meg_s 02.09.01, 22:26 uśmiałam się z wypowiedzi Mirkowego syna - kto ma jeszcze dowcipne dziecko ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Szwager Re: humor dziecięcy IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.01, 22:48 Kedys we Kobiycie i Zycie bolo blank na zadku take "Humor w krotkich galotkach" - tam przisylali ludzie prawdziwe powiedzonka malych bajtlikow - pamiyntocie ? Odpowiedz Link Zgłoś
meg_s Re: humor dziecięcy 02.09.01, 23:39 Gość portalu: Szwager napisał(a): > Kedys we Kobiycie i Zycie bolo blank na zadku take "Humor w krotkich > galotkach" - tam przisylali ludzie prawdziwe powiedzonka malych bajtlikow - > pamiyntocie ? no właśnie, najpierw tak chciałam nazwać wątek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ee Re: humor dziecięcy IP: 157.158.202.* 03.09.01, 10:34 Chyba każde dziecko bywa dowcipne. Mój synek mając 3 latka, zaczął nagle żałośnie płakać, ale tak rozpaczliwie, z dużą ilością łez. Zapytałam co się stało, a on na to: a co mamusiu będzie jak mnie żadna dziewczynka nie zechce i zostanę stary kawaler??!! Odpowiedz Link Zgłoś
meg_s Re: humor dziecięcy 03.09.01, 18:10 mojemu synkowi zdarzyło się, no cóż, puścić głośnego bąka przejęty woła: "mamo, kupa do mnie mówi!" Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: humor dziecięcy 03.09.01, 22:26 Dzieci we szkole dostauy na zadanie do dom naszkryflac´ opowiadanie, ino co by bylo drin zdanie: "MATKA JEST TYLKO JEDNA" Na drugi dziyn´ nauczycielka pyto kto na ochotnika przeczyto swoje wypracowanie. Jako piyrszy zguosiu sie Zeflik i czyto: "Wczoraj w doma byla balanga. Piua mama piou tata, piou onkel pioua ciotka. Wkoncu brakuo gorzouy, i mama mi godo tak: Zeflik w byfyju som jeszcze dwie halby, wez´ tam je i dej je na stou, no to Zeflik podchodzi i otwiero tyn byfyj i godo: matka jest tylko jedna!!! Odpowiedz Link Zgłoś
meg_s Re: humor dziecięcy 04.09.01, 07:04 hanys_hans napisał(a): > Jako piyrszy zguosiu sie Zeflik to Twój synek, czy znajomych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ee Re: humor dziecięcy IP: 157.158.202.* 05.09.01, 08:08 Mój młodszy jest pierwszoklasistą, więc dostał tzw. tytę. W domu rozpakował i była tam czekolada łaciata - mieszana biała z normalną. Popatrzył podejrzliwie i zapytał starszego brata "Paweł ty lubisz taką krowową czekoladę?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emma Re: humor dziecięcy IP: *.tnt1.me.uunet.de 05.09.01, 11:51 Ee, moj syn w wieku 3 lat nie mial takich problemow. Dla niego bylo jasne, ze ozeni sie tylko z Mama (dla mnie zreszta tez). Potem przyszla ta faza, ze wszystkie dziewczyny sa glupie, a teraz (ma 16 lat) nie interesujee go nic innego, jak tylko dziewczyny. Na urodziny dostalam od niego T-shirt, gdzie pisze: "Ich werde nicht älter, ich werde besser!", - co plus-minus znaczy "nie jestem starsza, jestem lepsza" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szwager Re: humor dziecięcy IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.01, 21:02 Pyrsk ! No ja , co by niy godac o naszych bajtlach , to zawsze cza pedziec ze tak kajsik kole piytnostu lot to juz "som mondre jak Pieron" . Spytaliscie sie kedys eli ich cza uswiadomiac ? Jak sie o to spytocie , to to juz bydzie niy humor ino smiychu kupa (ale to oni sie z nos smiejom) . Mie to wcale niy ma smiyszne . Bol taki wic : Idzie maly syneczek za rynka ze mamom kero bola w cionzy i nic ino jom glasko po brzuchu i godo "moja robota , moja robota ... No to ta mama godo : - Czamu tak godosz syneczku ? - No a kto tatowi wszyske k...... przedziurawiol ! Pyrsk ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emma Re: humor dziecięcy IP: *.tnt5.me2.uunet.de 05.09.01, 22:15 Mosz racja szwager, jak my chcieli naszego "uswiadomic", tzn: chcieli my z nim na TE tematy porozmawiac, to sie skonczylo na tym, ze sie pytol, czy momy jakies pytania, albo problemy. On nam chetnie sluzy pomoca i rada. Tak, ze zostalo to wszystko w takim zartobliwym tonie i tak jak i nas "uswiadamiac" bedzie go ulica i wlasne doswiadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: humor dziecięcy 07.09.01, 00:17 Jedyn Karlik w szkole godol do pani uczycielki : - Jo paniom kochom ! - Karliczku , ale jo niy lubia malych dzieciow ! - No to jo byda uwazol ! Odpowiedz Link Zgłoś
meg_s Re: humor dziecięcy 07.09.01, 00:21 córka znajomych, będąc z rodzicami na imieninach u znajomych, koniecznie chciała spróbować tego co wszyscy mieli w kieliszkach,(tzn wódki) żeby ją przekonać, że to nie jest dobre dla dzieci, ojciec pozwolił jej umoczyć koniec języczka, zapiekło i mała stwierdziła, że to jest "be" kiedy wracali z imprezy do domu - tramwajem, mała mówi na cały głos: "rodzice, ja was błagam, wy mi więcej wódki nie dawajcie" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XJ600 Re: humor dziecięcy IP: *.necik.pl 07.09.01, 11:53 Zapewne nie wszyscy sluchaja Trojki wiec pozwole sobie przytoczyc historyjke jaka opowiedziala Dorota Naruszewicz w audycji "Pani Magdo, Pani pierwszej to powiem". Znajomi pani Doroty poszli ze swoim dzieckiem do kosciola na msze. Malec jednak nie bardzo zainteresowany kazaniem zaczal biegac miedzy rzedami. W pewnej chwili jego uwage przykul siedzacy w konfesjonale ksiadz. Chlopczyk przygladal mu sie przez chwile, po czym nie mogac pochamowac ciekawosci, spytal glosno: -A co ty yu robisz? Ksiądz dawal mu znaki zeby sobie poszedl i nie przeszkadzal lecz niespeszony malec ponowil swoje pytanie. Teraz nawet stajacy obok ludzie probowali odpedzic dziecko. Chlopak widzac ze nikt mu nie chce udzielic odpowiedzi postanowil sam rozwiazac zagadke i powiedzial na glos: -A ja wiem co ty tu robisz! Ty kupe robisz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hartmut Re: humor dziecięcy IP: *.pppool.de 07.09.01, 12:28 ponizej anegdota ukazujaca nastawienia ludnosci naplywowej do slonzokow i ich gwary: w Chorzowie w tramwaju jedzie mutra z dziyckym. W pewnym momyncie synek widzi ptoka za oknym i godol do mutry: - patrz mutra, ptok! chop co stol kole nich godol do malygo: - nie mowi sie "ptok" mowi sie ptak! za chwila maly widzi sroka za oknem i wrzeszczy: - kukni mutra, sraka leci! ************* innol wersja: - patrz mutra, ptok! chop co stol kole nich godol do malygo: - nie mowi sie "ptok", mowi sie ptak! mali bez zastanowiynia: - patrz mutra, GOROL! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ecik Re: humor dziecięcy IP: 64.124.150.* 09.09.01, 17:20 Gość portalu: XJ600 napisał(a): > Zapewne nie wszyscy sluchaja Trojki wiec pozwole sobie przytoczyc historyjke > jaka opowiedziala Dorota Naruszewicz w audycji "Pani Magdo, Pani pierwszej to > powiem". > Znajomi pani Doroty poszli ze swoim dzieckiem do kosciola na msze. Malec jednak > > nie bardzo zainteresowany kazaniem zaczal biegac miedzy rzedami. W pewnej > chwili jego uwage przykul siedzacy w konfesjonale ksiadz. Chlopczyk przygladal > mu sie przez chwile, po czym nie mogac pochamowac ciekawosci, spytal glosno: > -A co ty yu robisz? > Ksiądz dawal mu znaki zeby sobie poszedl i nie przeszkadzal lecz niespeszony > malec ponowil swoje pytanie. Teraz nawet stajacy obok ludzie probowali odpedzic > > dziecko. Chlopak widzac ze nikt mu nie chce udzielic odpowiedzi postanowil sam > rozwiazac zagadke i powiedzial na glos: > -A ja wiem co ty tu robisz! Ty kupe robisz! Autentyk z kościoła - spowiedź Ksiądz wszystkich obsłużył wiec siedzi w zadumie w konfesjonale zaciekawiona dziewczynka 3-4 latka krąży wciąż koło niego w końcu nie wytrzymała i zaglądając do księdza mówi na cały głos - A ty, co zesrałeś się czy co ze tak cicho siedzisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ecik Re: humor dziecięcy IP: 64.124.150.* 09.09.01, 17:22 W autobusie komunikacji miejskiej, w dużym tłoku, mały chłopczyk (ok. 4-5 latek) mówi : - Mamo ja chcę usiąść! - Ależ synku nie ma miejsca. - Mamo! Ja chce usiąść !! - Mówiłam ci już synku, popatrz - nie ma miejsca! - Mamo! Ja chce usiąść!!!! Bo cos powiem !!! - Ależ synusiu - nigdzie nie ma wolnego miejsca !!!! Na to synuś na cały glos : - A tata powiedział, że masz zimna dupę !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ecik Re: humor dziecięcy IP: 64.124.150.* 09.09.01, 17:25 W aptece kolejka. W kolejce stoi mama z synkiem i cały czas się przekomarzają: - No mama ! Kup mi ten samochodzik ! - Mówiłam ci już tyle razy - byłeś niegrzeczny i za karę ci nie kupię! No i tak przez dłuższą chwile mama z synkiem się wykłócają. W końcu synek wali na cały głos w tej aptece z grubej rury : - Mama !!!! Kup mi ten samochodzik, bo powiem babci, że widziałem jak całowałaś tatę w siusiaka !!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ecik Re: humor dziecięcy IP: 64.124.150.* 10.09.01, 18:51 Scenka rodzajowa w kosciele. Juz prawie koniec mszy, maly babel tak na oko 3 latka wykazuje pewne znudzenie i zniecierpliwienie. Kreci sie coraz bardziej i marudzi sobie pod nosem. W pewnym momencie rzuca: - Mamo! Niech ksiadz juz powie "Idzcie ofiary do domu" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ecik Re: humor dziecięcy IP: 64.124.150.* 29.09.01, 10:18 autentyk 1 dziecko pod blokiem (3-4 lata dziewczynka): - Mamaaaaaaa!! - Maammmmmaa!! - Coo? - A Michal mnie ciagnie za noge, moge mu przy*ebac?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ecik Re: humor dziecięcy IP: 64.124.150.* 29.09.01, 10:36 autentyk 2 Kolezanka idzie z mezem i córka do kosciola z koszyczkiem do swiecenia. Ksiadz pyta dziewczynke (mala smarkula) czemu nie niesie koszyczka a dziewczynka mu na to: - Bo tata powiedzial, ze ja to jestem niezdara i zawsze wszystko wy*ebie, Mine ksiedza ciezko skomentowac:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ecik Re: humor dziecięcy IP: 64.124.150.* 29.09.01, 12:36 Synek znajomej (ok. 3-4 lat) czesto jezdzil z ojcem samochodem. Pewnego dnia jechal z mama autobusem. Gdy autobus ostro zahamowal maluch wyskoczyl z tekstem: "Jak ch...u jezdzisz" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ee Re: humor dziecięcy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 18:34 Ja też dużo prowadzę, a jestem tzw kierowcą gadającym, to znaczy gadam na głos różne rzeczy do innych uczestników ruchu (broń Boże nie krzyczę i nie wygrażam). Wożę często moje dzici i kiedyś jechałam z obydwoma synami, w pewnym momencie jakiś maruder przede mną nie ruszał na zielonym, na to młodszy synek (a miał niecałe 3 lata) zawołał ze swego fotelika :"no jedź pajancie!!" (nie wymawiał "l") Odpowiedz Link Zgłoś
meg_s Re: humor dziecięcy 29.09.01, 19:20 chrześniaczka męża (3 lata) woła brata na dobranockę : " Je bajka!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ee Re: humor dziecięcy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 23:10 A synek przyjaciółki na kolację żądał "jebek i jebatkę" Odpowiedz Link Zgłoś
meg_s Re: humor dziecięcy 29.09.01, 23:35 w/w brat na świąteczne drzewko mówił "chuinka" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XJ600 Re: humor dziecięcy IP: *.necik.pl 29.09.01, 23:43 Kiedyś jak byłem mały to krzyczałem sobie idąc ulicą "Jahu jaha". Tato mówił żebym tak nie krzyczał, ale nie za bardzo potrafił uzasadnić dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ecik Re: humor dziecięcy IP: 64.124.150.* 30.09.01, 14:27 - Mamo, ile jest pasty do zębów w tubie ? - Nie mam pojęcia, syneczku. - A ja wiem! Od telewizora do kanapy ! Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: humor dziecięcy 06.10.01, 09:48 - Na co obuwosz ty gumoki - dziwi se matka synkowi - dyć tam przeca nima żodnych kałuży! - Ynym se nie bój, jo uż ich kansi znajdym! Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: humor dziecięcy 06.10.01, 09:49 - Tuż pocałuj ciotke na przywitani! - zachęco matka swojigo małego synka. - Ni bo sie bojym! - bróni sie synek. - Czego? - dziwi sie matka. - No bo niedowno tata chioł ciotke pocałować, a óna mu dała facke! Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: humor dziecięcy 15.10.01, 18:15 Przylatuje maly bajtel do masorza. I sie pyto - Mota mozg ? - Niy, niy mom - pado masolrz - Bez to mota taki gupiy pysk!!! - pedziou bajtel Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: humor dziecięcy 16.10.01, 18:19 Stoji maly Zeflik na przistanku in Glewitz i czeko na tramwaj. Wele niego stoji elegancko paniusia. Narous jak sie wiater zerwol i poderwol i ta kecka do gory. chycila, wartko opuscila na dol i godo do Zeflika: - Niezly mam refleks, chlopczyku, prawda? - Nie wiem jak pani, ale my na to godomy cipka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obrzida Re: humor dziecięcy IP: *.dip.t-dialin.net 18.10.01, 19:34 Historyjke te opowiedziala mi moja chrzestna, ktora byla naocznym swiadkiem.Nie wiem jak dawno to bylo, w kazdym badz razie kilka lat temu. Ogolna sytuacja: Autobus PKS nafulowany po brzegi, do tego upal na maxa, ludzie nabuzowani. Jedzie sobie tez kilkuletni dzieciaczek z ojcem, ktory ni cholera nie moze usiedziec spokojnie tylko wierci sie, kreci i wogole daje czadu. Ojciec w koncu nie wytrzymal i rzecze: - Jak sie nie przestaniesz wiercic to ci cholera wleje w dupe. Na to maly rzucil krotka , acz mocna i glosna riposte: - Taaak??? To ja powiem mamusi , ze sikales do zlewu!!!. Mysle ze najlepiej bedzie jak reakcje pasazerow wyobrazicie sobie sami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meg Re: humor dziecięcy IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 18.10.01, 19:53 Gość portalu: Obrzida napisał(a): > Mysle ze najlepiej bedzie jak reakcje pasazerow wyobrazicie sobie sami. ta pointa pasuje też do historii której świadkiem byłam w pociągu moja koleżanka: matka podróżuje z małą córeczką, która znienacka pyta: Mamo, jak się robi syna? na boczku czy na brzuszku? skonsternowana matka próbuje odwrócić uwagę, ale mała uparcie powtarza pytanie, kiedy matka jest już w kolorze buraka - mała kończy: bo "w imię ojca.." to wiem, ale jak się robi syna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @losza Re: humor dziecięcy IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.02, 09:32 Szczyt optymizmu: Dwaj homoseksualiści kupujący wózek dziecięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: humor dziecięcy IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 07.10.02, 19:00 tata jajko spadlo i sie zabilo ! Odpowiedz Link Zgłoś