IP: *.sympatico.ca 12.08.01, 22:10
Wszyscy mamy wspaniale wspomnienia z czasow szkolnych... "trojka" to moje
najlepsze lata - moze sie ktos znajdzie aby powspominac? Kidd, jezeli paliles
to musimy sie znac z kibla!
Mirek (chomik) klasy "B"
Obserwuj wątek
    • Gość: kidd Re: III LO IP: *.server.ntl.com 15.08.01, 22:02
      Czesc Mireczka: data matury pokickala mi sie, moja to 1976. Kiedy
      wstapiles do III-go i jako mlody,dorosly licealista paliles na dole, to jako
      trzecio-klasista, ja zaciagalem sie na gorze.A Pani Dyr.Szymela na
      szkolnych apelach: do ubikacji meskich bede wchodzic osobiscie i za
      ucho wyciagac. Mam doroslego syna, wstydzic sie nie bede.Takie tam
      apele, nawiedzila oczywiscie kilka razy,nie pamietam nastepsw,nie bylem
      trafionym.Moj rocznik byl raczej spokojny przez te licealne lata.Osobiscie
      to trenowalem sport, wyczynowo,tam sie duzo koncentrowalem.Z mojego
      rocznika mozesz pamietac Witka Hermana ktory to zrobil sie "konikiem"
      pod Pewex-em w pozniejszych latach.Nieodwieczne problemy z brakiem
      kadry nauczycielskiej pamietam. Mialem 7-iu nauczycieli matmy w
      pierwszym roku Liceum. 6-sta nauczycielka chciala oblac 3/4 klasy(chyba
      slusznie), na szczescie ja oblano i odeszlo tylko trzech uczniow.Zawsze
      kulaly z braku wykladowcow, przedmioty takie jak;
      geografia,polski,angielski,matematyka. Mialo byc wesolo a ja krytycznie
      wystepuje, odmeldowuje sie wiec --kidd--
      • Gość: Mirek Re: III LO IP: *.*.*.* 16.08.01, 05:50
        Hej! To Ty jestes jednym z tych co nas przeganiali... no ladnie :))) mysmy to
        przekazali mlodszym rocznikom bez najmniejszych problemow, no - przynajmniej z
        naszej strony. Musze Cie znac, bo bylem bardzo blisko z Witkiem i Jackiem - oni
        mieli kuzyna, Tolka, dwa roczniki nizej - bylem z nim najblizszym przyjacielem
        od I-ej podstawowki do matury (pozniej sie ozenil :((( ) i w zwiazku z tym
        czestym goscilem u nich. Jezeli dodam, ze chodzilem do klasy z siostra Przygody
        to rozumiesz ze sila rzeczy znalem duzo ludzi z tego rocznika.
        Pamietam problemy z nauczycielami z matmy i "bezproblemowego" prof Dziecielinka
        (jak on mial na nazwisko?) z angielskiego; uzywam obie rzeczy i musialem sie
        ich uczyc oby od podstaw - szkola nic mi nie dala. Rodzi to nastepny temat do
        dyskusji; jakich profesorow lubimy bedac uczniami a jakich pamietamy i sznujemy
        w doroslum zyciu. Dla kontrastu z duzym respektem wspominam Mgr Mazurkiewicz -
        ona mnie nauczyla lubiec (kochac?) historie...
        Pozdrawiam

        PS. Jaki sport uprawiales?
        • Gość: kidd Re: III LO IP: *.server.ntl.com 18.08.01, 02:29
          Czesc Mirek:staralem sie wyslac cos sensownego, duuuzo
          wczesniej,niestety, odbiorczy server nie chcial nic przyjac. Takie to juz
          moje szczescie. Mam nadzieje, ze nastepnym razem bedzie lepiej.
          =kidd=
        • Gość: kidd Re: III LO IP: *.server.ntl.com 20.08.01, 23:52
          Czesc Mirek: Naturalnie ze pamietam kol. Przygode, z lat Liceum, jak i z
          faktu, ze ozenil sie z moja b.dobra kolezanka Ania. Rozwiedli sie niestety,
          w tamtym roku chyba.Jezeli dobrze pamietam, bylem w klasie "c", tzw.
          "babiniec", 8-iu chlopakow i 20-cia pare dziewczyn. Rznelo sie w pile
          kosza, siatke i wyrabialo miedzy innymi tym sposobem kolezenstwo
          (pomiedzy chlopakami). Nie pamietam "zadarc" pomiedzy nami, jak
          rowniez z mlodszym rocznikiem. Tzw. "mlodsi klasa" byli tylko ruchem
          ulicznym zawartym w objetosci budynku. Bylem nim, ja, moi poprzednicy,
          jak i nastepcy.Nie bylo brutalnosci, ktora obecnie miewa miejsce. Inne
          czasy. "Dziecielinek" ; nie pamietam nazwiska. Jako nauczyciel, calkowity
          dramat. Co dziewczyny mogly z nim zrobic (dawanie stopni) to komedia.
          Mgr.Mazurkiewicz, nie odbieralem jak, Ty. Oczywiscie, olbrzymia
          wiedza,profesjonalne przekazanie, bylo to jednak " zimne " tak jak na moj
          gust. " Propedeutyka " to juz calkiem. Nie pamietam duzo nazwisk
          naszych, bylych nauczycieli.Czy uczyl Cie, ang. jezyka byly lotnik z
          Dywizjonu w Anglii ?
          • Gość: meg Re: III LO IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 21:38
            Gość portalu: kidd napisał(a):

            > Czy uczyl Cie, ang. jezyka byly lotnik z
            > Dywizjonu w Anglii ?

            O kurcze ! Czyżbyś miał na myśli Harańczyka?

            • Gość: Mirek Re: III LO IP: *.*.*.* 21.08.01, 22:13
              Meg - dokladnie! Skad Ty go znasz? To jest wlasnie Dziecielinek; bardzo mily
              facet, ale nie za bardzo wymagajacy jako nauczyciel.
              • Gość: meg Re: III LO IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 23:30
                toć on mnie uczył angielskiego w podstawówce, zapamiętaliśmy go z tego, że się
                farbował i jak by to dziś nazwano "molestował" jedna z naszych koleżanek
                • Gość: Mirek Re: III LO IP: *.*.*.* 22.08.01, 00:04
                  Hmm, mial pewna slabosc do dziewczat i...whisky, ale nie bylo to nic groznego,
                  ot jak to kidd okreslil; dziewczyny mogly robic z nim co chcialy jezeli chodzi
                  o ustalanie stopni...nie posadzilbym go nigdy o cos powaznego.
                  • Gość: kidd Re: III LO IP: *.server.ntl.com 22.08.01, 20:45
                    "Dziecielinek", Mirku nie byl lotnikiem o ktorego pytalem. Haranczuk moze
                    byc nazwiskiem tak jak "meg" pamieta, tegoz wlasnie pilota. "Dziecielinek"
                    byl bardzo mlody, drobny, delikatny( niewiesci ). TV-Dobranocka byla
                    czasami, bohaterem ktorej byl maly ludzik z zoledzi, o imieniu
                    Dziecielinek.Tak tez, Licealistki nazwaly naszego "anglika". Nasz tutaj
                    "Lotnik" nie mial chyba przezwiska, moze nie pamietam. Byl sredniej
                    budowy, szczuplym, szpakowatym (siwym ?) mezczyzna. Bardzo lubiany i
                    szanowany. Uczyl mnie w IV klasie. Angielski zdawalem jako wybrany
                    przedmiot i On byl moim egzaminatorem. Wyglada na to, ze uczyl i w
                    Zabrzu. Ciekaw jestem jak "meg" jego pamieta, a moze tez znasz(znalas)
                    go prywatnie, w ktorym to przypadku, nie pytam sie o nic.
                    • Gość: Mirek Re: III LO IP: *.*.*.* 22.08.01, 20:57
                      Czyzby ze mna bylo az tak zle...mysle ze masz racje; myle dwie rozne osoby.
                      • Gość: kidd Re: III LO IP: *.server.ntl.com 22.08.01, 22:01
                        Mirek : nie jest tak zle bracie.W drodze z pracy do domu, jak zaczniesz
                        zjezdzac z ronda, w zupelnie zla strone, do innej miejscowosci, a niby
                        droge znasz, na pamiec, to jest dopiero o czym myslec w domu. Cos dla
                        meg i piotlika teraz : ciekawa dyskusja byla wczoraj na forum Wiezy Babel
                        odnosnie Zabrza. Ktos napisal list,bardzo,bardzo ciekawy i literacki,
                        obszerny tez. Jak sie pookazywalo, troche ludzi na tym forum jest z
                        Zabrza. Jest duzo prawdopodobne, ze na WB juz jestescie i moje starania
                        tutaj sa zbyteczne. Tak czy siak podam(moze Mirek bedzie chcial
                        zagladnoc) ,ze watek zaczal sie na "Praktycznej Pani" i to calkiem
                        niewinnie. Kobieta, chce nawiazac kontakt(cos w tym stylu) z mezczyznami
                        z Zabrza. Watek zaczety wczoraj, 21.08.01. Jest to amerykanskie forum,
                        wiec daty pisze sie inaczej, moja jest w europeskim standarcie.==kidd==
                    • Gość: meg Re: III LO IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 21:34
                      Gość portalu: kidd napisał(a):

                      > "Lotnik" nie mial chyba przezwiska, moze nie pamietam. Byl sredniej
                      > budowy, szczuplym, szpakowatym (siwym ?) mezczyzna.

                      Dotąd właściwie się zgadza + krótko strzyżony wąs i okulary, w pewnym czasie
                      zaczął farbować włosy na czarno

                      > Bardzo lubiany i szanowany.

                      No i tu klapa. Czym jak czym, ale szacunkiem nie cieszył się napewno.
                      Sporo w tym naszej winy, ale bnyliśmy oburzeni jego zachowywaniem się
                      w stosunku do jednej z naszych koleżanek.

                      > a moze tez znasz(znalas) go prywatnie

                      No nieee, o co jestem tu podejrzana? :-)))
                      • Gość: Mirek Re: III LO IP: *.*.*.* 22.08.01, 21:47
                        On mnie uczyl - w III-ce mial dobra opinie jako czkowiek, ale raczej slaby
                        nauczyciel.
                        • Gość: kidd Re: III LO IP: *.server.ntl.com 22.08.01, 23:14
                          Droga meg: jestes OK, nie jestes podejrzana. Z mojego Liceum, odszedl
                          jeden nauczyciel za perwersje, nazwsko: Klag-geografia. Moze "Lotnik" byl
                          w tym stylu, przeniesli go wiec z Zabrza do Gliwic.Kto to wie?
            • krupniok Re: III LO 21.02.02, 18:30
              Gość portalu: meg napisał(a):

              > Gość portalu: kidd napisał(a):
              >
              > > Czy uczyl Cie, ang. jezyka byly lotnik z
              > > Dywizjonu w Anglii ?
              >
              > O kurcze ! Czyżbyś miał na myśli Harańczyka?
              >

              Tego pierona to pamiyntom. Mie tyż uczył przez rok. Nic niy wymagoł, toch siy tyż
              niy uczył i zapomniołech, coch siy we 2-3 poprzednich latach wyuczył. I tak żech
              zostoł gupi.

              z angelskim pozdrowiyniym

              auf Wiedersehen

              Krupniok

    • Gość: kidd Re: III LO IP: *.server.ntl.com 25.08.01, 21:43
      meg; Haranczuk mial respekt w naszym braterstwie, za to, czym byl, dla
      nas. Zywa historia, plus zawiedzione nadzieje, odnosnie II-RP. W czwartej
      klasie nie bylo juz tzw.Nauki Jezyka Angielskiego(za pozno), bylo czytanie
      angielskich gazet, oraz ogloszen.Jego pedofilia nie nam znana.
      • meg_s Re: III LO 25.08.01, 21:47
        no nie, pedofilią to bym tego nigdy nie nazwała - koleżanka była dobrze
        rozwinięta. żartuję - stawianie w dwuznacznej sytuacji, nieprowokowane aluzje,
        itp - dziś to wszystko siedzi w worku "molestowanie"
        • Gość: kidd Re: III LO IP: *.server.ntl.com 25.08.01, 22:31
          Byl. taki sobie perwert w III LO: 1No. Harasymowicz
          • meg_s Re: III LO 25.08.01, 22:35
            mojego siostrzeńca zaczepiał (?), nachodził w domu, spotykał przypadkowo na
            każdym kroku (ale rzecz się dzieje we Wrocławiu) nauczyciel, siostra poskarżyła
            się w szkole, zwolniono go, gdyż dopiero wtedy się okazało, że z poprzedniej
            szkoły wyleciał za to samo, a teraz on ją i dyrektorkę pozwał to sądu o obrazę
            • meg_s ps 25.08.01, 22:36
              przepraszam, że zboczyłam z tematu, już wracam
              • Gość: kidd Re: ps IP: *.server.ntl.com 25.08.01, 23:33
                Z "Lotnikiem", mielismy uklad, na maturalne egzaminy. Czy ktos nie? Pol
                litra gorzoly za zdany egzamin od osoby.
                • Gość: WituSH Re: III LO IP: *.oldnet.trzepak.pl 31.08.01, 11:07
                  Witam !

                  Tak sie sklada ze jeszcze sie ucze w III LO ;) Fajnie jest poczytac o waszych
                  szkolnych latach w tej "budzie" (moj ojciec tez sie tam uczyl 1wsza klasa bio -
                  chem) i moge wam powiedziec jak jest teraz... Z nauczycieli ktorzy byli za
                  waszej kadencji zostalo jeszcze pare osob... Pani dyr. Mazurkiewicz(chociaz w
                  lutym odchodzi) Pani Niementowska i Pan Wojtyna (Twardo sie trzymaja chociaz
                  juz kazdy ma ich dosc) i Pani Prof. Podlesny (Moja wychowawczyni i mojego ojca -
                  darze ja bardzo wielkim szacunkiem choc slyszalem ze wczesniej bylo z
                  nia "wesolo")
                  • Gość: kidd Re: III LO IP: *.server.ntl.com 31.08.01, 22:13
                    Czesc WituSH: bardzo milo Cie Witam. Mirek sie bardzo ucieszy . Jest juz
                    nas trzech + Twoj tato, to wlasciwie czterech. Niementowska byla
                    wychowawczynia mojej klasy przez trzy lata do matury. Milo ja
                    wspominam, jezeli nie powiedziec bardzo milo. Nie krzywdzila glabostwa
                    oraz nieuctwa, jak mogla to raczej pomogla. Wielu bylych jej uczniow
                    utrzymywalo z nia scisly kontakt bedac juz na studiach. Cos to mowi.
                    Wkladowcy : Wojtyna i Podlesny, nie pamietam, czego uczyli?
                    Mazurkiewicz dyrektorka? Dlaczego nie, zimna urzednicza ryba. Ciekaw
                    jestem gdzie zrobili Wam pracownie komputerowa? Absolutnie i calkowicie
                    nie byla uzywana pracownia chemiczno-fizyczna, ktora to byla nastepna
                    do sali wykladowej tej chemii i fizyki. Bylismy tam tylko raz, przez cale
                    cztery lata Liceum.Podobnie jezeli chodzi o pracownie biologiczna.
                    Specjanie robione szafy, aby zgromadzic te setki okazow w formalinie
                    zakonserwowanych, ktorych nigdy i to nigdy sie nie ogladalo. Pracownia
                    Historii, specjalnosc Prof.Mazurkiewicz, I-go sekretarza szkolnej
                    org.partyjnej to juz wogole szczyt. Okienne zaslony zmotoryzowane,
                    automatyczne swiatla przy stolikach,magnetofon,projektor filmowy, cos
                    tam i tam jeszcze.Lekcyjna rzeczywistosc to byl stojak i mapa. Czy
                    wyrownali Wam boisko do pilki?Napisz cos o tych nowych maturach,
                    oczywiscie jak bedziesz mial ochote. ---kidd---
                    • Gość: Ballest Re: III LO IP: 195.122.189.* 31.08.01, 22:59
                      Mazurkiewicz , byla tez moja profesorka, pochodzi z Labed?
                      • Gość: kidd Re: III LO IP: *.server.ntl.com 01.09.01, 03:09
                        Czy mozesz cos wiecej o niej ? Czy byla np.komunikatywna, wychodzaca
                        do ucznia, mila(to chyba zbyt wiele). Np.Mirek byl nia zauroczony jako
                        nauczycielem, ja absolutnie nie. Daty, daty,daty-strzal bicza-daty,daty i
                        wiecej dat.Miala duza wiedze(w naszym pojeciu), przekazanie bylo
                        niestety zero. Typowe bla , bla ,bla., monotonne recytowanie wyuczonych
                        zdan. Jej twarz byla jak maska, czy ona potrafila sie smiac? Watpie.
                        Kiedys, to juz w IV klasie, kiedy znala moje fanatyczne hobby, tak z
                        marszu zaprosila mnie aby omawiac pewien temat, dla calej klasy. Bylo
                        cos jak 10 minut spontanicznej gadki. Klasa zauroczona a Ona brawo mi
                        bije.Czy tak nie powinno sie historii nauczac? ---kidd---
                        • meg_s Re: III LO 05.09.01, 20:44
                          Gość portalu: kidd napisał(a):

                          > Kiedys, to juz w IV klasie, kiedy znala moje fanatyczne hobby,

                          od jakiegoś już czasu miałam Cię zapytać o to hobby - możesz rozwinąć temat?
                          • Gość: kidd Re: do meg i jej ciekawosci IP: *.server.ntl.com 05.09.01, 21:40
                            Nie umknelo mojej uwadze, ze "cykasz" moja persona. Dlaczego?.
                            • meg_s Re: do meg i jej ciekawosci 05.09.01, 22:15
                              Gość portalu: kidd napisał(a):

                              > Nie umknelo mojej uwadze, ze "cykasz" moja persona. Dlaczego?.

                              wybacz, ale nie rozumiem w pełni sensu tego zdania
                              a co do ciekawości, to masz hobby, był taki wątek, a Ty nic?

                              • Gość: kidd Re: do meg i jej ciekawosci IP: *.server.ntl.com 06.09.01, 03:37
                                Bardzo niewinnie pytalem sie Ciebie, odnosnie Internetu i polaczen.
                                Hmm?
                                • meg_s Re: do meg i jej ciekawosci 06.09.01, 21:55
                                  Gość portalu: kidd napisał(a):

                                  > Bardzo niewinnie pytalem sie Ciebie, odnosnie Internetu i polaczen.
                                  > Hmm?

                                  przepraszam, przegapiłam - a co konkretnie chciałeś wiedzieć?

                                  i nie wykręcaj się od odpowiedzi o hobby=ptoka=konika

                    • Gość: zlosliwy Re: III LO IP: 212.106.160.* 22.02.02, 16:17
                      Wojtyna uczyl biologii
                      Podleśny chemii (stara alkoholiczka;)))
                      Mazurkiewicz jest dyrektorka przynajmiej byla jak tam chodzilem
                  • Gość: Mirek Re: III LO IP: *.*.*.* 02.09.01, 03:33
                    Rzeczywiscie strasznie sie ciesze ze sa swieze wiadomosci. Niementowska -
                    przekaz jej ze ja ciagle kocham ;) zreszta jak wszyscy chlopcy, bo przynajmniej
                    jedna sprawiedliwa bo... nieznosila dziewczat!! :)) Wojtyna - smutas z
                    niejasnymi pogladami seksualnymi (plotki w latach ''74-''78), Podlesny - bez
                    opinii; byla wychowawczynia klasy rownozednej. Powtarzam pytania kidd''a o
                    pracowniach w szkole; cos sie dzieje? Pozdrow ojca (ktory rocznik matura?)
                    • Gość: WituSH Re: III LO IP: *.oldnet.trzepak.pl 02.09.01, 18:52
                      Hmmm... co do sal to troche sie zmienilo... Ta pracownia historyczna o ktorej
                      mowisz to byla bardzo nowoczesna ale wieki temu (bez obrazy ;). Jedyne co z
                      tego zostalo to biurko nauczyciela z tym puliptem i mapy (wygladaja jak by
                      pochodzily z tych czasow o ktorych sie z nich uczymy ;) Co do pracownii
                      komputerowej to znajduje sie ona na 1 wszym pietrze po lewej stronie na samym
                      koncu obok klasy biologicznej a przy wejsciu na strych (zebyscie lepiej
                      wiedzieli). Powiem wam nawet ze sie postarali troche i mamy stale lacze w
                      szkole (wiecie ile za tym biegalem i zalatwialem wszystko ?!) i w miare nowe
                      komputery (Nie ma nic ponizej Pentiuma a sa nawet PIII chyba 3 egz.)

                      Co do nauczycieli to Prof. Podlesny uczy chemii i jest chyba najnormalniejsza
                      kobieta w tej szkole.
                      Co do Prof. Niementowskiej to jej chyba odbilo na starosc i znana jest ze
                      swojego "ciezkiego" myslenia. Ale jezeli mowicie ze byliscie w jej klasie to
                      was rozumiem ze dalo sie ja lubic (faworyzuje swoje klasy ;P . Tak sie sklada
                      ze znam Pania Anie prywatnie i nawet moja mamuska (tez nauczycielka twierdzi ze
                      jest juz troche za stara ;)
                      Co do Prof. Wojtyny to stereotypy o jego preferencjach seksualnych dotrwaly do
                      naszych czasow...

                      Zapomnialem Wam jeszcze napisac ze uczy jeszcze Prof. Tyczewska chyba tez z
                      waszych czasow... ;) No i jest jeszcze niezastapiony Pan Wladzio chociaz juz
                      niedlugo chyba odejdzie na emeryture...

                      Ps. Moj tatus zdal mature w 77
                      • Gość: Mirek Re: III LO IP: *.sympatico.ca 10.09.01, 02:47
                        Czy jest jakas szansa ze moge sie skontaktowac z Mgr Niementowska? Ja na prawde
                        ja lubialem??? Miroslaw Hacia (chomik) - klasa B, matura 1978!
                      • Gość: Nowy Re: III LO IP: *.obroncow.trzepak.pl 21.02.02, 12:56
                        Hmmmmmm, Lo III. Bylem tam przez 1,5 roku. Musialem uciekacz powodu niemilych
                        chwil spedzonych z p. Niementowska vel Nementą. Mimo wszystko zawsze dobrze
                        wspominam tamte czasy.
                        Ladna okolica szkoly, drzewka, ptakow spiew wiosna i sloneczko niesmiale
                        przedzierajace sie przez szeleszczace za oknami liscmi, sprawialy,ze zawsze
                        chcialo sie tam isc,apolekcjach gdzies wyskoczyc.
                        Najlepszy z calej szkoly byl, no,jeszcze tam jest,pan wozny.Zawsze jak mialo
                        byc jakies pytanko to szlosie do niego i zawsze znalazla sie jakas gora koksu
                        to wrzucenia.
                        Mila szkolka,nopoza Pania N.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka