Dodaj do ulubionych

List tygodnia

17.09.05, 21:55
W takim razie nie masz wyboru, moja droga, musisz iść sama do polityki.
Dopiero wtedy będziesz miała gwarancję, że przynajmniej jeden polityk nie
kradnie. (Ale może takich jest jednak więcej.)
Obserwuj wątek
    • naels Re: List tygodnia 20.09.05, 16:37
      Calkowicie sie zgadzam z poprzednia opinia. Wypowiedzi typu: "Nie ma na kogo
      glosowac, politycy to aferzysci, nikomu nie mozna zaufac, bo wszyscy to
      oszusci" itp. zaczynaja mnie powoli irytowac. Dlaczego ci wszyscy "zawiedzeni"
      nie skrzykna sie i nie utworza wreszcie "Jedynie Slusznej Partii Politycznej
      Ludzi o Naprawde Czystych Rekach"? Poza tak radykalnym pomyslem, jak zalozenie
      wlasnego ugrupowania, istnieje rowniez cala masa innych metod kontroli zycia
      politycznego dostepnych dla kazdego obywatela. Nieuczciwego burmistrza, radnego
      czy soltysa mozna przeciez odwolac; w razie przekretow mozna skladac
      doniesienia do prokuratury, mozna zadac sprawozdan z pracy biur poselskich itp.
      Mozna zorganizowac obywatelska akcje patrzenia politykom na rece, informowac
      media o wszelkich nieprawidlowosciach. Mozna wreszcie zorganizowac akcje
      zbierania podpisow pod obywatelskim projektem ustawy, np. zabraniajacej
      kandydowania ludziom z prawomocnymi wyrokami itp.

      Z moich obserwacji wynika, ze osoby o w/w pogladach to to statystycznie
      najczesciej ludzie nie interesujacy sie polityka, nie majacy pojecia o ekonomii
      i gleboko olewajacy zycie publiczne. Moj kolega stwierdzil kiedys, ze nie
      bedzie na nikogo glosowal w wyborach samorzadowych, bo wszyscy politycy to
      szuje i zlodzieje. Zaczelam drazyc temat, chcac sie dowiedziec, na jakich to
      zlodziejstwach przylapal poszczegolnych kandydatow - okazalo sie, ze nie
      potrafil wymienic nie tylko nazwisk, ale nawet plci kandydatow ze swojego
      regionu. Ale oczywiscie i tak upieral sie, ze wszyscy to szuje.
    • renelisheva Re: List tygodnia 21.09.05, 13:34
      Hmmm jesli mozna to po pierwsze meczace owszem sa takie teksty. Po drugie
      meczace jest owszem to co sie dzieje. Po trzecie studiuje socjologie
      politologie i zamierzam cos z zakresu ekonomii, wiec calkowicie niepoprawne
      jest to, co przeczytalam w wypowiedzi drugiej. Chcialam zaznaczyc, ze tekst,
      ktory Panstwo przeczytali nie jest kompletnym, co usprawiedliwia najezdzanie na
      mnie. I jesli laska, to osmiele sie rowniez dopowiedziec, iz gdyby nie
      interesowaloby mnie zycie polityczno-spoleczno-gospodarcze, to nie smialabym
      pisac tekstow o problemie wyboru.
      • ira34 Re: List tygodnia 21.09.05, 17:34
        Byłam podobnie podekscytowana piętnaście lat temu na pierwszych swoich wyborach
        jak autor listu tygodnia. Wiem, że dużo na dobre się zmieniło, żyjemy w innych
        czasach. Jednak nie zmienia faktu to, że do dobrobytu daleko nam. Wszech obecna
        korupcja, złodziejstwo, obrzucanie się błotem, protekcja i przede wszystkim
        brak WSPÓLNEGO działania dla dobra naszego kraju wszystko to prowadzi Polske w
        złym kierunku.Uczciwie lata pracowałam, dokształcałam się lecz zawsze rządzący
        rzucali kłody pod nogi to podatkami, bezsensownymi przepisami, marnymi
        zarobkami.Mając rodzinę, dzieci straciłam cierpliwość wyjechaliśmy rok temu z
        Polski.Teraz tylko pracując uczciwie mam prawie nowy samochód, w połowie
        spłacony kredyt w kraju,wynajmuję dom, zwiedzam świat ,jestem szczęśliwa. Nic
        więcej mi nie potrzeba.Ja w Polsce już posprzątałam i zgasiłam światło.
      • harfiarka Re: List tygodnia 21.09.05, 20:39
        Rozumiem, ze jesteś autorką listu tygodnia :)
        Pisałam całkowicie serio o tym, że powinnaś iść do polityki. Nie ma ludzi
        doskonałych, nie ma partii doskonałych. Z drugiej strony sądów o wszechobenej
        korupcji nie mogę uzasadnić niczym innym, jak tylko zjawiskiem nazywanym w
        psychologii projekcją. Tak naprawdę jest i dobro, i uczciwość, i wola słuzenia
        obywatelom w życiu publicznym. Dla mnie takim wzorem osobowościowym jest na
        przykład Tadeusz Mazowiecki - polityk, który mógł popełniać błędy, ale na pewno
        nie można zakwestionować jego osobistej uczciwości. To samo z Balcerowiczem -
        jeszcze jako minister mieszkał w bloku na Bródnie (kiepska dzielnica Warszawy,
        jeśliby kto nie wiedział) i jeździł maluszkiem.

        To widać, ze interesuje cię życie społeczno-gospodarcze. W takim razie, do
        licha, uczestnicz w nim. Życiem społeczno-gospodarczym zajmują się ludzie,
        którzy zdecydowali, żeby się nim zajać. A sposobów na to jest mnóstwo - od
        czynnego uczestnictwa w jakiejś partii (zdziwiłabyś się, jak szybko można
        uzyskać wpływ na kwestie zarówno personalne, jak i programowe, mimo młodego
        wieku), po sposoby wymienione w pierwszym akapicie bardzo mądrego postu naels.
        Zachęcam. Tak czy inaczej masz pewność, ze jesli ty nie zajmiesz się polityką,
        polityka i tak na pewno zajmie się tobą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka