Dodaj do ulubionych

Będąc młodą lekarką

    • xxxxx55 Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 09:59
      "terroryści, złodzieje, mordercy, pijacy - taki wizerunek ma służba zdrowia w
      mediach..."
      Niestety jaki kraj, tacy ludzie, jacy ludzie taka władza. Na Koscioly jest od
      zaraz a na sluzbe zdrowia nie. I tumanscy ludzie nie moga tego pojac, ze musi
      byc wspolfinansowanie, inaczej sie nie da. Nie ma czegos takiego jak darmowe
      ciastko. Trzymam kciuki za lekarzy!
    • abch1 Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 10:29
      Ja jestem młodym prawnikiem, pracuję, zarabiam 1000 zł netto w kancelarii, robię
      aplikację, nie stać mnie na wynajęcie całego mieszkania, wynajmuje pokój, po
      opłaceniu czynszu i rachunków niewiele zostaje, niestety z moim wykształceniem
      w Anglii mogę jedynie myć gary. A szans na etat w sądzie czy prokuraturze nie ma
      żadnych, chyba, że jako referent... za 850 zł do ręki. Moje ideały sięgają
      bruku. Identyfikuję się z pokoleniem 1250 brutto... nie dziwię sie ludziom,
      którzy maja tego dosyć, ale jeszcze walczę.
    • zapytaniaznak Fikcja 03.07.06, 11:27
      Fikcja.
      Tata lekarz, który żeby "godziwie żyć" pracuje ponad 100 godzin tygodniowo.
      Ludzie !
      To oznacza 20 godzin DZIENNIE. Zakładam pracę przez 5 dni w tygodniu i to
      "ponad" w sobotę. Tak można przez tydzień. Potem na pewno człowiek musi pójść spać.
      Jeżeli więc ktoś pracuje 100 godzin, to albo kłamie, albo pracuje w kilku
      miejscach na raz, albo praca to spanie na dyżurze.

      Przestańmy się zamartwiać FIKCJĄ. GUS wyliczył średnie zarobki lekarzy to 3300,
      a nie 1000 z kawałkiem. Bo ŚREDNIO lekarze pracują na kilku etatach. I nie
      siedzą całego żywota w pracy. Dlatego np. w szpitalu lekarze są, ale do
      południa, dlatego proste badania trwają po tygodniu.
      • masjania Re: Fikcja 03.07.06, 12:13
        no to głupolu załóż że ktoś pracuje codziennie! Mam 28 lat i robię
        specjalizację z pediatrii w największym szpitalu w warszawie. Lato jest dla
        mnie jedyną mozliwością dorobienia dodatkowych pieniędzy na wakację, które będę
        miała w pażdzierniku - kosztem dyżurów co drugi dzień w lecie Nie mogę na razie
        pracować prywatnie bo zdaje sobie sprawę że doświadczenie mi na to nie pozwala.
        Więc tak - w zeszłym tygodniu, oprócz pracy od poniedziałku do piątku od 8 do
        16 miałam dwa 16-godzinne dyżury w poniedziałek i środę i 24 godzinny w
        niedziele. Podoba ci się to? 96 godzin pracy tygodniowo. I nie chrzań o fikcji
        bo w twojej główce to nawet się nie mieści
      • iffa4 do:zapytania znak 03.07.06, 12:23
        Jestem lekarka.
        Od paru lat, zeby utrzymac rodzine, pracuje PONAD 400 godzin miesiecznie.
        Jest to rowniez praca w niedziele, swieta, soboty itp.
        400 godzin - to znaczy tyle godzin PRZEBYWANIA w szpitalu. Na szczescie nie
        kazda noc spedzam non - stop na nogach. Czesto spie - godzine - pol godziny,
        czasem dwie -> jestem budzona do pacjenta -> godzina - dwie pracy i znow sen. I
        tak na okraglo. Tak wygladaja te 'dobre' dyzury. O 'zlych'wole nie pisac.
        Czasem uda sie zdrzemnac godzine po poludniu.
        Od 6 lat nie spedzilam zadnych swiat ani sylwestra z rodzina.
        W wakacje jestem blada jak wiezien - bo kiedy i gdzie mam wystawic buzke do
        slonca?
        Mam za to okolo 'sredniej lekarskiej', ktora tak skwapliwie cytujesz.
        Duzo czy malo?
        Nauczylam sie zasypiac 'w locie do poduszki'. Nauczylam sie byc absolutnie
        przytomna natychmiast po wybudzeniu. Na widok mojej dyzurki lekarskiej
        dostaje 'psychicznych torsji', bo ile czasu mozna spedzac w malutkim
        pomieszczeniu ??? Choc obiektywnie rzecz biorac ta dyzurka wcale nie jest taka
        zla ....
        I zastanawiam sie, kiedy dostane pierwszego zawalu.
        Sprobuj dzisiejszej nocy nastawic sobie budzik na dzwonienie co godzine, potem
        wstan, przeczytaj 50 stron ksiazki ze zrozumieniem, poloz sie -> wstan za
        godzine i tak do rana. Przez 2 - 3 nastepne noce tez.
        Sprobuj przez pare dni w te upaly posiedziec w domu, nie wychodzac nawet na
        balkon.
        Poznasz fragment zycia lekarza. Nie dojdzie Ci: stres, czy dobrze postawiles
        diagnoze, koniecznosc uzerania sie z pijanymi, telepanie sie w nocy lodowata
        karetka w zimie i tysiace innych przyjemnosci.
        Uprzedzajac zarzuty: pracuje 20 lat, specjalizacja zabiegowa, lapowek nie
        bralam i nie biore, bledu lekarskiego na razie (ODPUKAC) nie popelnilam,
        uratowalam wielu ludzi, z powodow rodzinnych nie moge wyjechac - choc
        chcialabym.
        Jesli masz dokladniejsze pytania - napisz maila.

    • mmolek Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 12:03
      irlik.monika napisała:

      > Ja mam 27lat i zostaje w Polsce.

      i chwala Ci za to. ja mam 30 lat i od 2 lat w UK.
      i wcale nie narzekam. pracuje w zawodzie (lekarz)
      nie dla pieniedzy - dla wiedzy i doswiadczenia
      i nie musze przymierac glodem przy okazji...

    • n_nicky Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 12:49
      A ja poruszę temat od nieco innej strony. Przeraża mnie poziom wiedzy studentów
      medycyny i stomatologii. Znam przykład studentek 4 roku medycyny AM we
      Wrocławiu, które nie wiedziały, że krew przewozi się karetką transportową;
      młodych stomatologów, do których znajomi chodzą tygodniami i miesiącami, bo nie
      potrafią skutecznie wyleczyć zębów; lekarza tuż po studiach, który w prywatnej
      służbie zdrowia zarabia miesięcznie kilka tysięcy złotych; itp. Służbę zdrowia
      znam od kołyski, od zawsze, ponieważ większość mojej rodziny (tak, zaraz ktoś
      się przyczepi, że jestem nieskromna) jest z nią związana. Patrząc chociażby na
      pokolenie mojego dziadka, zasłużonego chirurga znanego w wielu kręgach,
      zastanawiam się i jest mi smutno, że tacy ludzie się praktycznie "skończyli".
      Nie chcę uogólniać, wrzucać wszystkich do jednego worka-ale, niestety, ogromna
      większość młodych lekarzy i studentów to zwykłe konowały. Uważam, że lekarze
      powinni zarabiać więcej-ale jednocześnie więcej powinny zarabiać wszystkie grupy
      zawodowe, od nauczycieli, przez sprzątaczki do sprzedawców. Aby dorównać
      zachodniej Europie. Jednak najpierw należy wprowadzić jakiś skuteczny system
      naboru na studia medyczne, a nie tylko układy i znajomości, nazwiska
      powtarzające się od pokoleń. Co to za pomysł, żeby na medycynę wystarczyła tylko
      matura z kilku przedmiotów...wszyscy teraz żyją tylko wielką emigracją lekarzy,
      a trzeba przede wszystkim spojrzeć na drugi, niemniej istotny problem poziomu
      wielku studentów i młodych lekarzy, wśród których jak na lekarstwo jest tych,
      którzy faktycznie idą na te studia z powołania.
    • paolo630 frywolniej albo fryszybciej 03.07.06, 13:46
      ...czyli albo szybciej uwolnić rynek albo lekarze odlecą. Pacjenci mogący się
      jeszcze wzbogacić za nimi, albo już tam są. Ci już bogaci - kupią sobie i tak.
      Ci biedni - dalej będą głosować by ktoś płacił za nich. A poniżej kilka mitów
      nt służby zdrowia:

      1. Służba zdrowia - jeśli służba, to się nie płaci po pańsku, prawda bracia
      Polacy?

      2. Darmowa służba zdrowia - Państwo płacą. Państwo płaci. Chłop, rencista,
      emeryt, nauczyciel, wojak, policjant nie płacą. Wszyscy umrą. W spadku tylko
      długi. Dzieci, wnuczki, Europa spłaci. My nie. Nam się należy.

      3. Państwo płaci na służbę zdrowia milardy złotych. - Tak. Na konkrety jakoś
      zawsze brakuje pieniędzy. A jak Państwo płaci, to przepłaca. Albo płaci raz
      tak, raz siak. Badania krwi w Warszawie kosztują inaczej niż w Krakowie prawda?
      Tu w Warszawie mamy po prostu trudniejszą krew do zbadania.Wicie, rozumicie,
      taką jak w podpaskach. Pod stołem.

      4. Lekarze dostają mniejsze pieniądze bo państwo zapłaciło za ich studia -
      Bezpłatne studia są w Polsce przecież? Ale niech tam, policzmy: 7 lat nauki.
      Rok zaoczny na AM kosztuje 16 tys zł (chociaż Państwo płaci uczelni) Daje to
      koszt wyszkolenia lekarza 112 tys zł. To oczywiście ogromy koszt w kraju, w
      którym średnia płaca osiąga właśnie 2500 zł. Ale skoro stażyści 2 lata pracują
      za darmo...skoro młodzi lekarze płacy zasadniczej mają 1000 i do 2500 brakuje
      im 1500 przez kolejne 20 lat... to może studia spłaciliby (dostając do ręki od
      razu 2500 zł) sami? Więc to Państwo z powodu łaskawego opłacenia studiów
      zarabiamy na lekarzach w ciągu ich życia, no ile...policzcie sami. Mnie wyszło
      drugie tyle. I trzecie też mi wychodzi. Bokiem.

      4.PRL się skończył 17 lat temu - Niestety w służbie zdrowia trwa dzięki
      politycznemu dyletanctwu. A zawrócenia kijem Wisły dokonał niejaki Łapiński z
      pomocą SLD, bo zamknęli kasy chorych i przywrócili NFZ. Kasy też były chore,
      ale na anginę a nie raka.

      5. Lekarz to zawód z powołaniem - Do Kamaszy. Polska Armia Łapiduchów. Głodna.
      Obdarta. Z szablami na czołgi. Dobrze jest tylko oficerom co wyprzedają arsenał
      na lewo. Żeby zostać oficerem najlepiej być synem pułku. I długim kolibra
      dzióbkiem spijać miód z otwartych na świat ust przełożonych. Albo innego końca
      ich układu pokarmowego. W każdym zawodzie są święci i kutasy. Obecny system
      publicznej służby zdrowia promuje ten drugi kierunek.

      6. Lekarze są winni - Była taka histeria. Za Stalina. Umarł.

      Bohaterkom artykułu: wytrwałości i życia w lepszym swiecie
    • falstaff Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 13:46
      Moja żona jest anestezjologiem. Żyje mniej więcej tak jak opisała w blogu
      Istra. Ja jestem jej psychoterapeutą.Obiorcą jej bloga. Wysłuchuję, łagodzę,
      rozśmieszam lub wycieram jej łzy.
      Żyje nam się komfortowo.Jestem informatykiem wchodzącym w ostatni próg
      podatkowy z łatwością.Mimo świadomości, że tak dobrej pracy jak obecnie mam, za
      granicą nie znajdę to zachęcam żonę do wyjazdu. Nie po to aby było nam jeszcze
      bogaciej, dostatniej.Nie. Chcę mieć zdrową psychicznie, nieprzepracowaną,
      radosną żonę i matkę dla naszych dzieci. Nie mogę pozwolić aby państwo
      sterowane przez bandę niedouczonych politykierów i przestępców wybranych przez
      jeszcze większą rzeszę nastawionych roszczeniowo gamoni okradało moją żonę i
      naszą rodzinę z jej optymizmu, ideałów, wiary że "warto" i zwyczajnie z czasu.
    • falstaff lekarze vs. górnicy 03.07.06, 14:01
      Jeszcze mi się tak przypomniało z absurdalnych sytuacji.Dlaczego z łatwością
      znajduje się kasa dla górników, a dla lekarzy nie ? Ale niech tam, górnikom
      obiecano, a nie dano, ale chociaż z nimi rozmawiano. laczego nasza władza ma
      lekarzy w aż takim poważaniu, że nawet z nimi nie rozmawia ? Nawet im nie
      obiecuje ? Dlaczego polskie kobiety jeżdżą na zachód rodzić, a nie zachdnie do
      nas ? Dlaczego tak łatwo Państwo Polskie rezyguje z wysoko wykształconych
      ludzi ? Nie tylko lekarzy.

      Czy dlatego, że niewykształconymi idiotami łatwiej rządzić ?
    • diana_di Szkoda... 03.07.06, 14:21
      Szkoda ,że mało kto z was zauważył,jak ciepło o swoich pacjentach pisała Istra.Szkoda,wielka szkoda że nie czytaliście jak martwiła sie o każde dziecko,jak przeżywała na blogu każe niepowodzenia,z jakim zapałem opowiadała o tych maluszkach.W całej treści artykułu,zwróciliście uwagę tylko na aspekt finansowy.A umknęła wam np historia dziecka które połykało gwoździe.Myslicie,że lekarz dla którego obojętny jest pacjent z takim zaangażowaniem i ciepłem pisałby o swojej pracy?A zwróciliście uwagę na brak możliwości kształcenia?A na to,jak nie zapłacono lekarzom>?A może na to,jak potraktowano personel wprowadzając odpłatne badania?Dlaczego tylko parę osób zwróciło uwagę że mamy chory system a nie lekarzy!!???
      Pozdrawiam
      • bolton4 Diano Di 03.07.06, 14:55
        Mam pytanie. Czy Istra usuneła swoj blog czy moge go gdzies jeszcze znalezc?
        • diana_di Re: Diano Di 03.07.06, 15:03
          Ze smutkiem powiem,że blog został zastrzeżony.Czasami coś można w kopiach google znależć.Ale tylko fragmenty.Pewnie nie ma czasu teraz.Nowe miejsce nowe otoczeni i nowa praca.
    • nereczka1 Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 15:13
      Od kilku lat studiuję na Wydziale Lekarskim AM w Warszawie. Już same studia są
      trudne i obciążające - praca po nich na pewno też. Jednak uważam, że osoba
      studiująca w Polsce medycynę NIE MA PRAWA opuszczać kraju. Nie myślę tu jedynie
      o pieniądzach na studia, ale przede wszystkim o dorobku profesorów i lekarzy,
      którzy nas uczą, o doświadczeniach pacjentów, którzy dzielą się z nami swoją
      wiedzą o chorobie. To jest bezcenne i zobowiązuje właśnie do tego, żeby zostać.
      Może warto też pomyśleć o tym, że praca opócz korzyści finansowych ma przynosić
      satysfakcję - a niektórzy uważają, że głównie to.
      • derek33 do nereczki 03.07.06, 15:19
        tak??? powiedz to mojemu dziecku!że nie pojedzie na kolonie jak jego rówieśnik syn pana kierowcy tira(bez urazy dla kierowców), w imię poświęcenia jego ojca dla innych.I do cholery! Dlaczego niby praca to ma być poświęcenime!!???To proszę niech pacjenci sie też poświęcą i nie zawracają dupy! ok?
    • focusek Mlodzi lekarze 03.07.06, 15:19
      sa inni niz ich starsi koledzy, tylko ci mlodzi za kilka lat "dorosna" i
      rowniez im przestanie zalezec na jakichkolwiek reformach w sluzbie zdrowia. Nie
      czarujmy sie kazdy z nas chodzi do lekarza, placac gruba kase za 10 minutowe
      badanie, widzimy jak mieszkaja, jakimi brykami jezdza, jak kieruja nas do
      panstwowego szpitala, gdzie za dodatkowe dla nich pieniadze robia nam badania
      na panstwowym sprzecie, znamy i wiemy o porodach w szpitalach na ktore
      przyjezdzaja za kilka tysiecy zl, wiemy o platnych cesarkach /do fartucha/w
      panstwowych szpitalach,ze w jednym czasie 'odbebniaja' panstwowke a
      jednoczesnie "zarabiaja prawdziwe pieniadze' w prywatnych gabinetach,wiemy ze w
      panujacym u nas balaganie czuja sie jak ryby w wodzie w tych swoich grafikach.
      Nie chce urazic tych mlodych dziewczyn czy innych pelnych idealow lekarzy ale
      nie dziwcie sie że nam pacjentom nie jest po drodze ze strajkujacymi lekarzami,
      bo te strajki nic nie dadza najpierw trzeba zreformowac cala sluzbe zdrowia a
      kto kreci nosem na np. elektroniczne recepty - lekarze- ciekawe dlaczego?
      • artemida9 Re: Mlodzi lekarze 03.07.06, 18:44
        Zgadza sie, ja czytajac wypowiedzi niektorych internautow na temat lekarzy juz
        dorastam... Po co byc milym, po co sie starac i probowac swoich sil w kraju,
        skoro i tak jest sie tym wrednym, bezdusznym, krwiozerczym lekarzem, ktory chce
        tylko wiecej pieniedzy, ma wszystkich pacjentow w .... a wogole to jest
        niedouczonym konowalem. I widzac kolejnego pajeta juz mi sie nie chce do niego
        usmiechnac, juz slowa otuchy staja mi gdzies w gardle jak pomysle, ze moze to
        jedna z osob z forum... jeszcze jednak sie usmiecham, nie wyjezdzam, staram
        sie, bo to dopiero poczatek.. jednak z kazdym artykulem dorastam....
        • samwieszkimjestem Re: Mlodzi lekarze 03.07.06, 22:19
          Hej, gdzie Ty pracujesz? Bo ja jakoś nie pamiętam, żeby większość lekarzy była
          dla mnie miła. Owszem, są niektórzy wspaniali. naprawdę. Przyszłam w którąś
          Wielką Sobotę do mojej przychodni z bólem rozsadzającycm nerki, ze łzami w
          oczach, zakręcona z powadu dużej ilości środków przeciwbólowych. Przestraszona,
          podłamana bólem (ciągnął się trzeci dzień, ale byłam wcześniej w podróży). Pani
          doktor bardzo spokojnie mnie obadała, wypisała skierowania, poklepała po
          ramieniu, powiedziała, że wszystko będzie dobrze. Naprawdę to się pamięta. I
          jest się wdzięcznym. kiedyś to dobre ziarno, które siejesz, zaowocuje. Może nie
          tak, jak myślisz, ale zaowocuje pięknie. Siej dalej, proszę.

          Nie stań się taki, jak lekarka, która chwilę potem przyjmowała mnie na izbie
          przyjęć i kiedy ledwo stałam sama na samym środku tej izby, ona wypytywała
          mnie, czy miałam w moczu dużo krwi, czy średnio, czy tylko trochę, i czy może
          nie jestem w ciąży, bo wtedy też może boleć w okolicach nerek, a potem,
          kompletnie ignorowana, ledwo kontaktująca, czekałam aż lekarz wyszedł na
          korytarz i gromkim głosem obwieścił co mi dokładnie jest i jak mam postępować.
          BYły tam jeszcze cztery obce osoby. Nie bądź taki, błagam. To dobre się
          pamięta, ale to złe też. Tak, jak ciągle ciepło myślę o lekarce z przychodni,
          tak ze wstrętem wspominam lekarzy z izby przyjęć. Honor Wojewódzkiego Szpitala
          w Bielsku - Białej uratowała jedynie salowa, b. miła i ciepła oraz lekarz
          robiący mi USG - dowcipny, kulturalny, nawet niepotrzebnie tak bardzo usłużny i
          miły, ale ma do dziś moje pozytywne fluidy, które, mam nadzieję, jakoś do niego
          docierają.

          Nie patrz na ludzi jak na wrogów, spróbuj dostrzec ich niektóre problemy i
          jeśli nie możesz na nie nic poradzić, to zajmij chociaż ich uwagę czymś
          milszym. Nie muszą wyjść od Ciebie 100% zdrowi, jeśli wyjdą podniesieni na
          duchu. To wróci do Ciebie.
    • mikolaj.pawlak Re: Będąc młodą lekarką 03.07.06, 16:32
      mam 30 lat i pracuje w US
    • nagarbia A gdzie szukac tego bloga " Ostry dyzur" ? 03.07.06, 16:45
      Nie moge go znalezc...
      • dragonais Re: A gdzie szukac tego bloga " Ostry dyzur" ? 03.07.06, 22:19
        A ja jeszcze nie mam 19 lat skończonych , ledwo maturę, i marzę żeby stąd
        uciec.
        • maryna04 Re: A gdzie szukac tego bloga " Ostry dyzur" ? 04.07.06, 05:45
          Czytywalam blog istry, nie jestem w stanie przeczytac dyskusji pod artykulem,
          za dluga. Mieszkam w Stanach i wiem, ze tutaj absolwent studiow medycznych w
          ciagu kilka pierwszych lat pracuje rownie ciezko jak opisywane z Polski
          przypadki, lacznie z losem autorki bloga. Po prostu na stazu obowiazuje
          tygodniowa norma 72 godz., ktora z reguly jest przekraczana. Wszedzie to mozna
          sprawdzic, a same studia trwaja 8 lat. Na stazu dostaje sie dokladnie srednia
          pensje dla danego stanu, czyli naogol nieco pow. 30tys. rocznie brutto. Za ta
          sume mozna zyc tak samo jak za dwa dwiescie zlotych w Polsce. Szybko sie
          frustruja polscy lekarze, ze jeszcze, jeszcze nie maja stosownego auta. Tu tez
          na szczycie jest niewielu - chirurgia plastyczna, przeszczepy wlosow, wazne
          umiejetnosci biznesowe, zeby kupic, czy otworzyc prywatna praktyke, a jak sie
          juz ja ma to tez nie pracuje sie 40 godz, tygodniowo. Zapewne w Europie
          Zachodniej jest inaczej, ale w Polsce tez jest inaczej - bo w koncu
          odpowiedzcie mi skad te wakacje lekarzy i te samochody? No, tych co juz nieco
          przekroczyli 30-tke.
    • alek99 to jest polska rzeczywistość... 04.07.06, 11:48
      ...z którą nie możemy sie pogodzic...
      jestem po dziennikarstwie - pracuje jako analityk, na pytania na rozmowach
      rekrutacyjnych dlaczego nie pracuje w zawodzie odpowiadam...nie stać mnie...to
      moje hobby...moze kiedyś...
      Grzesiek - AWF - prowadzi swoją firme
      Ania- pedagogikę - pracuje w banku
      Marek - MEL - analityk
      Magda - logistyka - pracuje w marketingu
      Kaśka - prawo - asystentka
      Krzysiek - historia - handlowiec
      ...jest tego więcej...i nie dotyczy to tylko grupy zawodowej lekarzy, tylko
      wiekszość z nas nie bedzie strajkowac - bo pracujemy w prywatnych firmach...
      polska służba zdrowia jest rozłożona na łopatki:( chcialabym kiedyś pojść do
      zadowlonego z życia lekarza...
    • tinga1 Kiedy ja narzekam, że mało zarabiam 05.07.06, 15:58
      (5 lat studiów + obowiązkowe studia podyplomowe ufundowane przez rodziców), to
      słyszę, ze sama jestem sobie winna a wszyscy radzą, ze powinnam zmienić pracę -
      dlaczego nikt tego nie radzi lekarzom?!?! Co to święte krowy jakieś? Czy gdzieś
      jest ustawowy obowiązek bycia lekarzem, hę?
      • derek33 Re: Kiedy ja narzekam, że mało zarabiam 05.07.06, 18:37
        a jak ja słysze takie durne teksty jak twój to mam mdłości.Zapamietaj! Każdy ma prawo wybierać kierunek kształcenia i KAŻDY MA PRAWO PRACOWAĆ TAM GDZIE CHCE!I sfora szczekająca jak ty, nie jest w stanie zmienić tego.Bez pozdrowień.
    • agata_to Re: Będąc młodą lekarką 06.07.06, 02:44
      Jestem za granica juz od 2 lat i poznalam co to znaczy praca poza domem-zdala
      od przyjaciol i rodziny. To prawda jest tu latwiej, sa lepsze pieniadze ale
      trzeba na nie ciezko zapracowac i po dlugich godzinach w pracy brakuje
      przyslowiowej polskiej kielbasy, dobrego slowa od przyjaciela bo angole sa
      wiecznie usmiechnieci a poza tym ze wzgledu na 'jezyk' nie mozna sie wygadac,
      poplotkowac... Tesknie za domem i zamierzam wrocic za dwa lata, skonczylam
      studia w Polsce, tu ucze sie w college, mam znajomych, dobra prace na
      kierowniczym stnowisku ale.... wroce do polski i tylko odliczam czas i
      pieniadze na koncie aby bylo mnie na ten powrot stac.
      • czekajac.na.milosc Re: Będąc młodą lekarką 06.07.06, 18:03
        Nie jestem lekarzem i bardzo szanuję pracę lekarzy. Uważam, ze jest to jeden z
        zawodów, które obdarzone powinny być szacunkiem i zaufaniem. W kazdym zawodzie
        zawsze znajdą sie 'czarne owce', karierowicze i nieuki. Spotkalam lekarzy 'z
        powolania', którzy naprawdę chcą leczyć... w Polsce. Mam nadzieję, ze warunki w
        Polsce sie poprawią i nie beda musieli wyjezdzac za granicę...
    • amw11 Re: Będąc młodą lekarką 09.07.06, 23:48
      Pozdrawiam serdecznie wszystkie mlode lekarki i mlodych lekarzy w Polsce. Ja
      mam 30 lat, od 4 lat mieszkam w Niemczech i robie specjalizacje z psychiatrii.
      Przy czytaniu tego artykulu, a jeszcze bardziej niektorych postow, jeza sie
      wlosy na glowie. Ludzie, jak mozna tak zyc? jesli tylko macie mozliwosc,
      uciekajcie z tego kraju, bo sie wykonczycie. Moj znajomy szuka lekarzy z Polski
      dla szpitali w Niemczech i Anglii - ofert pracy jest wiecej niz chetnych! W
      Niemczech nie zarabia sie kokosow (my tez strajkujemy), ale starcza na godziwe
      zycie. Sluze adresem i telefonem.
      amw11@t-online.de
    • rozbojnik_rumcajs komentarz do pierwszego postu 17.07.06, 16:43
      masz bogatego meza czy rodzice cie sponsoruja bo sa szczesliwi ze maja corunie doktora i moga
      pochwalic sie znajomym ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka