Goliszewski mówi: Propaganda sukcesu się zemści

31.05.12, 23:23
Być może jeszcze pamiętacie niedoszłego senatora ziemi gliwickiej, Marka Goliszewskiego?
Gość, osobno i razem z Frankiewiczem bardzo chętnie krytykują premiera, rząd i PO.
dziś w TOK FM Goliszewski Marek skrytykował rząd PO i premiera Tuska za propagandę sukcesu. :) no, ja nie mogę! :D
Tusk właśnie jest wychwalany pod niebiosa przez zachodnią Europę. reszta świata też chwali jego rząd, a Frankiewicz z Goliszewskim krytykują. :)

bystry i odważny, to ten gość nie jest, ale też nigdy nie był, bo nie taka jest jego rola - on ma być skuteczny, czyli, jak środowisko sprzyja, to zarabiać, a jak nie, to "zamordować".
z każdym rządem był za pan brat, a pod koniec kadencji rządu już mniej, albo wcale, co oczywiste, bo kto chciałby się z trupem przytulać, kiedy już nowy Pan :)
zresztą, to jest banalnie proste i nie dotyczy wyłącznie obecnego rządu. z poprzednimi rządami Marek Goliszewski potrafił współpracować równie skutecznie, jak z obecnym dotąd, aż nie zaczęło się opłacać go krytykować, a kiedy społeczna niechęć rosła, medialnie, ale niekoniecznie faktycznie, od tej współpracy się odcinał.

mnie zastanawia, dlaczego ten rzekomo działający pro publico bono :) "działacz" i lobbysta sfery biznesu nie zauważa, że jego osobisty mecenas w postaci prezydenta Gliwic od lat posługuje się dokładnie takimi samymi narzędziami politycznego marketingu, jak rząd Tuska? i co zabawniejsze, Frankiewicz na tym polu odnosi znacznie większe sukcesy.
mnie to bawi do łez.
Frankiewicz ma pretensje do PO, ale wspólna filozofia politycznego marketingu jakoś go już nie brzydzi.

p.s.
Z tego, co czytałem i wysłuchałem od znajomych, to za zamieszki kibolskie w mieście odpowiedzialność ponoszą władze miasta i klubu Piast. Z tego, co dziś słychać, to "sprawy nie ma" aczkolwiek znajomi z centrum, osiedli Sikornik i Zubrzyckiego twierdzą, że wieczoru i nocy z niedzieli na poniedziałek nie da się zaliczyć do komfortowych.
ranek w centrum także wielu przechodniów zaskoczył.

za to lokalne media z MSI na czele udają, że nic się nie stało, nic nie było oprócz kulturalnej fety kulturalnych kibiców oklaskujących innych kulturalnych kibiców łażących po Neptunie, odpalających petardy i race, a wszystko to z butelkami i puszkami piwa oraz flaszami wódki i wina przy ustach na Rynku, gdzie jest ZAKAZ spożywania alkoholu poza ogródkami należącymi do legalnych knajp.
Oglądam materiały z tego pamiętnego wieczora i nie mogę dostrzec ani jednego strażnika miejskiego, ani policjanta.
Widzę za to kibicowski baner na budynku Ratusza i usiłuję przypomnieć sobie, kiedy ostatnio podobnej treści baner, albo plakat wywiesiły władze miasta po sukcesie innego sporowca z Gliwic, innego artysty, kogokolwiek, kogo nie przyszło wam do pustych łbów wykorzystać do akcji promującej prezydenta?
ludzie odmawiają już tak powszechnie, że tylko ku..., politycy i upadli artyści podpisują poparcie dla

Czy wstyd za ten popis urzędniczej ignorancji i narażania obywateli miasta na zagrożenie jest wystarczającym powodem, żeby o nocnych zamieszkach nie informować opinii publicznej?
Co na to niedoszły senator, kolega Zygmunta Frankiewicza?
gdzie są gliwickie media?

skrótu, jak się niedorobiony senator wzburza, przeczytasz tu:
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103090,11839518,Goliszewski_ostrzega__Propaganda_sukcesu_sie_zemsci_.html
Pełna wersja