wimsey Dziękuję serdecznie! 26.07.06, 12:00 Gdyby nie Kinga Dunin, umknąłby mi tak interesujący szczegół z życiorysu posła Cymańskiego, który należy również i do moich faworytów... Żałuję, że nie ma tych felietonów częściej, chociaż z drugiej strony nie wiem co jest bardziej przygnębiające: ich treść czy niektóre komentarze. Odpowiedz Link Zgłoś
luve Tej superfeminie to ty do pięt nie dorastasz. 26.07.06, 19:30 Smutny pieniaczu :))) Odpowiedz Link Zgłoś
zbujowachata Re: Moralność na prąd/Odp. na post !!!!!! 26.07.06, 12:19 W odpowiedzi racja 1000% takie wiadomości i nieuctwo jest nie do zdobycia nawet w Prl-u Pytanie to gdzie Kinzia pobierała nauki może z rodzicami na placówce dyplom. w Batustanie ! Old Hors. Odpowiedz Link Zgłoś
zwispokolana Porażona to jest ta paniusia i jej mózg. Bełkot 26.07.06, 12:22 a'la szechter. Zgodnie z linią gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
kompost444 Bełkot Dunin 26.07.06, 12:54 Panienko. Daj se na luz. Przecież to co mówisz, piszesz jest niestrawialne. Polecam lewatywę dwa razy dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
chris12 PiS jest partią zaściankowej polskiej ciemnoty 26.07.06, 13:06 Przeciętny mało obyty ze światem Polak boi się Europy, kapitalizmu, nowego. Dla takich przewodnikami są podobnie odbierajacy świat bracia kartofle i ich Cymańscy, Zawisze itp. Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt To kiedy gilotynujemy tego Cymańskiego? 26.07.06, 13:26 Bawi mnie trochę nie tyle sam felieton (bo jest typowy dla pani Dunin) ile reakcja forumowiczów. To święte oburzenie. I z czego ono wynika? Nikt z Was nie miał nauczyciela tego typu, o jakim opowiadał Cymański? Ale oczywiście, Wy natychmiast organizowaliście przeciw takim nauczycielom obywatelskie akcje oporu... pisząc skargi gdzie się dało (skarg do GW raczej napisać nie można było, bo jeszcze nie było samej GW)... Porównywanie stosowanych przez tego nauczyciela kar do doświadczeń Milgrama to wytaczanie armat na wróble... Jak chcesz zdzielić psa, kij zawsze znajdziesz - w tym przypadku to jest nawet kłonica... A już fakt, że Cymański chętniej angażował się w "karanie" ładnych dziecząt jest skandalem. Jak on mógł tak dyskryminoać te mniej ładne... Wszyscy panowie z tego forum tak potępiający Cymańskiego z pewnością już od przedszkola bardziej cenili sobie u dziewcząt "bogate wnętrze" niż zwnętrzne atrybuty urody... Ja tam z dzieciństwa pamiętam, że chętniej dokuczaliśmy ładnym dzieczynom i to nie dlatego, że bylimy sadystami z natury. Chodziło raczej o to, że i w ten sposób można zwrócić na siebie uwagę takiej dziewczyny... Głupie i sztubackie? Jasne, ale przecież rozmawiamy właśnie o dzieciakach... W dzieciństwie i młodości robiłem różne, dziwne rzeczy. I nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia (chyba, że dałem się złapać)... Ot, młodość chmurna i durna... I ani ja, ani żaden z moich kumpli nie wyrośliśmy na bandytów i sadystów, nawet w większości nie jestśmy wyborcami PiSu czy LPRu... A Wy, którzy się tak oburzacie? Byliście święci, politycznie wyrobieni i politycznie poprawni już od żłobka? Sorry, nie wierzę... A jeśli tak było - to współczuję... Jest taka piosenka Kaczmarskiego, oparta chyba na motywach autobograficznych. Narrator opowiada, jak to razem z kolegą, będąc jeszcze dziećmi, zarżnęli kota na śmietniku. W dalszej części piosenki słuchacz dowiaduje się, że żadnen z nich nie został w życiu dorosłym sadystą czy zboczeńcem... Gdyby pani Dunin i jej podobni mogli dowieść Cymańskiemu, że mając 10 lat znęcał się nad kotem lub, nie daj Boże, kotką - to by go chyba zlinczowali jako esesmana... PS. Cymański nie jest bohaterem mojej bajki. Ale pani Dunin także nie jest (bohaterką). Ten felieton dość dobrze pokazuje jej płytkie i fałszywe moralizatorstwo. Notabene - ton coraz częściej (niestety) spotykany na łamach GW. Szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
stanid Re: To kiedy gilotynujemy tego Cymańskiego? 26.07.06, 14:30 Drogi Panie dem0kryt. Nareszcie przeczytałem naprawdę mądrą wypowiedź na tym Forum. Egzotyka Posła Cymańskiego nie polega na tym co robił on w młodości. Pisanie felietonów zniesmaczonych tym co “ktośtam” kiedyś w młodości zrobił jest po prostu jakieś takie... (lepiej nie kończyć). Nasi felietoniści, dziennikarze chyba pałają miłością do piratów. Tak chętnie zasłaniają sobie jedni lewe, inni prawe oko (tych pierwszych jest zdecydowanie więcej) a patrząc “na pirata” (mając przesłonięte oko) widzi się tylko połowę prawdy. Pozdrawiam StaniD Odpowiedz Link Zgłoś
terence Re: Moralność na prąd 26.07.06, 13:51 hehe dobre dobre ułożyłem krótki wierszyk: Cyman Cyman ty chu ju Odpowiedz Link Zgłoś
vertigo.seb Re: Moralność na prąd 26.07.06, 14:16 W tym kontekście - pan Cymański jest również moim ulubionym posłem. Odpowiedz Link Zgłoś
breadcrumbs Re: Moralność na prąd 26.07.06, 14:26 Ja tez lubie piescic ladne kolezanki, a brzydkich nie. Poza tym wole piescic przy pomocy swoich oblesnych, hetero-faszystowskich i spoconych łap, że nie wspomne o penisie. Ale prundem? A KD? Jak zwykle - "i bla, bla, bla, heteronormatywny, bla, bla, bla, Maryja, bla, bla, bla,..." Odpowiedz Link Zgłoś
bohu11 Re: Moralność na prąd 26.07.06, 15:01 dunin jak zwykle w poziomie ....bla bla bla bla bla... Odpowiedz Link Zgłoś
el_p Re: Moralność na prąd 26.07.06, 15:33 Ok podsumowuje watek: Nikt nie wie o co Pani Dunin chodzilo, obrzucacie sie tylko blotem. Punkt dla veritas11, bo wiedzial o czym Pani Dunin nie napisala: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=933&w=45747002&a=45862344 Pozdrawiam wszystkich i zycze mniej zacietrzewienia w upaly (uwaga na serce) Odpowiedz Link Zgłoś
kpt_kloss Kazdy robil dziwne rzeczy w szkole 26.07.06, 17:22 Wiekszosc z nas robila dziwne / szalone rzeczy w mlodym wieku. A zeby to wyciagac w wieku starszym jako cos co obarcza obecnie dojrzalego czlowieka to jest smieszne. Czyz nie pilismy alkoholu, palilismy papierosy, podmacywali sie nawzajem, i inne. Wiele z tych rzeczy wydaja nam sie naganne w wieku dojrzalym. Nie pisze po to zeby bronic posla Cymanskiego, bo nawet nie za bardzo wiem ktory to jest. Ale po prostu cala historia opisana przez pania Dunin jest odrobine bez sensu, a takze odrobine ponizej pasa. Pisze to ja, ktory nie popiera PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_r_k Ludzie listy piszą... 26.07.06, 17:38 kpt_kloss napisał: > to jest. Ale po prostu cala historia opisana przez pania Dunin jest odrobine > bez sensu, a takze odrobine ponizej pasa. Ludzie piszą różne rzeczy i jest to ich prawo. Problem jest wtedy, kiedy oszołomy z pewnej redakcji, której kandydaci w wyborach są najwyżej w stanie zdobyć ciut poniżej 1% głosów wybierają tendencyjne bzdury myśląc, że jak będa długo rzucać błotem w popularnych polityków, to coś się tam przyczepi. W prezydenckich wyborach w 1995 i 2000 jeszcze wybrano kandydata dobrze życjącego (ręka rękę myje) z szefem tejże redakcji. W 2005 roku albo spadła popularność tej gazety albo propaganda szerzona przez jej szefa i jego przybudówki zaczęła nagle nieprzyjemnie pachnieć. Czyżby to efekt przesłuchań w Komisji Rywina? Jan K. Odpowiedz Link Zgłoś
fafik_wielki Re: Kazdy robil dziwne rzeczy w szkole 30.07.06, 23:43 właśnie, równie "mądre" i "pouczające" wnioski można by wyciągnąć z faktu, że pani Dunin była w przeszłości związana z panem Dornem (np. frustracja wynikająca z zawodu miłosnego jako źródło feminizmu i tym podobne bzdury) ... tak to wycieczki osobiste zastępują polemikę z argumentami (których skądinąd pan Cymański chyba faktycznie za dużo nie prezentuje; ale po co zaraz takie brzydkie sugestie jak w ostatnim tekściku p. KD?) Odpowiedz Link Zgłoś
cobukszpan Re: Kazdy robil dziwne rzeczy w szkole 01.08.06, 19:34 Cymański pewnie się uśmiecha. Dunin ma się wstydzić szczeniackiego wzlotu? Kompletnie mało załapałeś. Skonstruował byś coś lepszego. Chcesz stworzyć pozór, że pod wpływem tego coś napisze Dunin? Czy tylko udajesz,że nie załapałeś,że jesteś wierniacha? Nudzi to czytelników. Ale skoro zabolał cię tekst,to nie zasłaniaj się Cymańskim. Raczej zrozum ,że ludzie widzą jak sprawy się miewają w tym ogrodzie. Ztrywializowała przecież KD świat krasnoludków :) Pamiętaj,że fason jeszcze jest ważny! :) Odpowiedz Link Zgłoś
gjhrtgjyrjy Re: Moralność na prąd 26.07.06, 18:18 Ciekawe kto co chce tu pozamazywać? Czy to gazeta robi taki bałagan że nie można w kolejności czytać? Albo ktoś w informatyce nieświerzy:( Zróbcie tu jakiś ład żesz kura mać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tenar2 Re: Moralność na prąd 26.07.06, 18:26 "Jeżeli zaś kara staje się źródłem sadystycznej, heteroerotycznej obleśnej uciechy, uzasadnienie takie zaczyna lekko śmierdzieć." rozumiem, ze jesli kara bylaby zrodlem uciechy rowniez sadystycznej oraz oblesnej, ale homoerotycznej, to byloby OK? Pani Kingo... na linii homo-hetero ma Pani chyba jednak lekka obsesje. Odpowiedz Link Zgłoś
mniklas5 Re:co za belkot 26.07.06, 19:16 dlaczego gazeta umiesacza teksty tak beznadziejne jak ten powyzej, jaka wartosc oprocz zlosliwosci ma taki tekst, z czym tu polemizowac, intelektualny poziom tej pani dosiegnal dna Odpowiedz Link Zgłoś
purple_rain Re: Moralność na prąd 27.07.06, 10:10 Nie rozumiem kto i gdzie kłamie, czy Cymański karał "ładne koleżanki", czy po prostu opowiadał o ciekawym eksperymencie na lekcjach fizyki? Odpowiedz Link Zgłoś
zuczyna Z posłem Cymańskim tak to już jest... 27.07.06, 15:16 Niby dowcipnie, niby elokwentnie i inteligentnie, to jednak często zdaża mu sie walnąć jak łysy grzywką o beton. Przypominanie w mediach koszmarnych historii ze jego szkoły (walenie prądem uczniów to hitlerowska metoda) obrazuje totalny brak przemyśleń. Czasami jak słucham ludzi z PiS to mam właśnie wrażenie, że mieli trudne dzieciństwo. Poseł Cymański potwierdza te tezę. Odpowiedz Link Zgłoś
arnhem Re: Moralność na prąd 27.07.06, 23:58 Moralność na prąd Przeczytaj komentowany artykuł » Autor: y00rek ☺ Data: 24.07.06, 12:15 Baju, baju pani Kinio. Zapomniała pani już lekcji fizyki z podstawówki? Tych obrzydliwych heteronormatywnych zajęć, na których pokazuje się prostedoswiadczenia z dziedziny elektrostatyki? No chyba, że chodziła pani do szkół humanistycznych i obrzydzeniem napawały panią te wszystkie heteronormatywne fizyki, biologie, matematyki - wtedy pani uraz (czy raczej disability) jest zrozumiały.Otóż w mojej szkole wszyscy: i dziewczynki, i chłopcy uwielbiali te doświadczenia z elektrostatyki, wszyscy się przepychali, żeby być pierwszym podłączonym i pierwszą podłączoną do maszyny elektrostatycznej i poczuć to dziwne mrowienie w placach, zobaczyć jak włosy stają dęba na głowie. Nie muszę dodawać, że wszyscy z jednakową ochotą zajmowali miejsca zarówno podłączonych do maszyny elektrostatycznej, jak i tych kręcących korbką i generujących stosowną różnicę potencjału. Oczywiście pod kontrolą nauczycielki (może niepowinienem o niej wspominać, bo tacy "intelektualni" siepacze jak pani moglibyją oskarżyć o jakiś mocheryzm czy niedajmatkonaturo utrwalanie stereotypów bezpłciowych).To piękne, proste doświadczenia dające przedsmak PRAWDZIWEJ NAUKI. Tak jak obserwacje pantofelków w sali obok i oglądanie modelu zaćmienia w kolejnej sali.Cóż, tak jak nie odmawiam Senyszonowej prawa do plecenie debilizmów (jakby się przerzuciła na wiklinę, byłaby już milionerką), tak z rezerwą podchodzę do debilizmów Cymańskiego błazna. To jednak jedna sprawa sprawa, bowiem to co co pani napisała jest obrzydliwe. Nie wiem czy jest skutkiem pani nieuctwa, czy zamierzonego kłamstwa: zrównała pani (bo nie błazen Cymański) tylko pani,doświadczenie Milgrama (kontrowersyjne z jednej strony i dające absolutnie ważne dla psychologii wyniki) z podstawowymi dającymi dzieciakom wielką frajdę eksperymentami szkolnymi. Jest pani żenująco niewykształcona, albo jest pani po prostu kłamczuchą.Napisałem to, bo mnie nie jest wszystko jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
arnhem Re: Moralność na prąd 28.07.06, 00:05 Kategoryczna niezgoda? Protest? Jakoś ton tych tekstów wydał mi się cudownie śmieszny. Wkleiłbym do skreczu ścinki z ustawy,ale przestał być aktywny link. Autostada szumu medialnego: Porównywanie stosowanych przez tego nauczyciela kar do doświadczeń Milgrama to wytaczanie armat na wróble... Nie pisze po to zeby bronic posla Cymanskiego Wiekszosc z nas robila dziwne / szalone rzeczy w mlodym wieku. i obrzydzeniem napawały panią te wszystkie heteronormatywne fizyki, biologie, matematyki - Tych obrzydliwych heteronormatywnych zajęć (czy raczej disability) A Wy, którzy się tak oburzacie? Nie muszę dodawać, że wszyscy z jednakową ochotą zajmowali miejsca zarówno podłączonych do maszyny być pierwszym podłączonym i pierwszą podłączoną Nie muszę dodawać tak z rezerwą podchodzę i poczuć to dziwne mrowienie w placach Tak jak obserwacje pantofelków w sali obok i oglądanie modelu zaćmienia Jest pani żenująco niewykształcona bo tacy "intelektualni" siepacze jak pani Baju, baju pani Kinio Otóż w mojej szkole wszyscy: i dziewczynki, i chłopcy uwielbiali napawały panią i generujących stosowną różnicę potencjału. plecenie debilizmów (jakby się przerzuciła na wiklinę, byłaby już milionerką) albo jest pani po prostu kłamczuchą.Napisałem to, bo mnie nie jest wszystko jedno. (bo nie błazen Cymański) tylko pani,doświadczenie Milgrama (kontrowersyjne z jednej strony To święte oburzenie. I z czego ono wynika? Nikt z Was nie miał nauczyciela tego typu, o jakim opowiadał Cymański? wszyscy się przepychali prostu kłamczuchą.Napisałem to, bo mnie nie jest wszystko jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
antykartofel Re: Moralność na prąd 28.07.06, 22:22 Trochę osłabia gdy czyta się w jednym miejscu kilku/kilka(?) triumfujących kabotynków/kabotynizmów (lub jednego porządnie zadowolonego). "Świat jest na tyle skomplikowany na ile jest dla mnie prosty". Tak więc raczej ktoś z poczuciem eureki powtarzający że ją złapał na jakiejś obsesji jest zapewne “mistrzem” prowokacji. Określenia: heteroerotyczny i homoerotyczny nie uległy takiemu zwyczajowemu zawężeniu znaczenia jak homoseksualny i heteroseksualny, potocznie używane tylko w wąskim zakresie. “Heteroerotyczny” może być tu równie dobrze użyte w znaczeniu przeciwnym narcyzmowi, co może mocniej przekazywać, że po drugiej stronie uciechy jest osoba. Może była to ironia z bliskiej fetyszyzacji,umowności norm moralnych (np. ostre tabu homoseksualne równoważone elastycznością wobec innych form zachowań). Jak Dunin miałaby uwypuklić,że w tym karaniu była motywacja demoralizująca? Przez podkreślenie,że wykorzystano napięcia erotyczne (czyli coś zaprzeczającego motywacji wychowawczej),i po drugie,że to właśnie różnica płci karających i karanych była w odczuciu Cymańskiego cechą, która przeważała jednak o normalności. (Na podstawie tej relacji nie można stwierdzać,czy nauczyciel był to po prostu gruboskórny niewrażliwy człowiek,czy też miał cechy pedofilnego uchachanego misia.) Z kolei nie wykluczyłbym też,że Dunin dzięki przesadnemu podkreśleniu określeniem “heteroerotyczny” nie sieje wątpliwości,co do heteroseksualizmu posła Cymańskiego. Po co? Żeby inni zainteresowani (towarzysze) też przeczytali ciszej i w skupieniu? :) Jeszcze żałośniejsniejsze,że Cymańskiemu się wyciąga coś z dzieciństwa. Raczej on sam to zrobił i trudno to przedstawić w mylącym kontekście. A kontekst jest taki,że posłuszeństwo autorytetom czasem odbiera wrażliwość moralną i budzi najgorsze instynkty. W końcu produkuje koszmarne zachowania(koszmarnych ludzi) ponieważ zabiera w ten sposób indywidualną odpowiedzialność. Może chodzi o to,że początki mogą być niewinne? Nie w sensie stopniowania kar nauczyciela Cymańskiego,ale stopniowania posłuszeństwa. Kary mogą wtórnie wyniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś