idaeadegeneraria
05.05.10, 16:00
Witam,
Mając lat naście leczyłam się na niedoczynność tarczycy i brałam Letrox i
później Euthyrox. Mniej więcej 4 lata temu lekarz stwierdził, że jestem zdrowa
i zaprzestał leczenia.
Zaniepokojona swoim zdrowiem w zeszłym roku zrobiłam sobie badanie krwi:
TSH 3.90 norma: 0.27 - 4.20
FT4 1.09 norma: 0.93 - 1.70
FT3 2.50 norma: 2.57 - 4.43
w kwietniu b.r. zrobiłam ponownie:
TSH 4.86 norma: 0.27 - 4.20
FT4 1.18 norma: 0.93 - 1.70
FT3 2.58 norma: 2.57 - 4.43
Zaniepokojona podwyższonym TSH zrobiłam usg tarczycy.
"Lewy płat tarczycy ok. 52x20x19 mm / 10.3 cm3
Prawy płat ok. 57,6x23,5x21 mm / 15cm3
W obrębie obu płatów bardzo liczne nieregularnego kształtu guzki lite
hipoechogeniczne o wym. do 6x4 mm, poza tym struktura jednorodna. W obrębie
cieśni od strony prawej guzek hipoechogeniczny ok. 11x3,6 mm.
Nie znaleziono patologicznych węzłów chłonnych w okolicy dużych naczyń szyi."
dla porównania w 2006, czyli na koniec leczenia wynik wyglądał tak:
"Lewy płat tarczycy o wymiarach 44x12x18 mm
Prawy płat tarczycy o wymiarach 42x10x20 mm
Cieśń szerokości ok. 4mm
Echostruktura miąższu tarczycy niejednorodna, bez zmian ogniskowych. Tchawica
nieprzemieszczona."
Wizytę u endokrynologa mam dopiero za dwa tygodnie i zastanawiam się, czy
zrobić sobie jakieś dodatkowe badanie krwi. W Waszym teście na niedoczynność
wyszło mi, że mam 34 punkty, co mnie wcale nie dziwi. Dodatkowo mój tata ma
przerośniętą tarczycę, a u mamy prawie zanikła.
Jeśli chodzi o objawy psycho-fizyczne to mam zupełnie standardowe, takie jak
przed leczeniem hormonami kilka lat temu. Może jedynie doszło nadmierne
wypadanie włosów, które jest dla mnie zupełnie nowym problemem.
Zastanawiam się czy jest sens robić dodatkowe badania krwi jeszcze przed
wizytą u endokrynologa. Idę do niego pierwszy raz, nie wiem czy sam wyjdzie z
taką inicjatywą. Zastanawiałam się nad badaniami pod kątem Hashimoto, jednak
ta powiększona tarczyca zbija mnie z tropu.
Możecie coś poradzić?