Re: Przyzwoitość

06.03.08, 16:04
o tak, to śledztwo, o którym już nie przeczytacie, obnażyło z nieznoszącą
sprzeciwu stanowczością obrzydliwość pewnej zbrodni. zostało tu udowodnione
ponad wszelką wątpliwość, bez cienia wahania, że to radny był tym zbrodniarzem
ukrywającym się pod niezalogowanym nickiem. nie był to nikt inny, nie mógł
być. nie, nie i nie! i czyn ten jest krańcowo nieprzyzwoity, urągający
szczerej postawie pozostałych forowiczów, zwłaszcza tych, którzy się z radnym
nie zgadzają w żadnej sprawie (pozostali się nie liczą), których samo
istnienie radnego doprowadza do ku..cy serca i którym nigdy, powtarzam -
nigdy przez myśl nie przeleciało aby na tym forum używać więcej niż jednego
nicka, bowiem chociaż są wyjątkowo zaciekli, to także wyjątkowo honorowi
oponenci zupełnie nieistotnej i bez jakiegokolwiek znaczenia działalności
"radnego-kamerki" jak go
żartobliwie, w chwilach z trudem skrywanej sympatii nazywają.
zapyta ktoś: no dobrze, ale jak można być jednocześnie żarliwym, maniakalnym
wręcz krytykiem czyjejś działalności i jednocześnie żywić do niego sympatię?
odpowiedź jest prosta: owszem, to swego rodzaju paradoks, ale znany nam
przecież ze świata polityki, gdzie zwalczający się przed kamerami politycy,
prywatnie często lubią się i cenią. ale jest jeszcze coś i to może jest nawet
bardziej istotne: bez radnego i jego tak nieważnej wg nich aktywności, nie
byłoby na
forum również ich samych. no bo tak szczerze - co innego niż sprawy dotyczące
radnego ich autorstwa przeczytaliście?

tak czy owak - radny (z całą pewnością to był on) dopuścił się czegoś
straszniejszego od zbrodni masowego mordu i za to powinno się go co najmniej
ukamienować brukową kostką (chwilowo i niesłusznie odebraną szlachetnemu
komendantowi), ale najlepiej będzie skazać go na publiczną chłostę na Rynku,
gdzie pozostali radni ustawią pręgierz z brązu, a karę wykonają znani ze swej
uczciwości na FG zawsze piszący z otwartymi przyłbicami i pod pełnymi
nazwiskami pierwsi obywatele miasta (zwani przeze mnie z trudno skrywaną
sympatią podnóżkami magistrackimi).

ewentualnie zgodzę się na ofiarę całopalną z psa radnego na stosie, który
można ustawić na Pl. Krakowskim. podpalać będą ci sami w.w. pierwsi uczciwi,
bez skazy.


:D
    • Gość: remik Re: Przyzwoitość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 17:34
      SS -mysle,ze brak ci podstawowych zasad przyzwoitosci.I co ciekawe ciebie nie
      wytna,chociaz bredzisz a nie piszesz.Zgadzam sie z Gliwiczaninem,ze admini
      wycinaja posty wedlug wlasnego albo czyjegos widzimisie.Jako przyklad podam
      post-zapytanie-czy wydzial architektury naszej politechniki wsplpracuje z
      UM.Wycieto go zadnotacja wiadomo jaka.Dlatego skandalem i "chamstwem"/to w UM
      bardzo modne slowo/jest to co wlanie ty piszesz.
      • sss9 Re: Przyzwoitość 06.03.08, 19:21
        w temacie przyzwoitości zdyskwalifikowałeś się już po pierwszych dwóch literach
        postu. gratulacje, to chyba rekord. :)
    • Gość: kuba Re: Przyzwoitość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 17:47
      sss9 napisał:
      ...

      Brawo!
      Doskonale :-)
    • fesia Re: Przyzwoitość 06.03.08, 18:10
      ss9 napisał:

      > o tak, to śledztwo, o którym już nie przeczytacie, obnażyło z nieznoszącą
      > sprzeciwu stanowczością obrzydliwość pewnej zbrodni.

      Nie udało mi sie przeczytać, ale rozumiem ,że przyzwoitość czy jej brak, z tego
      co piszesz , to w zadnym stopniu kwestia przypadku. Trzeba posiadac licencje
      na przyzwoitość przyznana przez drewniana kukłę( dłuuugi nos i osle uszy) ;)
      A czym jest w takim razie jazgot kundli i aktywność mend,
      które "jedyniesłusznymi" magistrackimi sposobami
      starają się osmieszyc radnego Berezowskiego i wywindować swoje marionetki.

      • Gość: mcG symp. sGdG Re: Przyzwoitość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 21:37
        fesia tylko ponad stołem stara się widzieć (dłuuugi nos i osle uszy), ale jest jeszcze coś, co z reguły kryje stół, to krzywe nogi pinokia, efekt ułańskiej jazdy:))

        A tak na poważnie, to skrzętne i czytelne pokazywanie na forum radnego, wszystkiego co się dzieje na szczytach lokalnej władzy w Gliwicach, najbardziej rozsierdziło nietykalnego i bezkonkurencyjnego dotąd ZF.
        Cała reszta to tylko "odpryski" tego zjawiska.
      • sss9 Re: Przyzwoitość 07.03.08, 19:48
        wiesz, jak czasem tu czytam czego chwytają się te żałosne pokraki i z czego
        próbują zrobić "Sprawę", żeby tylko poszarpać nogawkę, żeby tylko obsikać
        wycieraczkę... i to wyłącznie z tego powodu, że jeden facet w RM nie jest wierny
        i bierny.
        normalnie wstyd mi za nich.
        • faar Re: Przyzwoitość 07.03.08, 22:28
          sss9 napisał:

          > wiesz, jak czasem tu czytam czego chwytają się te żałosne pokraki
          > i z czego próbują zrobić "Sprawę", żeby tylko poszarpać nogawkę,
          > żeby tylko obsikać wycieraczkę... i to wyłącznie z tego powodu,
          > że jeden facet w RM nie jest wierny i bierny.

          Przez chwilę AUTENTYCZNIE sądziłem, że napisałeś o bereklonach. Po tekście o
          wiernym i biernym w negatywie jednak stwierdziłem, że pewnie chodzi o MB, więc
          raczej bereklony odpadają :)

          Jak czasami zejdziesz z piedestału jedynego mądrego na tym forum to zobacz jaka
          tu jest nagonka na ZF i pomyśl, że jakbym chciał rozgrzać do czerwoności
          berekloństwo to napisałbym:
          wiesz, jak czasem tu czytam czego chwytają się te żałosne pokraki i z czego
          próbują zrobić "Sprawę", żeby tylko poszarpać nogawkę ZF, żeby tylko obsikać
          wycieraczkę... i to wyłącznie z tego powodu, że jeden facet w RM tak wiele lat
          jest prezydentem.

          Dodam jedynie od siebie co już pisałem a co czasami niech sobie przemyślą
          krytycy ZF - na to forum trafiłem jako przeciwnik ZF (nie może jakoś strasznie
          przeciwny, ale jednak nie lubiłem gościa). Po tym co tu zacząłem czytać nabrałem
          do gościa sympatii, bo sympatia jest zazwyczaj po stronie kopanego.

          Tak na koniec do Ciebie osesku - coś miałeś się wynosić razem z całą ekipą
          bliżej niesprecyzowaną :))) jak berekloństwo nie przestanie podnosić jedynie
          słusznego tematu TIRów. Przeszło Ci po świętach?

          3m się ważniaku :)
          faar
          • sss9 Re: Przyzwoitość 07.03.08, 23:50
            widzisz, ale ciągle nie rozumiesz tego, że ja nie mam misji ciągłego pouczania
            innych forowiczów czym i jak powinni się rozgrzewać na forum. (aluzja). :)
            w przeciwieństwie do różnego autoramentu głupków rozumiem wściekłość i
            bezradność tych, którym w tym mieście przeszkadzają różne rzeczy, które w
            normalnym mieście byłyby już dawno rozwiązane, zwłaszcza, że od lat nie ma tu
            rotacji władzy, którą to rotacją zwykło się tłumaczyć urzędniczą nieporadność
            czy zwykłą arogancję, ślepotę i głuchotę na ważne dla mieszkańców sprawy i
            odsuwanie rozwiązania tych problemów na czas kiedy ta nowa władza zapozna się,
            rozejrzy, przeanalizuje i okrzepnie.
            z tego też powodu nie będę każdego dnia napierniczał się ze wszystkimi, którym
            normalnie żyć nie dają TIR-y, którym przeszkadza wszechobecny syf czy cokolwiek
            innego co dotyczy ich warunków życia bezpośrednio. nie dziwi mnie wkurw na
            postępującą nędzę w myśleniu o powinnościach włodarza miasta. swoje zdanie na
            temat ich płodności wyrażałem już parę razy i nie czuję potrzeby codziennych
            powtórek. niech się tym trudnią ci, których świadomość o tym jak Gliwice są
            postrzegane na zewnątrz jest odwrotnie proporcjonalna do ilości idiotycznych
            postów, kwalifikujących się jako trolling, a mających na celu jedynie uznanie
            czarnego za białe, a których autorów ty postrzegasz jako godnych szacunku. :)

            co do sikania na prezydencką wycieraczkę, to wybacz, ale ten gość sam ją
            podkłada i zaprasza na siku. to wyłącznie jego i podległych mu urzędników
            aroganckie traktowanie obywateli miasta powoduje, że sprzeciw i pogarda wobec
            tej ekipy rośnie. tu mamy wątek dotyczący pewnego absurdalnego śledztwa forowego
            i niezwykłej infantylności zarzutów wobec jednego z radnych, który na tym forum
            stał się obiektem dziecinnych ataków za to, że pisma pisze, za to, że jest. nie
            masz na ten temat nic do powiedzenia - typowe. tyle czasu, prądu i własnej
            energii poświęcać "bezradnemu" radnemu, dodatkowo zbierać za to po pysku od
            innych forowiczów, wracać kolejnego dnia i ponownie zbierać łomot, albo
            znajdować własne posty oznaczone ingerencją administracji portalu... i
            kompletnie nic na tym nie zyskiwać? głupie, nieprawdaż? :)
            nikt się nie zastanawia nad tym dlaczego jedyną możliwością działania radnego
            jest nękanie pismami urzędniczego betonu, niektórych to śmieszy i ubaw mają po
            pachwiny, że się ktoś społecznie kopie ze stadem koni. chociaż właściwe byłoby
            napisać: baranów.
            a przecież nic w tym zabawnego, że tak naprawdę radni o ile nie mają duperelnych
            problemów rozwiązywalnych przez właściwego i kompetentnego urzędnika bez ich
            udziału, nie mają realnej możliwości realizowania tego dla czego zostali przez
            swoich wyborców wybrani.

            nie było cię trochę, pewnie z powodu postu. skończył się już? zaczynasz trucie
            od nowa?
            no to w kwestii twojej wiarygodności:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=67588257&wv.x=2&a=68103733
            zwłaszcza ten kawałek jest pyszny:
            "(ja) > próbuję także pokazać ci, że twoja postawa na forum
            > uległa zadziwiającej deformacji - z początkowo
            > trzeźwego i starającego się zachować obiektywizm
            (ty) Daj spokój ;-) Może ktoś w to wierzy, ale nie ja :)"
            reszta też jest zabawna. :)

            zauważyłem, że to ty się wyniosłeś i to w momencie, w którym tiromania osłabła,
            dzięki czemu ja nie musiałem emigrować. to chyba tłumaczy najlepiej komu z nas
            intensywność tego tematu świetnie pasuje.
            • faar o opozycji w Gliwicach 08.03.08, 00:45
              Trochę naskrobałeś :)

              sss9 napisał:
              > widzisz, ale ciągle nie rozumiesz tego, że ja nie mam misji
              > ciągłego pouczania innych forowiczów czym i jak powinni się
              > rozgrzewać na forum. (aluzja). :)
              Nie chcę Cię prowokować do rozwijania wątku i niepotrzebnej pyskówki. Po prostu zastanów się czasami, czy Ty widzisz wszystko dobrze. Nie musisz odpowiadać. Po prostu nad tym się zastanów. Może inaczej zaczniesz mnie odbierać.

              > w przeciwieństwie do różnego autoramentu głupków
              To jest jedna z Twoich cech, której u Ciebie nie toleruję. Nie masz szacunku dla ludzi. W szczególności dla tych którzy myślą inaczej.
              Możesz mi zarzucić to samo w stosunku do bereklońswa - wierz mi - mam powody.

              > rozumiem wściekłość i bezradność tych, którym w tym mieście
              > przeszkadzają różne rzeczy, które w normalnym mieście byłyby
              > już dawno rozwiązane, zwłaszcza, że od lat nie ma tu
              > rotacji władzy, którą to rotacją zwykło się tłumaczyć
              > urzędniczą nieporadność
              Wiesz - ja rozumiem bardzo dobrze wściekłość i bezradność. Być może lepiej niż ci, którzy tutaj sieją apokaliptyczne wizje.
              Postępowanie ludzi umownie nazywanych bereklonami przeszkadza bardziej niż ignorancja władzy, bo robi się wielki szum koło rzeczy zarówno istotnych jak i nieistotnych.
              Jeśli chcesz zacznę temat DTŚ krytycznie - zobaczysz, że nie będzie nam dane podyskutować. Jestem w stanie postawić bardzo poważne zarzuty i to nie z punktu widzenia drogowego, geodezyjnego, czy jeszcze jakiegoś tam fachowego - ludzkiego. Obawiam się, że dyskusja zostanie sprowadzona do katastrofy w rodzaju zderzenia czołowego dwóch TIRów, naturalnie pod wiaduktem na Zwycięstwa, na który - żeby było bardziej dramatycznie - spada jeszcze śmigłowiec zrywając trakcję elektryczną co powoduje dodatkowe ofiary :-(
              Tak na tym forum wygląda rozmowa o problemach Gliwic. Nie daj Boże - tylko nie na temat.
              Zastanawiałem się nad przeniesieniem na forum Informatora Rynkowego, ale to za słabe miejsce, aby móc podyskutować. FG ma potencjał - niestety niewykorzystany.

              Oglądałem dzisiaj na TV Gliwice kilka filmików. Jeden dość ciekawy o AP - ostatnie pół minuty najważniejsze. Są pewne rzeczy w Gliwicach, które mają charakter nieodwracalny, jak wycinka drzew. KL-2 ma spore wątpliwości, czy jest to robione fachowo i podaje konkretne argumenty. Próbowałem nie raz do tego nawiązać - bezskutecznie. Przecież łatwiej pisać o rzeźniku ZF i jedynym sprawiedliwym MB - personifikacja zła - to się świetnie sprawdza w świecie bajek dla dzieci - widać, że nieźle daje sobie radę również na FG.

              Może jeszcze z innej strony - widziałeś zapewne relację z sesji RM z 14 lutego bodajże - to był blamaż opozycji. Oglądałem to i przyznam, że miałem to poczucie bezsilności, gdy facet dukał nie za bardzo chyba wiedząc co i jak. W pewnym momencie zamotał się w daty, które przecież sam sobie tam umieścił. Jeśli to był najbardziej błystkotliwy wśród mieszkańców tranzytu i najlepszy mówca gliwickiej opozycji to ja mogę obstawiać już teraz, że ZF zostanie wybrany na następną kadencję, a MB nie dostanie się już więcej do RM Gliwice.

              Wracajmy do sesji RM - czy AP nie mógł powiedzieć - nawet to co było na tej kartce (bezmyślna zbieranina danych kompletnie niespójnych)? Patrząc na wywiad z AP z okazji odebrania nagrody - zwłaszcza te ostatnie 30 sekund czuło się, że ten człowiek wie co robi i wie, co chce zrobić. Niejednokrotnie załamywał mnie on na FG, ale podczas tego wywiadu dla TV Gliwice - czapki z głów. Andrzej przez te 3 minuty więcej przekonał mnie do tego, że w Gliwicach nie jest tak idealnie jak czasami się wydaje z danych statystycznych, niż całe setki postów wylewanych na tym forum przez bereklony, a którym przyklaskujesz Ty, stasiek, fesia. Po kiego ... się zapytuję?

              > co do sikania na prezydencką wycieraczkę,
              > to wybacz, ale ten gość sam ją podkłada
              > i zaprasza na siku.
              Jeśli tak bardzo chcesz konfrotacji to MB wręcz o to błaga w nagraniu sesji z 14 lutego (to, że pani Tiry nie przeszkadzają jest karygodne)

              > tu mamy wątek dotyczący pewnego absurdalnego śledztwa forowego
              > i niezwykłej infantylności zarzutów wobec jednego z radnych,
              > który na tym forum stał się obiektem dziecinnych ataków za to,
              > że pisma pisze, za to, że jest.
              konstytucji.silesianet.pl - proszę - przypomnij sobie tę domenę i nie opowiadaj bajek. Berezowski obrywa nie za to, że jest. Dobrze o tym wiesz. Obrywa za 'wsparcie' które mniej lub bardziej świadomie sobie dobiera.

              > nie masz na ten temat nic do powiedzenia - typowe.
              Nie mam - nie interesuje mnie ta sprawa. Dla mnie to jak walenie się dzieci w piaskownicy łopatkami. Ja patrzę z szerszej perspektywy. Mnie interesuje w tym temacie przyszłość Gliwic. To miasto to nie tylko linia podziału ZF i MB. W zasadzie to mam nadzieję, że ta linia podziału nie przebiega w tym punkcie - OBY NIE !!!

              > znajdować własne posty oznaczone ingerencją administracji
              > portalu... i kompletnie nic na tym nie zyskiwać?
              > głupie, nieprawdaż? :)
              Głupie są sugestie, że administracja się uwzięła na MB. Od czasu do czasu trolluje to dostaje kasowanie posta. Z tego co pamiętam to jeszcze nigdy nie dostał bana. Wyjątkiem była marta, czyli prawe ramię MB :-(
              Może patrzę zbyt optymistycznie na świat, ale ja jeszcze nie miałem wyciętego żadnego posta. Z ciekawości patrzę czasami co poleci do kosza i w sporej części jak coś podczas czytania widzę, że powinno lecieć do kosza to w końcu leci. Nie znam wszystkich postów, które zostały wykasowane, ale uważam, że przykładowo wszystkie posty wilczura czy pr51, które widziałem przed wykasowaniem zasługiwały mimo wszystko na wycięcie. Jak wiesz argumentacja i sposób patrzenia na świat wilczura czy pr51 jest zbieżny z moim, więc skoro ja uważam, że słusznie zostali pocięci to znaczy, że chyba z naszą administracją nie jest aż tak źle.
              Co do tego, że ja jeszcze nie zostałem wycięty .. to przemyśl to czasami jak zaczniesz mi zarzucać trollowanie :)

              > nie było cię trochę, pewnie z powodu postu.
              Pewnie nie, ale Ty masz uczulenie na katolików to co Ci będę tłumaczył. W kontekście biednego MB, który walczy ze złym ZF, to niedługo KK będzie obchodził jak co roku pamiątkę śmierci (i potem zmartwychwstania) jednego Człowieka, który przyszedł na ziemię, aby ludziom takim jak Ty i ja dać zbawienie, nikomu nic złego nie robił, nie pisał petycji i nie przeszkadzały mu TIRy. Raz się zdenerwował, jak mu hipermarket w synagodze zaczęli zrobić. Poza tym uczył ludzi miłości względem siebie, zachęcał do tolerancji, poszanowania innych, wybaczania, życzliwości, nawracania się - za to mniej więcej został skazany na śmierć. Opuścili go wszyscy. Pod krzyżem była w zasadzie tylko Jego matka i jedyny z apostołów - Jan.
              To ciekawa historia - nie tylko dla chrześcijan - zachęcam do przeczytania przynajmniej wątku od Palestyny do Ukrzyżowania.

              pozdrawiam mimo to :)
              faar
              • sss9 Re: o jezuuuu! 08.03.08, 02:50
                faar napisał:

                > To jest jedna z Twoich cech, której u Ciebie nie toleruję. Nie masz szacunku
                dla ludzi. W szczególności dla tych którzy myślą inaczej.

                no jasne, jeśli np. ktoś wielokrotnie powtarza, że kiedy ciężki transport
                przestanie śmigać przez centrum miasta, to centrum stanie się pustynią, albo
                kłamie, że planowanej niegdyś obwodnicy nie ma z powodu protestu części
                mieszkańców - ty masz go za godnego szacunku "myślącego inaczej". to zupełnie
                jak w niedawnej reklamie gdzie smutny pan mówił, że klientów wybierających
                telefon za kilkaset złotych zamiast za 1 zł... także szanuje.

                dalej już tradycyjnie "zakadzasz" temat. mnie jakoś specjalnie nie zajmują i nie
                angażują samoodnawiające się tematy tego forum. nie komentuję spraw
                "rzeźnickich, zabójczych i zbrodniczych". nie podniecam się i nie prowadzę
                jałowych tyrad w wątkach rzekomego radnego, o radnym, przez radnego, bo nie
                widzę tu jego nicka, a na szpiegowanie i paranoje śledcze nie mam czasu i
                zwyczajnie nie miałbym nic na przeciwko, żeby sobie pisał pod innym nickiem -
                zasady nie zabraniają tego ani jemu, ani jego krytykom, ale tylko oni robią mu z
                tego zarzut. kpina, co? :) kompletnie wisi mi kalafiorem czy radny pretenduje
                czy nie do miana oratora roku, bo to czy w ogóle potrafi mówić nie ma związku z
                tym co robi w imieniu sporej części mieszkańców. jeśli ten radny duka, to szkoda
                (może z tej przyczyny tyle papieru zużywa?), ale ci z giętkimi językami wolą je
                trzymać między pośladkami i to się nadaje do nieustannego komentowania.
                nie wiem z jakiego powodu cały czas ustawiasz radnego w jakimś debilnym
                konkursie na "najfajowszego gostka w magistracie" skoro działalność obu, to nie
                rywalizacja o nastoletnie panienki pod garderobą gwiazdy. no, ale jeśli
                prezydent jest wybierany w kategorii "mój wymarzony arogant", to już wiem skąd
                tylu idiotów na tym forum, którzy z braku argumentów za prezydentem skupili się
                na wielomiesięcznym atakowaniu faceta, który wg nich nic nie znaczy. absurd, ale
                nie dla nich. :)
                nie raz już pisałem tobie i reszcie "zatroskanych" i "tirami nękanych": jeśli
                uważacie temat, styl i autora za trolla - nie odpisujcie, ignorujcie. ta zasada
                powinna być ci dobrze znana. nie mam pojęcia jak przekonująco uzasadnisz własne
                i kolegów omijanie tej reguły. są dziesiątki wątków, w których nie zobaczyłeś
                Fesi, Staśka czy mnie, ale brałeś udział wraz z trollami czort wie w jakim innym
                celu niż podbijanie.
                piszesz o jakimś adresie internetowym, jakbym miał coś szczególnego o nim
                wiedzieć, dając po raz kolejny dowód, że to ciebie bardziej interesuje kto,
                zamiast co pisze, a mnie zarzucasz jakieś bajanie. po chwili stwierdzasz, że na
                temat wątku, to ty się nie wypowiesz, bo cię nie interesuje. :) słuchaj, jeśli
                masz aż takie problemy ze spójnością toku rozumowania, to może staraj się
                zmienić porę nadawania, bo późny wieczór ci nie sprzyja. null mnie interesuje
                kto, kiedy i czy to ten sam co gdzie indziej, o jakiej porze i czy nie za późno,
                bo późno, to tylko zboczeńcy, itp. i się w waszą szpiegowską paranoję nie
                wciągnę. głęboko mam, czy to radny pisze czy któryś z podnóżków dorabia mu gębę,
                bo dla mnie to jest nie do sprawdzenia (chyba, że zacznę studiować wpisy na
                forum i prowadzić notatki, ale... jeszcze mi daleko do skretynienia, które
                dosięgło już przynajmniej jednego kibola) i jedyne co napawa mnie obrzydzeniem,
                to fakt, że ty publicznie sobie roisz, że radny tutaj obrywa za wsparcie,
                którego rzekomo sam sobie udziela, kiedy masz taką samą łatwość, by tu na forum
                opisać jak i z jakich IP nadaje ten sam nieprzychylny mu troll. przez ciebie -
                Katona FG nie niepokojony.

                ale majstersztykiem, erupcją wulkanu, supernową niezrozumienia co się
                przeczytało i komentuje jest twoje zdanie o tym, że to tak liczne posty radnego
                są przez administrację kasowane, kiedy z mojego tekstu jaśniej niż tysiąc słońc
                wynika, że pisałem o tutejszych trollach atakujących przy każdej okazji autorów
                postów nieprzychylnych magistratowi nigdzie nie dałem choćby cienia sugestii, że
                uważam ADM portalu za zawzięty na radnego. no, ale ja nie mam wiedzy, który z
                nielogowanych należy do kogo i późna pora nie wpływa destrukcyjnie na moje
                kojarzenie czytanego tekstu. bo też mnie to jakoś ciągle nie interesuje kto komu
                lepiej sprawdził adres i nazwisko.
                zabawne, że w linku, który ci załączyłem jest twoja opinia o mnie jako trollu w
                opozycji do szlachetnego wilczura, a dziś zgadzasz się z decyzjami o kasowaniu.
                aż się odechciewa śmiać.
                • faar o matko 08.03.08, 22:19
                  sss9 napisał:

                  > no jasne, jeśli np. ktoś wielokrotnie powtarza, że kiedy
                  > ciężki transport przestanie śmigać przez centrum miasta,
                  > to centrum stanie się pustynią
                  Znajdź mi coś takiego, a przyznam Ci rację. Moim zdaniem przekręciłeś na maxa sens tego, co próbują powiedzieć ci na tym forum, którzy mają odwagę sprzeciwić się jedynie słusznemu radnemu i powiedzieć, że król jest nagi (każdy z nas widzi to inaczej).
                  Nie wiedziałem jeszcze ani jednego wpisu, z którego można byłoby wywnioskować, że brak TIRów na Wyszyńskiego to będzie zagłada dla miasta (jakkolwiek rozumiana). To byłoby błogosławieństwo dla Gliwic.

                  > albo kłamie, że planowanej niegdyś obwodnicy nie ma z powodu
                  > protestu części mieszkańców - ty masz go za godnego szacunku
                  Czyżbyś miał tak krótką pamięć, iż nie pamiętasz wydarzeń z przed kilku lat? Sprowadziłeś się do Gliwic po otwarciu gliwickiego A4?
                  Nie pamiętasz już przykładowo, jak Unia nie dała kasy na obwodnicę, bo taką rolę miała spełniać A4? Nie pamiętasz pism słanych przez magistrat m.in. do W-wy tłumaczący tym tłukom, że A4 a obwodnica to 2 różne drogi?
                  Skąd Ty się urwałeś chłopie? Często nasuwa mi się takie pytanie jak czytam coś napisał.

                  > nie komentuję spraw "rzeźnickich, zabójczych i zbrodniczych".
                  Pomyśl chwilę zanim napiszesz. Angażowałeś się w mnóstwo jałowych sporem, którego jedynym celem było ponarzekanie sobie jak to jest w Gliwicach źle i do d...
                  Tak, że historie o tym, że Ciebie to nie kręci to weź zostaw dla stasia, który takie bajeczki łyka jak młody pelikan a mnie postaraj się przynajmniej traktować poważniej :)

                  > zwyczajnie nie miałbym nic na przeciwko, żeby sobie pisał
                  > pod innym nickiem - zasady nie zabraniają tego ani jemu,
                  > ani jego krytykom, ale tylko oni robią mu z tego zarzut.
                  No ciekawe.... nawet bardzo. Ja miałem doczepioną gębę połowy magistratu, byłem już MF z IR, w zasadzie nie zarzucono mi tylko, że jestem MB :)
                  ZF jestem w co którymś tam poście. Żeby było śmieszniej - ponoć występuję pod kilkoma nickami na tym forum. Żeby było żałośniej - nie tylko klony takie rzeczy piszą - Ty i stasiu również.
                  No to żeby było żałośniej Ty teraz starasz się wmówić, że problem jest tylko po stronie opozycyjnej do MB. Może jakbym Cię nie znał uznałbym to za przedni dowcip....

                  > nie wiem z jakiego powodu cały czas ustawiasz radnego
                  > w jakimś debilnym konkursie na "najfajowszego gostka
                  > w magistracie"
                  Nie ja ustawiam. Nie ja to zacząłem. Ja tylko się temu bardzo krytycznie przyglądam, bo polaryzacja poglądów (z natury zła) idzie nie po tej linii, po której w ostateczności mogłaby. A na tym stracą wszyscy.

                  > nie raz już pisałem tobie i reszcie "zatroskanych"
                  > i "tirami nękanych": jeśli uważacie temat, styl i autora
                  > za trolla - nie odpisujcie, ignorujcie. ta zasada
                  > powinna być ci dobrze znana.
                  Sam nie wierzysz w to co piszesz, a mnie chcesz do tego przekonać. Ignorowanie trolla ma sens w wątku o tym, co za bestia zarządza tym miastem i że tiry zaatakowały Gliwice.
                  Troll był łatwą do zdefiniowania osobą. Dzisiaj jest to dużo trudniejsze. Pamiętam jak to wyglądało z 10 lat temu - na forach dyskusyjnych (to wtedy się nazywało listami dyskusyjnymi):
                  1 nick = 1 człowiek
                  Nie musieliśmy się znać, ale to w niczym nie przeszkadzało. Trollem nazywaliśmy osobę, która rejestrowała się tylko po to, aby nam uprzykrzać życie. Jakoś nikomu nie przyszło do głowy nazywać tak osoby, która ma inne poglądy. Cóż - piękne czasy, które się nie wrócą, co nie znaczy, że nie można do tego dążyć. Wyzywać przeciwników od trolli - to pierwsza rzecz, której należy się oduczyć. Dasz radę?

                  > nie mam pojęcia jak przekonująco uzasadnisz własne [...]
                  > omijanie tej reguły.
                  Nie mam co uzasadniać. Tak sądzę.

                  > są dziesiątki wątków, w których nie zobaczyłeś Fesi,
                  > Staśka czy mnie, ale brałeś udział wraz z trollami
                  > czort wie w jakim innym celu niż podbijanie.
                  Przykro (naprawdę) mi to napisać, ale był taki okres, kiedy nie widziałem specjalnej różnicy pomiędzy bereklonami, a Wami. Tobie przeszło koło wigilii, staśkowi się nasiliło. Święta to czas cudów ;-)

                  > po chwili stwierdzasz, że na temat wątku, to ty się
                  > nie wypowiesz, bo cię nie interesuje. :)
                  I nie wypowiadałem się. Odbiegłeś od tematu, a to mnie akurat zainteresowało więc się wypowiedziałem. Nie zacząłem jakiegoś nowego tematu.

                  > i się w waszą szpiegowską paranoję nie wciągnę.
                  Czytaj zanim wyślesz. Potem się dziwisz, że jesteś oseskiem :-/

                  > i jedyne co napawa mnie obrzydzeniem, to fakt, że ty
                  > publicznie sobie roisz, że radny tutaj obrywa za wsparcie,
                  > którego rzekomo sam sobie udziela, kiedy masz taką samą
                  > łatwość, by tu na forum opisać jak i z jakich IP nadaje
                  > ten sam nieprzychylny mu troll. przez ciebie -
                  > Katona FG nie niepokojony.
                  Nie roję sobie.
                  Nie IP a domeny
                  Ja m.in. z tego powodu dałem sobie spokój z pisaniem na FG, że zaczęły się jazdy z proxy serwerami. Najwidoczniej Tobie to nie przeszkadzało i nie myśl, że oceniam to źle - NIE - tylko nie wciskaj mi, że Tobie to nie przeszkadza, że ludzie się klonują. Póki robili to tylko neostradowcy czy pirxnetowcy to pół biedy - pewne elementy wskazywały, że to pisze jednak i ta sama osoba, lub grupa osób działających tutaj tylko po to, aby zrobić wrażenie liczniejszej niż byli.

                  > ale majstersztykiem, erupcją wulkanu, supernową niezrozumienia
                  > co się przeczytało i komentuje jest twoje zdanie o tym, że to
                  > tak liczne posty radnego są przez administrację kasowane
                  Tak napisałeś o tym łomocie, że tak Cię zrozumiałem. Co się rzucasz. Nie stosujesz interpunkcji, robisz jakieś dziwne skróty myślowe, raz piszesz, że obrywa MB, potem piszesz o kimś kto obrywa łomot i widzi swoje posty naznaczone przez administrację.
                  Przyznaję jednak - źle zrozumiałem.

                  > zabawne, że w linku, który ci załączyłem jest twoja opinia
                  > o mnie jako trollu w opozycji do szlachetnego wilczura
                  Naciągasz fakty. Aby znaleźć moją krytyczną opinię na Twój temat musiałeś sięgać aż do sierpnia zeszłego roku ? :)
                  Napisałem:
                  "Trollem w pewnym momencie byłeś Ty. Teraz trochę Ci przeszło, ale
                  nadal ciężko z Tobą pogadać na temat (nota bene to o czym gadamy to 90% OT)"
                  Nadal uważam, że wilczur bije Cię na łeb na szyję. Nie lubię marud i nigdy tego nie kryłem. Cenię sobie działanie, racjonalne podejście do świata i słowo, którego nie znosisz a na widok którego krew Cię zalewa: pozytywizm :)

                  > a dziś zgadzasz się z decyzjami o kasowaniu.
                  > aż się odechciewa śmiać.
                  No to się nie śmiej tylko zacznij czytać ze zrozumieniem. Ja sobie cenię mieszka, i wilczura, co nie oznacza, że krytykuję decyzję administracji o wykasowaniu pewnych postów, które sam jako moderator bym wyciął. Jak miałbym podchodzić do Ciebie po ilości wyciętych postów to już bym się do Ciebie nie odzywał ;-)
                  • sss9 Re: otóż synu... 09.03.08, 13:43
                    faar napisał:

                    > Znajdź mi coś takiego, a przyznam Ci rację. Moim zdaniem przekręciłeś na maxa s
                    > ens tego, co próbują powiedzieć ci na tym forum, którzy mają odwagę sprzeciwić
                    > się jedynie słusznemu radnemu i powiedzieć, że król jest nagi (każdy z nas widz
                    > i to inaczej).

                    z powyższego wynika, że ty nie czytasz postów swoich kolegów. sorry, ale ja nie
                    będę za ciebie odrabiać lekcji. często piszesz, że śledzisz rozmowy na FG nie
                    uczestnicząc w nich. chyba kłamałeś.


                    > Nie wiedziałem jeszcze ani jednego wpisu, z którego można byłoby wywnioskować,
                    > że brak TIRów na Wyszyńskiego to będzie zagłada dla miasta (jakkolwiek rozumian
                    > a).

                    jeśli post brzmiący: "antytirowcy chcieliby z centrum zrobić pustynię" rozumiesz
                    inaczej niż jako akceptację obecnej sytuacji, to albo sam jesteś autorem tego
                    typu postów, albo to inny autor ma niezwykle podobne do twoich problemy z
                    czytelnym wyrażaniem opinii.

                    > Czyżbyś miał tak krótką pamięć, iż nie pamiętasz wydarzeń z przed kilku lat? Sp
                    > rowadziłeś się do Gliwic po otwarciu gliwickiego A4?
                    > Nie pamiętasz już przykładowo, jak Unia nie dała kasy na obwodnicę, bo taką rol
                    > ę miała spełniać A4? Nie pamiętasz pism słanych przez magistrat m.in. do W-wy t
                    > łumaczący tym tłukom, że A4 a obwodnica to 2 różne drogi?
                    > Skąd Ty się urwałeś chłopie? Często nasuwa mi się takie pytanie jak czytam coś
                    > napisał.

                    jesteś w pełni pewny swoich zdolności intelektualnych czy ktoś ci złośliwie
                    wmawia, że je masz? z tego co sam napisałeś wynika, iż to nie grupa mieszkańców
                    pozbawiła miasta obwodnicy. ale może chciałeś napisać coś innego? z tobą nigdy
                    nie wiadomo.

                    > Pomyśl chwilę zanim napiszesz. Angażowałeś się w mnóstwo jałowych sporem, które
                    > go jedynym celem było ponarzekanie sobie jak to jest w Gliwicach źle i do d...
                    > Tak, że historie o tym, że Ciebie to nie kręci to weź zostaw dla stasia, który
                    > takie bajeczki łyka jak młody pelikan a mnie postaraj się przynajmniej traktowa
                    > ć poważniej :)

                    z różnych powodów nie da się traktować ciebie poważniej. na przeszkodzie oprócz
                    tendencyjności w odczytywaniu cudzych opinii stoi choćby twoje
                    "błogosławieństwo" dla flekowania wybranych osób. to nie po katolicku. chociaż,
                    może?

                    > No ciekawe.... nawet bardzo. Ja miałem doczepioną gębę połowy magistratu, byłem
                    > już MF z IR, w zasadzie nie zarzucono mi tylko, że jestem MB :)
                    > ZF jestem w co którymś tam poście. Żeby było śmieszniej - ponoć występuję pod k
                    > ilkoma nickami na tym forum. Żeby było żałośniej - nie tylko klony takie rzeczy
                    > piszą - Ty i stasiu również.

                    wypadałoby tak osobisty zarzut poprzeć linkiem. nie sądzisz? nie chciałbyś
                    przecież, by oprócz nudziarza uznać cię za kłamcę.

                    > No to żeby było żałośniej Ty teraz starasz się wmówić, że problem jest tylko po
                    > stronie opozycyjnej do MB.

                    twoje problemy z rozumieniem o czym jest rozmowa niezwykle utrudniają jej
                    prowadzenie. zamiast ją rozwijać, musiałbym co chwilę wracać do tego co już
                    napisałem i tłumaczyć jak downowi co powiedziałem. nielot jesteś, a ja nie mam
                    aż tyle czasu, żeby opiekować się na forum pisklakiem.

                    > [...] [o trollach] - za dużo bełkotu.
                    w każdym razie, jeśli dla ciebie ktoś, kto szczerze deklaruje na forum, że jest
                    tu jedynie po to aby denerwować innych, powtarza w nieskończoność te same frazy
                    z iście maniakalnym zacięciem, jedyną jego na forum emanacją są obraźliwe i
                    konfrontacyjne posty, itp bzdeciny - nie jest trollem, to już wiem dlaczego ja
                    nim jestem.
                    nazywanie kogoś takiego "opozycją", to naprawdę cieniutki żart, ale w ich
                    wymyślaniu dajesz radę.

                    > Nie mam co uzasadniać. Tak sądzę.

                    mylisz się, ale już przywykłem.

                    > Nie roję sobie.

                    roisz i dobrze to coraz mocniej.

                    > Nie IP a domeny

                    w przeciwieństwie do ciebie wiem co chciałem napisać i to zrobiłem. poprawiaj
                    siebie.

                    > Ja m.in. z tego powodu dałem sobie spokój z pisaniem na FG, że zaczęły się jazd
                    > y z proxy serwerami. Najwidoczniej Tobie to nie przeszkadzało i nie myśl, że oc
                    > eniam to źle - NIE - tylko nie wciskaj mi, że Tobie to nie przeszkadza, że ludz
                    > ie się klonują. Póki robili to tylko neostradowcy czy pirxnetowcy to pół biedy
                    > - pewne elementy wskazywały, że to pisze jednak i ta sama osoba, lub grupa osób
                    > działających tutaj tylko po to, aby zrobić wrażenie liczniejszej niż byli.

                    tobie z imponującą łatwością przychodzi zaprzeczanie sobie samemu w jednym
                    zdaniu. to z czym tu polemizować?

                    > Tak napisałeś o tym łomocie, że tak Cię zrozumiałem. Co się rzucasz. Nie stosuj
                    > esz interpunkcji, robisz jakieś dziwne skróty myślowe, raz piszesz, że obrywa M
                    > B, potem piszesz o kimś kto obrywa łomot i widzi swoje posty naznaczone przez a
                    > dministrację.

                    ani razu nie napisałem o radnym jako ofierze ADM portalu. a jeżeli nie widzisz
                    znaków interpunkcyjnych, to sobie powiększ obraz. albo dowiedz się co to w ogóle
                    jest.

                    > Przyznaję jednak - źle zrozumiałem.

                    to u ciebie stan permanentny, o czym zaraz.

                    > Naciągasz fakty. Aby znaleźć moją krytyczną opinię na Twój temat musiałeś sięga
                    > ć aż do sierpnia zeszłego roku ? :)

                    a do czego miałem sięgać, do twoich wspomnień zapisywanych w dzienniku
                    nastolatka? coś napisałeś na FG o mnie w tym roku? sorry, nie monitoruję forum
                    jak ty.
                    ale jeżeli tak ci się podoba "pozytywizm" wilczura, to dlaczego nie znajduję na
                    forum waszych radosnych i pełnych optymizmu pogwarek, zachwytów nad czymś, nad
                    czymkolwiek? a może jeśli zacznę wklejać tu teksty ze stron magistratu i
                    dołączać do nich komentarz w postaci uśmieszków, to przyjmiecie mnie do swojej
                    bandy? gdzie są te wasze pozytywizmy, daj cynk, to się dokształcę.

                    Ja sobie cenię mieszka, i wilczura, co nie oznacza, że krytykuję
                    > decyzję administracji o wykasowaniu
                    > pewnych postów, które sam jako moderator bym wyciął. Jak miałbym podchodzić do
                    > Ciebie po ilości wyciętych postów to już bym się do Ciebie nie odzywał ;-)

                    zrobiłeś porównanie wyciętych postów, to zaprezentuj wynik. czy sobie
                    tradycyjnie faaarmazonisz? jak to się ma do twojego wielkopostnego stanu
                    skruchy? a może nie dojadasz i stąd te brednie?

                    jak dla mnie, to możesz się nie odzywać wcale, bo też coraz większe mam
                    poczucie, że kradniesz mój czas.
                    • faar OT: córko 09.03.08, 21:03
                      sss9 napisał:
                      > z powyższego wynika, że ty nie czytasz postów swoich kolegów.
                      > sorry, ale ja nie będę za ciebie odrabiać lekcji.
                      Sorry - że powtórzę za Tobą :), ale to nie mój zarzut tylko Twój. Udowodnij mi go, skoro ja Ci zarzuciłem kłamstwo.

                      > jeśli post brzmiący: "antytirowcy chcieliby z centrum zrobić
                      > pustynię" rozumiesz inaczej niż jako akceptację obecnej sytuacji ...
                      No to trzeba mieć niezłe luzy, żeby stwierdzić, że jest tu zgoda na obecną sytuację. Może po gestapowsku to byś to udowodnił, ale z kontekstu w żaden sposób nie wynika, że ktokolwiek na tym forum chce TIRy w Gliwicach. Protestujący - zwłaszcza te najbardziej głośne jednostki - to po prostu ludzie (zapewne z różnych powodów, ale to ich nie do końca usprawiedliwia), którzy bardzo dziecięco traktują Gliwice jako swoje podwórko. Niczym Pawlak z 'Samych Swoich' który przezywał na wszystkie samoloty, co mu po jego niebie latają. Nie chodzi mi o sam fakt wyeliminowania ruchu ciężkiego z Gliwic, ale jak go przedstawiają nasi forumowi 'wojownicy' - proste rozwiązania, które gdy przyłożyć je do praktyki mają się nijak. Dodatkowo czasami sami zapędzają się w kozi róg i faktycznie doprowadzają do wniosku, że niczym Kononowicz nie chcieliby w Gliwicach niczego :)

                      > z tego co sam napisałeś wynika, iż to nie grupa mieszkańców
                      > pozbawiła miasta obwodnicy.
                      Czytaj ze zrozumieniem. Nie wmawiaj mi bajek. Zapytaj jak czegoś nie rozumiesz.

                      > z różnych powodów nie da się traktować ciebie poważniej. na
                      > przeszkodzie oprócz tendencyjności w odczytywaniu cudzych
                      > opinii stoi choćby twoje "błogosławieństwo" dla flekowania
                      > wybranych osób.
                      Kłamstwo. Proszę o dowody (link)

                      > wypadałoby tak osobisty zarzut poprzeć linkiem. nie sądzisz?
                      > nie chciałbyś przecież, by oprócz nudziarza uznać cię za kłamcę.
                      Zarzuć mi kłamstwo :) to będę się bronił. Skoro nie protestujesz (a piszesz) to znaczy, że się zgadzasz z opinią.

                      > twoje problemy z rozumieniem o czym jest rozmowa niezwykle
                      > utrudniają jej prowadzenie. zamiast ją rozwijać, musiałbym co
                      > chwilę wracać do tego co już napisałem i tłumaczyć co powiedziałem.
                      Potrafiłeś wrócić do mojego posta z sierpnia zeszłego roku. Chyba nie problem przeszukać chociażby 20 moich ostatnich postów - skoro piszę takie dyrdymały to pewnie w każdym znajdziesz pożywkę dla swoich teorii. Chciało Ci się wracać do posta z przed ponad pół roku a w następnym poście twierdzić, że to dla Ciebie taki duży problem?

                      O trollach sobie daruję, bo tracę swój czas. Twój pewnie też, więc tym bardziej szkoda - nie chcesz zrozumieć co się do Ciebie pisze, więc nie zrozumiesz. Znam takie przypadki z reala

                      > > Nie IP a domeny
                      > w przeciwieństwie do ciebie wiem co chciałem napisać
                      > i to zrobiłem. poprawiaj siebie.
                      Jaaasne :) Za pisanie takich głupot poleciałbyś na pierwszym kolosie (niekoniecznie na kierunku informatyki), ale jasne - wiesz co chciałeś napisać :)

                      > tobie z imponującą łatwością przychodzi zaprzeczanie sobie
                      > samemu w jednym zdaniu. to z czym tu polemizować?
                      Z tym, że mi przeszkadzało bardzo to, że ludzie w sposób jawny zaczęli odzywać się z różnych domen i podbierać sobie nicki, aby siać zamęt. Dla Ciebie to nie była najmniejsza przeszkoda, aby z nimi polemizować. No pewnie - ale to mi przecież nie przeszkadza ten bajzel - Tobie jak najbardziej. Nie ma w tym ani krzty logiki, ale przecież logika dla cieniasów jest, a osesek jest miszczem ;-)

                      > a do czego miałem sięgać, do twoich wspomnień zapisywanych w
                      > dzienniku nastolatka? coś napisałeś na FG o mnie w tym roku?
                      > sorry, nie monitoruję forum jak ty.
                      Tak, ale jakoś sierpniowy post wyciągnąłeś. Może kłamczuszku przyznasz, że w tym roku nie napisałem o Tobie jako trollu w żadnym kontekście? Przyznaj, że musiałeś przegrzebać archiwa FG aż do sierpnia zeszłego roku, aby znaleźć coś, co przy bardzo złej woli można podciągnąć pod nazwanie Cię forumowym trollem :)

                      > ale jeżeli tak ci się podoba "pozytywizm" wilczura,
                      > to dlaczego nie znajduję na forum waszych radosnych
                      > i pełnych optymizmu pogwarek, zachwytów nad czymś, nad
                      > czymkolwiek?
                      Nie raz i nie dwa. Zarzucisz mi kłamstwo? Czekam :)

                      > zrobiłeś porównanie wyciętych postów, to zaprezentuj wynik.
                      Zarzuć mi kłamstwo. Ja nie muszę udowadniać rzeczy oczywistych. Najpierw Ty się przeleć po forum. Uważasz, że nie masz wyciętych wpisów? :)))))) a nawet całych wątków? Fajne sumienie ateisty - nieużywane - a ja głupi używam :=)

                      > jak dla mnie, to możesz się nie odzywać wcale, bo też
                      > coraz większe mam poczucie, że kradniesz mój czas.
                      Ty nie musisz. Ja jestem człowiekiem wolnym w przeciwieństwie do Ciebie. Ja nie muszę iść jak motłoch za jedynie słuszną opinią. Mogę się wypowiadać jak chcę.
                      Ja nie muszę się czerwienić ze wstydu gdy ktokolwiek powie mi, że to karygodne, że dla mnie ruch TIRów nie jest uciążliwy.
                      Mam wrażenie, że karygodne jest tylko narzucanie komuś swoich opinii. No ale ja nie jestem ateistą :) tylko człowiekiem wolnym.
                      • sss9 Re: EOT powolny człowieczku 09.03.08, 22:20
                        a to teraz już wiem dlaczego używasz tylu specyficznych fraz znanych z forum,
                        chociaż to kto inny się pod nimi podpisuje. nazywasz mnie kłamcą z powodu szału,
                        w który wpadłeś, bo już zrozumiałeś, że nawet nie trzeba cię ośmieszać. sam
                        robisz to najlepiej. no i ile znaczy to twoje pomówienie - tyle ile moje
                        splunięcie ci w twarz czy mniej?
                        mówisz o sobie, że jesteś wolny - ja powiem, że jesteś bardzo wolny. i z tego
                        powodu tak wolno kojarzysz. przy tym cechuje cię infantylizm umysłowy i typowa
                        dla pospolitych karłów moralnych skaza: domaganie się od innych tego czego sam
                        nie spełniłeś, choć byłeś proszony.

                        najzwyczajniej nudzisz mnie swoją prostotą i nie interesują mnie ani twoje
                        farmazony, ani ty.
                      • Gość: wsółczującydurnoty faar-nowy miszcz IP: *.rootnode.pl 09.03.08, 22:52
                        faar napisał:


                        bleblebele....

                        Czyż nie sztuką jest stworzenie tekstu, który by był niestrawny dla
                        wszystkich współczynników IQ?
                        Odpusc sobie załosny człowieczku. Zachowujesz sie jakbyś zjadł juz wszystkie
                        rozumy ale sobie żadnego nie zostawił :)
          • stasiek17 Re: Przyzwoitość 08.03.08, 10:12
            Przyzwoitość i francokloństwo poruszają się po zupełnie innych orbitach, nie ma
            więc najmniejszych szans, żeby mogły się kiedykolwiek zetknąć ze sobą w
            czasoprzestrzeni.

            Faar usiłuje przekonać nas, że:

            ..." na to forum trafiłem jako przeciwnik ZF (nie może jakoś strasznie
            przeciwny, ale jednak nie lubiłem gościa). Po tym co tu zacząłem czytać nabrałem
            do gościa sympatii, bo sympatia jest zazwyczaj po stronie kopanego."...

            Czy ktokolwiek przypomina sobie jakąś choćby odrobinę krytyczną wobec ZF
            wypowiedź faara?

            Faar, a do Berezowskiego, którego francokloństwo flekuje na tym forum od rana do
            wieczora nie poczułeś sympatii? dlaczego ?
            • sss9 Re: Przyzwoitość 08.03.08, 18:47
              stasiek17 napisał:

              > Faar, a do Berezowskiego, którego francokloństwo flekuje na tym forum od rana
              do wieczora nie poczułeś sympatii? dlaczego ?

              pisał już dlaczego - bo podobno radny sam sobie robi wsparcie.
              ale ja sądzę, że jego katolicka dusza nie mieści sympatii dla aż dwóch kopanych.
              musiał wybrać. :)
            • faar Re: Przyzwoitość 08.03.08, 22:24
              stasiek17 napisał:

              > Czy ktokolwiek przypomina sobie jakąś choćby odrobinę
              > krytyczną wobec ZF wypowiedź faara?
              A mam przytoczyć? Już prawie widzę jak odpowiadacie 'no pewnie, a któż normalny
              by tego nie skrytykował' albo podobnie inne elastyczne poglądy ;-)

              > Faar, a do Berezowskiego [...] nie poczułeś sympatii? dlaczego ?
              Mam może tego pecha, że znam MB w realu. To moja opinia, ale człowieka nie da
              się lubić w sensie potocznym. Ja go cenię za to co robi. Nie popieram tylko
              metod. Czasami jak go za mocno krytykuję to dlatego, że uważam, iż zrobi więcej
              zła niż dobrego, bo uważam, że ZF niestety należy do osób, które mają manię
              obrażania się i potrafi zrobić coś na złość, a MB potrafi dopiec do żywego. Mi
              się marzy, aby delegatem opozycji był ktoś, kto chce dojść do porozumienia, a MB
              jest głuchy na argumenty.
              • Gość: kuba Re: Przyzwoitość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 12:23
                faar napisał:

                > Mi się marzy, aby delegatem opozycji był ktoś, kto
                > chce dojść do porozumienia,

                Oczywiście:
                Ten kompromis ("dojście do porozumienia") jest b. łatwy do zawarcia, ale za cenę
                tabunu TIRów w śródmieściu Gliwic ;)
            • Gość: kibic Re: Przyzwoitość IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.08, 00:26
              stasiek17 napisał:

              > Przyzwoitość i francokloństwo poruszają się po zupełnie innych orbitach, nie ma
              > więc najmniejszych szans, żeby mogły się kiedykolwiek zetknąć ze sobą w
              > czasoprzestrzeni.
              >

              I tu zgadzam się z tobą 10000%.

              >
              > Faar usiłuje przekonać nas, że:
              >
              > ..." na to forum trafiłem jako przeciwnik ZF (nie może jakoś strasznie
              > przeciwny, ale jednak nie lubiłem gościa). Po tym co tu zacząłem czytać nabrałe
              > m
              > do gościa sympatii, bo sympatia jest zazwyczaj po stronie kopanego."...
              >

              Przypominam, ze to ty wywołałeś tego wilka z lasu:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=76464666&wv.x=2&a=76547903
              Szkoda, ze chłopakowi przerwałeś ten prawie 3 miesięczny "post" na forum bo odprawiłby sobie przy okazji rekolekcje, a tam w kościele nauczono by go co to jest przyzwoitość. A tak, będzie bzdurnie zanudzał nas aż do zbliżających się świat.
              Wracając do meritum, sam jestem ciekaw dlaczego faar nie lubił gościa? Może usiłuje nam zasugerować, ze gdybyśmy my jemu faarowi dokopali to tez od razu i jego wszyscy by tu pokochali?
              źle mu nie życzę ale myślę, ze sam się zanudzi.

              >
              > Faar, a do Berezowskiego, którego francokloństwo flekuje na tym forum od rana d
              > o
              > wieczora nie poczułeś sympatii? dlaczego ?

              Dlatego bo odezwała się w nim dusza chrześcijanina "kochaj bliźniego jak siebie samego".
    • Gość: mieszkaniec Re: Przyzwoitość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 01:29
      Utrata wszelkiej przyzwoitosci nastapila na ostatniej sesji rady miejskiej i to
      wiekszosci radnych, ktorzy wysmiewali mieszkancow. Wysmiewal ich takze ZF.
      "Radna" budny stracila przy tym resztki wiarygodnosci, ze interesuja ja
      mieszkancy, powiedziala to zreszta wprost, ze sprawa najazdu tirow na centruum
      nie jest jej problemem. Najwazniejsza sprawa miasta dla ZF byla jego wlasna
      ulica Czerskiego, wyzywal przy tym mieszkancow od chamow i klamcow. Wiec
      chlopaki, przestancie sie kompromitowac. A jesli faar tak badzo uzala sie nad
      kopanymi, to niech zacznie uzalac sie nad mieszkancami kopanymi nieustannie
      przez prezydenta tego miasta, m.in. poprzez rozjezdzanie ich tirami! Ale faar
      nad nikim sie nie uzala, faar ma po prostu gratyfikacje za wychwalanie ZF. Bo to
      jest JEGO prezydent.
Pełna wersja