Dodaj do ulubionych

na Gorze Sw. Anny

28.06.04, 15:35
PONAD 10 TYS. MĘŻCZYZN UCZESTNICZYŁO W PIELGRZYMCE NA GÓRZE ŚW. ANNY

Ojca pieniądze nie zastąpią

- Mówicie, że musicie zarobić na życie i musicie wyjeżdżać. To prawda. Ale
nie zapominajcie, dobry ojciec znaczy więcej niż stu nauczycieli. Młodym nie
brak często niczego poza waszym czasem, troską i miłością - mówił biskup
Gerard Kusz do pielgrzymów.

Tradycyjnie w ostatnią niedzielę czerwca mężczyźni z diecezji opolskiej i
gliwickiej spotkali się na Górze św. Anny.
Po raz czwarty przyjechali na rowerach pątnicy z Zabrza Helenki, którzy
wyjechali o szóstej rano, by dotrzeć do groty lurdzkiej tuż przed sumą
odprawianą o dziesiątej pod przewodnictwem biskupa Jana Kopca.
Najdłuższą drogę do św. Anny mieli pielgrzymi z Teksasu. Czterdziestu
amerykańskich Ślązaków o swojskich nazwiskach: Moczygemba, Korzekwa, Pawelek,
Pruski przyjechało, by podziękować swojej patronce za 150 lat szczęśliwego
pobytu ich rodzin w Stanach Zjednoczonych.

Od ponad 20 lat przyjeżdża na pielgrzymkę mężczyzn Wilhelm Kwoczała z Łąk
Kozielskich, by nabrać otuchy i duchowych sił na cały rok.
- Modlę się o to, by nasze życie stało się bardziej normalne, by mniej było w
nim przemocy, zagonienia i stresu, a więcej pracy dla ludzi. Mój syn już jest
trzy lata po szkole i nie ma pracy. Takich jak on jest bardzo wielu. Polecamy
ich św. Annie - powiedział pan Wilhelm.

www.nto.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20040628/REGION/106280097

Obserwuj wątek
    • laband Re: na Gorze Sw. Anny 28.06.04, 16:24
      i sam przipomino mi sie te nasze:

      Niych sie symnom co chce dzieje
      W Swiyntyj Anie mom nadzieje
      • wilym Re: na Gorze Sw. Anny 30.06.04, 13:14
        www.goraswanny.pl/html/start.asp

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka