hadassa79
10.05.09, 20:10
Podziwiam wszystkie panie, ale wydaje mi się, że ta z drugiej opisanej
historii jest sama niedojrzała emocjonalnie, tym bardziej do piastowania roli
niby-matki (na marginesie, piękne określenie!). A najsmutniejsze jest to, że
jak sama twierdzi, wszystko się zmieni kiedy urodzi własne dziecko.
Niedojrzałość emocjonalna razy dwa.