masandra6
12.05.08, 15:00
strasznie nam się towarzystwo konsumpcyjne zrobiło. Za moich
czasów...Oczywiście ja nic nie muszę. Nie muszę dawać chrześniakowi modelu
komórki, na który sama sobie nie mogę pozwolić, nie muszę dawać kolejnego
medalika. z którego i tak się nie ucieszy. Kupię mu za to słownik Colinsa.
Rafał uczy się angielskiego, a w nim wszystko, czego dusza zapragnie. A
odbiegając od tematu słyszał ktoś o hucznym bierzmowaniu? Bo kolega z pracy
dostał zaproszenie na takowe. Zastanawiał się nad prezentem. Bo komórkę,
komputer, górala dziewczynka już ma jak sugerowała jej babcia.