wszystkie strony a włosy przylepiają sie do lukru. Dostałam równiez wodę, do której od razu wpadł świeżo obcięty włos... mimo że chcialo mi się pić, wody z wlosem juz nie piłam. A co do samego cięcia? no cóz, pani tipsiara której dlugie paznokcie trochę przeszkadzały w pracy ;//// i ciągnęły mnie ;////// W dodatku obcięła mnie krzywo!!! nie powiem żebym była zadowolona. cena: 70 zł może pani w osiedlowym salonie obcięłaby mnie za 30 bez tych wszystkich ciastek, ale przynajmniej prosto!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sigrun Re: fryzjer 18.09.05, 12:33 Do ekskluzywnego (tu bym co prawda polemizowała) coiffeura idzie się nie tyle, że dobrze czy modnie strzyże. Do trendy-metafizycznego salonu idzie się aby myć głowę z Joanną Brodzik po lewej celem podbudowania własnego ego lub z najbajdziej naiwną z nadziei: Może jak już jest ta Brodzikowa, wpdnie reżyser Iksiński i od razu olśnię go moim niesamowitym urokiem, po czym padnie na kolana i zaproponuję mi rolę życia, choć nigdy nie miałam do czynienia z aktorstwem, a moja dykcja woła o pomstę do nieba. Natomiast modnym coiffeurem jest się nie dlatego, że jest się najlepszym w tym co się robi, ale dlatego że wystarczająco często bywa się na salonach Warszawki, choć samo bywanie też nie na wiele się zdaje, bo trzeba i pić i włazić w wiadome miejsce oprócz świecenie cyckami w kreacji anonimowego projektanta zza granicy ;-P Co ciekawe wiele pań jest zdolnych wydać miesięcznie kilka średnich krajowych by przepoczwarzyć się z czupiradła w jeszcze większe (ale trendne) czupiradło. Te same panie jeżdżą najnowszymi superwypasionymi Cherokee, ubierają się w najdroższych sklepach, ale po jedzenie już jeżdżą do Tesco i kupują produkty wyłącznie sygnowane tą marką, a wszak wiadomo co to za jakość. Te same panie idą potem do modnych sieci odzieżowych i kupują kupę blachy i plastiku za sto złotych, natomiast podczas wizyty w dobrym butiku marudzą, że trzy dychy za piękna broszkę z najwyższej jakości srebra i rzadkiego okazu agatu to stanowczo za dużo. I kto zrozumie tych żałosnych szpanerów? Mnie nie przeszkadza, że wydają niekiedy ciężkie pieniądze, ale żeby przy tym dawali zarobić innym uzdolnionym fachowcom, a nie tylko wybrańcom z trendnej elity Ą-Ę. Odpowiedz Link Zgłoś
kolejny_forumowicz Re: fryzjer 04.04.07, 20:01 ja zapłaciłam 60 zł za to że mi włosy umyła trzema szamponami, skróciła i zmieniła przedziałek (choć trzy razy rosiłam żeby tego NIE robiła), a ja prosiłam o pocieniowanie! a jakie były? proste jak od linikji, żadnego cieniowania!! po umyciu włosy super, mięciutkie jak nigdy w życiu, układału się idealnie... ale co z tego skoro za dwa dni i tak musiałam je umyć i znowu były jak przedtem? ;P Odpowiedz Link Zgłoś
lwiszon ludzie i ludziska 18.09.05, 12:26 Chodzę do P.Małgosi B z Krakowa. Fryzjerka najwyższej klasy, która ma klase. Zatrudnieni u niej fryzjerzy są tak dumni,że moga przy jej boku pracować , że z tej dumy stracili głowę i traktuja Klientów jak podludzi. Można sie tam poczuć jak wieśniak. Żałosne ! Odpowiedz Link Zgłoś
mo25 z zycia wziete 18.09.05, 13:35 pamietam jak dwa lata temu kolezanka z pracy, taka zwykla tleniona blondyneczka postanowila ze zmieni swoj wyglad na cos trendy. oczywiscie zmienic wyglad i zycie nie moze byle kto wiec postanowila ze to bedzie pan Czajka (czasy idola wiec wiadomo). Najpierw dlugo szukala adresu bo taki fryzjer to nie przyjmuje w latwo dostepnym miejscu lecz w jakims niepozornym mieszkaniu własnym, wiec trzeba zostac wtajemniczonym i dopuszczonym. Jak juz zdobyla telefon, umowila sie, odczekala (bo chodzilo zeby koniecznie to byl p. Czajka a wiadomo mistrz jest zajety i nie da rady tak hop siup od zaraz)i wreszcie zwolnila sie z pracy i poszla. Pan Czajka zdegustowany popatrzyl na jej tleniony blondzik pomiedlil chwile włosy potem wydal polecenie pracownicy co do strzyzenia i koloru i to bylo tyle. kolezanka, dziewcze niezbyt asertywne no i przytloczone atmosfera salonu bala sie odzywac i oponowac wiec wrocila do pracy z wlosami wystrzepionymi, w kolorze czarny brąz, biedniejsza o kilkaset zeta (dla mlodej lekarki to 3/4 pensji)i cala zaryczana. Biedaczka tak bardzo nie mogla na siebie sama patrzec ze jeszcze tego samego dnia leciala do swojej starej fryzjerki w wolominie zeby jej przynajmniej ten kolor odkrecila :). tak na koniec stwierdze oddajac sprawiedliwosc panu Czajce,ze mnie sie podobal jej nowy kolor bo nie lubie tych klonowanych blondynek ale prawda jest taka ze bardziej sie w czlowieka wczuwa lokalny fryzjer niz taki nastawiony na steczkowskie czy inne brodziki dla ktorych przecietna blondzia jest malo interesujacym wyzwaniem. nie ma co potempiac, na szczescie mamy wolny rynek i cudowne prawo wyboru :) Odpowiedz Link Zgłoś
campbell litości!!!!!!!!!!! 18.09.05, 14:14 Przecież fryzury niektórych wymienionych z nazwiska pań są zdecydowanie antyreklamą dla tego fryzjera-stylisty. I jak ja mogę zrezygnować z własnych usług fryzjerskich? Odpowiedz Link Zgłoś
dzzziewczynka Re: litości!!!!!!!!!!! 18.09.05, 16:40 Jako studentka, niedawna licealistka na temat picia piwa mam troche inny poglad, ale oddaje sprawiedliwosci nie musisz przeciez byc taka jak wiekszosc. teraz powiem Ci co ja mialam na mysli: nikt nikogo nie zmusza do pojscia do trendowego fryzjera i do przemiany z blondynki w brunetke czy odwrotnie tak samo jak nikt nikogo nie zmausza do kupna mini spodniczki tylko dla tego, ze takie sa modne. Mnie osobiscie podoba sie to, ze idac do fryzjera dostane szklanke wody, fryzjer poradzi mi co zrobic z przesuszonymi koncami, czy uswiadomi, ze bez grzywki wygladalabym zdecydowanie lepiej. Chyab kazdy woli byc potraktowany indywidualnie, niestety jesli nie potrafimy bronic swojego zdania, albo go po prostu nie mamy wychodzimy od fryzjera, ze sklepu, od kosmetyczki, czy nawet z ksiegarni niezadowolone. Ja osobiscie ciesze sie, ze mam wybor! Odpowiedz Link Zgłoś
dzzziewczynka Re: litości!!!!!!!!!!! 18.09.05, 16:48 aha i jeszcze do bellicose: mam nadzieje, ze jako ideal wyslesz mi swoje piekne zdjecie :) Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_molly ekskluzywnie? 18.09.05, 16:40 Jeśli już mowa o zdobyczach fryzjerstwa polskiego, to najbardziej zadziwiają mnie fryzury pań z telewizji-prezenterek, aktorek z seriali, etc.-obowiązkowo utlenione, na ogół półdługie i wystrzępione-czy to już nie wolno nosić włosów np. brązowych, przecież większość Polek z natury ma właśnie takie? Nuda i bezguście. Odpowiedz Link Zgłoś
dzzziewczynka Re: ekskluzywnie? 18.09.05, 16:53 wracajac do pani Brodzik... to Czajka raczej postrzepionych koncowej jej nie zrobil, ma proste krotkie wlosy, o ktore jako osoba reklamujaca farby do wlosow musi dbac zdecydowanie bardziej Odpowiedz Link Zgłoś
rokipat A ja byłem w Ibizie a nie w Kalabrii.... Trochę... 18.09.05, 17:14 gramatyki by się przydało. Odpowiedz Link Zgłoś
dzzziewczynka Re: A ja byłem w Ibizie a nie w Kalabrii.... Troc 18.09.05, 17:19 jesli ktos ma czas to nie robi literowek :P Odpowiedz Link Zgłoś
swist33 Re: A ja byłem w Ibizie a nie w Kalabrii.... Troc 18.09.05, 18:39 a to faktycznie afera z tym polskim fryzjerstwem. Straszna drozyzna!! Normalni ludzie, rozumiem, czesza sie "we wlasnym zakresie"? "u mnie", w Belgii, staram sie chodzic do najzwyczajniejszych fryzjerow, takich za 20-30 euros (to jest tanio), nie mam zaufania do tych "odjechanych", probowalam i...raczej nie...Zalatwia Cie na amen, po wyjsciu od fryzjera wszystko jest ok, ale na drugi dzien...katastrofa! Odpowiedz Link Zgłoś
ananna4 :) 18.09.05, 21:18 Ja ścinam się zawsze z genialnym skutkiem gdzie widok pracy mojej fryzjerki wprawia mnie w zachwyt i w omdlenie. Strzygę się zawsze w Rybniku za 9zł. bez farby, mycia( bo myję włosy umiem to robić). Fryzjerka młoda energiczna zdolna ukryty diament słucha co do niej mówię słucha i zapamiętuje co chce mieć na głowie. Pyta doradza nie wciska kitów. Aż trudno uwierzyć ze na 9 zł !! a jednak ! Odpowiedz Link Zgłoś
rybka_pila Re: :) 18.09.05, 21:54 anaanna! gdzie w Rybcu takie cudo? błagam o adres, bo sama mam ochotę wyć po każdorazowej wizycie u wszystkich możliwych fryzjerek w r. Odpowiedz Link Zgłoś
ml130676 Oto warszawka! 19.09.05, 09:16 Elitka artystyczna kupuje drogie ciuchy, chodzi na masaże i płaci po 600 złotych za fryzurki, a potem narzeka publicznie na marne zarobki i jak to im ciężko, bo trzeba grać w serialach, a nie w prawdziwie ambitnych produkcjach, że płyty się nie sprzedają, bo piractwo szaleje, że społeczeństwo do teatru nie chodzi, bo takie nieokrzesane itd. Lansują się na high life, aż człowiek zastanawia się, czy jak wyjdzie na ulicę z własnoręcznie ostrzyżoną grzywką, to go przypadkiem nie zgarnie policja albo nie zastrzeli snajper za obrazę uczuć estetycznych ogółu. No tak, bo większość z nas stać oczywiście na bilet do fitness-klubu za 1000 złotych, fryzjera za 600 i wakacje na Karaibach. Odpowiedz Link Zgłoś
dzzziewczynka Re: Oto warszawka! 19.09.05, 11:15 Nie mieszkam w Warszawie, wiec nie jestem w stanie tego porownac, ale w innych miastach nie spotkalam sie z tym, zeby ktos "z wlasnorecznie obieta grzywka" byl uwazany za gorszego, czy glupszego! Jesli tak sie zdarza to ta krytyka pochodzi wylacznie z ust osob, dla ktorych moda jest religia (OSOBISCIE NIKOGO TAKIEGO NIE ZNAM), mnie zdanie tych ludzi nie interesuje. ml a moze zaprzeczysz, ze piractwo istnieje, ambitne produkcje malo kto chce ogladac, a coraz mniej ludzi chodzi do teatru? Wydaje mi sie, ze te wszystkie narzekania maja zrodlo w tym, ze to my ludzie "biedniejsi" czujemy sie gorsi, gdyby pieniadze i moda nie bylby dla nas takie wazne nie dyskutowalibysmy tak zawziecie o fryzjerach itp. Ja nie czuje sie gorsza, ale wiem, ze bez "idealow" jakie podsuwaja nam media nasze zycie byloby jeszcze bardziej szare. Problemu ludzi biednych nie rozwiaze sie atakujac tych, ktorym sie powiodlo, udalo... Odpowiedz Link Zgłoś
iooo Re: Oto warszawka! 19.09.05, 12:30 Bardzo dobrze zarabiam, chodzę do teatru, lubię dobre filmy, ubieram się w drogie, trendy ciuszki. Jest mi z tym dobrze. I mieszkam w Warszawie. Kocham to miasto!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mery_lajt Re: Oto warszawka! 19.09.05, 14:20 a ja mieszkam w warszawce, ubieram sie w second handach i sredniej klasy sklepach, chodze do fajnego fryzjera za 50 zł, nie pytam nikogo czy sie strzyze u jagi hupało ani ile zarabia, a własnorzecznie obciete grzywki podziwiam i generalnie wszystko wlasnoreczne. Mam pełno znajomych i takze mam kontakt zawodowy z tzw elitakmi z agencji reklamowych i mediów i oprocz niechlubnych wyjątków sa to ludzie w miare normalni. w warszawce jak gdzie indziej a ze wiecej ludzi mieszka to i wiecej odpałów typu selekcja przyjaciól i znajomych wg kryteriów portfelowych bądź fryzjerowych. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: Oto warszawka! 19.09.05, 14:57 Tak, takie rzeczy, jak juz pisalem, bredza ludzie z kompleksem Warszawy. Zyjcie swoim wlasnym zyciem, gdziekolwiek mieszkacie. Warszawa to miasto jak kazde inne, ale ze wzgledu na warunki przyciaga bardzo rozne osoby. A mieszkancy innych miast, chcac chyba sobie poprawic samopoczucie (lub poczucie wlasnej wartosci), wynajduja informacje o najwiekszych dziwactwach, zeby tylko dopasowac je sobie do skleconej teorii o zepsutej, rozpustnej, bezmozgiej, pysznej, wywyzszajacej sie, ... (tu wstawic jakis epitet) Warszwce. Na pewno sa tu dziwni ludzie, ktorzy robia dziwne rzeczy (np. ostatnio widzialem jakis performens przy stacji Centrum - grupa ludzi lazila po placu, jeden cos tam smecil na saksofonie, ktos chodzil z ksiazka, a ktos gral na bebenku - i to chyba miala byc sztuka, czy cos takiego). Ale gdzie ich nie ma? Ale latwo sobie wybrac wyimaginowanego wroga - Warszawke. Kompleksy nalezy leczyc u psychologa. Odpowiedz Link Zgłoś
ml130676 Re: Oto warszawka! 20.09.05, 00:20 Tak,dokładnie, ja mam kompleks warszawki, choć się tu urodziłam, a to właśnie dlatego, że pełno tu farbowanych listów, w stylu - panienka mieszka rok w "stolycy" i już się czuje pełną gębą obywatelką tego miasta, co przejawia się nie znajomością miejscowych teatrów i muzeów, ale mapy hipermarketów i wyprzedaży w Arkadii itp. Generalnie mam to gdzieś, chociaż martwi mnie, kiedy jadę w okolice Augustowa i tacy "rdzenni" warszawiacy bluzgają w miejscowym GS- ie, bo trzeba pokazać "wieśniakom", gdzie ich miejsce. A w samej W-wie smuci mnie, kiedy jakaś nieopierzona ekspedientka z obcym akcentem przegania emerytkę z butiku... Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: Oto warszawka! 20.09.05, 09:41 Oczywiscie, ze pelno, ale mnie to w kompleksy nie wpedza. Moja rodzina mieszka tu chyba od pradziada, urodzilem sie tu i nie wyobrazam sobie mieszkac gdzie indziej na stale. Nie wiem, gdzie takie rzeczy widzialas, nie przecze ze pewnie mozna na kogos takiego trafic. Ale u mnie pani w sklepie osiedlowym za kazdym razem, kiedy wychodze bez kupowania, pyta "Czego nie bylo?" - i jesli jest to jakis logiczny produkt, mozna sie go spodziewac w ciagu najblizszych dni. W kazdym miescie trafisz na burakow, czy to przyjezdnych, czy miejscowych. Spotykalem bluzgajacych Zakopian, Olsztynian, mieszkancow Krakowa, itd. Tak samo i Warszawiakow. I czego to ma dowiesc? Tego, ze to spoleczenstwo bluzga, a nie Warszawiacy, nawet ci mniej rdzenni. Kocham to miasto i mimo jego wad i POZORNEJ brzydoty chcialbym tu mieszkac zawsze. I jak bede mial ochote i bedzie mnie na to stac, to bede lazil do fryzjera za sto tysiecy zlotych, moja broszka. Odpowiedz Link Zgłoś
ml130676 Re: Oto warszawka! 20.09.05, 10:58 Różnica polega na tym, że pójdziesz sobie do tego fryzjera i nie będziesz o tym rozpowiadać na prawo i lewo. A prawdziwe buraki najpierw dłuuuugo się wybierają i trąbią o tym na tydzień przed tym "wielkim wydarzeniem", a potem przeżywają to w trakcie i po. Kiedyś usłyszałam od takiej "elitki", że nie wypada przyznawać się, że się ma ciuchy ze Stadionu, a nie z Galerii Mokotów. I najlepiej przyszyć sobie w widocznym miejscu metkę znanego projektanta albo chociaż wyciągnąć na wierzch spod bluzki. "Szczyt elegancji". Niestety, to rzeczywistość i to nie rzadka wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: Oto warszawka! 20.09.05, 11:14 Zyjesz chyba w jakichs dawnych czasach, bo teraz prawdziwym szczytem snobizmu jest odpruwanie metek i ubieranie sie w secondhandach. Bunt jest modny. Czyli tez przestaje byc buntem. A staje sie wlasnie snobizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
pietnacha40 Dlaczego tak drogo ? 19.09.05, 23:57 A dlaczego nie? Jeżeli jest zapotrzebowanie i chętni,którzy płacą,to dlaczego nie? Nikt nikogo nie zmusza do korzystania z usług takiego salonu,czy jak on się tam nazywa.Gdybym miała taką możliwość,też bym dała takie ceny.Nie kradnę,inwestuję,szkolę siebie i pracowników.Najlepsze środki do pielęgnacji,urządzenia.Nie podoba się,można iść do klatkowca,koleżanki,można i samemu.A co do panienek oburzonych tym,że fryzjer myje włosy-co w tym złego? Żałujecie sobie odrobiny luksusu ? Mycie czy nie-cena ta sama.A do obcięcia moczyć włosy spryskiwaczem??? Odpowiedz Link Zgłoś
sigrun Re: Dlaczego tak drogo ? 20.09.05, 12:17 Myślę, ze jednak problem jest gdzie indziej pogrzebany. I oto dlaczego snobizm co poniektórych wkurza na maksa. Załóżmy że snobka Iksińska "oficjalnie" chodzi do Boskiej Jagi, jednak nie zawsze Wielka Artystka ma dla niej czas, więc przez większość roku pani Iksińska wybiera się do osiedlowego salonu pani Jadzi. Pani Jadzia to istna złota rączka, ma dyplom renomowanej szkoły fryzjerskiej, cały czas się doszkala, jeździ tu i tam, wygrywa kolejne nagrody, ale niestety z braku laku, znajomości i odpowiedniego marketingu tudzież fartu aby znaleźć się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie, przyjmuje w niewielkim zakładzie, który z trudem udaje jej się utrzymać, choć ma wiele, wiele zadowolonych klientów. Iksińska też jest bardzo zadowolona z usług pani Jadzi (nawet woli ją od diwy Jagi), także dlatego, że za strzyżenie i modelowanie płaci niecałe pięć dych. W rzeczywistości pani Jadzia jest bardzo zdolna i ma zadatki na wielkiego stylistę, co sporo klientów daje jej to do zrozumienia. Dlatego pani Jadzia inwestuje kolejne tysiące w gruntowną modernizację lokalu, kupuje lepszy sprzęt, kupuje kosmetyki i farby z najwyższej półki, funduje kolejne szkolenia asystentkom. Wreszcie pani Iksińska znów odwiedza salon Jadzi i tu - skandal!- jakie rozczarowanie. Zamiast dawnych 49 złotych pani Jadzia żąda 53! No co za tupet doliczać sobie koszta podniesienia standardu lokalu i usług! Czysta zgroza! Iksińska jest wściekła jak małpa, tupie nogami i krzyczy w twarz Jadzi, że więcej do niej nie pójdzie, bo za drogo, bo za dużo, bo to nie jest tyle warte. Cała we łzach z powrotem wraca do Jagi i zostawia kolejne 900 złotych (za tą samą usługę). Iksińskiej nie żal pieniędzy - ma ich na kopy. Zarabia dużo, bo (jak uparcie twierdzi) umieli docenić jej talent i pracę. Szkoda tylko, ze ona nie umie docenić pracy i talentu innych, a tylko tych protegowanych, rozreklamowanych, modnych, trendnych i super-hiper-awangardowych i Bóg jeszcze wie co. Oto co wkurza. Odpowiedz Link Zgłoś
dzzziewczynka Re: Dlaczego tak drogo ? 20.09.05, 17:08 Sigrun nie rozumiem do czego mialao prowadzic opowiedzenie tej historii. Znasz kogos takiego, bo ja osobiscie nie, poza tym malo mnie obchodzi pani X, jesli jest glupia to jej sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
sigrun Re: Dlaczego tak drogo ? 21.09.05, 08:17 Bo takich Iksińskich jest na kopy, a ich zachowanie nie przejawia się tylko w podejściu do fachu fryzjerskiego, ale w innych dziedzinach życia również. To dzięki takim właśnie szpanerom wiele sklepów i zakładów plajtuje, a tylko nieliczni wybrańcy czerpią zyski - i to jakie. Potem łatwo jest naskakiwać na takie sierotki Jadzie, że niezaradne, że za mało się starają, że być może nie są więcej warte i czas się doszkolić lub wrócić do domu i robić na drutach. Zawsze wszystko wydaje się takie łatwe, kiedy siedzi się po drugiej stronie barykady. Jaga i jej podobni doskonale o tym wiedzą i nie wydaje mi się aby byli skłonni powiększyć własne grono. No ale póki mają klientelę której nie przeszkadza być tak bezczelnie dojoną, to niech tak będzie - ich kasa, ich strata. Szkoda tylko, że nie wszystkich są skorzy podobnie docenić i sępią każdy grosz. Mnie się ta pseudotwórczość nie podoba, bo nie lubie mieć na głowie natapirowanej meduzy o wystrzępionych parzydełkach ;-) I żeby nie było, na fryzjera nie wydaję mało ale też nie skandalicznie dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
dzzziewczynka Re: Dlaczego tak drogo ? 21.09.05, 11:01 Uwazam, ze zbyt rzadko korzystamy z w zyciu z zasady - zyj i daj zyc innym. Nie podobaja Ci sie postrzepione wlosy to trudno, nie chcesz miec kolorowych pasemek twoj wybor, ale co Ty bys chciala zrobic z modnymi fryzjerami? Pozamykac im zaklady? Zmusic do obnizenia stawek? Jeszcze raz powtarzam... Jesli ktos ma pieniadze i wydaje je nie krzywdzac innych nie widze powodu, zebym miala go potepiac, oskarzac, krytykowac. ...jesli komus drogi fryzjer poprawia samopoczucie niech chodzi do niego nawet codziennie - bez znaczenia czy powodem jest moda, znajomi, czy wlasny gust. Odpowiedz Link Zgłoś
blue_ice1 Re: Dlaczego tak drogo ? 21.09.05, 11:27 mam w nosie nieprzytomnie drogich fryzjerow:) ale mam tez w nosie tych,ktorzy tam chodza.... zyj i daj zyc innym- zlota maksyma... Odpowiedz Link Zgłoś
sigrun Re: Dlaczego tak drogo ? 21.09.05, 17:23 Ależ ja daję żyć innym spokojnie, tylko dlaczego inni (czytaj snoby) nie dają innym ludziom szansy aby też żyć spokojnie, a nie na granicy opłacalności ;-) Teoretycznie to dobrze, że są ci bogatsi, bo dają pracę biedniejszym, tyle, że tego zjawiska obecnie nie dostrzegam. Tzn. praca jest, z płacą już gorzej. Najlepiej jakby ci biedniejsi pracowali za friko, albo jeszcze sami płacili za możliwość pracy u tak zacnego dobroczyńcy. Mnie taka przysłowiowa nadziana Iksińska wcale nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie. Przeszkadza mi natomiast, że u modnego pupilka wydaje ciężkie pieniądze (często niewspółmierne do usług - ale nieważne) bez szemrania, natomiast u innego, mniej lansowanego przez media fachowca (niekoniecznie fryzjera), będzie godzinami targować się o każde 50 groszy. To nie grubość portfela wkurza, a ogólna skizofrenia snobów. Natomiast nie byłoby nic dziwnego i wkurzającego gdyby taka Iksińska i tu i tu płaciła bez dyskusji. Bo z punktu widzenia fachowca, ileż można tak siać i orać, siać i orać? Co jakiś czas przynajmniej wypadałoby zebrać trochę plonów ;-) To tyle w kwestii snobów jeśli o mnie chodzi. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
dzzziewczynka Re: Dlaczego tak drogo ? 21.09.05, 17:51 OK mozesz miec wlasne zdanie w tej sprawie, ale nie rozumiem dlaczego tak zaciekle bronisz biednych, tanszych fryzjerek. Tylko w rejonie mojego domu (a nie mieszkam w Warszawie) jest conajmniej 10 salonow fryzjerskich, w ktorych mozna obciac wlosy za 20 - 150 zl i jeszcze nie spotkalam sie z narzekaniem jak to am fryzjerom jest zle i jak bardzo jestesmy wykorzystywani. Dochodzi do tego, ze do mojego fryzjera musze umawiac sie z 1,5 miesieczym wyprzedzeniem (mimo, ze nie jest panem Czajka, do ktorego czeka sie 3 dni,i zostawiam u niego 60 zl), ale wiem, ze warto poczekac. Podsumowujac chcialam tylko powiedziec, ze coraz czesniej mam wrazenie, ze w moim miescie jest wiecej salonow fryzjerskich, kometycznych, wizazu itp, niz sklepow spozywczych. Moze wiec naprawde nie chodzi Tobie ani o Pania Jage, ani Jadzie, ale o zachodni styl zycia, ktorego wyznacznikami sa dbanie o siebie i swoj wizerunek? Moim zdaniem kazdy czlowiek jest inny i "lubi" cos innego - takie jest wlasnie jego prawo! Odpowiedz Link Zgłoś
sigrun Re: Dlaczego tak drogo ? 21.09.05, 21:56 I tu się z Tobą zgadzam, jednak chore (i jakże powszechne) jest chodzenie do modnego atelier tylko dlatego, że to modne atelier. Na zasadzie: wmówmy sobie, że do twarzy nam z tym zwecowanym mopem na łbie, nawet jak nas szpeci do kwadratu i w głębi ducha wolelibyśmy coś bardziej twarzowego i zdecydowanie mniej awangardowego. Wmawiamy to sobie sto razy pod rząd, bo: po pierwsze, to trendy i przebojowe, a my przecież aspirujemy do bycia pewnymi siebie (ach, jak kocham ten głupi frazes) trendy przebojowymi "biznesłumen" (inaczej zginiemy w tym nędznym świecie i nikt nas nie będzie brał poważnie). Po drugie, skoro zapłaciliśmy kupę szmalu, musi nam być w tej tonie lakieru do twarzy. Po trzecie, na pewno piosenkarka X, prezenter Y i aktorka Z nie moga się mylić, więc skoro bezustannie chwalą talent stylistki H, to automatycznie stylistka H jest nietykalnym bożyszczem, dyktatorem mody, wizjonerem świetlanej przyszłości fryzjerstwa, a ja tylko głupim ignorantem, który ma jej się słuchać bezwzględnie oraz znosić jej humory tudzież ataki berserku z nożyczkami. To chyba nie tak powinno wyglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
pietnacha40 Re: Dlaczego tak drogo ? 21.09.05, 21:58 Zakłady fryzjerskie plajtują nie dlatego,że powstają snobistyczne salony dla wybranych,tylko dlatego,że oferują byle jakie usługi.Każdy salon,tani czy drogi,utrzyma się,będzie świetnie zarabiał,jeśli będzie miał grono zadowolonych klientek.Nie marka stanowi o jakości usług tylko wykonastwo.A co do Jagi,to jest ona dla mnie przykładem sukcesu osiągniętego własną pracą.Nie pochodzi z Warszawy,sama opłacała szkolenia za granicą,sama się wypromowała.Nie miała mamusi i tatusia z branży,którzy ją wywieżli na pleckach.Ona+mąż+trochę szczęścia i się udało.I niech kasuje.A do oburzonych cenami osób mam pytanie:jesteście na rozmowie kwalifikacyjnej i przyszły szef proponuje wam zarobek 4 razy większy od oczekiwanego - odmówicie? Myślę,że z radością przyjmiecie ofertę.I z drogimi fryzjerami jest tak samo-dają to biorą. Odpowiedz Link Zgłoś
dzzziewczynka Re: Dlaczego tak drogo ? 21.09.05, 22:48 ...i tak powinno byc! Klient placi, klient wymaga... a z wycieniowanymi prostymi wlosami czuje sie znacznie lepiej niz z dlugimi kreconymi. Ofiara mody sie nie czuje, jesli zmienie zdaniew sprawie fryzury, to wlosy i tak odrosna :) Odpowiedz Link Zgłoś
ananna4 :) za 9 zł w rybniku adres: 20.09.05, 23:45 dokładnie na przeciwko dworca pkp idzie się prosto prosto i przechodząc przez ulicę po prawdej stronie jest fryzjer. pracują tam dwie panie. Polecam tą w ciemnych włosach :) 9 zł strzyrzenie takie jak sobie wymyślimy podcinanie itp:) Serdecznie polecam ! Odpowiedz Link Zgłoś
agathevero Re: :) za 9 zł w rybniku adres: 21.09.05, 17:22 a nie pamietasz ulicy ? bo "prosto, prosto i potem sie przechodzi" niewiele mi mowi... Odpowiedz Link Zgłoś
ananna4 :) 22.09.05, 12:52 no właśnie nie pamiętam adresu dokładnego , bo jestem z łodzi i ścinam się tam zawsze jak jestem w rybniku czyli co ok 3 miesiące:) hmm... jak ise idzie do takiego duuuzego kościoła prosto od dworca jakieś 8 mn drogi po prawej stronie, wystarczy na dworcu spytać o najbliższego fryzjera. ( obok jest tego małego fryzjera gdzie ja chodzę dośc duży troszkę droższy ) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_molly ul. Kościuszki w Rybniku 25.09.05, 23:03 chodzi o ul. Kościuszki, faktycznie, jak się idzie od dworca PKP w stronę Bazyliki, to po prawej jest fryzjer, salon kosmetyczny, itp. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
nina117 Fryzjer 23.09.05, 09:50 Ja chciałabym sobie teraz jakoś zmienić fryzure i ogulnie wygląd! Jestem na diecie, mam zamiar sobie tesh fajnie ściąć włosy! Oczywiście boje sie zmainy fryzury, ponieważ mam ładne, długie, brązowe włosy! Chce być po wizycie u fryzjera zadowolona! Postanowiłam że pujde do jakiegoś lepszego fryzjera w Warszawie! Narazie wybrałam zakład Jean Louis David! Słyszałam bardzo dobre opinie o tym zakładzie !! Odpowiedz Link Zgłoś
szuia Gdzie sie strzyga Polki z Ameryki 23.09.05, 19:30 >w Nowym Jorku biorą 800 dol., można uznać, że u nas jest tanio. Dlatego Polki z Ameryki na strzyżenie przyjeżdżają do Warszawy. Polki z Ameryki strzyga sie tam, skad pochodza- w Monkach, Sarzynie,Stalowej Woli i Zambrowie. W "remnomowanych salonach w Nowym Jotku"- rzadko- mialyby problem sie dogadac po angielsku. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Gdzie sie strzyga Polki z Ameryki 09.10.05, 00:32 Wczoraj weszłam do zupełnie mi nieznanego salonu fryzjerskiego. Okazał się bardzo trendy. Super urządzenie, muzyczka fryzjerki-laski itd. Spytalam, czy mogę liczyć na ostrzyżenie bez zapisywania się, od razu. Szefowa, chyba, odpowiedziala, że pan jakiśtam zaraz kończy to mnie ostrzyże. Pan jakiśtam obejrzał mnie z wyraźnym niesmakiem. Po jakimś czasie umyto mi głowę. Pan jakiśtam strzygł cały czas.Rzucał mi nieprzychylne spojrzenia i mialam wrażenie, że wręcz celowo spowalnia swoją pracę. Dawno nie widziałam, żeby fryzjer tak się szanował. Włosy prawie mi wyschły. Spytałam pana kiedy mogę liczyć na ostrzyżenie. Powiedział, że za 15 minut. Po 15 minutach nadal strzygł i nic nie zapowiadało końca. Siedziałam już godzinę. Pani szefowa powiedziala że chyba ona mnie ostrzyże. Potem powiedziała, że jednak nie, bo musi ostrzyc kogoś innego. Znowu poczekałam. Potem mnie ostrzygła. Uczesala mnie asystentka. Szefowa powiedziala mi, że pan jakistam chyba się mnie przestarszyl, bo ja byłam niemila. Ja byłam niemiła?! Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwacholera2 Re: Gdzie sie strzyga Polki z Ameryki 12.10.05, 17:31 Nie niemila, tylko moze za malo meska? Panowie fryzjerzy, taj jak panowie stwardzi w samolotach, to w 100% pedalstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
gasket Nowy salon Mikołaja Tracza w Warszawie 09.10.05, 19:15 Witam Wszystkich, czy ktoś z Was zna adres nowego salonu fryzjerskiego Pana Mikołaja Tracza ? Wcześniej Mikołaj strzygł w warszawskim salonie Figaro na Siennej..wiem ze otworzył swój własny salon w Warszawie ale nie mam pojęcia gdzie..będę wdzięczna za jakieś namiary z góry dziekuję!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaan7 Lidzbark Welski 17.02.06, 01:18 taa... Moje miasteczko zdecydowanie wymiata. Jakies 3 lata temu bossko ścięto mi włosy za 6 złotych. Manikiur ze zdobieniem można tu zrobić za 10 złotych. Dla poroownania. Mieszkam teraz w Toruniu, chadzam do 'normalnego fryzjera', gdzie za strzyzenie takie dosc srednie placic musze 30 zeta, za 'loki' na studnioowke musialam 50 zeta zaplacic (prawie natychmiast musialam je wyprostowac, czulam sie jak puudel). Heh... Myslalam, ze drozej to lepiej, ale guuzik. W Laurencie moja noga nie postanie a u Goornego tym bardziej, bo drugi raz mnie tak urządzili. Odpowiedz Link Zgłoś
willow81 z drugiej strony 19.03.06, 20:00 Jestem tym normalnym fryzjerem. Nie zarabiam ogromnych sum pieniedzy chociaz pracuje w renomowanym salonie gdzie ciecie z modelowaniem nie kosztuje 20zl. Uwazam ze korzystanie z uslug "fryzjerow na topie" faktycznie jest objawem snobizmu, ktory bynajmnniej nie wychodzi takim klientom na dobre... Nie wiem czy zauwazyliscie, jak kolejne gwiazdy powielaja kolejno te sama stylizacje... Cos okropnego... Jesli chodzi o ceny... Wszyscy chcielibyscie zeby nasze uslugi kosztowaly grosze... Wszystko fajnie ale czy ktos z was zastanowil sie ile tak naprawde pieniazkow z tych ktore zostawiacie w salonie idzie do fryzjera wykonujacego usluge? Np.klient zostawia za pasemka 170zl z tego dla fryzjera idzie zazwyczaj jakies 20%. Tak wiec miejcie litosc bo praca fryzjera wcale nie jest lekka. Nie dosc ze fizyczna przy ktorej trzeba myslec, kreowac czyjs wizerunek a do tego byc jeszcze psychologiem... I ktos kto nie jest obdarzony talentem i miloscia do tego zawodu nie ma prawa bytu na tym rynku... Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: z drugiej strony 09.04.06, 19:32 Też jestem z branży i popieram. Nikt się nie zastanowi ile wynoszą koszty dobrych materiałów fryzjerskich i kosmetycznych, ZUS, podatek, lokal itd. Fryzjer dostaje procent od wykonanej usługi, 20 do 30%. Czyli od klienta, który zapłaci np. 50 zł wychodzi 10 do 15 zł. To tak dużo? Odpowiedz Link Zgłoś
ogr_shrek Re: z drugiej strony 18.04.06, 08:36 10-15 pln za 0,5-1 h to baaardzo dużo jak na wykształcenie zawodowe, niektórzy podobni (ekspedientki, kelnerki...) pracują za 3,50 pln/h (czyli 1,75pln/0,5h). Odpowiedz Link Zgłoś
uhu_an Jean Louis David 25.07.06, 17:42 jedno wielkie nieporozumienie. cenia sie,a fryzura srednia- jak w artykule. Ja chodze do paniw andy- osiedlowej fryzjerki i nie narzekam . farba ladnie p0olozona za 25 zl. tyle samo sciecie. Jak ktos chce chodzic do designerskich fryzjerów prosze bardzo, ja podziekuje. ps. jakis czas temu czesalam sie w takim odbajerzonym studiu "zygmunt" na targówku. jak dla mnie drogo, ale mimo wszystko jestem zadowolona. Firma nie tak znana jak JLD, ale jak najabrdziej jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
lidzbarzak super fryzjer w Lidzbarku 01.09.06, 19:23 Mimo, że mieszkam w Warszawie odwiedzam systematycznie fryzjerkę w Lidzbarku Welskim na maurach. Pani Ewa już od pierwszego naszego spotkania mimo młodego wieku urzekłą mnie swoim talentem. Za strzyżenie płacę u niej 20zł. W Warszawie za taką samą usługę płaciłam zawsze ponad 100zł. Raz w miesiącu wskakuję wiec w swój samochód i jadę do Lidzbarka. Za ponad 100zł mam ekstra fryzjera (najdroższego w mieście - inni kasują nawet 5zł) oraz pobyt w hotelu z wyżywieniem. Po pobycie w tym malowniczym miasteczku wracam do stolicy uśmiechnięta. Mimo, że jest to około 160km w jedną stronę - to patrzę na to, że zawsze jestem zadowolona z mojej fryzury. Odpowiedz Link Zgłoś