agab28
18.12.06, 08:41
Jetsesmy niecałe pó roku po ślubie. Odkryłam ze wyszłam za mąż za osobe
majaca problem z alkoholem i narkotykami. Kocham go, ale dłużej nie dam rady
tego znieść. próbowałam z nim rozmawiac i ciagle mi obiecuje. Ale pozniej jak
znajduje kolejna torebke po lub z białym proszkiem załamuje się. On jest w to
wciagnięty bardziej niz myślałam. Pracuje bardzo długo- powinnam sie domyślec
co mu w tym pomaga. Nie wiem co jest w tych torebkach, czy to amfetamina czy
kokaina.
Wczoraj np. była taka sytuacja. Szczekały psy on postanowił przejechac się
po działce,( bo działka ma około km długosci), bo czesto kręca sie złodzieje.
powinnam od razu sie domyslaec ze cos kombinuje. Wygladałam przez okno i
zauwazyłam ze sie zatrzymał i stał około 3min. Cos mnie tknęło, wiem ze to
paskudne zachowanie, ale rano znalazłam w wenetrznej kieszeni jego kurtki
znow torebke z koncówka białego proszku i rurkę.
Załamałąm sie i juz nie wiem jak mam z nim romzwiać.
wszyscy sie pytaja kiedy bedziemy mieli potomka, a jak tu chciec dziecko...
nie wiem co robić.