Dodaj do ulubionych

Miłość to bomba

27.08.07, 15:23
Po przeczytaniu wywiadu z siostrą Anną Bałchan byłam mile
zaskoczona. O duchownych nie mam najlepszego zdania, m.in. dlatego,
że z nimi najczęściej nie da się normalnie porozmawiać, gdyż w każdy
temat potrafią wplątać Boga. To super, że ta siostra nie serwuje na
powitanie każdej dziewczynie historii o tym, jak to Jezus bardzo nas
kocha, tylko po prostu mówi problemie jako takim.
Obserwuj wątek
    • szafaczarownicy Miłość to bomba 27.08.07, 15:29
      Po przeczytaniu wywiadu z siostrą Anną Bałchan byłam mile
      zoskoczona. Nie mam najlepszego zdania o duchownych m.in. dlatego,
      że oni nie potrafią normalnie porozmawiać, gdyż w każdy temat muszą
      wciągnąć Boga. To super, że jest siostra, która po prostu mówi z
      dziewczynami o problemie, a nie serwuje im opowiadania o tym jak to
      Jezus je bardzo kocha.
      • vivian.darkbloom niesamowita osoba 28.08.07, 09:24
        jej podejście do człowieka jest naprawdę chrześcijańskie.
        To niesmowite z jakim szacunkiem, taktem, empatią potrafi podejsc do
        prostytutek prostytutek - osób, którymi większość społeczeństwa
        pogardza.
        Oby więcej takich ludzi w Kościele.
        • mis22 Duchowni prywatnie są normalnymi ludzmi 10.09.07, 00:05
          szafaczarownicy napisała:
          > Po przeczytaniu wywiadu z siostrą Anną Bałchan byłam mile
          > zaskoczona. O duchownych nie mam najlepszego zdania, m.in.
          > dlatego, że z nimi najczęściej nie da się normalnie porozmawiać,
          > gdyż w każdy temat potrafią wplątać Boga.

          Z tego wynika tylko, że nigdy nie rozmawiałaś z duchownymi
          przywatnie, tak jak rozmawiasz z przyjacielem. Mieszkałem kiedyś na
          plebanii około dwu miesięcy. Mieszkało tam trzech księży katolickich
          i ja. Nigdy nie rozmawialiśmy o Bogu. Dla ścisłości dodam, że jestem
          agnostykiem i nie wierzę w Boga czyli mogli mnie
          próbować "nawrócić".

          Mam kolegę ze szkoły, który został księdzem. Gdy był w seminarium to
          dyskutowałem z nim czy Bóg istnieje czy nie. Gdy teraz poruszyłem
          ten temat z nim (mamy około 60-tki) odpowiedział, że jest to jego
          zawód i nie będzie tego tematu dyskutować. Moja interpretacja jest,
          że nie chce ryzykować abym go przekonał, że Boga nie ma, bo albo
          straciłby zawód, z którego żyje albo okłamywałby swoich parafian
          mówiąc im, że Bóg istnieje. Czyli nie każdy duchowny zawsze mówi o
          Bogu.
          • jozue.com Świetny przykład miłości Chrystusa 10.09.07, 13:18
            Fajny artykuł, świetny przykład miłości Chrystusa
            • tenare Kiepski artykuł. 06.11.07, 09:27
              Ja mam kochankę i jej płacę za seks, a ona ma kasę na frywolne życie. Prawdziwa
              symbioza. Żona nie chce się ze mną kochać, tak jak bym chciał i w ten sposób
              przegrywa konkurencję. Ale żonę ma się dla pilnowania dzieci, a kochankę dla
              rozrywki. I nie ma tu nic z miłości Chrystusa.
          • burlasino Duchowni wiedzą "w czym" pracują 09.11.07, 10:47
            mis22 napisał:
            > Mam kolegę ze szkoły, który został księdzem. Gdy był w seminarium
            to
            > dyskutowałem z nim czy Bóg istnieje czy nie. Gdy teraz poruszyłem
            > ten temat z nim (mamy około 60-tki) odpowiedział, że jest to jego
            > zawód i nie będzie tego tematu dyskutować. Moja interpretacja
            jest,
            > że nie chce ryzykować abym go przekonał, że Boga nie ma, bo albo
            > straciłby zawód, z którego żyje albo okłamywałby swoich parafian
            > mówiąc im, że Bóg istnieje.

            Tak, jak każdy szewc wie dokładnie, które buty będą wygodne i
            trwałe, a które nie nadają się do chodzenia, tak ksiądż "około 60-
            tki" wie dokładnie, że zawód, który wykonuje, oparty jest na
            kłamstwie, że wszystkie misteria to blaga i zadnego "szefa na
            górze" nie ma. I dlatego zapewne nie chce dyskutować na ten temat,
            bo popsułoby mu to komfort psychiczny.
            Nie twierdzę bynajmniej w ten sposób, że zawód księdza nie jest dla
            wielu ludzi pożyteczny i społecznie niepotrzebny. Owszem, jest on
            przydatny, choć opiera się na iluzji, podobnie jak "czary"
            Cooperfielda, który także ma niebywałe wzięcie.
        • wiaka Pozory i fakty 09.11.07, 10:59
          vivian.darkbloom napisała:
          > jej podejście do człowieka jest naprawdę chrześcijańskie.
          > To niesmowite z jakim szacunkiem, taktem, empatią potrafi podejsc
          do prostytutek prostytutek - osób, którymi większość społeczeństwa
          > pogardza.

          Nie powiedziałabym, że jej podejście jest w pełni uczciwe i nie
          obciążone koscielną indoktrynacją, ponieważ już na wstępie siopstra
          twierdzi kategorycznie, że "Prostytucja to forma samobójstwa -
          zabija ciało i ducha. Bo jeśli się znieczulisz i nie czujesz nic
          złego, to nie poczujesz także nic dobrego."
          Jest to oczywista bzdura, ponieważ wnikliwe badania, przeprowadzone
          w latach 80. wśród prostytutek hamburskich wykazały, iż ponad
          połowa z nich (56%) po prostu bardzo lubi seks, a około 20 proc.
          objawia cechy nimfomańskie. Oczywiście, znaczący odsetek
          prostytutek uprawia nierząd z powodów ekonomicznych, a część jest
          wręcz przymuszana, niemniej twierdzenie o samobójstwie do gruba
          przesada i karkołomna teza.
          Wystarczy obejrzeć trochę filmików pornograficznych aby dostrzec,
          że część "aktorek", istotnie, nie wykazuje
          większego "zaangażowania" w rolę, ale większość z nich bawi się
          doskonale i jest autentycznie zafascynowana seksem.
    • ewilia Miłość to bomba 27.08.07, 18:56
      No właśnie, fajna kobieta.

      ps. Trzeba być nieco jebniętym, żeby leźć do pornosexshopu czy jak
      to tam... Niech na te wszystkie burdele piorun spadnie z nieba-tego
      im życzę. Zagłady. Nie prostytutkom, ale właścicielom,
      stręczycielom, sponsorom... i innym gnojkom. Tak to trzeba nazwać.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Miłość to bomba 09.09.07, 14:05
        > ps. Trzeba być nieco jebniętym, żeby leźć do pornosexshopu czy jak
        > to tam... Niech na te wszystkie burdele piorun spadnie z nieba

        Ehm, ale pornosexshop i burdel to nie jest to samo... :-)
        • ergiel sex shop=>burdel 09.09.07, 22:28
          Jeden implikuje drugi. Masz jeden, masz drugi. Choć nie to samo. Jedna sitwa,
          nieodłączna całość. Żaden nie występuje samotnie jako zjawisko.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: sex shop=>burdel 10.09.07, 10:23
            ergiel napisał:

            > Jeden implikuje drugi. Masz jeden, masz drugi. Choć nie to samo. Jedna sitwa,
            > nieodłączna całość. Żaden nie występuje samotnie jako zjawisko.

            Skąd to wiesz? 8-OOO
            • wiaka Inkwizycja nie poradzi 09.11.07, 11:11
              Niestety, Drodzy Przedmówcy, wykazujecie inkwizytorskie podejście
              do problemu. Zarówno seksszopy jak i burdele istnieją dlatego,
              że ... istnieje zapotrzebowanie na nie. Ani pluciem, ani
              ziejąc "miłością bliźniegio" nie da się rozwiązać problemu, bo nie
              rozwiązano go też w czasach i w krajach, gdzie z prostytucją
              walczyło prawo i liczne zastępy funkcjonariuszy sił represyjnych.
              Seks jest jedną z namiętności człowieka, bodaj czy nie
              najsilniejszą (różne badania różnie to oceniają), a namiętności nie
              da się skutecznie wytrzebić ani przy pomocy kodeksu ani przez
              egzorcystę.
    • effi23 Miłość to bomba 29.08.07, 11:14
      Niesamowici sa tacy ludzie jak ta siostra. Tyle wiary i milosci w
      sobie nosi i daje ja innym. Daje tez nadzieje. Mnie zawsze bylo
      szkoda prostytutek, uwazam, ze to najbardziej ponizajace zajecie na
      swiecie, wypalajace cale swiatlo, ktore czlowiek w sobie nosi. Nie
      mozna oddzielic ciala od duszy, a gdy ktos codziennie to cialo
      plugawi, uzywa, kupuje to i dusze brutalnie depcze.
      • wiaka Paradoks 09.11.07, 11:22
        Jeśli ktoś ma mistyczne podejście do człowieka to, istotnie, dusza,
        plugawienie itp. określenia mogą padać w ocenie problemu. Podejście
        racjonalne inaczej formułuje ten problem i inaczej próbuje go
        rozwiązywać.
        Różnica między tymi podejściami jest bardzo drastyczna, gdyż
        mistycyzm - z niewiadomych bliżej przyczyn - uważa sam akt płciowy
        za coś nieczystego i nagannego (problem tzw. niepokalanego
        poczęcia), choć przecież (według wierzących) to sam Bóg "wymyślił"
        seks, m.in. jako sposób rozmnażania się, ale i czerpania
        przyjemności.
        Zanim, Państwo Katolicy, zaczniecie napiętnować i wyklinać osoby
        traktujące seks swobodnie, rozwiążcie sami problem sprzeczności,
        jaka tkwi w "skazaniu" człowieka na seks przez Boga i jednoczesnym
        piętnowaniu seksu przez wasz Kościół.
    • modliszka24 Re: Miłość to bomba 29.08.07, 11:23
      ja tez bylam mile zaskoczona i bardzo podobalo mi sie to co przeczytalam polecam
    • mabmab Miłość to bomba 02.09.07, 10:43
      >na dworcu nie ma czasu na ewangelizację w stylu "Pan Jezus cię >kocha".

      >Ponieważ tego trzeba doświadczyć, a nie zapewniać kogoś o tym. Ja >staram się
      tak żyć, żeby skłaniać ludzi do zastanowienia, a nawet >zdziwienia: "Jak ty to
      robisz, że dajesz sobie radę?" albo: "Ja chcę >żyć tak jak ty. Co daje ci
      siłę?". Miłość przemawia sama.

      Niesamowita kobieta!
      Podziwiam jej podejście - tak jak mówi - nie z góry, ale na poziomie danego
      człowieka, odpowiadając na jego potrzeby. Podziwiam jej brak moralizatorstwa i
      niechęć do szybkich rozwiązań. To, że daje tym dziewczynom możliwość wyboru jest
      piękne.
      Dziękuję za ten wywiad.
    • star105 Cudowna kobieta. 03.09.07, 04:35
    • meaningfull Miłość to bomba 09.09.07, 15:22
      To co robi ta siostra i sposób w jaki to robi budzi zaufanie i przekonuje.
      Pokazuje i potwierdza mi pewną drogę, kierunek w podejściu do człowieka, do
      Boga, do miłości. Dzięki.
    • majka.konto Miłość to bomba 09.09.07, 17:57
      przepraszam za brak polskiej czcionki

      niewiele takich ludzi w kosciele i szybko to sie nie zmieni

      po pierwsze dlatego ze perly zdarzaja sie rzadko

      po drugie sam kler katolicki nie jest zainteresowany pomaganiem prostytutkom
      kler biednym nie pomaga tylko bogatym czyli facetom a faceci raczej prostytutki
      chca miec
      kler chce wladzy i kasy pozwala wiec na prostytucje, gwalty i wszystko inne
      czego chca faceci - oni za to zasila ich kasa....
      poza tym dzieki temu kler tez ma gdzie chodzic bo zon nie moga miec przeciez
      zabraly by kosciolowi kase...

      jak bysmy mialy podobne zarobki do facetow to nie bylybysmy zalezne od facetow i
      moze mezowi ksiedzowi bysmy nie zabieraly...
      no ale wtedy nie byloby az tyle prostytutek i faceci by sie zaplakali biedaczki
      po prostu...

      nie placzcie kosciol katolicki prostytutki wam zapewni przynajmniej w Polsce...
      • jacek19 Re: Miłość to bomba 09.09.07, 18:36
        wiesz co ty chyba mas zuprzedzenia do jak to nazywasz "kleru". skoro
        nie masz polskiej czcionki to klikasz za zagranicy tak jak ja wiec
        spojrz w okol siebie. ja mieszkam w uk i tutaj nie jednokrotnie
        kobiety zarabiaja wiecej niz faceci, np moja szefowa a mimo wszytsko
        prostytucja istnieje nie tylko w srod przyjezdnych ale i angielek.
        wystarczy isc na pierwsza lepsza dyskoteke za 20-30 funtow nawte
        angielki robia to co tylko chcesz a po co to robia? maja kase,
        panstwo im pomaga a mimo wszystko po co? bo lubia!! w polsce
        chodizlem z prostytutka jak sie o tym dowiedzialem to szlak mnie
        malo nie trafili co panna miala kase, byla jedynaczka starzy niezle
        ustawieni, 18 lat wlasna fura,, mieszkanie a puszczala sie za 50 zl
        z kazdym wiec to od kasy nie zaleyz moja droga. dla mnie panna co
        sie puszcz jest po prostu ;leniwa zeby wziasc swoje zycie we wlasne
        rece i zaczac pracowac lepiej jest isc na latwizne i zarabiacd
        wslanym tylkiem. pozdro
        • majka.konto Re: Miłość to bomba 09.09.07, 19:13
          no widzisz dla Ciebie wszystko takie proste - puszcza sie bo lubi

          ale przestanie byc jak ci sie kiedys wlasna corka zacznie puszczac za kase

          moze troche glebiej sie zastanowisz

          przeczytales moja wypowiedz i jedyne co starasz sie zrobic to obronic przed
          samym soba wlasne zdanie i dalej w nie wierzyc

          ile to niby kasy od rzadu doastaja?

          typowy facet za taka kase dnia by nie przezyl wiec kradnie bo jak wokolo spojrzy
          i sie na fury napatrzy to tez taka chce miec

          no to wyobraz sobie ze ona tez chce i sie puszcza bo ukrasc nie umie..

          a w Polsce to sie puszcza zeby na chleb miec
          co kraj to inny poziom "sredniej potrzeb"

          i tyle

        • majka.konto Re: Miłość to bomba 09.09.07, 19:20
          a poza tym to zarabiania wlasnym tylkiem nie nazwalabym latwizna

          moze wsadzac kazdej latwo ale dawac kazdemu to juz nie

          a ta twoja byla to uwagi szukala a nie ze to lubila

          bo pewnie niewiele jej od ciebie dostawala...


    • anna_mlo Miłość to bomba 09.09.07, 18:32
      jestem pod wrażeniem, piękny człowiek i piękna siostry działalność.
      Podziekowania!!!
    • bewcia Wspaniala kobieta 09.09.07, 19:00
      Mma ta wielka przyjemnosc znam s.Anne osobiscie. Potrafi poruszyc chyba kazdego
      i mowi tak,ze wszyscy wokol niej siedza cicho i sluchaja co ma do powiedzenia.
      Widac z jak wielkim sercem podchodzi do wszystkiego. No i swietnie gra lyzka na
      gitarze :)
    • r_mol A w czym problem. Jak kobieta chce być prostytutką 09.09.07, 20:41
      to jej prawo, jak i prawo do bycia zakonnicą, ekspedientką czy
      gospodynią domową. Praca nieciekawa, ale zarobki dobre.
      • ihateschool co do sondy obok 09.09.07, 21:15
        prostytucja w Polsce jest legalna, nielegalne jest stręczycielstwo i
        czerpanie korzyści z nierządu innej osoby

        inaczej mówiąc jeśli masz problemy z skarbówką możesz powiedzieć im,
        że zarabiasz na życie prostytucją, nie mogą nic ci zrobić, bo jest
        to nieopodatkowane

        tak mówi wiele żon gangsterów na które ci przepisali swoje majątki
      • majka.konto Re: A w czym problem. Jak kobieta chce być prosty 09.09.07, 21:53
        moze zapisz sie na kurs czytania ze zrozumieniem...

        caly artykul byl o tym w czym problem....

        popracuj troche jako prostytutka meska czy zenska a potem jako ekspedient lub
        ekspedientka ...to zobaczysz ... roznice....

        chociaz powatpiewam czy nawet wtedy zalapiesz...
        • r_mol Czyżbyś miała urodę siostry z artykułu 09.09.07, 22:34
          i w związku z tym zazdrościła prostytutkom możliwości wykonywania
          wysokopłatnej pracy?
          • majka.konto Re: Czyżbyś miała urodę siostry z artykułu 09.09.07, 23:08
            dlugo nad tym myslales?

            wysokich lotow to nie bylo

            coz przynajmniej masz swoj styl i sie go trzymasz hheehee

            to juz cos :)

    • nie_jestem_tofik wspaniała Siostra!!! 09.09.07, 23:49
      Podziwiam!! zwłaszcza za to, że pomaga, że chce, że działa.

      Nie rozumiem natomiast dlaczego Kościół -jako taki- zamiast traktować
      prostytucje jako problem (do rozwiązania, a prostytutki jako te, ktorym trzeba
      pomóc) zwyczajnie je postepia i nigdy nie zastanawia sie nad przyczynami, a
      ocenia tylko fakty

    • mw-b-z Miłość to bomba 10.09.07, 00:53
      Artykuł piękny,Siostra niewatpliwie p i ę k n a .Tylko dlaczego
      tyle "facetów"chce mieć 'do czynienia"z prostytutkami.Nie byłoby
      prostytucji gdyby nie było chętnych;może należałoby zacząć pracę z
      mężczyznami...
    • chirurg_szczekowy Szacunek dla siostry! 10.09.07, 10:30
      Więcej zrozumiała z Ewangelii niż większość duchownych "ze
      świecznika".
      • nie_jestem_tofik Re: Szacunek dla siostry! 10.09.07, 11:17
        j.w
    • trefar Miłość to bomba 10.09.07, 11:20
      Oczywiscie ze trzeba pomagac, ale wylacznie tym ktore sa zmuszane do
      tego i tej pomocy potrzebuja. Jednak zdecydowana wiekszosc lubi "ta
      robote", i nawet caly zakon nie jest w stanie odwiezc ja od tego.
      • pia.ed Sexshop to nie to samo co burdel ... 10.09.07, 12:27
        Ktos z dyskutantow postawil znak rownosci miedzy burdelem
        a sexshopem. Ale to sie nie zgadza ...

        Do burdelu chodza panowie w celu spedzenia czasu z prostytutka,
        inaczej: kupienia "zywego towaru"

        W sexshopie mozna nabyc czasopismo, filmy porno czy jakas "zabawke"
        sluzaca najczesciej samotnym mezczyznom ktorzy nie chca korzystac
        z uslug prostytutek.

        Sexshop odwiedzaja takze pary malzenskie, ktorych zycie intymne
        zaczyna byc nudnawe i chca na nowo wkrzesic w nim ogien!
        Inaczej alternatywa bedzie rozwod ...
    • tenare A czy siostra Anna miała kiedyś ogazm? 06.11.07, 09:35
      Nie mówię o tym duchowym jedności z Bogiem, Chrystusem itd. tylko o orgazmie
      seksualnym?
    • mucharuchakaralucha Re: Miłość to bomba 06.11.07, 13:04
      >Po przeczytaniu wywiadu z siostrą Anną Bałchan byłam mile
      zaskoczona. O duchownych nie mam najlepszego zdania, m.in. dlatego,
      że z nimi najczęściej nie da się normalnie porozmawiać, gdyż w każdy
      temat potrafią wplątać Boga. To super, że ta siostra nie serwuje na
      powitanie każdej dziewczynie historii o tym, jak to Jezus bardzo nas
      kocha, tylko po prostu mówi problemie jako takim.<

      ja rowniez podpisuje sie pod slowami forumowicza.
      gratuluje siostrze Annie heroizmu i czlowieczenstwa jednoczesnie.
      to jest dowod na to, ze osoby duchowne moga odgrywac istotna role we
      wspolczesnym spoleczenstwie, ktore z jednej strony staje coraz bardziej
      nowoczesne, a zdrugiej nie potrafi sobie poradzic z problemami, ktore trapia je
      od wiekow. i nie bede tutaj odgrzewac kotletow pt Rydzyk i polityka, bo o tym
      juz wiele zostalo powiedziane. po prostu sciskam reke siostrze Annie. tak po
      ludzku.
    • eurypides77 Dlaczego ludzie ktorzy decyduja sie na celibat 06.11.07, 18:40
      czyli w jakis sposob sa uposledzeni pod wzgledem emocjonalno-
      fizycznym, tacy jak ksieza lub zakonnice, czuja sie w jakis
      szczegolny sposob upowaznieni do wypowiadania sie o sprawach
      zwiazanych ze sfera seksualnosci, takich jak seks przedmalzenski,
      prostytucja, orientacja seksualna, aborcja itp?

      To tak jakby daltonisci byli uwazani za szczegolnie kompetentnych w
      dziedzinie krytyki malarstwa.
    • kruk51 Miłość to bomba 06.11.07, 19:14
      Żyjemy w kraju podporządkowanym ostracyzmowi seksualnemu nakazanym wy
      mogami religijnymi. I tak jest od setek lat. Pogląd Pani Anny jest jej
      poglądem podporządkowanym wymogom zawodowym. Jej prawo ! Znając życie
      to rzeczy układają się inaczej. Jesteśmy podporządkowani prawom natury
      i z każdym zaprzeczeniem naturze przegrywamy jako ludzkość. Seks jest
      tą dziedziną życia, że najłatwiej nim zniewolić człowieka. Dla tego stał się
      instrumentem manipulacji. Co wolno, co nie wolno, ile tego seksu i poco.
      Prokreacyjny, bądź nie itd. Że tak powiem; prohibicja
      w tym zakresie budzi przestępczość i jest z czym walczyć i o to cho
      dzi. Ludzie różnych profesji maja zajęcie. Wolność w tym zakresie bu
      dzi zupełna inne uwarunkowania społeczne. A co z hipokryzją ? Stanie
      się bez przedmiotowa. I tu ból !
    • w.zboralski Super, Gazeta tubą propagandową zakonnic! 06.11.07, 23:34
      i to jeszcze tych ze specjalnością prostytucyjną...
    • 444a Prostytutki a klienci 07.11.07, 23:04
      Że prostytucja szkodzi, zgadza się chyba każdy. Nie ma jej oczywiście bez
      klientów. Co w takim razie zrobić z klientami? Nie są to przecież wyłącznie
      "brzuchaci psychopatyczni biznesmeni".

      Oni też potrafią stracić fortunę na prostytutki, tak jak na hazard. Czy są
      wyłącznie "obleśnymi maskulinistycznymi świniami"?

      Wielu ludzi mówi, że aby skończyć z prostytucją, trzeba skończyć z popytem na nią.

      Czy ktoś podał sensowny sposób na "skończenie z popytem"? Samo karanie za
      płacenie za seks nigdzie się nie sprawdziło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka