przemek05
17.05.09, 01:47
Pozwole sobie na kilka uwag, jako ze stykam sie z tym problemem na
codzien. Po pierwsze, czesto chirurdzy wyłaniają stomie na okres
czasowy, a po zagojeniu sie urazow, czy podleczeniu choroby,
przeprowadzaja ponowna operacje i odtwarzaja w miare normalny uklad
pokarmowy. Po drugie, znalem sympatyczna staruszke, ktora dozyla 90-
tki, w tym 30 lat ze stomia. Nikt, poza wtajemniczonymi osobami z
najblizszej rodziny nie wiedzial o jej przypadlosci. Niestety nie
wszystkich stac jest na takie wysokie standardy. Mam do czynienia z
innym stomikiem, ktory, choc jest w stanie uprawiac ogrod, wchodzic
na drabine, itp - to nie zmobilizowal sie do tego, aby nauczyc sie
obslugiwac ten system workow i plytek. Zdaje sie w tej materii na
rodzine. [----] :-) Jeszcze jedno: wychodzi takie pisemko, pt.
Nasza Troska, poswiecone zyciu ze stomia. Teraz zmienilo nazwe (nie
pamietam tego nowego tytulu), widocznie ze wzgledu na
slowo "troska", bo stomik ma wszak byc beztroski - ogolne sans souci
i dolce vita :-)