Dodaj do ulubionych

Pani od seriali

19.04.09, 01:28
Dr House byl w Niemczech od poczatku nadawany na RTL. To tak gwoli scislosci.
Obserwuj wątek
    • franzpavka Pani od seriali 19.04.09, 06:59
      Podobno Laura P. żyje...
    • anais_ Pani od seriali 19.04.09, 10:26
      ta pani uciekła od życia w świat seriali
      "Życie towarzyskie i uczuciowe? Pomińmy to milczeniem."

      wydaje się, że ogląda wszystko jak leci, dobre seriale i słabe
      • gondra Re: Pani od seriali 20.04.09, 09:13
        > ta pani uciekła od życia w świat seriali

        Zgadzam sie. Zamiast prawdziwego życia seriale. No ale każdy żyje
        tak jak lubi i oszukuje samotnosć na swój sposób.

        > wydaje się, że ogląda wszystko jak leci, dobre seriale i słabe

        No właśnie, z jednej strony świetny House, z drugiej badziewie typu
        Moda na sukces. Czy w tym w ogóle o coś chodzi?

        No i jeszcze zdziwienie, że niektórzy widzowie drążą serialowe
        wątki, co ma być bez sensu. A sama bohaterka artykułu interesuje sie
        życiem prywatnym aktorów, pisze do nich listy, co imo jest duzo
        bardziej bez sensu.
      • 0karola Re: Pani od seriali 25.04.09, 21:34
        a na ch... komu ten stroj ze tak sie wyraze? Bo wy wszyscy tutaj macie przeudane
        zycie towarzyskie (chodzicie na bankiety, imprezy)i uczuciowe (wszyscy w
        radosnych szczesliwych zwiazkach) jasne ... Jak ktos woli ogladac seriale/filmy
        i czytac to marnuje czas i jest psychiczna stara panna/kawalerem, ale ci co maja
        meza/zone z przypadku i zaganiani jakas tam praca zakupami obiadami maja swietne
        zycie. Basniowe wrecz, az pozazdroscic, wyblakle jak zycie tego kogos obok
    • liliac Pani od seriali 19.04.09, 11:33
      Ale ja ani trochę nie rozumiem, co artykuł o tej nieszczęsnej kobiecie robi w
      Wysokich obcasach. Przecież mieli przedstawiać tam sylwetki ciekawych postaci.
      Kobiet, które coś interesującego w życiu robią. A co otrzymujemy? Artykulik o
      kobiecie, której główną życiową pasją jest oglądanie seriali. Tfu. I
      kolekcjonowanie tychże seriali. I pisanie listów do ich bohaterów.
      Czepiam się, czy też jest to troszeczkę żałosne?
      • bene_gesserit Re: Pani od seriali 19.04.09, 13:19
        A kto ustala kryteria zalosnosci i nie zalosnosci? Ty?
        Tzw 'wiekszosc'? Specjalisci od kultury wysokiej? Bog? :)

        Artykul bardzo ciekawy, glownie ze wzgledu na przedziwna historie
        zwrotu zyciowego w zyciu prowincjonalnej nauczycielki. Ktory
        dokonal sie dzieki jej pasji.
        • liliac Re: Pani od seriali 20.04.09, 15:47
          Myślę, że każdy ma jakieś indywidualne kryteria wg których ocenia, co dlań
          osobiście jest żałosne :) Bogów nijakich bym do tego nie mieszała:)
          Po prostu przeraża mnie trochę koncepcja człowieka, którego pasje sprowadzają
          się do setek seriali i życia aktorów, choć to oczywiście może być jakieś moje
          skrzywienie.
          • bene_gesserit Re: Pani od seriali 22.04.09, 02:17

            To nie jest 'twoje skrzywienie', tylko twoja hierarchia wartosci,
            ktora, nie wiedziec czemu, przykladasz do innych. Jakby miala
            obowiazywac wszystkich. Nie ma obiektywnych kryteriow 'lepszosci'
            czyjejs pasji i zainteresowan.
            • liliac Re: Pani od seriali 23.04.09, 13:47
              Jest zupełnie naturalna rzeczą oglądanie świata przez pryzmat swojej hierarchii
              wartości :) A co do obiektywnej oceny czyichś zainteresowań i pasji- wydaje mi
              się, że tylko do pewnego stopnia masz rację. Ale kłócić się nie będę.
              • bene_gesserit Re: Pani od seriali 23.04.09, 23:06
                Nie musimy sie klocic, mozemy podyskutowac.
                Noale jak tam sobie chcesz :)
                • liliac Re: Pani od seriali 24.04.09, 07:21
                  Po prostu, kiedy ktoś mi mówi, ze nie ma możliwości obiektywnej
                  oceny/wartościowania czyichś zainteresowań, przypomina mi się niegdysiejszy
                  kolega z pracy, który z pełną powagą deklarował, że nie ma żadnej różnicy
                  jakościowej między Bachem a disco polo :)
                  • maminka-2 Re: Pani od seriali 24.04.09, 15:22
                    liliac napisała:

                    > Po prostu, kiedy ktoś mi mówi, ze nie ma możliwości obiektywnej
                    > oceny/wartościowania czyichś zainteresowań, przypomina mi się niegdysiejszy
                    > kolega z pracy, który z pełną powagą deklarował, że nie ma żadnej różnicy
                    > jakościowej między Bachem a disco polo :)


                    problem masz głównie z tym, że ta kobieta okazałą sie warta artykułu w WO a o
                    tobie nikt nigdy nie napisze, miernoto:)
                    • krosta_na_dupie Re: Pani od seriali 24.04.09, 15:49
                      No, faktycznie, "Wysokie Obcasy", to bardzo "opiniotwórcza i
                      ambitna" gazeta. Nie każdy jest "godzien" w niej zaistnieć
                      jako "bohater" artykułu. Z jednym się zgodzę - na pewno chce
                      uchodzić za taką, ale de facto jest to kolejna kolorowa makulatura
                      dla garkotłuków, pseudoporadnik dla kobiet, robiący im wodę z mózgu.
                      Nie wystarczy zasilić redakcji kilkoma znanymi nazwiskami, skoro
                      wychodzi potem taki gniot. I ta pseudofeministyczna agresja.
                  • tutuna Re: Pani od seriali 24.04.09, 17:20
                    Bo sensu stricto nie ma...
                    i to i to fale dźwiękowe...
                  • bene_gesserit Re: Pani od seriali 25.04.09, 00:35
                    liliac napisała:

                    > Po prostu, kiedy ktoś mi mówi, ze nie ma możliwości obiektywnej
                    > oceny/wartościowania czyichś zainteresowań, przypomina mi się
                    niegdysiejszy
                    > kolega z pracy, który z pełną powagą deklarował, że nie ma żadnej
                    różnicy
                    > jakościowej między Bachem a disco polo :)

                    Kiedy to troche tak, jak z ocena czy ktos jest ladny, czy brzydki.
                    Owszem - mozna sie powolac na np wyniki badan, swiadczace o tym, ze
                    wiekszosc ludzi preferuje regularne, usrednione i symetryczne rysy
                    twarzy. Noi? Czy jesli zakochana w brzydalu kobieta powie, ze jest
                    on najpiekniejszy na swiecie, to bedzie klamac?

                    Tak - wg wielu ludzi hobby takie, jak np gra na skrzypcach jest
                    szlachetniejszym zajeciem od ogladania seriali. Noi? Co to tak
                    naprawde oznacza? Mozna sie wielu rzeczy domyslac i zakladac: np
                    skrzypaczka ma umysl gleboki i chlonny, jest osoba subtelna i
                    wyrafinowana, a ogladacza - plytka jest i ma gminne gusta, byc moze
                    jest nawet prymitywna. Ale to tylko nasze domysly, stereotypy,
                    klasizmy czasem. Uprzedzenia, skroty poznawcze.
                    • liliac Re: Pani od seriali 25.04.09, 18:18
                      Prawda, że to trochę stereotypy :) Ale mnie od tych jej seriali tak naprawdę
                      odrzuciło dopiero, kiedy zobaczyłam, jak obok paru innych jednym tchem wymienia
                      np. "Modę na sukces". Hmmm... Widziałaś to kiedyś?
                      • ar.co Re: Pani od seriali 25.04.09, 18:59
                        Zgadzam się z tobą - kobieta jest żałosna. I nie chodzi o to, że jej
                        praca polega na oglądaniu seriali, tylko na tym, że ona żyje
                        wyłącznie tymi serialami. Niczego nie tworzy, tylko ogląda wytwory
                        cudzej wyobraźni i przerabia je na sieczkę dla
                        spragnionych "luksusu" "mody" czy "sukcesu" w nieistniejących domach
                        nieistniejących ludzi. Dziwi się, że inni pasjonują się losami
                        filmowych bohaterów - a sama pasjonuje się losami aktorów, w dużej
                        mierze kształtowanymi przez samych aktorów pod publiczkę, aby
                        zaspokajać ciekawość takich właśnie pań od seriali. I po to kończy
                        się studia?
                        • bene_gesserit Re: Pani od seriali 26.04.09, 19:42

                          LOL, a to kryterium niezalosnosci jest tworczosc wlasna?
                          Mozna ogladac seriale tylko wtedy, kiedy sie samemu kreci filmy?
                      • bene_gesserit Re: Pani od seriali 26.04.09, 19:44
                        Nie ogladalam, ale sie orientuje w kalibrze.
                        Imho mozna to ogladac jako bajke. Niekoniecznie najmadrzejsza,
                        noale kto z nas robi i lubi tylko madre rzeczy, niech pierwszy
                        rzuci kamieniem :)
          • tutuna Re: Pani od seriali 24.04.09, 17:19
            Po prostu przeraża mnie trochę koncepcja człowieka, którego pasje sprowadzają
            > się do setek seriali

            Czy możesz zatem przybliżyć pasje, które Twoim zdaniem zasługują na miano mniej
            żałosnych?
            Zbieranie znaczków już się załapie??

            • ar.co Re: Pani od seriali 25.04.09, 19:01
              Pasja to jedna sprawa, ale czym innym jest życie wyłącznie sztucznym
              światem stworzonym przez scenarzystów i reżyserów.
              • iluminacja256 Re: Pani od seriali 25.04.09, 19:05
                Swoją drogą to zabawne bo tego samego chyba nie powiesz o
                Bogusławie Kaczynskim, a on zyje dokładnie tak samo - sztucznym
                zyciem stworzonym przez kompozytorów i dramaturgów.
      • nett1980 Re: Pani od seriali 19.04.09, 13:21
        W czasach, gdy z obierania kartofli robi sie sztuke, osiagnac cos w
        zyciu, taplajac sie w popkulturowej sieczce, to tez sztuka:)
      • marzenkat_1 Re: Pani od seriali 19.04.09, 13:23
        Ależ ten artykuł zawiera głębszą myśl. Pokazuje człowieka naszych
        czasów- człowieka skłonnego do eskapizmu, ucieczki przed realnym
        światem. Uciekać mozna tradycyjnie: w seks, alkohol, narkotyki, a
        teraz bardziej nowocześnie: w świat seriali, czy
        cyberprzestrzeń.Zjawisko niepokojąco się rozszerza- widać to po
        ilości produkowanych seriali. Działa to na zasadach rynkowych: jest
        popyt- jest podaż. Uciekamy przed ludźmi, zamykamy się na innych.
        Tak nam wygodniej, nie trzeba podejmować odpowiedzialności, starać
        się o właściwe relacje z innymi.Artykul jest więc moim zdaniem
        świetnym przyczynkiem do debaty na temat kondycji współczesnego
        człowieka.
        • iluminacja256 Re: Pani od seriali 24.04.09, 09:20
          No, ten wpis oddaje sedno problemu.
          Przecież zamiast hasła SERIALE moglibysmy spokojnie wpisac tutaj
          INTERNET . Moglibysmy wpisać tez RELIGIA , alwe nie chce wywoływać
          burzy.
          • tutuna Re: Pani od seriali 24.04.09, 17:21
            O to, to!
      • maminka-2 Re: Pani od seriali 24.04.09, 15:21
        liliac napisała:

        > Ale ja ani trochę nie rozumiem, co artykuł o tej nieszczęsnej kobiecie robi w
        > Wysokich obcasach. Przecież mieli przedstawiać tam sylwetki ciekawych postaci.
        > Kobiet, które coś interesującego w życiu robią. A co otrzymujemy? Artykulik o
        > kobiecie, której główną życiową pasją jest oglądanie seriali. Tfu. I
        > kolekcjonowanie tychże seriali. I pisanie listów do ich bohaterów.
        > Czepiam się, czy też jest to troszeczkę żałosne?


        żałosna raczej jesteś ty. ta kobieta ma pasję, która daje jej nie tylko frajdę,
        ale i zmieniła jej życie. ty natomiast jesteś sfrustrowaną szarą myszką i nie
        masz nic.
        • krosta_na_dupie To ma być żart czy naprawdę tak myślisz? 24.04.09, 15:51
          Może lepiej oddaj dziecko do żłobka, a sama idź między ludzi, bo
          gadasz jak sfrustrowana i zamknięta na rzeczywistość baba na urlopie
          wychowawczym.
          • tomek854 Re: To ma być żart czy naprawdę tak myślisz? 24.04.09, 18:19
            krosta_na_dupie napisała:

            > Może lepiej oddaj dziecko do żłobka, a sama idź między ludzi, bo
            > gadasz jak sfrustrowana i zamknięta na rzeczywistość baba na urlopie
            > wychowawczym.

            A co, twierdzisz że seriale NIE ZMIENIŁY życia tej pani? Z nauczycielki w
            pipidówie (przy całym szacunku dla nauczycieli oraz małych miejscowości) na
            dziennikarkę w stolicy :-)
            • ar.co Re: To ma być żart czy naprawdę tak myślisz? 25.04.09, 19:02
              Co do nauczycielki pewenie masz rację, ale czy rzeczywiście
              oglądanie seriali i pisanie ich streszczeń do gazet do
              dziennikarstwo? Trochę szkoda nawet studia kończyć, ile w tym czasie
              można by seriali obejrzeć.
              • bene_gesserit Re: To ma być żart czy naprawdę tak myślisz? 26.04.09, 19:45
                Troche szkoda konczyc cokolwiek, jesli potem ulubionym zajeciem
                jest siedzenie na nieduzym forum i czepianie sie boguduchawinnych
                ludzi. Nonie?
      • razorjack widać artykuł jest ku przestrodze 24.04.09, 18:27
        hehehe
    • agnieszka.1977 Pani od seriali 19.04.09, 18:15
      DZIEKUJE ZA TEN ARTYKUL!!! JEST PANI SWIETNA W TYM CO ROBI!!! CIESZE
      SIE,ZE KOBIETY TAKIE JAK PANI ROWNIEZ SA UZNAWANE ZA GODNE UZNANIA.
      TAK SIE SKLADA,ZE PODZIELAM TAKZE NIEKTORE PANI UPODOBANIA, DLATEGO
      MILO MI ZE MOGE SIE POCZUC CHOC CZESCIOWO WYROZNIONA TAK JAK PANI!TO
      CO PANI ROBI TO CZESC ZYCIA PEWNIE KAZDEJ KOBIETY.OGLADANIE SERIALI
      TO WBREW TRENDOM CZESC NASZEGO KOBIECEGO (I NIE TYLKO- NIEKTORE Z
      NICH OGLADA MOJA NASTOLETNIA SIOSTRA I MOJ MAZ) ZYCIA.POZDRAWIAM I
      ZYCZE JESZCZE LEPSZYCH SERIALI SOBIE I PANI!!!
      P.S.PRZEPRASZAM ZA EWENTUALNE BLEDY!:-)
      • leolo22 Re: Pani od seriali 20.04.09, 14:40
        boskie! Jest pani prawdziwa kopalnia wiedzy o kulturze popularnej, szacunek.
    • tryzmina Więcej takich artykułów! 21.04.09, 00:18
      Bardzo optymistyczny tekst. Biednej, wiejskiej nauczycielce dzięki swojemu hobby
      udaje się znalezć pracę w Warszawie. Moje uznanie. I nie zgodzę się z
      poprzednikami, że Pani Święcicka jest płytka. Oprócz oglądania seriali pochłania
      przecież literaturę i to w ekspresowym tempie, biegle włada językiem angielskim.
      Tylko pozazdrościć:) A życie osobiste Pani Agnieszki to tylko i wyłącznie jej
      sprawa i nikomu nic do tego.
      • anais_ Re: Więcej takich artykułów! 25.04.09, 14:15
        praca w Warszawie to taki sukces?
        śmiechu warte

        ps. jestem z Wawy
    • doshkapl Pani od seriali 21.04.09, 23:44
      Świetny artykuł, niesamowita osoba.
      Po przeczytaniu tego artykułu jestem zachwycona panią Agnieszką Święcicką. Mam bardzo podobne zainteresowania, ponieważ zaraz obok listy z najbliższymi premierami płyt, koncertami i ciekawymi wydarzeniami muzycznymi znajduje się "rozpiska" seriali, wraz z datami wyświetlania kolejnych odcinków (w USA). I właśnie na tej liście znajdują się seriale typu House M.D., CSI, Heroes etc.
      Ubolewam bardzo nad polskim repertuarem seriali (jak i repertuarem polskich seriali ale to juz inna historia). Nie dość, że dobre seriale, jeśli już zostają wyświetlane, to po 3,4 sezonie wyświetlania za granicą, to jeszcze - jak było wspomniane w artykule - czasem zostają opuszczane sezony, nie kontynuuje się serii, wyświetla serial od początku (po raz setny).
      Podobnie jak panią Agnieszkę fascynuję mnie "zaplecze" seriali. Nie jest to obsesja na punkcie życia prywatnego aktorów, lecz zdrowe zainteresowanie niektórymi faktami, które czasami mają wpływ na obsadę serialu czy jego przebieg, i pozwalają na stawianie ciekawych pytań.
      Niestety nadchodzi martwy sezon. Wyświetlane zostają ostatnie odcinki serii - a potem cisza. Na szczęście przezorny zawsze ubezpieczony - tak więc Gilmore Girls, Twin Peaks, Friends, Due South już czekają ...

      pozdrawiam :)
    • jotembi biedna kobieta 24.04.09, 15:24
      ale niech się jej wiedzie jak najlepiej w tej pracy w wawce...
    • tom_ornon Pani od seriali 24.04.09, 15:25
      Te seriale, która pani ogląda - to chyba są ściągnięte "nielegalnie"
      z internetu. CZY czasami nie zachwycamy się kimś kto "kradnie"
      czyjąś własność intelektualną.

      "Prawda jest też taka, że ja seriale oglądam na bieżąco - odcinki,
      które akurat są pokazywane w USA."

      Jak w Polsce - legalnie - można oglądać odcinki najnowszych seriali -
      na bieżąco?
      • watra8 Re: Pani od seriali 24.04.09, 15:41
        hm, daj mi pomyśleć.... a! pewnie ma satelitę, mądralo:P skoro można oglądać w
        polsce rtl, rai uno czy rassija adin to sądzę że fox'a też.
      • mmaupa Re: Pani od seriali 24.04.09, 15:41
        Też mnie to zastanowiło. Pewnie następny artykuł będzie o melomance słuchającej
        muzyki z kradzionych i-podów.
        • and_nowak Re: Pani od seriali 24.04.09, 16:21
          1. Nie porównuj piractwa do kradzieży, bo to nie jest to samo. W każdym kraju
          kodeks to wyraźnie odróżnia (i w większości karze za obie rzeczy).

          2. Ona może, bo ona to ogląda służbowo na statek ;-)))
          Bo to tylko end-userom nie wolno. Np. nie wolno kupić płyty w USA i oglądać w
          Polsce. Chociaż tego akurat żaden przepis nie zabrania...
      • tomek854 Re: Pani od seriali 24.04.09, 18:22
        > Jak w Polsce - legalnie - można oglądać odcinki najnowszych seriali -
        > na bieżąco?

        Jak się jest dziennikarzem od seriali to można. Ja kiedyś pisałem o muzyce i do
        dziś mam w domu hałdy singli i kaset które miałem w domu na długo przed ich
        premierą, zeby przesłuchać i móc zrecenzować w chwili wyjścia na rynek.
    • krosta_na_dupie Smutna stara panna bez własnego życia 24.04.09, 15:42
      Aż przykro czyta się te wywody zdziwaczałej byłej nauczycielki,
      która nie mając własnego życia, żyje życiem innych. Jedyny plus, że
      dzięki niezdrowej fascynacji tymi wszystkimi głupimi serialami,
      nauczyła się języków obcych. A tak poza tym, cóż...życie to nie
      tylko książki i filmy w zaciszu domowym, trzeba wyjść do ludzi,
      pojechać nie tylko na spotkanie z ulubionym aktorem, ale tak, po
      prostu, w plener. Tej pani przydałby się zdrowy chłop, który
      zakręciłby nią i przypomniał, że są jeszcze inne przyjemności ;)
      • dellik Re: Smutna stara panna bez własnego życia 24.04.09, 15:49
        Też jestem tego zdania.

        Można mieć pasje, i się realizować dzięki nim, ale trzeba też normalnie żyć.
        • tutuna Re: Smutna stara panna bez własnego życia 24.04.09, 17:24
          Powstaje jednak dramatyczne w swej wymowie pytanie - cóż to jest "normalne"
          życie?...
          Słowo "norma", wydaje mi się, być baaardzo pojemne.
          ;-)))
          • a_julka Re: Smutna stara panna bez własnego życia 24.04.09, 20:02
            No właśnie, co dla niektórych jest normą (a co? jest nakaz posiadania męża i
            dzieci?),dla innych może być czymś innym...
            Ja podziwiam tą kobietę za to, że w nawet z kretynizmu ,jakim jest moim zdaniem
            oglądanie niektórych seriali(np."Moda na sukces")potrafiła wydobyć coś dla
            siebie szczególnego i jest to jej sposób na życie.
            A nam wara od tego...
            • mimbla.londyn Re: Smutna stara panna bez własnego życia 25.04.09, 04:09

              "Co dla jednych jest podloga to dla innych jest sufitem"
              To z "Granicy" chyba, to co dla nas swiete - moze dla innych jest
              miernoscia,a co dla nas dnem -podloga,dla kogos szczytem-sufitem...


              fotoforum.gazeta.pl/u/mimbla.londyn.html
        • 0karola delik 25.04.09, 21:44
          normalnie zyc? tzn jak? znalezc sobie jakiegos tam faceta byle jakiego, dzieci
          porodzic, obiady gotowac, do kosciola chodzic co niedziele, co jakis czas z tym
          mezem cos pod pierzyna porobic chcac nie chcac, do pracy pojsc na zakupy. O to
          chodzi? Ja nie wiem czy to normalne, moze wg ciebie, bo wg mnie takie cos jest
          nienormalne a wrecz przykre
          • dellik Re: delik 27.04.09, 08:30
            Okarola, jeśli normalnym życiem jest to co opisałaś/eś, to szczerze współczuję...

            A gdzie radości, gdzie pasje? Sport, znajomi, wycieczki, teatr?

            Faceta możesz szukać lepszego, nie kończyć na byle jakim ;>

            Seks z żoną może dać kupę radości, nie tylko pod pierzyną.

            O dzieciach nie piszę, bo jeszcze nie mam.

            Pozdrawiam

            • 0karola Re: delik 27.04.09, 14:19
              nie powiedzialam ze prowadze normalne a zasadniczo przecietne zycie;)Moze ta
              pani uprawia sport itd tylko nie napisala o tym gdyz artykul jest o czyms
              innym.To nie jej pamietnik;)
              Faceta nie mam obecnie gdyz nikt odpowiedni sie nie pokazal i nie wiem czy sie
              pokaze
      • llollobrygida Re: Smutna stara panna bez własnego życia 25.04.09, 10:17
        krosta_na_dupie napisała:

        > Aż przykro czyta się te wywody ...ciach... Tej pani przydałby się
        zdrowy chłop, który
        > zakręciłby nią i przypomniał, że są jeszcze inne przyjemności ;)

        Zadowolona z życia, pełna energii, żyjąca bardzo własnym
        życiem...ale bez chłopa, który by nią zakręcił...i to tak boli?
      • 0karola Re: Smutna stara panna bez własnego życia 25.04.09, 21:41
        a czemu oceniasz tak ludzi? napisz lepiej o swoich hobby i osiagnieciach. Od
        kiedy bycie panna/kawalerem to jakas ulomnosc? Ze wsi jestes ze taka masz
        opine?:) Kazdy ma prawo zyc jak chce, kto powiedzial ze 'wychodzenie do ludzi'
        to obowiazek? Nie zawsze jest to ciekawe doswiadczenie, mniej ciekawe napewno
        niz filmy i ksiazki(i mowie z wlasnego doswiadczenia)
        Szkoda ze mezczyzni sa w tych czasach tak beznadziejni ze wiele kobiet woli byc
        singlem lub tez inaczej mowiac stara panna. Taka prawda panowie :/
        • raveness1 Re: Smutna stara panna bez własnego życia 26.04.09, 10:21
          > Szkoda ze mezczyzni sa w tych czasach tak beznadziejni ze wiele
          kobiet woli byc > singlem lub tez inaczej mowiac stara panna. Taka
          prawda panowie :/

          Coz, praktycznie to samo mozna powiedziec o wspolczesnych kobietach;)
          Taka argumentacja jest jednak bezsensowna w obie strony. To nie jest
          kwestia bycia kobieta czy mezczyna, tylko bycia czlowiekiem, por
          excelencia. Ludzie zatracili spontanicznosc, naturalnosc i te
          odrobina odwagi do bycia soba. Dlatego sa tacy nudni i beznadziejni.
          Jak serialowi bohaterowie...
          • 0karola raveness 26.04.09, 15:00
            tak sobie tlumacz ;)Facet powinien byc facetem a z mych obserwacji i autopsji
            moge powiedziec ze z facetow gorsze baby niz ja sama. Osobiscie jestem sama od
            pewnego, nie zbyt jednakze dlugiego czasu, i lepiej mi samej, wszyscy faceci z
            ktorymi mialam doczynienia (na roznej stopie) to albo pijaki, albo nieudacznicy,
            uzalajacy sie nad soba, wychudzeni albo grubi(z cyckami dodatkowo), nie umiejacy
            sami sobie radzic, leniwi i nudni a co najgorsze jeden do drugiego podobny.
            Samej mi wiec lepiej nie musze taszczyc kuli u nogi i martwic sie jeszcze czy
            siusiaka nie postanowi jakies chetnej wsadzic. wole poczytac dobra ksiazke,
            obejzec film niz marnowac czas na nic nie dajace integracje spoleczne
            Serialowi bohaterzy nie sa nudni:)
    • pani.serwusowa Pani od seriali 24.04.09, 16:09
      Ciekawa jestem, czy Pani Agnieszka obejrzala "Carnivale". Jesli jest
      fanka "Twin Peaks", to ten powinien jej sie spodobac. To moje
      najwieksze odkrycie i najcudowniejsze zaskoczenie, jesli chodzi o
      seriale od czasow "TP".
    • and_nowak Szkoda mi jej 24.04.09, 16:13
      Samotna kobieta, całkiem już ogłupiała od pasienia oczu telewizyjną sieczką.
      Kiedyś pełniła przynajmniej pożyteczną społecznie rolę - była nauczycielką.
      Wiem, że to tylko technikum i że nauczyciel nie zarabia dużo - ale to i tak
      lepsze, niż wypisywanie bzdur o serialowych bohaterach.

      Smutna nieatrakcyjna samotna kobieta z telewizorem i setkami seriali...

    • rzepiszcze Pani od seriali 24.04.09, 16:24
      Droga Pani Agnieszko,

      jedno wiem napewno: serial "Dr. House" jest nadawany na RTL, a nie
      na ProSieben. Czy ogladala Pani rowniez moj ulubiony, australijski
      serial (jeden z pierwszych) "Powrot do Edenu". Po nim kazda kobieta
      chciala byc nadgryziona przez krokodyla, tak jak glowna bohaterka.
      Nadawlismy sobie nawet ksywy z serialu np. "cioteczka Jill". Nasze
      polowinki odbyly sie po haslem tego serialu. Rzepa
    • haniiii Pani od seriali 24.04.09, 16:26
      o rany ... przykro i smutno to się robi,
      jak się czyta niektóre z (wybaczcie) Waszych komentarzy ...
      jakoś nie mogę się przyzwyczaić, jak łatwo niektórym przychodzi etykietowanie
      i skreślanie innych ... bo co, bo przedmiotem fascynacji są seriale?
      fascynować można się wszystkim, zależy jak to się robi ...
      w tym przypadku nie dostrzegłam nic żałosnego ...
      serial - kura domowa - pogarda ... tiaa, tylko tu akurat zabrakło podstaw do
      takiego stereotypowego spojrzenia;/

      doprawdy chciałabym, żeby każdemu chciało się nauczyć języka,
      "tylko po to" by móc przeczytać w oryginale "przeminęło z wiatrem" ...;/

      pozdrawiam!
      • llollobrygida Re: Pani od seriali 25.04.09, 10:24
        haniiii napisała:

        > o rany ... przykro i smutno to się robi,
        > jak się czyta niektóre z (wybaczcie) Waszych komentarzy ...
        > jakoś nie mogę się przyzwyczaić, jak łatwo niektórym przychodzi
        etykietowanie
        > i skreślanie innych ... bo co, bo przedmiotem fascynacji są
        seriale?

        Nie, chodzi o to, że pani ma prawdziwą pasję, jest ekspertką i
        znawczynią, zna świetnie kilka języków, zrobiła karierę. Jak
        niektórzy pisali, z poniżenia jakim jest praca poza Warszawą wzbiła
        się na wywyższenie jakim jest praca w Warszawie ;-)
        I TO WSZYSTKO BEZ CHŁOPA!
        No jak można? Chłopy nie mogły wytrzymać i odezwały się po swojemu...
    • archangeli Pani od seriali 24.04.09, 16:26
      Jak osoba, która pisze "przeglądnęłam" może twierdzić, że każdy powinien
      używać poprawnej polszczyzny?
      Ogólnie rzecz biorąc poziom językowy tego tekstu to po prostu żenada.
      • marcinzet86 Re: Pani od seriali 24.04.09, 17:38
        archangeli napisała:

        > Jak osoba, która pisze "przeglądnęłam" może twierdzić, że każdy
        powinien
        > używać poprawnej polszczyzny?
        > Ogólnie rzecz biorąc poziom językowy tego tekstu to po prostu
        żenada.

        Ty i twoj pokrój to młodociane idiotki /idioci, co tylko potrafią
        zrzędzić gorzej niż stare zniedołężniałe babcie. Sama wcale lepiej
        nie potrafisz pisać, więc nie pisz więcej ani jednego komentarza bo
        mi sie juz zygac chce jak na czytam takie bzdety od rozpieszczonych
        dzieciaków!!!
        • ar.co Re: Pani od seriali 25.04.09, 19:07
          Czasami lepiej trochę ponarzekać (bez względu na wiek), niż
          pisać "ty i twój pokrój".
          A co do "przeglądnęłam" - całkowita racja. Jeśli tak wyraża
          się "wymagająca polonistka", to wolę nie wiedzieć, jak mówią te
          niewymagające..
      • akka3 Re: Pani od seriali 24.04.09, 17:39
        'Przeglądnęłam' jest formą jak najbardziej poprawną. Po prostu na
        południu tak się mówi. Przed krytykowaniem czegokolwiek proponuję
        zerknąć do słownika: www.sjp.pl/co/przegl%B1dn%B1%E6
      • llollobrygida Re: Pani od seriali 25.04.09, 10:27
        archangeli napisała:

        > Jak osoba, która pisze "przeglądnęłam" może twierdzić, że każdy
        powinien
        > używać poprawnej polszczyzny?

        Ja też uważam, że powinien. Powinien też znać odmianę czasownika
        przeglądnąć (sjp.pwn.pl/lista.php?co=przegl%B1dn%B1%E6)
        ja przeglądnęłam, ty przeglądnąłeś, on/ona/ono przeglądnęło

        > Ogólnie rzecz biorąc poziom językowy tego tekstu to po prostu
        żenada.

        Ot i ekspert znalazł się jak z koziej...
        • archangeli Re: Pani od seriali 30.04.09, 19:27
          No cóż, spotkałam się najwyraźniej z innym podejściem do tego czasownika.
          Słownik, którego używam na co dzień, podaje przejrzałam jako formę preferowaną.
          Co prawda można powiedzieć przeglądnęłam, ale jest to potoczne i raczej niezbyt
          ładne. Taką wersję znam i tego będę się trzymać. Od polonistów oczekuję nieco
          ładniejszego języka, stąd mój komentarz.

          Odnośnie zaś do tego, co dodałam - nadal tak uważam. Poziom językowy tego
          artykułu nie jest zbyt wysoki. Zdania nie zmienię i obrażanie mnie na to nie
          wpłynie.
    • artevent Pani od seriali 24.04.09, 16:43
      Fantastyczna babka! Miałem przyjemność być jej uczniem. Czytając ten
      artykuł z przyjemnością wspominałem międzylekcyjne dyskusje o
      wyższości Michel Pfeiffer (racje p. Agi) nad Heleną Bonham Carter
      (byłem pod jej wrażeniem po Frankensteinie;)). A jak się na mnie
      wkurzyła, kiedy padł jej sprzęt do nagrywania i obiecałem, że nagram
      odcinek "Duffy", czego nie zrobiłem... Dzięki p. Agnieszce, na
      egzaminie na polonistykę zobaczyłem szeroki uśmiech dr. Bauera,
      kiedy zobaczył moje świadectwo i wpisany profil mojej szkoły
      średniej. Potem uśmiech mu trochę zrzedł i tak jakoś dotrwałem do
      odbioru dyplomu poświadczającego ukończenie AP...

      O tym, jaką p. Aga jest ambitną osobą, niech świadczy chociażby to,
      że studia dziennikarskie mogła ukończyć znacznie wcześniej ale
      studiowała rok dłużej, aby egzamin z j. angielskiego został oceniony
      najwyższą oceną w skali!
      • artevent Wiejska nauczycielka 24.04.09, 17:00
        Ciekawe, jaką ocenę wystawiłaby mi p. Agnieszka za byki we wpisie
        powyżej:). Spróbuję się jednak wytłumaczyć, że działałem w afekcie;)!

        Moi drodzy, nie używajcie określenia "wiejska nauczycielka", gdyż p.
        Aga nigdy nie mieściła się w tych ramach!!! Zawsze robiła coś, czego
        z pewnością nie robi większość pożal się Panie "uczycielek".
        Wyobrażacie sobie np. projekcję "Czasu Apokalipsy" w klasie
        składającej się w 99% z krawcowych i kucharek? Bo i takie historie
        się zdarzały:)
        • llollobrygida Re: Wiejska nauczycielka 25.04.09, 10:31
          artevent napisał:

          > Moi drodzy, nie używajcie określenia "wiejska nauczycielka", gdyż
          p.
          > Aga nigdy nie mieściła się w tych ramach!!!


          Mieszkanie poza Warszawą jest samo w sobie upodlające - zimno,
          głodno i po trzeźwemu.Z drugiej strony brak chłopa jest
          najważniejszym nieszczęściem dla człowieka.
          • 0karola Re: Wiejska nauczycielka 25.04.09, 21:38
            chlopa?masz na mysli takiego do zniw?:)
    • rrosemary Re: Pani od seriali 24.04.09, 17:08
      Na jakiej podstawie część z Was wyciąga wniosek, że ta pani to ogłupiała kura
      domowa i samotna uciekinierka w świat seriali?
      Ma wyszktałcenie wyższe, interesuje się literaturą, biografią znanych osób, jej
      pasją są seriale i życie aktorów i udało jej się pogodzić pasję z pracą, a w
      wywiadzie nie chce mówić o życiu prywatnym. Czy taki jest teraz obraz ogłupiałej
      kury domowej? (teksty o jej wyglądzie pominę, bo to poniżej wszelkiej krytyki-
      swoją drogą gdyby tekst był o mężczyźnie to pewnie nikt by nie wyzłośliwiał się
      nt wyglądu czy domniemanego braku rodziny i przyjaciół).
      Skoro ta pani normalnie pracuje, zna się na serialach i aktorach - czy to gorsze
      od znania się na filmach i aktorach? czy może od znania się na sporcie i życiu
      sportowców? a znanie się na muzyce - historii różnych zespołów i muzyków? Czemu
      nikt nie atakuje np Niedźwieckiego? Dla mnie to analogiczne - znajomość historii
      pewnej dziedziny kultury popularnej i tyle.
      Seriale to potężny kawał życia każdego z nas. Tak tak - piszcie co chcecie, ale
      oglądalność niektórych seriali to kilka milionów ludzi, nie wspomnę o serialach,
      które są ściągane.
      • aurelia_aurita Re: Pani od seriali 25.04.09, 13:55
        > Czemu
        > nikt nie atakuje np Niedźwieckiego? Dla mnie to analogiczne - znajomość histori
        > i
        > pewnej dziedziny kultury popularnej i tyle.

        o właśnie. podczas czytania to było pierwsze skojarzenie, jakie mi się nasunęło:
        Marek Niedźwiecki.
        a poziom niektórych komentarzy jest taki jak zwykle, niestety. i o stokroć
        bardziej cenię osobę, która poświęca się własnej pasji, choćby to były seriale
        (ale przecież nie ogląda ich bezmyślnie, prawda?) - niz osoby przeciętne aż do
        wymiotów, które usiłują wmówić wszystkim, że ich sposób życia i patrzenia na
        świat stanowi ten złoty wzorzec, do którego każdy ma obowiązek dążyć.
        • gondra Re: Pani od seriali 27.04.09, 08:39
          > o właśnie. podczas czytania to było pierwsze skojarzenie, jakie mi
          > się nasunęło: Marek Niedźwiecki.

          A czy Niedźwiedzki jest fanem dobrej muzyki rockowej i jednocześnie
          namietnie słucha Modern Talking i Just 5? I tak naprawdę nie
          interesuje sie muzyką, tylko życiem prywatnym wykonawców, a słucha
          wszystkiego jak leci, bez podziału jakościowego? Podobnie wymieniony
          wyżej Bogusław Kaczyński? Bo jeśli tak to rzeczywiscie, jest
          analogia.
          • gondra Re: Pani od seriali 27.04.09, 12:01
            Marek NiedźwieCki, oczywiście.:) Pana Marka pzrepraszam.
    • marcinzet86 Pani od seriali 24.04.09, 17:40
      Biedna kobieta ]:-> Nawet nie wie że przez ten artkuł jutro zjawi jej
      się w domu policja z zarzutami o piractwo i sobie Pani troche
      posiedzi, a sądząc po rozmiarze kopii dostanie dożywocie :D
      • 2szarozielone Re: Pani od seriali 24.04.09, 18:40
        Ściąganie seriali nie jest karalne - tylko udostępnianie.
        A wiele amerykańskich seriali można oglądać bezpośrednio na stronach
        internetowych - od razu w dniu premiery. Z niektórych można tez zzapisać kopie
        na twardym dysku. Wszystko bez naruszenia prawa.
    • era77 Pani od seriali 24.04.09, 18:13
      Jeśli "Panią od seriali" wnerwiają tak pomyłki w opisach seriali, to niestety trzeba napisać, że jej się też `popitoliło`.
      W Polsce najpierw było "Miasteczko Twin Peaks (1991 r.), a o wiele później "Moda na sukces"(1994 r.). Nie odwrotnie.
      • piotr7777 Re: Pani od seriali 24.04.09, 19:49
        "To było tak, że aktorka znikła nagle z serialu, po pół roku
        zastąpiono ją jako inną i żeby to wytłumaczyć, wymyślili porwanie
        przez kosmitów - że niby oni zmienili jej twarz."

        Chyba coś się pani pomieszało.

        Pierwsza odtwórczyni roli rzeczywiście zrezygnowała i zastąpiono ją
        inną aktorką, ale nie było żadnych odniesień w akcji. Motyw
        z "kosmitami" był o wiele, wiele później i to już była sama
        końcwóka, kiedy spadał oglądalność i rozpaczliwie ratowano serial.
        A operację plastyczną to miał syn Blake'a i Alexis, Steven, ten,
        który miał probelmy w związku z orientacją seksualną.
      • maiku Re: Pani od seriali 24.04.09, 20:33
        Fajnie,że "pani od polskiego" ma imponującą wiedzę o serialach.
        Też pamiętam (jak era77),że "Miasteczko..." (oglądałam) było sporo wcześniej od
        "Mody..." (nie oglądałam).
        Zastanawia mnie coś innego. Nie jestem polonistą, błędów w języku ojczystym
        popełniam wiele, ale uczono mnie, że zaimku "ja" nie należy nadużywać.
        "I ja to 'TV Serien' kupiłam..."
        "Ja wcześniej takich pism nie znałam..."
        "W każdym razie ja zaczęłam to niemieckie 'TV Serien' kupować..."
        "Ja sobie zawsze tłumaczę..."
        Wybiórczo z pierwszych kilkunastu zdań artykułu. Taki styl? Przerost ego?
        Aktualnie "ja" w języku polskim należy używać tak samo jak "ich" w niemieckim
        lub "I" w angielskim?
    • rojberek Jak lubisz House'a to polubisz... 24.04.09, 20:11
      .... Lie To Me :-)
    • iluminacja256 Pani od seriali 24.04.09, 21:49
      Niech kazdy zajmuje się tym, co mu odpowiada. Czy ktos wyraza
      podobną pogardę jak banda dziadów leci w szalikach na mecz i
      wydziera sie do 11 facetów latajacych za piłką ? Nie. No wiec o co
      chodzi?

      Szczytem chamstwa są te komentarze o jej braku atrakcyjnosci i
      samotnym zyciu. A skad wy w ogole wiecie, ze jest samotna? Napisała
      o tym? Nie.


      Na koniec musze jednak stwierdzic, ze jezyk tego artykułu jest
      przerazający - ubogi, jakiś taki przaśny, jakby rozmawiało się z
      kobieta z miesnego na rynku - smutne, ze takim językiem posługuje
      się polonistka. Nawet była...
    • miek Pani od seriali 25.04.09, 08:07
      "Szczerze" gratuluje profesjonalnego podejścia do temat!

      Eh... niby osoba obyta z światem seriali, a właśnie popsuto mi 8 sezon ER...

      Przed spojlerami należy ostrzegać!!!
      • mamago4 Re: Pani od seriali 25.04.09, 10:02
        Też zadrżało mi serduszko, jak przeczytałam o dr greene, ale
        przypomniałam sobie, że już obejrzałam i nawet czekam już na sezon
        11. Można już kupić. A 9 oglądałam. Też go jakiś czas szukałam po
        sklepach, ale na allegro był. ER to jedyny serial jaki oglądam.
        Nie włączam TV prawie w ogóle, czasami przypadkiem przed jakims
        filmem z płyty. Natomiat włos mi się jeży co TV robi z ludzi.
        Zastępuje mamę, tatę, potrzebę myślenia. To jest przerażające a nie
        Pani od seriali...
    • konigin Pani od seriali 25.04.09, 08:40
      Jak bym wygladala tak, jak ta pani, to tez bym ogladala i nagrywala
      takie seriale dla kucharek. Poza tym, to rzeczywiscie arcyciekawy
      temat do Wysokich Obcasow. Szkoda tuszu i papieru.
    • saturnia-to-ja Pani od seriali 25.04.09, 12:11
      ŚWIETNA DZIEWCZYNA!!! " Prowincją" wieje od większości komentarzy,ukończenie studiów jak i miejsce
      zamieszkania widać nie każdemu służy.Nie oglądam Żadnych seriali ,podziw mój budzi pasja.Najłatwiej w
      życiu być elegancką kobietą,najtrudniej być pasjonatem.
      • lawyer_pl Re: Pani od seriali 25.04.09, 14:43
        Dokladnie. Kobieta ma pasje, a co najwazniesze ODWAGE, aby ze swej pasji uczynic
        sposob na zycie i zrodlo zrobku, wbrew nieprzychylnym komentarzom i opiniom,
        ktore musialy ja nie raz w zyciu spotkac i to nie tylko na forum gazety.pl. Nic
        tylko podziwiać!
    • mylaca Pani od seriali 25.04.09, 14:39
      Nie wiem co jest smutniejsze-sam artykuł, czy komentarze mówiące, że oglądanie seriali (i to bez selekcji, wszystkie jak leci) to pasja. To rozrywka, często nie najwyższych lotów.
      Smutne są też poglądy, jakoby hierarchia wartości byłaby wyłączne kwestią subiektywną-to zabija wszelkie dyskusje. A niekiedy zalatuje tu relatywizmem.
      Smutne jest również przekonanie, że dziennikarka (ha! wielka dziennikarka pisząca o serialach, a przepraszam o PASJI)w stolicy jest lepsze niż nauczycielka poza Warszawą.
      A w końcu smutne jest, że osoba uciekająca w świat seriali, niepotrafiąca rozróżnić ich jakości (tak, wiem o gustach się nie decyduje, tylko zasatnówmy się na czym opierają się rozmowy), wypowiadająca się w widocznej w artykule manierze jest nauczycielką polskiego.

      Cholera, tyle tu smutnych treści, że aż zepsuł mi się humor w taki ładny dzień;]
      • lawyer_pl Re: Pani od seriali 25.04.09, 15:11
        Coz, zbieranie znaczkow tez przez niektorych uwazane jest za rozrywke "niezbyt wysokich lotow", a jednak nikt zapalonym filatelistom nie odmawia miana "pasjonatow", wiec dlaczego ogladanie seriali ma byc gorsze? A co do wartosciowania zawodow "prowincjonalnej nauczycielki" i "dziennikarki z warszawki", to przeciez nikt w artykule nie pisal o tym, jakoby ktorys zawod byl lepszy. Chodzi po prostu o to, ze ta Pani czula, ze moze sie spelnic jako serialowa dziennikarka i miala odwage, aby sprobowac. I tak wlasnie dochodzimy do meritum calego artykulu. Chodzi o odwage tej Pani. Przeciez wszyscy mamy jakies hobby, a nawet pasje, ale tylko niektorzy maja ODWAGE, aby z tych paski uczynic sposob na zycie. Tu chodzi wlasnie o to, ze ta Pani miala (ma) odwage, aby dla swojej pasji porzucic dotychczasowy, pewny zawod nauczycielki, rodzinne strony, nie przejmowac sie opiniami "srodowiska" i sprobowac tego, co jak uwaza, daje jej szanse na spelnienie. I to trzeba podziwiac. Przeciez wiekszosc z nas majac do wyboru ciepla posadke nauczyciela zostalaby na tej cieplej posadzce, a nie porzucilaby pracy, przyjaciol i rodzinych stron dla mglistej szansy robienia tego co sie naprawde lubi. Ale to dzieki takim ludziom swiat staje sie lepszy. To tacy ludzie jak ta Pani, PASJONACI, zdobyli Mont Everest, latali na ksiezyc, odkrywali nowe lady, dokonywali i dokunuja naukowych odkryc. Wyobrazmy mloda sobie Marie Skolodowska, ktora zamiast wyjechac na studia do Paryza, realizujac swoje marzenia o zostaniu naukowcem, pozostalaby wiejska guwernantka. Zycie Sklodowskiej potoczyloby sie zupelnie innaczej, byc moze dla niej osobiscie nawet lepiej, ale ludzkosc by na tym staracila, bo byc moze do tej pory nie znalibismy tajemnic "promieniotworczosci".
        • mylaca Re: Pani od seriali 25.04.09, 15:29
          lawyer_pl
          Interpretacja o odwadze jest ciekawa i bardziej do mnie przemawia niż poprzednie komentarze. ALE:D
          -o tym która posada jest lepsza nie mówiono w artykule, ale w komentarzach
          -nie porównywałabym pasji Składowskiej-Curie, która była nowatorska, wymagająca olbrzymiej pracy umysłowej, która ostatecznie zmieniła nasz świat z oglądaniem seriali, w dodatku dość bezmyślnym (brak selekcji, a oglądanie niektórych rzeczy to autentycznie bezmyślne gapienie się w ekran), które jest również banalne i za grosz nie ma w nim oryginalności. Odwaga może była obecna w zmianie życia, na pewno nie w wyborze "pasji". W końcu zmieniła tylko życie Pani (na lepsze, ambitniejsze?)
          Są rzeczy rozwijające, i te ograniczające.
          • lawyer_pl Re: Pani od seriali 25.04.09, 16:59
            Porownanie "Pani od seriali" do Sklodowskiej jest oczywiscie wyolbrzymieniem, ale celowym. Laczy je posiadanie pasji i to, ze obie Panie nie baczac na konwenanse zajely sie tym to co sprawia (sprawialo) im radosc. Postepowanie zgodnie z glosem swojego serca to bardzo rzadka cecha, zwlaszcza w naszych komformistycznych i przepelnionych konsumpcja czasach. Moze "Pani od seriali" kogos swoim postepowaniem zainspiruje. Kogos kto moze nie koniecznie zaczenie non stop ogladac seriale, ale moze kogos kto zamiast dla pieniedzy pojsc na bankowosc, pojdzie np. na medycyne i zostanie lekarzem z powolania (lub na odwrot zamiast na medycyne pojdzie z powolania na bankowosc ;). Dlatego podziwiajmy takich ludzi i nie wysmiewajmy, chociaz moze masowo nie nasladujmy, bo co by sie stalo, gdyby wszyscy robotnicy, rolnicy, lekarze, nauczyciele, policjanci i wszyscy inny ludzie, nagle "za glosem serca" porzuciliby swoje zawody na rzecz podrozowania, odkrywania, jazdy na rowerze, grania w szachy, etc. ... ;)
      • saturnia-to-ja Re: Pani od seriali 25.04.09, 18:22
        W tym artykule nic nie jest smutne.Najmniej bohaterka artykułu i jej
        pasja.Nie ma co tu walić o hierarchii wartości.Możemy zacząć dyskusję
        czy kobieta pracująca w wielkiej korporacji(ha!ha! w Polsce!)jest
        oczko wyżej od pasjonata(ki).Otóż nigdy!W przypadku naszej bohaterki
        mamy do czynienia z pasją.Znam wiele osób z tak zwanego świecznika
        (tak mówią o sobie!).Wykonują cele,są trybikiem,własne zdanie-Boże
        broń.Pasja czegokolwiek słusznego jest cenniejsza niż zastępy
        złotoustych nuworyszów.
        • mylaca Re: Pani od seriali 25.04.09, 20:35
          O ile siedzenie przed komputerem/telewizorem/gazetami o serialach to pasja. Raczej brak wyobraźni i inwencji. Chyba że pasją nazwiecie również zbieranie wycinków o Rihannie czy innej gwiazdce. Tyle ambitne co oryginalne, ale proszę bardzo, możecie to nazwać pasją, dla mnie to poprostu odbieranie znaczenia i spłycanie pięknego pojęcia. Smutne.
          A wyolbrzymienie nie może być zbyt wielkie bo zamienia się niezbyt korzystne porównanie. Dla obu stron.
          • gondra Re: Pani od seriali 27.04.09, 08:45
            No właśnie. Czy jeśli ktoś całymi dniami siedzi z piwem na kanapie i
            oglada mecze, to tez będzie wychwalany jako pasjonat? Ja nie mam nic
            do życia tej pani, jej sprawa, ale zachwyt w niektórych komentarzach
            jest śmieszny.
      • gondra Re: Pani od seriali 27.04.09, 08:41
        mylaca napisała:

        > Nie wiem co jest smutniejsze-sam artykuł, czy komentarze mówiące,
        że oglądanie
        > seriali (i to bez selekcji, wszystkie jak leci) to pasja. To
        rozrywka, często n
        > ie najwyższych lotów.
        > Smutne są też poglądy, jakoby hierarchia wartości byłaby wyłączne
        kwestią subie
        > ktywną-to zabija wszelkie dyskusje. A niekiedy zalatuje tu
        relatywizmem.
        > Smutne jest również przekonanie, że dziennikarka (ha! wielka
        dziennikarka piszą
        > ca o serialach, a przepraszam o PASJI)w stolicy jest lepsze niż
        nauczycielka po
        > za Warszawą.
        > A w końcu smutne jest, że osoba uciekająca w świat seriali,
        niepotrafiąca rozró
        > żnić ich jakości (tak, wiem o gustach się nie decyduje, tylko
        zasatnówmy się na
        > czym opierają się rozmowy), wypowiadająca się w widocznej w
        artykule manierze
        > jest nauczycielką polskiego.

        Brawo za komentarz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka