Dodaj do ulubionych

tarczyca a jod

14.12.09, 12:22
To ja może przykleję swój temat bo nikt mi tam nie odpowiedział a bardzo mnie
to interesuje. DO lekarza idę dopiero w lutym.

Jestem kilka tygodni po operacji tarczycy (prawy płat), zażywam Euthyrox 37,5
mg, hormony ok, czuję się dobrze ale mam pytanie. Czy mogę/powinnam zażywać
jod jako suplement diety? jakoś lekarz o tym nie mówił a ja nie dopytałam a
tyle się słyszy o dobroczynnym działaniu jodu.
Obserwuj wątek
    • hashi-mess Re: tarczyca a jod 15.12.09, 12:23
      Jeśli nie masz autoimmunologicznej choroby tarczycy, to możesz brać jod, który
      jest potrzebny do produkcji hormonów tarczycy.

      Zamiast suplementów można po prostu jeść dużo ryb.
    • junkersica Krople z jodem 04.05.10, 10:47
      Podpinam się, zeby nie bałaganić smile
      Wracam od okulisty, który na moje śmieci i męty przed oczami przpisał mi krople, które moga mi pomóc. Sęk w tym, że w 1ml jest 3mg jodku potasowego i 3mg jodku sodowego.
      Mam je brać 3x2 krople przez trzy miesiące.
      Pytanie jest oczywiste... Mogę?
      • junkersica Sól morska niejodowana 04.05.10, 20:19
        www.allegro.pl/item999425662_sol_morska_gruboziarnista_niejodowana_1kg_niemcy.html
        Ponoć salvita jest jednak z jodem, bo w Polsce inna jest niedopuszczona do sprzedaży. Nazwa:
        Meersalz Aquasale
        • junkersica Re: Sól morska niejodowana 06.07.10, 22:37
          e-zdrowie.abc24.pl/default.asp?kat=16629&pro=132336
          www.wyroby-domowe.pl/spozywcza-niejodowana-p-95.html
          i w Chacie Polskiej w kąciku zdrowej żywności jest również do kupienia smile
      • junkersica KROPLE DO OCZU BEZ JODU NA MĘTY 08.07.10, 21:18
        Uwaga smile Nadzieja dla osób z muszkami, pająkami i innymi mętami, które nie dają oczom żyć wink
        Byłam u innego okulisty i okazuje się, że sa również kropelki bez jodu, które mogą zmniejszyć lub zniszczyć owym mętom. Nazywaja się QUINAX i mam nadzieję, że mi pomogą.
        Dawkowanie 4x1 (jeśli ktoś nosi soczewki, trzeba wyjąć i założyć po 20 minutach).
    • rudami241 Re: tarczyca a jod 05.05.10, 21:51
      Hej,
      Cały czas mi chodzi po głowie kwestia jodu.
      Niby hormony mam w normie, USG i aTPo również, ale cały czas mam taki lęk czy to nie Hashimoto. JEŻELI byłoby to Hashi, jak by to odbiło się na wynikach załóżmy po miesiacu przyjmowania dużych dawek jodu - tak około 2mg ? Czy starczy TSH, ft3, ft4, bo te i tak bede musiała zrobić ? Przy Hashi po takich dawkach jodu pewnie TSH by nieco spadło ?
      • rudami241 Re: tarczyca a jod 08.05.10, 11:48
        Odświeżam ;P
        vegie.pl/topics80/2515.htm
        • maheda Bardzo ciekawe... 08.05.10, 11:59
          Hmmmmmm.......
          • stapelia Re: Bardzo ciekawe... 08.05.10, 12:18
            ????
        • junkersica Re: tarczyca a jod 08.05.10, 14:42
          Moja endo twierdzi, że od kiedy w Polsce jest dopuszczona tylko sól jodowana, co prawda zmniejszyła się ilość osób z niedoczynnością, ale za to znacznie wzrosła liczba zachorowań na choroby autoimmunologiczne tarczycy. Także uważam, że to, co dostajemy w pożywieniu wystarczy, chyba że ktoś ma niedobory.
    • konrado5 Re: tarczyca a jod 08.05.10, 16:12
      Co o tym sądzicie?:
      vegie.pl/topics80/2515.htm
      • anka.83 Re: tarczyca a jod 08.05.10, 22:11
        Jeżeli to prawda, co ten facet napisał...wow.

        Ale no nie wiem... chciałabym zobaczyć autentyki tych prac naukowych, bo na
        podstawie tego, co ktoś napisał na podstawie informacji napisanych przez kogoś
        innego, na podstawie teoretycznie istniejących dowodów naukowych to wiesz - na
        tak długiej drodze przetwarzania danych różne kwiatki mogły powstać (bo ktoś nie
        zrozumiał, co czyta, ktoś inny zrobił nadinterpretację tego, co przeczytał - i
        wychodzą jakieś cuda).
        • junkersica Re: tarczyca a jod 08.05.10, 22:35
          Ale ten Tomakin chyba ma niezłą wiedzę - już niejedno czytałam, tu na forum wcześniej też był cytowany. Myślę, że jego wiadomości, które wrzuca są przez niego dokładnie sprawdzone.
          • stapelia Re: tarczyca a jod 08.05.10, 22:45
            ma wiedzę, choć cierpi na lekka megalomanięsmile ale lubię to forum, dużo rzeczy
            się dowiedziałam jak byłam na etapie boreliozowej panikismile
            Myślę, że spokojnie możesz suplementować jod po operacji, nie ma przeciwwskazań.
            • konrado5 Re: tarczyca a jod 09.05.10, 00:32
              Ale niestety już nie chce odpowiadać na moje pytania, dał mi ignora na forum,
              zdenerwował się, że zadaję ciągle jego zdaniem bezsensowne pytania. Nie chce mi
              teraz nawet ocenić moich wyników badań. Co zrobić? On by mi najlepiej ocenił czy
              moje wyniki hormonów są dobre.
              • stapelia Re: tarczyca a jod 09.05.10, 12:10
                nie przesadzaj, nie rób z niego bogasmile jesteś kabaczek na vege? Wpisz tu swoje
                wyniki coś wymyślimy.
                • junkersica Re: tarczyca a jod 09.05.10, 12:23
                  Już wpisał, tutaj:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110694974,110694974,Podejrzenie_nadczynnosci_tarczycy.html
                  Masz jeszcze, Konrado wątek na chorobach tarczycy.
                  Nie rozumiem, dlaczego uważasz, że Tomakin jest jedynym, który zdoła prawidłowo odczytać twoje wyniki. Czyli co, tutaj źle je odczytano? W końcu te fora są poświęcone stricte chorobom tarczycy, więc osoby, które tak cierpliwie odpowiadają na Twoje pytania chyba mają prawo poczuć się teraz urażone wink
                  Przeglądam Twoje wątki i rzeczywiście sprawiasz wrażenie, jakbyś nie dowierzał w to, co czytasz. I zadajesz te same pytania, na które raz po raz dostajesz odpowiedzi.
                  Spokojnie smile I serio, ludzie różnie reagują - sama mam mnóstwo objawów nadczynności.
                  • anka.83 Re: tarczyca a jod 09.05.10, 12:48
                    Konrado szukasz chyba kogoś, kto Ci powie: TAAAK, TO NADCZYNNOŚĆ JAK BYK. big_grin

                    A wracając jeszcze do jodu Japończyków - oni od wieków jedzą dużo ryb, owoców
                    morza i glonów różnistych, które bogate są w jod. Być może genetycznie
                    przyzwyczajeni są do wyższych dawek, które nam, europejczykom, szkodzą. Na
                    takiej samej zasadzie, jak dieta Eskimosów rozwaliłaby nam wątrobę dokumentnie i
                    mielibyśmy permanentną awitaminozę (prawie żadnych warzywek i owoców).
                    • konrado5 Re: tarczyca a jod 09.05.10, 14:02
                      Poza tym co sądzicie o tym co ten gościu (pod nickiem "Tomek Wilicki") napisał o
                      mleku tutaj (cały wątek):
                      www.hilpers.pl/914938-mleko
                      • junkersica Re: tarczyca a jod 09.05.10, 14:20
                        Ja się zgadzam. Z przetworów mlecznym jem wyłącznie masło i z rzadka (sporadycznie od jakiegoś czasu) odrobinę śmietany.
                        Trochę jest o tym na forum.
                        Poza tym autorki książki "Leczenie chorób tarczycy" twierdzą, że mnóstwo ludzi ma nietolerancje kazeiny nie wiedząc o tym.
                  • konrado5 Re: tarczyca a jod 09.05.10, 13:30
                    junkersica napisała:

                    >
                    > Nie rozumiem, dlaczego uważasz, że Tomakin jest jedynym, który zdoła prawidłowo
                    > odczytać twoje wyniki. Czyli co, tutaj źle je odczytano? W końcu te fora są po
                    > święcone stricte chorobom tarczycy, więc osoby, które tak cierpliwie odpowiadaj
                    > ą na Twoje pytania chyba mają prawo poczuć się teraz urażone wink

                    Chodzi mi o to, że tomakin mnie zachwyca swoją ogromną wiedzą i stał się dla
                    mnie wręcz autorytetem w dziedzinie medycyny i dietetyki i dlatego gdy on powie,
                    że wyniki są dobre i że na pewno nie mam problemów z tarczycą, to da mi pewność.
                    • anka.83 Re: tarczyca a jod 09.05.10, 14:56
                      konrado5 napisał:

                      > Chodzi mi o to, że tomakin mnie zachwyca swoją ogromną wiedzą i stał się dla
                      > mnie wręcz autorytetem w dziedzinie medycyny i dietetyki i dlatego gdy on powie
                      > ,
                      > że wyniki są dobre i że na pewno nie mam problemów z tarczycą, to da mi pewność
                      > .

                      PRZERAŻAJĄCE.



                      "Na planecie ziemia jest tylko jedno zwierze, które żywi się mlekiem -
                      człowiek

                      Jest też tylko jedno zwierzę, które choruje na cukrzycę, nowotwory,
                      miażdżycę, artretyzm, zapalenie jelita grubego, osteoporozę..."

                      Zarówno cukrzyca, jak i nowotwory, artretyzm i miażdżyca występują u zwierząt,
                      zarówno domowych, hodowlanych jak i dzikich.

                      No i inna sprawa - jest tylko jedno zwierzę, którego naturalna długość życia
                      wzrosła przez kilka tysiącleci 2 krotnie i więcej (jeszcze w niedalekim
                      średniowieczu średnia długość życia to było około 30 lat ( więcej:
                      www.wprost.pl/ar/?O=84121). Mleko w naszej kulturze (europejskiej) jest
                      obecne przez DŁUUUUUGI okres czasu (od starożytności sa informacje o spożyciu
                      mleka i serów!), natomiast gwałtowny wzrost zachorowań na nowotwory wiąże się
                      raczej z rozwojem przemysłowym zatrucie środowiska, niezdrowy tryb życia i takie
                      tam - NIE mleko).

                      Jeszcze jedna rzecz. Nigdy, powtarzam, NIGDY nie ufaj bezgranicznie komuś, kto
                      swoją wiedzę uważa za jedyną słuszną. Nikt nie ma wiedzy absolutnej, monopolu na
                      informację - każdy się myli.
                      • stapelia Re: tarczyca a jod 09.05.10, 16:35
                        nie chcę tu rozpoczynać wojny - Tomek kontra reszta świata ale aż mnie poraziło
                        na to co napisał

                        "Tylko nie róbcie tego błędu, nie słuchajcie Stapelii i nie wrzucajcie hormonów
                        tarczycowych! One rozleniwiają tarczycę, a waszym problemem jest - z tego co
                        widzę - to, że tarczyca nie produkuje hormonów, albo też nie są one przetwarzane
                        poza tarczycą. Wrzucenie syntetycznych hormonów sprawi, że tarczyca w ogóle się
                        wyłączy, te leki są jak narkotyki, uzależniają.

                        Po kolei co wymaga tarczyca do pracy:

                        - jod
                        - selen
                        - witamina D
                        - witaminy A, E
                        - cynk (wraz z miedzią)
                        - kwasy omega 3 (i inne tłuszczowe, ale to trójek zazwyczaj brakuje)
                        - brak nadmiaru innych fluorowców, czyli fluoru i bromu

                        Do tego można dorzucić taurynę, karnitynę i glutaminę oraz witaminę B complex,
                        wiadomo że trzeba też uzupełnić b12 której poziom spada przy zaburzeniach
                        tarczycowych.

                        Czytam właśnie o licie, niekiedy ma rewelacyjne działanie, ale jeszcze nie wiem
                        nic pewnego big_grin Wiadomo, że jakoś z tarczycą działa - na pewno duże dawki ją
                        uszkadzają, ale mikrodawki to zupełnie inna sprawa."
                        • junkersica Re: tarczyca a jod 09.05.10, 16:55
                          Stapelio, podasz link do tej dyskusji? Ciekawa jestem tych wyników, których nie chciał widzieć smile
                          • stapelia Re: tarczyca a jod 09.05.10, 16:58
                            vegie.pl/topics80/2515,330.htm podałam do ostatniej strony, trzeba się cofać
                            • anka.83 Re: tarczyca a jod 10.05.10, 12:18
                              „A z objawów - najpierw jak łyknąłem jodu, organizm wyprodukował "z rozpędu" więcej hormonów niż trzeba i walnęła mi lekka nadczynność(...)”. Wg mnie raczej było to tak: nałykał się kolega jodu, jego nadmiar został zmagazynowany w tarczycy, zaczął niszczyć komórki pęcherzykowe, wywaliło b dużo tyreoglobuliny, rozpadającej się na tyroksynę i trójjodotyroninę – I MAMY NADCZYNNOŚĆ.

                              „ (...)i walnęła mi lekka nadczynność, czyli rozdygotane serce (częstoskurcze, szybsze nieco bicie), nerwowość, uczucie "guli" pod gardłem, uczucie gorąca, tzw "zespół niespokojnych nóg", objawy na paznokciach.”

                              Ciekawe, jakie objawy na tych paznokciach on znalazł. Paznokcie rosną dosyć wolno, więc efekt musiałby zobaczyć za miesiąc (wtedy paznokieć jest na tyle daleko od macierzy, że można jako tako ocenić jego konsystencję i powierzchnię). Już pomijam fakt, że wymyślenie nadczynności po samych objawach, bez badan hormonów to tak średnio mądre.

                              „Po kilkunastu godzinach organizm zrobił "kontrę" i obciął całkowicie produkcję hormonów, przez co wpadł znowuż w lekką niedoczynność - zimna, sucha skóra, ogólne uczucie zimna, senność.” Być może niektórzy ludzie mają taką niesamowitą wrażliwość na minimalne zmiany hormonów, że od razu czują objawy. Ale w suchą skórę po kilkunastu godzinach NIE UWIERZ Ę. Dlaczego? Bo hormony tarczycy nie zadziałają na martwy już naskórek, tylko na komórki skóry będące akurat grubo pod naskórkiem (żywe, wciąż rozwijające się). Ta żywa warstwa, zanim wyjdzie na powierzchnię i stanie się naskórkiem, to musi minąć duuuuużo więcej czasu niż kilkanaście godzin. Przez kilkanaście godzin to nawet sama warstwa naskórka się nie złuszczy!


                              TRZĘSIE MNIE, jak czytam takie głupoty pseudofachowców i nie wiem, czy psychicznie wytrzymam do końca całego wątku - to była dopiero 1 strona.
                              !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              • anka.83 Re: tarczyca a jod 10.05.10, 12:38
                                Przepraszam, trochę mnie poniosło.
                                Nie zdenerwowałabym się, gdyby facet pisał na zasadzie "zacząłem się
                                czuć tak a tak, więc może/osobiście podejrzewam/tak sobie myślę/, że
                                jod pomógł tarczycy produkować hormony".
                                Nie można tak autorytarnie się wypowiadać na podstawi 1osobowego
                                eksperymentu i zwykłych przypuszczeń, bo potem wchodzi na forum taki na
                                przykład konrado, widzi ten wpis i myśli "woooow, co za mocny gość..."
                                • czuk1 Re: tarczyca a jod 28.09.10, 10:58


                                  Może coś wniosę do dyskusji opisując swój przypadek o stanie mojego zdrowia po jodowaniu.
                                  Odbyło się ono w Zakładzie Medycyny Nuklearnej 4.VI.
                                  W ciągu tygodnia miałem lekki ból w kilku miejsca wola tarczycowego. Udałem się do lekarza. Po wykonaniu badań hormonów tarczycy okazało się, że wróciła nadczynność. Zastosowany został Metizol w dawkach co raz mniejszej, po analizie kolejnych badań hormonów tarczycy. W stanie leczenia Metizolem ,pół tabletki 2 x dziennie , pojechałem do lekarza do miasta wojewódzkiego ( IMW) ustalona została (na podstawie tych wyników) kuracja Metizolem ale już 0,5 j Metizolu co drugi dzień. Lekarz skierował mnie na badania kompleksowe do Kliniki Instytutu (bo mam cukrzycę, nadciśnienie, arytmię, kamicę nerkową ...)
                                  Na koniec badań lekarze kliniki podjęli decyzje aby zaniechać brania Metizolu i aby na zgłosić się do lekarza (z wynikami badań hormonów tarczycy) za 3 miesiące. Stan hormonów aktualny - 2.19 TSH, fT4 - 15,4 pmol/l ,fT3 - 4.88 pmol/l. Oznaczało by to, że radio jodowanie udało się. Jeszcze wspomnę tylko, że wynik biopsji będzie znany za kilka dni. I to, że lekarz wykonujący w Klinice USG tarczycy poinformował mnie, że wiele guzków jest nadal aktywnych.

                                  To nawiazując do tego co anka.83 napisała:

                                  > Przepraszam, trochę mnie poniosło.
                                  > Nie zdenerwowałabym się, gdyby facet pisał na zasadzie "zacząłem się
                                  > czuć tak a tak, więc może/osobiście podejrzewam/tak sobie myślę/, że
                                  > jod pomógł tarczycy produkować hormony".
                                  > Nie można tak autorytarnie się wypowiadać na podstawi 1osobowego
                                  > eksperymentu i zwykłych przypuszczeń, bo potem wchodzi na forum taki na
                                  > przykład konrado, widzi ten wpis i myśli "woooow, co za mocny gość..."
      • riotgirl76 Re: tarczyca a jod 06.07.10, 23:05
        Cos z innej beczki - czy przy hashi moze zaszkodzić maseczka algowa,
        położona na twarz? Uraczyłam sie nia parokrotnie, wydaje mi sie, ze
        dość mocno mi zaszkodziła - pojawiła sie "gula" w gardle, i nie
        czułam sie najlepiej - z drugiej strony, mógł to byc wynik złego
        ustawienia hormonów, które staram sie teraz "odkrecić"
        • kasiahashi Re: tarczyca a jod 07.07.10, 07:15
          Zgodnie z moja wiedzą maski "bez popychacza" tzn nie wtłączanae do
          skóry pradem czy np. ultradźwiękami - dziaąłja na jej powierzchni
          tzn , na warstwie martwej , czasem pierwszej żywej komórek naskórka.
          Nie przenikają do warstw żywych skóry i do warstwy podskórnej, w
          której są naczynia krwionośne i limfatyczne..... to bardzo
          uproszczone , ale wyobraź sobie ,że każdy coś na twarz napapra i to
          przenika do organizmu - katastrofa. Jedna z pierwszych funkcji skóry
          to ochrona smile także przed maskami i kremami. Poprawiamy kondycję
          skóry poprawiając nawilżenie i kondycję naskórka....
          niewykluczone ,że ta maska mogłą Cię uczulić ale to raczej
          powierzchniowo - nie łączyłabym jej z "gulą" w gardle .... mie
          się "gula" tez pojawiła - a hormony spadły sad ( u mnie wszystkie tsh
          i 3 i 4 - ale o tym innym razem) miłego dnia K

          acha i inna bajka jeśli miałaś maskę pod jono - lub sono- forezą -
          wtedy składniki aktywne z preparatu przenikają nawet do skóry
          właściwej i mogą zadziałać także na organizm....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka