Dodaj do ulubionych

Schlesier Slazak Slonzok

IP: *.dip.t-dialin.net 21.11.02, 15:34
ŚLĄZACY SAMI O SOBIE

Narodowe mity

Po czystkach etnicznych dokonanych na tzw. Ziemiach Odzyskanych oraz w ramach
akcji „Wisła” władze komunistyczne ogłosiły tryumfalnie, że Polska jest
państwem jednolitym narodowo. Stanowisko to podtrzymują także władze
Rzeczypospolitej, twierdząc, że ponad 95% obywateli to osoby narodowości
polskiej. Trudno powiedzieć na jakich przesłankach oparto te szacunki. Wszak
dotąd nie przeprowadzono żadnych szeroko zakrojonych sondaży, które mogłyby
dostarczyć takich danych. A zgodnie z europejskimi konwencjami swą
przynależność narodową winien określić sam zainteresowany, nie zaś urzędnik.
Tej zasady władze polskie nie przyjmowały dotychczas do wiadomości z powodów,
które wydają się być zrozumiałe. Wmawiając społeczeństwu narodową
jednolitość, starały się nakłonić je do bezwarunkowej lojalności wobec
państwa, wpajając jednocześnie przekonanie, iż każdy Polak zobowiązany jest
identyfikować się z tym państwem, tylko dlatego, że jest polskie. Tymczasem
państwo jest albo dobre - gdy spełnia oczekiwania swych obywateli,
gwarantując ich prawa i wolności - albo złe - jeżeli tego nie czyni. W drugim
z przypadków, a z takim mamy z pewnością do czynienia obecnie, państwo wymaga
gruntownej reformy. Tę uniemożliwiają jednak przywiązane do stanowisk
polityczne elity.

Naród, którego nie ma?

To właśnie opór skostniałej i zepsutej klasy politycznej, postrzegającej
wszelką niekontrolowaną aktywność obywateli jako zagrożenie dla swej pozycji,
sprawił, że narodowość śląska dotąd nie doczekała się w Polsce oficjalnego
uznania. Politycy i biurokraci orzekli z wysokości swych urzędniczych
stołków, że naród śląski nie istnieje, nie siląc się przy tym na podanie
jakichkolwiek racjonalnych argumentów, przemawiających za tą ryzykowną tezą.
Bo za takie trudno uznać wypowiedzi dyspozycyjnych wobec państwowych
instytucji naukowców, jakoby osoby uważające się nie za Polaków czy Niemców,
lecz za Ślązaków charakteryzował niedorozwój narodowej świadomości. Wbrew
owym opiniom śląska świadomość jest dobrze ugruntowana. Zmieniały się na
Śląsku rządy, zmieniała się jego państwowa przynależność, a ludzie wciąż
czuli się Ślązakami.

Właściwie sformułowane pytanie o tożsamość Ślązaków nie brzmi - czy są oni
narodem, ale - kto powinien o tym decydować. Czy aroganccy biurokraci w
Warszawie, którzy przez dziesięciolecia spychali Śląsk w otchłań
cywilizacyjnej zapaści, czy - zgodnie z coraz szerzej akceptowanymi normami -
sami zainteresowani, a więc my, mieszkańcy tej ziemi? Jeśli opowiemy się za
drugą z opcji, wątpliwości dotyczące istnienia narodu śląskiego zostaną
rozwiane. Wystarczającym potwierdzeniem tego istnienia będą bowiem deklaracje
ludzi - nie garstki dziwaków czy nawiedzonych intelektualistów, ale tysięcy
Ślązaków świadomych swej pozycji wśród ludów Europy.

Niepowtarzalna szansa

Kiedy w grudniu 2001 Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu odrzucił
skargę Związku Ludności Narodowości Śląskiej przeciwko Rzeczypospolitej
Polskiej, powierzchowni obserwatorzy życia publicznego uznali sprawę za
zamkniętą. Tymczasem Trybunał w swym orzeczeniu zaznaczył wyraźnie, że choć w
jego opinii polskie sądy nie naruszyły prawa odmawiając rejestracji ZLNŚ, to
jednak nie rozstrzyga czy naród śląski istnieje, czy tez nie. Kwestia jest
zatem nadal otwarta i pozostanie taką dopóki grupa ludzi deklarować będzie
śląska narodowość, a władze polskie trwając w bezrozumnym uporze, odmawiać
będą respektowania tego faktu.

Złożenie deklaracji o narodowości śląskiej przez znaczącą liczbę respondentów
podczas ostatniego spisu powszechnego z pewnością stanie się poważnym
argumentem w staraniach o uznanie narodowej odrębności Ślązaków. Ze starań
tych nie rezygnuje Ruch Autonomii Śląska - stowarzyszenie zrzeszające
wprawdzie ludzi różnych narodowości, opowiadające się jednak zdecydowanie za
wolnością człowieka do samookreślenia.

Narodowy Spis Powszechny był dla Ślązaków pierwsza tego typu szansą
zamanifestowania swej odrębności. Zwłaszcza, że pytanie o przynależność
narodową w wydanej przez Główny Urząd Statystyczny instrukcji opatrzone
zostało następującym komentarzem: „Narodowość jest deklaratywną (oparta na
subiektywnym odczuciu) cechą indywidualną każdego człowieka, wyrażająca jego
związek emocjonalny (uczuciowy), kulturowy lub genealogiczny (ze względu na
pochodzenie rodziców) z określonym narodem lub grupą etniczną”. Z powyższej
definicji wynika jasno, że śląskie odpowiedzi muszą być respektowane.

Po co nam narodowość śląska?

Z pytaniem o celowość dążeń do uznania narodowej odrębności Ślązaków
spotykałem się wielokrotnie. Oczywiście można by odpowiedzieć prosto - że
narodowości nie deklaruje się zasadniczo w jakimś celu, że deklaracja taka
jest wyrazem stanu naszego ducha i umysłu. Sądzę jednak, że Ślązakom należy
się wyjaśnienie, dlaczego warto narażać się na niechęć urzędników,
zżymających się na każdy przejaw odrębności, zwłaszcza określanej w
kategoriach narodowych. Jest po temu co najmniej kilka powodów. Po pierwsze
uzyskanie statusu narodu znacznie podniosłoby prestiż Ślązaków w Europie,
umożliwiłoby także korzystanie z ochrony prawnej przysługującej tego typu
społecznościom. W praktyce oznaczałoby to więcej Śląska w szkole, kulturze i
mediach. Po drugie przybliżyłoby region ku upragnionej autonomii, stanowiącej
rozwiązanie znane tak ze śląskich dziejów jak i z współczesnych państw
Zachodu, gdzie autonomię uzyskały m.in. Katalonia, Szkocja czy Walia..
Autonomia - nie oznaczająca bynajmniej niepodległości - służy zarówno
regionom bogatym, by wykorzystać na miejscu większość wypracowanych środków,
jak i borykającym się z poważnymi problemami gospodarczymi, pozwalając na
samodzielne i efektywne wykorzystanie środków pomocowych z Brukseli. Trzecia,
niezwykle ważna korzyść to możliwość mobilizacji Ślązaków wokół idei
narodowej odrębności w celu podjęcia wysiłku wydobycia Śląska z zapaści
spowodowanej kilkudziesięcioma latami kolonialnych rządów.

Uznanie narodowości śląskiej i odzyskanie przez Śląsk autonomii nie
zlikwiduje najbardziej palących problemów. Stworzy jednak możliwości
rozwiązywania ich zgodnie z naszymi aspiracjami. Droga to z pewnością trudna,
ale pójść nią warto.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka