sss9
06.03.08, 16:04
o tak, to śledztwo, o którym już nie przeczytacie, obnażyło z nieznoszącą
sprzeciwu stanowczością obrzydliwość pewnej zbrodni. zostało tu udowodnione
ponad wszelką wątpliwość, bez cienia wahania, że to radny był tym zbrodniarzem
ukrywającym się pod niezalogowanym nickiem. nie był to nikt inny, nie mógł
być. nie, nie i nie! i czyn ten jest krańcowo nieprzyzwoity, urągający
szczerej postawie pozostałych forowiczów, zwłaszcza tych, którzy się z radnym
nie zgadzają w żadnej sprawie (pozostali się nie liczą), których samo
istnienie radnego doprowadza do ku..cy serca i którym nigdy, powtarzam -
nigdy przez myśl nie przeleciało aby na tym forum używać więcej niż jednego
nicka, bowiem chociaż są wyjątkowo zaciekli, to także wyjątkowo honorowi
oponenci zupełnie nieistotnej i bez jakiegokolwiek znaczenia działalności
"radnego-kamerki" jak go
żartobliwie, w chwilach z trudem skrywanej sympatii nazywają.
zapyta ktoś: no dobrze, ale jak można być jednocześnie żarliwym, maniakalnym
wręcz krytykiem czyjejś działalności i jednocześnie żywić do niego sympatię?
odpowiedź jest prosta: owszem, to swego rodzaju paradoks, ale znany nam
przecież ze świata polityki, gdzie zwalczający się przed kamerami politycy,
prywatnie często lubią się i cenią. ale jest jeszcze coś i to może jest nawet
bardziej istotne: bez radnego i jego tak nieważnej wg nich aktywności, nie
byłoby na
forum również ich samych. no bo tak szczerze - co innego niż sprawy dotyczące
radnego ich autorstwa przeczytaliście?
tak czy owak - radny (z całą pewnością to był on) dopuścił się czegoś
straszniejszego od zbrodni masowego mordu i za to powinno się go co najmniej
ukamienować brukową kostką (chwilowo i niesłusznie odebraną szlachetnemu
komendantowi), ale najlepiej będzie skazać go na publiczną chłostę na Rynku,
gdzie pozostali radni ustawią pręgierz z brązu, a karę wykonają znani ze swej
uczciwości na FG zawsze piszący z otwartymi przyłbicami i pod pełnymi
nazwiskami pierwsi obywatele miasta (zwani przeze mnie z trudno skrywaną
sympatią podnóżkami magistrackimi).
ewentualnie zgodzę się na ofiarę całopalną z psa radnego na stosie, który
można ustawić na Pl. Krakowskim. podpalać będą ci sami w.w. pierwsi uczciwi,
bez skazy.
:D