Dodaj do ulubionych

Optymistki. Ormianki w Polsce

29.10.05, 21:24
Po przeczytaniu tego artykułu pomyślałam: Żyję w świecie złudzeń! Nigdy
nie interesowałam się losem uchodźców w naszym kraju. To wstrzasające, że
kobiety wykształcone, inteligentne i wartościowe mają tak niesamowite
problemy z osiedleniem sie w Polsce i noirmalnym życiem w "wymarzonej ziemi".
Nie żywią wielkich planów, liczą tylko na spokojne życie, godne każdego
człowieka. One pozostały bez pracy, niektóre deportowane! Jestem
wstrząśnięta...
Obserwuj wątek
    • ml130676 To może zainteresuj się losem Polaków na obczyźnie 30.10.05, 00:02
      którzy też zmywali gary, sprzątali ulice i niańczyli dzieci za dolary w
      Ameryce. Nie byli to bynajmniej żule, ale wykształceni ludzie - prawnicy,
      aktorzy, piosenkarze, lekarze, reżyserzy...Każdy emigrujący tak zaczyna, a
      kończy różnie. Jedni nie wytrzymują ciśnienia i wracają, inni wegetują, jeszcze
      inni robią karierę, bo ktoś ich dostrzegł, docenił. Tak było, jest i będzie. A
      Ty myślałaś, że skarpetki na Stadionie X-lecia w W-wie sprzedają ludzie z
      marginesu? Lekarze, nauczyciele, dziennikarze...Taki los obcych w obcym kraju.
      Jednym się udaje, inni przegrywają. Jest taka słynna wróżka Aida, zdaje się,
      też Ormianka. Wizyta - wróżenie u tej pani kosztuje 300 zł, zapisy na pół roku
      naprzód. Podziwiam i gratuluję jej pomysłu na wyciąganie od naiwnych bogatych i
      znudzonych bab takich pieniędzy. Sama prawie się nabrałam na jej dar
      przepowiadania przyszłości. Na szczęście zabrakło mi pieniędzy i nie mogłam
      potwierdzić terminu spotkania z medium. Niezależnie od tego, czy jest coś w tym
      jej darze jasnowidzenia, czy nie, jest to super inteligentna i zaradna kobieta,
      medialna i bardzo modna w tzw. towarzystwie. A do tego ten niesamowity talent
      biznesowy. Każdy ma zatem szansę i swoje pięć minut.
      • jaxahon Re: To może zainteresuj się losem Polaków na obcz 30.10.05, 00:31
        Kochanenka ml130676, a Ty chyba jesteś bardziej wkurzona na niezaradność
        POlaków gdzieś tam pod spodem.
        Mnie w tych Ormiankach fascynuje to, że wielu Polaków nie może złapać wiatru w
        zagle, a one złapały. I że poza jedną deportowaną - udaje im się. Fantastyczne,
        i pozdrawiam Panie.
        • ml130676 Re: To może zainteresuj się losem Polaków na obcz 31.10.05, 12:58
          Oj, kochanieńki, masz rację, jesteśmy niezaradni, a najgorsze jest to, że się w
          kupie trzymamy tylko, jak jest wojna albo rewolucja. Tym, co fascynuje mnie w
          tych, przepraszam za wyrażenie, radzieckopochodnych, nacjach, jest to, iż są
          bardzo rodzinni, pomagają sobie, umieją się bawić i cieszyć tym, co mają. A my
          tylko narzekamy, narzekamy i d...a z tego. Choć i nasi rodacy na obczyźnie
          bardziej potrafią wziąć się w garść niż u siebie. A w Polsce tylko bieda,
          bylejakość, a jak już człowiek wystąpi przed orkiestrę, to wróg. A nie daj
          Boże, jak się komuś co uda. Byle szczezł!
      • stamp Re: To może zainteresuj się losem Polaków na obcz 31.10.05, 08:53
        Artykuł nie był o Polkach za granicą tylko o Ormiankach w Polsce.
        Zastanawiam się skąd ciągle tylko: moje, nasze, swoje... Ludzie, zainteresujcie
        się innymi, Europą, światem.
        • ml130676 Ot...i światowiec się znalazł! 31.10.05, 12:53
          A może byś tak się zainteresował biedą i nieszczęściem, które jest "za ścianą"
          zamiast robić się na światowca? Łatwo jest współczuć dzieciom w Afryce, a mieć
          w d... tragedię sąsiada. Rzecz w tym, że nasi rodacy też cierpią zaharowując
          się w Anglii, polskie dzieci chodzą do szkoły niedożywione, bo bezrobocie, jak
          cholera, a sąsiadkę bije mąż, ale to Cię nie obchodzi.
          • gaudencja Re: Ot...i światowiec się znalazł! 05.11.05, 23:44
            ml130676 napisała:

            Łatwo jest współczuć dzieciom w Afryce, a mieć
            > w d... tragedię sąsiada.

            Tak, tylko jest taki maly drobiazg. Sasiad za sciana z glodu umiera rzadko,
            dzieci w Afryce czesto. Przynajmniej te, ktorym sie pomaga, bo o reszte
            specjalnie nikt nie dba. Wiec zanim zdaze pomoc wszystkim sasiadom, dzieci w
            Afryce poumieraja z glodu. Bardzo to humanistyczne i chrzescijanskie - takie
            podejscie, ze swoj wazniejszy. Dziecko w Afryce tez czlowiek, wystaw to sobie
            wacpani, mimo ze mieszka daleko i nie zidzisz jego dramatu na co dzien.
            Podpisuje sie w 100 proc. pod stamp.
      • moja_opinia1 Re: To może zainteresuj się losem Polaków na obcz 03.11.05, 11:11
        Moja droga! W końcu ktoś napisał rpawdę o Aidzie! Często są o niej rózne
        artykuły, ale ja i moje koleżanki też się rpzejechałyśmy. Kiedyś Aida
        opowiadała matce zagionego dziecka, że ono nie żyje,że ona czuje,że dziecko
        zmarło straszną śmiercią, a jego ciało się gdzies poniewiera! Dziecko
        żyło!!!!!!!!!!Wyobrażacie sobie, jakie dodatkowe i niepotrzebne katusze
        rpzezywała ta Matka??Byłam wstrząsnieta, gdy się o tym dowiedziałam!Czym innym
        jest "powróżenie sobie", a czym innym twierdzenie ,że jest sie jasnowidzem i
        nota bene- czy ktoś zauwazył, ze jej życiorys jest wzorowany na życiorysie
        słynnej wrózki Stalina? To daje do myślenia...
        • ml130676 Re: To może zainteresuj się losem Polaków na obcz 04.11.05, 23:18
          Aidę niesamowicie lansują media, poza tym wyszła za biznesmena, więc miała
          dobrego nauczyciela marketingu. Pomysłowości nie można Jej odmówić i może nic
          by się złego nie działo, gdyby nie TV, w której pokazywano Ją bardzo często
          jako eksperta od spraw różnych. To straszne, że w kraju, w którym jest podobno
          99% katolików (a wiadomo, jaki jest stosunek Kościoła do wróżb, guseł i
          zabobonów) promuje się takie osoby, ale gorsze jeszcze jest to, że ludzie nie
          zachowują zdrowego rozsądku i wierzą w takie przepowiednie. Ja osobiście wierzę
          w szczęśliwy traf, przypadek i to, że człowiek sam odpowiada za swoje czyny i
          ma wpływ na swoje życie. Własną postawą i umiejętnością dokonywania właściwego
          wyboru wpływamy na siebie i swoje losy. Wszak człowiek ma wolną wolę. A wróżby
          traktujmy jako dobrą zabawę, dowcip, rozrywkę, z przymrużeniem oka, jako
          element własnej fantazji. Ale zboczyliśmy tu z tematu. Generalnie nie ma
          podziału na swoich i obcych. Są tylko dobrzy i źli ludzie. A jedni drugim
          powinni pomagać. Tępmy więc rasizm, nietolerancję, zawiść względem tych, którzy
          mimo swej odmienności narodowej lepiej radzą sobie tu i teraz od nas, wiecznych
          malkontentów (podobno cecha typowo polska).
    • blackstar_pl Re: Optymistki. Ormianki w Polsce 30.10.05, 16:35
      no tak, a polki w za granicą? Tu - posiadają dyplomy wyzszych uczelni - tam,
      sprzataja hotele i myja gary w knajpach.


      • ibir1 Re: Optymistki. Ormianki w Polsce 31.10.05, 20:50
        Każdy kto doznaje krzywdy, a jest na obczyźnie, powinien być objęty ochroną.
        Czy to dotyczy nas Polaków czy Ormian lub innych narodowości, każdy, każdy,
        każdy !!!!! Przecież to są ludzie !!!!
      • nieztejziemii POLKI NIE DOROWNUJA ORMIANKOM 01.11.05, 04:18
        nie mozesz porownywac Polek z Ormiankami . Polki nie dorownuja Ormiankom nawet
        w 10%. Zreszta gdzie by sie nie popatrzylo za granica, wszystkie nacje z bylego
        ZSSR maja fantastyczna sile przebicia, wiare w siebie i upor, ktorego mozna by
        pozazdroscic. Poza tym sa bardzo solidarni i pomagaja sobie wzajemnie. Nie
        wiem czy jest to wplyw Rosjan czy nie. Jesli tak, to nacje z bylego ZSSR
        powinne byc jej dozgonnie wdzieczne. Porownanie z Polkami nie wypada dobrze dla
        Polek. Polki nie maja kregoslupa, sa leniwe, nie ucza sie jezykow i zwykle
        laduja bardzo nisko za granica. Z wlasnej winy a niczego innego. Do emigracji
        trzeba miec nie tylko zdrowie ale i upor i nowa wizje siebie. Tego Polki w
        wiekszosci nie posiadaja...
        Serdecznie wspolczuje tym paniom, o ktorych czytalam. Ormianie to stara i
        wyjatkowa zdolna nacja. Podobnie jak Grecy czy Zydzi ciagle walczaca o
        przetrwanie, bardzo rozproszona i majaca glebokie poczucie przynaleznosci
        etnicznej. Te panie z reportazu mialy to nieszczescie, ze przyjechaly do kraju,
        ktory jest biedny i skorumpowany do szpiku kosci. Jak w takim kraju moga sie
        znalezc uchodzcy? To przerazajaca wizja. Kazda lepsza praca zalatwiana jest po
        znajomosci i nie umiejetnosci i zdolnosci sie licza ale kogo sie zna.
        Gdyby przyjechaly do USA lub Kanady inni Ormianie bardzo by im pomogli,
        poniewaz sa wspaniale zorganizowani i sluza sobie wzajemnie wielka pomoca.

        Szanowne Panie!!!
        Jesli juz przejechalyscie taki swiat drogi, moze warto by jeszcze raz podjac
        wysilek i przyjechac do USA. Tutaj wystarczy miec upor i zdolnosci, cala reszta
        przyjdzie na pewno sama.

        • moja_opinia1 Re: POLKI NIE DOROWNUJA ORMIANKOM 03.11.05, 11:14
          Co przelecialeś jakas i teraz ci odbiło? W każdym narodzie są rózni ludzie, ja
          znam wielu Ormian i Ormianek i twierdzę, iż Ormianki się podobają dlatego, bo
          siedzą cicho i zgrywają się na królewny, co w porównaniu z egzotycznym wyglądem
          może dzialać na facetów, a ich chłopy w tym czasie się uganiają za blondynkami-
          Polkami, Ukrainkami itd.
    • b.6.1966 Re: Optymistki. Ormianki w Polsce 31.10.05, 21:28
      Podziwiam samozaparcie tych kobiet.Sa wspaniale! Szkoda, ze Polska nie potrafi
      wykorzystac ich wiedzy i nalezycie docenic.Sama zyje na emigracji, i pomimo
      ukonczonych studiow,tego, co kochalam robic, sprzatam .Ale doszlam do perfekcji
      czasu i wykonania, tak ze moja duma pozostaje, ze to ja wybieram, a oni dzwonia
      i prosza. Cala satysfakcja.Ja nie potrafie nauczyc sie holenderskiego, pomimo
      ze mowie po angielsku.Zycze tym Paniom, aby los zeslal Im dobra dusze, ktora
      pozwoli realizowac sie w ukochanym i perfekcyjnie wykonywanym zawodzie.
      Powodzenia, Amazonki!!
      • ma1969 Re: Optymistki. Ormianki w Polsce 31.10.05, 22:39
        nie chcemy obcokrajowcow w naszym kraju. szczegolnie z bliskiego wschodu. ci
        ludzie nigdy sie nie zasymilizuja z polakami. beda budowac wlasne szkoly i
        meczety i powoli zrobi sie nam wrzod na dupie tak jak szwedom, niemcom i calej
        europie zachodniej.
        dla scislosci - nie jestem wszechpolakiem tylko osoba majaca oczy szeroko
        otwarte ZYJACA I PRACUJACA W SZWECJI ( w odroznieniu od arabskiej miejszosci,
        ktora zadko kiedy sie praca hanbi)
        • deadsea Re: Optymistki. Ormianki w Polsce 31.10.05, 22:42
          Ormianie nie budują meczetów. Jeśli już to kościoły.
        • kakrzys Re: Optymistki. Ormianki w Polsce 01.11.05, 14:50
          Jak nie wiesz co i o kim czytasz to idz do szkoły.Ormianie to nie muzułmanie i
          nie mają nic wspólnego z arabami.Ich kultura jest starsza od polskiej.Mam
          nadzieję że szwedzi też traktują cię jak dzikusa z Polski.
        • suren Re: Optymistki. Ormianki w Polsce 02.11.05, 19:46
          Szanowna Pani,chyba Pani się coś pomyliło.Tak to jest jak niedouczona hołota
          się panoszy.Ormianie nie budują meczetów.Ormianie przyjeli chrześciaństwo jako
          religię państwową w 301r n.e. jako pierwsze państwo i pierwszy naród na
          świecie. A poza tym jak Pani/Pan może mówić czego chcecie jak sama Pani jest
          obcokrajowcem w Szwecji.Niech się Pani zastanawia następnym razem co Pani pisze
          i w jakie słowa przebiera swoje wypowiedzi.
          • gaudencja Re: Optymistki. Ormianki w Polsce 05.11.05, 23:46
            Poza tym w Polsce Ormianie byli od wiekow, i juz sie w wiekszosci
            poasymilowali, co przeczy wszelkim brawurowym tezom o klopotach.
    • amoremio Re: Optymistki. Ormianki w Polsce 31.10.05, 22:49
      Jako przedstawiciel mniejszosci jaka sa mezczyzni
      pragne tylko wskazac na fakt, ze mezczyzni na
      wygnaniu/obczyznie tez nie maja latwo, a czesto
      nawet ciezej......chocby z powodu odpowie-
      dzialnosci za rodzine.

      a Ormianów lubie
      Kobiety zreszta tez

      :)
    • chantal13 Re: Optymistki. Ormianki w Polsce 31.10.05, 22:53
      wydaje mi sie to normalne,ze ktos przybywajac do mojego kraju musi wlozyc
      troszke wysilku by w nim zostac.litujesz sie dziwnie nad ormiankami(bardzo
      dzielne kobiety i to godne pochwaly),ale takim sposobem mozemy litowac sie nad
      chinkami ,japonkami,arabkami bo i takich nacji tu wiele..chcialy-
      przyjechaly,nikt im nic nie obiecal,kazdy musi sie zmierzyc z
      zyciem..obojetnie ,gdzie to bedzie robil ,tu czy tam,u siebie..wybraly Polske
      wiec to ich wola ,ja moge im zyczyc powodzenia i trzymac kciuki,ale nic ponad
      to.musze czesciej miec czas na zerkanie czy dzieciom sasiadki na chleb nie
      zabraklo,dla mnie to jest wazne..
    • talkto_menow Nowy Jork 01.11.05, 00:02
      Lot do NY trwal troche ponad 6 godzin. Jak zabic taki kawalek czasu. Nie moglem
      obejrzec zadnego filmu gdyz tuz przed mna siedzial
      gosc ktory wystawal o glowe ponad oparcie siedzenia. Niejako wiec z
      koniecznosci musialem sluchac muzyki. Nalozylem sluchawki I
      poprosilem stewardese o piwo. Od razu poprawil mi sie humor, zaczalem sie gibac
      w rytm muzyki. Dziewczyna ktora siedziala obok
      mnie zaczela sie na mnie tak jakos dziwnie patrzec.

      Przylecielismy, jestesmy wreszcie na miejscu. Sala przylotow Bristish Airways
      nie wyglada najlepiej, przypomina bardziej nasze stare
      Okecie. Wszyscy wychodza I ustawiaja sie karnie w kolejce.

      Gdzies tak w polowie drogi do okienka, dostalem pierwsze sygnaly ze plastikowe
      jedzenia ktore zjadlem wczasie lotu ma mnie juz
      serdecznie dosc i chce sie za wszelka cene wydostac. Jak tu wytrzymac. Do
      okienka jeszcze troche czasu, a do samolotu nie moge
      wrocic. Co za pech.

      Wreszcie jestem sam na sam z urzedniczka. Patrzy nieufnie w moj paszport, cos
      przeglada. Zadaje pytania.

      - Jaki jest cel podrozy ?
      - Praca na Campie
      - Co bedziesz robil
      - Nie wiem, moze bede w kuchni
      - To po to przyjedzasz do Stanow aby w kuchni pracowac ?

      Zrobilem jakas glupia mine, koncz wreszcie babo. Dluzej nie wytrzymam. Zaraz
      bede mial sraczke ze palce lizac. Wreszcie podbila
      paszport.

      Przebieglem szybko do hallu, rzucilem plecak. Gdzie jest ta toaleta ? Juz
      jestem w srodku. Otwieram kibel, a tam woda po brzegi, co jest
      ? Chyba zepsute, otwieram nastepny I znowu woda. No trudno nie ma co, musze
      skorzystac, najwyzej sie nie przyznam gdyby bylo na
      mnie.

      O kilka kilo lzejszy usiadlem w hallu. Razem ze mna lecialo pona 100 osob.
      Wszyscy karnie czekali na dalszy ciag. Nikt nie wiedzial co
      dalej. Po pol godzinie, zapakowali nas wszystkich do autobusu I wdroge.

      Kiedy przylecielismy byla juz noc, do tego bylo bardzo goraca. Mialem wrazenie
      ze ktos zapomnial wylaczyc suszarke. Autobus ruszyl,
      jedziemy ale nic wlasciwie nie widac z oknami, zadnych budynkow, troche drzew.
      Podroz troche monotonna az w pewnym momencie wjechalismy na most. Caly autokar
      nagle zamilkl. Naszym oczom ukazal sie
      Manhattan w nocy. Niesamowity widok ktory bede pamietal do konca zycia.

      Zakawaterowali nas wszystkich w hotelu Sheraton w New Jersey. Balagan
      organizacyjny byl niesamowity. Nie mialem przydzielonego
      pokoju. Zostalem umieszczony na dostawke z jakimis Anglikami. Probowalem
      zasnacale co jakis czas ktos wchodzil, wlaczal swiatlo I
      chcial ogladac telewizje. Potem juz nic nie pamietam.

      Rano sniadanie, wszyskich dziela na grupy. Wsiadam do zoltego szkolnego
      autobusu I w droge. Jedziemy na polnoc od NY. Wtedy po
      raz pierwszy poczulem ze jestem w Ameryce. Za oknami, widoki dobrze mi znane
      zfilmow, typowe domki I stacje benzynowe.

      Jestesmy na miejscu, oboz dla mlodziezy polozony na jeziorkiem. Dookola same
      lasy. Teren obozu zamkniety. Duza brama wejsciowa z
      napisem "Welcome - Shalom". Kurde gdzie ja jestem ?

      wiecej
      www.nowy-jork.com
      • nieztejziemii MLODY POLKI BURAK NA WYJEZDZIE 01.11.05, 04:23
        taki z grubsza powinien byc tytul tych wypocin. Dalszy ciag mam nadzieje, nie
        byl jak z filmow, trzeba bylo zasuwac.... A jesli nie to bardzo bym sie
        rozczarowala.
        • speer Posce potrzebna jest kontrola granic. 01.11.05, 08:20
          Musimy wreszcie zrozumiec, ze jak tak dalej pojdzie to bedziemy mieli podobna
          sytuacje co Francuzi w dzielnicach emigrantow pod Paryzem. Nie mamy zadnej
          polityki emigracyjnej, jak ktos wjedzie do Polski to praktycznie moze sobie
          zostac - przepraszam, ale czy w Polsce nie ma juz bezrobocia, ze potrzeba nam
          nowych rak do pracy i geb do wykarmienia?????

          Sygnaturka Będzie dodawana do postów, które napiszesz. Sygnaturka jest wspólna
          dla poczty i dla forum (zmiana tutaj powoduje zmianę w poczcie)
          • kakrzys Re: Posce potrzebna jest kontrola granic. 01.11.05, 15:14
            Co do Ormian to są naprawdę porządni i pracowici ludzie.Osobiscie znam
            wielopokoleniową ormiańską rodzinę,która przybyła do mojego miasta 15lat temu.
            Mimo różnych trudności dają sobie radę.Mają niewielką firmę w której dają pracę
            Polakom.Dzieci chodzą do polskiej szkoły.Podziwiam ich więzy
            rodzinne,poszanowanie dla osób starszych.Najbardziej rozbawiła mnie opowieść
            głowy rodziny ,,Dziadka Armena" jak polskie sądy odmawiały im pobytu w
            uzasadnieniu pisząc,że są zagrożeniem dla narodu polskiego.
            A tak na marginesie to pozdrowionka dla polaczków sprowadzających sobie
            uchodzców z Czeczeni zobaczymy co nam to przyniesie.
            Wolę Ormianina.Niestety polskie sądy nie.
            • ardzuna Re: Posce potrzebna jest kontrola granic. 05.11.05, 23:50
              Ale wystarczylaby podstawowa znajomosc prawa, zeby wiedziec, dlaczego nie sady,
              ale urzad ds. migracji i uchodzstwa "woli" Czeczenow od Ormian. Niestety
              kakrzys jak typowy "polaczek" (a moze jak typowy mezczyzna) madrzy sie, a
              niewiele wie.
    • mecenas3 papieski i nieucywilizowany narod polski 03.11.05, 05:34
      papieski i nieucywilizowany narod polski

      Nic dziwnego ze nikt nas w Europie nie lubi. Wypowiedzi niektorych tutaj to
      odzwerciedlaja
    • visavis2 Pax vobiscum... 04.11.05, 18:41
      Zapomnieliscie? "Dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba na ziemi, ktorej ja i ty nie
      zamienimy w bagno krwi" - nie wyobrazam sobie, zeby mozna bylo odmowic komukolwiek prawa do
      szukania swojego miejsca na Ziemi, do szczescia, bezpieczenstwa, dobrobytu, dachu nad glowa, szkoly
      dla dzieci. To odwieczne ludzkie prawo, swiat jest wspolny. Polacy nie raz ruszali w swiat za chlepem,
      powinni dobre rozumiec innych, ktorzy to robia! I wyciagnac reke, jak do nas nie raz ja wyciagano w
      bardziej sytym swiecie. Ludzie tacy jak Gajane, Violetta, Erine, Amalia, Zara i Greta niczego nam nie
      odbieraja - przeciwnie, dodaja. Swoj talent, umiejetnosci, serdecznosc, same sobie radza, nie
      wyciagajac reki po nic. Sa moze troche smutniejsze, niz Polki, ktore tak jak one walcza o przetrwanie.
      Tesknia za sloncem, za smakami swojego kraju. Pamietaja, ze nie sa u siebie. Badzmy goscinni - nic na
      tym nie stracimy. Kochamy sie goscic, doceniamy cudza goscinnosc. Pora sie odwzajemnic: dla nich to
      my jestesmy teraz... bogatym Zachodem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka