wolej5
04.05.05, 00:30
Po śmierci Jana Pawła II kierując się Jego nauką wyciągnałem rękę do zgody.
Napisałem :
"...jesli chodzi o testament Jana Pawla II
to tez nie wiem co w nim jest.Mysle,ze bedzie w nim podstawowe przeslanie dla
chrzescijan i nie tylko.Przeslanie milosci,prawdy i wyzbycia sie nienawisci.
Ballest.Jesli podzielisz to przeslanie i bedziesz je stosowac w praktyce to
ja zaprzestane swojej retoryki.Ja wyciagam reke do zgody Ballest...
Wyciągając rękę do zgody postawiłem tylko jeden warunek;wzajemne szanowanie
przesłania Ojca Świętego.Nie liczyłem na miłość bliźniego,ale wierzyłem,że
prawda i wyzbycie się nienawiści zagości w twoim umyśle.
Pomyliłem się.Twoje posty m.in. o Monte Cassino i twierdzenie,że ten kto nie
myśli podobnie do ciebie jest kłamcą są świadectwem tego,że obce są ci słowa
:prawda i wyzbycie nienawiści.Prawdę mówiąc wierzyłem,że dotrzymasz
słowa.Zawsze kierowałem się wiarą w człowieka. Tym razem mój infantylizm wziął
górę nad realną oceną twojej osobowości. I tylko z żalem mogę sobie
zadedykować słowa Jana Husa "o sancta simplicitas"...
Dobiorę się tobie do skóry ballest.Masz to jak w banku...:(((