Dodaj do ulubionych

Nie lubi Śląska

02.03.07, 14:09
Nie lubię Śląska
Jan Mazurkiewicz, redaktor naczelny Górnośląskiego Tygodnika Regionalnego "Echo"
2007-03-01, ostatnia aktualizacja 2007-03-01 21:33

Ślązacy są dla mnie zbyt racjonalni i hermetyczni. Brak im spontaniczności,
ułańskiej fantazji, tej hemingwayowskiej "odrobiny szaleństwa" - pisze dla
Przystanku Śląsk Jan Mazurkiewicz,redaktor naczelny Górnośląskiego Tygodnika
Regionalnego "Echo"

Kazimierz Kutz twierdzi, że ze Śląska trzeba uciec, by z dystansu docenić jego
walory, poznać problemy, klucz do ich rozwiązania. Coś w tym jest.

Urodziłem się w Gliwicach, ale moje śląskie pochodzenie jest płytko
zakorzenione; moja matka była Ślązaczką, ale ojciec pochodził z Lidy na
Wileńszczyźnie i te właśnie kresowe klimaty przeważają w poczuciu mojej
tożsamości. Jako osobie niezwiązanej zbyt emocjonalnie z tym regionem, łatwiej
mi odpowiedzieć na pytanie: dlaczego Śląsk mnie wkurza.

Otóż wkurza mnie przede wszystkim mentalność Ślązaków. Doceniam takie cechy,
jak: religijność, uczciwość (choć tu bym nie uogólniał), pracowitość,
rzetelność, przywiązanie do rodziny, ale już podnoszona do rangi cnoty śląska
lojalność jest dla mnie nieporozumieniem. Lojalność w wydaniu Ślązaków
niewiele ma wspólnego z prawością, wiernością zasadom, rzetelnością w
stosunkach z ludźmi; bardziej przypomina postawy wiernopoddańcze,
podporządkowywanie się woli rządzących. Mam w życiorysie epizod pracy jako
robotnik w zakładach wielkoprzemysłowych. Większość szeregowych pracowników
stanowił tam tzw. element napływowy, ale na czele brygady zawsze stał Ślązak.
Komuniści świetnie potrafili wykorzystać tę cechę Ślązaków, która mimo
sprzeciwów wewnętrznych kazała im stać wiernie przy władzy.

Ślązacy są dla mnie zbyt racjonalni i hermetyczni. Brak im spontaniczności,
ułańskiej fantazji, tej hemingwayowskiej "odrobiny szaleństwa". Wkurza mnie
ich pazerność, przywiązywanie do dóbr materialnych. Ślązaka częściej można
spotkać w supermarkecie niż używającego życia.

Moją żonę, pół warszawiankę, pół kresowiankę z pochodzenia (choć mieszkającą
całe życie w Gliwicach), wkurza proniemieckość Ślązaków. Jako wnuczka
legionisty i bohatera trzech wojen, jako córka łączniczki z powstania
warszawskiego, kiedyś nie "wydzierżyła", gdy pewien Ślązak szczycił się po
kielichu, że Hitler to był równy gość, bo jego rodzina dostała świnię.

Emigracja ekonomiczna Ślązaków do Niemiec to natychmiastowe pozbywanie się
polskości, ta łamana polszczyzna po krótkim czasie pobytu, wychowywanie dzieci
bez znajomości języka polskiego. Ta chęć bycia Niemcem za wszelką cenę, są dla
patrioty polskiego nie do zaakceptowania. To wieczne wytykanie niedociągnięć
"tego kraju", porównywanie Polski do jednego z najbogatszych państw na
świecie, ma według mnie także podłoże materialne. Ślązak ceni bogatych. Mieć,
a nie być - to główne jego przesłanie. Patriotyzm Ślązaka sprowadza się tylko
do epatowania tzw. Małymi Ojczyznami, które w skrajnych wypadkach ograniczają
się do własnej posesji. Ja wiem, że większość tych cech wyewoluowała historia,
ale jest jak jest. Dopóki ten stan rzeczy nie ulegnie przewartościowaniu,
miasta będą straszyć anonimowością i wyobcowaniem.

Jeszcze jedna cecha Ślązaków wydaje się wyeksponowana: to brak gustu, dobrego
smaku w zgodzie z kanonem estetyki. Niemców obwiniam zresztą o to samo -
kiczowaty, bazarowy gust krasnoludkowy, brak francuskiej finezji czy włoskiego
wyrafinowania. Czerpanie z niemieckich wzorów widać na Śląsku na każdym kroku
- w sztampowym ubiorze mieszkańców, w wystroju witryn sklepowych, w
architekturze blokowisk i nowo powstałych budynków, w detalu małej architektury.

Katowice są miastem bez wyrazu. Brak wizji, czym tak naprawdę chciałyby być:
ośrodkiem handlu, biznesu, nauki czy kultury, centrum jakiejś nowoczesnej
gałęzi przemysłu itp. (bo profil turystyczny z góry wykluczam z powodu, mówiąc
kolokwialnie "braku urody").

Poznań reklamuje się jako miasto gospodarne i ludzi zapobiegliwych, Wrocław to
centrum wielokulturowe, młodych i wykształconych ludzi. Kraków jest jądrem
naszej historii, miastem noblistów, kultury przez wysokie K, uroczych knajpek
i nocnych klubów. Tam w centrum każdy zaułek, każde małe podwóreczko jest
estetycznie zagospodarowane. W Katowicach, na ulicy Stawowej, którą niektórzy
czytelnicy ankiety przywoływali jako centralny "deptak" Katowic, podwórka
straszą odrapanym tynkiem, brudem, dziurawą posadzką, pełną śmieci i
porzuconych przez ćpunów z pobliskiego dworca strzykawek. Bo dworzec kolejowy
i jego dzicy rezydenci to problem, z którym miasto od lat nie potrafiło się
uporać.

Doceniam wysiłki prezydenta Katowic w rozwiązywaniu problemów komunikacyjnych.
Ale highwaye, aczkolwiek potrzebne, nie sprzyjają kameralności miasta. Brak w
tym mieście jakiegoś intymnego wnętrza urbanistycznego, rynku, czegoś takiego,
co we włoskich miastach określa się mianem piazza.

Dlaczego wolę Gliwice od Katowic? Bo to miasto ma swoje serce - rynek z
ratuszem i fontanną, jego arterie w postaci handlowych uliczek. Lubię Gliwice,
bo mają ulicę Zwycięstwa - główną oś łączącą dworzec z rynkiem. Wuj mojej
żony, warszawiak z krwi i kości, zawsze podziwiał ulicę Zwycięstwa z jej
eklektycznym kostiumem i charakterem handlowym, bo przypominała mu
przedwojenną ulicę Marszałkowską. Dziś ta ulica, przez politykę rozdymanych
czynszów, zatraciła swój dawny charakter. Sklepiki o różnorodnym asortymencie,
kawiarenki na kilka stolików, księgarenki, antykwariaty, sklepiki z płytami i
prasą, coraz nachalniej zastępują sklepy jubilerskie, salony z markową
odzieżą, banki i punkty załatwiania kredytów. Rynek otoczony siecią knajpek z
wyeksponowanymi na całej powierzchni letnimi ogródkami żyje w sezonie do
późnych godzin nocnych. No i zieleń - stanowiąca w Gliwicach 80 proc. miasta -
coraz piękniej pielęgnowana. Tego mi brak w Katowicach.
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3957285.html
nie bardzo rozumiem - ten tekst to krytyka czy pochwała Śląska? chyba, że ten
nielubiany Śląsk, to tylko Katowice?
Obserwuj wątek
    • pit-zeolit Re: Nie lubi Śląska 02.03.07, 15:49
      Ciekawy tekst.
      • rodowiczmaryla Re: Nie lubi Śląska 06.03.07, 15:40
        To naprawde jadowity typcio, ten Mazurkiewicz.

        Oj, niedobra historia.

        To duzo psuje, juz popsulo.

        I moze sie okazac prawdziwa trucizna. :(
    • Gość: fesia Re: Nie lubi Śląska IP: *.kat.3s.pl 02.03.07, 16:41

      Pan redaktorzyna, jak ma problemy ze swoją psychiką , to powinien prędziutko do
      lekarzy łatać uszkodzoną psyche;))
      A jak uważa, że jest zdrowy i normalny, to po kiego puszcza takie "psychicznie
      podejrzane" teksty?
      Ehh... jak często sprawdza się powiedzonko "Nie jest ważne jak jest naprawdę,
      ważne co ludzie mówią na ten temat"

      A tego braku gustu ,dobrego smaku , sztampowego ubióru i braku spontaniczności
      Slazaczek to mu nie daruję....;)) Palant zostanie palantem niezaleznie od tego
      skad jest!!!


    • Gość: janek Re: Nie lubi Śląska IP: *.kopnet.pl 02.03.07, 20:09
      Niestety facet ma rację. Moze tylko ta kiczowatości niemieckiej kultury - to
      zbytnie uogólnienie.
      • fesia Re: Nie lubi Śląska 02.03.07, 21:13
        Facet nawet logicznie myśleć nie potrafi, a na ocenianie sie porywa. Ale nie ma
        sie czemu dziwić jak w genach ma pomieszane to i w głowie chaos. Zarzuca
        Ślązakom czerpanie z kiczowatych niemieckich wzorów, a w kolejnym zdaniu
        zachwyca się poniemiecką zabudową głównej ulicy w Gliwicach. Natomiast Katowice
        mu się nie podobają, bo co ? bo za mało niemieckie ?
        • myha1 Re: Nie lubi Śląska 02.03.07, 21:31
          a dla mnie to tylka jedna , subiektywna ocena kogoś , kto faktycznie ma problem
          z określeniem siebie...
          • fyrlok Re: Nie lubi Śląska 05.03.07, 18:12
            gorolsko schiza

            chamski format


            fuj!
        • Gość: janek Re: Nie lubi Śląska IP: *.kopnet.pl 02.03.07, 21:37
          To że facet zachwyca się secesyjnymi kamienicami na Zwycięstwa, nie oznacza że
          nie może krytykować kiczowatych krasnali w ogródku czy np. odpustowych
          świecidełek powieszonych na wychodku (jak to ma miejsce u moich sąsiadów).
          Żadnej sprzeczności tutaj nie widzę. A co do urody Katowic - no cóż, to jest po
          prostu brzydkie miasto (częściowo nie ze swojej winy) niezależnie od tego, czy
          zawdzięcza to wpływom polskim czy niemieckim. Co miałaś na myśli pisząc
          o "pomieszanych genach" - nie mam pojęcia.
          • braid Re: Nie lubi Śląska 02.03.07, 21:46
            Gość portalu: janek napisał(a):

            > Co miałaś na myśli pisząc
            > o "pomieszanych genach" - nie mam pojęcia.

            Mi to okreslenie troche zasmierdzialo narodem übermenschow

            Slazacy nie potrafia zniesc zadnej krytyki pod swoim adresem..
            za to w wiecznym fanzoleniu i obsrywaniu innych sa miszczami swiata
            • fesia Re: Nie lubi Śląska 02.03.07, 22:05
              braid napisał:

              > > Mi to okreslenie troche zasmierdzialo narodem übermenschow


              tylko trochę Braid ?

              > Slazacy nie potrafia zniesc zadnej krytyki pod swoim adresem..
              > za to w wiecznym fanzoleniu i obsrywaniu innych sa miszczami swiata

              a to ma robić za jakieś autorytatywne stwierdzenie ?
            • Gość: Oberschlesier Re: Nie lubi Śląska IP: *.tribut.de 04.03.07, 17:56
              Polacy sa mistrzami swiata w obludzie!
          • fesia Re: Nie lubi Śląska 02.03.07, 21:50
            przeczytaj jeszcze raz artykuł;))
            • mieszko966 Re: Nie lubi Śląska 03.03.07, 03:34
              Widać, że fiesi ten artykuł nadepnął na odcisk, co znaczy, że coś jest na
              rzeczy. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że miałem okazję poznać pana Jana
              osobiście i nie powiem, żeby miał problemy z psychiką, a wręcz przeciwnie. Poza
              tym, każdy ma prawo do własnej opinii. Ja osobiście również byłbym gotów
              przyznać mu sporo racji.

              Najbardziej mnie tylko zdziwiło, że jako redaktor naczelny tyskiego "Echa", dał
              sobie zrobić zdjęcie w Gliwicach i w ogóle ani słowem nie wspomniał o Tychach.
              To chyba ewenement na skalę światową, żeby redaktor naczelny regionalnego
              tygodnika mieszkał poza jego regionem. To tak, jakby redaktor naczelny "Nowin
              Gliwickich" mieszkał na przykład w Sosnowcu. ;)
              • Gość: Gliwiczanin panie mazurkiewicz IP: *.gliwice.msk.pl 03.03.07, 09:26
                takim jak Pan godomy w Gliwicach-RAUS!I nich Pan pamięta ,że to nasza Śląska
                ziemia a nie Pana gorolski folwark.U takiego Ballestrema nawet by pan gówien w
                stajni nie wywoził.
                • gliwice.gslonsk ten ktoś to zakała tej ziemi 03.03.07, 09:29
                  Ja też mieszkam w Gliwicach i jestem Ślązakiem.Nie pluję na autochtonów bo
                  a nie Gliwiczanin. Ja jestem jednym z nich a nie jakąś powojenną znajdą.Jak Ci
                  człowieku nie pasuje
                  Górny Śląsk to droga wolna.pajacować to sobie możesz tak tylko w Gliwicach
                  mieście przesiąkniętym szabrownickimi tradycjami i przybyszami znikąd.Na całe
                  szczęście nie wytępiliście nas Ślązaków w Gliwicach do końca i patrzymy wam
                  gorolom na ręce. takim jak owo coś co mu Śląskość stoi ością w gardle. Na
                  miejscu twojej matki Ślązaczki bym się takij zakały wyrzekł.My prawdziwi
                  Gliwiczanie to prawdziwi Ślązacy.Wy przybysze tu po prostu tylko
                  mieszkacie.TYLKO MIESZKACIE ZNAJDY.Byliście ,jesteście i zawsze będziiecie tu
                  tylko goścmi.

                  • Gość: Gliwiczanin Re: ten ktoś to zakała tej ziemi IP: *.gliwice.msk.pl 03.03.07, 09:30
                    Gorolom w Gliwicach godomy -RAUS!!!!!!!
                    • fesia Re: ten ktoś to zakała tej ziemi 03.03.07, 11:28
                      Oczywiscie, to ponury zart. Normalny czlowiek tak nawet nie pomysli!!! Tu jest
                      miejsce dla kazdego, kto chce na Slasku zyc i pracowac! Ehh...i jak tu sie
                      dziwic że Slązacy sie zle kojarza....
                      • gliwice.gslonsk Re: ten ktoś to zakała tej ziemi 03.03.07, 17:01
                        to jak ci się kojarzą Ślązacy jest pochodną na postawę gorolskiego najducha.Na
                        Śląsku jest miejsce dla ludzi którzy kochają tą ziemię a nie plują na nią jak
                        ten gorol. podobnie jest z niektórymi z was na tym forum. Niby Gliwiczanie a tak
                        na prawdę to typowe goroliki.I bardzo dobrze ,że gazeta pokazała postawę tego
                        człowieka. Przynajmniej widzimy jacy ludzie mieszkają na naszej Śląskiej
                        ziemi.To bardzo dobra edukacja dla młodego pokolenia Ślązaków. Tyle lat po
                        wojnie a ciągle widać kto tu po wojnie przyjechał.Zresztą na forum regionalnym
                        ogromna większość czytelników pokazała jaki jest stosunek Ślązaków do was
                        przyjezdni.Prawie Gliwiczanie,prawie a jaka różnica....
                        • kolceros Re: ten ktoś to zakała tej ziemi 04.03.07, 21:03
                          Caly dowcip polega na tym, ze wbrew temu co gosciu pisze, Slazakow nie
                          dopuszczano do wladzy.Podobnie jaki wchodniakow ( moze za wyjatkiem
                          Politechiniki- no ale kto mialby tam w koncu rzadzic ). W cenie komuny byli
                          niestety inni przyjezdnui- poznaniniacy. Tak bylo pprzynajmniej w przemysle
                      • fyrlok Re: ten ktoś to zakała tej ziemi 05.03.07, 18:17
                        > kto chce na Slasku zyc i pracowac

                        Bzdura!

                        1) Jako gorolik chce sie profilowac na superslonzoka.
                        2) A nawet silesianoznawce i slonskiego apostela.
                        3) Pokazuje pogarde, to nie krytyka, ino beztaktowo
                        fundamentalne odrzucenie Slaska jako obszaru/universum kulturowego.
                        4) Nawet slaskie "kamienie" go draznia.
                        5) Mo problymy z podstawowom logikom.
                        6) podciep + psychol + cham !
                        • fyrlok Re: ten ktoś to zakała tej ziemi 05.03.07, 18:20
                          IMHO jego obrzydliwy artikel,

                          to wyraz antyslonskiego apartheid-u.


                          A dla takich nie ma miejsca na Slonsku.
                          Chocby tu "zyli i pracowali".

                          Kochac nie musi nikt.

                          Ale 60 lat nienawidziec
                          i pogardzac goscinna Ziemia !

                          Fuj-fuj-fuj!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: alojz Re: Nie lubi Śląska IP: *.tsi.tychy.pl 04.03.07, 15:55
                Ktoś kto nie lubi Śląska w dodatku jest naczelnym regionalnej gazety, mieszka na
                Śląsku, pluje na Śląsk i Ślązaków. Czegoś tu nie rozumiem!
          • Gość: Przemek Re: Nie lubi Śląska IP: *.centertel.pl 05.03.07, 14:17
            Katowice brzydkie? Tak twierdzić może tylko osoba odczuwająca silną niechęć,
            która skądinąd jest dosyć często przeze mnie odczuwana ze strony znajomych
            gliwiczan, lub ignorant który ocenia miasto na podstawie rozpowszechnionych
            stereotypów i kilku widoczków z dworca.

            hell.pl/biki/index.html
            www.kattowitz.one.pl/Katowice.htm
    • oppelner_os Jak kazdy gorol! 03.03.07, 21:38
    • sss9 Re: Nie lubi Śląska 04.03.07, 21:19
      widzę, że niektórzy z deklarujących się jako (prawdopodobnie rdzenni) Ślązacy
      nie zadali sobie nawet trudu przeczytania artykułu, stąd ich głupkowate komentarze.
      oni zwłaszcza, ale nie tylko oni idealnie dopasowują się swoim świętym
      oburzeniem do "charakterystyki Ślązaka" jaką wyłożył tu Braid. zabawne. :D
      • stasiek17 Re: Nie lubi Śląska 05.03.07, 10:06
        kolceros napisał:

        > Caly dowcip polega na tym, ze wbrew temu co gosciu pisze, Slazakow nie
        > dopuszczano do wladzy.Podobnie jaki wchodniakow ( moze za wyjatkiem
        > Politechiniki- no ale kto mialby tam w koncu rzadzic ). W cenie komuny byli
        > niestety inni przyjezdnui- poznaniniacy. Tak bylo pprzynajmniej w przemysle



        :)

        A taki np. gen.Ziętek, to skąd był ???

        Z poznaniakami, to coś jest na rzeczy - Pit, przyznaj się coś tu robił w Gliwicach.
      • fyrlok Re: Nie lubi Śląska 05.03.07, 18:25
        Smolisz. To nie wypowiedz redaktora (NB "fachowcy" w dyscyplinie),
        tylko obrzyganie i obsranie - na calej linii - Górnego Slaska.

        Poloki - chycie sie za wlasny nochol !

        1) Przyjzyjcie sie swojej krytycznie kulturze, dorobkowi itp.

        2) Sami nie znosicie najmniejszej krytyki z "zewnatrz", np. ze Slonska.

        Polski - co do tego tematu: szpetny - nochol.......
    • kutz.kazimierz Re: Nie lubi Śląska 05.03.07, 20:06
      Nie lubie Lwowa !

      Tzn. >>takich<< Lwowiaków.
      Wiem, ze sa tez inni - pozdrawiam.
      • Gość: Zibi Re: Nie lubi Śląska IP: *.clubnet.pl 05.03.07, 23:26
        Wątpie by się pod tym podpisała K.Kutz ...ktoś se jaja robi z powaznego faceta
        • fyrlok Re: Nie lubi Śląska 06.03.07, 04:23
          a ty myslisz, ze sen.Kutz nie mo zdania
          na ten bulwersujacy temat ?

          nie wazne, fto to - mo recht
    • rico-chorzow Re: Nie lubi Śląska 06.03.07, 01:08
      Tak,ta ulica miała swoją świetność,jak się nazywała - Wilhelm Strasse -,podobnie
      jak Wolności w tzn. Chorzowie - Kaiser Strasse -,są bardzo podobne.
    • Gość: Gliwice-Lwów Re: Nie lubi Śląska IP: *.eranet.pl 06.03.07, 01:11


      Mazurkiewicz ma rację oczywiście.
      Przeczytałem wywody Pani Panczyk w GW w odpowiedzi na tekst Mazurkiewicza i
      również się wściekłem Szanowna Pani. Odwraca Pani kota ogonem i przeczy faktom.
      Czym się ten opiewany przez Panią Śląsk pozytywnym odznacza? Zacofaniem
      cywilizacyjnym, brzydotą, brudem,węglem,pyłem, smrodem, familokami z komórką na
      węgiel, wychodkiem na podwórku i gołębinikiem? I wy macie czelność mówić o
      rzekomym zacofaniu Kresów Wschodnich????!!! Moja rodzina przyjechała tutaj w
      roku 1946 ze Lwowa, choć wcale się o to nie prosiła.Szczęście w nieszczęściu,
      że trafiła do Gliwic, górujących pod każdym względem nad resztą tej "Cudownej
      Krainy", nad Hindenburgiem (prawda, chyba tak to miasto Wasi Dziadkowie
      nazywali?), Katowicami, Rudą etc. Repatrianci przybyli na ziemię zacofaną
      kuluturowo, cywilizacyjnie,społecznie. Tutaj nawet jednej uczelni wyższej nie
      było i do dziś by nie było gdyby nie kadra naukowa,przybyła z Kresów i
      Centralnej Polski. No, ale czy górnik przodowy, który "ciężko pracuje i mu się
      nalezy szcunek i uwielbienie" jest w stanie zrozumieć znaczenie nauki... Teatr
      był chyba jeden... Ponadto prostacka, prymitywna gwara, której nie da się
      słuchać, Pani Redaktor Panczyk, niezależnie od tego ile konkursów Pani jeszcze
      zorganizuje. A mówienie o tym, że Ślązacy nie byli i nie są proniemiccy jest
      chyba żartem Szanowna Pani. Przypomnieć Pani te liczne wyjazdy w okresie
      powojennym do "Reichu", "zapominanie" języka polskiego, nawet w wersji
      gwarowej, po pół roku pobytu w Niemieckiej Ziemi Obiecanej? A nawet
      prozaiczne uwielbienie dla niemieckich reprezentacji i klubów piłkarskich? Bo
      przecież "nasi" grają, nieprawdaż? Otóż moi i moich krewnych oraz przyjaciół z
      Kresów, to nie są "nasi". Dla nas Nasi to zawsze byli Ci, którzy mieli Orła na
      koszulce. Nie słyszała Pani nigdy od tych "polsko-śląskich Niemców" wypowiedzi
      zaczynających się od: " A bo u nas w RFN jest tak i tak, w wy Polaczki ..."???.
      Naprawdę, nigdy nie słyszała Pani określenia "Polaczki"?
      Historię odwracacie o 180%. Z jawnych germanofilów lub ewidentnych Niemców
      czynicie rzekomo polskich bohaterów narodowych. Rehabilituje się Ernesta
      Wilmowskiego, proszę poczytać o jego "osiągnięciach". W Zabrzu nadaje się
      stadionowi imię Ernesta Pohla. A wie Pani jak za jego czasów byli w tej
      drużynie traktowani piłkarze pochodzący nie daj Boże z tzw. w Waszej
      nomenklaturze "z Polski". A Śląsk to niby co? Nie Polska?
      A określenie "gorole", którym ustawicznie szafujecie? Jesteśmy Polakami, nie
      żadnymi gorolami, jeśli potraficie to zrozumieć.
      Dlatego popieram Mazurkiewicza w pełni, bo napisał to o czym wszyscy wiedzą i
      co jest powszechnie znane na tej ziemi. W Niemczech i przez Niemców byliście
      zawsze traktowani jako obywatele II lub nawet III kategorii, a płynące stąd
      kompleksy staracie się zwalczyć wywyższaniem się nad wszystkim co polskie.
      Na koniec pytanie, czy słyszała Pani poza Śląskiem dyrdymały o mniejszości
      narodowej? Czy słyszała Pani o Ruchu Autonomii Mazowsza, Małopolski, Kresów
      (przed wojną)?????!!!!
      Proszę skończyć z hipokryzją.
      Pozdrawiam


      • fyrlok Re: Nie lubi Śląska 06.03.07, 04:28
        Ty ciulu, my ci juz na forum Opinia napisali,
        jak sie ta twoja choroba nazywo.


        Zwracom sie do porzondnych Lwowiaków w Gliwicach:

        Zróbcie cos, moze jakis Wasz prominent skomentuje
        odpowiednio na poziomie "wypowiedz" mazurkiewicza ?

        Wiem, ze lON je z Tychów. Ale profilowol ta swoja mondrosc
        u wos i szyskie myslom, ze to Gliwiczanin "z ruskiego importu".

        Te Wasze Elity muszom sie zglosic publicznie do glosu,

        bo to sie jesze skonczy niyfajnie.


        Joch jusz dzisiej slyszol takie slowa jak "pogrom"......
        • sss9 Re: Nie lubi Śląska 06.03.07, 08:03
          nie wiem skąd ty jesteś firlok, ale z pewnością nie z Gliwic, bo wiedziałbyś kto
          to Jan Mazurkiewicz. to, że prowadzi gazetę z siedzibą w Tychach dla ciebie
          oznacza, że jest tyszaninem? wobec tego każdy Ślązak pracujący w Sosnowcu, to... :)

          napisałeś m.in:
          > Zróbcie cos, moze jakis Wasz prominent skomentuje
          > odpowiednio na poziomie "wypowiedz" mazurkiewicza ?

          ja oczekuję, jak dotąd bez powodzenia, na taki komentarz "prawdziwego Ślązaka".
          tymczasem jedyne co można od was usłyszeć, to histeryczne wrzaski i tupanie nóżką.
          a "gromić", to jesteś w stanie co najwyżej swoją starą. :D
          • Gość: taksobiemyślę Re: Nie lubi Śląska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 15:57
            sss9 napisał:

            > ja oczekuję, jak dotąd bez powodzenia, na taki komentarz "prawdziwego
            > Ślązaka". tymczasem jedyne co można ...

            Prawda, emocje rzadko są dobrym doradcą. A tak po prawdzie co tu komentować?
            Facet , ów Mazurkiewicz chciał widocznie zaistnieć i prowokacyjnie się
            wypowiedział. To znana zagrywka wielu, którym grozi powoli publiczny niebyt. Nie
            wykluczone jest też, iż w tym przypadku było inaczej. Możliwe, że w cichości
            ducha jest on z przekonania prawowiernym Ślązakiem i mówiąc takie rzeczy, by
            wywołać odruch obronny a później scalenie swych landsmannów, poświęca zatem swą
            osobę na ołtarzu małej ojczyzny. To oczywiście wszystko tylko spekulacje, bo do
            duszy człowieka nie zajrzysz.
            • wilhelm4 Re: Nie lubi Śląska 06.03.07, 17:23
              takie intrygi, to polsko specjalnosc
              patrz aktualne polskie elity.....
    • Gość: Nu! Przeginacie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 16:55
      To całkiem normalny tekst. Facet powiedział, co myśli i czuje i tyle.

      Oprócz tego:
      1. Tekst ma wydzielone akapity, zawierające oddzielne myśli. Pod niektórymi bym
      się albo podpisał, albo ewentualnie pozostawił je "do rozważenia".

      2. Przesadza z wychwalaniem Gliwic, ale może... nie wiem.

      3. Jego wypowiedzi (na temat "mentalności" ślązaków są niestety zbyt ogólne /
      powierzchowne. Nawet jeżeli są prawdziwe - żaden Ślązak się w nich nie
      odnajdzie. Lepiej po prostu nie pisać takich rzeczy. Podobnie z tym Hitlerem...
      i proniemieckością... Tutaj widać, jak ta "polityczna poprawność" się przydaje,
      bo jej zwyczajnie zabrakło. Mozna sobie popisać o tych rzeczach na forach, ale
      już po gazetach nie bardzo. No i pomnięcie (przy tej okazji) Ślązaków
      propolskich, jak to ujęła M. Pańczyk, to już poważny błąd.

      4. Facet chyba nie wyczuwa, że większość jego zastrzeżeń do Ślązaków, to
      zastrzeżenia o charakterze, że tak powiem, klasowym a nie narodowym. Wymaga od
      prostych ludzi zachowań i gustu klasy średniej, do której sam mentalnie
      przynależy. Tymczasem tych zachowań czy gust nie nabywa się tak łatwo - nawet
      dyplom i doktorat na PŚ tego nie daje.
      • mieszko966 Re: Przeginacie... 06.03.07, 17:22
        > No i pomnięcie (przy tej okazji) Ślązaków propolskich, jak to ujęła M.
        > Pańczyk, to już poważny błąd.

        Ślązacy "propolscy" mają to do siebie, że w ogóle nie obnoszą się ze swoją
        śląskością. Jak się propolskiego Ślązaka zapytać o narodowość, to powie, że
        jest Polakiem i tyle. Trudno specjalnie dla nich osobną kategorię tworzyć, bo
        od Polaków niewiele się różnią. Czasem tylko im się zdarzają jakieś wstawki
        gwarowe wyniesione z domu, ale widać, że zależy im na mówieniu możliwie płynną
        polszczyzną itd.
        • amoremio Re: Przeginacie... 07.03.07, 00:47
          O, nastepny importowany
          profesor od slaskosci. :)

          Bzdury, dzidzi, bzdury.
        • Gość: !!! polscy Slazacy IP: *.galaxy-anon.net 07.03.07, 13:06
          tutaj masz w zupelnosci racje. Ja zawsze twierdzilem, ze czegos takiego jak
          polski Slazak nie ma.
          • braid Re: polscy Slazacy 07.03.07, 13:41

            ;))) wow ...
            to jest juz was dwoch ;)))... tego zdania


            Gość portalu: !!! napisał(a):

            > tutaj masz w zupelnosci racje. Ja zawsze twierdzilem, ze czegos takiego jak
            > polski Slazak nie ma.


            i ta celnosc schlesirskiego umyslu...
            " racja ... bo ja tak zawsze twierdzilem" ;)))
      • wilhelm4 Re: Przeginacie... 06.03.07, 17:25
        jedno je sicher: on tukej "nie przynalezy"
      • Gość: Nu! Aha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 17:55
        Niestety, komentarze do artykułu (na (forum Katowice)tylko w sposób
        karykaturalny potwierdzają jego wymowę.

        Ich autorzy mają problem ze zrozumieniem pisanego słowa - nie wiem, czy w ogóle
        regularnie czytają GW, czy tylko siedzą w necie.

        Gdyby czytali, to wiedzieli by, że to jest taki cykl wypowiedzi na temat "Mojego
        Śląska", z definicji subiektywnych. Jeden pisze, że mu się chce tutaj "rzygać",
        inny, że jest "wspaniale". I o to chodzi. Celem tego cyklu jest zestawienie tych
        subiektywnych opinii ze sobą.

        Autorzy komentarzy w większości nie dorośli do takiej formy serii odważnych,
        autorskich publikacji [a raczej wypowiedzi], będących subiektywną wypowiedzią,
        pozbawioną ładunku analizy i autocenzury.


        • palec1 Re: Aha 06.03.07, 19:21
          Fanzolisz gupie fleki.

          (Prawie) w ogóle nie chodzi o to, co napisal.

          Chodzi o ton, w jakim to napisal.

          Na ten ton sklada sie:
          - ilosc punktów krytykowanych (a prawie zero pozytywnych)
          - czesciowa banalnosc tych rzeczy
          - zupelny brak logiki
          - uogólnienia
          - przeinterpretowanie
          - historyczne popitolenie my<sleniowe
          - przeciwstawienie (Polska/Kresy=cacy,Slask=fe)
          - odrzucenie,odrazenie,osmieszenie,pogarda,.....
          ......

          Ze jako Naplywowy kreuje(podszywa?) sie na Super-Slazaka,
          to mozna by mu jeszcze jakos wybaczyc.

          Ze jako "(pro)slaski" redaktor naczelny
          tak fundamentalnie dewaluuje(opluwa) Slask - NIE!
          • Gość: Nu! Re: Aha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 23:48
            Gruuuba przesada.

            Po prostu czytasz / czytacie tą wypowiedź przez lupę.

            Facet powiedział, co go gryzie w temacie Ślązacy - Śląsk i tyle.

            Przecież to miały być subiektywne wypowiedzi / odczucia a nie jakieś studium.
            Dlaczego ma nie pisać, że "Ślązacy są pazerni", skoro tak uważa? Być może nie ma
            racji, ale chodzi tu właśnie o wypowiedzenie swojego prywatnego sądu / odczucia.
            Jeżeli nie ma racji, generalnie, to ma problem on, a nie Ślązacy. Normalny
            człowiek (Ślązak) powinien się w tym momencie uśmiechnąć, a nie dostawać piany.
            No bo jakie można wyciągnąć wnioski z tych forumowych śląskich reakcji na tego
            rodzaju wynurzenie?: Nie warto Wam mówić, co się o Was myśli! A już broń Boże,
            jak coś się nie podoba. Ergo - Ślązacy, przynajmniej ci forumowi, są na dialog
            raczej zamknięci. Bo nie ma dialogu bez tego rodzaju wynurzeń.

            Co bowiem poradzisz na to, palec, że ten facet miał akurat takie a nie inne
            doświadczenia ze Ślązakami, lub tak je sobie akurat zinterpretował? Nie
            uwzględniasz czegoś takiego jak partykularyzm (a więc poszczególność,
            incydentalność) ludzkich losów.

            A co do innych spraw, jak "proniemieckość", która go denerwuje, to też kwestia
            indywidualna. Mnie to obojętne, a kogoś tam to denerwuje. Kiedy dowiedziałem
            się, ze mój bliski kolega po 3 miesiącach pobytu już był nie Piotr a Peter to
            tylko mnie zdziwiło (potem mu przeszło). Kogo innego by oburzyło, może
            zszokowało. No, to jest tak, jakby jakiś Ślązak wyjechał do Rosji i się kazał
            nazywać wyłącznie Pietia. Tego faceta denerwują takie rzeczy. Ja to akurat
            rozumiem, chociaż mnie to nie denerwuje, akurat. Denerwuje natomiast jakaś błoga
            nieświadomość u wielu Ślązaków oczywistego faktu, że to Niemcy właśnie
            przepieprzyli ten ich Śląsk.
            • amoremio Re: Aha 07.03.07, 00:57
              Napisales wiele linijek.

              Jedyne madre 4 slowa:
              > to ma problem on
              --> najpózniej teraz :)

              ----------------------------------------

              "Polacy, to brudne,idiotyczne,brzydkie degeneraty i mutanty,smierdzace wódka."
              Ale to tylko takie niezobowiazujace wyrazenie moich partykularnych przekonan.
              Moze mialem takie doswiadczenia z Polakami.
              Wiec jest moim prawem to masowo kolportowac.

              ...najlepiej jako redaktor naczelny Polskiego Tygodnika :)))))

              Musicie to zaakceptowac, jesli checie
              byc open-minded i tolerancyjni.


              Zabolalo ? Teraz choc troche rozumiesz ?

              A tym bardziej, ze to Wy chodzicie po naszej Ziemi. A nie naopak.


              Osobiscie nie mam nic do Polaków (równiez zadnej szczególnej milosci).
              Ale byla to taka mala symulacja. Takie lusterko w Waszym kierunku.
              • sss9 Re: Aha 07.03.07, 08:22
                :))) na tym właśnie polega różnica - nie wszystkich zaboli, kiedy przeczytają o
                sobie kilka cierpkich słów. widać, że Ślązaków z gminu za każdym razem boli i to
                bardzo. kiedy im ktoś dopiecze, np. redaktor, to nagle śląski tygodnik przestaje
                nim być, a jest już jak piszesz "Polskim Tygodnikiem" (czy to nazwa własna?).
                ten zabieg ustawia nagle tę gazetę jako obcą, a nawet wrogą tobie i innym
                śmiesznym pieniaczom, którzy nagle zapowiadają jej bojkot (dotąd pewnie kupowali
                i czytali regularnie, hłe, hłe) i chęć wywarcia presji na wydawcy w celu
                wywalenia red. naczelnego. zabawne to tym bardziej, że jako gazeta wam obca
                ("polska") nie powinno was interesować kto nią kieruje i co ma na wasz temat do
                powiedzenia, bo przecież to okupant i na pewno kłamie. ale jest przeciwnie - jak
                zwykle śląska gmina ma niezwykle niską samoocenę i każda krytyka skierowana pod
                adresem Ślązaka jest idealną okazją do haji. a tę ograniczony Ślązak lubi
                najbardziej i to właśnie haja wychodzi mu najlepiej.
                ja potrafię zrozumieć głos Mazurkiewicza mimo, że nie ze wszystkim się zgadzam,
                a niektóre z opisanych przez niego przywar śląskich można przypisać także
                ludności napływowej. ale kiedy czytam żałośnie rozpaczliwe hasełka w rodzaju "to
                Wy chodzicie po naszej ziemi", to rozumiem Mazurkiewicza jeszcze lepiej i
                domyślam się, że od dawna się tak dobrze nie bawił czytając te wasze setki
                dowodów na zakompleksienie, małostkowość i chyba wrodzone ograniczenie.
                sam zresztą, też mam ubaw. :)
              • Gość: Nu! Re: Aha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 10:00
                W pewnych okolicznościach powinno się też upubliczniać i takie przeświadczenia,
                jak "Polacy, to brudne,idiotyczne,brzydkie degeneraty i mutanty,smierdzace
                wódka.". Akurat była (czy jest) okazja, żeby wylać żółć albo podzielić się
                fascynacją Śląskiem. Normalnie takich rzeczy się nie pisze oczywiście, z różnych
                powodów (bez względu na prawdziwość tego rodzaju przeświadczeń).

                To jest - powtarzam - cykl artykułów. Zamieszczono tę wypowiedź, i była okazja
                do natychmiastowej reakcji M. Pańczyk. Może popiszą inni jeszcze. Fajna
                inicjatywa, chociaż sądząc po reakcji wielu nie rozumie jej celu.

                Gdyby wypowiedź tego dziennikarza była opublikowana solo, to byłby oczywiście
                skandal i nieporozumienie. Ale to już kolejna, nie wiem czy aby nie nasta taka
                wypowiedź . Trzeba czytać je razem.
                • fesia Re: Aha 07.03.07, 11:01

                  Z pewnościa wypowiedż Mazurkiewicza nie jest sosjologczo-historycza analizą
                  Slaska i Slązaków, bo i nie o to chodziło. Jest obrazem negatywnych skojarzeń
                  , bo to własnie te najbardziej wyrazste negatywy -najsilniej kształtuja obraz ,
                  mimo ,że przeważnie są MNIEJ liczne niz pozytywy.

                  Poza tym z artykułu wynika ,ze dziennikarz jest w przekonaniu ,ze nie
                  pluje...po prostu łże dla podtrzymania stereotypów. Jako przypadkowy czytelnik
                  zupełnie nie rozumiem celu takiego artykułu.




                  • Gość: Nu! Re: Aha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 12:41

                    Nie "łże" ale raczej na siłę coś napisał, może żeby się wyróżnić.

                    Moim zdaniem nie da się "z palca" pisać sesownie o całej populacji, w dodatku
                    tak pokręconej historycznie jak Ślązacy. To będą albo banały albo komunały albo
                    stereotypy. Albo czyjeś uogólnienia oparte o własne, na ogół przecież skromne,
                    doświadcznia.

                    Wyjątkowo dopuszczono do głosu wypowiedzi prywatne a nie typowo dziennikarskie -
                    analityczne i odcedzone. To taki surowy materiał.

                    Nota bene, te artykuły, jak teraz widzę, ukazują się w cyklu "Przystanek Śląsk"
                    - "debaty o Śląsku" robionej przez TVP3 i GW. Wypowiedzi video mozna zobaczyc
                    tutaj: wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,3964032.html


                    > Jako przypadkowy czytelnik
                    > zupełnie nie rozumiem celu takiego artykułu.

                    No właśnie, to jest wada tego rodzaju inicjatyw, że brane wyrywkowo nie mają
                    sensu. Ja czytam GW codziennie i jest to po prostu jeden z kilkunastu
                    subiektywnych głosów o Śląsku i Ślązakach. Własciwie większośc z tych wypowiedzi
                    brane z osobna nie mają sensu, bo na dobrą sprawę co kogo obchodzi co też pan x
                    czy pani y myśli sobie o Ślązakach i regionie. Gazeta zasadniczo nie służy do
                    wyrażania prywatnych opinii.
                    • stasiek17 Re: Aha 07.03.07, 13:47
                      fesia napisała:

                      > Jako przypadkowy czytelnik
                      > zupełnie nie rozumiem celu takiego artykułu.


                      Cel jest banalnie prosty - podniesienie sprzedaży. Gazeta już od dawna nie "jest
                      jedyną słuszną", musiała oddać 3/4 rynku Faktowi i Dziennikowi, więc walczy o
                      czytelników. Publikacja serii kontrowersyjnych artykułów o Śląsku, może
                      spowodować, że część czytelników Dziennika Zachodniego kupi Wyborczą. Być może
                      co 10 przerzuci się na stałe. Kapitalizm.
                      • mieszko966 Re: Aha 07.03.07, 14:01
                        1. Zgadzam się z sss9, że te wszystkie wpisy na forum pokazują, że Ślązacy są
                        przede wszystkim strasznie zakompleksieni. Mają bardzo niskie mniemanie o
                        sobie, więc każde złe słowo wyprowadz ich z równowagi. No i jeszcze te teksty o
                        tym, że tu jest Śląska a nie Polska, też chyba po to, żeby trochę się
                        dowartościować.

                        2. Co do "Gazety Wyborczej" i cyklu "Przystanek Śląsk", to pomysł jest fajny,
                        ale wykonanie takie sobie. Głównie z powodu tej niesmacznej maniery rozumowania
                        Śląsk = Katowice. Włąsciwie słuszniej byłoby to nazwać "Przystanek Katowice",
                        niż "Przystanek Śląsk". Natomiast "Fakt" nie jest dla "GW" żadną konkurencją,
                        bo jego czytelnicy i tak nie zrozumieliby ani słowa z tego, co publikuje "GW".
                        Wszyscy mniej więcej wiemy, jacy debile czytają "Fakt", więc nie należy po tych
                        ludziach zbyt wiele oczekiwać. "Dziennik" z kolei bardzo się stara, ale mimo
                        wszystko ma problem z przełamaniem dominacji "GW". Nie przytoczę konkretnych
                        danych, ale "GW" jest generalnie najbardziej poczytnym dziennikiem (nie licząc
                        brukowego "Faktu") w Polsce.

                        3. Co do pozycji kierowanego przez Mazurkiewicza "Echa", to też bym się o nią
                        nie bał. W Tychach to wciąż bardzo popularny tygodnik z bardzo długą historią
                        (podobnie, jak "Nowiny Gliwickie"). Poza tym, Tychy, podobnie jak Gliwice, to
                        miasto ludności napływowej, więc tam krytykowanie Ślązaków wcale nie musi być
                        jakimś straszliwym zgrzytem.
                        • stasiek17 Re: Aha 07.03.07, 14:44
                          mieszko966 napisał:

                          Natomiast "Fakt" nie jest dla "GW" żadną konkurencją,
                          > bo jego czytelnicy i tak nie zrozumieliby ani słowa z tego, co publikuje "GW".
                          > Wszyscy mniej więcej wiemy, jacy debile czytają "Fakt", więc nie należy po
                          tych ludziach zbyt wiele oczekiwać. "Dziennik" z kolei bardzo się stara, ale
                          mimo wszystko ma problem z przełamaniem dominacji "GW". Nie przytoczę
                          konkretnych danych, ale "GW" jest generalnie najbardziej poczytnym dziennikiem
                          (nie licząc brukowego "Faktu") w Polsce.


                          Otóż Fakt jest konkurencją dla Wyborczej i potrzebował zaledwie paru miesięcy od
                          powstania by wyprzedzić ją w ilości sprzedaży. Dzisiaj sprzedaje 520 tys., a
                          Wyborcza zaledwie 420 tys. Axel Springer kupił sobie także znaczącą ilość
                          udziałów w Polsacie, co Agorze nie udało się mimo afery z Rywinem. W
                          kapitalizmie liczy się sprzedaż i wynik - Springer okazał się skuteczniejszy.
                          Po ok. 200 tys. egz. sprzedają Dziennik i Super Ekspres, a moja ulubiona "Rzepa"
                          130 tys.
                          • mieszko966 Re: Aha 07.03.07, 15:02
                            Gdyby "Fakt" był konkurencją dla "GW", to Springer nie musiałby dodatkowo
                            wydawać "Dziennika". "Fakt" może być jednak konkurencją co najwyżej dla "Super
                            Ekspresu" albo dla "Metra". Rynek prasowy ma kilka różnych poziomów i nie
                            należy ich ze sobą mieszać. Na tej samej zasadzie "Nowiny Gliwickie" nie są
                            konkurencją dla "Polityki", choć oba te czasopisma są tygodnikami.
                            • stasiek17 Re: Aha 07.03.07, 15:34
                              Nowiny są przede wszystkim gazetą regionalną, a Polityka ogólnopolskim
                              tygodnikiem. Natomiast Fakt, Dziennik i Wyborcza są notowane w tym samym
                              rankingu sprzedawalności dzienników robionym przez Związek Kontroli Dystrybucji
                              Prasy. Springer niczego nie musi, po prostu robi to, żeby sprzedawać 2 razy
                              więcej od Wyborczej.
                              • mieszko966 Re: Aha 07.03.07, 16:20
                                Z twojej argumentacji wynika, że Springer wydaje dwie konkurencyjne względem
                                siebie gazety. Jeśli bowiem "Fakt" jest konkurencją dla "GW", to jest również
                                konkurencją dla "Dzienika". Jest to oczywiście możliwe, ale przeczy rachunkowi
                                ekonomicznemu.
                        • Gość: Menschenfresser Re: Aha IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.07, 16:09
                          > jacy debile czytają "Fakt",

                          Widzisz polonusie:

                          Ja osobiscie, jak znajde w tramwaju fakt,
                          to potem bez czytania nim w piecu hajcuje,

                          ale w twojej wypowiedzi zajs widzimy
                          typowo polskie myslenie. :)

                          Bo maluje na czarno-bialo.

                          Miliony porzadnych, ale prostych ludzi
                          czytaja "Fakt". Nie podoba mi sie to,
                          ale nie nazwal bym ich tylko z tego
                          powodu "debilami".
                          • sss9 Re: Aha 07.03.07, 16:17
                            oooo, w niemieckich tramwajach można znaleźć Fakt? a później nim w niemieckim
                            piecu hajcować? i to bez przeczytania... czytanie męczy?
                            faktycznie zasięg tej gazety jest ogromny. podobnie jak tumanizm szlezierstwa.
                            • Gość: Menschenfresser Re: Aha IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.07, 23:48
                              Naprawde nie mozesz sobie wyobrazic,
                              ze mam dwa adresy (O/S. i RheinMain) ?

                              I ze wakacje spedzam na swojej dzialce,
                              notabene obok domu krewnych, w czeskiej
                              czesci Slaska ?

                              I ze zainwestowalem nie tylko w nieruchomosci
                              w Krakowie, ale tez w obu czesciach Görlitz/Zgorzelca ?

                              To tez slaskie realia. :)

                              To tez - fakt.

                              • sss9 Re: Aha 08.03.07, 08:15
                                mogę sobie nawet wyobrazić, że zainwestowałeś już w Kolumnę Zygmunta. nie ty
                                pierwszy. :)
                        • bartoszcze Re: Aha 09.03.07, 10:43
                          mieszko966 napisał:

                          >2. Co do "Gazety Wyborczej" i cyklu "Przystanek Śląsk", to pomysł jest fajny,
                          > ale wykonanie takie sobie. Głównie z powodu tej niesmacznej maniery
                          rozumowania
                          >
                          > Śląsk = Katowice. Włąsciwie słuszniej byłoby to nazwać "Przystanek Katowice",
                          > niż "Przystanek Śląsk".

                          Generalnie całe założenie akcji Przystanek jest takie, że mówi się o głównych
                          miastach, a u nas z uwagi na specyfikę regionu nazwano to Przystanek Śląsk
                          (zresztą poszerzając automatycznie dyskusję). Gdyby była Aglomeracja, to nie
                          byłoby problemu:) bo nie sposób analizować tego w tej chwili inaczej.
                          • mieszko966 Re: Aha 09.03.07, 14:32
                            > Generalnie całe założenie akcji Przystanek jest takie, że mówi się o głównych
                            > miastach, a u nas z uwagi na specyfikę regionu nazwano to Przystanek Śląsk
                            > (zresztą poszerzając automatycznie dyskusję). Gdyby była Aglomeracja, to nie
                            > byłoby problemu:) bo nie sposób analizować tego w tej chwili inaczej.

                            Problem polega na tym, że ta jednorodność Śląska nie jest aż tak daleko
                            posunięta, jak to się redaktorom "GW" wydaje. Mimo wszystko Gliwice mają inne
                            problemy i inne atuty, niż Katowice, Bytom, czy Sosnowiec. Dlatego, jeśli już
                            chcemy patrzeć na sprawę całościowo, to należałoby uruchomić osobny cykl
                            artykułów dla każdego miasta, a nie jeden wspólny, bo całej różnorodności
                            naszego regionu nie da się wrzucić do jednego wora i opisywać zbiorczo. Pisanie
                            przez pryzmat Katowic o całym regionie prowadzi do absurdów. Ktoś może wtedy
                            napisać, że na Śląsku nie ma problemu bezrobocia, bo przecież w Katowicach
                            wynosi ono raptem 5.6%, a i średnia dla województwa jest jedną z najniższych w
                            kraju. Ale co ma na ten temat powiedzieć, na przykład, mieszkaniec
                            Świętochłowic albo Bytomia, gdzie bezrobocie przekracza 20% i niskim nazwać go
                            nie sposób. Trzeba się zdecydować: albo piszemy o Katowicach, albo piszemy o
                            całym Śląsku, bo inaczej wychodzą z tego pisania różne brednie. :/
                            • bartoszcze Re: Aha 09.03.07, 17:24
                              Tu są po prostu pomieszane dwie płaszczyzny: gospodarcza, którą lepiej
                              analizowac na poziomie pojedynczych miast (chociaż szereg problemów jest rzecz
                              jasna wspólnych lub powtarzalnych), i kulturowa, która jest dalece bardziej
                              wspólna (chociaż tu dla odmiany pojawia się nieodłączne rozcięcie na Brynicy,
                              które na pierwszej płaszczyźnie odgrywa mniejsze znaczenie). Co tu kryć, taką
                              mamy specyfikę regionu:)
                              A nie da się - w ramach tej akcji - pisać o każdym mieście z osobna. Trójmiasto
                              zostało potraktowane jak jedno, ale tam różnice są jednak mniejsze.
                              • mieszko966 Re: Aha 09.03.07, 19:21
                                > A nie da się - w ramach tej akcji - pisać o każdym mieście z osobna.
                                > Trójmiasto zostało potraktowane jak jedno, ale tam różnice są jednak mniejsze.

                                Dlatego właśnie napisałem, że należało skupić się tylko na Katowicach, a nie
                                silić się na, niuprawnione zresztą, uogólnienia. Mimo wszystko
                                cykl "Przystanek..." to jest przede wszystkim właśnie cykl gospodarczy, więc
                                stąd te wszystkie problemy.
    • Gość: Menschenfresser Czy marurkiewicz IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.07, 05:19
      juz PRZEPROSIL ?
      • sss9 Re: Czy marurkiewicz 12.03.07, 09:33
        nie podałeś adresu. :D
        • amoremio Re: Czy marurkiewicz 12.03.07, 13:08
          Jak mu do Slazaków za daleko(sic),
          to niech przeprosi w GW albo
          nawet w swoim szajsblacie.
          • mieszko966 Re: Czy marurkiewicz 12.03.07, 18:50
            Biedne, urażone Ślązoczki. Będą teraz płakać, bo ten zły pan brzydko na nich
            napisał w gazecie. Co za komedia!! ;)
            • wilhelm4 Re: Czy marurkiewicz 12.03.07, 22:16
              "slazaczki"

              To jak ty sie sam okreslasz ?
              Kim ty sie czujesz - tu na Slasku ?
              • mieszko966 Re: Czy marurkiewicz 13.03.07, 00:18
                Jestem gliwiczaninem (tutaj się urodziłem i tutaj jestem "u siebie"), Polakiem,
                Europejczykiem. Ślązakiem - nie!! Zachowuję daleko idącą autonomię od
                otaczającej mnie śląskości.
                • Gość: Menschenfresser Re: Czy marurkiewicz IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.07, 00:23
                  No tos obcy jes, niy pyskuj.
    • semperfrei Slask nie lubi mazurkiewicza 16.03.07, 03:58
      gynau!
    • wilhelm4 Re: Nie lubi Śląska 17.03.07, 06:57
      won za brynica !
    • amoremio Re: Nie lubi Śląska 17.03.07, 19:09
      Paszlí!
    • amoremio Re: Nie lubi Śląska 17.03.07, 19:11
      > wkurza mnie przede wszystkim mentalność Ślązaków

      Mazurkiewicz - omijej slonskie ulice,
      bo mozesz na mje trefic......
    • fyrlok Re: Nie lubi Śląska 19.03.07, 19:30
      "Lwowskie Echo Slaska" :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka