pepegi 17.12.07, 12:11 Zwracajcie więcej uwagi na podpisy pod zdjęcia. Na drugim zdjęciu primo: nie „leopardy" tylko gepardy; secundo: jeśli już to lamparty. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mdtzjd Re: Mroczny wątek popkultury 20.12.07, 08:18 No gratulacje! Ale jesteś mądry! A głupia Gazeta jakieś bzdury wypisuje... Chociaż pewnie jakbyś zajrzał do Wikipedii: pl.wikipedia.org/wiki/Lampart to byś przeczytał tam: Lampart (pantera, leopard, rysiec) (Panthera pardus)... Odpowiedz Link Zgłoś
stypendysta Re: Mroczny wątek popkultury 27.12.07, 18:09 mdtzjd napisał: > Chociaż pewnie jakbyś zajrzał do Wikipedii: pl.wikipedia.org/wiki/Lampart > to byś przeczytał tam: > Lampart (pantera, leopard, rysiec) (Panthera pardus)... W przeciwieństwie do Ciebie nie musimy tam zaglądać, bo na zdjęciu ewidentnie są dwa gepardy, które z lampartami nie mają nic wspólnego. A w języku polskim uzywa się dwóch nazw: lampart lub pantera - leopard jest tylko zapożyczeniem i w polskiej oficjalnej nomenklaturze zoologicznej ta nazwa nie jest stosowana. W każdym razie na fotografii są GEPARDY, a nie lamparty (pantery, vel 'leopardy'). Odpowiedz Link Zgłoś
listekklonu Re: Mroczny wątek popkultury 27.12.07, 21:39 Tak, jakby to miało jakieś znaczenie dla treści artykułu... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ksg06 Ma znaczenie 27.12.07, 22:45 chyba, ze godzimy sie na (ponizej)przecietnosc i pismakow w Gazecie. Ja wole dowiadywac sie czegos od ludzi, ktorzy soba cos reprezentuja. Odpowiedz Link Zgłoś
orientespl Re: Mroczny wątek popkultury 27.12.07, 23:02 Moim zdaniem wpływ (negatywny) na treść artykułu ma nazwanie wydawnictwa Tashen poważnym Odpowiedz Link Zgłoś
orientespl Re: Mroczny wątek popkultury 27.12.07, 23:05 orientespl napisał: > Moim zdaniem wpływ (negatywny) na treść artykułu ma nazwanie > wydawnictwa Tashen poważnym Przepraszam TASCHEN miało być Odpowiedz Link Zgłoś
zbyh28 racja.toz to szmatlawiec ten taschen... 27.12.07, 23:47 co oni tam niby wydaja sjakies ksiazeczki z kolorowymi obrazkami... sztuce popularnej, klasycznej, architekturze, dizajnie, a jesli o fotografii to i czesto tych najlepszych fotografow... SZMATA ... tak strasznie negatywny wplyw ma nazwanie "powaznym" - tegoz wydawnictwa - na tresc tegoz artykulu fe Odpowiedz Link Zgłoś
orientespl Re: racja.toz to szmatlawiec ten taschen... 28.12.07, 08:59 Nigdzie nie napisałem, że taschen to szmatławiec tylko sugerowałem, że nie jest to "powazne wydawnictwo". Prawda, wydaje taschen, jak to napisałeś albumy z dizajnem, osztuce popularnej, klasycznej, architekturze nie czyni to jednak poważnego wydawnictwa. A zgodze się, że jest wydawnictwem znanym, bogatym a niejeden z dyskutantów wydał trochę pieniędzy by zdobyć mniejszą lub większą kolekcję taschenów, które tak ładnie wyglądają na półce a samemu posiadaczowi pozwalają się uważać za konesera sztuki wysokiej (szczególnie jeśli stoją na tej wierzchu meblościanki). Co do treści artykułu to przeczytawszy go ponownie trudno nie zastanawiać się po co on powstał...... Odpowiedz Link Zgłoś
veruschka2 Re: racja.toz to szmatlawiec ten taschen... 28.12.07, 09:15 taschen czasem jest szmatławcem i też wie co idzie dobrze.. nie ma nic lepszego niż dupa która mozna utożsamic z czymś wysokim i nadać swojej masturbacji wymiaru elitarności.. stąd mają troche pornola do ktorego dopisują icon of style.. najdroższym fotografem świata jest chyba newton.. jacys bogacze wymieniaja sie jego zdjęciami za dziesiątki tysięcy dolarów..nie zwrocilam uwagi żeby bylo na nich cos poza dupą.. nigdy nie potrafiłam sobie wyobrazic co to za kolesie (--> zrobili z niego ten nr 1).. ;-) a z komentarzy wynika że nic ciekawego poza leopardem w artykule nie było;-) orientespl napisał: > Nigdzie nie napisałem, że taschen to szmatławiec tylko sugerowałem, > że nie jest to "powazne wydawnictwo". Prawda, wydaje taschen, jak to > napisałeś albumy z dizajnem, osztuce popularnej, klasycznej, > architekturze nie czyni to jednak poważnego wydawnictwa. A zgodze > się, że jest wydawnictwem znanym, bogatym a niejeden z dyskutantów > wydał trochę pieniędzy by zdobyć mniejszą lub większą kolekcję > taschenów, które tak ładnie wyglądają na p Odpowiedz Link Zgłoś
awitold Re: Mroczny wątek popkultury 28.12.07, 00:31 Potwierdezam,kolejna wpadka tłumaczy GW.Koty widoczne na zdjeciu to gepardy! Odpowiedz Link Zgłoś
sauternes a ja potwierdzam,ze widoczna na zdjeciu Peggy to 28.12.07, 03:50 zydowka,ktora wiedziala jak zarobic pieniadze w ciezkich czasach. Odpowiedz Link Zgłoś
lubiczka Re: Mroczny wątek popkultury 28.12.07, 07:32 Sugerowałabym autorom artykułu krótkie przyuczenie co to jest pornografia Odpowiedz Link Zgłoś
fathom Re: Mroczny wątek popkultury 28.12.07, 08:51 no chyba nie do końca można się tego "przyuczyć" (przyuczyć zresztą ma nieco inne znaczenie...), skoro jedna z odpowiedzi na pytanie, co to jest pornografia brzmiała: "nie potrafię zdefiniować, co to jest pornografia, ale potrafię ją rozpoznać, kiedy ją widzę." Może zatem autorzy artykułu różnią się po prostu od Ciebie w ocenie? Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Zabawy degeneratów. Smutne, że bawi to 28.12.07, 09:44 zboczeńców - dojrzałych lub jeszcze in spe. Odpowiedz Link Zgłoś
dereck30 Mroczny wątek popkultury 28.12.07, 11:30 Zupełnie bezsenowny artykuł... Tytuł i zdjęcia intrygują, że opowiedziana w nim historia będzie choć trochę zajmująca - nic bardziej mylnego. To jakieś nieporozumienie, nie wiem po co autor to w ogóle napisał?? No i co z tego, że jakaś tam pin up girl z USA zeszła ze sceny? Dlaczego niby przyznanie się do jej znania narzucało skojarzenia z tajnym stowarzyszeniem? Czytam i czytam, czekam na coś aż się wyjaśni ta "straszna" tajemnica i wielkie nic. Czyżby nie było czym zapełnić miejsca w gazecie? Oby jak najmniej takich dziennikarskich wydmuszek. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Jakiej kultury? To po prostu porno! 28.12.07, 15:22 Owszem, różni się znacznie od tego, co obecnie widzimy na stacjach benzynowych (artykuł pierwszej potrzeby na stacji - na równi z alkoholem ;-))) ). Tyle, że tamta pornografia ma 50 lat i powstawała w innych czasach. Zwykłe rozebrane panienki by nie przeszły, stąd "fotografia artystyczna". Zresztą, nawet zwykła pornografia ze szwedzkiego świerszczyka sprzed powiedzmy 30 lat też wygląda inaczej, niż obecna. Tak, czy inaczej - to JEST pornografia. Nie bronię nikomu dostępu do niej, ale czemu nie nazwać rzeczy po imieniu? Po co na siłę szukać "drugiego dna"? Disclaimer: Nie żebym był znawcą, ale kilka zdjęć "z gołymi babami" widziałem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś