Dodaj do ulubionych

Druga strona Pirenejów

26.03.07, 11:51
Na pytanie kogo z zyjacych lub niezyjacych najchetniej zaprosilbym na obiad,
odpowiedz brzmi: ukochana Kinge Dunin, ktorej rozum i gorzkie poczucie humoru
(ale jednak poczucie humoru) sprawia, ze nie ide jeszcze rzucac ceglami w
kazdego napotkanego PiSiora. Dzieki Pani Kingo. I adore you. Zyj Pani dlugo i
szczesliwie!
Obserwuj wątek
    • navaira Felieton świetny, ale humor czarny 26.03.07, 15:14
      No i to zakończenie
      • tekameka z wibratorem wam do "twarzy" 27.03.07, 15:22
        bo Śmierć przy was to laseczka jest nadobna w mordę jeża
      • bdragon mój tunel do Pireneji :) 30.03.07, 14:20
        tak, zgadzam się, Pani Kingo - felieton znakomity. idealny na drugie śniadanie
        na kacu po czwartkowej imprezie ;)
        a tunel sobie skutecznie kopię, liceum francuskim, któe przyszłości możę mi nie
        da, ale za to znajomość perfekcyjnąmojego ojczystego języka. i tunel, może nie
        za Pireneje, ale wystarczająco daleko ;)
    • bengal Pytanie do pani Kingi Dunin 26.03.07, 15:35

      a nawet dwa:
      jak pani to robi, ze ma odwage tak wprost zlosliwie i blyskotliwie sie
      wypowiadac w tym kraju,gdzie nikt prawd niewygodnych nie wyglasza
      a drugie: dlaczego jest pani tylko jedna!!!!

      pozdrawaim z drugiej strony tunelu!
      • nick3 Drodzy 'cool', dość "bycia ponad to"! Do polityki! 27.03.07, 13:34
        Tak, między innymi także - na ulicę! (To też jest bardzo potrzebny element
        walki politycznej!)


        Jeśli dalej będziemy śmiechem z wszelkiego zaangażowania podbudowywać własne
        ego, to wkrótce przekonamy się, kto naprawdę wypadnie śmiesznie!:)


        W kraju nieodwołalnie opanowanym przez Prawdę, Dobro i Piękno:)
      • mjmarzec Teoria 27.03.07, 13:44
        Pani Kingo,
        Ja "trochę" inaczej patrzę na sprawę "aborcji".

        Gdy byłem na studiach dowiedziałem się, jak wielką walkę moja Mama musiała
        stoczyć, aby mnie urodzić (jestem 5-tym dzieckiem).
        Wówczas miała pełne "prawo" mnie zabić (taka była ustawa).

        Proszę mnie przekonać, że powinienem zostać zabity.

        Pozdrawiam serdecznie.

        Yahoo
        • spark5719 Re: Teoria 27.03.07, 13:51
          Ano właśnie. Twoja Mama miała PEŁNE PRAWO sama podjąć decyzję i świadomie
          ponieść wszelkie jej konsekwencje.
          Nie sądzę i nie wyobrażam sobie, aby przeważająca większość kobiet tak łatwo
          podejmowała decyzję o aborcji. To na pewno pozostawia bardzo głęboką ranę w
          psychice.
          Dla mnie skandalem jest próba zmuszania kobiety do urodzenia dziecka, kiedy
          zagrożone jest jej życie i zdrowie. Kto później odchowa i wychowa to dziecko,
          kiedy braknie matki? Może Giertych, co?
          • xtrin Re: Teoria 27.03.07, 13:56
            spark5719 napisał:
            > Nie sądzę i nie wyobrażam sobie, aby przeważająca większość kobiet
            > tak łatwo podejmowała decyzję o aborcji. To na pewno pozostawia
            > bardzo głęboką ranę w psychice.

            Z tymi "bardzo głębokimi" ranami to bym nie przesadzała. To bardzo indywidualna
            sprawa.
            Zawsze też mnie zastanawia jak duży wpływ na problemy poaborcyjne ma
            antyaborcyjna propaganda.
            • spark5719 Re: Psychika 27.03.07, 14:22
              Oczywiście to sprawa bardzo indywidualna.
              Piszę na podstawie własnych obserwacji, nie trudnię się psychologią i nie wiem,
              jaka jest "średnia krajowa" (zresztą w poszczególnych przypadkach nie ma to
              żadnego znaczenia).
          • mjmarzec Re: Teoria 27.03.07, 14:57
            PEŁNE PRAWO do zabicia mnie ???
            Dziękuję, że nie skorzystała.

            Pozdrawiam
            • zbawieni Re: Teoria 27.03.07, 15:28
              I to jest sedno - zawsze trzeba wierzyć, że będzie dobrze a nie "dokonywać
              wyborów" typu aborcja.

              zbawieni.blox.pl
              biblia.blox.pl
              • nick3 Powiedz to Alicji Tysiąc, nabożny kłamczuchu. 27.03.07, 15:49
                Nikt ci nie zabrania "wierzyć, że będzie dobrze", tak długo jak chcesz.

                Ale bądź łaskaw uprawiać tę swoją heroiczną wiarę we własnym imieniu, a nie
                innych ("w czasach zupek z proszku" - widzę - nawet wyznawcy Krzyża mają swoje
                udogodnienia!:).
                • mjmarzec Re: Powiedz to Alicji Tysiąc, nabożny kłamczuchu. 28.03.07, 10:38
                  No właśnie,
                  Dobrze, że ktoś wspomniał o Alicji Tysiąc.
                  Wystarczy mieć choćby blade pojęcie o medycynie, żeby stwierdzić, jak
                  bardzo naciągnięto tę sprawę w celu osiągnięcia korzyści materialnej i
                  politycznej.

                  Przecież trzech okulistów (!!!) (w tym lekarz krajowy, którego nie można
                  posądzić o sprzyjanie pro-life) stwierdziło, że ciąża nie ma wpływu na
                  pogorszenie
                  widzenia.
                  Pogorszenie widzenia związane z ciążą mogło mieć teoretycznie przede wszystkim
                  związek z wysiłkiem podczas porodu, a wiadomo było, że poród ma odbyć się przez
                  cesarskie cięcie pod
                  znieczuleniem ogólnym.

                  Kompletne pominięcie opinii medycznej w celu osiągnięcia celu.

                  Tak samo zaprzecza się faktom MEDYCZNYM (nie religijnym), odmawiając
                  miana człowieka małemu dziecku w .

                  To jest prawdziwy CIEMNOGRÓD: "skoro czegoś nie widać, to tego nie ma".
                  (obecny rozwój nauki caraz dokładniej pokazuje, na coraz wcześniejszej fazie
                  rozwoju dziecka, jego człowieczeństwo. W zeszłym roku była informacja o filmie,
                  który obejrzał m.in. Tony Blair - sfilowane życie dziecka grubo przed 12
                  tygodniem życia. Niestety nie znalazłem go w sieci - może ktoś zna link).

                  Pozdrawiam wszystkich serdecznie.




            • obalmykaczyzm Re: Teoria 28.03.07, 00:25
              mjmarzec napisał:

              > PEŁNE PRAWO do zabicia mnie ???
              > Dziękuję, że nie skorzystała.
              >
              > Pozdrawiam

              mjmarzec, nie pieprz. Miala prawo pozbyc sie plodu, a nie ciebie. Ty byles
              (bylas) dopiero w projekcie, a zatem ciebie nie bylo. Plod jest czlowie4kiem
              tylko w chorej wyobrazni katolickiego kosciola, ktory nie jest wyrocznia dla
              wszystkich.
              • mjmarzec Re: Teoria 28.03.07, 10:42
                Zaprzeczanie faktom to całkowity CIEMNOGRÓD i ZACOFANIE.
                Obejrzyj filmy wykonane przy pomocy najnowocześniejszej technologii, a potem
                powiedz, czy to jest człowiek, czy nie.

                Ile jadu i inwektyw w tych odpowiedziach - typowe przy braku argumentów.

                Pozdrawiam serdecznie
          • mjmarzec Re: Teoria 04.04.07, 23:32
            A wiesz na czym polega problem, że temu "wyborowi"
            nadano fajne określenie: aborcja, albo usunięcie.
            a to jest moja droga MORDERSTWO MAŁEGO BEZBRONNEGO
            CZŁOWIEKA, ZASZLACHTOWANIE ISTOTY CZUJĄCEJ BÓL I
            STRACH, SŁYSZĄCEJ BICIE SERCA WŁASNEJ MATKI I
            DŹWIĘKI DOCHODZĄCE Z ZEWNĄTRZ
            powiedz mi, czy wyszłabyś na ulicę z wielkimi
            szczypcami i nożem, chwyciła bawiące się w
            piaskownicy 2 letnie dziecko i po kolei wyrywała i
            odcinała mu kończyny itd???
            I KOBIETY, MATKI DOMAGAJĄ SIĘ TAKIEGO PRAWA??
            to ja chcę mieć prawo do mordowania np 4 letnich
            dzieci
            i co? za kogo by mnie społeczeństwo uznało? he?
            podpowiem: bestia, morderca, zwyrodnialec...
        • xtrin Re: Teoria 27.03.07, 13:53
          mjmarzec napisał:
          > Wówczas miała pełne "prawo" mnie zabić (taka była ustawa).

          No popatrz... miała prawo, ale nie "zabiła". Czyli jednak prawo to nie przymus, co?
          • misznaiq Re: Teoria 27.03.07, 14:21
            xtrin napisała:

            > mjmarzec napisał:
            > > Wówczas miała pełne "prawo" mnie zabić (taka była ustawa).
            >
            > No popatrz... miała prawo, ale nie "zabiła". Czyli jednak prawo to nie przymus,
            > co?

            Co dokładnie chcesz nam przekazać zwolenniku zakazu aborcji?
            Że twoja mam była samotną ostoją dobra, miłości i mądrości w tłumie morderczyń.
            Jak chcesz z tego wywieść tezę że należy bezwzględnie zakazać aborcji?
            Wyobraź sobie że moja mama też mnie jakoś nie usuneła ale mam zgoła odmienne
            zdanie w tym temacie.

            Miszna

            P.S. A co jest takiego strasznego w nieistnieniu??
            • mjmarzec Re: Teoria 27.03.07, 14:47
              Droga Miszno,

              Nie, nie - wcale nie był to tłum morderczyń, ale osób (także mężczyzn), które
              "radziły", "namawiały":
              - przecież sobie nie poradzisz,
              - jaką przyszłość mu zapewnisz (mieszkaliśmy w skrajnej biedzie - bez wody w
              mieszkaniu itp.)

              Chodzi też o gesty niewerbalne - czyli takie sprawy, jak spojrzenia sąsiadów,
              rodziny, znajomych "z politowaniem" i zdziwieniem.

              Pozdrawiam serdecznie
          • mjmarzec Re: Teoria 27.03.07, 14:36
            > No popatrz... miała prawo, ale nie "zabiła". Czyli jednak prawo to nie
            przymus,
            > co?

            A w chwili obecnej - jestem takim samym człowiekiem (z tym, że dorosłym) i
            przecież jest "przymus"
            niezabijania mnie (prawo mnie chroni).
            Co więcej, teraz mogę nawet się bronić.
            Wówczas nie mogłem się bronić i nie mogłem zabrać głosu w dyskusji, gdy wiele
            osób namawiało moją Mamę, powołując się na to, że "przecież jest to dozwolone".

            Pozdrawiam serdecznie
            • obalmykaczyzm Re: Teoria 28.03.07, 00:28
              mjmarzec napisał:

              > > No popatrz... miała prawo, ale nie "zabiła". Czyli jednak prawo to nie
              > przymus,
              > > co?
              >
              > A w chwili obecnej - jestem takim samym człowiekiem (z tym, że dorosłym) i
              > przecież jest "przymus"
              > niezabijania mnie (prawo mnie chroni).
              > Co więcej, teraz mogę nawet się bronić.
              > Wówczas nie mogłem się bronić i nie mogłem zabrać głosu w dyskusji, gdy wiele
              > osób namawiało moją Mamę, powołując się na to, że "przecież jest to
              dozwolone".
              >
              > Pozdrawiam serdecznie

              Bo cie durniu nie bylo na swiecie. Byles tylko plodem. Nikt ci nic nie byl
              winien.
              • mjmarzec Re: Teoria 28.03.07, 10:52
                Zaprzeczanie faktom to całkowity CIEMNOGRÓD i ZACOFANIE.
                Obejrzyj filmy wykonane przy pomocy najnowocześniejszej technologii, a potem
                powiedz, czy to jest człowiek, czy nie.

                Ile jadu i inwektyw w tych odpowiedziach - typowe przy braku argumentów.

                Pozdrawiam serdecznie
        • ohmy Re: Teoria 29.04.07, 22:52
          mjmarzec napisał:
          > Gdy byłem na studiach dowiedziałem się, jak wielką walkę moja Mama musiała
          > stoczyć, aby mnie urodzić (jestem 5-tym dzieckiem).
          > Wówczas miała pełne "prawo" mnie zabić (taka była ustawa).

          Hmm... Dziwne, że kobieta zwaliła na dorosłego już syna własny dramat, dla
          niego mogło to zakończyć się traumą, podobnie jak odkrycie, że jest się
          adoptowanym i nie zna własnej matki czy ojca. Dziwne, dziwne.
    • zbawieni wypada życzyć 27.03.07, 14:36
      Wypada życzyć politykom stającym w obronie życia i nazywającym homoseksualizm
      po imieniu, żeby nie wstydzili się swoich poglądów. Przynajmniej będzie
      wiadomo, na kogo głosować.

      zbawieni.blox.pl
      biblia.blox.pl
      • nick3 no i co ty dobrego propagujesz, he? 27.03.07, 14:39
        • zbawieni Re: no i co ty dobrego propagujesz, he? 27.03.07, 15:26
          Ludzie znudzeni są chrześcijaństwem w wydaniu katolickim i dlatego Bóg jawi się
          jako nieatrakcyjna postać bez mocy, która może odwrócić każdą sytuację. Stąd
          inicjatywy, żeby pójść na sktróty. Dziecko niepotrzebne - zabić, kaleka
          niepotrzebny - zabić, żeby się nie męczył,
          W czasach zupek z papierka ciężko jest poświęcić czas na kontakt z Bogiem.
          Przykre.

          zbawieni.blox.pl
          biblia.blox.pl
          • nick3 Bigoteria protestancka czy katolicka - jeden czort 27.03.07, 15:37
            Nie żadna 'moc' czy brak 'mocy' jest tym o co chodzi, lecz prosty fakt, że cały
            ten wasz "kontakt z Bogiem" produkuje tylko fanatycznych drani i zawzięte
            dewotki.

            To jest właśnie jego owoc. Może nie?

            A wszak drzewo ponoć po owocach się poznaje... :)



            • mruwa_2 Re: Bigoteria protestancka czy katolicka - jeden 27.03.07, 16:05
              nick3 napisał:

              > Nie żadna 'moc' czy brak 'mocy' jest tym o co chodzi, lecz prosty fakt, że cały
              >
              > ten wasz "kontakt z Bogiem" produkuje tylko fanatycznych drani i zawzięte
              > dewotki.

              Zawsze mnie zastanawiało dlaczego ludzie spoza Kościoła wypowiadają się o nim w
              tonie mentorów...

              Co do p. Kingi Dunin, to większość z Was zmieniłaby zdanie po przesiedzeniu z
              nią 1,5 h. Miałem niestety tę wątpliwą przyjemność raz na tydzień w zeszłym
              semestrze. Smutne jest tylko, to że osoba, która piętnuje brak tolerancji i
              "kartoflanię" sama nie potrafi dyskutować, tylko na siłę łopatę stara się
              wkładać do głów swoje ideały. W dodatku jest paskudna, ubiera się bez reszty
              smaku i nie wiem czy słyszała o czymś takim jak mycie przynajmniej raz na 2 dni.
              Zdjęcia tu zamieszczone są bezczelnie wyidealizowane i przekolorowane.
              • nick3 Re: Bigoteria protestancka czy katolicka - jeden 27.03.07, 16:17
                mruwa_2 napisał:
                > Zawsze mnie zastanawiało dlaczego ludzie spoza Kościoła wypowiadają się o nim
                w
                > tonie mentorów...

                Wypowiadanie się w tonie mentorów, to akurat wasza specjalność (a w
                szczególności waszych pasterzy - nie jest tak?:).

                "Ludzie spoza Kościoła" natomiast wypowiadają się - w tonie krytycznym
                (kulturalnie lub nie).


                A kto niby twoim zdaniem ma prawo się wypowiadać o religii w innym tonie niż
                czołobitny?


                Według 'pokolenia jp2' to chyba wręcz z definicji, każdy kto wypowiada się o
                religii krytycznie, jest "człowiekiem spoza Kościoła'.

                Tu więc masz odpowiedź na swoje pytanie ("Dlaczego ludzie spoza Kościoła...?").

                PS. Co i gdzie wykłada Kinga?
                • kiniox Re: Bigoteria protestancka czy katolicka - jeden 28.03.07, 18:50
                  Pani Kinga wykłada na UW na Gender studies, ale nazwy przedmiotu nie pamiętam.
                  Z przykrością muszę natomiast przyznać, że podzielam zdanie przedmówcy co do
                  jej osoby. Merytorycznie, nie estetycznie, bo uważam za żenujące wyciąganie
                  urody lub jej braku jako argumentu przeciw drugiemu człowiekowi (w tym wypadku
                  niezwykle typowo - przeciw kobiecie). Co innego dostatecznie częste mycie, ale
                  nie wąchałam jej, bo siedziałam w miarę daleko. Natomiast przyznaję, że
                  wytrzymałam tylko jeden wykład, bo na słuchanie ludzi tego pokroju szkoda mi
                  czasu. Byłam bardzo zawiedziona, bo po jej felietonach oczekiwałam po prostu
                  madrzejszego człowieka. Pozdrawiam.
            • mruwa_2 Re: Bigoteria protestancka czy katolicka - jeden 27.03.07, 16:27
              nick3 napisał:

              > Wypowiadanie się w tonie mentorów, to akurat wasza specjalność (a w
              > szczególności waszych pasterzy - nie jest tak?:).
              Nie. Mam taką zasadę, gdy czegoś nie znam, to się o tym nie wypowiadam.
              Ilu znasz "naszych pasterzy"? Kiedy ostatni raz byłeś w Kościele i wysłuchałeś
              szczerze kazania? Co Ty właściwie wiesz o Kościele?

              > Według 'pokolenia jp2' to chyba wręcz z definicji, każdy kto wypowiada się o
              > religii krytycznie, jest "człowiekiem spoza Kościoła'.
              Jest różnica między krytyką, a pisaniem cały, że "cały
              ten wasz "kontakt z Bogiem" produkuje tylko fanatycznych drani i zawzięte
              dewotki"

              Kinga nie wykłada, bo nie jest wykładowcą. Prowadzi seminaria z Socjologii na
              jednej z renomowanych warszawskich uczelni (nie może być tak łatwo, sam/a sobie
              poszukaj gdzie).
              • nick3 Re: Bigoteria protestancka czy katolicka - jeden 27.03.07, 16:36
                mruwa_2 napisał:
                >nick3 napisał:

                >> Wypowiadanie się w tonie mentorów, to akurat wasza specjalność (a w
                >> szczególności waszych pasterzy - nie jest tak?:).


                >Nie. Mam taką zasadę, gdy czegoś nie znam, to się o tym nie wypowiadam.

                Cóż, w odniesieniu do mnie najwyraźniej ją złamałaś:)

                >Ilu znasz "naszych pasterzy"? Kiedy ostatni raz byłeś w Kościele i wysłuchałeś
                >szczerze kazania? Co Ty właściwie wiesz o Kościele?


                Lepiej niż podejrzewasz znam to, o czym mówię!:)


                Ale nawet, jeśli nie chcesz mi w to wierzyć, nie masz podstaw, by zarzucać, że
                mówię o czymś, czego nie wiem.

                Bo tego to na pewno nie wiesz:)
                • nick3 Nikt nie jest godny kwestionować nauk Kościoła... 27.03.07, 17:04
                  ...oprócz tego, kto się z nimi zgadza!:)))


                  Zabawny jest ten ulubiony chwyt 'pokolenia jp2'.

                  No, kogo wy chcecie na to nabrać.


                  Albo poważnie weźmiecie się do przedyskutowania zarzutów (lepszych i gorszych),
                  albo jesteście monologującą sektą (wiecznie urażoną - bo nic więcej nie
                  potraficie).
          • watashi79 Re: no i co ty dobrego propagujesz, he? 27.03.07, 16:01
            zbawieni napisał:

            > W czasach zupek z papierka ciężko jest poświęcić czas na kontakt z Bogiem.

            tak tak, z bogiem, ze smokiem wawelskim, z czarownicami, z krasnoludkami...
            o czymś zapomniałem? tyle fajnych legend było.

            PS. nie zastanowił Cię nigdy fakt, że jak ktoś się przyzna do rozmowy z
            Napoleonem, to jest uważany za wariata?
          • watashi79 Re: no i co ty dobrego propagujesz, he? 27.03.07, 16:05
            (za wcześnie mi się kliknęło)

            z katolicyzmu na prawdę można wyjść. to trudne, bo lata sekciarskich praktyk
            uzależniają, ale da się. uwierz. bądź silny. w końcu uda Ci się to pokonać i
            zaczniesz żyć normalnie.
    • szambonurek5 rydzyk oddaj stoczniowe cegielki 27.03.07, 15:45
      powyzej haslo na jutrzejsze demo
    • satancruz Re: Druga strona Pirenejów 27.03.07, 16:44
      > Na pytanie kogo z zyjacych lub niezyjacych najchetniej zaprosilbym na obiad,
      > odpowiedz brzmi: ukochana Kinge Dunin

      Większość ludzi na w/w pytanie odpowiada: Jezusa, Einsteina ... itp., ale ty
      wolisz Kingę Dunin, ciekawe ...
      • cziriklo Bo Jezus nie jest dla mnie autorytetem, nie nale- 28.03.07, 00:33
        ze do wyznawcow Jezusa, a z Einsteinem nie mialbym o czym rozmawiac,
        przypuszczalnie, natomiast Kinga Dunin ma umysl tak zywy, oryginalny, a co
        najwazniejsze odwazny, ze strasznie chcialbym ja spotkac przy stole i nakarmic
        najlepszym obiadem na jaki mnie stac. OK?
        • krzychum Re: Bo Jezus nie jest dla mnie autorytetem, nie 07.04.07, 16:34
          Wiesz Twoja wypowiedź NAPRAWDĘ mnie ubawiła. Czytam felietony pani Kingi i
          widzę,że ona w kółko o tym samym, w zasadzie nie umywa się do innych znanych
          felietonistów a Ty " umysł żywy, orginalny, a co najważniewjsze odważny".
          pozdrawiam
          :)
    • abhaod a jak juz ten tunel wykopia, to szybko zalac woda 27.03.07, 20:53

      • graga05 Re: a jak juz ten tunel wykopia, to szybko zalac 01.04.07, 01:22
        Gdzie w pismie swietym pisze o zyciu nienarodzonym, gdzie mowi o tym jezus,
        od kiedy ustalenia panow w sukienkach staly sie prawda objawiona. Ja wiem, ze
        od jakis 50 lat, przedtem zycie nie bylo najwyzsza wartoscia - czego dowodem
        jest postepowanie kosciola przez dwa tys. lat. Tyle, ile wymordowali tych
        najwyzszych wartosci w imie religii to prawdziwy holokaust, nawet teraz
        wiekszosc katolikow polskich jest za kara smierci. Bredzenie specjalistow,
        ktorzy wiedza, ze jak powiedza cos innego to albo straca stanowisko, albo nie
        dostana pieniedzy na badania, albo nie uwgledni ich sie prz ze wysilek
        fizyvczny w postaci noszenia plodu, wykarmienia drugiegi organizmu,
        podwyzszenia cisnienia, anemii... nie wplywa na zdrowie matki z chorymi oczami
        przez jest obrzydliwe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka