sierpien-1
10.08.10, 21:33
Wydrukuj Prześlij Dodaj komentarz
Będzie zażalenie na odmowę aresztu dla dyrektora oddziału GDDKiA
Prokuratura zaskarży decyzję katowickiego sądu rejonowego, który w
środę odmówił aresztowania podejrzanego o korupcję dyrektora
katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad
Krzysztofa R. Wkrótce do sądu trafi zażalenie w tej sprawie -
powiedział w piątek Mariusz Łączny z zespołu prasowego prowadzącej
śledztwo Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Zdaniem śledczych, Krzysztof R. przez dziewięć lat przyjął ponad 900
tys. zł łapówek. W środę Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie przychylił
się do prokuratorskiego wniosku o aresztowanie podejrzanego, nie
zastosował też żadnego innego środka zapobiegawczego. Nie podzielił
zdania prokuratury, że pozostając na wolności Krzysztof R. mógłby
utrudniać postępowanie.
Jak poinformował prokurator Łączny, w piątek prokuratura dostała
uzasadnienie postanowienia sądu. Na złożenie zażalenia ma tydzień.
Krzysztof R. został zatrzymany we wtorek w swoim domu przez Agencję
Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Z uwagi na dobro toczącego się
postępowania, prokuratorzy odmawiają odpowiedzi na pytanie o
przebieg przesłuchania podejrzanego. Nie wiadomo więc, czy R.
przyznał się do winy i czy złożył jakiekolwiek wyjaśnienia. Grozi mu
do 12 lat więzienia.
W nieoficjalnych rozmowach osoby związane ze śledztwem wyrażały
zdziwienie, że sąd nie zdecydował się na zastosowanie żadnych
środków zapobiegawczych wobec podejrzanego. Przypominają, że
wcześniej sąd aresztował byłego wicedyrektora katowickiego oddziału
GDDKiA Henryka P., a obaj podejrzani mają takie same zarzuty.
Obaj mężczyźni - według prokuratury - mieli przyjmować łapówki od
firmy zajmującej się utrzymaniem dróg w zamian za przyjmowanie do
realizacji szybko i bez zastrzeżeń wystawianych przez nią faktur.
Obowiązująca "stawka" za takie podejście do sprawy wynosiła 5 proc.
wartości faktury. P. został zatrzymany w kwietniu tego roku,
zatrzymano wówczas także trzy inne osoby - przedstawicieli władz
spółki współpracujących z GDDKiA.
"W śledztwie ustaliliśmy, że obaj mężczyźni (dyrektor oddziału
GDDKiA i jego zastępca) działając wspólnie i w porozumieniu przyjęli
od firmy w okresie od stycznia 1998 r. do lutego 2007 r. ponad 1,8
mln zł, dzieląc te pieniądze równo między siebie" - poinformował
prok. Łączny.
Rzecznik GDDKiA Marcin Hadaj mówił w środę, że po informacji o
zatrzymaniu Krzysztof R. został zawieszony w wykonywaniu obowiązków
dyrektora oddziału. Jego obowiązki przejęła zastępca dyrektora
oddziału ds. inwestycji Ewa Borucka. Do treści postawionych
dyrektorowi zarzutów Hadaj nie chciał się odnosić. Dodał, że
kierownictwo GDDKiA liczy na szybkie wyjaśnienie całej sprawy