Dodaj do ulubionych

Liga Polskich Narodzin

24.12.05, 06:48
pogięło pana panie Pacewicz?
75% rodzin albo i więcej Żyje za 500zetów na m-c a pan im każe się rozmnażać!
I jeszcze jakieś głodne kawałki o IV Rp???
Ile panu zapłacili kaczory za reklamę becikowego?
Polityka prorodzinna wysokich obcasów + polityka rządu = pusty śmiech
A niska liczba urodzin świadczy na szczęście o zdrowym rozsądku społeczeństwa
Obserwuj wątek
    • starucha_izergiel Re: Liga Polskich Narodzin 26.12.05, 14:21
      Rodzić?
      Może dzieci jeszcze?
      Nie, nie planuję - zwłaszcza w "IV RP" braci K...
      • abyss To lepiej dla świata, starucho! 27.12.05, 12:01
    • roma_2000 Re: Liga Polskich Narodzin 26.12.05, 21:32
      A ja chcę i będę rodzić dzieci, jeśli tylko Bóg je da, becikowe nie ma tu
      żadnego znaczenia. Nie mamy własnego mieszkania (wynajęte), nie mamy
      samochodu,nie zrobiłam kariery ... ale mamy dwójkę wspaniałych i szczęśliwych
      dzieci. Nie ma też znaczenia czy to III czy IV Rzeczpospolita, moja mama
      urodziła mnie za komuny (czwarte dziecko) a mojego brata (piąte dziecko) w
      stanie wojennym, nigdy nie byliśmy głodni ani nadzy, nawet na naukę starczyło -
      wszyscy skonczyliśmy studia. Gdyby nie była otwarta na życie, gdyby
      zastanawiała się ile ma pieniędzy albo nad tym czy rzadzi Gomułka czy
      Jaruzelski nie byłoby mie na świecie.
      • totalna_apokalipsa Re: Liga Polskich Narodzin 01.01.06, 10:26
        Wiesz, komuna to był system idealny do rodzenia dzieci, wiec dla mnie piszesz od
        rzeczy...Przypomnij sobie, że wiekszość szkół miała nawet dentystę szkolnego w
        szkole dla dzieci:P .Widziałaś zęby 10-latków , z dwójką bezrobotnych rodziców?
        No , to tak jakbyś widziala 8 lat zaawansowanej próchnicy:P Dziś to nawet jak
        chcesz dzieciaka zaszczepić , musisz sobie dodatkowo zapłacić...
        • pawelboch Re: Liga Polskich Narodzin 01.01.06, 12:24
          Ale próchnica to chyba nie z braku pracy jest a z braku higieny.
          Co tu ma komuna czy dentysta w szkole do rzeczy??
          pzdr., PB
          • totalna_apokalipsa Re: Liga Polskich Narodzin 01.01.06, 13:24
            To ma do rzeczy, że teraz już w żadnej szkole nie ma dentysty szkolnego. W
            zwiiązku z tym nikt nie dba o higienę jamy ustmej u dzieciaków, bo jesli rodzice
            mają kasę, prowadzą dzieci do prywatnego lekarza i jest pieknie - znieczulenie,
            obrazki,ksiązeczki, dzieciak sam uczy się dbania o zeby. Idzie na rejon - czeka
            dwa tygodnie i borowanie na żywca z lampą na najtańszych uzupełnieniach, przy
            których próchnica zaraz atakuje identycznie. Ma rodziców , którzy niemaj kasy
            nie dna w ogóle o żeby. To ma do rzeczy. Za wszystko dla dzieci płacisz teraz,
            kieduś miałeś to za grosze. Przypominasdz sobie ksiazki , które sie zdawało,
            zeby dostały je młodsze klasy? Teraz niestety, już tego nie ma. To chodzi o
            koszty, nie o dentyste.
            • pawelboch Re: Liga Polskich Narodzin 01.01.06, 14:27
              totalna_apokalipsa napisała:

              > To ma do rzeczy, że teraz już w żadnej szkole nie ma dentysty szkolnego. W
              > zwiiązku z tym nikt nie dba o higienę jamy ustmej u dzieciaków

              A od czego są rodzice???????????
              Czy bezrobocie (hipotetyczne) jest jakąś przeszkodą by uczyć dzieci higieny???
              Tubka pasty do zębów kosztuje kilka złotych, szczoteczka też. Czy to w skali
              miesiąca jest jakąś barierą nie do pokonania?

              A cała reszta Twojego postu to jakiś bełkot. Alebo masz jakiegoś 'hopla' albo
              faktycznie nie wiesz, że by mieć zdrowe zęby wcale nie trzeba ponosić jakiś
              specjalnych kosztów.
              Z mojej strony EOT.
              pzdr., PB


              ], bo jesli rodzic
              > e
              > mają kasę, prowadzą dzieci do prywatnego lekarza i jest pieknie - znieczulenie,
              > obrazki,ksiązeczki, dzieciak sam uczy się dbania o zeby. Idzie na rejon - czeka
              > dwa tygodnie i borowanie na żywca z lampą na najtańszych uzupełnieniach, przy
              > których próchnica zaraz atakuje identycznie. Ma rodziców , którzy niemaj kasy
              > nie dna w ogóle o żeby. To ma do rzeczy. Za wszystko dla dzieci płacisz teraz,
              > kieduś miałeś to za grosze. Przypominasdz sobie ksiazki , które sie zdawało,
              > zeby dostały je młodsze klasy? Teraz niestety, już tego nie ma. To chodzi o
              > koszty, nie o dentyste.
              • totalna_apokalipsa Re: Liga Polskich Narodzin 01.01.06, 14:37
                Próchnicy nie wyleczysz pasta do zebów...Kiedy już ją masz to neistety, musisz
                ja leczyć , a nie tylko dbać o higienę...Dbanie o higienę nie dopuszcza do jej
                powstania okolo 3 roku zycia, potem to niestety, jak laserowo nie wypalasz
                ognisk , masz nawroty non stop, sam a sie z tym męczę od lat dzieciństwa przez
                za długie mleczne karmienie bez mycia pastą do 4 roku życia i nie mam hopla, ale
                wiem , jak to działa...bredzi sie o jak najdłuzszym karmieniu piersią, ale o
                czyszczeniu i silniejszym zagrożeniu próchnica przy takim karmieniu to sie juz
                zapomina...dentysta w szkole wyłapuwał dzieci na biezaco i sprawdzał co 3 m-ce,
                teraz to zalezy od checi roziców,
                • benek104 Re: Liga Polskich Narodzin 22.03.06, 22:23
                  I oczywiście ten dentysta szkolny robił najdroższe i najnowocześniejsze
                  uzupełnienia, leczył laserem i szkliwił. Wiesz co? W mojej podstawówce robiono
                  zwykłe, czarne amalgamaty. Wolnoobrotowe wiertło, które blokowało się trąc o
                  ząb. Nieważne. Wiem, o co Ci chodzi. Masz swoje racje, ale niepotrzebnie
                  uwiesiłoś się tego dentysty szkolnego. To nie najlepszy przykład socjalu, który
                  należał się jak psu zupa. Dzisiejsza "państwowa" stomatologia nie jest gorsza
                  od ówczesnej. Czeka się tyle samo, skuteczność jest podobna. Btw - szkolne
                  amalgamaty miałam do 25 roku życia. Były szczelne. Były o niebo lepsze od tego,
                  co zafundowałam sobie prywatnie i co wypłukało się po pół roku. E tam, wdałam
                  się w ten temat całkiem bez sensu...;)
    • pasikonik10 Re: Liga Polskich Narodzin 27.12.05, 13:20
      beznadziejna treśc tego artykułu.. Jest on niestety najniższych lotów... :(
      Dodatkowo obrzydzają te patetyczne hasła... Ble...
    • matylda57 Re: Liga Polskich Narodzin 27.12.05, 22:04
      Bardzo mądra uwaga -
      • kocia_noga Re: Liga Polskich Narodzin 28.12.05, 11:48
        Tak ; bełk bełk bełk i za to mu zapłacili.
    • gorzatax "po ludzku" przez przypadki??? 28.12.05, 13:30
      o rany, jak to się robi???
      • sigrun Re: "po ludzku" przez przypadki??? 29.12.05, 13:02
        Srat-taty, proszę państwa, ot co. Kolejny artykuł nie poruszający głównego
        problemu, bo lepiej niektórych aspektów nie widzieć, bo to trudne, żmudne i
        niewygodne. Dlaczego rodzi się coraz mniej obywateli? Właśnie przez traktowanie
        "po ludzku" przez pracodawców przyszłych matek. Np. mnie w piątym miesiącu ciąży
        pan prezes podziękował za współpracę. Straciłam w miarę dobrze płatną pracę i w
        świetle polskiego prawa legalnie, bo miałam umowę o dzieło. Zostałam na lodzie,
        na utrzymaniu Męża, z narastjącą depresją. Nawet zasiłka porodowego nie mogłam
        pobrać, ponieważ - cóż za paradoks naszego ustawodawstwa - jako "wolny strzelec"
        powinnam wypłacić go sobie sama. Dodam, iż moja ciąża nie była fanaberią, a
        częścią terapii zaleconej przez lekarzy. To własnie ciąża uratowała moje zdrowie
        i życie. Miałam zrezygnować z walki o życie w imię wyścigu szczurów? Jeśli bym
        się tego nie podjęła, nie miałabym później po co ścigac się dalej, bo już bym
        wąchała kwiatki od spodu i już nigdy żaden pracodawca nie miaby ze mnie pożytku.
        Tego aspektu, jakże ważnego, mój szacowny prezes nie chiał już dostrzec. Po
        wielu latach bezskutecznych poszukiwań znalazłam ciekawą i satysfakcjonującą
        pracę, jednak chcielibyśmy z Mężem znów powiększyć rodzinę i po raz kolejny
        rodzi się dylemat. A takich kobiet jak ja są całe rzesze. Ponadto państwo też
        nam nie sprzyja. Np. obecnie większość szczepień obowiązkowych dla niemowląt
        jest odpłatna. WZW i polio również. Becikowe, becikowym, jestem przekonana, że i
        tak znajdzie się tysiąc powodów by nie wywiązać się z obietnic. I jak tu się
        gorliwe rozmnażać? Pora aby wreszccie pracodawcy zdali sobie sprawę, że my matki
        wcale naszymi brzuchami nie chcemy im robić wbrew lecz (jeśli już mamy
        dostrzegać cyniczny aspekt sprawy) wzbogacamy nowe pokolenie pracowników. Jak
        ich zabraknie, to kto będzie tyrać na nową furę prezesa?
        • graga05 Re: "po ludzku" przez przypadki??? 31.12.05, 17:20
          To jest straszne co teraz wypisuje sie na temat koniecznosci rozmnazania sie -
          nie dla siebie tylko dla ojczyzny.
          Panie Pacewicz, wiem ze chce pan dostatnio zyc ( ile ma pan dzieci, o ile
          mozna zapytac) i trudno nie byc dyspozycyjnym redaktorem, lub fotoreporteka
          ("tata rodzi") ale uprzejmie pana informuje, ze dzieci sie ma dla siebie a nie
          dla ojczyzny (pan mial dla ojczyzny?) i prosze nie chwalic sie tym wiekopomnym
          wydarzeniem, ze uczestniczyl pan przy porodzie, w cywilizowanym swiecie to
          norma. Bardzo natomiast polecam panu i innym czlonkom redakcji zalaczony link,
          a zwlaszcza dyskusje pod nim
          kobieta.gazeta.pl/rodzicpoludzku/1,70807,3086432.html Ciekawe, co?
          Od lat dociekam i pytam dlaczego musimy sie rozmnazac tak jak zaleca kosciol,
          a obecnie i wladze. Do czego potrzebne jest to krajowi. Jeden argument redaktor
          Pacewicz podal: to wstyd, zeby tylko 340 tys. A poza tym jaki? obronimy sie jak
          bedzie nas 40mil, prze wojna radioaktywna, albo bedziemy liczacym sie w swiecie
          krajem? a moze chodzi o to, zeby mlodzi mogli utrzymywac starych jak do dzisiaj
          jest w wielu innych niz nasza cywilizacja. Jak widac npdst innych krajow
          rozmnazanie lubi byc falowe - teraz mowi sie, ze wymierajaca Francja rozmnaza
          sie stosownie. A moze by podac wreszcie do wiadomosci ile miliono najmlodszych,
          najlepszych, dobrze wyksztalconych wyemigrowalo z Polski i tam plodzi dzieci,
          juz nie polskie? Nie wroca te dzieci ani na apel kosciola i redaktora, ani z
          powodu becikowego. To jest niepowetowana strata. Urodzilam dzieci tylko i
          wylacznie dla siebie i mojej rodziny, te dzieci wyrosly na wartosciowe
          jednostki, ktore swoj potencjal ofiarowuja nie Polsce, bo Polska nie dala im
          szans. Moje dzieci maja dzieci, ktore, nie watpie, beda rowniez wartosciowymi
          jednostkami i swoj potencjal tez juz nie poswieca ojczyznie dziadkow. Moze nad
          tym sie zastanowic, kogo trzeba zawstydzac? Niegrzecznych mlodych, ktorzy nie
          chca sie rozmanazac, czy tez panstwo, ktore na rozwiazanie problemu ma tak
          infantylne pomysly jak becikowe. Nazwijmy to po imieniu, kto ma dzieci w
          nadmiarze? (przepraszam dzieci nigdy w nadmiarze) ubodzy, niewyksztalceni,
          ktorzy nie umieja wziac odpowiedzialnosci za rodzine, bedacy na garnuszku
          panstwa. Skoro rodzina to glowny wychowawca - to jak takie rodziny wychowuja?
          PS Przeczytalam wczoraj: Pani X urodzila trojaczki (chociaz spodziewala sie
          tylko dwojki). Teraz wraz z mezem beda mieli juz 11 dzieci - wszystkie bardzo
          nieletnie. Sa z powodu tej trojki bardzo szczesliwi, chociaz troszke ich martwi
          brak pieniedzy, bo obydwoje z mezem sa na bezrobociu, ale licza, ze podobnie
          jak dotychczas pomoze im gmina i ludzie dobrej woli. Gmina potwierdza,
          oczywiscie, ze pomozemy. Zachodzi pytanie, kiedy nastepny raz beda znow tacy
          szczesliwi, za rok? Moja przyjaciolka w zamierzchlych czasach urodzila
          blizniaczki, a miala juz jedno. Jej radosc nie byla jednak taka niezmacona -
          martwila sie jak dadza sobie rade finansowo i organizacyjnie. Glupia - przeciez
          mogla liczyc na gmine i reszte spoleczenstwa.
          Uprzejmie prosze, jesli red. Pacewicz nie zniza sie do dyskutowania na forum o
          wyjasnienie mi dlaczego potrzeba nam ponad 40 mil obywateli. Nie wymrzemy
          szybciej niz slonce ostygnie, a jesli, to co? Katolicyzm powinien uczyc pokory
          a nie pychy. A te 40 mil to dla mnie tylko dowod pychy.
          • totalna_apokalipsa Re: "po ludzku" przez przypadki??? 01.01.06, 10:38
            No włąsnie ta propaganda odnosi odmienny skutek, bo jeszcze większej głupoty nie
            słyszałam niż rozmnazac siedla państwa. I tu tkwi clou. bo co z tego, że ktoś
            urodzi 5 dzieci, jesli kazde z nich skończy podstawówkę, albo i nie całą
            podstawówkę, bo skoro obecnie narodzone dzieci wcina w beczkach, to i tak
            obowiązeku szkolnego nikt nie sprawdza, bo nie ma jak...Ano włąsnie...
    • iziula1 Re: Liga Polskich Narodzin 01.01.06, 21:30
      Zawsze podziwiałam ludzi którzy tak łatwo podaje dane statystyczne.
      I ciekawa jestem skąd takie dane pochodza. Ja w końcu też należe do tego
      społeczeństwa IV RP. I co?
      Nie zaliczam się do tych 75% , do pozostałej częsci 25% społeczeństwa też nie.
      Bo to juz, jak powiedział pan poseł PiS u Moniki Olejniak, to już Kulczykowie.
      To do cholery gdzie ja jestem?!
      Nie jestem za becikowym jako złotym środkiem na przyrost demograficzny, ale
      skoro jest, powinno być przyznane każdej matce. Chyba,że becikowe to nic innego
      jak zasiłek, zapomoga socjalna dla najuboższych. Ale wtedy to nie bedzie
      pełniło funkcji wzrostu liczby urodzeń jak oczekuje rząd. Nie róbmy ze
      społeczeństwa stada baranów.
    • xxx131 Re: Liga Polskich Narodzin 01.01.06, 21:39

      75%? Czlowieku gdzie ty zyjesz na Bialorusi? Albo jestes fanem Andrzeja Leppera - slawnego ekonomisty?
    • siegfriedswaelderin Re: Liga Polskich Narodzin 27.03.06, 01:08
      paweru01 napisał:

      > pogięło pana panie Pacewicz?

      Wydaje mi sie, ze krytyczne glowy dotyczace tego artykulu wynikaja z jego
      niezrozumienia. Sam tytul, podobnie jak koncowe hasla sa przeciez co najmniej
      ironiczne. Artykul dotyczy bardzo waznej i potrzebnej akcji, ktorej misja jest
      zmienic podejscie srodowiska medycznego do wydarzenia, jakim jest porod.
      Osobe, ktora polecala autorowi zapoznanie sie z trescia strony akcji "Rodzic po
      ludzku" chcialabym poinformowac, ze p. Pacewicz prowadzil debate, ktora odbyla
      sie jakis czas temu w siedzibie "Gazety". Debate o tejze akcji, oczywiscie.
    • halszkabronstein Re: Liga Polskich Narodzin 18.06.06, 14:07
      75% ?? Chyba żartujesz ! Nie wiem co trzeba robić by tak mały mieć dochód na
      całą rodzine w której mogą 2 osoby dorosłe pracować. Mój niemąż jako nastolatek
      więcej za same weekendy w dorywczej pracy dostawał ;). Nawet gość w
      supermarkecie zarabia ponad 1 tyś zł .....

      Do rzeczy jednak . Ilość dzieci nie zależy tylko od kasy jak wiele osób sądzi .
      Przez okres ciąży i troche po jest się wyłączonym z normalnego trybu życia ,
      przykro mi , ale współcześnie ludzie też chcieliby mieć dobrą prace , mają też
      inne aspiracje niż tylko bycie rodziną wielodzietną żyjącą z kasy podatników.
      Nie liczy się ilość dzieci ale także jakoś możliwości ich wychowania . Wole
      mieć 2 , posłać je spokojnie na studia , pomagać jakby co a nie stado dzieci
      które bedą żyły na ulicy i zostaną dresiarzami .

      Jako kobieta też chce pracować a nie zajmować się domem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      WRRRRRR !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka