08.08.06, 09:42
prawdopodobnie zniesiony zostanie podatek za posiadanie psa. dziś płaci go
jedynie trzech z dziesięciu właścicieli czworonogów i to ma być powodem
rezygnacji z pobierania opłaty.
psiarze się ucieszą. przynajmniej trzech na dziesięciu.

dziwne to, bowiem w państwach cywilizowanych taki podatek jest ściągany
znacznie skuteczniej, a i obowiązki posiadaczy psów są bardziej restrykcyjnie
egzekwowane, a co jeszcze dziwniejsze nie są oprotestowywane.
u nas, wszystko na opak - nie płacą, to zrezygnujmy z opłaty; nie chcą
sprzątać, to nie zmuszajmy ich; nie zakładają psom kagańców i smycz - trudno.

cholerka, a gdybyśmy tak przestali płacić podatki - może za kilka lat
zlikwidują Urzędy Skarbowe?
Obserwuj wątek
    • betoniarz-zbrodniarz Re: 3/10 08.08.06, 09:47
      Niech włączą podatek za psa do ceny psiego żarcia, sprzedawanego w takich
      gigantycznych worach.

      A swoją drogą to ciekawa argumentacja - to może recydywistów nie wsadzac do
      więzienia bo i tak to nic nie da - przecież po wyjściu znowu popełnią przestępstwo?
    • stasiek17 Re: 3/10 08.08.06, 09:52
      sss9 napisał:

      >
      > dziwne to, bowiem w państwach cywilizowanych taki podatek jest ściągany
      > znacznie skuteczniej, a i obowiązki posiadaczy psów są bardziej restrykcyjnie
      > egzekwowane, a co jeszcze dziwniejsze nie są oprotestowywane.
      >


      Mało tego, to pieski w cywilizowanych krajach mają ubezpieczenia zdrowotne.
      Właściciel płaci miesięcznie składkę, a jak piesek zachoruje, to idzie z nim do
      lecznicy i nie martwi się o koszty :)

      SSS - kup sobie pieska, to ci przejdzie awersja :))
      • sss9 Re: 3/10 08.08.06, 10:15
        ależ ja nie mam nic przeciw pieskom. :)

        ale kilka faktów:
        - w wielu państwach na świecie biegacz czy rowerzysta jest spokojny, bo nie
        atakowany przez wszelkiej maści kundle, a jeśli, to właściciel ma
        "przeszczekane". sądy są nieubłagane.
        - za uciążliwe szczekanie psów, nie wyprowadzanie ich na smyczy czy nie
        sprzątanie po nich są surowe kary. interwencje policji, grzywny.
        - w niektórych krajach (np. Francja, Niemcy) na psa w bloku musi zgodzić się
        wspólnota mieszkaniowa. w Szanghaju usuwa się psom struny glosowe.
        - jeśli z psem są problemy wysyła się je wraz z właścicielami na specjalne
        szkolenia, a jeśli nie dają efektu pies może zostać skonfiskowany (U.S.A).
        - w W.Brytani przyłapany "na gorącym uczynku" psa właściciel płaci 50 funtów, w
        razie odmowy sprawa kończy się w sądzie i wynieść może 1000 funtów. za wejscie z
        psem na teren placu zabaw dla dzieci - 500 funtów.

        • betoniarz-zbrodniarz Re: 3/10 08.08.06, 10:57
          Stasiek ma jak rozumiem, pieska. Osobiście wolę koty. Mają wiele zalet, m.in.
          nie szczekają.
          • mieszko966 Re: 3/10 08.08.06, 11:01
            ...i są bardziej milusie. :-)
            • uruk-hai Re: 3/10 08.08.06, 11:48
              ...ale za to miauczą ciut za głośno gdy domagają się uwagi conajmniej - w
              każdym razie taki zwyczaj ma mój kot, na szczeście jak krzyknę mojemu
              milusińskiemu "zamknij się Frodo!" to się uspokaja :DD

              lubię zarówno koty jak i psy, gdybybym miał odpowiednie warunku pewnie miałbym
              opróz kota również psa, w zasadzie lubię całą faunę prócz ... "latających
              szczurów" :D

              piesek musi zrobić "swoje" tylko dlaczego właśnciciel psa naraża nas na bliskie
              g...e spotkania? Pokusił bym się o utworzenie spec oddziału który zbierałby
              takie psie kupy do wora i podrzucał właścielowi psa-winowajcy zawartość na
              wycieraczkę jego mieszkania.....

              niepodoba mi się również głupi a w każdym razie bardzo niemądry zwyczaj:
              wypuszczanie naszej pociechy z psem wielkości krowy, któremu nie zakłada się
              kagańca i widać gołym okiem że piesek ma gdzieś pociechę oraz jej uwagi i jeśli
              pieskowi przyjdzie ochota na cokolwiek to po prostu dokładnie tak jak zechce
              zrobi

              zresztą co tam pociecha - wicdziałem kiedyś na Os. Zubrzyckiego (gdzie
              mieszkałem) przerośniętego kundlo/wilczura z wyszczerzonymi kłami i cieknącym
              ryjem ze swoją "panią" ... na uwięzi - tak, bo to on cwałował za innym kundlem,
              który śmiał czelność na niego naszczekać - a pani po prostu szorowała cycami po
              aswalcie trzymając ciągle smycz krzycząc ".... (tu imię psa) zostaw!,zostaw!" -
              przyznaję to nie było śmieszne, zwłaszcza że psi prowokator skończył w tym
              cieknącym ryju ...

              no cóż niektórzy nie mają pojęcia o wychowaniu psa, a na posprzątaniu po nim
              wpadną dopiero po wysokiej grzywnie - chociaż w to wątpię - ale może kupa na
              wycieraczce pomoże? ......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka