Dodaj do ulubionych

koreczek7 wracaj na froum.

02.09.06, 20:12
koreczek7 wracaj na forum. Rzadko się zdarza czytać posty kogoś trzeźwo
myślącego, niezakłamanego i umiejącego zachować dystans.
Pozrawiam.
Obserwuj wątek
    • koreczek77 Re: koreczek7 wracaj na froum. 04.09.06, 03:35
      Wróciłem.
      Co prawda jako koreczek77, siódemkę zabanowali.
      Jak zabanują mnie całkowicie - też wrócę.
      W końcu komputer oraz internet wymyślili mężczyźni - więc jak jakiś facet z
      redakcji GW im nie pomoże, to nie będą potrafiły zabanować mnie tak, bym nie
      potrafił bana obejść, hehehe
      • zofia7 Re: koreczek7 wracaj na froum. 05.09.06, 20:44
        czemu Cie banuja?
        • koreczek77 Re: koreczek7 wracaj na froum. 05.09.06, 20:58
          GW nie toleruje innych postaw, niż korzystnych dla nich. Dlatego można pisać
          źle o Giertychu - a nie wolno źle o Kuroniu. Wolno źle o muzułmanach - nie
          wolno źle o Żydach. Wolno źle o Wszechpolakach - nie wolno źle o
          homoseksualistach lub feministkach. Wolno źle o autorytaryzmie - nie wolno źle
          o demokracji. Itd.

          Sposób banowania jest dość perfidny - np. zostawia się celowo wypowiedzi
          jakiegoś chamskiego idioty, który w sposób wulgarny, z błędami logicznymi i
          ortograficznymi pisze agresywnie bzdury o feministkach, homoseksualistach,
          Żydach, czy trockistach - by pokazać, że przeciwnikami ich światopoglądu (a
          raczej interesu) są chamy i głupki.

          Natomiast banuje się niewygodne dla GW wypowiedzi logiczne, spójne, poparte
          dowodami i faktami, bez użycia wulgaryzmów. Dodatkową perfidią jest potem
          kłamliwe wmawianie przez podstawionych aktywistów i aktywistki, że zabanowany
          używał słów wulgarnych - czego osobiście doświadczyłem.
          • koreczek77 Przeprosiny wobec redakcji GW 06.09.06, 06:50
            Właśnie otrzymałem bardzo sympatyczny mail z redakcji GW - odpowiedź na mój
            protest przeciwko banowaniu. Okazuje się, że banuje nie redakcja GW, lecz
            opiekujący się danym tematem admin niezależnego od Gazety Wyborczej portalu
            gazeta.pl
            Czyli zabanowała mnie nie redakcja GW, lecz jakaś adminka-feministka z
            cenzorską duszyczką żarliwej komunistki.
    • koreczek77 Cenzura nadal bezczelnie łże i wycina 06.09.06, 18:54
      Taki napis widzę pod moim usunietym wpisem:

      > Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

      Jest to kłamstwo.
      Bezczelne kłamstwo admina.

      Już dwa razy wycina mój wpis o tym, że Postinor Duo zabija

      Nie jest złamaniem prawa lub regulaminu zgodna z prawdą i badaniami naukowym
      informacja, że Postinor zabija małego człowieka w stadium blastocysty przez
      uniemożliwienie zagnieżdżenia się tego człowieka w błonie śluzowej macicy.

      Nie jest złamaniem prawa lub regulaminu informacja, że autonomiczny,
      rozwijający się organizm z ludzkim genotypem i własnym DNA jest człowiekiem bez
      względu na jego rozmiar, wiek, czy miejsce przebywania.

      Nie jest złamaniem prawa lub regulaminu informacja, że odmawianie młodemu
      człowiekowi zagnieżdżenia się w macicy jest tym samym, co pozostawienie po
      porodzie nagiego noworodka w zimę w lesie.

      Nie jest złamaniem prawa lub regulaminu stwierdzenie, że legalizacja morderstwa
      nie powoduje, że morderstwa nie ma. Mordowanie Żydów w III Rzeszy było zgodne z
      prawem III Rzeszy, lecz nadal było morderstwem.

      Nie jest złamaniem prawa lub regulaminu porównanie odmawiania temu mordowanemu
      człowiekowi człowieczeństwa do odmawawiania przez nazistów człowieczeństwa
      mordowanym przez nich Słowianom, Żydom i Cyganom.

      Wycina wpisy osobniczka o ksywce evita_duarte

      • topolowka Niech zyje Postinor, Norlevo 07.09.06, 06:04
        i wszystkie inne formy antykoncepcji dnia nastepnego ! Tanio, szybko i
        bezbolesnie uniemozliwiaja zajscie w niepozadana ciaze !
        • koreczek77 Postinor będzie żył, lecz mały człowiek już nie 07.09.06, 09:12
          Po pierwsze - mieszasz antykoncepcję (czyli zapobieganie zapłodnieniu przy
          pomocy np. prezerwtyw) z zabijaniem małego człowieka w macicy.

          Po drugie - wysokie dawki hormonów płciowych nie są stosowane wyłącznie "dnia
          następnego" jak piszesz. Stosuje się je do 72 godzin po stosunku - wtedy już
          zabijają małego człowieka w macicy.

          Po trzecie - twój wpis łamie Regulamin Forum. Przeczytaj na dole ekranu:
          "Usuwane mogą być jedynie listy o treści reklamowej"
          A twój wpis brzmi jak typowa reklama, nie ma nic wspólnego z polemiką z moim
          wpisem.

          • topolowka Re: Postinor będzie żył, lecz mały człowiek już n 09.09.06, 02:51
            Ja tam nie znam osobiscie zadnej blastocysty. A w jej czlowieczenstwo nie
            wierze.

            Znam za to osobiscie wiele kobiet. Ich czlowieczenstwo nie budzi we mnie zadnej
            watpliwosci. I winny miec ludzkie prawo do wyboru, czy miec dziecko, czy nie.

            Zatem niech zyje antykoncepcja nastepnych siedemdziesieciu dwoch godzin !
            Niech zyje wolnosc wyboru !
            • koreczek77 Od jakiego wieku wolno zabijać ludzi? 09.09.06, 12:10
              > Ja tam nie znam osobiscie zadnej blastocysty. A w jej czlowieczenstwo nie
              > wierze.

              Ja nie znam osobiście żadnej Szwedki. Czy na tej podstawie mogę zabić dowolną
              Szwedkę?
              Nie wierzysz w człowieczeństwo blastocysty?
              Przecież blastocysta to jeden z etapów rozwojowych człowieka. Zygota,
              blastocysta, zarodek, płód, noworodek, niemowlę, dziecko chodzące do żłobka,
              dziecko przedszkolne, dziecko szkolne, człowiek w wieku młodzieńczym, dorosły,
              starzec - to wszystko są etapy człowieczego życia.

              Jeżeli jednak w to "nie wierzysz" - bądź łaskawa podać, od kiedy można mówić o
              człowieku, a od kiedy jeszcze nie. To musisz wiedzieć - by nie zabić człowieka,
              lecz "coś", co według ciebie nie wykazuje człowieczeństwa. Bo jak w niewiedzy
              zabijesz jednak człowieka - to będziesz zabójczynią, tylko nieświadomą.

              Zatem proszę bardzo uprzejmie o podanie dokładnej granicy, od kiedy już jest
              człowieczeństwo, czyli:

              - może ilość komórek
              - może wiek
              - moze waga
              - może wzrost
              - może funkcje organów lub komórek, a jak tak - to których i jakie funkcje
              - moze rozmiar buta
              - albo cokolwiek innego.

              Czekam...........

              > Zatem niech zyje antykoncepcja nastepnych siedemdziesieciu dwoch godzin !

              To nie antykoncepcja, lecz zabijanie. Pytanie tylko, czy zabijanie człowieka,
              czy czegoś tam innego - ale czego - musisz odpowiedzieć. Patrz wyzej.

              > Niech zyje wolnosc wyboru !

              Wolność wyboru chyba nie powinna polegac na bezkarnym zabiciu lub nie zabiciu
              innego człowieka?
              Jeśli uważasz, że wolność wyboru pozwala zabić innego człowieka bezkarnie, to
              podaj swe namiary - odrąbię ci dziś głowę siekierą, przecież podobno mam
              wolność wyboru, gdzie siekierą machać. Zgoda?




              • topolowka .Niech zyje antykoncepcja dnia nastepnego ! 09.09.06, 18:26
                Alez absolutnie nie musze odpowiadac na zadne z tych pytan.

                I nie zamierzam. Ludzkosc probuje na nie odpowiadac od tysiacleci i do tego
                doszla, ze zgodzilismy sie, ze poczatek zycia ludzkiego jest kwestia umowy
                raczej niz rzeczywistosci biologicznej.

                I chwala Bogu i zdrowemu rozsadkowi, znaczna czesc ludzkosci przyjela takze, ze
                decyzje o urodzeniu dziecka najlepiej jest zostawic samej kobiecie. Ja zas ten
                punkt widzenia uwazam za gleboko sluszny, bo odpowiada mojemu pojeciu godnosci
                i wolnosci osoby ludzkiej. Ktora akurat, tak sie sklada, jest kobieta.

                Zatem: niech zyje antykoncepcja dnia nastepnego !

                A ty lec po siekiere.

                • magtomal Re: .Niech zyje antykoncepcja dnia nastepnego ! 09.09.06, 19:50
                  >chwala Bogu i zdrowemu rozsadkowi, znaczna czesc ludzkosci przyjela takze, ze
                  decyzje o urodzeniu dziecka najlepiej jest zostawic samej kobiecie.

                  Decyzję można (i to jest ROZSĄDNE) podjąć PRZED poczęciem...
                • koreczek77 Niech żyje zabójstwo???? 09.09.06, 20:42
                  > Alez absolutnie nie musze odpowiadac na zadne z tych pytan.

                  Nie musisz. Prawda. Możesz okazywać hipokryzję i nie przyjmować lub udawać dla
                  własnej wygody że nie przyjmujesz do wiadomości oczywistego faktu, że aborcja
                  to zabijanie człowieka.

                  > zgodzilismy sie, ze poczatek zycia ludzkiego jest kwestia umowy
                  > raczej niz rzeczywistosci biologicznej

                  No to jaka jest ta "umowa"? Nie wiesz - czy wykazujesz obłudę, nie chcąc
                  przyjąć do wiadomości zabijania ludzi?
                  Poza tym jakiekolwiek "umawianie się" co do tego, czy dany przedstawiciel
                  gatunku homo sapiens jest człowiekiem, czy też nie jest człowiekiem jest bardzo
                  podobne do "umówienia" się nazistów co do tego, by Słowianom, Żydom czy Romom
                  odmówić człowieczeństwa, zakwalifikować do typu "podludzi" - i w ten
                  sposób "usprawiedliwić" zabijanie ich.

                  > decyzje o urodzeniu dziecka najlepiej jest zostawic samej kobiecie. Ja zas
                  ten
                  > punkt widzenia uwazam za gleboko sluszny, bo odpowiada mojemu pojeciu
                  godnosci
                  > i wolnosci osoby ludzkiej. Ktora akurat, tak sie sklada, jest kobieta

                  To czemu odmawiasz "godnosci i wolności ludzkiej" tej bardzo młodej kobiecie,
                  niedoszłej córce, będącej w brzuchu innej kobiety?
                  Czemu twoje "pojęcie godności i wolnosci osoby ludzkiej" odnosi sie wyłącznie
                  do dorosłych kobiet? Innych ludzi wolno bezkarnie zabijać?

                  > A ty lec po siekiere.

                  Ja szanuję każde ludzkie życie.
                  O tej siekierze było po to, by odwołać sie do twojej wyobraźni, inteligencji i
                  moralności, bo założyłem, że te cechy posiadasz.
                  Czy założyłem pochopnie?

              • starucha_izergiel Re: Od jakiego wieku wolno zabijać ludzi? 09.09.06, 20:09
                Zaraz jeszcze powiesz, że spirala miedziana też jest poronna i zabija.
                Jesteś nawiedzona!
                • koreczek77 Re: Od jakiego wieku wolno zabijać ludzi? 09.09.06, 20:24
                  > Zaraz jeszcze powiesz, że spirala miedziana też jest poronna i zabija.

                  Cieszy mnie Twoja świadomość, że wkładki wewnątrzmaciczne (tzw. spirale)
                  zabijają. Nie odkryłaś Ameryki, ten fakt jest znany nauce od dawna.

                  > Jesteś nawiedzona!

                  Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
                  Pisanie naukowej prawdy jest według ciebie "nawiedzeniem"?

                  • starucha_izergiel Re: Od jakiego wieku wolno zabijać ludzi? 09.09.06, 20:58
                    No więc regularnie zabijam swe dzieci nienarodzone, a Tobie nic do tego :)
                    • koreczek77 Hipokryzja aborcjonistów i antyaborcjonistów 10.09.06, 09:51
                      > No więc regularnie zabijam swe dzieci nienarodzone

                      Nie zabijasz "dzieci nienarodzonych", bo takiego pojęcia nie ma.
                      Ten termin ukuły środowiska kościelne, by kobietom podświadomie obrzydzić
                      aborcję, przez porównanie zarodka niezgodnie z terminologią do dziecka -
                      człowieka, do którego kobiety mają najbardziej pozytywny stosunek emocjonalny.
                      "Dzieckiem" nazywamy etap rozwoju człowieka od opuszczenia macicy do
                      osiągnięcia dojrzałości.
                      Co nie zmienia faktu, że zabijasz człowieka, bo zarodek też jest etapem rozwoju
                      człowieka.
                      Zarodek jest człowiekiem - zatem zabijając go dokonujesz zabójstwa.

                      Po co to piszę?
                      Dla ścisłości, by nazywano sprawę uczciwie, bo obie strony konfliktu
                      aborcyjnego stosują manipulację oraz hipokryzję:

                      1. Antyaborcjoniści przez zafałszowanie terminologii dla odwołania się do
                      instynktu macierzyńskiego.
                      2. Aborcjoniści przez odmawianie człowiekowi przebywającemu w macicy
                      człowieczeństwa i unikaniu oczywistej, bezstronnej prawdy, że zabijanie ludzi w
                      macicy jest zabójstwem.

                      Nie da się niestety ukryć, że manipulacja aborcjonistów jest o wiele większa.

                      Zatem przeciwnicy aborcji powinni mówić:
                      "Żądamy zaprzestania zabijania ludzi przebywajacych w macicy"

                      Zwolennicy aborcji powinni mówić:
                      "Żądamy zalegalizowania zabijania ludzi w macicy na polecenie właścicielki
                      macicy."
                      I nie powinni aborcjoniści mówić:
                      "Kobieta może robić ze swym brzuchem co chce" -bo tu nie chodzi o brzuch, tylko:
                      "Kobieta powinna mieć prawo do robienia ze swym potomkiem przebywajacym w
                      macicy co chce, włącznie z jego zabiciem".

                      I dopiero wtedy mozna o legalizacji lub odmowie legalizacji aborcji rozmawiać.

                      > a Tobie nic do tego :)

                      Zgadza się, mnie osobiście nic do tego, co ty osobiście robisz ze swoim
                      potomstwem.
                      Ale ja nie tego się czepiałem, lecz tego, że "usprawiedliwiałaś" zabójstwa
                      małych ludzi przebywających w macicy zafałszowaną terminologią, tak
                      zafałszowaną, że brzmiała dokładnie jak tekst reklamowy niby niewinnego,
                      dobroczynnego produktu. Produktu, który naprawdę zabija.
                      • starucha_izergiel Re: Hipokryzja aborcjonistów i antyaborcjonistów 10.09.06, 15:16
                        Nie obchodzi mnie nazewnictwo ani czyjakolwiek hipokryzja w tej sprawie. To sa
                        zwykłe slogany. Dopóki spirala i postinor są legalne i dostepne, jedni i drudzy
                        mogą sobie krzyczeć co chcą. Zacznie mnie interesowac ta kwestia dopiero wtedy
                        gdy zajdzie niebezpieczenstwo ingerencji nawiedzonych antyaborcjonistów w prawo
                        do stosowania tych środków.
                        • koreczek77 Z dziennika szmalcownika Generalnego Gubernatorst: 10.09.06, 18:23
                          starucha_izergiel napisała:

                          > Nie obchodzi mnie nazewnictwo ani czyjakolwiek hipokryzja w tej sprawie. To sa
                          > zwykłe slogany. Dopóki spirala i postinor są legalne i dostepne, jedni i
                          drudzy
                          > mogą sobie krzyczeć co chcą. Zacznie mnie interesowac ta kwestia dopiero wtedy
                          > gdy zajdzie niebezpieczenstwo ingerencji nawiedzonych antyaborcjonistów w
                          prawo
                          > do stosowania tych środków.


                          Tekst niemal identyczny z twoim brzmiałby sześćdziesiąt parę lat temu tak:

                          "Nie obchodzi mnie nazewnictwo ani czyjakolwiek hipokryzja w tej sprawie. To sa
                          zwykłe slogany. Dopóki zabijanie Żydów jest legalne i dostepne, jedni i drudzy
                          mogą sobie krzyczeć co chcą. Zacznie mnie interesowac ta kwestia dopiero wtedy
                          gdy zajdzie niebezpieczenstwo ingerencji nawiedzonych "obrońców życia" w prawo
                          do zabicia Żyda, który ucieknie z getta lub z transportu do kacetu."



                          • starucha_izergiel Re: Z dziennika szmalcownika Generalnego Gubernat 10.09.06, 21:42
                            Bzdury piszesz i tyle.
                            Jeśli chodzi o Tobie podobnych nawiedzonych, szczęście w nieszczęściu, że ani
                            zygoty, ani wczesnej ciązy nie widać i "trupa" też łatwo ukryć. Zrozum kobieto,
                            że antykoncepcja jak i aborcja towarzyszą ludzkosci od starozytności i to się
                            nie zmieni, choćbyś nie wiem jakie środki stylistyczne w swych wypowiedziach
                            stosowała. Jak Ty to nazwałaś? Hipokryzją? Manipulacją?

                            O ile stosunek do "narodzonych ludzi" zmieniał się przez wieki i w
                            cywilizowanych krajach nie ma juz np. niewolnictwa, tak podejście do aborcji i
                            antykoncepcji w róznych kulturach ulegały tylko wahaniom, i zawsze były, są i
                            będą mniej lub bardziej tolerowane. Wiesz czemu? Bo różnica pomiędzy narodzonym
                            i nienarodzonym jest diametralna, a już na pewno róznica pomiędzy noworodkiem,
                            czy dorosłym a zygotą i po prostu nie sposób temu zaprzeczyć.
                            • koreczek77 Zalegalizować zabójstwa na tle seksualnym? 11.09.06, 08:03
                              > antykoncepcja jak i aborcja towarzyszą ludzkosci od starozytności i to się
                              nie zmieni

                              Zabójstwa na tle seksualnym też "towarzyszą ludzkosci od starozytności i to się
                              nie zmieni". Czy ten "argument" przemawia za legalizacją zabójstw na tle
                              seksualnym?

                              > Bo różnica pomiędzy narodzonym
                              > i nienarodzonym jest diametralna

                              Prawie żadna. Ten sam genotyp. Ten sam człowiek.
                              Pytałem sie ciebie w poprzednich postach, jakie uznajesz kryteria graniczne
                              między "nieczłowiekiem" a człowiekiem, by czasem niechcący w macicy nie zabić
                              człowieka, ale odmówiłaś odpowiedzi.
                              Sama nie wiesz kiedy następuje przemiana rzekomego "nieczłowieka" w człowieka -
                              to po co jeszcze się odzywasz?
                              • starucha_izergiel Re: Zalegalizować zabójstwa na tle seksualnym? 12.09.06, 18:52
                                Dla mnie takiem momentem pojawienia się człowieka na świecie jest po prostu
                                moment narodzin, ewentualnie, jak już ktoś napisał, moment wykształcenia się
                                mózgu - tu można się spierać do woli, tyle, że mi się nie chce.

                                Do reszty się nie odniosę, bo wypisujesz takie farmazony, że aż szkoda klawiatury.
                                • koreczek77 Niespójne wykręty, by usprawiedliwić zabójstwo 12.09.06, 20:06
                                  > Dla mnie takiem momentem pojawienia się człowieka na świecie jest po prostu
                                  > moment narodzin, ewentualnie, jak już ktoś napisał, moment wykształcenia się
                                  > mózgu

                                  Skoro przyjmujesz dwie różne wersje - to czy zdajesz sobie sprawę, że
                                  przyjmując wersję pierwszą zabijasz człowieka, gdy jednak prawdziwa okaże się
                                  wersja druga? Czy nie widzisz, że gdy sama nie wiesz, od kiedy jest człowiek
                                  (a odrzucasz jasny, logiczny, łatwy do ustalenia i zgodny z biologią moment
                                  powstania nowego zestawu chromosomów po zlaniu się jaja i plemnika) - zapętlasz
                                  sie w wydumane, niekoherentne wersje, których jedynym celem jest nieporadne
                                  usprawiedliwienie zabijania?

                                  1. Skoro momentem od którego liczymy człowieczeństwo mają być narodziny - to
                                  powstaje ciekawa sytuacja: człowiek w postaci noworodka jest pod szczególną
                                  opieką prawną, prasa rozpisuje sie ze zgrozą o wyrodnych bestialskich
                                  morderczyniach zabijających swe noworodki - a tu wystarczy zabić pogrzebaczem
                                  przez szyjkę macicy tego samego człowieka pół godziny wcześniej - i według tej
                                  definicji wszystko jest w porządku - bo przed narodzinami nie był człowiekiem...
                                  Ta wersja naprawdę ustala człowieczeństwo wyłącznie według miejsca przebywania -
                                  w macicy zabić można, poza macicą już nie.
                                  Sama nasuwa sie analogia - w getcie Żyd mógł jako tako żyć, lecz gdy wyszedł
                                  poza getto - mógł Zyda zamordować kto chciał.

                                  2. Wersja druga - też ciekawie.
                                  Po pierwsze rozwój przebiega nierównomiernie - w jednej ciąży mózg powstaje
                                  wcześniej, w drugiej później.
                                  Po drugie - nie da się u każdej ciężarnej ustalić wieku ciąży.
                                  Po trzecie - nie da sie u kazdej ciężarnej ustalić, czy przebywajacy w
                                  macicy "stworek" ma już mózg bedąc juz według tej wersji człowiekiem, czy go
                                  jeszcze nie ma, bedąc nie wiadomo jakim stworkiem nie zasługujacym według
                                  ciebie na człowieczeństwo.
                                  Czyli przy uznaniu tej "definicji" początku człowieczeństwa bardzo łatwo zabić
                                  człowieka, gdy według aborcjonisty nie ma jeszcze mózgu - a w rzeczywistości
                                  mordowany nieszczęśnik mózg już będzie miał.
                                  A własciwie, czemu akurat mózg, a nie trzustka, nerki czy wątroba?
                                  Przecież dorosłemu człowiekowi wszystkie te organy są niezbędne do życia.
                                  I mózg mózgowi nierówny - według kryterium mózgowego łatwo przejść do
                                  odbierania człowieczeństwa najpierw ludziom z martwą korą mózgu, a potem po
                                  prostu z mózgiem mniej sprawnym.
                                  Hitlerowcy tez mordowali chorych psychicznie...

                                  I ty sie dziwisz, że porównuję holokaust Żydów do holokaustu aborcyjnego?
                                  To dokładnie to samo, i niestety też przy obojętności wielu ludzi, których tak
                                  samo nie obchodziło mordowanie Żydów w Europie, jak dziś nie obchodzi
                                  mordowanie małych ludzi w macicach
                                  • starucha_izergiel Re: Niespójne wykręty, by usprawiedliwić zabójstw 13.09.06, 18:19
                                    Aleś się tych Żydów doczepił! Jak ich tak porównujesz ciągle do zarodków, to
                                    naprawdę można odnieść wrażenie, że to jakaś podrasa...
                                    • koreczek77 Re: Niespójne wykręty, by usprawiedliwić zabójstw 13.09.06, 18:32
                                      > Aleś się tych Żydów doczepił!
                                      > Jak ich tak porównujesz ciągle do zarodków, to
                                      > naprawdę można odnieść wrażenie, że to jakaś podrasa...

                                      Człowiek w żadnym stadium swego rozwoju (zarodek, płód, noworodek, niemowlę,
                                      dziecko ze żłobka, przedszkolne, szkolne, młodzieniec, dorosły, starzec) nie
                                      jest podczłowiekiem ani podrasą.
                                      Tak go traktują aborcjoniści.
                                      Również Żyd nie jest podczłowiekiem ani podrasą - tak go traktowali narodowi
                                      socjaliści.
                                      Warto podkreślić słowo "socjaliści" - bo socjalizm jest ustrojem, w którym
                                      zamordowano najwięcej ludzi w historii (Stalin, Hitler itp.)
                                      Aborcjonisci TEŻ są z reguły socjalistami...
                                      Wszystko w jednej rodzinie ludobójców.
              • echtom Ja odpowiem 10.09.06, 00:17
                choć pisałam o tym w innym wątku. Jeżeli obecnie przyjmuje się w medycynie, że
                koniec ludzkiego życia następuje z chwilą ustania pracy mózgu, nasuwa się
                logiczny wniosek, że początek następuje z chwilą zaistnienia procesu
                odwrotnego, czyli podjęcia pracy przez mózg, co ma miejsce na początku
                czwartego miesiąca ciąży. I nikt rozumny się o to nie spiera - nawet liberalne
                ustawy nie dopuszczają aborcji powyżej trzeciego miesiąca ciąży. O status
                płodu/człowieka w pierwszych trzech miesiącach od poczęcia ludzkość spiera się
                od tysiącleci - nawet Kościół nie prezentował jednolitego poglądu w ciągu dwóch
                tysięcy lat swojego istnienia.
                Tyle faktów, reszta to kwestia wyznawanego światopoglądu. Żeby uprzedzić
                inwektywy - ciąży nigdy nie usuwałam, Postinoru i spirali nie stosuję. Nie mam
                stuprocentowej pewności co do pełni człowieczeństwa płodu w pierwszej fazie
                jego istnienia, ale tak czy inaczej na pewno jest on
                przynajmniej "potencjalnym" człowiekiem i należy dać mu szansę, by się
                rozwinął, urodził i przeżył tyle lat, ile jest mu pisane. Z tego powodu,
                bardziej chyba egzystencjalnego niż religijnego, jestem przeciwna aborcji jako
                metodzie regulacji urodzeń, choć dopuszczam ją jako ostateczność w skrajnych,
                dramatycznych przypadkach.
                PS Antykoncepcja następnych 72 godzin to rozwiązanie mało odpowiedzialne. Nie
                powinno się go jednak demonizować, bo połowa zapłodnionych zygot nie zagnieżdża
                się w macicy z przyczyn naturalnych, tak więc można powiedzieć, że wczesna
                aborcja jest zjawiskiem wymyślonym przez naturę i dość w niej
                powszechnym.
                • koreczek77 Odpowiedziałaś niezbyt prawdziwie... 10.09.06, 10:38
                  > Jeżeli obecnie przyjmuje się w medycynie, że
                  > koniec ludzkiego życia następuje z chwilą ustania pracy mózgu,

                  Nieprawda. Z chwilą ustania pracy mózgu medycyna mówi tylko o "śmierci
                  mózgowej". Człowiek jako cały, osobniczy organizm dalej żyje.
                  Do stwiedzenia śmierci człowieka jako całego organizmu potrzebne są jeszcze
                  inne kryteria. Jakie - poczytaj podręczniki medycyny sądowej i patofizjologii.

                  > nasuwa się
                  > logiczny wniosek, że początek następuje z chwilą zaistnienia procesu
                  > odwrotnego, czyli podjęcia pracy przez mózg

                  Twoja teza (patrz wyżej) była fałszywa, to i wniosek również.

                  Sama "śmierć mózgowa" nie powinna pozwalać na uśmiercenie całego człowieka
                  wbrew jego woli, choćby woli wyrażonej wcześniej. Bez zgody jest zabójstwem, ze
                  zgodą tylko samobójstwem. To człowiek z ma popełnić z własnej woli samobójstwo,
                  np. przez wcześniejszy brak wyrażenia odmowy na pobranie organów do przeszczepu
                  lub brak odmowy eutanazji po "śmierci mózgowej".
                  Eutanazja lub aborcja ludzi, którzy zgody na nie nie wyrazili jest zabójstwem i
                  basta. Znasz różnicę między zabójstwem, a samobójstwem?

                  > O status
                  > płodu/człowieka w pierwszych trzechmiesiącach od poczęcia ludzkość spiera się
                  > od tysiącleci - nawet Kościół nie prezentował jednolitego poglądu

                  Tak dawniej było tylko i wyłącznie z powodu niedostatecznego poziomu wiedzy o
                  embriologii czy genetyce. No bo skąd ludzie mieli wiedzieć trzy tysiące lat
                  temu, od kiedy połowa chromosomów ludzkich zawartych w plemniku łączy się z
                  drugą połową zawartą w jaju, dając nową, ludzką istotę? Skoro nie wiedzieli, co
                  to jest DNA, geny i chromosomy?

                  Teraz już dobrze wiemy, kiedy powstaje nowy człowiek, a próby odebrania młodemu
                  człowiekowi człowieczeństwa wynika z hipokryzji ludzi,
                  usiłujących "usprawiedliwić" ich zabijanie.

                  > Żeby uprzedzić
                  > inwektywy - ciąży nigdy nie usuwałam, Postinoru i spirali nie stosuję.

                  Nie miałem i nie mam zamiaru nikogo obrażać. Obraza - to z założenia poniżenie
                  człowieka przez nieprawdę. Gdy pisze się prawdę - to obrazy nie ma.
                  Np. gdy nazwę jakiegoś człowieka łobuzem bez przyczyny - będzie to obraza.
                  Gdy nazwę łobuzem kogoś, kto napadnie na na ulicy na innego człowieka - będzie
                  to prawda. Nazwanie dokonujących aborcji zabójcami jest prawdą, a nie inwektywą.

                  > połowa zapłodnionych zygot nie zagnieżdża
                  > się w macicy z przyczyn naturalnych, tak więc można powiedzieć, że wczesna
                  > aborcja jest zjawiskiem wymyślonym przez naturę.

                  Poronienie wynika z przypadkowego błędu i przypadku.
                  Aborcja wynika z działań celowych, ukierunkowanych na świadome pozbawienie
                  życia.
                  Porównując aborcję z poronieniem robisz to samo, co zrównanie mordercy, który
                  zamordował swą ofiarę w wyniku tortur z człowiekiem, który wbrew swej woli
                  zabił przechodnia z powodu nagłej awarii hamulców w samochodzie.
                  • echtom Re: Odpowiedziałaś niezbyt prawdziwie... 10.09.06, 11:48
                    Śmierć mózgowa jest kryterium ostatecznym. Nawet Kościół się z tym zgadza,
                    zezwalając na transplantację. Aparatura może sztucznie podtrzymywać funkcje
                    fizjologiczne po śmierci mózgowej, ale to tylko pozorowanie życia.
                    Nie porównuję aborcji z poronieniem, podkreślam tylko, że kult zygoty jest mało
                    sensowny w sytuacji, gdy natura (Bóg?) niespecjalnie się nią przejmuje.
                    Nie mam zamiaru wdawać się w tasiemcową dyskusję o aborcji - prowadziłam kiedyś
                    taką z forumowiczem o nicku Wirtualny Katolik i uważam ją za stratę czasu.
                    Pisałeś w innym poście o hipokryzji zwolenników i przeciwników aborcji. Zgadzam
                    się z Tobą, że hipokryzja jest po obu stronach - nie wiem tylko, czy gorsi są
                    ci pierwsi, którzy twierdzą, że płód nie jest człowiekiem, czy drudzy, którzy
                    uważają, że ciężarna kobieta nie jest człowiekiem.
                    Skoro mówimy o zabójstwie, jest to przestępstwo zagrożone określoną karą. Z
                    tym, że ja nie karałabym lekarza, którzy bezpłatnie usuwa ciążę kobiecie w
                    dramatycznej sytuacji życiowej, powodowany ludzkim współczuciem (jak ś. p.
                    profesor Dec). Dla mnie zbrodniarzem zasługującym na surową karę jest lekarz,
                    który odmawia aborcji, powołując się na "sumienie", po czym podaje kobiecie
                    kartkę z numerem telefonu prywatnego gabinetu. I bardzo mi przykro, że nowa
                    ustawa antyaborcyjna wygenerowała całe zastępy takich bezwzględnych, nie
                    zasługujących na miano lekarza i człowieka morderców.
                    PS. Ciekawe swoją drogą, dlaczego dogmatycznymi obrońcami "życia poczętego" są
                    niemal wyłącznie mężczyźni?
                    • koreczek77 Morderstwa złe i dobre? 10.09.06, 19:20
                      > Śmierć mózgowa jest kryterium ostatecznym.

                      Dyskusyjnym oraz niejednoznacznym.
                      W Polsce w rozporządzeniu z 1984 roku nie zezwolono na zastosowanie kryterium
                      śmierci mózgowej u dzieci do 10 lat, w 1994 roku przesunięto tę granicę do 12
                      lat, a w roku 1996 obniżono ją, dając możliwość stwierdzania śmierci mózgowej u
                      noworodków od 7. dnia życia.

                      Czy nie widzisz bezsensu kryteriów prawnych?
                      Czy ktoś żyje czy nie ma zaświadczać biologia, a nie prawnicy i urzędnicy, raz
                      po raz zmieniający zdanie.

                      Ale mniejsza o śmierć, zajmijmy się życiem - jeżeli według ciebie zarodek nie
                      jest człowiekiem, to czym jest? Żabą? Jaskółką? Sosną? Bakterią?
                      Nie ulega wątpliwosci, że żyje, nie ulega wątpliwości, że ten żyjący organizm
                      należy do gatunku Homo sapiens. Już Pasteur zaprzeczył idei samorództwa - z
                      bakterii powstaje bakteria, z glisty powstaje glista, z człowieka człowiek, bez
                      żadnej nicości pomiędzy nimi.
                      Przekazywane życie jest ciągłością, człowiek nie jest w tym żadnym wyjątkiem i
                      nie będzie wyjątkiem aż do czasu, gdy inżynieria molekularna pozwoli stwarzać
                      istoty żywe z martwych związków chemicznych - ale to prędko nie nastąpi - a
                      może nigdy.

                      > nie wiem tylko, czy gorsi są
                      > ci pierwsi, którzy twierdzą, że płód nie jest człowiekiem, czy drudzy, którzy
                      > uważają, że ciężarna kobieta nie jest człowiekiem.

                      Wybacz, ale chyba przegięłaś w manipulacji. Nie znam nikogo poza psychopatami,
                      kto by odmawiał człowieczeństwa wszystkim ciężarnym kobietom. Znam tylko takich
                      co odmawiali człowieczeństwa, ale nie z powodu bycia kobietą czy ciąży, ale z
                      powodu np. rasy ciężarnej kobiety. Np. ci, którzy dokonywali doświadczeń na
                      ciężarnych Żydówkach w Ravensbruck.

                      > Skoro mówimy o zabójstwie, jest to przestępstwo zagrożone określoną karą.

                      Acha - czyli zabicie Żyda w III Rzeszy przez esesmana nie było zabójstwem? Bo
                      nie było karane?


                      > Z tym, że ja nie karałabym lekarza, którzy bezpłatnie usuwa ciążę kobiecie

                      Czyli i Żyda można było zabić z powodów głębokiego przekonania w słuszność
                      ideologii narodowo socjalistycznej, dobrze zrozumiałem?

                      > Dla mnie zbrodniarzem zasługującym na surową karę jest lekarz,
                      > który odmawia aborcji, powołując się na "sumienie", po czym podaje kobiecie
                      > kartkę z numerem telefonu prywatnego gabinetu. I bardzo mi przykro, że nowa
                      > ustawa antyaborcyjna wygenerowała całe zastępy takich bezwzględnych, nie
                      > zasługujących na miano lekarza i człowieka morderców.

                      Wybacz, ale coś mi tu nie gra.
                      Pozbawienie życia płodu bez zapłaty jest dobre, ale pozbawienie życia płodu za
                      wynagrodzeniem jest już złym morderstwem?
                      Czyli jak mój kolega zabije moją teściową kierowany sympatią dla mnie - to
                      fajnie, złem ukatrupienie teściowej staje się dopiero wtedy, gdy za uduszenie
                      jej kolega zażąda ode mnie kasy?

                      > PS. Ciekawe swoją drogą, dlaczego dogmatycznymi obrońcami "życia poczętego"
                      > są niemal wyłącznie mężczyźni?

                      Nie wiem, sam dogmatycznym "obrońcą życia poczętego" nie jestem - ale pewnie z
                      tego samego powodu, z jakiego większość najwybitniejszych naukowców i
                      wynalazców to są mężczyźni;)


                      • echtom Re: Morderstwa złe i dobre? 10.09.06, 22:27
                        Jakbym Wirtualnego Katolika czytała. Nie mam ochoty powtarzać tamtej dyskusji,
                        ale może krótko i zacznę od końca. Jesteś obrońcą dogmatycznym, ale to
                        nieważne. Analogia z wynalazcami jest mało trafiona - po prostu mężczyźni nie
                        mają pojęcia, czym jest ciąża, jakim dramatem może być w życiu kobiety, i łatwo
                        im teoretyzować. W którejś z kampanii przed wyborami prezydenckimi jeden z
                        kandydatów powiedział, że w sprawie ustawy aborcyjnej należałoby przeprowadzić
                        referendum, w którym wzięłyby udział wyłącznie kobiety między 18 a 40 rokiem
                        życia, bo na kobietę spada ciężar urodzenia i wychowania dziecka. Byłam pod
                        wrażeniem, bo nigdy wcześniej (ani potem) nie spotkałam się z tak uczciwym
                        postawieniem sprawy.
                        Porównanie z zabijaniem Żydów sobie daruję. Co do zabójstwa - żołnierz walczący
                        na wojnie też jest de facto mordercą, a nikt go tak nie nazywa. Sądy nie karzą
                        jednakowo za morderstwo z premedytacją i za zabójstwo nieumyślne czy w obronie
                        koniecznej. Relatywizm moralny? Przykazanie jest przecież jednoznaczne: "Nie
                        zabijaj".
                        Ujmę kwestię aborcji najkrócej: płód ludzki jest wartością i ciężarna kobieta
                        jest wartością. W wypadku dramatycznego konfliktu tych wartości ważniejsza jest
                        kobieta, której zdolność do odczuwania cierpienia jest nieporównanie wyższa niż
                        u płodu z niewykształconym mózgiem i układem nerwowym. Obrońcy dogmatyczni to
                        negują, uznając płód za wartość absolutną. W skrajnych przypadkach uważają, że
                        lepiej, by kobieta umarła, nawet razem z płodem, byle tylko nie brać
                        na "sumienie" działań mogących spowodować jego usunięcie. Chyba rzeczywiście
                        psychopaci, ale niestety mają swobodę działania i doprowadzili już do paru
                        tragedii.
                        PS. Kryteria prawne rzeczywiście są niedoskonałe. W tym wypadku nie wynika to z
                        samowoli prawników, tylko z ciągłych zmian aktualnego stanu wiedzy, na
                        podstawie którego owe kryteria się ustala.
                        • topolowka .Niech zyje antykoncepcja dnia nastepnego ! 11.09.06, 07:09
                          Niech zyje swiadome macierzynstwo!

                          Takze za pomoca pigulki dnia nastepnego!

                          A ci, co tak dobrze wiedza, kiedy sie zaczyna zycie i tak bardzo sa tym
                          przejeci - po prostu niech nie zachodza w niepozadana ciaze. NIech biora
                          przyklad z korka. Ten jeszcze nigdy nie byl w niepozadanej ciazy. Beda mieli
                          spokoj sumienia.

                          Tak jak i ja mam spokojne sumienie. I niezly ubaw, jak czytam te scholastyczne
                          rozwazania o czlowieczenstwie blastocysty.
                          • koreczek77 Znów reklamujesz zabijanie? 11.09.06, 08:35
                            > Tak jak i ja mam spokojne sumienie. I niezly ubaw, jak czytam te
                            scholastyczne
                            > rozwazania o czlowieczenstwie blastocysty.

                            Podobny "ubaw" mieli esesmani, gdy ciężarne Żydówki na których przeprowadzali
                            eksperymenty w obozie koncetracyjnym próbowały coś mówić o prawach człowieka.
                            • topolowka Re: Znów reklamujesz zabijanie? 11.09.06, 16:01
                              Reklamuje antykoncepcje ! Jestem niepoprawna i dobrze mi z tym.

                              No i widze, nie bez znacznej uciechy, ze obroncy blastocysty nerwy nerwy
                              puscily: juz mi wymysla od esesmanow.
                              Oraz miesza swiadome macierzynstwo z Holokaustem. Typowe.

                              Ofiarom Holokaustu nalezy sie czesc i pamiec. I nade wszystko nie nalezy
                              szastac tym niemadrym porownaniem, bo sie tym obraza pamiec milionow ludzi,
                              ktorzy zgineli z rak fanatycznych zbrodniarzy.

                              A swoja dzietnoscia nalezy zarzadzac swiadomie. Wzruszywszy ramionami na takie
                              tanie i wyswiechtane metody erystyczne.

                              I nie dajac sie wciagnac w dyskusje o tym, od kiedy zaczyna sie
                              czlowieczenstwo. Mnie to nie interesuje, czy juz od dwoch komorek, czy moze od
                              czterech ow maly czlowieczek posiada duszyczke. To bowiem, ze on duszyczke
                              posiada, to jest poglad religijny, ktorego ja nie podzielam.

                              Zatem: niech zyje swiadome macierzynstwo !

                              Ktore nadal reklamuje i do ktorego namawiam. Zreszta na ogol rozsadnych i
                              odpowiedzialnych kobiet nie trzeba do tego namawiac.

                              Niech zyja wynalazcy Pigulki Antykoncepcyjnej, Pigulki Dnia Nastepnego,
                              Plastrow Antykoncepcyjnych i Spirali !


                              • koreczek77 Re: Znów reklamujesz zabijanie? 11.09.06, 18:26
                                > Reklamuje antykoncepcje ! Jestem niepoprawna i dobrze mi z tym.

                                Nie zauważyłem, bys reklamowała antykoncepcję, np. prezerwatywy.
                                Reklamujesz zabijanie.

                                > nerwy puscily: juz mi wymysla od esesmanow.

                                Nie wymyślam, lecz spokojnie, nie nerwowo porównuję celowe zabijanie ludzi -
                                Żydów do celowego zabijania ludzi, przebywajacych w macicy.

                                > Oraz miesza swiadome macierzynstwo z Holokaustem. Typowe.

                                Bezczelność, hipokryzja, czy aż tak mały rozumek? Jak można zabijanie potomstwa
                                nazywać macierzyństwem?

                                > Ofiarom Holokaustu nalezy sie czesc i pamiec. I nade wszystko nie nalezy
                                > szastac tym niemadrym porownaniem, bo sie tym obraza pamiec milionow ludzi,
                                > ktorzy zgineli z rak fanatycznych zbrodniarzy.

                                Pamięć tych małych ludzi, którzy zginęli z rąk aborcjonistów nie jest obrażana
                                twoimi niemądrymi lub cynicznymi kpinami?
                                Deprecjonujesz człowieczeństwo ludzi przebywajacych w macicy "bo nie widziałaś
                                blastocysty" i dlatego, że mały człowiek jest taki mały.
                                To może per analogiam bedziesz naśmiewała się z mordowania żydowskich
                                noworodków, bo były od dorosłych też mordowanych Żydów o wiele mniejsze.
                                Różnica w wielkosci między człowiekiem w stadium zarodka a małym Zydem -
                                noworodkiem jest w końcu mniejsza, niż różnica między żydowskim noworodkiem, a
                                Żydem dorosłym...

                                > Mnie to nie interesuje, czy juz od dwoch komorek, czy moze od
                                > czterech ow maly czlowieczek posiada duszyczke

                                A moze od miliona? Albo miliarda?
                                Nie o duszyczce mowa, lecz o człowieczeństwie. Nie odpowiedziałaś, od którego
                                momentu według ciebie "nieczłowiek" zamienia się w człowieka.
                                Nie wiesz - a mądrzysz się. I z niewiedzy reklamujesz zabijanie ludzi.

                                > Zatem: niech zyje swiadome macierzynstwo !

                                Zgoda. Niech zyje swiadome macierzyństwo - a nie swiadome zabijanie potomstwa.

                                > Niech zyja wynalazcy Pigulki Antykoncepcyjnej, Pigulki Dnia Nastepnego,
                                > Plastrow Antykoncepcyjnych i Spirali !

                                W jednym szeregu stawiać ludzi, którzy wynaleźli antykoncepcję z tymi, co
                                wynaleźli metody mordu? Z kim ja gadam????


                                • topolowka Reklamuje i chwale odpowiedzialne rodzicielstwo 12.09.06, 07:42
                                  > > Reklamuje antykoncepcje ! Jestem niepoprawna i dobrze mi z tym.
                                  >
                                  > Nie zauważyłem, bys reklamowała antykoncepcję, np. prezerwatywy.
                                  > Reklamujesz zabijanie.
                                  >
                                  Aaaaa, sorki, juz sie poprawiam. Prezerwatywy tez sie nadaja, chociaz troche
                                  psuja zabawe.

                                  Nadaje sie wszystko, dzieki czemu kobieta ma wladze panowania nad swoim zyciem
                                  przez okreslanie, kiedy i ile dzieci bedzie miala. Miedzy innymi na tym polega
                                  jej ludzka wolnosc i godnosc.

                                  Kiedy duszyczka wchodzi w blastocyste, to jest problem korka. Problem natury
                                  religijnej. A nie wszyscy sa az tak religijni, zeby uwazac to za powazne
                                  zagadnienie moralne.

                                  Ja na przyklad nie uwazam tego za istotne. Ot, nie jestem specjalnie
                                  religijna.

                                  Wypada sie zgodzic, ze blastocysta jest niepowtarzalnym projektem genetycznym.
                                  Ale zeby zaraz przypisywac jej czlowieczenstwo, plakac nad nia krokodylimi
                                  lzami i wyzywac kobiety uzywajace spirali, pigulki i Postinoru czy Norlevo od
                                  esesmanow - to raczej zabawny upadek na glowe.

                                  Zatem dalej reklamuje antykoncepcje i odpowiedzialne macierzynstwo. W imie
                                  godnosci i wolnosci kobiet. Takze i mojej wlasnej.
                                  • koreczek77 Macierzyństwo = zabijanie potomstwa???? 12.09.06, 08:23
                                    > Nadaje sie wszystko, dzieki czemu kobieta ma wladze panowania nad swoim
                                    zyciem
                                    > przez okreslanie, kiedy i ile dzieci bedzie miala. Miedzy innymi na tym
                                    polega
                                    > jej ludzka wolnosc i godnosc.

                                    Wszystko sie nadaje? Siekiera też? Bo jak kobieta ma już trójke dzieci, a chce
                                    miec dwójkę - łup siekierą jedno dziecko pod głowie i już ma dwójkę? Tak to
                                    przy pomocy siekiery realizuje się twój model "ludzkiej wolności i godności
                                    kobiety" oraz "panowania nad swym życiem" przy pomocy wszystkich metod.

                                    > Kiedy duszyczka wchodzi w blastocyste, to jest problem korka.

                                    Nic nie piszałem o "duszyczce". Pisałem o człowieczeństwie. Nie odpowiedziałaś,
                                    od którego momentu (według ciebie) "niepowtarzalny projekt genetyczny" którego
                                    za człowieka nie uważasz zamienia sie w człowieka. Skoro nie potrafisz podać
                                    tej granicy - to wiedz, że są następujące możliwości:

                                    - albo ta granica nie istnieje i nie wolno zabić żadnego niewinnego człowieka
                                    niezależnie od tego z ilu komórek się składa

                                    - albo granica nie istnieje i wolno zabić każdego niewinnego człowieka, w tym
                                    dziecko siekierą lub Żyda w komorze gazowej

                                    - albo ta granica istnieje i nie wolno zabić żadnego człowieka powyżej tej
                                    granicy. Wtedy by nie być zabójczynią musisz tę hipotetyczną granicę znać.

                                    - albo wolno zabić każdego niewinnego człowieka bez względu na to, czy ta
                                    granica istnieje, czy nie.


                                    Jeżeli nie jesteś osobą krańcowo tępą - musisz się na jedną z tych wersji
                                    zdecydować.
                                    Inaczej możesz być zabójczynią z niewiedzy.

                                    > Zatem dalej reklamuje antykoncepcje i odpowiedzialne macierzynstwo.

                                    Jak mozna przez pochwalanie zabijania potomstwa reklamować macierzyństwo?
                                    Nie odpowiedziałaś, tylko klepiesz slogany reklamowe środków służących do
                                    zabijania potomstwa. Pochwalasz tez rozłupywanie główek noworodkom siekierą?
                                    • topolowka Niech zyje planowanie rodziny ! 12.09.06, 11:56
                                      Korek zabulgotal:

                                      > Jeżeli nie jesteś osobą krańcowo tępą - musisz się na jedną z tych wersji
                                      > zdecydować.
                                      > Inaczej możesz być zabójczynią z niewiedzy.

                                      Jestem osoba krancowo tepa. Jestem zabojczynia, tak z pelna swiadomoscia, jak
                                      i z niewiedzy. Ustalilismy sobie rowniez, ze jestem takze esesmanem. Oraz
                                      rozlupuje glowki noworodkow siekiera.

                                      Moze dlatego tak mnie bawia Twoje niezdarne proby uprawiania filozofii ?
                                      I wywazania drzwy otwartych przez ludzkosc juz ladnych pare lat temu ?

                                      I namolne utrzymywanie, ze udzielenie odpowiedzi na pytanie o duszyczke
                                      blastocysty jest dla kazdego obowiazkowa?

                                      Nie jest obowiazkowa ani dla praktyki zyciowej - i chwala Bogu. Nie jest tez
                                      potrzebna dla posiadania mniej wiecej spojnego zespolu przekonan etycznych na
                                      temat zdrowia reprodukcyjnego kobiet i zwiazanych z plodnoscia powinnosci i
                                      praw.

                                      A horyzont rozwazan etycznych nie konczy sie tam - jak zdajesz sie sadzic -
                                      gdzie sobie ustalimy, kiedy blastocysta staje sie czlowiekiem.

                                      Niech zatem zyje odpowiedzialne rodzicielstwo i planowanie rodziny !
                                      (Moze byc nawet za pomoca prezerwatywy, skoro korek tak je lubi.)



                                      • magtomal Re: Niech zyje planowanie rodziny ! 12.09.06, 13:31
                                        .Nie jest obowiazkowa ani dla praktyki zyciowej - i chwala Bogu. Nie jest tez
                                        potrzebna dla posiadania mniej wiecej spojnego zespolu przekonan etycznych na
                                        temat zdrowia reprodukcyjnego kobiet i zwiazanych z plodnoscia powinnosci i
                                        praw.

                                        To bełkot! Pogubiłaś się już w swoich feministycznych sloganach.


                                        >Niech zatem zyje odpowiedzialne rodzicielstwo i planowanie rodziny !
                                        (Moze byc nawet za pomoca prezerwatywy, skoro korek tak je lubi.)

                                        Znów pada określenie "planowanie rodziny" w kontekście zabijania. Planować
                                        trzeba wcześniej.

                                        • topolowka Re: Niech zyje planowanie rodziny ! 13.09.06, 08:19
                                          magtomal mnie gani:

                                          > .Nie jest obowiazkowa ani dla praktyki zyciowej - i chwala Bogu. Nie jest tez
                                          > potrzebna dla posiadania mniej wiecej spojnego zespolu przekonan etycznych na
                                          > temat zdrowia reprodukcyjnego kobiet i zwiazanych z plodnoscia powinnosci i
                                          > praw.
                                          >
                                          > To bełkot! Pogubiłaś się już w swoich feministycznych sloganach.

                                          Ja wiem, ze to jest zdanie wielokrotnie podrzednie zlozone, i przyznaje sie do
                                          tego ze skrucha. Ale nie trac nadziei, magtomal, ze i na Ciebie splynie kiedys
                                          umiejetnosc czytania dlugich zdan. Ze zrozumieniem. A moze nawet i pisania
                                          dlugich zdan, kto wie???

                                          Ale aby to nastapilo, trzeba cwiczyc. Na przyklad czytajac ksiazki. Do czego
                                          Cie zachecam.
                                          >
                                          • magtomal Re: Niech zyje planowanie rodziny ! 13.09.06, 12:41
                                            Nie chodziło mi o niezgrabności stylistyczne (które też- jak sama przyznajesz -
                                            są), ale o SENS Twej wypowiedzi (a właściwie jego brak). Wyjaśnij mi, proszę,
                                            jaki to jest "MNIEJ WIĘCEJ spójny zespół przekonań etycznych" albo co to
                                            są "przekonania etyczne na temat zdrowia(!) reprodukcyjnego kobiet". Zapewniam,
                                            umiem czytać ze zrozumieniem, ale Twoje frezeologizmy są naprawdę karkołomne i
                                            sugerują, że posługujesz się sloganami, nie bardzo je rozumiejąc.
                                            A,propos Twojego sposobu wyrażania; przeczytaj książkę Alan Sokal "Modne
                                            bzdury" (mówi właśnie o nadużywaniu naukowo brzmiących terminów, gdy brak
                                            głębszej myśli i argumentów merytorycznych.
                                            • topolowka Re: Niech zyje planowanie rodziny ! 13.09.06, 17:17
                                              Ja czytalam Impostures intellectuelles Sokala czytalam, lata temu, pekalam ze
                                              smiechu.

                                              Milo, ze slyszalas/les o tej ksiazce. W telewizorze mowili?

                                              Ale chyba nie porwalas/les sie na jej przeczytanie, skoro nie rozumiesz, co ja
                                              pisze, laskawco.

                                              Zwroty, ktorych uzylam, naleza bowiem do mowy potocznej. Tak gdzies na poziomie
                                              ostatniej klasy gimnazjum. No moze z wyjatkiem "zdrowia reprodukcyjnego" - tego
                                              w polskim gimnazjum nie ucza. Ale tu informuja, co to znaczy:

                                              www.federa.org.pl/?page=article&catid=777&lang=1
                                              Przeczytaj sobie, moze to cos pomoze. Chociaz nie robie sobie wielkiej nadziei,
                                              ze Ci pomoze.
                                              • koreczek77 podstawówka topolówka 13.09.06, 18:44
                                                utipsowane paluszki topolowki wystukały:

                                                > No moze z wyjatkiem "zdrowia reprodukcyjnego" - tego
                                                > w polskim gimnazjum nie ucza. Ale tu informuja, co to znaczy:
                                                > www.federa.org.pl/?page=article&catid=777&lang=1
                                                > Przeczytaj sobie, moze to cos pomoze.

                                                Hehehe, otworzyłem tę stronę i co moje oczęta widzą?:

                                                "Rezolucja Parlamentu Europejskiego w sprawie zdrowia oraz praw seksualnych i
                                                reprodukcyjnych - czerwiec 2002 r."

                                                Biedna topolowka nie widzi (albo nie rozumie) malutkiego wyraziku "oraz".
                                                Biedna topolowka nie widzi (albo nie rozumie), że "zdrowie" - rzecz jedna, a
                                                tzw. "prawa seksualne i reprodukcyjne" druga.
                                                Dwa zbiory, bez wspólnych limesów, a to biedactwo wypichciło sobie nowotworek
                                                lingwistyczny "zdrowie reprodukcyjne" i klepie co ślina na języczek przyniesie.

                                                Może tak do podstawóweczki wrócisz?
                                                • starucha_izergiel Re: podstawówka topolówka 13.09.06, 19:45
                                                  www.gpsk.am.poznan.pl/ptg/rekomendacjazdrowie.htm
                                                  www.unic.un.org.pl/swp/2003/swp2003_zdrowie-reprodukcyjne.php
                                                  www.euro-fam.org/scripts/spop/articleINT.php?&LG=PL&XMLCODE=2005-09-14-1542
                                                  www.hli.org.pl/cgi-bin/hlinews/fullnews.cgi?newsid1130935862,55674,
                                                  Zdrowie reprodukcyjne - jest stanem fizycznego, psychicznego, społecznego
                                                  dobrostanu we wszystkich sprawach związanych z systemem reprodukcji. Zdrowie
                                                  reprodukcyjne oznacza, że ludzie są w stanie prowadzić satysfakcjonujące i
                                                  bezpieczne życie seksualne, płodzić dzieci oraz w sposób swobodny decydować czy,
                                                  kiedy i ile ich posiadać.
                                                  zdrowie.onet.pl/7576,2202,1192285,,definicja_zdrowia_seksualnego,serwis.html
                                                • starucha_izergiel Re: podstawówka topolówka 13.09.06, 19:53
                                                  Zdrowie reprodukcyjne
                                                  - jest stanem dobrego samopoczucia w aspekcie fizycznym, psychicznym i
                                                  społecznym, a nie wyłącznie brakiem choroby lub niedomagań, we wszystkich
                                                  sprawach związanych z układem rozrodczym oraz jego funkcjami i procesami.
                                                  Zdrowie reprodukcyjne oznacza zatem, że ludzie mogą prowadzić
                                                  satysfakcjonujące i bezpieczne życie seksualne oraz że mają zdolność do
                                                  reprodukcji, jak również swobodę decydowania czy, kiedy i ile chcą mieć dzieci.

                                                  Z tego ostatniego warunku wynika prawo mężczyzn i kobiet do:

                                                  * odpowiedniej informacji oraz możliwości korzystania z bezpiecznych,
                                                  skutecznych, przystępnych finansowo oraz akceptowanych metod planowania rodziny,
                                                  * dokonywania wyboru spośród tych metod, jak również spośród innych nie
                                                  kolidujących z prawem metod regulacji płodności,
                                                  * odpowiednich usług służby zdrowia, zapewniających kobietom bezpieczną
                                                  ciążę i poród, a parom - najlepszą szansę posiadania zdrowego potomstwa.

                                                  Zgodnie z powyższą definicją zdrowia reprodukcyjnego, opieka, którego jest
                                                  ono przedmiotem, to zespół metod, technik i usług służących zapewnieniu zdrowia
                                                  reprodukcyjnego i dobrostanu poprzez zapobieganie problemom w tej dziedzinie i
                                                  ich rozwiązywanie.

                                                  Platforma Działania - dokument końcowy IV Światowej Konferencji w sprawie
                                                  Kobiet, Pekin 1995, art. 94
                                                  www.federa.org.pl/publikacje/mat_info/zdrrep.htm#1a
                                                  • topolowka Niech zyje zdrowie reprodukcyjne ! 13.09.06, 21:56
                                                    starucha_izergiel napisała:

                                                    > Zdrowie reprodukcyjne
                                                    > - jest stanem dobrego samopoczucia w aspekcie fizycznym, psychicznym i
                                                    > społecznym, a nie wyłącznie brakiem choroby lub niedomagań, we wszystkich
                                                    > sprawach związanych z układem rozrodczym oraz jego funkcjami i procesami.
                                                    > Zdrowie reprodukcyjne oznacza zatem, że ludzie mogą prowadzić
                                                    > satysfakcjonujące i bezpieczne życie seksualne oraz że mają zdolność do
                                                    > reprodukcji, jak również swobodę decydowania czy, kiedy i ile chcą mieć
                                                    dzieci.
                                                    >
                                                    > Z tego ostatniego warunku wynika prawo mężczyzn i kobiet do:
                                                    >
                                                    > * odpowiedniej informacji oraz możliwości korzystania z bezpiecznych,
                                                    > skutecznych, przystępnych finansowo oraz akceptowanych metod planowania
                                                    rodziny
                                                    > ,
                                                    > * dokonywania wyboru spośród tych metod, jak również spośród innych nie
                                                    > kolidujących z prawem metod regulacji płodności,
                                                    > * odpowiednich usług służby zdrowia, zapewniających kobietom bezpieczną
                                                    > ciążę i poród, a parom - najlepszą szansę posiadania zdrowego potomstwa.
                                                    >
                                                    > Zgodnie z powyższą definicją zdrowia reprodukcyjnego, opieka, którego jes
                                                    > t
                                                    > ono przedmiotem, to zespół metod, technik i usług służących zapewnieniu
                                                    zdrowia
                                                    > reprodukcyjnego i dobrostanu poprzez zapobieganie problemom w tej dziedzinie i
                                                    > ich rozwiązywanie.
                                                    >
                                                    > Platforma Działania - dokument końcowy IV Światowej Konferencji w sprawie
                                                    > Kobiet, Pekin 1995, art. 94
                                                    > www.federa.org.pl/publikacje/mat_info/zdrrep.htm#1a


                                                    Dzien dobry, Izergiel. Milo pozdrawiam.

                                                    Korkowi zycze owocnej lektury tekstow podeslanych przez Staruche Izergiel. I
                                                    nie idz na latwizne, laskawco: zrob wysilek i przeczytaj pare tekstow w
                                                    calosci.

                                                    Ja wiem, ze male litery i obrazkow nie ma.

                                                    A ja ide sobie przykleic nowe tipsy. Jeszcze dluzsze, niz te, co juz mam.

                                                    Niech zyje swiadome macierzynstwo !





                                                  • koreczek77 "zdrowie reprodukcyjne" 14.09.06, 18:25
                                                    No dobrze, radosna twórczość lingwistyczna doprowadziła do powstania tego
                                                    językowego nowotworka. Język ewoluuje.
                                                    Tylko jest mały problem - w podanej definicji nie ma nic o zabijaniu potomstwa
                                                    w jakimkolwiek etapie jego rozwoju.
                                          • magtomal Re: Niech zyje planowanie rodziny ! 13.09.06, 12:44
                                            Dodam jeszcze, że zacytowane przeze mnie Twoje zdanie nie jest ani wielokrotnie
                                            złożone, ani złożone podrzędnie - to niezgrabnie rozbudowane zdanie
                                            pojedyncze :)
                        • koreczek77 Re: Morderstwa złe i dobre? 11.09.06, 08:32
                          > Analogia z wynalazcami jest mało trafiona - po prostu mężczyźni nie
                          > mają pojęcia, czym jest ciąża

                          Może postulujesz odebranie specjalizacji wszystkim ginekologom płci męskiej?

                          > W którejś z kampanii przed wyborami prezydenckimi jeden z
                          > kandydatów powiedział, że w sprawie ustawy aborcyjnej należałoby
                          przeprowadzić
                          > referendum, w którym wzięłyby udział wyłącznie kobiety między 18 a 40 rokiem
                          > życia, bo na kobietę spada ciężar urodzenia i wychowania dziecka. Byłam pod
                          > wrażeniem, bo nigdy wcześniej (ani potem) nie spotkałam się z tak uczciwym
                          > postawieniem sprawy.

                          A nie rozpisała byś referendum wśród rodziców kalekich dzieci pozbawionych nóg,
                          czy można by je zabić? Wkońcu to dokładnie takie samo "uczciwe postawienie
                          sprawy".

                          > Porównanie z zabijaniem Żydów sobie daruję.

                          A czemu? Bo wśród politpoprawniactwa forsującego zabijanie zarodków i płodów
                          tematem drażliwym jest eksterminacja Żydów? To dobrze, dzięki temu analogia
                          między jednym a drugiem wyjmowaniem spod ochrony prawnej i zabijaniem jest
                          wyrazistsza.
                          Łatwo tchórzliwie uciec od komentowania, trudniej przyznać, że oburzając się na
                          wyjmowanie Żydów spod prawa i odmawianie im człowieczeństwa, oburzając się na
                          holokaust - trudno nie robić tego samego w przypadku odmawiania
                          człowieczeństwa, wyjmowania spod prawa i eksterminacji innej grupy ludzi.
                          Bo jedno i drugie różni się wyłącznie kryterium dyskryminacji - holokaust
                          zajmował się prześladowaniem ze względu na narodowość, pochodzenie i religię, a
                          aborcja ze względu na wiek i miejsce przebywania człowieka.

                          Co do zabójstwa - żołnierz walczący
                          > na wojnie też jest de facto mordercą, a nikt go tak nie nazywa.

                          Morderca to zabójca dobrowolny. Żołnierz zabija na rozkaz, pod przymusem.

                          > Sądy nie karzą
                          > jednakowo za morderstwo z premedytacją i za zabójstwo nieumyślne czy w
                          obronie
                          > koniecznej. Relatywizm moralny? Przykazanie jest przecież jednoznaczne: "Nie
                          > zabijaj".

                          Przykazanie mówi "nie zabijaj", lecz nie mówi "skazuj za zabójstwo", ani tym
                          bardziej "skazuj za zabójstwo na identyczne kary kazdego zabójcę".
                          Poza tym rozmawiamy o zabijaniu podczas tzw. aborcji, a nie o religii.
                          Nie mnóżmy bytów bez potrzeby.

                          > W wypadku dramatycznego konfliktu tych wartości ważniejsza jest
                          > kobieta

                          Przepraszam bardzo, ale nie rozmawiamy o drastycznych przypadkach
                          ekstremalnych, kazuistycznych, występujących raz na ileś tam tysięcy aborcji.
                          Stary chwyt erystyczny aborcjonistów - przypominajacy próby usprawiedliwiania
                          się złodzieja samochodu, który próbuje usankcjonować każdą kradzież w tym
                          własną na ekstremalnym przykładzie kradzieży narzędzi chirurgicznych dla
                          ratowania życia pacjentki, o której przeczytał w romansidle Dołęgi -
                          Mostowicza.
                          • gropa1 Re: Morderstwa złe i dobre? 08.10.06, 20:47
                            Morderca to zabójca dobrowolny. Żołnierz zabija na rozkaz, pod przymusem.
                            Tak, zwłaszcza zawodowy. Biedaczek myślał, że wywalają na jego trening ciężką
                            forsę, żeby pomagał przy akcji żniwnej.
                            Przykazanie mówi "nie zabijaj",
                            Nigdzie nie ogranicza tego do ludzi, więc...
                            • gropa1 Re: Morderstwa złe i dobre? 08.10.06, 21:22
                              Logika jak zwykle zawodzi, bo jak większość jej wielbicieli - zapominasz o
                              założeniach. TO dlatego panom naukowcom wyszło, że fal gigantów nie ma - bo
                              zapomnieli albo nie umieli sobie wyobrazić rzeczy które trzeba wziąć pod uwagę.
                              Mówisz o morderstwie jak fizyk o słoniu - zakładamy że jest punktem o masie dwu
                              ton. Odebranie lub przerwanie życia to również - istota której to życie zostaje
                              odebrane, istota odbierająca, skutki zabicia i niezabicia itd. Zabite lub
                              zniszczone może zostać stworzenie czujące i przerazone, albo 50 komórek. To
                              sprawa założeń - dla ciebie ważniejsze jest czy to człowiek czy nieczłowiek.
                              Dla mnie - czy czuje czy nie, kim jest, co robi, jaki będą skutki zabicia czy
                              też nie...
                              W związku z tym tobie bardziej przeszkadza zabicie 50 komórek, mnie - cielaka.
                              Dlatego ta rozmowa została sprowadzona do absurdu - bo nie ma słoni
                              wyglądających jak punkt o masie dwu ton.
                              A co do morderstwa dobrego - tak, są morderstwa za takowe uznawane- nazywają
                              się - samooobrona, obrona honoru, ustanowienie zwierzchnictwa Polski nad ( tu
                              se wpisz co chcesz), obrona słabszych i uciśnionych, Powstanie Warszawskie,
                              kara śmierci...
              • gropa1 Re: Od jakiego wieku wolno zabijać ludzi? 08.10.06, 20:43
                Według mnie z faktu że to powiedzmy człowiek absolutnie nie wynika zakaz
                zabijania. Zanim mnie zlinczujesz, dodam że jestem wegetarianką. Mało mnie
                wzrusza "człowieczeństwo". To co mnie interesuje, to życie, cierpienie,
                nadzieja...Jestem przeciwko aborcji, bo w trzecim miesiącu dziecko już czuje,
                ssie paluszek i tak dalej...Trafnie zauważasz problemy z wiekiem płodu i
                możliwością ustalenia czy juz coś czuje, czy działa mózg, czy pracuje
                serce...Absolutnie sie z tym zgadzam, ale...jest taki moment, gdy wiadomo na
                pewno, że serce nie bije, bo go nie ma, nie ma czucia, bo nie ma mózgu...tym
                momentem są te 72 godziny po zapłodnieniu. I dlatego postinor nie burzy mojego
                spokoju. I nie będzie. Gorzej z moją gospodarką hormonalną.
                Zanim mnie "zastrzelisz" pytaniem o osoby w śpiączce, odpowiem - nie wiemy, czy
                nie czują, być może tylko nie umieją zmusić ciała do posłuszeństwa.
        • 1gonzesse Re: Niech zyje Postinor, Norlevo 03.02.16, 14:02
          Sprzedam dwa opakowania NorLevo przywiezione z Belgii, wazne do 7/2017. Zainteresowanych prosze o maila na gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka