Dodaj do ulubionych

prof. Kołakowski przeciw "WYPĘDZONYM"

10.09.03, 09:25

Profesor Leszek Kołaowski przeciw "Wypędzonym"
fragment tekstu z dzisiejszej GW
całość pod www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1664000.html

"Projektodawcy Centrum przeciw Wypędzeniom nie mówią o masowych mordach i
gwałtach popełnianych na Niemcach przez Rosjan. Dlaczego? Bo byłoby to
tylko
bezużytecznym prowokowaniem Rosji, a nie dawałoby podstawy do żadnych
roszczeń.

Chciałbym się wtrącić do dyskusji o Centrum przeciw Wypędzeniom w Berlinie
projektowanym, a to po to, by zwrócić uwagę na jedną sprawę, której -
zdaje
się - nie poruszano w polskich na ten temat dyskusjach.

Najpierw mały fragment autobiograficzny. Moje pierwsze spotkanie z
niemiecką
cywilizacją było takie. We wrześniu 1939 r., mając niespełna 12 lat, byłem
w
grupie kilkunastu osób (cywilów) uciekających spod bomb niemieckich na
wschód. W wiosce nieopodal Bugu dopadła nas armia niemiecka. Uciekinierzy
zabrali ze sobą, co mogli, z wartościowych przedmiotów; oficerowie
niemieccy
obrabowali nas ze wszystkiego, włączając zegarki, pierścionki itd.
Aresztowali też wszystkich mężczyzn (do których ja się jeszcze nie
zaliczałem) i zamknęli ich w pobliskim więzieniu. Nie zdążyli ich jednak
wymordować, bo właśnie wtedy miała miejsce duża bitwa, którą przegrali i
musieli uciekać. Aresztowani wyszli z więzienia. Pamiętam, że w czasie
rewizji i rabunku późną nocą moja stara, siwa babcia siedziała bezsilna,
ledwo przytomna na ziemi. Przyszło kilku oficerów, pokazywali ją sobie
palcami i śmiali się głośno ze staruszki. Byłbym ich zabił, gdybym mógł.
Nie
mogłem, oczywiście, ale jestem pewien, że wkrótce potem inni ludzie to
zadanie wypełnili. To było moje pierwsze spotkanie z niemiecką cywilizacją.

Inne spotkanie miało miejsce w kilka miesięcy później, kiedy Niemcy nas
wywozili z terenów przyłączonych do Rzeszy, obrabowawszy nas doszczętnie
ze
wszystkiego, cośmy mieli. Wywózka nie odbywała się w takich warunkach jak
wycieczka Orient Expressem. Można z pewnością to samo powiedzieć o
wywózkach
Niemców po 1945 r. z Sudetów i z terenów przyłączonych do Polski.

Ale rabunki i wywózki nie zasługują w Polsce na pomniki martyrologiczne;
to
był dopiero wstęp do prawdziwej okupacji. Kilka milionów ludzi
wymordowanych,
niezliczone tysiące torturowane na śmierć w katowniach gestapo,
niezliczone
tysiące wygubione w obozach koncentracyjnych, masowe egzekucje
zakładników,
około 3 mln Żydów wysłanych do gazu; nie mówiąc już o likwidacji życia
kulturalnego i szkół (wedle idei Hitlera Polacy mieli zostać świniopasami
dla
Niemców po wytrzebieniu ludzi wykształconych). Prawie każde ogłoszenie dla
Polaków kończyło się słowami "...do kary śmierci włącznie". W
rzeczywistości
nie było w GG żadnych kar śmierci, nie słyszałem, by kogoś skazano na
śmierć.
Niemcy na śmierć nas nie skazywali, ale tylko mordowali.

Powtarzam: rabunki i wywózki nie zasługują w Polsce na pomniki
martyrologiczne w zestawieniu z innymi dziełami okupantów. Czy wywózki
Niemców zasługują na takie pomniki i czy Niemcy sami nie doznali bardziej
dotkliwych krzywd? (Nie mówiąc o tym, że licząca się część przesiedleńców
byli to ludzie, którzy opuścili swoje siedziby na rozkaz władz niemieckich
albo sami uciekali przed nadejściem Armii Czerwonej). Przecież niezliczone
tysiące niemieckich jeńców wojennych schwytanych pod Stalingradem albo
gdzie
indziej zostały wymordowane w Związku Radzieckim. Czy ich los nie
zasługuje
bardziej na upamiętnienie? (Przyznajmy, polscy oficerowie wrócili żywi z
niemieckich obozów jenieckich, wymordowano ich natomiast na rozkaz
Stalina.
Taka to była wojenka. Taka to była wojenka). Niezliczone tysiące
niemieckich
kobiet zostały zgwałcone przez sowieckich sołdatów. Czy ich los nie
zasługuje
bardziej na upamiętnienie? Dlaczego więc projektodawcy Centrum nie mówią o
tamtych, gorszych, okrutniejszych i bardziej bolesnych prześladowaniach?
Można się domyślić, dlaczego. Piętnowanie w postaci pomników masowych
mordów
i gwałtów popełnionych na Niemcach byłoby bezużytecznym prowokowaniem
Rosji,
a nie mogłoby być podstawą dla żadnych roszczeń. Inaczej pomniki
wystawione
wysiedlonym z terytoriów czeskich i polskich; to prawda, roszczenia
terytorialne czy inne nie są w tej chwili podnoszone z okazji tych
muzealnych
projektów. Pozostanie jednak wielki pomnik, który w każdej chwili może
służyć
za widowiskowe wsparcie wszystkich roszczeń, gdy się takie pojawią.

Czy pojawią się znowu? Nie wiemy, nic w takich sprawach nie jest pewne i
przewidywalne. NRD (przez długie lata poprawne słowo w Niemczech
Zachodnich
było: Mitteldeutschland) była naturalną częścią krajobrazu Europy i
zachodnioeuropejscy mężowie stanu bynajmniej nie marzyli o zjednoczeniu
obu
państw niemieckich, raczej się tego bali. Pamiętam, że jadłem kiedyś obiad
w
Monachium w towarzystwie trzech wybitnych intelektualistów niemieckich,
którzy o sprawach niemieckich wiedzieli wszystko, co wiedzieć było można.
Zapytałem ich, czy NRD nadal uchodzi wśród zachodnich Niemców za hańbę
narodową, czy jest silne i żywe pragnienie zjednoczenia. Wszyscy trzej
odpowiedzieli: - Zapomnij o tym, nikogo to tutaj nie obchodzi. Jeden z
moich
rozmówców dodał: - Nie ma żadnego narodu niemieckiego, to był sztuczny
wymysł
Bismarcka. Ta rozmowa miała miejsce kilka miesięcy, może rok przed
zburzeniem
muru. Oto przykład, jak najlepsza nawet wiedza nie wystarcza do
przewidywania
przyszłości.

9 maja 1945 r. był dniem radości dla całej nieniemieckiej Europy: Hitler
kaputt, Trzecia Rzesza zdechła, koniec bestii, chwała Bogu. Że był to
dzień
żałoby i nieszczęścia dla wszystkich Niemców, trudno się dziwić. (Okazało
się
wtedy, o czym Viktor Klemperer pisze, że wszyscy Niemcy byli zawsze
wrogami
Hitlera, że nazistów po prostu jakby nigdy nie było. Poza tym - kto mógł
wiedzieć o Oświęcimiu, Treblince etc.? Pan Waldheim [Kurt, sekretarz
generalny ONZ w latach 1972-81, prezydent Austrii w latach 1986-92 r., w
1986
r. oskarżany o udział w eksterminacji greckich Żydów w 1943 r.], gdy był
oficerem w kwaterze głównej armii niemieckiej w Salonikach, nic nie
wiedział
o tym, że trzecią część ludności tego miasta wywieziono wtedy do gazu).

Kilka lat po wojnie zaczął się kłopotliwy, ale realny proces pojednania
obu
narodów - polskiego i niemieckiego. Uczestniczyli w tym także biskupi,
intelektualiści, pisarze. Ten proces nie jest całkiem zakończony, ale -
miejmy nadzieję - trwać będzie. Ci, którzy chcą pomnika wypędzonych w
Berlinie, chcą ten proces powstrzymać albo nic ich ta sprawa nie obchodzi.

Wiemy wszyscy, że wojnę rozpętały rządy Hitlera z entuzjastycznym
przyzwoleniem znacznej większości ludności i że w wyniku tej wojny państwo
niemieckie z rozporządzenia zwycięskiej koalicji utraciło część swoich
terytoriów (choć nie tak wielką jak te, które Polsce zabrano). Stąd
jednak,
że Trzecia Rzesza wszczęła wojnę i użyła siebie jako najskuteczniejszej w
dziejach maszyny do ludobójstwa, nie wynika, że wszystkie środki odwetowe
wobec pokonanego wroga są dozwolone i sprawiedliwe. Nie ma nigdy
usprawiedliwienia dla masowego mordowania jeńców wojennych i masowego
gwałcenia kobiet. Niech martyrologiczne pomniki - jeśli mają w Niemczech
istnieć - dają świadectwo najgorszym zbrodniom."
Obserwuj wątek
    • psie.pole biografia Kołakowskiego 10.09.03, 14:00
      Profesor Leszek Kołakowski, najwybitniejszy współczesny filozof polski,
      urodził się 23 października 1927 roku w Radomiu. W czasie okupacji
      hitlerowskiej ukończył tajne liceum, zaś po wojnie uzyskał świadectwo
      dojrzałości jako ekstern. W latach 1945-1951 studiował filozofię na
      Uniwersytecie Łódzkim i Warszawskim, uczęszczając na zajęcia prowadzone przez
      prof. Kotarbińskiego, Ajdukiewicza, Ossowską, Mehlberga i innych. Będąc
      studentem pełnił jednocześnie obowiązki asystenta u prof. Kotarbińskiego, a
      następnie u prof. Schaffa. Praca magisterska traktowała o prawie natury,
      natomiast doktorat, obroniony w 1953 roku na Uniwersytecie Warszawskim, podjął
      tematykę związaną z filozofią wolności Spinozy. Od 1959 r. kierował Katedrą
      Filozofii na Uniwersytecie Warszawskim i jednocześnie był zatrudniony w
      Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. Po usunięciu Go z
      Uniwersytetu Warszawskiego w 1968 roku wyemigrował z Polski.

      Za granicą pracował najpierw na McGill University w Kanadzie (1968), a
      następnie wykładał na University of California w Berkeley (1969), zaś od 1970
      r. do emerytury rozwijał działalność naukową i nauczycielską w oxfordzkim All
      Souls College. Ponadto był zapraszany na wykłady do wielu uniwersytetów i
      innych instytucji naukowych, jak np. na Uniwersytet w Yale, do Instytutu Myśli
      Społecznej na Uniwersytecie w Chigago.

      Pomimo niezwykle intensywnej, wielostronnej i czasochłonnej działalności na
      polu dydaktyki i polityki prof. Leszek Kołakowski nie zaniedbywał twórczej
      pracy naukowej. Opublikował ponad 400 prac, w tym ok. 30 książek wydanych w
      językach polskim, angielskim, niemieckim, hiszpańskim, francuskim, włoskim,
      holenderskim, hebrajskim, w językach słowiańskich i skandynawskich oraz innych.

      Obszarem zainteresowań badawczych Leszka Kołakowskiego są m.in. historia
      filozofii, kulturoznawstwo, historia idei, zagadnienia religioznawcze,
      epistemologiczne, politologiczne. Nazwisko Leszka Kołakowskiego znajduje się we
      wszystkich ważniejszych w świecie leksykonach i encyklopediach; poświęcone są
      Jego twórczości liczne opracowania, dysertacje doktorskie i rozprawy
      habilitacyjne. Twórczość ta promuje Polskę i polską myśl, wpływa na szereg
      współczesnych dysput filozoficznych.

      Leszek Kołakowski zaliczony został przez międzynarodową społeczność
      filozoficzną do klasyków współczesnej filozofii. W ślad za osiągnięciami
      naukowymi postępowały liczne odznaczenia, wyróżnienia i powołania. Wymieńmy
      niektóre tylko z bogatej listy honorów, jakimi obdarzono Mistrza. Jest On
      członkiem rzeczywistym Polskiej Akademii Nauk, Bawarskiej Akademii Nauk,
      Amerykańskiej Akademii Sztuki i Nauki, Akademii Brytyjskiej. W 1977 r. został
      laureatem prestiżowej Pokojowej Nagrody Księgarzy Niemieckich, Nagrody Erazma,
      Prix Europeen d'Essay, nagród włoskich, amerykańskich, polskich, w tym nagrody
      PEN Clubu. Senaty Uniwersytetu Łódzkiego, Gdańskiego i Szczecińskiego, a 30
      września 2002 r. również Senat Uniwersytetu Wrocławskiego nadały Mu tytuł
      doctora honoris causa. Wśród licznych odznaczeń znajduje się też nadany przez
      Prezydenta Rzeczypospolitej Polski Order Orła Białego. Leszek Kołakowski jest
      także obywatelem honorowym swojego rodzinnego miasta - Radomia.
      • Gość: Szwager Re: biografia Kołakowskiego IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.03, 14:35
        Powia krotko. Kebych bou Polokym, to starouch by sie o postawiynie takego
        cyntrum we Warszawie jak juz niy we Wrocuawiu i Berlinie. Wezcie se przikuad
        ze pomnika wszyskich ofiar i totalitaryzmow(nipamiyntom dokuadnie juz jak sie
        nazywo). Tyn pomnik we Glywicach tysz ktos postawiou - proponuja dowiedziec
        sie kto - proponuja zrozumiec tych kere starajom sie zrozumiec.

        Pyrsk!
        • Gość: Szwager ps IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.03, 14:48
          miau byc "wojyn i totalitaryzmow"
          • Gość: Gryps Ps: 2 IP: 170.205.220.* 10.09.03, 14:55

            regulamin forum nie WYMAGA odpowiadania na absolutnie wszystkie watki

            pozdrawiam
            • Gość: Szwager bez zuosliwosci IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.03, 15:04
              to wszystko co mosz na tyn temat do powiedzynia?
              • Gość: Gryps To bylo bez zlosliwosci.. IP: 170.205.220.* 10.09.03, 15:19

                To bylo bez zlosliwosci..

                Uwazam ze dwa pierwsze watki sa juz dosyc tresciwe ..
                I wydaje mi sie ze tu chodzi o cos wiecej niz wybor miasta B lub Wr czy Wa

                Ponownie pozdrawiam bez zlosliwosci
                • Gość: Szwager Re: To bylo bez zlosliwosci.. IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.03, 15:27
                  Oczywiscie ize chodzi o cos wiyncyj. Ale niystety te cyntrum jeszcze niy
                  powstauo a juz budzi niyporozumiynia. Uwazosz ize som pomys niyzaleznie od
                  miejsca realizacji je "poronionym"?
                  • Gość: Gryps Re: To bylo bez zlosliwosci.. IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.03, 23:19
                    Gość portalu: Szwager napisał(a):

                    Uwazosz ize som pomys niyzaleznie od miejsca realizacji je "poronionym"?


                    Uwazam ze jesli Bin Laden wpadlby na pomysl utwozenia "Centrum ofiar terroryzmu"
                    to tez wywolalo by to "troche " kontrowersji


                    info.onet.pl/797362,12,1,0,120,686,item.html
                    Polecam .. i pozdrawiam



                    • Gość: ballest Prosze nie narzekac! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.03, 23:31
                      Izrael zyczy sobie takich Palestynczykow jakimi sa od lat "ziomkowie" ktorzy
                      juz w 50 latach wyrzekli sie przemocy!
                      Losy obydwu "narodow" sa wlasciwie podobne, ALBO?

                      pyrsk
                      ballest
                  • Gość: Nu! kwestia tego... no... smaku IP: *.bmj.net.pl 11.09.03, 01:51
                    Nie wnikając w ów pomysł i jego realizację (i miejsce)
                    to już sama nazwa "Wypędzeni" jest śmiesznym eufemizmem.

                    Nie wiem, czy brzmi tak samo idiotycznie po niemiecku
                    jak po polsku, ale po polsku brzmi śmiesznie.

                    Może lepiej użyć innych określeń?
                    "Przepędzeni"? "Wygnani"? "Przegnani"? "Wyrzuceni"?
                    Hmmm nie. Też źle.

                    Sama nazwa - jej niepoważność w wiadomym kontekscie- wskazuje,
                    że nie mamy do czynienia z czymś poważnym.

                    I w Polsce też chyba sie patrzy na to z przymruzeniem oka.

                    (nawiasem mówiąc dostrzegam w tej nazwie jakiś masochizm.)

                    Nu!

                    • Gość: ballest Re: kwestia tego... no... smaku IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.09.03, 05:56
                      Tu naprawde nie chodzi o nazwe, tu chodzi o fakt, ze jak cos takiego powstanie
                      w Berlinie czy Wroclawiu, bedzie pomnikiem polskich czy czeskich grzechow, a
                      cos takiego powstac nie powinno, bo wiekszosc "Polakow" nie czuje winy.
                      Nagonka na Jastrzebskiego jest tego dowodem.
                      W Sarajewie tak, tam nie bedzie sie to z Polska kojarzylo!
                      Predzej czy pozniej tez to powstanie, tylko dzisiejsze polskie spoleczenstwo do
                      tego jeszcze nie doroslo, bo rany wojny sa jeszcze nie zagojone!

                      pyrsk
                      ballest
                      • meg_s Re: kwestia tego... no... smaku 11.09.03, 07:25
                        Gość portalu: ballest napisał(a):

                        > ...bedzie pomnikiem polskich czy czeskich grzechow,
                        > ...wiekszosc "Polakow" nie czuje winy.

                        odpowiedz na pytanie - szczerze !!! :

                        jeśli dobrze rozumiem, też uważasz, że lokalizacja niejako "pokazuje winnego
                        palcem" - czy TWOIM zdaniem naprawdę w ostatniej wojnie (i zaraz po) największe
                        winy obiążają Polaków???

                        > ...polskie spoleczenstwo do tego jeszcze nie doroslo, bo rany wojny sa
                        > jeszcze nie zagojone!

                        moja rodzina straciła przez tę wojnę ponad połowę "stanu osobowego" i
                        absolutnie wszystkie dobra materialne - moi rodzice zaczynali sami, od
                        zupełnego zera i budowali swoje życie nie rozpamiętując przeszłości - a
                        już napewno nie zwalając żadnych niepowodzeń życiowych na wszystkich dookoła

                        powodów do nienawiści mieli niesłychanie wiele, ale pozostali ludźmi życzliwymi
                        i otwartymi na wszystkich

                        odkłamywać historię - niewątpliwie trzeba, ale czemu służy rozdrapywanie ran??
                        nie licytujmy się na rany bo to nie prowadzi jedynie do wartościowania: czy
                        moja babcia była gorsza od omy Ballesta, a jej wygnanie w 1939 mniej bolesne od
                        wypędzeń w 1945

                        los umieścił nas obok siebie i nie znajdziemy sposobów na autentyczne
                        porozumienie - zgotujemy sobie piekło już za życia na ziemi
                        • Gość: Szwager Re: kwestia tego... no... smaku IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 09:49
                          Ballest zle pedziou Margotko, to mo byc "pomnik"(czyt. cyntrum) wszystkich
                          wypyndzonych a niy ino tych przez Polska.
                          • Gość: Szwager ps/coby niy bouo niydomowiyn IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 11:14
                            tysz tych kerych Niymcy wypyndzili
                            • meg_s Re: ps/coby niy bouo niydomowiyn 11.09.03, 11:53
                              Gość portalu: Szwager napisał(a):

                              > tysz tych kerych Niymcy wypyndzili

                              hmmm - pięknie, ładnie - na samym początku, kiedy usłyszałam o tym pomyśle, też
                              tak to mi się skojarzyło - że chodzi o pamięć wszelkiego zła "w temacie
                              wypędzeń" - po raz kolejny okazuje się że moja ufna wiara w Dobro i ludzi trąci
                              głupotą

                              okazuje się że dla większości umiejscowienie tego obiektu świadczy o czymś
                              dodatkowo - i nie tylko Polakom to się tak jednoznacznie kojarzy -

                              "...tu chodzi o fakt, ze jak cos takiego powstanie w Berlinie czy Wroclawiu,
                              bedzie pomnikiem polskich czy czeskich grzechow, a cos takiego powstac nie
                              powinno, bo wiekszosc "Polakow" nie czuje winy.
                              W Sarajewie tak, tam nie bedzie sie to z Polska kojarzylo!
                              Predzej czy pozniej tez to powstanie, tylko dzisiejsze polskie spoleczenstwo do
                              tego jeszcze nie doroslo, ...
                              pyrsk
                              ballest"
                              • Gość: Szwager Re: ps/coby niy bouo niydomowiyn IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 11:58
                                To jest ale ino Twoje odczucie. Prowda je inkszo. Ale Ballest chyba miou
                                recht, wiynkszosc polskego spoueczynstwa jeszcze musi z tym poczekac.
                                • meg_s Re: ps/coby niy bouo niydomowiyn 11.09.03, 12:05
                                  Gość portalu: Szwager napisał(a):

                                  > To jest ale ino Twoje odczucie. Prowda je inkszo.

                                  masz na myśli to moje odczucie o którym właśnie napisałam?


                                  > tysz tych kerych Niymcy wypyndzili
                                  hmmm - pięknie, ładnie - na samym początku, kiedy usłyszałam o tym pomyśle, też
                                  tak to mi się skojarzyło - że chodzi o pamięć wszelkiego zła "w temacie
                                  wypędzeń" - po raz kolejny okazuje się że moja ufna wiara w Dobro i ludzi trąci
                                  głupotą
                                  • Gość: Szwager Re: ps/coby niy bouo niydomowiyn IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 12:10
                                    Jo zawsze miou problymy z kobiycom intuicjom, a raczyj ze jyj zrozumiyniym,
                                    hehe! Ale tysz niy zawsze sie na nia zdawom.
                                    • meg_s Re: ps/coby niy bouo niydomowiyn 11.09.03, 12:33
                                      Gość portalu: Szwager napisał(a):

                                      > Jo zawsze miou problymy z kobiycom intuicjom, a raczyj ze jyj zrozumiyniym,
                                      > hehe! Ale tysz niy zawsze sie na nia zdawom.

                                      odpowiedź niemal jak słynne "jestem za a nawet przeciw"
                                      • Gość: Szwager Re: ps/coby niy bouo niydomowiyn IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 12:35
                                        A co Ci godo intuicja???
                                        • Gość: ballest Re: ps/coby niy bouo niydomowiyn IP: *.lbo.de.add / 10.145.112.* 11.09.03, 13:03
                                          Meg, szwager mou racja, to jest cyntrum do wszystkich wypedzonych, ale Czesi i
                                          Polacy to kojarzom z wypedzeniem Niemcow, a wtedy powinni sie czuc winni, a to
                                          nie kazdy jako "zwyciezca" potrafi.
                                          Z tego powodu Kwasny widzi to Cyntrum w Sarajevie!!!:-(
                                          Co do wojny i naszych oumow Meg, NIGDZIE nie napisalem, ze Niemcy nie sa
                                          winni!!! i wiem, ze stracilas pou rodziny, ale to nie znaczy, ze czasami za
                                          bledy innych musza byc niewinni ukarani!
                                          Tak czy inaczej, za pare lat bedzie sie bez emocji o tym pisalo tak jak teraz o
                                          winie Niemiec (czytaj tez Austriakow) i ich sprzymierzencow!

                                          pyrsk
                                          ballest
                                          • Gość: Gryps coby niy bouo niydomowiyn- pasuje jak ulal! IP: 170.205.220.* 11.09.03, 14:18
                                            Gość portalu: ballest napisał(a):

                                            > Tak czy inaczej, za pare lat bedzie sie bez emocji o tym pisalo

                                            To centrum w takiej formie .. to robienie wody z muzgu mlodym pokoleniom.
                                            Wiesz co sie bedzie za pare lat bez emocji pisac?
                                            Ano takie ballesty beda pisac ze nie od parady takie centrum powstalo w
                                            Niemczech bo i wylacznie oni ucierpieli.
                                            Tak jak juz zrobiono wode z muzgu opini swiatowej uparcie forsujac nazwe
                                            "polskie obozy" ..
                                            Jest tu taki na forum Gliwic co twierdzi ze nie od parady Hitler pozakladal je
                                            w zajetej Polsce.

                                            Budowa takiego Centrum jest tylko logiczna konsekwencja (ukoronowaniem)
                                            doskonalej polityki zamazywania histori .
                                            Doskonalej i perfekcyjnie przemyslanej. Niemcy sa narodem myslacym
                                            przyszlosciowo .. a i to co robia ..robia konsekwentnie krok po kroku.
                                            Nie szczedzono wysilkow ( ani kosztow.. bo przyjazn z Izraelem kosztowala
                                            Niemcy wiele mln $$ ) ale osiagnieto wyznaczone cele.
                                            Juz mamy polskie obozy , ..w obozach katowali polscy kapo,wypedzali tez polacy.
                                            Wehrmaht byl jak pupcia niemowlaka. bo mordowalo SS a dokladniej waffenSS
                                            czyli ochotnicy z ukrainy , z Litwy , Norwegi .. bo Niemiec nikogo by nie
                                            skrzywdzil ale za to organizowali zamachy na Hitlera .
                                            Osiagnieto juz tak wiele ze skrzetnie sie omija nazywanie po imieniu kto ..
                                            jako narod ta wojne rozpoczal , prowadzil i przegral.

                                            W muzeum lotnictwa w Dani przy wydobytych szczatkach samolotu RAF satalo
                                            napisane .. "zestrzelony przez wojska inwazyjne" ( Ufoludki?) (No Name?)
                                            ale za to Zydzi Dunscy gineli w "Polish Camps" Tak sie tworzy nowa Historie.
                                            I temu tez bedzie za lat pare sluzyc to Centrum ..pozyjemy zobaczymy .

                                            Co by nie powiedziec jestem pelen podziwu dla strategi i prowadzenia
                                            perfekcyjnej i dlugoplanowej polityki Niemiec. I mowie to szczerze.
                                            Tu nie chodzi o zadne cele humanitarne .. to czysta polityka.
                                            Wielu , wielu zdziwi sie , i ocknie dopiero wtedy ..jak
                                            w dzwiach stanie byly wlasciciel (wypedzony) i w towarzystwie slasko mowiacego
                                            tlumacza ..wreczy nowe warunki czynszowe .
                                            Ironia losu jest juz to ze organizacje tzw "ziomkow/ wypedzonych" pelne sa
                                            ludzi ktorzy zostali wypedzeni na wlasne zyczenie ..i to po wieloletnich
                                            staraniach o mozliwosc wyjazdu. To fakt ..bo sam takich znam!!!!!!

                                            zyczliwy powie ; Coz za determinacja i konsekwencja ,
                                            niezyczliwy powie ; po trupach do celu

                                            Pozdrawiam



                                            • Gość: Szwager Re: coby niy bouo niydomowiyn- pasuje jak ulal! IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 14:31
                                              Postarous sie o tyn tekst niypowia, bravo! Ale niymysl se ize ino Ty mosz
                                              take "przemyslynia", na te tematy juz niy roz paczou tyn i tamtyn z kozdyj
                                              strony. Jo jednak uwazom, ize tak jak (w gruncie rzeczy) Margotka, lepiyj
                                              kerowac sie pozytywnym myslyniym, z uwzglyndniyiym poprawki na zuo, niz odrazu
                                              z grubyj rury wszysko determinowac postawom na NIY. Wazne je to co je i co
                                              bydzie, a o tym co bouo wystarczy pamiyntac. Skond ta penosc u Ciebie? niy je
                                              to przipadkym nic ino wyrachowanie?

                                              A godous o wyrachowaniu "Niymiec" przeca.
                                        • meg_s Re: ps/coby niy bouo niydomowiyn 11.09.03, 13:49
                                          Gość portalu: Szwager napisał(a):

                                          > A co Ci godo intuicja???

                                          Antarktyda :-P
                                          • Gość: Szwager Re: ps/coby niy bouo niydomowiyn IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 13:51
                                            mosz recht
    • Gość: miecio Re: Centrum Berlin - czas powrotu wpedzonych ! IP: *.necik.pl 11.09.03, 09:36
      ... " Centrum wypędzonych w Berlinie to symboliczny gest zachęty Słowian
      do powrotu na ziemie swoich pradziadków " .....


      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=7845862&a=7870010







    • quba Re: prof. Kołakowski przeciw 'WYPĘDZONYM' 11.09.03, 11:07
      Luka dziękuję Ci za ten tekst
      pozdrawiam
    • Gość: Gryps coby niy bouo niydomowiyn- pasuje jak ulal! IP: 170.205.220.* 11.09.03, 14:20
      Gość portalu: ballest napisał(a):

      > Tak czy inaczej, za pare lat bedzie sie bez emocji o tym pisalo

      To centrum w takiej formie .. to robienie wody z muzgu mlodym pokoleniom.
      Wiesz co sie bedzie za pare lat bez emocji pisac?
      Ano takie ballesty beda pisac ze nie od parady takie centrum powstalo w
      Niemczech bo i wylacznie oni ucierpieli.
      Tak jak juz zrobiono wode z muzgu opini swiatowej uparcie forsujac nazwe
      "polskie obozy" ..
      Jest tu taki na forum Gliwic co twierdzi ze nie od parady Hitler pozakladal je
      w zajetej Polsce.

      Budowa takiego Centrum jest tylko logiczna konsekwencja (ukoronowaniem)
      doskonalej polityki zamazywania histori .
      Doskonalej i perfekcyjnie przemyslanej. Niemcy sa narodem myslacym
      przyszlosciowo .. a i to co robia ..robia konsekwentnie krok po kroku.
      Nie szczedzono wysilkow ( ani kosztow.. bo przyjazn z Izraelem kosztowala
      Niemcy wiele mln $$ ) ale osiagnieto wyznaczone cele.
      Juz mamy polskie obozy , ..w obozach katowali polscy kapo,wypedzali tez polacy.
      Wehrmaht byl jak pupcia niemowlaka. bo mordowalo SS a dokladniej waffenSS
      czyli ochotnicy z ukrainy , z Litwy , Norwegi .. bo Niemiec nikogo by nie
      skrzywdzil ale za to organizowali zamachy na Hitlera .
      Osiagnieto juz tak wiele ze skrzetnie sie omija nazywanie po imieniu kto ..
      jako narod ta wojne rozpoczal , prowadzil i przegral.

      W muzeum lotnictwa w Dani przy wydobytych szczatkach samolotu RAF satalo
      napisane .. "zestrzelony przez wojska inwazyjne" ( Ufoludki?) (No Name?)
      ale za to Zydzi Dunscy gineli w "Polish Camps" Tak sie tworzy nowa Historie.
      I temu tez bedzie za lat pare sluzyc to Centrum ..pozyjemy zobaczymy .

      Co by nie powiedziec jestem pelen podziwu dla strategi i prowadzenia
      perfekcyjnej i dlugoplanowej polityki Niemiec. I mowie to szczerze.
      Tu nie chodzi o zadne cele humanitarne .. to czysta polityka.
      Wielu , wielu zdziwi sie , i ocknie dopiero wtedy ..jak
      w dzwiach stanie byly wlasciciel (wypedzony) i w towarzystwie slasko mowiacego
      tlumacza ..wreczy nowe warunki czynszowe .
      Ironia losu jest juz to ze organizacje tzw "ziomkow/ wypedzonych" pelne sa
      ludzi ktorzy zostali wypedzeni na wlasne zyczenie ..i to po wieloletnich
      staraniach o mozliwosc wyjazdu. To fakt ..bo sam takich znam!!!!!!

      zyczliwy powie ; Coz za determinacja i konsekwencja ,
      niezyczliwy powie ; po trupach do celu

      Pozdrawiam


      • Gość: Szwager Re: coby niy bouo niydomowiyn- pasuje jak ulal! IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 14:32
        Postarous sie o tyn tekst niypowia, bravo! Ale niymysl se ize ino Ty mosz
        take "przemyslynia", na te tematy juz niy roz paczou tyn i tamtyn z kozdyj
        strony. Jo jednak uwazom, ize tak jak (w gruncie rzeczy) Margotka, lepiyj
        kerowac sie pozytywnym myslyniym, z uwzglyndniyiym poprawki na zuo, niz odrazu
        z grubyj rury wszysko determinowac postawom na NIY. Wazne je to co je i co
        bydzie, a o tym co bouo wystarczy pamiyntac. Skond ta penosc u Ciebie? niy je
        to przipadkym nic ino wyrachowanie?

        A godous o wyrachowaniu "Niymiec" przeca.
        • Gość: Szwager dodatek niynadzwyczajny IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 15:38
          Bouy towarzysz PZPR
          niyjaki Kolakowski filozof marskistowsko-leninowski.

          Bo i tako mo przeszuosc prof. Kolakowski
          • Gość: Szwager Czy tyn artikel to dowcip GW? IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 16:00
            "Leszek Kolakowski, niegdys czolowy ideolog komuny, stalinowiec, filozof
            marskistowsko-leninowski, towarzysz z PZPR, komunista pierwszej godziny - a
            dzis wzor patriotyzmu, autorytet moralny, odznaczony przez Prezydenta RP,
            cytowany na forach - niezle sie komunie udalo przekrecic historie"
            • Gość: Ballest Re: Czy tyn artikel to dowcip GW? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.09.03, 19:37
              "Jest tu taki na forum Gliwic co twierdzi ze nie od parady Hitler pozakladal je
              w zajetej Polsce"
              To twierdza amerykanscy Zydzi, bo uwazaja ze tylko w tym kraju takie obozy
              mozliwe byly!
              Oczywiscie Polska sie za takie twierdzenie "odwdziecza" pomagajac im w agresji
              w Iraku!

              pyrsk
              ballest
              • Gość: Szwager Re: Czy tyn artikel to dowcip GW? IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 19:45
                Ballest, tera zes chyba konsek(wele mie) przesadziou ale.
                • Gość: ballest Re: Czy tyn artikel to dowcip GW? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.09.03, 20:07
                  Dlaczego uech przesadziou????????
                  Glownymi PODRZEGACZAMI WOJENNYMI w Iraku sa Wolvowitz i Rumcajs a jakiego
                  wyznania oni sa????????
                  Wiec kaj ta przesada!
                  Z drugiej strony, uoni uoba by Polska w lyzeczce wody utopiyli!

                  Bush, to pionek,(czytej Psztymucel albo jeszcze mniejszy krasnal) ktory nawet
                  niy wiy kaj cos suszczy!?

                  pyrsk
                  ballest

                  pyrsk
                  ballest

                  • Gość: Szwager Re: Czy tyn artikel to dowcip GW? IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 20:14
                    Pomijajonc te "dziwne" miana, powia ize idzie mi o tyn kontekst kerys
                    zacytowou na poczontku(oczywiscie znom go i wiym z kond je). To boua do mie
                    ino przesada - w tym momyncie stowom na zajcie od Margotki, he,he!
                    • Gość: ballest Re: Czy tyn artikel to dowcip GW? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.09.03, 22:58
                      stoisz na zajcie Margotki i krwawisz!:-)
                      Mom Ci to znalesc w sieci !
                      Je nawet po polsku!:-)

                      pyrsk
                      ballest
    • Gość: ! rodzinka meg IP: *.pppool.de 11.09.03, 23:13
      meg, powiedz w jakim sposob zginela polowa twej rodziny??
      kto i skad wypedzil twa babke w 1939??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka