Dodaj do ulubionych

O karze śmierci

    • jawanda O karze śmierci 25.10.07, 09:33
      Ja po obejrzeniu dawno temu Dekalogu Kiślowskiego radykalnie i
      nieodwołalnie zmieniłam swój pogląd na karę śmierci.Rola Baki
      głęboko zapadła mi w pamięć,a sam film jest jednym z najważniejszych
      w moim życiu.
      Każdy może mieć swój pogląd na sprawę kary śmierci,wg
      powiedzenia "ile głów,tyle pomysłów".Jednak należy pamietać,że "kij
      ma dwa końce".Osobiście uważam,że nić nie dzieje się bez
      przyczyny,trudno uwierzyć mi,że ktoś rodzi się mordercą,zresztą,jak
      już wcześniej tu zauważono,wymiar sprawiedliwości też popełnia
      błędy.I co gdy komuś wymierzy się karę śmierci na podstawie
      np.fałszywych dowodów,albo z innych powodów?
      I co daje kara śmierci?Wyrok powoduje,że skazany ma dużo czasu do
      przeanalizowania swojego życia i czynów.To zawsze jakaś
      resocjalizacja.
      Zresztą ponoć żyjemy w kraju,gdzie jest prawie 100% katolików,nie
      jestem specjalnie bogobojna ani praktykująca,ale nie przypominam
      sobie aby w przykazaniach było coś o zabijaniu,tzn karaniu śmiercią
      za morderstwo.A może się mylę????
      • mulla_komar Nie jestesmy panstwem religijnym wiec przykazania 25.10.07, 10:05
        i inne religijne bzdety mozemy sobie podarowac, ale skoro juz wypowiadasz sie na
        jakis temat to lepiej sie przygotowac:

        W Starym Testamencie wymienione zostały liczne czyny, których popełnienie ma być
        karane śmiercią, i tak są nimi m.in. pobicie rodziców (Ks. Wyjścia, roz. 21,
        wers 15), a nawet złorzeczenie im (tamże, wers 17), czary (Ks. Liczb, roz. 22,
        wers 18), sodomia (tamże, wers 19), cudzołóstwo (Ks. Kapł., roz. 20, wers 10),
        nieprzestrzeganie szabatu (Ks. Wyjścia, roz. 35, wers 2) oraz inne.

        Jednak jedynie za zabójstwo stosowanie kary śmierci jest nakazane w Biblii
        wielokrotnie; nakaz taki pojawia się w każdej z ksiąg Pięcioksiągu Mojżeszowego,
        co jest rozwinięciem pojawiającej się na początku Biblii zasady, iż: kto
        przelewa krew człowieka, przez człowieka zostanie przelana jego własna krew (Ks.
        Rodz., roz. 9, wers 6), Jakkolwiek sformułowanie takie nakazuje karanie śmiercią
        każdego przypadku zabicia człowieka, w dalszej części Biblii pojawia się wyraźne
        rozróżnienie pomiędzy zabójstwem nieumyślnym, a umyślnym, i stosownie do tego
        nakazane są odmienne postępowania. Zabójstwo nieumyślne miało być także karane
        śmiercią (aczkolwiek z licznymi wyjątkami, jak np. zabicie złodzieja kradnącego
        przed wschodem słońca [ Ks. Wyjścia, roz. 22, wers 2] ), jednak sprawca
        zabójstwa nieumyślnego zawsze mógł uniknąć kary śmierci udając się na określony
        czas na wygnanie jednego do kilku wyznaczonych w tym celu miast, a gdy
        zdecydował się na taką banicję krewni ofiary nie mogli go zabić. W odniesieniu
        do rozmyślnego zabójstwa istnieje bezwzględny nakaz pozbawienia sprawcy życia,
        przy czym mordercy nie przysługuje nawet prawo azylu świątynnego: jeśliby kto
        umyślnie przeciw bliźniemu swemu zasadziwszy się zdradą zabił go, i od ołtarza
        mego weźmiesz go i zabijesz! (Ks. Wyjścia, roz. 21, wers 14). Biblia zakazując
        stosowania wobec rozmyślnych zabójców kar innych niż kara śmierci zawiera także
        groźbę w stosunku do społeczności, która zaniecha obowiązku stosownego ukarania
        mordercy: nie wolno wam plugawić ziemi, w której jesteście; krew bowiem plugawi
        ziemię, a za ziemię nie można dokonać przebłagania w związku z krwią, którą na
        niej przelano, jak tylko krwią tego, który ją przelał. (Ks. Liczb, roz. 35, wers
        33).

        Kara śmierci wykonywana miała być przez krewnych ofiary (w sposób dość dowolny),
        lub przez całą społeczność (przez ukamienowanie), jednak jeszcze w Biblii
        znajdują się fragmenty wskazujące, iż nie ona była stosowana tak rygorystycznie,
        jak tego chciała Biblia (dotyczyło to zwłaszcza nieegzekwowania przez królów
        Izraela i Judy karania śmiercią za przestępstwa inne niż zabójstwo, np. za
        bałwochwalstwo).

        Sw. Tomasz z Akwinu pisal: 'jednostka ma się do społeczeństwa tak, jak część do
        całości: tej całości służy i jest jej podporządkowana. Jeżeli jednak przez swoje
        czyny staje się zagrożeniem dla jej dobra, może być jak organ objęty gangreną -
        usunięta z grona żyjących.'

        Od oficjalnego stanowiska Kościoła na karę śmierci należy odróżnić osobiste
        poglądy poszczególnych hierarchów, także wysoko postawionych, np. biskupów, czy
        nawet papieży. Jakkolwiek poglądy te mogą mieć w przyszłości wpływ na późniejsze
        zmiany prawa kanonicznego, nie są one obecnie w żaden sposób wiążące dla katolików.

        Obecnie oficjalnie Kościół katolicki jest niechętny orzekaniu kary śmierci, choć
        dopuszcza jej stosowanie w wyjątkowych przypadkach. W Katechizmie Kościoła
        katolickiego czytamy:

        Uprawniona obrona może być nie tylko prawem, ale poważnym obowiązkiem tego,
        kto jest odpowiedzialny za życie drugiej osoby. Obrona dobra wspólnego wymaga,
        aby niesprawiedliwy napastnik został pozbawiony możliwości wyrządzania szkody. Z
        tej racji prawowita władza ma obowiązek uciec się nawet do broni, aby odeprzeć
        napadających na wspólnotę cywilną powierzoną jej odpowiedzialności. (KKK 2265)

        Wysiłek państwa, aby nie dopuścić do rozprzestrzeniania się zachowań, które
        łamią prawa człowieka i podstawowe zasady obywatelskiego życia wspólnego,
        odpowiada wymaganiu ochrony dobra wspólnego. Prawowita władza publiczna ma prawo
        i obowiązek wymierzania kar proporcjonalnych do wagi przestępstwa (...) (KKK 2266)

        Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione,
        tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest
        ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed
        niesprawiedliwym napastnikiem.
        Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczą do obrony i zachowania
        bezpieczeństwa osób przed napastnikiem, władza powinna ograniczyć się do tych
        środków, ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra
        wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej.
        Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby
        skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie
        odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności
        usunięcia winowajcy "są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale".
        (KKK 2267).

        Można więc stwierdzić, że Kościół katolicki w przypadkach najwyższej wagi
        dopuszcza karę śmierci nakładając na władzę publiczną obowiązek wymierzania kar
        odpowiednich do ciężaru przestępstwa. Jednocześnie podkreśla, że tam gdzie to
        możliwe władza powinna ograniczać się do stosowania bezkrwawych środków obrony
        obywateli.
      • iggu2 Re: O karze śmierci 25.10.07, 10:41
        Ja też widziałem ten film, ale jakoś bardziej utkwiła mi w pamięci
        scena, gdy nasz biedny bohater w bestialski sposób szlachtuje
        taksówkarza. Ale to było zapewne spowodowane nieszczęśliwym
        dzieciństwem mordercy lub inną niezwykle ważną przyczyną. Po prostu
        ten głupi taksówkarz był zbyt mało domyślny i współczujący by w porę
        oddać mordercy pieniądze i wesprzeć go duchowo w jego traumie. A
        potem okrutny system wymiaru sprawiedliwości zadaje gwałt niewinnej
        istotce i skazuje ją na śmierć. Bestialstwo!!! Co do przykazań, to
        można zawsze skorzystać ze Starego Testamentu i prawa talionu - oko
        za oko, ząb za ząb. Dla ścisłości jestem ateistą.
      • fg2002 Re: O karze śmierci 25.10.07, 12:05
        jawanda: - Czyli twierdzisz, że nikt nie rodzi sie kaleką?
      • mg2005 Re: O karze śmierci 25.10.07, 13:24
        jawanda napisała:

        > trudno uwierzyć mi,że ktoś rodzi się mordercą,

        Tak, tak - "winne jest społeczeństwo" - stara lewacka śpiewka,
        która redukuje człowieka do bezwolnego bydlęcia...


        > wymiar sprawiedliwości też popełnia
        > błędy.

        To samo dotyczy kary więzienia. KS wymaga mocniejszych dowodów.


        > I co daje kara śmierci?Wyrok powoduje,że skazany ma dużo czasu do
        > przeanalizowania swojego życia i czynów.

        Od zbrodni do wykonania KS mija dużo czasu...
    • scher1 Apel do mordreców! 25.10.07, 09:34
      Darujcie mi życie.., proszę ...NIE daruję ci... i zaszlachtował nożem, zgwałcił,
      lub ukatrupili bejsbolem kolejnego niewinnego studenta, wiedząc, że ...Joasie
      są w sądach.
      Ciekawe, gdyby tak zamordowano brutalnie, z premedytacją Jej córkę,
      matkę...bliską istotę.... nawet psa ...to też w ramach miłości bliźniego
      przekaże im znak...pokoju????... Wątpię skoro cieszy się, gdy życie zdycha.Ta
      pani ma nierówno pod czachą.Niech wybierze sie do najbliższego Zakładu
      Medycyny Sadowej i zobaczy skutki działania miłości bliźniego .
    • corman Mocno! Odważnie! Celnie! Brawo!!! 25.10.07, 09:34
      Dziękuję za ten odważny tekst. Polacy tak nie lubią słuchać krytyki własnych
      postępków. I dlatego jest im to potrzebne.

      Szczególnie tym, którzy na każdym kroku podpierają się o autorytet JP2, by potem
      wygadywać te wszystkie okropieństwa, które z nauką Papierza mają tyle wspólnego,
      że jej dokładnym przeciwieństwem.
      • julka.4 Re: Papieża przez "ż" - gdzie uczyliście się 25.10.07, 09:45
        takiej ortografii.
        • tanczacy.z.myslami Re: Papieża przez "ż" - gdzie uczyliście się 25.10.07, 11:55
          julka.4 napisała:

          > takiej ortografii.

          Pewnie w szkole... w przeciwieństwie do ciebie :)
    • mulla_komar Co za belkot! 25.10.07, 09:35
      To ze Karol Wojtyla wzywal do powsciagliwosci w sprawie kary smierci (bo gdyby
      byl przeciwny nie podpisalby katechizmu kosciola katolickiego, ktory dopuszcza
      kare smierci) nie znaczy ze my wszyscy musimy myslec tak jak on. Czasy kultu
      jednostki to najbardziej tragiczne czasy w naszej historii. Ja wiem, pani ma juz
      swoje lata i nie potrafi sie wyzwolic od totalitarnego myslenia. Wymysla sobie
      pani najlatwiejsze argumenty a potem je z latwoscia obala. Ja tez tak porafie,
      ale to nie moj poziom.
      • julka.4 Re: Co za belkot chorej kobiety! 25.10.07, 09:40
        Ja jej współczuję że chce za waszelką cenę zaistnieć, ale jej czas
        juz minął bezpowrotnie. Ma przetrąconą psychę jak każdy człowiek
        uzależniony. A nas chce pouczać jak zyć - jaki mamy przyjąć system
        wartości?. Nestety jest żałosna.
        • stedo Re: Co za belkot chorej kobiety! 25.10.07, 10:22
          Oto przykład osoby poniżającej tych co myślą inaczej,nienawidzącej,
          toksycznej.Mam nadzieję że czas takich osób minął, przynajmniej w rządzie.
          • mulla_komar Re: Co za belkot chorej kobiety! 25.10.07, 10:39
            To prawda, nie wiem po co wysokie obcasy drukuja teksty takiej osoby.
            • aga1000 Re: Co za belkot chorej kobiety! 25.10.07, 10:47
              Może podrukują twoje? Bo rzecz jasna jesteś znanym
              felietonistą/aktorem/dziennikarzem/kimkolwiek innym znanym. Tylko uważaj, może
              się zdarzyc tak, że ktoś kto po prostu ma inne zdanie, ale potrafi to wyrazić
              tylko nikczemnie, bo jest małym człowieczkiem, napisze po twoim artykule, ze
              jesteś chorym facetem z przetrąconą psyche. Prostackich chamów niestety u nas
              nie brakuje.


              mulla_komar napisał:

              > To prawda, nie wiem po co wysokie obcasy drukuja teksty takiej osoby.
              • mulla_komar Re: Co za belkot chorej kobiety! 25.10.07, 11:00
                Jakbym napisal taki belkot jak autorka to zasluzylbym sobie na taka ocene.
              • mg2005 Re: Co za belkot chorej kobiety! 25.10.07, 13:42
                aga1000 napisała:

                > Bo rzecz jasna jesteś znanym
                > felietonistą/aktorem/dziennikarzem/kimkolwiek innym znanym.

                Otóż to ! Przecież każda aktorka jest ekspertem od KS ! :)
                To są właśnie Wybiórcze "autorytety"...
            • wykidajlo2 Re: Co za belkot chorej kobiety! 25.10.07, 11:53
              Póki co nie musisz tego czytać, wystarczy Ci zapewne RM i Nasz
              Dziennik.
            • mg2005 Re: Co za belkot chorej kobiety! 25.10.07, 13:39
              mulla_komar napisał:

              > To prawda, nie wiem po co wysokie obcasy drukuja teksty takiej
              osoby.

              To jasne: GW też "wstydzi się za Polaków"... :)
        • aga1000 Re: Co za belkot chorej kobiety! 25.10.07, 10:43
          Ale ją jednak znasz. wiesz kim jest pani Szczepkowska, co osiągnęła. czy ktoś
          poza bliskim otoczeniem zna ciebie,? To ty jesteś żałosny/a


          Ja jej współczuję że chce za waszelką cenę zaistnieć, ale jej czas
          > juz minął bezpowrotnie. Ma przetrąconą psychę jak każdy człowiek
          > uzależniony. A nas chce pouczać jak zyć - jaki mamy przyjąć system
          > wartości?. Nestety jest żałosna.
    • racheela O karze śmierci 25.10.07, 09:39
      a ja mam pytanie do zwolenników kary śmierci. Czy są w stanie
      odpowiedzieć za życie człowieka skazanego na kare śmierci przez
      pomyłkę? Czy sa w stanie ponieść za to moralną odpowiedzialność? Bo
      przecież jak wszedzie i tu zdarzają sie pomyłki. W procesach
      sądowych niejednokrotnie udowadniano komuś winę na podstawie
      niepodwazalnych dowodów, a potem okazywało sie ze człowiek został
      stracony niewinnie. Zycie ludzkie jest skomplikowane bardziej niz
      nam sie wydaje, zbiegi okolicznosci, przypadki potrafia wpędzic
      niewinnego człowieka w ciąg koszmarnych zdarzen. A potem juz nie ma
      odwołania. Nikt zabitemu w imię prawa przeciez, życia juz nie
      przywróci. Dlatego nie wyobrazam sobie poświecenia chocby jednego
      niewinnego zycia za nawet 100 morderców. Moim zdaniem kara smierci
      to wielkie moralne ryzyko.
      • metall Re: O karze śmierci 25.10.07, 09:49
        racheela napisała:

        > a ja mam pytanie do zwolenników kary śmierci. Czy są w stanie
        > odpowiedzieć za życie człowieka skazanego na kare śmierci przez
        > pomyłkę? Czy sa w stanie ponieść za to moralną odpowiedzialność?

        A czy przeciwnicy kary śmierci biorą moralną odpowiedzialność za śmierć drugiej
        i kolejnych niewinnych ofiar morderców?

        > A potem juz nie ma
        > odwołania. Nikt zabitemu w imię prawa przeciez, życia juz nie
        > przywróci.

        A ofierze mordercy - np strażnikowi w więzieniu - "zabitemu w imię prawa
        przecież" i w imię "praw człowieka" ktoś życie zwróci?

        > Dlatego nie wyobrazam sobie poświecenia chocby jednego
        > niewinnego zycia za nawet 100 morderców. Moim zdaniem kara smierci
        > to wielkie moralne ryzyko.

        A poświęcanie życia drugiej ofiary mordercy - niepowieszonego po pierwszej
        zbrodni - sobie wyobrażasz? Tu nie widzisz "moralnego ryzyka"?
        • 1europejczyk Zycie jest ryzykiem 25.10.07, 13:14
          Tanie proby zmniejszenia ryzyka kosztem innych (tych zasadzonych na smierc przez
          przypadek, przez niekompetencje organow sciganie, hipokryzje "wymiaru
          sprawiedliwosci", zly dzien adwokata, dobry prokuratora, pospiech lawy
          przysieglych) sa niczym innym jak wyrazem slabosci i miernoty tych co uciekaja
          sie do tak podlych srodkow zeby samemu poczuc sie bezpieczniej.
          Istnienie kary smierci w systemie prawnym pociaga za soba istnienie
          uprawomocnionego systemu zabijania ludzi miedzy soba: tych ktorzy wykonuja w
          imieniu barbarzynskiego prawa wyrok smierci zdajac sie na decyzje czesto tych
          (sedziow, lawnikow, prokuratorow) ktorzy nigdy nie brali udzialu w procedurze
          uprawomocnionego usmiercania.
          I to wszystko w moim (w sensie czlonka spolecznosci) imieniu.
          Otoz znajac spoleczenstwo w ktorym zyje (nie tylko polskie) gleboko wierze ze
          duzo wiekszym ryzykiem jest oddanie wladzy zycia i smierci nad moim zyciem
          wymiarowi sprawiedliwosci niz pozostawienie go w moich rekach i po czesci w
          tragicznego przypadku.

          Re: O karze śmierci
          • metall Re: Zycie jest ryzykiem 25.10.07, 13:30
            1europejczyk napisał:

            > duzo wiekszym ryzykiem jest oddanie wladzy zycia i smierci nad moim zyciem
            > wymiarowi sprawiedliwosci niz pozostawienie go w moich rekach i po czesci w
            > tragicznego przypadku.

            Tu się nie zgadzam. W ocenie ryzyka można się posłużyć statystykami. Pytam: Ile
            było przypadków wykonania niesłusznego wyroku śmierci, a ile osób zginęło z rąk
            wielokrotnych morderców.
            Jak ktoś ma takie statystyki, to bardzo proszę je przedstawić. Jeśli tych
            pierwszych jest więcej, to stanę się przeciwnikiem KS.

            Uważam, że ryzyko śmierci z rąk recydywisty jest dużo większe niż z powodu
            pomyłki wymiaru sprawiedliwości. Wspomniane wyżej statystyki byłyby odpowiedzią,
            czy się mylę, czy mam rację.
            • racheela Re: Zycie jest ryzykiem 25.10.07, 14:04
              czyli jesli np. na 10 przypadków wykonania kary śmierci 1 okazaze
              sie nietrafiony to poswiecisz to jedno zycie dla zasad?
              Poza tym, oprócz pomyłek sędziowskich jest jeszcze coś takiego jak
              łamanie ludzi. Historia zna przypadki zmuszania siłą lub podstępem
              do przyznania sie do zbrodni. Takie ofiary to ludzie czesto w jakimś
              sensie ułomni, niedorozwinięci, bezdomni. Z nich łatwo zrobić
              morderce. A policja dla statystyk, czy tez zatarcia niewygodnych
              sladów jest gotowa zrobić wiele. Trzeba też wziać pod uwage ułomność
              władzy. Mieliśmy tego ostatno przykład w sprawie doktora G. Nie kto
              inny (o zgrozo) jak minister sprawiedliwosci urządził sobie show
              krzyczac ze ten pan juz nigdy nikogo nie zabije. teza nie poparta
              dowoadami, a przedstawienie urządzone na potrzeby kampanii
              wyborczej. A co bedzie jesli jakas władza brnąc dalej, postanowi
              wykonac medialna egzekucję. Przeciez skazywanie bez sądów było w
              Polsce ostatnio bardzo popularne.
              • 1europejczyk "skazywanie bez sądów było w Polsce popularne" 25.10.07, 18:21
                "Przeciez skazywanie bez sądów było w Polsce ostatnio bardzo popularne."
                Nie bylo tylko jest i nie zalezy od tej czy innej wladzy.
                Bardziej wladza jest taka jacy jestesmy niz na odwrot.
                Tak jest zreszta z malymi wyjatkami nieomal wszedzie na swiecie nie wylaczajac
                krajow gdzie rzadzi krwawa dyktatura. Jest krwawa bo tylko taka moze byc u
                wladzy. Irak jest tego najlepszym dowodem.
                Czym jest od 4 lat, za nasza (miedzy innymi) przyczyna i pod nasza nasza okupacja ?
                Pieklem dla zyjacych w swoim kraju Irakczykow.


                Re: Zycie jest ryzykiem
            • tomasz9771 Re: Zycie jest ryzykiem 25.10.07, 14:08
              metall - korci mnie jedno pytanie:
              jaki sposób wykonania kary śmierci wybrałbyś jako kat? Który z
              systemów pozbawiania życia w świetle prawa jest Ci najbliższy?


      • scher1 Re: reRechele... 25.10.07, 09:50
        Powiedz ten swój tekst ...mordercy,... w momencie zabijania bliźniego! Myślę,
        że on bez zbędnej zwłoki , sprawnie i skutecznie i bez wyrzutów na mózgu ...
        sprawnie zrobi z Ciebie.... zgrabne zwłoki.A Joasia go...beatyfikować będzie
        pod Twoim patronatem,już mistycznym.
        • racheela Re: reRechele... 25.10.07, 10:04
          żałuję ze nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. I nie wiesz ze są
          jeszcze kary dożywocia. A oto mały fragment artykułu z GW z
          25.04.2007. Dotycza USA.
          "Według monitorującej takie przypadki (niewinnie skazanych)
          organizacji Innocence Project w niemal czterech piątych przypadków
          przyczyną sądowej pomyłki było błędne zidentyfikowanie skazanego
          przez świadków, w dwóch trzecich błędy w prowadzeniu śledztwa, a
          często także rasizm"
          "W Polsce co prawda nikt danych o niewinnie skazanych nie zbiera,
          ale można założyć, że amerykańskie sądownictwo nie jest w znacznym
          stopniu gorsze od polskiego, a więc podobne przypadki równie często
          zdarzać się mogą i u nas. Także rasizm w polskim orzecznictwie
          sądowym nie odgrywa żadnej roli, ale jego znaczenie w orzecznictwie
          amerykańskim wskazuje jedynie na to, że uprzedzenia mogą przesądzić
          o ludzkim losie także i przed niezawisłym sądem - a trudno założyć,
          że w Polsce jesteśmy od uprzedzeń wolni: lepiej przed sądem być
          profesorem niż kibolem. Przeciwnikom zaostrzania represji zarzuca
          się czasem, że bronią bandziorów. Ano bronią - bo wiedzą, że
          bandziorem można też zostać za czyny niepopełnione."
          • scher1 Re: reRechele...Twój morderca.. 25.10.07, 10:16
            oprawca,recydywista, złapany w trakcie kolejnego rozboju ..za rękę ze
            śmiertelnym nożem w Twojej krtani lub Twojej wątrobie ,sercu...to jak....??? Ty
            , już duchowo, fizycznie zanihilowana przez bandytę..jesteś tam , gdzie JPII...a
            my nadal go karmimy, utrzymujemy, dbamy o jego gruczoły....znak pokoju mu
            dajemy....Wiesz, bywa tak, że nożownik- morderca ma pecha i trafia akurat na
            ... ofiarę, lepszego mistrza ...i jeden ginie...Ty pewnie byś litowała sie nad
            ukatrupionym nożownikiem.????
            • racheela Re: reRechele...Twój morderca.. 25.10.07, 10:27
              a znasz taki przypadek ze morderca zostaje złapany na gorącym
              uczynku z nożem przy gardle? Fantazjujesz. Morderstwa bywaja
              bardziej skompliowane niz ci sie wydaje.
              • scher1 Re: reRechele...Twój morderca.. 25.10.07, 10:43
                z nożem w ...Twoim gardle!Świadkowie go złapali, ty już jesteś u bozi!
              • darr.darek Re: reRechele...Twój morderca.. 25.10.07, 16:35
                racheela napisała:
                > a znasz taki przypadek ze morderca zostaje złapany na gorącym
                > uczynku

                Fantazjowaniem to są właśnie takie lewicowe próby wciskania kitu, że "nigdy nie
                da się udowodnić winy z całkowitą pewnością".

                Bodaj ułamki procenta rozpraw za morderstwo dostyczą poszlakowego udowadniania
                winy. Prostym postulatem myślacych ludzi jest niewymierzanie kary śmierci w
                zbrodniach dowodzonych poszlakowo.
                Więcej niż 90% spraw o zabójstwo to sprawy, gdzie dokładne ustalenie czasu
                zbrodni, zachowania i pobudek mordercy, następuje już na etapie postępowania
                prokuratorskiego.
                Wiedzy trochę, dziecko.




                • racheela Re: reRechele...Twój morderca.. 25.10.07, 19:42
                  a ty poszerz swoją wiedzę np. o te przypadki
                  www.gazetawyborcza.pl/1,75480,2343145.html
                  serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,4085955.html
                  i dalej utwierdzaj sie w przekonaniu ze nie mozna zabic niewinnego
                  człowieka.
          • metall Re: reRechele... 25.10.07, 10:47
            racheela napisała:

            > "Według monitorującej takie przypadki (niewinnie skazanych)
            > organizacji Innocence Project w niemal czterech piątych przypadków
            > przyczyną sądowej pomyłki było błędne zidentyfikowanie skazanego
            > przez świadków, w dwóch trzecich błędy w prowadzeniu śledztwa, a
            > często także rasizm"

            Ile błędnie zasądzonych wyroków WYKONANO? Bo liczba wyroków wydanych, ale nie
            wykonanych nie jest potwierdzeniem Twoich argumentów.

            Ile wyroków "niewydanych" wykonali na niewinnych ludziach mordercy
            wielokrotni, których po powieszeniu po pierwszej zbrodni nie mogliby wykonać?

            Jak zestawimy te dwie liczby to możemy dyskutować dalej.
            • racheela Re: reRechele... 25.10.07, 11:16
              www.gazetawyborcza.pl/1,75480,2343145.html
              a ilu niewinnie skazanym nie udało sie uniknąć kary smierci? Czy ci
              którzy ich niesłusznie skazani sami powinni być skazani na karę
              śmierci za morderstwo???
              • metall Re: reRechele... 25.10.07, 11:23
                racheela napisała:

                > a ilu niewinnie skazanym nie udało sie uniknąć kary smierci?

                Nie powtarzaj moich pytań. Zapytałem o to, bo nie wiem. Ty wiesz? To napisz.


                • racheela Re: reRechele... 25.10.07, 13:08
                  to że nie wiem ile takich wyroków było, nie świadczy o tym, że tak
                  sie nie działo i nie bedzie dziać. Człowiek inteligentny cechuje sie
                  min. tym, ze potrafi przewidzieć konsekwencje swojego działania. A z
                  twojego toku rozumowania wynika, ze niewazne jest zamordowane w
                  świetle prawa życie. Wazne ze statystyki sie napełniają. I jesli
                  pomiedzy setką zwyrodnialców uśmierci sie jedno niewinne zycie to
                  nic takiego sie nie stanie. I pytam cie jeszcze raz, czy wtedy
                  nalezy zabic tych ktorzy skazali, jak rowniez tych którzy wykonali
                  kare smierci? odpowiedz bo nie wiem.
                  • metall Re: reRechele... 25.10.07, 13:55
                    Widzę, że się nie rozumiemy.


                    racheela napisała:

                    > to że nie wiem ile takich wyroków było, nie świadczy o tym, że tak
                    > sie nie działo i nie bedzie dziać.

                    Ja nie przeczę, że takie przypadki były i mogą się zdarzyć. Ale chciałbym
                    wiedzieć ile ich było, bo myślę, że było ich daleko mniej niż morderstw
                    dokonanych przez wielokrotnych morderców. Mnie chodzi o ochronę tych ofiar.

                    > Człowiek inteligentny cechuje sie
                    > min. tym, ze potrafi przewidzieć konsekwencje swojego działania.

                    Prawda. Konsekwencją pozostawienia przy życiu mordercy jest zagrożenie utraty
                    życia przez jego kolejne ofiary.

                    > A z
                    > twojego toku rozumowania wynika, ze niewazne jest zamordowane w
                    > świetle prawa życie. Wazne ze statystyki sie napełniają. I jesli
                    > pomiedzy setką zwyrodnialców uśmierci sie jedno niewinne zycie to
                    > nic takiego sie nie stanie.

                    Mój tok rozumowania jest następujący: Jeżeli więcej niewinnych ludzi ginie z rąk
                    wielokrotnych morderców niż z rąk wymiaru sprawiedliwości po błędnym wyroku KS
                    (uważam, że tak właśnie jest), to wieszając morderców po pierwszej zbrodni
                    ochronimy więcej istnień ludzkich niż przy zakazie wykonywania KS. Czyli
                    "wychodzimy na plus".
                    Jeżeli jest odwrotnie, to zmieniam poglądy na temat dopuszczalności KS. I po to
                    by mi się przydały statystyki.

                    > I pytam cie jeszcze raz, czy wtedy
                    > nalezy zabic tych ktorzy skazali, jak rowniez tych którzy wykonali
                    > kare smierci? odpowiedz bo nie wiem.

                    Jeśli tym co skazali da się udowodnić złą wolę to tak, jeśli nie to nie. Tych,
                    którzy wykonali - nie.
                    Odpowiedz i Ty: kto jest winny i kto powinien ponieść karę (jaką) za śmierć
                    drugiej i następnych ofiar każdego mordercy?
                    • tomasz9771 Re: reRechele... 25.10.07, 14:06
                      metall - korci mnie jedno pytanie:
                      jaki sposób wykonania kary śmierci wybrałbyś jako kat? Który z
                      systemów pozbawiania życia w świetle prawa jest Ci najbliższy?


                    • racheela Re: reRechele... 25.10.07, 14:51
                      metall, ja wiem że niektorzy zasługują na karę smierci, jednak z
                      przyczyn jakie przedstawiłam wczesniej jestem przeciwna. Są inne
                      formy karania. Należy ich osadzać w więzieniach i nie wypuszczać,
                      wlasnie dlatego zeby nie mogli popełniać kolejnych morderstw. A z
                      tego co ty piszesz to wynika ze ja jestem za tym ze taki morderca
                      moze sobie swobodnie chodzić po swiecie i mordować dalej. NIE. Ja
                      mam tylko odmienne zdanie odnośnie formy kary.
                      • metall Re: reRechele... 25.10.07, 15:13
                        racheela napisała:

                        > Należy ich osadzać w więzieniach i nie wypuszczać,

                        Ale jak zabezpieczyć w 100% strażników, innych więźniów, lekarzy, przed
                        człowiekiem już bezkarnym?
                        Właściwie dałoby się, ale co wtedy powiedzą zwolennicy "humanitarnego" stosunku
                        do morderców?

                        Spadam, pozdrawiam
                        Miło się gawędziło.
      • zigzaur Re: O karze śmierci 25.10.07, 10:19
        Ale to nie jest tak, że sędzia, w razie uznania oskarżonego winnym,
        ma do dyspozycji TYLKO karę śmierci. Zazwyczaj jest możliwość wyboru
        między karą śmierci, karą dożywocia i karą długoletniego więzienia.

        Wyłączność kary śmierci za dany czyn występowała tylko w
        USTAWODAWSTWIE hitlerowskich Niemiec oraz w PRAKTYCE bolszewickiej
        Rosji.
      • mg2005 Re: O karze śmierci 25.10.07, 13:35
        racheela napisała:

        > a ja mam pytanie do zwolenników kary śmierci. Czy są w stanie
        > odpowiedzieć za życie człowieka skazanego na kare śmierci przez
        > pomyłkę? Czy sa w stanie ponieść za to moralną odpowiedzialność?

        Pytanie demagogiczne i bez sensu: odpowiedzialność ponosi sędzia.
        Czy przyjmiesz odpowiedzialność za niesłuszne skazanie na dożywocie?
        • racheela Re: O karze śmierci 25.10.07, 15:50
          pamiętaj tylko, że w przypadku dożywociu jest szansa odwracalności,
          w przypadku kary smierci nie ma.
          • mg2005 Re: O karze śmierci 25.10.07, 16:51
            racheela napisała:

            > pamiętaj tylko, że w przypadku dożywociu jest szansa
            odwracalności,

            Zwrócisz człowiekowi 20 lat życia ?...
      • fg2002 Re: O karze śmierci 25.10.07, 13:54
        Racheelo - myśle, że bym sobie z tym poradził tak jak radzą sobie ci
        co zabili innych przez pomyłke, np. kierowcy, sprawcy śmiertelnych
        zejść na drogach. Wygląda na to, że to żaden problem.
    • smkd O karze śmierci 25.10.07, 09:40

      Kary smierci nie powinno byc przede wszystkim ze wzgledu na bledy wymiaru
      sprawiedliwosci wynikajace z ludzkich ulomnosci lub wrecz karierowiczostwa. Na
      swiecie traci sie mnostwo ludzi ktorzy sa zupelnie niewinni. Traci sie na
      przyklad zony, ktorym ktos zabil meza w ich wlasnym domu, albo meza, ktoremu
      ktos zabil w domu zone i dzieci. Ludzie biedniejsi i bez znajomosci, nie maja
      zadnych szans na odkrecenie niesprawiedliwego wyroku - jaki
      prawnik/policjant/prokurator dobrowolnie przyzna sie do niekompetencji,
      niechlujstwa, uprzedzen: "Faktycznie chcielismy Pana/Pania zabic bez powodu,
      serdecznie przepraszamy." Wyobrazcie sobie na pol godziny, ze w taki sposob
      znalezliscie sie w celi smierci, i nic nie mozecie zrobic, kompletnie nic. Po
      takim seansie z wlasna wyobraznia mozecie wrocic do akademickich rozwazan. Ja
      tam osobiscie wole zyc w kraju, w ktorym nikt nie bedzie mogl mnie zabic "przez
      pomylke".
    • sowa_46 Śmierć bandytom!!!!!!!! 25.10.07, 09:46
      Szanowna pani redaktor raczy wypowiadać się na temat nie mając o nim
      zielonego pojęcia. Gdyby jednak, czego nie życzę, doznała
      bezpośredniego urazu w konfrontacji z łobuzem to zapewne reakcja
      zmieniłaby się całkowicie. Mniejsza o to, proszę jednak nie zmuszać
      podatnika do utrzymywania łobuzów z jego kieszeni narażając go
      jednocześnie na utratę zdrowia lub życia w każdej chwili. Co za
      idiota płaci za to by się bać chodząc po tym świecie?
      Proponuję pani redaktor zastosować inne rozwiązanie plegające na
      wzięciu całkowitwj odpowiedzialności za skutki wynikające z
      tolerancji dla bandytów oraz opłacanie ich ze swojej kieszeni. Niech
      ta pani weźmie bandziorów na swoje utrzymanie, łatwo bowiem
      rozporządzać cudzymi pieniędzmi a swoje kisić w "materacu".
      Miejsce bandyty jest półtora metra pod ziemią a głupich uwag słuchać
      nie mam zamiaru.
      • racheela Re: Śmierć bandytom!!!!!!!! 25.10.07, 09:54
        czekam jeszcze aż zazadasz szubienicy na rynku swojego miasta.
        Wyobrazam sobie jak stoisz w pierwszym rzędzie i klaszczesz
        rozbawiona. Taki mały pikniczek, co? A co jak bedziesz musiala sie
        zamienic miejscami z tym dyndającym?
      • pio765 Re: Śmierć bandytom!!!!!!!! 25.10.07, 11:17
        Ty oczywiście masz wszelkie kwalifikacje niezbędne do wypowiadania się o karze śmierci. Zastanawia mnie łatwość z jaką wypowiadasz się o zabiciu "łobuza" za to np. że nie podał ci ręki, tylko twojej torebce...
        Zyczę przyjemnych snów, z gustowną szubieniczką w tle...
    • dirgone Re: O karze śmierci 25.10.07, 09:49
      pl.wikipedia.org/wiki/Afera_mi%C4%99sna
      Polska ma akurat wielkie osiągnięcia w stosowaniu kary śmierci.
    • lookas7 zabić nienarodzone,staruszkę to nie zabójstwo... 25.10.07, 09:50
      To nie mieści się w tak tępej główce szczepkowskiej, która swoje
      usta wyciera JPII. Wg niej na pewno JPII poparłby taki akt, który
      jedno działanie określa jako zabijanie, a drugie jako prawei
      zabijanie. Lecz się kobieto z wypranym feministycznym móżdżkiem!
      • zigzaur W Polsce JEST kara śmierci i to śmierci głodowej: 25.10.07, 10:24
        Znajduje się w przepisach podatkowych i karno-skarbowych.

        Podatnik, który popełni pomyłkę rachunkową lub niedopełni jakiejś
        formalności, narażony jest na tak ogromne sankcje finansowe, że mogą
        zrujnować życie jego i rodziny:
        - zakaz wpisania wydatku w koszty
        - zakaz odliczenia VAT
        - grzywna
        - podatek naliczony uznaniowo
        - olbrzymie odsetki

        Wskutek czegoś takiego następuje ruina życia nie tylko
        przedsiębiorcy ale także pracujących u niego ludzi.
    • sowa_46 Wstydzę się. Polska już zawsze będzie miała .... 25.10.07, 09:53
      "Wstydzę się. Polska już zawsze będzie miała w swojej 'teczce' to,
      że zablokowała Europejski Dzień przeciw Karze Śmierci"

      A ja wstydzę się za głupich redaktorów, którzy piszą to co im ślina
      na język przyniesie.

      Proponuję ustanowić jeden dzień w roku dniem bandyty, każdy będzie
      wtedy mógł zabić jedną osobę, która mu się nie podoba.
      I co Pani na takie rozwiązanie, może być ciekawie.
    • mika68 czyżby ukłon w stronę elektoratu PO w więzieniach? 25.10.07, 09:57
      84% k***ew i bandytów wybrało PO. Trzeba się odwdzięczyć za
      PO_parcie. Dziś mordercy, pedofile mogą spać spokojnie.
      Szczepkowskie, Zolle, Pitery PO_zwolą im niedługo wyjść na wolność.
      Niech PO_grasują troszkę to tu to tam. A wy niePOstęPOwi obywatele
      brońcie się sami!
      • racheela Re: czyżby ukłon w stronę elektoratu PO w więzien 25.10.07, 10:10
        i własnie twoja wypowiedz jest dowodem na to, że kary smierci nie
        powinno być. Nie moze być tak ze chorzy z nienawisci do przeciwnikow
        politycznych ludzie ustanawiaja prawo. Tak, teraz mnie przekonales w
        100%. jestem przeciwna karze smierci.
        • mulla_komar Re: czyżby ukłon w stronę elektoratu PO w więzien 25.10.07, 10:26
          Wyrabiasz swoj swiatopoglad na podstawie wypowiedzi jakichs frustratow na forum
          internetowym? Bravo!
          • racheela Re: czyżby ukłon w stronę elektoratu PO w więzien 25.10.07, 10:29
            ci frustraci to tez obywatele naszego kraju. I mogą znalezc sie
            wszedzie. W ustawodawstwie również.
            • mulla_komar Re: czyżby ukłon w stronę elektoratu PO w więzien 25.10.07, 10:40
              Co z tego? Byle wariat moze cie przekonac badz odwiesc od jakiejs idei tylko
              dlatego ze jest obywatelem danego kraju? A jak nie jest to juz jego zdanie nie
              jest istotne?
              • aga1000 Re: czyżby ukłon w stronę elektoratu PO w więzien 25.10.07, 10:51
                Ty naprawdę nie rozumiesz, czy tylko udajesz?


                mulla_komar napisał:

                > Co z tego? Byle wariat moze cie przekonac badz odwiesc od jakiejs idei tylko
                > dlatego ze jest obywatelem danego kraju? A jak nie jest to juz jego zdanie nie
                > jest istotne?
                • mulla_komar Re: czyżby ukłon w stronę elektoratu PO w więzien 25.10.07, 11:08
                  Co mam rozumiec? Ze wariat na forum cos beknal a rachela stwierdzila ze dzieki
                  jego wypowiedzi wyrobila sobie 100% opinie na temat KS?

                  Koles wyraznie prowokuje, jest trollem a rachela i aga1000 wyrabiaja sobie
                  opinie w waznych sprawach na podstawie jego prowokacji. Marde dziewczyny, koncze
                  z wami dyskusje, bo szkoda czasu.

                  Pozdr.
                  • racheela Re: czyżby ukłon w stronę elektoratu PO w więzien 25.10.07, 12:54
                    żal mi ciebie ze tak łatwo potrafisz oceniac ludzi. Nie zauwazasz ze
                    opinie na temat kary smierci to ja juz mialam dawno, a głos
                    forumowego frustrata potwierdza tylko moje zdanie. Czytanie miedzy
                    wierszami jest dla ciebie najwyrazniej obce. Zreszta okazało sie ze
                    ty jestes takim samym forumowym frustratem, a dyskusja z tobą jest
                    faktycznie strata czasu.
              • racheela Re: czyżby ukłon w stronę elektoratu PO w więzien 25.10.07, 10:55
                przeczytaj moje wczesniejsze wypowiedzi, a dowiesz sie ze od
                początku byłam przeciwna karze smierci. A ten głos wariata to tylko
                taki jakby utwierdzający mnie w przekonaniu ze mam racje. Nic wiecej.
      • aga1000 Re: czyżby ukłon w stronę elektoratu PO w więzien 25.10.07, 10:49
        Oj boli PiS, boli to upokorzenie. Hej, a moze pogadajmy o tym elektoracie z
        zagranicy, może o tym z wyższym wykształceniem, a może o dwudziestokilkulatkach.
        Pokazali wam wyprostowany środkowy palec. Tyle.

        mika68 napisała:

        > 84% k***ew i bandytów wybrało PO. Trzeba się odwdzięczyć za
        > PO_parcie. Dziś mordercy, pedofile mogą spać spokojnie.
        > Szczepkowskie, Zolle, Pitery PO_zwolą im niedługo wyjść na wolność.
        > Niech PO_grasują troszkę to tu to tam. A wy niePOstęPOwi obywatele
        > brońcie się sami!
        • lookas7 Re: u_PO_korzony to został Goownin w Krakowie:))) 25.10.07, 19:24
          skoro tylu studentów wybrało Ziobrę!!! YtelYgent Jarus Goownin:))))
          mimo lansowania to przez najwyższe autorytety PO_legł jak
          szpagat:)))) Nawet wyniki sfałszowano na zamówienie sonaażowni i to
          z jaką dyskretną przewagą 64tys. głosów:))) i co nanastępnego dnia
          ten filozof chodził, jakby mu pół rodziny wybili:))))

          Krakó PO_kazał srodkowy palec taki PO_jebom jak ty Agunia:)))
          Głup_Tusko ty malutka:)))
      • wykidajlo2 Re: czyżby ukłon w stronę elektoratu PO w więzien 25.10.07, 11:50
        Bredzisz dziecko jak potłuczony.
      • bloodysunday99 Re: czyżby ukłon w stronę elektoratu PO w więzien 25.10.07, 13:18
        mika68 napisała:

        > 84% k***ew i bandytów wybrało PO. Trzeba się odwdzięczyć za
        > PO_parcie. Dziś mordercy, pedofile mogą spać spokojnie.
        > Szczepkowskie, Zolle, Pitery PO_zwolą im niedługo wyjść na wolność.

        Prosze nie zapominac o tym ze pedofilia nie jest zabroniona, zabronione jest jej
        praktykowanie. Niech pedofile sobie spia w spokoju jezeli nikomu nie przeszkadzja.

        > Niech PO_grasują troszkę to tu to tam. A wy niePOstęPOwi obywatele
        > brońcie się sami!

        Samoobrona w stylu linczu Wlodowskiego? O to chodzi? Moze wszystkim po prostu
        porozdawac bron?

        Co za prostacki narod....
    • sasiad81 O karze śmierci 25.10.07, 10:06
      "Nikt mi nie wmówi, że kara śmierci, nawet niewykonywana,
      funkcjonująca jako straszak, może zahamować zbrodnicze instynkty"
      kara smierci to przede wszystkim wymierzenie sprawiedliwosci a w
      drugiej kolejnosci straszak, hamulec zbrodniczych instynktow - takie
      jest moje zdanie - popieram wiekszosc wypowiedzi na tym forum -
      jestem za..
    • emcha O karze śmierci 25.10.07, 10:15
      Pani Szczepkowska niech sie zajmie aktorstwem chociaż wychodzi jej to średnio. Felietony i pisanie innych artykułów proszę zostawić innym. Ciągle język Kwaśniewskiego i innych: "wstydzę sie za Polskę!!!" Za siebie niech się Pani wstydzi i za głupoty, które Pani wygaduje. Za kłamstwo w 89 roku: "Proszę Państwa, dzis w Polsce skończył sie komunizm"... doprawdy? skończył się? i za te brednie po ostatnich wyborach: o końcu 4 RP. To sposób tej Pani na pozostanie w pamieci! Żałosne!!!
    • kielecki_scyzoryk Jest na to wszystko prosty sposób. 25.10.07, 10:18
      Więzienia są przepełnione, mnóstwo ludzi oczekuje w kolejce do więzienia na
      odbycie swojej kary. Na dodatek taki więzień siedzi sobie w celi, jeść mu dają,
      ma gdzie spać i czym się przykryć, na głowę mu się nie leje, jak zachoruje to go
      leczą, nawet jak chce i są możliwości to może sobie dla przyjemności (bo płacą
      tak samo marnie jak na wolności) popracować. A wszystko na koszt społeczeństwa
      czyli nas.
      A ten kto nie wszedł w kolizję z prawem sam musi o to wszystko zadbać i zapłacić
      lub zapracować. Jak tego nie zrobi to cierpi głód i nędzę i nie obchodzi to
      nawet psa z kulawą nogą.
      Proponuję więc wszystko odwrócić i do więzienia zamknąć tych którzy nie byli
      karani. Niech oni dostaną to wszystko na koszt społeczności. A przestępcy - won
      z raju! - niech sami zatroszczą się o swój byt.
      To by rozwiązało wszystkie problemy łącznie z brakiem miejsc w więzieniach. To
      proste.
      Co do kary śmierci - to nie popieram pani Szczepkowskiej - ja wstydzę się że
      jestem Polakiem za coś zupełnie innego - za głupotę naszego społeczeństwa.
      Ten artykuł to piękny, żarliwie wygłoszony apel który może chwycić za serca. No
      cóż pewnie chwyci.
      Ja jestem ciekaw czy pani Szczepkowska jedząc kanapkę z polędwiczką zdaje sobie
      sprawę że dla przyjemności tego smaku zabito zwierzę, czy jak je jajko lub
      kawior zdaje sobie sprawę że zjada dopiero co poczęte życie? Życie zwierzęce -
      to prawda - ale czym jest ono gorsze od naszego? Przecież pani Joanna pisze o
      naszej zwierzęcej naturze. Dlaczego jej oburzenie wywołuje tylko nasza śmierć a
      śmierć naszych krewniaków już nie? Ciekawe czy pani Szczepkowska wie jak cierpi
      rozłupana żywa ostryga, polana (dla większych cierpień) sokiem z cytryny zanim
      skona w kwasie solnym naszego żołądka?
      Czemu o to pytam? bo nie zgadzam się z tym że śmierć jest czymś nienaturalnym,
      haniebnym i niegodnym. Śmierć jest wokół nas powszechna jak chleb powszedni. Nie
      jesteśmy w stanie żyć bez wywoływania czyjejś śmierci. Jesteśmy rasą drapieżców.
      Musimy zabijać by żyć.
      Dlatego apel pani Szczepkowskiej jest dla mnie tak samo śmieszny jak łzy
      wylewane przez "młodą polonistkę" nad półtrupkiem żaby skonsumowanej przez
      bociana (jeśli ktoś pamięta piosenkę Grotowskiego i Zwierzchowskiej). Naiwne i
      pretensjonalne.
      • frusto Re: Jest na to wszystko prosty sposób. 25.10.07, 11:06
        Dobrze powiedziane. Szacunek!
    • andrejs O karze śmierci 25.10.07, 10:21
      niech to pani powie wszystkim rodzinom ofiar zabójstw (np.
      czteroletniego dziecka utopionego w Wiśle, słyszała Pani?, albo
      rodzinom tych bandytów, którzy wyrzucaja dla zabawy ludzi z
      pędzącego pociągu. albo pedofilom ,którzy co prawda nie zabijają,
      ale "kochaja dzieci" (pamięta Pani sprawę Marca Dutroux z Belgii?)
      to, co Pani pisze, mam nadzieję tylko w swoim imieniu, a nie
      imieniu "narodu" jak Pani dodaje, jest szkodliwe. i co z tego, że
      polska sprzeciwiła się obchodzeniu dnia bez kary smierci, skoro i
      tak nikt w europie jej nie wykonuje. oprócz morderców.
    • bornit O karze śmierci 25.10.07, 10:24
      Ja chciałem osobiście zwrócić sie do autorki tego tekstu.
      Szanowna pani Joanno!
      Ja wiem, że osoby znane uważają, że mogą publicznie wypowiadać się
      na każdy temat, nawet na taki, o którym nic nie wiedzą , a swoje
      przemyślenia uważają za prawdę objawioną. No cóż, swoje zdanie może
      mieć każdy, ważne jest, żeby to miało jakiś sens. Pisze
      Pani: "Historia śmierci jest bogata w zdumiewające przypadki
      zwyrodnienia uczuć. Zdolność do zabijania rozwija się w szczególnych
      warunkach u ludzi, których zachowania czy system wartości dawniej
      nie odbiegały od normy. Przekroczenie tej granicy to, jak sądzę, coś
      w rodzaju autohipnozy. A jednak, ogólnie i bez sentymentów rzecz
      biorąc, codzienne prawidłowe funkcjonowanie mózgu wyklucza takie
      działanie. A więc nieprawidłowe funkcjonowanie mózgu takie działanie
      dopuszcza. Inaczej rzecz ujmując, morderca to człowiek chory. Tak
      rozumując, musielibyśmy oczywiście całkowicie zweryfikować prawo, na
      szczęście prawo jest po to, żeby nie usprawiedliwiać tego, co
      człowiek mimo wszystko wybrał, o ile nie jest w stanie obłędu. Jeśli
      więc przekracza tę granicę, musi zostać ukarany - a jednak mimo kar
      ludzie popełniają zbrodnie. Czy gdyby nie świadomość kary, ludzie
      zdrowi na umyśle mogliby zabijać? Normalnie funkcjonujący umysł
      uruchamia to, co nazywamy odwoływaniem się do sumienia, a więc nie
      tylko kara, a nawet pewnie kara w małym stopniu hamuje w nas
      najgorsze instynkty."
      Proszę Panią bardzo, jak bardzo Panią lubię jako aktorkę, niech Pani
      powstrzyma się od pisania nieprawdy, ewidentnych bzdur i półprawd.
      Zapewniam, że mózg mordercy funkcjonuje jak najbardziej prawidłowo,
      a zbrodnie w ponad 90% mają racjonalne podłoże. Morderstwa
      popełniane przez osoby z nieprawidłowo działającym centralnym
      układem nerwowym to zaledwie kilka procent, z tym, że te zbrodnie są
      najbardziej nagłaśniane. Proszę tylko nie zrozumieć, że popieram lub
      usprawiedliwiam morderstwa! Chciałem tylko powiedzieć, że mechanizm
      zbrodni w wielu wypadkach jest dobrze poznany. Na ten temat można
      poczytać w dość przystępnych książkach Davida Bussa "Psychologia
      ewolucyjna" i "Morderca za ścianą", lub też w nieco trudniejszych
      podręcznikach biologii ewolucyjnej. Gdyby przez przypadek Pani ten
      post przeczytała, proszę się na mnie nie obrażać, bo nie było to
      moim celem i z góry za to przepraszam.
      Pozdrawiam
    • adamjh O karze śmierci 25.10.07, 10:27
      Ja nie jestem za kara smierci nie z przyczyn moralych ale wlasciwie
      z przekonania o ulomnosci systemu karnego. Jesli kiedys nastanie
      taki czas ze bedzie mozna byc w 100% a wlasciwie 200% pewnym ze,
      dana osoba miala sprawiedliwy proces i ze nie przeoczono pewnych
      dowodow swiadczoacych na jej korzysc, to bede za kara smierci. Ale
      wiem ze z powodu ulomnosci systemu stworzonego przez ludzi, nie
      nastapi to nigdy. W obecnej sytuacji niestety zawsze istnieje ryzyko
      ze mozna skazac osobe niewinna. Dlatego kara smierci, z natury
      nieodwracalna, jest dla mie nie do zaakceptowania.
    • wlodwoz O karze śmierci 25.10.07, 10:33
      Ja się wstydzę, jako Polak, jednego! Że umysłowo chory człowiek był przez dwa
      lata premierem mojego kraju!
    • feldkurat_katz Naiwny i pretensjonalny apel. 25.10.07, 10:37
      Popieram kieleckiego_scyzoryka. Śmierć jest w naszym świecie czymś normalnym i
      powszednim jak oddychanie. Mało tego, jest jednym ze skuteczniejszych narzędzi
      stosowanych przez naturę w procesie ewolucji. Śmierć eliminuje jednostki
      nieprzystosowane do życia w istniejących warunkach. Nie ma w niej niczego
      niestosownego. Jest tak samo boska jak miłość, a człowiek podlega jej dokładnie
      tak samo jak każde inne życie we wszechświecie. Upieranie się przy tym że śmierć
      człowieka jest czymś innym niż śmierć jakiejś innej żywej istoty jest upieraniem
      się przy twierdzeniu ze ziemia jest płaska i leży w centrum Wszechświata.
    • l.pawlowski.inc O karze śmierci 25.10.07, 10:44
      Pani Szczepkowskiej pragne powiedziec, ze wyciaganie zdjecia Jana
      Pawka II pochylonego nad swoim katem,tylko dla potrzeb takiego
      artykulu jest wielkim nietaktem i brakiem odpowiedzialnosci.Szkoda,
      ze Pani nie wyciagnela innych zdjec naszego Wielkiego Rodaka, lub
      Jego tekstow, aby podeprzec swoje pozycje dotyczace np.
      aborcji.Niewatpliwie by takowych nie znalazla. Artykul ten jest wiec
      zwykla manipulacja na jakies tam propagandowo-polityczne potrzeby.
      Nie jestem PIS-owcem ale uwazam, ze postawa polskiego Rzadu byla i
      jest godna uznania. Jako jedyny nie podpisal sie pod wielka,
      europejska hipokryzja, ktora stala sie na Zachdzie "zalegalizowanym"
      i niepisanym prawem. O Europejski Dzien przeciwko karze smierci
      zabiegala prezydencja portugalska, kraju ktory tak niedawno
      zalegalizowala aborcje. Przestanmy wiec drwic z naszych
      chrzescijanskich zasad. Bez wzgledu na stosunek do niego,
      odchodzacemu Rzadowi nalezy podziekowac, ze ich sie nie wstydzil.
      Pani Szczepkowskiej zas proponuje aby : albo odstawila na polke
      MYSLI Jana Pawla II i wiecej nie ranila naszych uczuc, albo je
      dokladnie przestudiowala. Jesli zbyt trudne,kazdy,nawet mlody ksiadz
      Pani Szczepkowskiej zapewne pomoze je zrozumiec.
    • elzenberg latwo pisać gdy nikt Tobie nie zabil dziecka 25.10.07, 10:45
      Też jestem przeciwna karze smierci.Ale nie do mnie należy oceniac ludzi co za
      karą śmierci są.Nie mi zabito dziecko i skatowano oraz zgwałcono.Co takiej matce
      powiedzialaby Pani? Nie wiem jak ja bym się zachowała.Nie wiem czy czasami sama
      bym nie zabila tego sprawcę! To prawda , każdy z nas ma chęc ukarania innego. Z
      drugiej strony co można powiedzieć matce która straciła dziecko, która popadła w
      depresję i w zwiazku z tym stracila pracę.Zaniedbała drugie dziecko, męża.A
      morderca jej pierwszego dziecka siedzi w ciepłym więzieniu , je posiłki podawane
      przez firmę kateringową.Chodzi na siłownię i wie co będzie jutro. Co takich
      ludzi może przekonać do tego aby nie byli za karą śmierci.Co ich przekona skoro
      i wiarę stracili?
      • frusto Nawet nie chodzi tu o zemste... 25.10.07, 11:11
        Jak zmija ukasi moja corke, to nie bede nad zmija plakal i zanosil ja do ogrodu
        zoologicznego. Zatluke i zmije, i jej potomstwo. Bo nie chcialbym, zeby mi
        ukasila drugie dziecko.

        Wiecej warte dla spoleczenstwa jest zycie obywateli dostosowanych do zycia w
        spoleczenstwie, niz takich, ktorzy zabijaja. Jezeli ktos zabil, bo nie mial
        wyobrazni, to moze zabic drugi raz. Nie chodzi o zemste. Chodzi o eliminacje
        zagrozenia.

        Oczywiscie mowimy tu tylko o przypadkach jednoznacznych - takich jak ten slawny
        rosyjski facet, co zabil 62 osoby, bo chcial ustanowic rekord i zabic tylu, le
        jest pol na szachownicy. Policja odkryla tylko 50 pare cial, reszte on sam
        wskazal po zlapaniu, bo chcial byc slawny.
        • metall Re: Nawet nie chodzi tu o zemste... 25.10.07, 11:17
          frusto napisał:

          > Wiecej warte dla spoleczenstwa jest zycie obywateli dostosowanych do zycia w
          > spoleczenstwie, niz takich, ktorzy zabijaja. Jezeli ktos zabil, bo nie mial
          > wyobrazni, to moze zabic drugi raz. Nie chodzi o zemste. Chodzi o eliminacje
          > zagrozenia.

          Otóż to właśnie. O eliminację zagrożenia także dla innych więźniów, strażników,
          czy lekarzy więziennych.
    • komandorporucznik O karze śmierci 25.10.07, 10:49
      Nie lubię tej Szczepkowskiej, ale tutaj się z nią zgadzam
    • hr.kalashnikoff Ja sie z tym urodzilem 25.10.07, 10:51

      Od urodzenia bylem zwolennikiem kary smierci. To nie jest wybor
      albo styl zycia. Ale tego karoglowno-foby nie rozumieja. Ta pani
      sie za mnie wstydzi, i pogardza mna, bo jestem inny. A ja mam
      prawo do mojego pogladu wiec prosze mi nie prac mozgu.
    • pis-pis Można sie tez uzależnić od pisania dyrdymałów. 25.10.07, 10:56
      .
    • michalparadowski Joanna Szczepkowska: wstydzę się za Polskę! 25.10.07, 10:56
      Ja też!!
      Droga Pani Joanno!
      Błagam, niech Pani ogłosi w telewizji koniec IV-tej RP.
      To takie skuteczne!
      Serdecznie Panią pozdrawiam
      Michał Paradowski
      • danka1100 Re: Joanna Szczepkowska: wstydzę się za Polskę! 25.10.07, 14:17
        michalparadowski napisał:

        > Ja też!!
        > Droga Pani Joanno!
        > Błagam, niech Pani ogłosi w telewizji koniec IV-tej RP.
        > To takie skuteczne!
        > Serdecznie Panią pozdrawiam
        > Michał Paradowski
        to wyjedźcie razem gdzieś daleko od Polski i tam sobie ogłaszajcie
        nawet koniec tego czego nie ma
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka