adam.lek 10.10.05, 13:39 Uwaga ten felieton to jest takie nasze lustro Ani jednego komentarza Nie obchodzą nas małe szkoły Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ajkaj Małe szkoły - droga do ? 26.12.05, 11:57 Autorka miałaby rację, broniąc małych szkół, gdyby więcej wiedziała. Często broni się tych placówek nie dla uczniów, ale dla zatrudnionych tam ludzi, dla dziwnie pojętych interesów kilku osób. Niestety tam nie ma siłaczek, bezintersowności. Małe szkoły są zwykle na wsiach.Tam się dobrze płaci nauczycielom, maja tzw. dodatek wiejski. Mogłoby być ośrodkami kultury, jaśniejszymi promyczkami, ale nie są. Znam placówki, do której chodziło 9 uczniów, a pracowało 5 dorosłych. Uczniowie wychodzący z tej 3 klasowej szkółki do zbiorczej w mieście, nie znali nawet dobrze liter, bo jak tłumaczono same tumany to były. Takich czy podobnych szkółek na mapie kraju było wiele. Ogrzewane i sprzątane przez ludzi na pełnych etatach, a zamykane już o 11 na 4 spusty, czasami łączone wszystkie klasy w jedną, 2 nauczycieli ma wolne, jeden "dyżuruje", by następnego dnia ktoś inny miał wolne. Koszt kształcenia takiego ucznia był kilkanaście razy wyższy niż w szkole miejskiej czy zbiorczej a efektów żadnych. Troje dzieci w klasie, a więc każde z nich w pierwszej trójce, by potem w dużej szkole być na szarym końcu. Dziecko nie rozumie dlaczego z pierwszego miejsca w klasie III, znajduje się na 27 w klasie IV. Problemów jest znacznie więcej. Warto je poznać, by bronić. Odpowiedz Link Zgłoś